Odmiany rzepaku odporne na kiłę kapusty – kiedy to konieczność

Uprawa rzepaku stała się jednym z filarów dochodowości w wielu gospodarstwach, ale jednocześnie ujawniła nowe zagrożenia fitosanitarne. Jednym z najpoważniejszych jest kiła kapusty – choroba, która potrafi zniszczyć plon praktycznie do zera i na lata zablokować możliwość uprawy rzepaku oraz innych roślin kapustnych na danym polu. W takiej sytuacji coraz częściej mówi się o odmianach rzepaku odpornych na kiłę kapusty. Warto jednak dokładnie zrozumieć, kiedy są one absolutną koniecznością, jak je prawidłowo wykorzystywać i w jaki sposób łączyć z innymi elementami agrotechniki, aby zabezpieczyć gospodarstwo przed stratami.

Kiła kapusty – dlaczego jest tak groźna w uprawie rzepaku

Kiła kapusty, wywoływana przez patogena glebowego Plasmodiophora brassicae, to choroba specyficzna dla roślin kapustowatych, w tym rzepaku ozimego i jarego. Patogen poraża korzenie, powodując ich zgrubienia, deformacje oraz zaburzenia pobierania wody i składników pokarmowych. W efekcie rośliny więdną, słabo rosną, tworzą niewielkie, często pustoszupinowe łuszczyny, a w skrajnych przypadkach całkowicie zamierają.

Największy problem stanowi niezwykle długa żywotność zarodników przetrwalnikowych w glebie. W sprzyjających warunkach mogą one przetrwać nawet kilkanaście lat. Oznacza to, że raz zawleczona na pole kiła staje się trwałym problemem, a nawet kilka lat przerwy w uprawie rzepaku nie gwarantuje całkowitej eliminacji choroby. W dodatku patogen łatwo się rozprzestrzenia – z glebą na kołach maszyn, wodą spływającą po polu, a także przez sadzonki warzyw kapustnych czy zainfekowaną ziemię ogrodową.

Do rozwoju choroby szczególnie przyczyniają się:

  • zbyt częsta uprawa rzepaku na tym samym polu (zbyt krótki płodozmian),
  • nadmierne uwilgotnienie gleby i zastoiska wodne,
  • kwaśny odczyn gleby (pH poniżej 6,0),
  • wysokie zagęszczenie roślin i brak zmianowania,
  • częste uprawy warzyw kapustnych w pobliżu pól z rzepakiem.

Z praktycznego punktu widzenia dla rolnika kiła kapusty oznacza nie tylko spadek plonu, ale też poważne ograniczenia w planowaniu płodozmianu. Na polach silnie porażonych klasyczny rzepak praktycznie przestaje być możliwy do dochodowej uprawy, a to z kolei odbija się na strukturze zasiewów i finansach gospodarstwa. Z tego powodu coraz więcej producentów sięga po odmiany rzepaku odporne na kiłę – jednak trzeba pamiętać, że nie są one cudownym lekiem na wszystkie problemy.

Odmiany rzepaku odporne na kiłę – zasada działania i korzyści

Odmiany rzepaku określane jako odporne lub tolerancyjne na kiłę kapusty powstają na drodze klasycznej hodowli i doboru roślin wykazujących mniejszą podatność na infekcję Plasmodiophora brassicae. Nie oznacza to, że choroba w ogóle nie jest w stanie ich porazić, ale uszkodzenia są znacznie słabsze, a rośliny zachowują zdolność do tworzenia zadowalającego plonu. W warunkach silnej presji choroby, gdzie odmiany standardowe dają kilkadziesiąt procent strat, odmiany odporne potrafią utrzymać plon na poziomie, który nadal opłaca się zbierać.

Mechanizm odporności polega na tym, że korzenie roślin lepiej ograniczają rozwój narośli i zahamowują dalsze rozprzestrzenianie się patogena w tkankach. W efekcie system korzeniowy pozostaje bardziej sprawny, a rośliny są w stanie pobierać wodę i składniki pokarmowe, co ma kluczowe znaczenie zwłaszcza w okresach suszy. Dla rolnika przekłada się to na większą stabilność plonowania oraz mniejsze ryzyko całkowitej klęski na polach z wysokim porażeniem gleby.

