Jak ograniczyć osypywanie nasion rzepaku przed zbiorem

Ograniczenie osypywania nasion rzepaku przed zbiorem to jeden z kluczowych warunków opłacalnej produkcji. Każdy rolnik wie, jak bolesne są straty widoczne gołym okiem na glebie za kombajnem, ale prawdziwa „utracona plonność” często pozostaje niewidoczna. Skuteczne zabezpieczenie łuszczyn przed pękaniem wymaga przemyślanej strategii: odpowiedniego doboru odmiany, właściwego prowadzenia łanu przez cały sezon, optymalnego terminu oraz techniki zbioru, a także – coraz częściej – stosowania antywylegaczy i środków poprawiających elastyczność łuszczyn. Poniższy tekst zbiera praktyczne wskazówki oraz najważniejsze informacje, na które warto zwrócić uwagę, planując ograniczenie strat nasion przed zbiorem.

Biologia łuszczyny rzepaku i przyczyny osypywania nasion

Zrozumienie mechanizmu pękania łuszczyn to podstawa skutecznego ograniczania strat. Łuszczyna rzepaku jest organem o bardzo specyficznej budowie: zbudowana jest z dwóch klap, które w fazie dojrzałości fizjologicznej ulegają silnemu naprężeniu i rozchylają się, wyrzucając nasiona. Taki mechanizm ma sens z punktu widzenia rośliny, ale z perspektywy rolnika oznacza poważne straty. Im bardziej sucha łuszczyna, tym większa jej kruchość i podatność na pękanie, zwłaszcza pod wpływem wiatru, gradu czy kontaktu z hederem kombajnu.

Kluczowym elementem w budowie łuszczyny jest tzw. warstwa odcinająca, wyspecjalizowana tkanka pomiędzy szwem a ścianką łuszczyny. W miarę dojrzewania zmiany biochemiczne w tej strefie prowadzą do osłabienia spojenia, co umożliwia samoczynne otwieranie się łuszczyny. Warunki środowiskowe, takie jak naprzemienne okresy suszy i wilgoci, dodatkowo zwiększają naprężenia mechaniczne. W wyniku tego nawet niewielki wstrząs – przejazd maszyny, silniejszy podmuch wiatru – może doprowadzić do pękania setek łuszczyn w łanie.

Największe straty nasion występują zwykle w okresie dojrzałości technicznej oraz w czasie bezpośredniego zbioru. Zbyt długie czekanie z wjazdem kombajnu, szczególnie przy wysokiej temperaturze i niskiej wilgotności powietrza, powoduje stopniowe osypywanie się nasion jeszcze przed wejściem w pole. Z kolei zbyt wczesny zbiór, przy znacznej wilgotności nasion, prowadzi do pogorszenia jakości plonu, konieczności intensywnego dosuszania oraz podwyższonego udziału zanieczyszczeń i zielonych nasion.

Równie istotnym czynnikiem jest wyleganie łanu. Rośliny położone na glebie są znacznie bardziej narażone na uszkodzenia mechaniczne i wahania wilgotności. Łuszczyny leżące nisko nad podłożem są też bardziej podatne na choroby, m.in. szarą pleśń, które osłabiają ich strukturę. Dodatkowo, przy wyleganiu kombajn musi pracować agresywniej i niżej, co zwiększa potrącanie roślin i straty nasion. Dlatego ograniczanie wylegania jest bezpośrednio powiązane z ochroną przed osypywaniem.

Nie można również pominąć wpływu patogenów i szkodników. Zgnilizna twardzikowa, sucha zgnilizna kapustnych czy czerń krzyżowych uszkadzają tkanki łuszczyny, czyniąc je bardziej podatnymi na pękanie. Szkodniki, takie jak chowacz podobnik czy pryszczarek kapustnik, nakłuwając łuszczyny, tworzą dodatkowe „punkty zapalne”, w których dochodzi do mechanicznego osłabienia struktury i wcześniejszego rozwarcia. Skuteczna ochrona fungicydowa i insektycydowa wpływa więc bezpośrednio na poziom strat plonu.

