Rolnictwo precyzyjne w małym gospodarstwie – czy to się opłaca?

Rolnictwo precyzyjne jeszcze niedawno kojarzyło się głównie z wielkimi areałami i bardzo drogim sprzętem. Coraz częściej jednak trafia także do mniejszych gospodarstw, gdzie pozwala lepiej wykorzystać każdą złotówkę włożoną w paliwo, nawozy i środki ochrony roślin. Pojawia się więc zasadnicze pytanie: czy w małym gospodarstwie inwestycja w nowoczesne maszyny rzeczywiście się opłaca, czy to tylko chwilowa moda? Poniżej znajdziesz praktyczne spojrzenie na temat, oparte na realiach polskiej wsi.

Na czym polega rolnictwo precyzyjne w małym gospodarstwie

Rolnictwo precyzyjne to przede wszystkim podejście, a dopiero później konkretne urządzenia. Polega na jak najlepszym dopasowaniu dawki nawozów, środka ochrony roślin, wysiewu czy uprawy do potrzeb konkretnego fragmentu pola. Dzięki temu można ograniczyć straty, poprawić plon i zmniejszyć negatywny wpływ na środowisko. Dla małego gospodarstwa kluczowe jest, by dobrać takie rozwiązania, które będą realnie używane na co dzień, a nie skończą jako kosztowny „gadżet” w szafie.

Nie trzeba od razu kupować ciągnika za kilkaset tysięcy wyposażonego w najbardziej rozbudowany system nawigacji. Pierwsze kroki mogą być zaskakująco proste: modernizacja opryskiwacza, rozsiewacza nawozów czy siewnika, zastosowanie niedrogiej nawigacji GPS, a nawet analiza gleby wykonana raz na kilka lat. Małe gospodarstwo może krok po kroku wdrażać kolejne elementy, zaczynając od tych, które najszybciej się zwrócą.

Wielu rolników zastanawia się, czy przy powierzchni 10–30 ha w ogóle warto myśleć o takich technologiach. Odpowiedź zależy od struktury zasiewów, stopnia mechanizacji oraz dostępnych środków finansowych, ale w ogromnej liczbie przypadków – tak, rolnictwo precyzyjne ma sens nawet w niewielkim gospodarstwie. Trzeba tylko rozsądnie dobierać sprzęt i pamiętać, że celem nie jest „posiadanie elektroniki”, lecz faktyczne obniżenie kosztów i poprawa jakości pracy.

Kluczowe maszyny i wyposażenie do rolnictwa precyzyjnego

Prosta nawigacja GPS – pierwszy krok do precyzji

Najtańszym i najszybszym sposobem wejścia w rolnictwo precyzyjne jest montaż prostej nawigacji GPS do ciągnika. Może to być dedykowany terminal, ale także tablet czy smartfon z odpowiednim oprogramowaniem. Nawigacja pokazuje przejazdy i pozwala unikać nakładek oraz omijaków, co szczególnie ważne przy opryskach i rozsiewie nawozów. Im bardziej nieregularne i wąskie działki, tym większe realne oszczędności.

W wielu systemach dostępne są funkcje utrzymywania przejazdów równoległych (AB), zapisywania granic pól czy notowania wykonanych zabiegów. Nawet bez automatycznego prowadzenia ciągnika można zmniejszyć zużycie paliwa i środków produkcji. Dla małego gospodarstwa to często pierwszy, stosunkowo tani zakup, który pozwala realnie „poczuć” rolnictwo precyzyjne i przekonać się, ile w praktyce dają takie rozwiązania.

Opryskiwacz z sekcjami i komputerem sterującym

Opryskiwacz to jedna z maszyn, gdzie wprowadzenie precyzji daje najszybszy zwrot. Nawet w małym gospodarstwie warto rozważyć zakup lub modernizację opryskiwacza tak, aby posiadał komputer sterujący dawką oraz podział belki na sekcje. Podstawą jest utrzymywanie stałego ciśnienia i przepływu, dopasowanego do aktualnej prędkości ciągnika. Dzięki temu dawka cieczy roboczej na hektar jest stabilna, a skuteczność zabiegu lepsza.