Do głównych korzyści z uprawy odmian odpornych na kiłę kapusty można zaliczyć:

  • możliwość kontynuowania uprawy rzepaku na polach już zakażonych,
  • ograniczenie skali strat plonu w rejonach o dużej presji choroby,
  • zmniejszenie ryzyka całkowitego wypadnięcia plantacji,
  • bardziej elastyczne planowanie struktury zasiewów w gospodarstwie,
  • ochronę dochodowości rzepaku przy rosnących kosztach produkcji.

Bardzo ważne jest jednak zrozumienie, że odporność odmian nie jest absolutna i może zostać przełamana przez inne rasy patogena. Kiła kapusty, podobnie jak wiele innych chorób, wykazuje zróżnicowanie populacji – w różnych regionach Polski mogą dominować odmienne biotypy. Zbyt częste i jednostronne stosowanie jednej grupy odmian odpornych może prowadzić do selekcji ras zdolnych do przełamania tej odporności. Dlatego w nowoczesnym podejściu zaleca się łączenie odmian odpornych z rozsądnym zmianowaniem i innymi zabiegami ograniczającymi rozwój choroby.

Przy wyborze konkretnej odmiany warto zwrócić uwagę nie tylko na samą odporność na kiłę, ale również na pozostałe cechy gospodarcze: zimotrwałość, plonowanie, odporność na wyleganie, termin dojrzewania czy tolerancję na inne choroby (sucha zgnilizna kapustnych, czerń krzyżowych). Niektóre odmiany odporne na kiłę są nieco słabsze pod względem potencjału plonowania w warunkach bez presji choroby – dlatego na polach wolnych od kiły nadal opłaca się siać klasyczne, bardzo plen­ne odmiany.

Kiedy odmiany odporne na kiłę stają się koniecznością

W praktyce można wyróżnić kilka sytuacji, w których wybór odmian rzepaku odpornych na kiłę kapusty przestaje być jedynie opcją, a staje się realną koniecznością dla zachowania opłacalności produkcji.

Pole z potwierdzoną obecnością kiły kapusty

Najbardziej oczywistym przypadkiem jest sytuacja, gdy na danym polu stwierdzono już objawy choroby. Mogą to być:

  • charakterystyczne narośla i zgrubienia na korzeniach roślin rzepaku lub kapusty,
  • placowe zamieranie roślin, szczególnie w miejscach podmokłych,
  • silne zahamowanie wzrostu, więdnięcie w czasie upałów mimo dostatecznej wilgotności gleby.

Warto wówczas wykonać dokładniejsze rozpoznanie – np. poprzez wysłanie prób korzeni lub gleby do specjalistycznego laboratorium, które potwierdzi obecność Plasmodiophora brassicae. Jeżeli wynik jest pozytywny, a rolnik nie chce na stałe rezygnować z uprawy rzepaku, odmiany odporne stają się jednym z najważniejszych narzędzi obrony.

Na takich polach wysiew standardowych odmian wiąże się z ogromnym ryzykiem. Przy sprzyjających warunkach choroba może całkowicie zniszczyć plantację, a nawet jeśli część roślin przetrwa, plon będzie znacznie poniżej progu opłacalności. Odmiany odporne nie tylko pozwalają utrzymać produkcję, ale również ograniczają dalsze namnażanie zarodników choroby, ponieważ infekcja jest słabsza i patogen ma mniejsze możliwości rozwoju.

Regiony o wysokim zagrożeniu i krótkich płodozmianach

Są regiony kraju, gdzie rzepak uprawia się bardzo intensywnie, często w krótkim płodozmianie. W takich warunkach ryzyko pojawienia się kiły jest szczególnie wysokie, nawet jeśli na konkretnym polu choroba nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona. Jeśli w okolicy występują plantacje warzyw kapustnych lub stwierdzono ogniska kiły na innych gospodarstwach, warto rozważyć profilaktyczne wprowadzenie części areału w odmiany odporne.