Znaczenie doboru odmiany i agrotechniki dla ograniczenia osypywania

Współczesna hodowla rzepaku kładzie coraz większy nacisk na cechy związane z odpornością na pękanie łuszczyn. Na rynku dostępne są odmiany, których łuszczyny charakteryzują się zwiększoną elastycznością i grubszymi ściankami, dzięki czemu lepiej znoszą długotrwałe nasłonecznienie oraz wahania wilgotności. W praktyce polowej różnice między odmianami mogą oznaczać kilka procent plonu więcej lub mniej w zależności od pogody i terminu zbioru. Warto analizować wyniki doświadczeń PDO i niezależnych badań, zwracając uwagę nie tylko na plon, ale też na informacje o skłonności do osypywania.

Przy wyborze odmiany nie można pomijać jej wysokości, wigoru wzrostu oraz podatności na wyleganie. Odmiany zbyt wysokie, o słabym ulistnieniu i cienkich łodygach, w warunkach intensywnego nawożenia azotem są szczególnie podatne na położenie się łanu. Zastosowanie regulatorów wzrostu pozwala ograniczyć ten problem, ale najlepiej jest wybrać odmianę o z natury dobrym pokroju – dość niską, z mocną łodygą i dobrze rozgałęzioną. W ten sposób łączymy potencjał plonowania ze stabilnością łanu, co przekłada się na mniejsze straty przy zbiorze.

Bardzo ważnym elementem agrotechniki jest prawidłowe nawożenie, zwłaszcza formami azotu. Nadmierne dawki azotu, szczególnie podane późno wiosną, stymulują bujny wzrost wegetatywny kosztem budowy silnej tkanki mechanicznej. Łodygi i rozgałęzienia są wówczas delikatniejsze, bardziej podatne na wyleganie, a łuszczyny – mniej zwarte. Z kolei zbyt niskie nawożenie może prowadzić do powstawania łanu nierównomiernego, w którym część roślin dojrzewa zbyt wcześnie. Taki mozaikowy łan jest trudniejszy do optymalnego zbioru, a obecność zarówno przejrzałych, jak i jeszcze zielonych roślin zwiększa ryzyko pękania najdalej rozwiniętych łuszczyn.

Niezwykle istotną rolę odgrywają składniki pokarmowe odpowiedzialne za budowę ścian komórkowych i elastyczność tkanek, przede wszystkim wapń, bor i krzem. Niedobór boru prowadzi do słabszego wykształcenia łuszczyn, powstawania mikropęknięć oraz zwiększonej podatności na uszkodzenia mechaniczne. Stosowanie nawozów dolistnych z borem w odpowiednich fazach rozwojowych pomaga budować trwałe, dobrze wypełnione łuszczyny. Wapń oraz krzem wzmacniają ściany komórkowe, poprawiając odporność tkanek na pękanie przy gwałtownych zmianach wilgotności i temperatury, co w praktyce zmniejsza podatność łuszczyn na nagłe otwieranie się.

Równie istotne są obsada i równomierność rozmieszczenia roślin. Zbyt gęsty siew sprzyja wydłużaniu się pędów głównych i osłabieniu rozgałęzień bocznych. Tak zbudowany łan jest wysoki, wiotki, bardziej podatny na wyleganie w czasie silnych wiatrów czy burz. Z drugiej strony zbyt rzadki siew prowadzi do powstawania roślin „rozpieszczonych”, o bardzo silnym rozgałęzieniu, które w okresie dojrzewania tworzą ciężkie, przechylające się pędy. Optymalna obsada, dostosowana do odmiany i warunków siedliskowych, pozwala na zbudowanie stabilnego łanu o równomiernej dojrzałości i mniejszym ryzyku mechanicznego uszkadzania łuszczyn.

Nie można pominąć roli ochrony fungicydowej w fazie kwitnienia i w późniejszych etapach rozwoju. Patogeny porażające łodygi i łuszczyny przyspieszają ich starzenie oraz wysychanie, co skutkuje wcześniejszym pękaniem. Utrzymanie zdrowego łanu aż do zbioru to nie tylko kwestia jakości nasion, ale także bezpośrednie ograniczenie strat plonu przez osypywanie. Nowoczesne fungicydy często pełnią również funkcję regulatorów wzrostu, poprawiając pokrój roślin i ich odporność na wyleganie, co dodatkowo pomaga zabezpieczyć łan przed stratami.

