Enterotoksemia u kóz – nagłe upadki w stadzie

Enterotoksemia u kóz to jedna z tych chorób, które pojawiają się nagle, często bez wyraźnego ostrzeżenia, a ich pierwszym objawem bywa… martwe zwierzę w kojcu. Dla wielu hodowców to ogromny szok i poczucie bezradności. Tymczasem przy odpowiedniej profilaktyce można w dużym stopniu ograniczyć ryzyko nagłych upadków w stadzie. Poniższy tekst omawia, czym jest enterotoksemia, jak jej zapobiegać, jak postępować przy podejrzeniu choroby oraz co można zrobić w codziennej praktyce, aby utrzymać stado w jak najlepszej kondycji.

Czym jest enterotoksemia u kóz i skąd się bierze?

Enterotoksemia, nazywana też zatruciem przewodu pokarmowego, to choroba wywoływana przez toksyny produkowane przez bakterie Clostridium, głównie Clostridium perfringens typu C i D. Bakterie te naturalnie występują w przewodzie pokarmowym zdrowych kóz i zazwyczaj nie powodują choroby. Problem zaczyna się wtedy, gdy nastąpi gwałtowne namnożenie drobnoustrojów i masowe wytwarzanie toksyn. Wtedy toksyny przedostają się do krwi i wywołują ciężkie, często śmiertelne uszkodzenia jelit oraz innych narządów.

Enterotoksemia jest typową chorobą związaną z błędami żywienia: nadmiarem łatwo fermentujących węglowodanów, zbyt dużą ilością pasz treściwych, nagłymi zmianami dawki pokarmowej lub jakości paszy. Szczególnie narażone są intensywnie żywione kozły opasowe, koźlęta na szybkim tuczu, ale także wysoko wydajne kozy mleczne otrzymujące znaczne ilości pasz treściwych.

Warto podkreślić, że sama obecność bakterii Clostridium w jelicie nie jest problemem – są one naturalnym elementem mikroflory. Do rozwinięcia choroby potrzebny jest ciąg niekorzystnych zdarzeń: nieprawidłowe żywienie, stres, nagła zmiana dawki, gorsza odporność zwierzęcia. Rolnik ma więc realny wpływ na to, czy dojdzie do nagłych upadków w stadzie.

Mechanizm choroby – co dzieje się w organizmie kozy?

Aby zrozumieć, jak zapobiegać enterotoksemii, warto wiedzieć, co dzieje się w jelitach i całym organizmie kozy w momencie rozwoju choroby. Bakterie Clostridium są beztlenowcami – najlepiej czują się tam, gdzie jest mało tlenu, a dużo pożywienia. Do takiej sytuacji dochodzi szczególnie wtedy, gdy koza dostanie jednorazowo dużą dawkę łatwo fermentującej paszy: ziarna zbóż, granulatu, paszy wysokoskrobiowej, ale także bardzo soczystej, młodej zielonki.

W jelitach dochodzi do zaburzenia równowagi mikroflory. Bakterie Clostridium zaczynają się gwałtownie namnażać, wykorzystując nadmiar składników pokarmowych. W efekcie produkują ogromne ilości toksyn. Te toksyny uszkadzają śluzówkę jelit, powodują miejscowe krwawienia, martwicę, a także przedostają się do krwiobiegu. Działają jak silna trucizna dla całego organizmu, prowadząc do wstrząsu, zaburzeń krążenia, pracy serca i mózgu.

U młodych koźląt obraz choroby bywa nieco inny – ściana jelita jest cieńsza i bardziej wrażliwa, dlatego objawy mogą pojawić się bardzo gwałtownie, często bez wcześniejszych, wyraźnie dostrzegalnych sygnałów. U dorosłych kóz choroba czasem rozwija się odrobinę wolniej, ale i tak od pierwszych objawów do śmierci może minąć zaledwie kilka godzin.

W sytuacji, gdy dodatkowo dochodzi stres (transport, zmiana grupy, odsadzenie koźląt, upały) lub inna choroba obniżająca odporność, ryzyko rozwoju enterotoksemii zdecydowanie rośnie. To dlatego profilaktyka musi uwzględniać zarówno paszę, jak i warunki utrzymania oraz ogólną kondycję stada.

Objawy enterotoksemii – na co rolnik powinien zwrócić uwagę?