Bardziej zaawansowane rozwiązania to automatyczne wyłączanie sekcji na klinach i nawrotach w oparciu o sygnał GPS. Nawet przy polu o powierzchni kilku hektarów, zwłaszcza z wieloma przeszkodami, można zauważalnie ograniczyć nakładki. Zużyjemy mniej środka, a rośliny nie będą narażone na podwójną dawkę. Dodatkowo precyzyjny oprysk minimalizuje ryzyko fitotoksyczności i zmniejsza presję chorób oraz chwastów na kolejny sezon.

Rozsiewacz nawozów z wagą i regulacją dawki

Rozsiewacz to kolejna maszyna, w której stosunkowo nieduża modernizacja znacząco ogranicza koszty. Modele z wagą i komputerem potrafią na bieżąco korygować dawkę nawozu niezależnie od zużywania się zawartości zbiornika czy zmian prędkości jazdy. Nawet w małym gospodarstwie oznacza to dokładniejsze podanie dawki i mniejszą liczbę przejazdów korygujących.

Coraz łatwiej dostępne są też rozsiewacze obsługujące mapy aplikacyjne. W takim systemie dawka nawozu jest zmienna w zależności od zasobności gleby na danym fragmencie pola. Wymaga to jednak wcześniejszych badań gleby i przygotowania map. Choć początkowo może wydawać się to skomplikowane, raz wykonana analiza pozwala racjonalnie dawkować nawozy przez kilka kolejnych lat. Przy rosnących cenach nawozów mineralnych taka oszczędność przestaje być drobnym dodatkiem – staje się jednym z głównych atutów rolnictwa precyzyjnego.

Siewnik i uprawa – znaczenie równomiernego wysiewu

Precyzyjny wysiew to fundament wysokiego plonu. W małym gospodarstwie nie zawsze opłaca się zakup najnowocześniejszego siewnika punktowego z pełnym zestawem elektroniki, ale nawet prosty siewnik można doposażyć. Przykładem są elektryczne napędy aparatów wysiewających, które ułatwiają zmianę dawki na bieżąco. Istnieją również systemy, które pozwalają odcinać sekcje siewnika na uwrociach, ograniczając podwójny wysiew.

Równie ważne jest odpowiednie przygotowanie gleby. Niektóre maszyny uprawowe można wyposażyć w czujniki mierzące opór gleby czy głębokość pracy. Pozwala to dobierać parametry do faktycznych warunków, a nie do „ustawień domyślnych”. Co prawda, takie rozwiązania częściej spotyka się w dużych gospodarstwach, ale coraz więcej producentów oferuje je także w mniejszych, tańszych maszynach. Lepsze dopasowanie głębokości i prędkości roboczej przekłada się bezpośrednio na zużycie paliwa oraz ograniczenie ugniatania gleby.

Konserwacja i serwis – warunek opłacalności

Nawet najlepiej dobrana maszyna nie będzie pracować efektywnie, jeśli zabraknie odpowiedniego serwisu i dbałości o stan techniczny. Rolnictwo precyzyjne jest szczególnie wrażliwe na wszelkie zaniedbania: rozkalibrowany opryskiwacz, krzywo ustawiony rozsiewacz czy luźne złącza elektryczne w nawigacji mogą sprawić, że cały system stanie się tylko drogą zabawką. Dzieje się tak zwłaszcza tam, gdzie nikt nie poświęca czasu na dokładne ustawienie i kontrolę sprzętu przed sezonem.

Dlatego w planowaniu inwestycji trzeba od razu uwzględnić koszty i czas na przeglądy, kalibrację oraz potencjalne naprawy. Warto wybierać takie marki i rozwiązania, do których części są łatwo dostępne na lokalnym rynku, a w razie potrzeby serwisant przyjedzie w rozsądnym terminie. Dobrą praktyką jest także prowadzenie notatek: kiedy był kalibrowany rozsiewacz, które dysze w opryskiwaczu wymieniono i po ilu godzinach pracy pojawiły się pierwsze sygnały zużycia. W małym gospodarstwie, gdzie każda maszyna często pełni kilka ról, taka dokumentacja pozwala uniknąć przykrych niespodzianek w szczycie sezonu.