Dotyczy to zwłaszcza pól o:

  • glebach ciężkich, długo utrzymujących wodę,
  • użytkowaniu z małym udziałem zbóż i roślin nierozwijających kiły,
  • podejrzeniu zawleczenia choroby z maszynami lub materiałem siewnym warzyw.

Takie działania prewencyjne pomagają uniknąć sytuacji, w której choroba zostanie zauważona dopiero przy dużych stratach. Często kiła rozwija się skrycie przez kilka sezonów, a rolnik wiąże słabszy plon z innymi przyczynami: suszą, słabą zasobnością gleby czy błędami w nawożeniu. Tymczasem zastosowanie odmian odpornych na części powierzchni może pełnić rolę swoistej polisy ubezpieczeniowej.

Gospodarstwa wyspecjalizowane w rzepaku

W niektórych gospodarstwach rzepak stanowi kluczową uprawę – decyduje o strukturze dochodów i rotacji maszyn. Całkowita rezygnacja z tej rośliny na polach, gdzie pojawiła się kiła, byłaby bardzo trudna organizacyjnie. W takich przypadkach odmiany odporne są realnym sposobem na utrzymanie specjalizacji gospodarstwa, przy jednoczesnym ograniczeniu ryzyka dużych wahań plonu.

U wyspecjalizowanych producentów szczególnie ważne jest jednak, by nie opierać się tylko na jednym źródle odporności. W miarę możliwości warto:

  • wprowadzać różne odmiany odporne, pochodzące od różnych hodowców,
  • stosować dłuższe przerwy w uprawie rzepaku na polach najbardziej zagrożonych,
  • łączyć odporność z innymi działaniami ograniczającymi zakażenie gleby.

Tylko takie zróżnicowane podejście zmniejsza ryzyko szybkiego przełamania odporności przez lokalne populacje patogena, co w skrajnych przypadkach mogłoby doprowadzić do jeszcze większych problemów w przyszłości.

Strategia ochrony pola – nie tylko odmiana odporna

Choć odmiany odporne na kiłę kapusty są potężnym narzędziem, ich skuteczność zależy w dużej mierze od tego, jak zostaną wkomponowane w całą technologię uprawy. Kiła jest typową chorobą glebową, dlatego walka z nią wymaga działań długofalowych i kompleksowych. Sam dobór odmiany nie wystarczy, jeśli pozostałe elementy agrotechniki będą sprzyjały rozwojowi patogena.

Znaczenie płodozmianu

Jednym z najważniejszych czynników ograniczających kiłę jest prawidłowy płodozmian. Rzepak i inne rośliny kapustowate nie powinny wracać na to samo pole częściej niż co 4–5 lat, a w warunkach dużej presji choroby ten okres warto jeszcze wydłużyć. W tym czasie w glebie powinny dominować rośliny, które nie są żywicielami patogena, jak zboża, rośliny strączkowe czy kukurydza.

Jeśli na polu już stwierdzono kiłę, warto rozważyć:

  • wydłużenie przerwy w uprawie roślin kapustnych do 6–7 lat,
  • wykluczenie z płodozmianu uprawy warzyw kapustnych na tym samym areale,
  • unikanie samosiewów rzepaku oraz chwastów z rodziny kapustowatych.

Zmianowanie nie zniszczy od razu wszystkich zarodników przetrwalnikowych, ale systematycznie zmniejszy ich liczbę w glebie. To z kolei sprawi, że nawet jeśli po kilku latach wrócimy z rzepakiem (najlepiej odmianą odporną), presja choroby będzie wyraźnie słabsza, a ryzyko strat mniejsze. W gospodarstwach, gdzie rzepak jest ważną rośliną, kluczowe jest zróżnicowanie gatunków uprawianych na polach oraz unikanie schematu zbyt częstego następstwa rzepaku po zbożach ozimych.