Najbardziej dramatyczny przebieg enterotoksemii to tzw. postać nadostra. W praktyce wygląda to tak, że rano przychodzisz do obory, a jedna lub kilka kóz leży martwa, bez wcześniejszych, wyraźnych oznak choroby. Jest to szczególnie częste u szybko rosnących koźląt lub zwierząt intensywnie żywionych. Mimo to warto znać objawy, które mogą poprzedzać nagły pad:

  • nagłe osowienie, niechęć do ruchu, odstawanie od stada,
  • utrata apetytu lub wyraźne jego zmniejszenie,
  • bolesność brzucha – koza często spogląda na brzuch, niechętnie się porusza, napina mięśnie,
  • biegunka, czasem z domieszką krwi lub śluzu, o bardzo nieprzyjemnym zapachu,
  • przyspieszony oddech i tętno, podwyższona temperatura ciała lub wręcz przeciwnie – wstrząs i ochłodzenie kończyn,
  • objawy nerwowe: chwiejny chód, niezborność, drgawki, przewracanie się na bok, odginanie szyi do tyłu.

W formie podostrej lub przewlekłej choroba może przebiegać mniej spektakularnie, ale prowadzić do zahamowania wzrostu, chudnięcia, słabszej kondycji, słabszej mleczności. Takie przypadki są jednak trudniejsze do jednoznacznego rozpoznania bez badań laboratoryjnych.

Jeśli w krótkim czasie obserwujesz w stadzie więcej niż jeden nagły upadek, szczególnie u młodych zwierząt lub intensywnie żywionych, enterotoksemia powinna być jednym z pierwszych podejrzeń. Szybki kontakt z lekarzem weterynarii, zabezpieczenie padłych sztuk do sekcji oraz przeanalizowanie dawki pokarmowej to kluczowe działania w takiej sytuacji.

Diagnostyka – jak potwierdza się enterotoksemię?

Diagnoza opiera się na połączeniu kilku elementów: objawów klinicznych, obrazu sekcyjnego oraz wyników badań laboratoryjnych. Rolnik, który podejrzewa enterotoksemię, powinien jak najszybciej:

  • powiadomić lekarza weterynarii i opisać dokładnie wszystkie obserwacje (wiek zwierząt, sposób żywienia, nagłe zmiany w dawce, warunki w ostatnich dniach),
  • zabezpieczyć zwłoki padłego zwierzęcia w chłodnym miejscu, najlepiej do przeprowadzenia sekcji w krótkim czasie,
  • nie wyrzucać ani nie zakopywać od razu zwłok – to uniemożliwia potwierdzenie przyczyny zgonu.

Podczas sekcji lekarz może zaobserwować charakterystyczne zmiany w jelitach: przekrwienie, krwotoczne zapalenie, obrzęk, ogniska martwicy. Jednak ostateczne potwierdzenie choroby daje wykrycie toksyn Clostridium w treści jelitowej lub innych materiałach. Takie badania wykonują wyspecjalizowane laboratoria.

W praktyce terenowej często podejmuje się decyzji na podstawie obrazu klinicznego i sekcyjnego oraz wywiadu żywieniowego, szczególnie gdy śmiertelność jest duża, a obraz zmian pasuje do enterotoksemii. Wówczas wprowadza się szczepienia, modyfikację żywienia i leczenie wspomagające w stadzie, bez czekania na pełne wyniki laboratoryjne, które mogą pojawić się z opóźnieniem.

Leczenie enterotoksemii – co można zrobić, gdy choroba już wybuchła?

Leczenie enterotoksemii jest trudne i nie zawsze skuteczne, głównie dlatego, że choroba rozwija się bardzo szybko. W wielu przypadkach, szczególnie przy nadostrym przebiegu, pierwszym objawem jest śmierć zwierzęcia. Mimo to, u części kóz, które jeszcze żyją i wykazują dopiero początki objawów, można spróbować intensywnej terapii:

  • podanie surowicy przeciwko toksynom Clostridium (jeśli jest dostępna) – najlepiej jak najszybciej po zauważeniu objawów,
  • antybiotyki działające na bakterie beztlenowe (dobór i dawkę ustala lekarz),
  • płynoterapia – kroplówki dożylne lub podskórne, aby zapobiec odwodnieniu i wstrząsowi,
  • leki przeciwzapalne i przeciwbólowe, wspierające krążenie,
  • głodówka lub tylko minimalne żywienie przez krótki czas, następnie bardzo ostrożne wprowadzanie lekkostrawnych pasz objętościowych.