Jak ocenić, czy inwestycja w maszyny precyzyjne się opłaci

Analiza kosztów stałych i zmiennych

Podstawą decyzji o zakupie każdej nowej maszyny jest porównanie kosztów stałych (amortyzacja, ubezpieczenie, odsetki od kredytu) z kosztami zmiennymi (paliwo, serwis, materiały eksploatacyjne). W przypadku maszyn do rolnictwa precyzyjnego dochodzi jeszcze jeden element: oszczędności w zużyciu nawozów, środków ochrony roślin, paliwa, a czasem także pracy ludzkiej. Trzeba zastanowić się, ile realnie uda się zaoszczędzić na jednym hektarze i przemnożyć to przez liczbę użytkowanych hektarów oraz liczbę lat, przez które planujemy korzystać z urządzenia.

W małym gospodarstwie proste narzędzie – choćby arkusz w komputerze czy zeszyt – pozwoli policzyć, jak szybko inwestycja się zwróci. Przykładowo, jeśli modernizacja opryskiwacza kosztuje 15 tys. zł, ale umożliwia roczne oszczędności rzędu 3–4 tys. zł na środkach ochrony roślin i paliwie, to w ciągu kilku sezonów sprzęt się spłaci. Po tym okresie zaczyna realnie przynosić dodatkowy dochód. Istotne jest, by te wyliczenia opierać na własnych danych, a nie na szacunkach producenta.

Skala gospodarstwa i dobór poziomu zaawansowania

Nie każda technologia będzie opłacalna na kilku czy kilkunastu hektarach. Dlatego zamiast patrzeć na najbardziej rozbudowane systemy, warto szukać rozwiązań skrojonych pod mniejszą skalę. Dla gospodarstwa 10–20 ha często wystarczą: podstawowa nawigacja GPS, komputer w opryskiwaczu, trochę lepszy rozsiewacz oraz raz na kilka lat wykonane badania gleby. Dzięki temu można poznać swoje pola i przestać stosować jedną „bezpieczną” dawkę nawozu na całej powierzchni.

Przy areałach rzędu 30–50 ha można już myśleć o bardziej zaawansowanych funkcjach: sekcje w siewniku, sterowanie sekcjami opryskiwacza z GPS, a może nawet współpraca z firmą wykonującą mapy plonu z kombajnu. Kluczowe jest, by nie przeinwestować. Sprzęt musi pracować odpowiednią liczbę godzin w roku; jeśli stoi większość czasu w garażu, żadne zaawansowanie nie zrekompensuje kosztów jego zakupu.

Kooperacja z sąsiadami i usługodawcami

Bardzo ciekawą i często niedocenianą drogą jest współpraca kilku rolników przy zakupie nowoczesnych maszyn. Jeden solidnie wyposażony opryskiwacz czy rozsiewacz nawozów może obsługiwać kilkadziesiąt hektarów należących do różnych gospodarstw. Wówczas koszty inwestycji rozkładają się na większą powierzchnię, a każdy z użytkowników korzysta z efektów precyzyjnych zabiegów.

Alternatywą jest korzystanie z usług firm zewnętrznych, wyposażonych w wysokiej klasy sprzet do siewu, zbioru czy nawożenia. Wtedy nie trzeba od razu kupować własnych maszyn; można „przetestować” technologię w praktyce i zobaczyć, czy wzrost plonu oraz oszczędność środków uzasadniają ewentualny zakup w przyszłości. Przy usługach warto jednak dokładnie ustalić warunki: kto odpowiada za kalibrację, dokumentację zabiegów oraz ewentualne konsekwencje błędów.

Wsparcie finansowe i dotacje

Dostęp do dotacji, programów modernizacyjnych i kredytów preferencyjnych ma ogromne znaczenie przy inwestycjach w maszyny. W wielu naborach sprzęt związany z rolnictwem precyzyjnym jest szczególnie promowany i może uzyskać wyższy poziom dofinansowania. Dla małego gospodarstwa to często warunek konieczny, by w ogóle myśleć o takim zakupie. Warto śledzić ogłoszenia Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz korzystać z doradców, którzy pomogą dobrać odpowiedni zakres projektu.

Trzeba jednak pamiętać, że dotacja nie powinna być jedynym argumentem za zakupem maszyny. Jeśli sprzęt jest niedopasowany do potrzeb gospodarstwa, nawet najwyższy poziom dofinansowania nie uratuje sytuacji. Liczy się przede wszystkim to, czy dana maszyna faktycznie poprawi efektywność pracy i pozwoli obniżyć koszty na hektar. Dotacja ma jedynie ułatwić osiągnięcie tego celu.