Uregulowane pH gleby i nawożenie

Odczyn gleby ma ogromne znaczenie dla rozwoju kiły kapusty. Na glebach kwaśnych choroba rozwija się zdecydowanie silniej, natomiast przy pH zbliżonym do obojętnego (pH 6,5–7,2) aktywność patogena ulega ograniczeniu. Dlatego jednym z podstawowych zadań rolnika mierzącego się z kiłą powinno być regularne wapnowanie i utrzymywanie uregulowanego odczynu.

Przy planowaniu nawożenia warto:

  • wykonać aktualne badania gleby na pH i zasobność,
  • zastosować odpowiednią dawkę wapna, najlepiej w formie dobrze rozdrobnionej,
  • unikać dużych dawek obornika pochodzącego z gospodarstw posiadających warzywa kapustne,
  • zachować ostrożność przy wprowadzaniu organicznych nawozów niewiadomego pochodzenia.

Oprócz odczynu ważna jest również właściwa zasobność w fosfor, potas, siarkę oraz mikroelementy, szczególnie bor. Rośliny dobrze odżywione są silniejsze, tworzą bardziej rozbudowany system korzeniowy i lepiej radzą sobie w warunkach stresu, w tym infekcji glebowej. Dobrze skomponowane nawożenie może więc pośrednio ograniczać szkody powodowane przez kiłę, choć oczywiście nie zastąpi to odmian odpornych tam, gdzie presja choroby jest wysoka.

Gospodarka wodna i uprawa roli

Kiła kapusty szczególnie silnie rozwija się na glebach nadmiernie uwilgotnionych, ciężkich, z zastoiskiem wody. Dlatego poprawa warunków wodno-powietrznych gleby jest ważnym elementem strategii ochrony. W praktyce oznacza to:

  • dbałość o sprawny system melioracyjny i rowy odwadniające,
  • unikanie nadmiernego zagęszczenia gleby przez ciężki sprzęt,
  • stosowanie głębszej uprawy spulchniającej, gdy tworzą się podeszwy płużne,
  • wyrównanie pola, aby ograniczyć miejsca, gdzie woda może zalegać.

Odpowiednia struktura gleby sprzyja lepszemu rozwojowi korzeni i zmniejsza długość okresu, w którym patogen ma optymalne warunki do infekcji. Na polach szczególnie podatnych na zastoje wody warto rozważyć częściową zmianę technologii, np. przejście na systemy uprawy konserwującej z większym udziałem resztek pożniwnych, które poprawiają strukturę gleby w dłuższej perspektywie.

Higiena pól i ograniczanie rozprzestrzeniania się patogena

Kiła kapusty rozprzestrzenia się głównie z glebą. Dlatego bardzo ważne jest ograniczanie możliwości przenoszenia patogena między polami, a także między gospodarstwami. W praktyce można zastosować kilka prostych, ale skutecznych działań:

  • oczyszczanie maszyn z resztek gleby przed przejazdem na inne pole,
  • odkażanie kół i elementów roboczych sprzętu w przypadku pracy na polach silnie porażonych,
  • unikanie przywożenia na gospodarstwo ziemi niewiadomego pochodzenia (np. z placów budowy),
  • niszczenie chwastów kapustowatych, które mogą być żywicielami patogena.

Na plantacjach warzyw kapustnych, w pobliżu pól z rzepakiem, warto wprowadzić dodatkowe zasady higieny – np. wyznaczyć osobny sprzęt lub przynajmniej dokładnie myć maszyny po zakończeniu zbiorów. Jedna nieostrożna operacja może doprowadzić do zawleczenia patogena na czyste do tej pory pola, co później skutkuje wieloletnimi problemami.

Praktyczne wskazówki dotyczące uprawy odmian odpornych na kiłę

Gdy zapadnie decyzja o wprowadzeniu do gospodarstwa odmian rzepaku odpornych na kiłę kapusty, warto odpowiednio dostosować całą technologię uprawy, aby w pełni wykorzystać ich potencjał i jednocześnie nie doprowadzić do szybkiego przełamania odporności. Poniżej zebrano szereg praktycznych porad przydatnych w codziennej pracy rolnika.