Od zabiegów przedzbirowych do techniki zbioru – praktyczna strategia ograniczania strat

Kluczem do ograniczenia osypywania nasion rzepaku w końcowej fazie wegetacji jest odpowiedni dobór terminu i sposobu zbioru. Podstawową decyzją pozostaje wybór między zbiorem jednoetapowym (bezpośrednio kombajnem) a dwuetapowym (z pokosem). W nowoczesnym rolnictwie dominuje zbiór bezpośredni, ale w niektórych warunkach, szczególnie przy nierównomiernej dojrzałości łanu lub silnym zachwaszczeniu, pokos bywa rozwiązaniem korzystniejszym. Trzeba jednak pamiętać, że w czasie leżenia na pokosie łuszczyny są narażone na warunki atmosferyczne, co przy długotrwałej suszy może zwiększyć straty na skutek samoczynnego pękania.

Kluczową rolę odgrywa właściwy termin zbioru. Optymalny moment to faza, w której nasiona w łuszczynach środkowej części pędu głównego są twarde, mają typowe dla odmiany zabarwienie (zwykle czarne lub ciemnobrązowe), a wilgotność nasion wynosi około 8–12%. Zbyt wczesny zbiór – gdy nasiona w górnej części łanu są jeszcze zielone – zwiększa udział nasion niedojrzałych, co obniża jakość i wymaga intensywnego dosuszania. Zbyt późny zbiór oznacza natomiast wyraźnie podwyższone ryzyko osypywania, szczególnie przy wysokich temperaturach oraz wietrznej pogodzie. Dobra praktyka to regularna lustracja łanu i wyłuskiwanie nasion z łuszczyn z różnych poziomów roślin, aby ocenić ich stan dojrzałości.

Coraz szerzej stosowaną praktyką są zabiegi desykacji i dosuszania łanu przed zbiorem. Odpowiednio przeprowadzona desykacja wyrównuje dojrzewanie, ogranicza masę zieloną i poprawia warunki pracy kombajnu, ale trzeba ją wykonywać z rozwagą. Należy dobierać substancje aktywne zgodnie z obowiązującymi przepisami, uwzględniając wymagania odbiorców nasion (szczególnie przy kontraktacji z przemysłem spożywczym lub tłuszczowym). Niewłaściwy termin desykacji – zbyt wczesny – może przyspieszyć zasychanie łuszczyn, a tym samym zwiększyć ich kruchość przed zbiorem. Zawsze warto kierować się faktycznym stanem łanu, a nie jedynie kalendarzem.

Istotnym elementem strategii jest również wykorzystanie preparatów poprawiających elastyczność łuszczyn, często określanych jako „kleje” do rzepaku. Są to specjalistyczne środki tworzące na powierzchni łuszczyn cienką, elastyczną powłokę, która ogranicza gwałtowne rozwarcie łuszczyny pod wpływem naprężeń. Preparaty te nie sklejają łuszczyn w sposób uniemożliwiający wymłócenie, lecz absorbują część energii mechanicznej, co pozwala zachować integralność łuszczyn do momentu przejścia przez zespół omłotowy. Ich skuteczność zależy od terminu i techniki aplikacji – zwykle zabieg wykonuje się w fazie, gdy większość łuszczyn jest już dobrze wykształcona, a nasiona osiągnęły zaawansowaną dojrzałość, ale jeszcze nie rozpoczął się masowy proces osypywania.

Przy stosowaniu takich preparatów ważny jest również odpowiedni dobór cieczy roboczej i warunków pogodowych. Zbyt intensywne nasłonecznienie i wysoka temperatura podczas zabiegu mogą przyspieszać odparowywanie wody z kropli, zmniejszając równomierność pokrycia łuszczyn. Z kolei deszcz krótko po oprysku może wypłukać część substancji, ograniczając skuteczność zabiegu. Warto śledzić prognozy pogody i wybierać okresy stabilne, najlepiej o umiarkowanej temperaturze i braku ryzyka opadów w najbliższych godzinach. Dobrze dobrana technika oprysku (wysokość belki, rodzaj rozpylaczy, prędkość jazdy) pozwala uzyskać jednolitą powłokę na całej wysokości łanu, w tym na łuszczynach w głębszych partiach roślin.