Wiedza i umiejętności użytkownika

Każda maszyna, zwłaszcza wyposażona w elektronikę, jest tak dobra, jak osoba, która ją obsługuje. Rolnictwo precyzyjne wymaga od rolnika chęci uczenia się nowych rzeczy: obsługi komputerów pokładowych, interpretacji danych, podstawowej diagnostyki usterek. Bez tego nawet najlepszy zestaw urządzeń będzie wykorzystywany tylko w minimalnym zakresie, a rzeczywiste korzyści okażą się dużo mniejsze od oczekiwanych.

Dlatego przed zakupem nowoczesnej maszyny warto zastanowić się, czy znajdzie się czas na szkolenia i praktyczne próby pracy w polu. Wielu producentów i dealerów oferuje dziś pokazowe przejazdy z instruktorem, tutoriale wideo, a nawet wsparcie telefoniczne w czasie sezonu. Dobrze jest z tego korzystać, bo kilka godzin spędzonych na nauce może później zaoszczędzić setki litrów paliwa i dziesiątki kilogramów nawozu czy środka ochrony roślin.

Praktyczne porady dla rolników planujących inwestycje

Małe kroki zamiast rewolucji

Najkorzystniejsze finansowo jest wprowadzanie rolnictwa precyzyjnego stopniowo. Nie trzeba wymieniać całego parku maszynowego w jednym sezonie. Lepszym rozwiązaniem będzie wybranie jednego obszaru, który generuje największe koszty – często jest to nawożenie lub ochrona roślin – i skupienie się na nim. Po roku czy dwóch, kiedy widać już pierwsze efekty, można myśleć o kolejnych krokach.

Przykładowy scenariusz to najpierw zakup prostej nawigacji GPS i modernizacja opryskiwacza. Po sprawdzeniu, jak bardzo spadło zużycie środków ochrony roślin, przychodzi czas na modernizację rozsiewacza nawozów. Następny etap to analiza gleby i ewentualnie bardziej zaawansowane funkcje, jak zmienna dawka nawozu. Taki sposób podejścia ogranicza ryzyko finansowe i pozwala na bieżąco weryfikować, które rozwiązania najlepiej sprawdzają się w konkretnym gospodarstwie.

Dobór maszyn do rodzaju produkcji

Gospodarstwa nastawione na produkcję roślinną, szczególnie zboża i rzepaku, dużo zyskają na precyzyjnym nawożeniu oraz opryskach. Z kolei tam, gdzie głównym kierunkiem jest hodowla bydła mlecznego lub mięsnego, ogromne znaczenie ma jakość pasz objętościowych: kukurydzy, traw czy mieszanek. Dla takich gospodarstw kluczowe będą maszyny do zbioru zielonek, prasoowijarki, sieczkarnie, a nawet systemy ważenia pasz w wozie paszowym.

Nie ma jednego uniwersalnego zestawu maszyn precyzyjnych, który sprawdzi się wszędzie. Dlatego przed zakupem dobrze jest spisać na kartce główne kierunki produkcji i zastanowić się, gdzie dziś ponoszone są największe koszty lub straty. Jeżeli co roku problemem jest jakość siana i sianokiszonki, to może lepiej najpierw zadbać o precyzyjny zbiór i przechowywanie paszy, zamiast inwestować w drogi siewnik do zbóż. Każde gospodarstwo ma swoją specyfikę i to do niej trzeba dostosować park maszynowy.

Używane maszyny z wyposażeniem precyzyjnym

Coraz częściej na rynku wtórnym pojawiają się maszyny już wyposażone w elementy rolnictwa precyzyjnego. Może to być np. opryskiwacz z komputerem i sekcjami, starszy ciągnik z przygotowaniem pod nawigację czy rozsiewacz nawozów z wagą. Zakup używanego sprzętu pozwala znacząco obniżyć koszt wejścia w nowe technologie, ale wymaga dokładnego sprawdzenia stanu technicznego wszystkich podzespołów, szczególnie elektroniki i czujników.

Przed podjęciem decyzji warto: poprosić o demonstrację pracy maszyny w polu, sprawdzić, czy terminal poprawnie komunikuje się z czujnikami, ocenić stan instalacji elektrycznej oraz dostępność części zamiennych. Najlepiej, jeśli w oględzinach uczestniczy ktoś, kto ma już doświadczenie w obsłudze podobnych rozwiązań. Źle dobrana lub mocno wyeksploatowana maszyna może przynieść więcej problemów niż korzyści, nawet jeśli na początku wydaje się okazyjna cenowo.