Nie należy samodzielnie eksperymentować z lekami bez konsultacji z lekarzem weterynarii. Nieprawidłowo dobrane antybiotyki lub dawki mogą zaszkodzić, a nie pomóc. Zawsze ważna jest także izolacja chorych sztuk, aby zmniejszyć stres pozostałych zwierząt i ułatwić indywidualną opiekę.

W przypadku dużej liczby upadków leczenie pojedynczych zwierząt ma często ograniczone znaczenie ekonomiczne. Najważniejsza staje się natychmiastowa zmiana systemu żywienia, ograniczenie pasz treściwych, zapewnienie dobrego jakościowo siana oraz wdrożenie programu szczepień, o czym będzie mowa w dalszej części.

Profilaktyka nr 1: prawidłowe żywienie kóz

Najskuteczniejszą bronią przeciwko enterotoksemii jest mądre, stabilne i przemyślane żywienie. Clostridium wykorzystuje każdą gwałtowną zmianę w dawce pokarmowej i każdy nadmiar łatwo fermentującej paszy. W praktyce oznacza to kilka podstawowych zasad, które powinny stać się codzienną rutyną w gospodarstwie:

  • Stopniowe wprowadzanie nowych pasz – każda zmiana, czy to przejście z siana na pastwisko, czy zwiększenie ilości zboża w dawce, powinna trwać co najmniej 7–10 dni. Zaczynaj od małych ilości, codziennie minimalnie zwiększając udział nowej paszy.
  • Unikanie nagłych skoków ilości pasz treściwych – jeśli musisz zwiększyć ilość zboża lub mieszanki, rób to powoli, dzieląc paszę na kilka mniejszych porcji w ciągu dnia.
  • Zawsze dobry dostęp do pasz objętościowych – siano lub dobra zielonka powinny być podstawą żywienia. Pasze treściwe są dodatkiem, nie odwrotnie.
  • Kontrola jakości pasz – spleśniałe, zawilgocone, zagrzane pasze nie tylko drażnią przewód pokarmowy, ale też ułatwiają rozwój bakterii i pogłębiają zaburzenia trawienia.
  • Unikanie nagłego wypasu na bardzo bujnej, mokrej trawie – kozy wypuszczone po raz pierwszy na młodą, soczystą runię mogą w krótkim czasie pobrać duże ilości łatwo fermentującej masy, co zwiększa ryzyko enterotoksemii i wzdęć.

W praktyce prostą metodą zmniejszenia ryzyka jest podanie kóz do siana przed wypuszczeniem na pastwisko. Najedzone zwierzęta nie rzucają się tak łapczywie na młodą trawę. W przypadku intensywnego żywienia paszami treściwymi warto rozważyć podział dziennej dawki na trzy mniejsze posiłki zamiast jednego lub dwóch dużych.

Szczepienia – kluczowy element ochrony stada

Oprócz żywienia, niezwykle ważną rolę w profilaktyce enterotoksemii odgrywają szczepionki przeciwko toksynom Clostridium. Na rynku dostępne są preparaty wieloskładnikowe (tzw. szczepionki przeciwko chorobom wywoływanym przez różne typy Clostridium), często stosowane także u owiec. Wiele z nich można z powodzeniem używać u kóz – decyzję o wyborze preparatu podejmuje lekarz weterynarii.

Ogólne zasady szczepień są następujące:

  • podstawowe szczepienie wykonuje się dwukrotnie, z odstępem kilku tygodni (najczęściej 3–4 tygodnie),
  • następnie konieczne jest szczepienie przypominające co 6–12 miesięcy (często raz w roku, przed okresem zwiększonego ryzyka, np. przed intensywnym wypasem czy przed okresem intensywnego żywienia),
  • kozy ciężarne szczepi się zwykle w ostatnich tygodniach ciąży, aby przeciwciała trafiły do siary – w ten sposób chroni się nowo narodzone koźlęta,
  • koźlęta można szczepić zgodnie ze schematem ustalonym z lekarzem, biorąc pod uwagę termin szczepień matek.