Dobór odmiany do warunków gospodarstwa

Na rynku dostępnych jest coraz więcej odmian rzepaku ozimego i jarego z deklarowaną odpornością na kiłę. Różnią się one nie tylko poziomem tolerancji na chorobę, ale też szeregiem innych cech agrotechnicznych. Przy wyborze warto zwrócić uwagę na:

  • typ odmiany (mieszańcowa, populacyjna),
  • zimotrwałość dostosowaną do regionu,
  • termin dojrzewania i wylegania,
  • odporność na inne choroby: suchą zgniliznę, czerń krzyżowych, szarą pleśń,
  • tolerancję na zakwaszenie gleby i niedobory składników.

Warto korzystać z oficjalnych wyników doświadczeń PDO, badań rejestrowych oraz informacji od lokalnych doradców i innych rolników. Dobrą praktyką jest wysianie na początku kilku różnych odmian odpornych na mniejszej powierzchni i porównanie ich zachowania w warunkach danego gospodarstwa. Pozwoli to uniknąć sytuacji, w której jedna słabiej dopasowana odmiana zdominuje areał i zawiedzie oczekiwania.

Norma wysiewu i termin siewu

Odmiany odporne na kiłę zazwyczaj wymagają podobnych norm wysiewu jak odmiany standardowe, ale szczegółowe zalecenia mogą się różnić. Warto ściśle stosować się do rekomendacji hodowcy, zwłaszcza w zakresie obsady roślin na metrze kwadratowym. Zbyt rzadki siew może prowadzić do zbyt silnego rozwoju pojedynczych roślin, które będą bardziej narażone na wyleganie, a zbyt gęsty – sprzyja mikroklimatowi korzystnemu dla rozwoju innych chorób.

Termin siewu powinien zapewnić roślinom odpowiedni rozwój przed zimą, ale nie należy go nadmiernie przyspieszać. Zbyt wczesne siewy, szczególnie na glebach ciężkich i mokrych, mogą zwiększać ryzyko infekcji młodych roślin przez patogena glebowego. W rejonach o dużej presji kiły warto utrzymać termin siewu bliżej średniej dla danego regionu, a nie przy najwcześniejszych możliwych datach.

Łączenie odmian odpornych z klasycznymi w gospodarstwie

Wprowadzenie do gospodarstwa odmian odpornych na kiłę nie oznacza konieczności całkowitej rezygnacji z odmian klasycznych. Rozsądną strategią jest podział areału na:

  • pola bez historii kiły – obsiewane odmianami bardzo plennymi, ale bez odporności,
  • pola podejrzane lub zagrożone – z mieszanym udziałem odmian odpornych i standardowych,
  • pola z potwierdzoną kiłą – obsiewane wyłącznie odmianami odpornymi.

Taki podział pozwala z jednej strony maksymalizować plon na polach wolnych od choroby, a z drugiej – chronić zagrożone działki przed całkowitą klęską. Jednocześnie zróżnicowanie materiału siewnego ogranicza presję selekcyjną na patogena i zmniejsza ryzyko przełamania odporności. Warto też okresowo zmieniać konkretne odmiany odporne, aby utrudnić chorobie przystosowanie się do jednego typu genetycznego.

Monitorowanie plantacji i reagowanie na objawy

Nawet na polach obsianych odmianami odpornymi nie wolno rezygnować z regularnego monitoringu. Należy co roku kontrolować stan systemu korzeniowego, szczególnie w miejscach, gdzie rośliny rosną słabiej lub wcześnie więdną. W razie zaobserwowania objawów kiły warto:

  • zaznaczyć porażone miejsca w dokumentacji gospodarstwa,
  • pobrać próbki i zlecić analizę, aby potwierdzić przyczynę,
  • rozważyć wydłużenie przerwy w uprawie rzepaku na tych fragmentach pola,
  • na kolejny sezon zastosować inną odmianę odporną lub przesunąć rzepak na inne działki.