Bezpośrednio na straty nasion wpływa również ustawienie i eksploatacja kombajnu. Prędkość jazdy powinna być dostosowana do warunków łanu – zbyt szybka jazda powoduje silne potrącanie roślin przed hederem, co prowadzi do masowego osypywania nasion jeszcze zanim trafią one do wnętrza maszyny. Wysokość cięcia powinna być możliwie wysoka, aby ograniczyć kontakt łuszczyn z listwami kosy i ślimakiem hedera. W miarę możliwości warto korzystać z hederów przeznaczonych do rzepaku, wyposażonych w boczne noże oraz elementy ograniczające straty przy podawaniu masy na przenośnik pochyły. Dobrą praktyką jest także regularne sprawdzanie wycieków nasion z różnych elementów kombajnu oraz dostosowywanie ustawień bębna, klepiska i sit do aktualnych warunków wilgotności i struktury łanu.

Warto zwrócić uwagę na pogodę w czasie zbioru. Największe straty nasion obserwuje się w godzinach południowych i wczesnopopołudniowych, przy wysokiej temperaturze i niskiej wilgotności powietrza, gdy łuszczyny stają się bardzo kruche. Z tego względu wielu rolników preferuje pracę kombajnu w godzinach porannych i wieczornych, kiedy łuszczyny są nieco bardziej wilgotne i elastyczne, co zmniejsza skłonność do pękania. Oczywiście wymaga to dobrej logistyki i organizacji pracy, ale w praktyce może oznaczać kilka procent plonu więcej „w zbiorniku”, a nie na glebie.

W gospodarstwach dysponujących większą powierzchnią rzepaku kluczowym zagadnieniem jest sekwencja zbiorów. Warto zacząć od pól, gdzie łan dojrzewał najszybciej i jest najbardziej narażony na osypywanie – np. na lżejszych glebach czy stanowiskach o ekspozycji południowej. Pola z łanem bardziej wyrównanym, o nieco wolniejszym dojrzewaniu, mogą poczekać kilka dni dłużej bez istotnego ryzyka strat. Taka strategia wymaga regularnego monitorowania dojrzałości na poszczególnych działkach i elastycznego planowania pracy kombajnów, ale pozwala zminimalizować straty na poziomie całego gospodarstwa.

Inne praktyczne działania ograniczające osypywanie i „samowysiew” rzepaku

Oprócz doboru odmiany, nawożenia, ochrony i samego zbioru, istnieje szereg dodatkowych działań, które pośrednio wpływają na poziom strat nasion. Jednym z nich jest prawidłowe przechowywanie plonu bezpośrednio po zbiorze. Nasiona rzepaku zebrane przy zbyt wysokiej wilgotności wymagają szybkiego dosuszenia i schłodzenia, aby uniknąć zagrzewania się, rozwoju pleśni i strat jakości. Jednak zbyt intensywne suszenie gorącym powietrzem, zwłaszcza przy niewłaściwym ustawieniu parametrów, może prowadzić do mikropęknięć łupiny nasiennej i strat podczas późniejszej manipulacji (załadunek, transport). Dobrze jest prowadzić kontrolę temperatury i wilgotności w magazynach oraz stosować łagodniejsze parametry suszenia, dostosowane do początkowej wilgotności plonu.

Istotnym zagadnieniem z punktu widzenia całego płodozmianu jest tzw. „samowysiew” rzepaku. Nasiona, które osypały się przed lub w trakcie zbioru, mogą skiełkować w uprawie następczej, tworząc uciążliwy chwast. Taki samosiewny rzepak jest szczególnie problematyczny w zbożach oraz w innych roślinach szerokorzędowych, gdzie konkurencja o wodę i składniki pokarmowe jest wyraźna. Dodatkowo obecność rzepaku w roślinach następczych może stanowić rezerwuar chorób i szkodników, utrudniając ochronę tych upraw. Skuteczne ograniczenie osypywania nasion przed zbiorem to więc nie tylko zysk z tytułu wyższego plonu, lecz także mniejsze nakłady na zwalczanie chwastów i patogenów w kolejnych latach.

W praktyce rolniczej warto również zadbać o właściwą uprawę pożniwną. Płytka uprawa ściernisk zaraz po zbiorze sprzyja skiełkowaniu nasion rzepaku pozostających w glebie, dzięki czemu można je później zniszczyć mechanicznymi zabiegami uprawowymi lub chemicznie – przy okazji przygotowania pola pod następną roślinę. Pozostawienie nasion na powierzchni gleby bez ingerencji zwiększa szanse, że przetrwają one do wiosny lub dłużej, stając się problemem w kolejnych sezonach. Systematyczne prowadzenie uprawy pożniwnej to więc dodatkowy element ograniczania długofalowych skutków osypywania się nasion przed zbiorem.