Należy pamiętać, że szczepionka nie zwalnia z obowiązku właściwego żywienia i dobrych warunków utrzymania. Jest ona narzędziem wzmacniającym mechanizmy obronne organizmu, ale przy poważnych błędach w dawkowaniu paszy i skrajnych sytuacjach stresowych nawet zaszczepione stado może być zagrożone. Mimo to, w praktyce szczepienia radykalnie zmniejszają liczbę nagłych upadków i ograniczają straty ekonomiczne.

Warunki utrzymania i czynniki dodatkowe

Enterotoksemia nie jest chorobą zakaźną w takim znaczeniu jak np. pryszczyca – nie „przenosi się” bezpośrednio z jednej kozy na drugą. Jednak wspólne warunki utrzymania i żywienia sprawiają, że często dotyczy kilku lub kilkunastu sztuk naraz. Warto zwrócić uwagę na kilka elementów:

  • przeciążenie kojców – zbyt duża liczba kóz na małej powierzchni zwiększa stres, utrudnia równomierny dostęp do paszy i sprzyja walkom przy żłobie,
  • niewystarczająca liczba miejsc przy stole paszowym – słabsze zwierzęta pobierają paszę szybko i łapczywie, a często też w większej ilości jednorazowo, co sprzyja zaburzeniom trawiennym,
  • brak stałego dostępu do czystej wody – ogranicza prawidłowe trawienie i funkcjonowanie przewodu pokarmowego,
  • złe warunki mikroklimatu: wilgoć, przeciągi, duże wahania temperatury – osłabiają odporność i zwiększają podatność na choroby.

Rolnik powinien stale obserwować swoje stado i reagować na sygnały przeciążenia systemu: nadmierne brudzenie się legowisk, częste kaszle, wzmożoną agresję przy karmieniu, szybkie „znikanie” paszy ze stołu. Poprawa dobrostanu nie tylko ogranicza ryzyko enterotoksemii, ale wpływa też na lepszy przyrost masy, wyższą mleczność i ogólną długowieczność kóz.

Enterotoksemia u koźląt – szczególnie wrażliwa grupa

Koźlęta są wyjątkowo narażone na groźne skutki enterotoksemii. Ich układ pokarmowy dopiero się rozwija, a bariery ochronne w jelicie nie są jeszcze w pełni wykształcone. Nawet niewielkie zaburzenia w dawce pokarmowej czy jakości mleka mogą doprowadzić do gwałtownego namnażania Clostridium. Dlatego przy odchowie młodzieży szczególną uwagę trzeba zwrócić na kilka aspektów:

  • odpowiednią ilość i jakość siary w pierwszych godzinach życia – siara to nie tylko pokarm, ale także przeciwciała chroniące przed chorobami,
  • stopniowe wprowadzanie pasz stałych, bez nagłego przenoszenia z mleka na pełną dawkę stałą,
  • unikanie „przekarmiania” mlekiem czy preparatami mlekozastępczymi, zwłaszcza rzadko, ale w dużych porcjach,
  • utrzymywanie kojców dla koźląt w czystości i suchości, regularna wymiana ściółki.

W przypadku koźląt zalecane jest też odpowiednio zaplanowane szczepienie matek, aby maluchy otrzymały jak najwięcej przeciwciał w siarze. W dużych stadach, gdzie doświadcza się powtarzających się problemów z enterotoksemią, rozważa się także bezpośrednie szczepienie młodzieży, zgodnie z zaleceniami lekarza.

Praktyczne wskazówki dla rolnika – jak ograniczyć ryzyko nagłych upadków?

Podsumowując praktyczne aspekty profilaktyki enterotoksemii u kóz, można stworzyć swego rodzaju listę kontrolną. Warto regularnie zadawać sobie pytania:

  • Czy zmieniam pasze stopniowo, na przestrzeni co najmniej tygodnia, a nie z dnia na dzień?
  • Czy mam stabilny, powtarzalny schemat karmienia, czy raczej żywię kóz „jak się trafi”?
  • Czy jakość mojego siana, kiszonki i pasz treściwych jest dobra – bez pleśni i przegrzania?
  • Czy zwierzęta mają stały dostęp do czystej wody?
  • Czy stado jest szczepione przeciwko chorobom Clostridium zgodnie z ustalonym kalendarzem?
  • Czy utrzymuję prawidłowe zagęszczenie w kojcach i wystarczającą liczbę miejsc przy stole paszowym?
  • Czy reaguję na pierwsze sygnały problemów trawiennych – biegunki, wzdęcia, nagłe chudnięcie?