Dokumentowanie zabiegów i analiza wyników

Jednym z największych atutów rolnictwa precyzyjnego jest możliwość zbierania danych o poszczególnych zabiegach: dawkach nawozów, terminach oprysków, plonach z różnych części pola. Choć bywa to postrzegane jako dodatkowa biurokracja, w praktyce pozwala lepiej zrozumieć, co dzieje się na polu i jakie decyzje faktycznie przynoszą zysk. Dla małego gospodarstwa wystarczy prosty system: notatnik w telefonie, arkusz kalkulacyjny lub papierowy zeszyt, w którym zapisuje się najważniejsze informacje.

Z biegiem lat takie zapiski stają się bezcennym źródłem wiedzy. Można porównać, jak zmienił się plon po wprowadzeniu nowych maszyn, czy określony środek ochrony roślin działał lepiej na konkretną odmianę, a nawet czy określona część pola zawsze plonuje słabiej. Na tej podstawie podejmuje się później decyzje o zmiennej dawce nawozu, zmianie struktury zasiewów czy konieczności wykonania głębszej uprawy w niektórych miejscach.

Środowisko i wizerunek gospodarstwa

Coraz ważniejszym argumentem za wprowadzaniem rolnictwa precyzyjnego jest ograniczenie negatywnego wpływu na środowisko. Precyzyjny oprysk i nawożenie oznaczają mniejsze ryzyko spływu środków do cieków wodnych, a rozsądne dawki azotu ograniczają emisję gazów cieplarnianych. Choć może brzmieć to abstrakcyjnie, w praktyce przekłada się na większą akceptację społeczną dla działalności rolniczej i lepszy wizerunek gospodarstwa.

W przyszłości regulacje środowiskowe będą prawdopodobnie jeszcze bardziej restrykcyjne. Posiadanie maszyn pozwalających dokładnie dokumentować zużycie nawozów i środków ochrony roślin może być atutem, a nawet warunkiem koniecznym przy korzystaniu z niektórych programów wsparcia. W tym kontekście rolnictwo precyzyjne to nie tylko sposób na bieżące oszczędności, lecz także inwestycja w przyszłą konkurencyjność gospodarstwa na coraz wymagającym rynku.

Najważniejsze korzyści w praktyce

Podsumowując praktyczne doświadczenia wielu gospodarstw, można wskazać kilka najczęściej wymienianych zalet wprowadzenia elementów rolnictwa precyzyjnego. Są to przede wszystkim: oszczędność nawozów i środków ochrony roślin, mniejsze zużycie paliwa, lepsza jakość pracy w polu, możliwość dokładniejszego planowania zabiegów oraz łatwiejsze spełnianie wymogów formalnych. W małym gospodarstwie każda z tych korzyści ma duże znaczenie, bo margines błędu jest dużo mniejszy niż w przypadku dużych firm rolnych.

Nie można też pominąć aspektu komfortu. Rolnik korzystający z dobrze ustawionej nawigacji GPS, maszyn z automatyką sekcji i komputerem sterującym mniej się męczy, pracuje spokojniej i ma większą kontrolę nad tym, co dzieje się w polu. To ważne zwłaszcza wtedy, gdy większość obowiązków spoczywa na jednej lub dwóch osobach. W efekcie rolnictwo precyzyjne przestaje być kojarzone wyłącznie z dużą technologią, a staje się narzędziem codziennej pracy, dostępnym również dla małych gospodarstw.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Czy rolnictwo precyzyjne ma sens przy gospodarstwie poniżej 15 ha?

Tak, pod warunkiem rozsądnego doboru rozwiązań. Przy niewielkiej powierzchni zazwyczaj nie opłaca się inwestować w najbardziej zaawansowane systemy automatycznego prowadzenia czy drogie siewniki punktowe. Natomiast prosta nawigacja GPS, modernizacja opryskiwacza i lepszy rozsiewacz nawozów często zwracają się w ciągu kilku sezonów dzięki niższemu zużyciu środków i paliwa oraz mniejszej liczbie błędów podczas zabiegów.

Od jakiej maszyny najlepiej zacząć inwestycje w precyzyjne technologie?