Nie bez znaczenia są także kwestie logistyczne i organizacja prac polowych. W gospodarstwach, gdzie rzepak zajmuje duży udział w strukturze zasiewów, warto planować terminy siewu i nawożenia w sposób umożliwiający bardziej równomierne dojrzewanie poszczególnych plantacji. Przestrzeganie optymalnych terminów siewu dla danego rejonu, unikanie skrajnych opóźnień lub zbyt wczesnych siewów, pozwala na zbudowanie łanu o wyrównanym rozwoju, co z kolei ułatwia zaplanowanie zbioru w optymalnym czasie dla każdej działki. W razie potrzeby można zastosować zróżnicowane strategie nawożenia lub regulacji wzrostu na poszczególnych polach, aby jeszcze lepiej dopasować dojrzałość łanu do możliwości sprzętowych gospodarstwa.

Warto również zwrócić uwagę na regularne serwisowanie i kalibrację maszyn, szczególnie kombajnów i opryskiwaczy. Niedokładnie rozkalibrowany opryskiwacz może powodować nierównomierne nanoszenie preparatów „sklejających” łuszczyny, co skutkuje różnicami w odporności na pękanie między poszczególnymi częściami łanu. Z kolei zużyte elementy robocze w kombajnie, nieszczelne przenośniki czy źle ustawione sita mogą generować dodatkowe, często niedostrzegalne na pierwszy rzut oka straty nasion. Systematyczne przeglądy techniczne, połączone z obserwacją efektów pracy maszyn w polu, są ważnym elementem całościowej strategii ograniczania strat przed i w trakcie zbioru.

Rolnicy coraz częściej sięgają także po rozwiązania z zakresu rolnictwa precyzyjnego. Monitorowanie łanu za pomocą dronów, analizy zdjęć satelitarnych czy czujników pokładowych na maszynach pozwala lepiej ocenić stan dojrzałości roślin, występowanie wylegania czy nierównomierności w rozwoju. Dane te mogą być wykorzystane do precyzyjnego zaplanowania kolejności zbioru, a także do decyzji o zastosowaniu zabiegów przedzbirowych (np. desykacji czy oprysków zabezpieczających łuszczyny). W perspektywie kolejnych lat rozwój takich technologii może znacząco usprawnić zarządzanie ryzykiem osypywania nasion rzepaku na poziomie całego gospodarstwa.

Ograniczanie osypywania nasion rzepaku to w istocie proces wieloetapowy, rozpoczynający się już na etapie planowania płodozmianu i doboru odmiany, a kończący na ostatnim przejeździe kombajnu po polu. Wymaga on łączenia wiedzy z zakresu biologii roślin, agrotechniki, ochrony, techniki rolniczej i logistyki. Im lepiej wszystkie te elementy zostaną ze sobą skoordynowane, tym większa szansa, że plon potencjalny zostanie w maksymalnym stopniu zamieniony w plon rzeczywisty, a cenne nasiona rzepaku nie pozostaną na polu w postaci kosztownej „niewidzialnej straty”.

FAQ – najczęściej zadawane pytania o ograniczanie osypywania nasion rzepaku

Jak rozpoznać optymalny termin zbioru rzepaku, aby zminimalizować osypywanie?

Najpewniejszym sposobem jest lustracja łanu i ocena dojrzałości nasion w łuszczynach środkowej części pędu głównego. Nasiona powinny być twarde, o typowym dla odmiany zabarwieniu (zwykle czarne lub ciemnobrązowe), a łuszczyny – jeszcze elastyczne, ale już wyraźnie suche. W praktyce wilgotność nasion powinna wynosić około 8–12%. Zbyt wczesny zbiór skutkuje dużym udziałem zielonych nasion, zbyt późny zwiększa ryzyko pękania łuszczyn pod wpływem wiatru i temperatury.

Czy warto stosować „kleje” do łuszczyn rzepaku i kiedy wykonać taki zabieg?