Systematyczne przeglądanie tych punktów pomaga wychwycić błędy, zanim dojdzie do tragedii w postaci nagłych upadków. Odpowiedzialny hodowca wie, że profilaktyka jest tańsza i mniej stresująca niż leczenie oraz straty w stadzie.

Współpraca z lekarzem weterynarii i dokumentacja w stadzie

W zarządzaniu chorobami takimi jak enterotoksemia ogromne znaczenie ma współpraca z zaufanym lekarzem weterynarii, który zna specyfikę gospodarstwa. Warto zadbać o:

  • regularne przeglądy zdrowotne stada,
  • wspólne planowanie profilaktyki szczepiennej,
  • konsultację zmian systemu żywienia – zwłaszcza jeśli przechodzisz na intensywniejszy chów,
  • dokumentowanie przypadków chorób i upadków – daty, objawy, ewentualne wyniki badań.

Prowadzenie nawet prostego zeszytu z zapiskami (data, numer zwierzęcia, objawy, okoliczności, zmiany w żywieniu) ułatwia później analizę i wyciąganie wniosków. Dla lekarza weterynarii to cenne źródło informacji, dzięki któremu może trafniej zaproponować program profilaktyki i ewentualne badania dodatkowe.

Znaczenie enterotoksemii dla opłacalności produkcji kóz

Enterotoksemia to nie tylko problem zdrowotny, ale także poważne obciążenie ekonomiczne dla gospodarstwa. Nagły upadek dorosłej kozy mlecznej to strata zwierzęcia, utracona produkcja mleka, a często także koszt zakupu nowej sztuki lub wychowania następczyni. W przypadku koźląt tracisz potencjalne zwierzęta hodowlane lub opasowe, w które włożyłeś już pracę i paszę.

W stadach o wyższej skali problemu często widoczna jest także gorsza wydajność pozostałych kóz – stres, zaburzenia żwacza, nawracające biegunki, nieoptymalne wykorzystanie paszy. Wszystko to przekłada się na mniejszą opłacalność produkcji. Tymczasem koszt szczepień i rozsądnego zaplanowania żywienia jest zwykle niewielki w porównaniu z utratą nawet kilku sztuk dorosłych zwierząt w sezonie.

Warto więc traktować wydatki na profilaktykę nie jako dodatkowy koszt, ale jako inwestycję w stabilność i bezpieczeństwo produkcji. Przewidywalne, zdrowe stado pozwala planować sprzedaż mleka, koźląt czy mięsa bez niespodzianek w postaci nagłych strat.

Inne choroby, które mogą przypominać enterotoksemię

Na koniec trzeba wspomnieć, że nie każda nagła śmierć kozy czy biegunka musi oznaczać enterotoksemię. Istnieje wiele innych chorób, które mogą dawać podobne objawy, jak:

  • kokcydioza – szczególnie u młodych kóz, objawiająca się biegunką, wychudzeniem, a czasem upadkami,
  • wzdęcia i kwasica żwacza – często powiązane z błędami żywienia, ale dotyczące raczej żwacza niż jelit,
  • zatrucia roślinami lub toksynami pleśniowymi,
  • inne choroby bakteryjne jelit.

Dlatego tak istotne są sekcje padłych zwierząt oraz, w miarę możliwości, badania laboratoryjne. Tylko znając prawdziwą przyczynę problemu, można skutecznie zadziałać. W przeciwnym razie ryzykujesz, że będziesz walczył nie z tym wrogiem, co trzeba – np. leczył kokcydiozę, gdy w stadzie szerzy się enterotoksemia, lub odwrotnie.

FAQ – najczęstsze pytania rolników o enterotoksemię u kóz

Czy enterotoksemia jest zaraźliwa z kozy na kozę?

Enterotoksemia nie jest typową chorobą zakaźną przenoszącą się jak wirus grypy. Bakterie Clostridium są obecne w jelitach wielu zdrowych kóz. Choroba wybucha wtedy, gdy dojdzie do gwałtownego namnażania tych bakterii i produkcji toksyn, najczęściej wskutek błędów żywienia lub nagłych zmian w dawce. Dlatego jeśli kilka kóz choruje naraz, zwykle winne są wspólne warunki żywienia, a nie bezpośrednie „zarażenie”.

Jak często powinienem szczepić kozy przeciwko enterotoksemii?