Najczęściej rekomenduje się rozpoczęcie od opryskiwacza i nawigacji GPS. Opryski to zabiegi kosztowne i powtarzane kilkukrotnie w sezonie, więc każda oszczędność szybko się kumuluje. Komputer sterujący dawką i podział belki na sekcje ograniczają nakładki, a nawigacja pomaga precyzyjnie trzymać przejazdy. Dopiero w kolejnym kroku warto myśleć o modernizacji rozsiewacza nawozów czy doposażeniu siewnika w dodatkowe funkcje.

Czy inwestycja w używaną maszynę z elektroniką jest bezpieczna?

Może być opłacalna, ale wymaga dużej ostrożności. Elektronika i czujniki są wrażliwe na wilgoć, wstrząsy i nieprawidłową obsługę, dlatego przed zakupem koniecznie trzeba sprawdzić wszystkie funkcje w praktyce. Dobrze, jeśli sprzedający pokaże pracę maszyny w polu lub na placu, a kupujący ma możliwość sprawdzenia komunikacji między terminalem a czujnikami. Warto też upewnić się co do dostępności części i wsparcia serwisowego.

Jak szybko można spodziewać się zwrotu z inwestycji w rolnictwo precyzyjne?

Czas zwrotu zależy od rodzaju maszyny, wielkości gospodarstwa i obecnych kosztów produkcji. Prosta nawigacja i modernizacja opryskiwacza zwracają się często w 2–4 lata, gdyż znacząco ograniczają nakładki i zużycie środków ochrony roślin. Bardziej zaawansowane inwestycje, jak rozsiewacz z wagą i zmienną dawką czy systemy mapowania plonu, wymagają zazwyczaj dłuższego okresu, ale też przynoszą większe korzyści w horyzoncie kilku–kilkunastu lat.

Czy bez dobrej znajomości komputerów dam sobie radę z obsługą takich maszyn?

Większość nowoczesnych terminali projektuje się tak, by były możliwie proste dla użytkownika: czytelne ikony, język polski, funkcje krok po kroku. Na początku warto skorzystać ze szkoleń oferowanych przez sprzedawcę i poćwiczyć obsługę poza sezonem, np. na podwórku. Pomocne są także poradniki wideo i instrukcje. Z czasem obsługa staje się rutyną, a korzyści z dokładniejszej pracy maszyn zwykle wynagradzają początkowy wysiłek związany z nauką.

Powiązane artykuły

Wydajność hederów do kukurydzy – przegląd producentów

Dobór odpowiedniego hederu do kukurydzy coraz częściej decyduje o opłacalności całej uprawy. Wraz ze wzrostem wydajności kombajnów rosną wymagania wobec przystawek: muszą nadążać z podawaniem masy, ograniczać straty ziarna, dobrze radzić sobie w trudnych warunkach i być tanie w eksploatacji. Poniżej znajdziesz przegląd najpopularniejszych rozwiązań, wskazówki przy zakupie, praktyczne porady z gospodarstw oraz omówienie najczęstszych problemów w pracy hederów do…

Jak dobrać ładowarkę teleskopową do gospodarstwa mlecznego?

Ładowarka teleskopowa coraz częściej staje się podstawową maszyną w gospodarstwach mlecznych. Zastępuje ciągnik z turem, usprawnia pracę przy zadawaniu pasz, oborniku i sianokiszonce, a przy okazji potrafi obsłużyć wiele innych zadań w obejściu. Dobrze dobrany sprzęt pozwala znacząco ograniczyć czas pracy, zużycie paliwa i liczbę maszyn, ale wybór konkretnego modelu potrafi być trudny. Warto więc przeanalizować potrzeby stada, wielkość gospodarstwa…

Ciekawostki rolnicze

Największe farmy bydła w Argentynie

Największe farmy bydła w Argentynie

Gdzie uprawia się najwięcej czosnku?

Gdzie uprawia się najwięcej czosnku?

Najdroższa ładowarka teleskopowa w rolnictwie

Najdroższa ładowarka teleskopowa w rolnictwie

Największe gospodarstwa rolne we Francji

Największe gospodarstwa rolne we Francji

Rekordowa liczba kur niosek w jednym gospodarstwie

Rekordowa liczba kur niosek w jednym gospodarstwie

Największe plantacje truskawek w Polsce

Największe plantacje truskawek w Polsce