Stosowanie preparatów zabezpieczających łuszczyny ma sens szczególnie wtedy, gdy spodziewamy się opóźnienia zbioru, przewidywane są upały lub mocne wiatry, a także na plantacjach o wysokim potencjale plonowania. Zabieg wykonuje się zwykle w fazie, gdy większość łuszczyn jest już dobrze wykształcona, a nasiona osiągnęły zaawansowaną dojrzałość, ale masowe osypywanie jeszcze się nie rozpoczęło. Ważne jest równomierne pokrycie roślin cieczą roboczą oraz wybór dnia bez deszczu i silnego wiatru.

Jakie znaczenie dla osypywania nasion ma wybór odmiany rzepaku?

Dobór odmiany ma bardzo duże znaczenie, ponieważ współczesne materiały hodowlane różnią się odpornością łuszczyn na pękanie, wysokością i skłonnością do wylegania. Odmiany o wzmocnionej elastyczności łuszczyn lepiej znoszą okres dojrzewania i krótkotrwałe opóźnienia zbioru. Warto analizować nie tylko wyniki plonowania, lecz także informacje dotyczące odporności na osypywanie w doświadczeniach PDO i innych badaniach. Odmiana o stabilnym pokroju łanu i mocnych łodygach to mniejsze wyleganie, a więc również mniejsze straty nasion.

Jak ograniczyć problem samosiewów rzepaku w uprawie następczej?

Podstawą jest maksymalne zmniejszenie strat nasion podczas zbioru, ale równie ważna jest uprawa pożniwna. Płytkie wzruszenie gleby po zbiorze sprzyja skiełkowaniu nasion pozostałych na polu, które następnie można zniszczyć kolejnymi zabiegami mechanicznymi lub chemicznie przed siewem rośliny następczej. Unikanie pozostawiania nasion na powierzchni gleby bez uprawy ogranicza ich zdolność do długotrwałego przetrwania. Dobrze zaplanowany płodozmian i rotacja herbicydów pomagają też skuteczniej kontrolować samosiewy.

Jakie ustawienia kombajnu mają największy wpływ na ograniczenie strat nasion rzepaku?

Najważniejsze są: prędkość jazdy, wysokość cięcia oraz właściwe ustawienie bębna i sit. Zbyt szybka jazda powoduje potrącanie roślin i osypywanie nasion przed wciągnięciem ich do hedera. Zbyt niskie cięcie zwiększa kontakt łuszczyn z elementami roboczymi, co nasila pękanie. Warto korzystać z hederów do rzepaku z bocznymi nożami i elementami ograniczającymi straty. Niezbędne są też regularne kontrole szczelności przenośników i ustawień zespołu omłotowego, dostosowane do aktualnej wilgotności i struktury łanu.

Powiązane artykuły

Rzepak o krótkiej słomie – czy ogranicza straty przy zbiorze

Uprawa rzepaku od lat należy do kluczowych kierunków produkcji polowych, ale jednocześnie jest jedną z najbardziej wymagających. Koszty nasion, nawożenia, ochrony i paliwa sprawiają, że każda strata przy zbiorze mocno obniża ostateczny wynik ekonomiczny. Z tego powodu coraz większym zainteresowaniem cieszą się odmiany rzepaku o krótkiej słomie. Mają one nie tylko potencjał do zmniejszenia strat podczas omłotu, ale także wpływają…

Odmiany rzepaku odporne na kiłę kapusty – kiedy to konieczność

Uprawa rzepaku stała się jednym z filarów dochodowości w wielu gospodarstwach, ale jednocześnie ujawniła nowe zagrożenia fitosanitarne. Jednym z najpoważniejszych jest kiła kapusty – choroba, która potrafi zniszczyć plon praktycznie do zera i na lata zablokować możliwość uprawy rzepaku oraz innych roślin kapustnych na danym polu. W takiej sytuacji coraz częściej mówi się o odmianach rzepaku odpornych na kiłę kapusty.…

Ciekawostki rolnicze

Największe farmy bydła w Argentynie

Największe farmy bydła w Argentynie

Gdzie uprawia się najwięcej czosnku?

Gdzie uprawia się najwięcej czosnku?

Najdroższa ładowarka teleskopowa w rolnictwie

Najdroższa ładowarka teleskopowa w rolnictwie

Największe gospodarstwa rolne we Francji

Największe gospodarstwa rolne we Francji

Rekordowa liczba kur niosek w jednym gospodarstwie

Rekordowa liczba kur niosek w jednym gospodarstwie

Największe plantacje truskawek w Polsce

Największe plantacje truskawek w Polsce