Standardowo stosuje się dwukrotne szczepienie podstawowe, w odstępie około 3–4 tygodni, a następnie szczepienia przypominające raz w roku. Często poleca się ich wykonanie przed okresem zwiększonego ryzyka, np. przed intensywnym wypasem czy zwiększeniem dawek pasz treściwych. U kóz ciężarnych ważne jest szczepienie w końcówce ciąży, aby przeciwciała trafiły do siary. Dokładny schemat warto ustalić z lekarzem, biorąc pod uwagę sytuację w konkretnym stadzie.

Czy samo dobre żywienie wystarczy, żeby uniknąć enterotoksemii?

Prawidłowe żywienie to podstawa profilaktyki i w wielu małych stadach, przy niewielkim udziale pasz treściwych, może mocno ograniczyć ryzyko choroby. Jednak w intensywnej produkcji, przy większych dawkach zbóż czy granulatu, sama korekta dawki nie zawsze wystarczy. Wtedy zaleca się połączenie rozsądnego żywienia ze szczepieniami przeciw Clostridium. Taki „podwójny parasol” ochronny zmniejsza ryzyko nagłych upadków praktycznie do minimum.

Co zrobić, gdy znajdę martwą kozę bez wcześniejszych objawów?

Przede wszystkim nie wyrzucaj ani nie zakopuj od razu zwłok. Zabezpiecz ciało w chłodnym miejscu i skontaktuj się z lekarzem weterynarii. Opisz dokładnie sposób żywienia, ostatnie zmiany w dawce i ewentualne inne niepokojące objawy w stadzie. Lekarz może zalecić sekcję i pobranie próbek do badań. Dzięki temu dowiesz się, czy przyczyną była enterotoksemia, czy inny problem. Pozwoli to dobrać skuteczne działania zapobiegawcze dla reszty stada.

Czy człowiek może zarazić się enterotoksemią od kóz?

Enterotoksemia, w takiej formie jak występuje u kóz, nie jest uznawana za klasyczną chorobę odzwierzęcą zagrażającą bezpośrednio ludziom. Człowiek nie „zaraża się” tą jednostką od swoich zwierząt. Mimo to zawsze należy zachowywać podstawowe zasady higieny: mycie rąk po kontakcie z chorymi lub padłymi kozami, używanie rękawic przy sekcjach czy usuwaniu zwłok, właściwa utylizacja padliny. Chroni to przed innymi zakażeniami i podnosi ogólny poziom bioasekuracji w gospodarstwie.

Powiązane artykuły

Choroby skóry u drobiu – przyczyny i leczenie

Choroby skóry u drobiu to jeden z najczęstszych problemów spotykanych w kurnikach przyzagrodowych i większych fermach. Z pozoru niegroźne zaczerwienienia czy ubytki upierzenia mogą w krótkim czasie przerodzić się w poważne schorzenia obniżające nieśność, przyrosty masy ciała oraz ogólną kondycję stada. Znajomość najczęstszych chorób skóry, ich objawów oraz skutecznych metod profilaktyki i leczenia pozwala uniknąć strat ekonomicznych oraz poprawia dobrostan…

Zespół wyniszczenia poubojowego (PMWS)

Zespół wyniszczenia poubojowego (PMWS) to jedna z najważniejszych chorób świń, z którą w ostatnich latach mierzą się hodowcy na całym świecie. Dla rolnika oznacza to nie tylko zwiększone padnięcia prosiąt i warchlaków, ale także słabsze przyrosty, gorsze wykorzystanie paszy oraz spadek opłacalności produkcji. Zrozumienie przyczyn, objawów i sposobów zapobiegania PMWS pozwala lepiej chronić stado, szybciej reagować na pierwsze sygnały choroby…

Ciekawostki rolnicze

Rekordowa wydajność soi z hektara

Rekordowa wydajność soi z hektara

Największe farmy bydła w Argentynie

Największe farmy bydła w Argentynie

Gdzie uprawia się najwięcej czosnku?

Gdzie uprawia się najwięcej czosnku?

Najdroższa ładowarka teleskopowa w rolnictwie

Najdroższa ładowarka teleskopowa w rolnictwie

Największe gospodarstwa rolne we Francji

Największe gospodarstwa rolne we Francji

Rekordowa liczba kur niosek w jednym gospodarstwie

Rekordowa liczba kur niosek w jednym gospodarstwie