Wczesne wychwycenie problemu pozwala zareagować zanim choroba silnie się rozprzestrzeni. Dla wielu gospodarstw prowadzenie prostych map pól z zaznaczonym stopniem zagrożenia kiłą staje się dziś standardem – ułatwia to planowanie płodozmianu i racjonalne wykorzystanie odmian odpornych.

Ekonomika uprawy odmian odpornych

Odmiany rzepaku odporne na kiłę kapusty zwykle są droższe od standardowych, a ich potencjał plonowania w warunkach całkowitego braku choroby bywa nieco niższy niż w przypadku najlepszych odmian klasycznych. Dlatego na polach wolnych od kiły nie ma ekonomicznego uzasadnienia, by w pełni przechodzić na odmiany odporne. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda natomiast na polach zakażonych lub silnie zagrożonych.

Przy ocenie opłacalności warto porównać nie tylko cenę materiału siewnego, ale też potencjalne straty plonu w przypadku użycia odmian standardowych. Gdy kiła potrafi obniżyć zbiór nawet o 50–80%, zakup odmiany odpornej, nawet droższej, jest w praktyce formą ubezpieczenia, które bardzo szybko się zwraca. Rolnik powinien kalkulować ryzyko, uwzględniając specyfikę swoich pól, historię chorób i możliwości zmianowania.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Jak mogę sprawdzić, czy na moim polu występuje kiła kapusty?

Najpewniejszym sposobem jest obserwacja korzeni roślin rzepaku lub innych kapustowatych w drugiej części wegetacji. Jeżeli widoczne są zgrubienia, narośla i deformacje korzeni, a rośliny tworzą place o osłabionym wzroście, istnieje duże podejrzenie kiły. Dla potwierdzenia warto wysłać próbki korzeni lub gleby do specjalistycznego laboratorium fitopatologicznego. Analiza laboratoryjna potwierdzi obecność patogena Plasmodiophora brassicae i pozwoli właściwie dobrać strategię ochrony.

Czy sama uprawa odmian odpornych wystarczy, aby zwalczyć kiłę?

Odmiany odporne na kiłę nie likwidują patogena w glebie, lecz ograniczają rozwój choroby na roślinach. Oznacza to mniejsze szkody, ale zarodniki przetrwalnikowe nadal pozostają w profilu glebowym. Dlatego samo wprowadzenie odmian odpornych nie rozwiąże problemu na stałe. Konieczne jest połączenie ich z prawidłowym płodozmianem, regulacją pH gleby, poprawą gospodarki wodnej i przestrzeganiem higieny pól. Tylko kompleksowe podejście zapewnia długotrwałą stabilizację sytuacji fitosanitarnej w gospodarstwie.

Po ilu latach przerwy w uprawie rzepaku zmniejsza się zagrożenie kiłą?

Zarodniki kiły kapusty mogą przetrwać w glebie nawet kilkanaście lat, jednak ich liczba stopniowo maleje. Praktycznie uważa się, że przerwa 4–5 lat w uprawie roślin kapustnych istotnie ogranicza presję choroby, zwłaszcza jeśli w tym czasie stosuje się zboża i inne gatunki niewrażliwe. Na polach silnie porażonych warto wydłużyć okres bez rzepaku nawet do 6–7 lat. Mimo to całkowita eliminacja patogena jest mało realna, dlatego powrót rzepaku najlepiej oprzeć na odmianach odpornych i starannej agrotechnice.

Czy kiła kapusty może przenieść się z sąsiedniego gospodarstwa na moje pola?

Tak, jest to możliwe, ponieważ patogen rozprzestrzenia się głównie z glebą. Ziemia przyczepiona do kół maszyn, narzędzi uprawowych czy przywożona z zewnątrz może zawierać zarodniki przetrwalnikowe. Podobne ryzyko dotyczy uprawy warzyw kapustnych blisko pól rzepaku oraz korzystania z usług firm wykonujących prace sprzętem używanym wcześniej na zainfekowanych areałach. Dlatego warto zwracać uwagę na czyszczenie maszyn, unikać niekontrolowanego przywożenia ziemi i regularnie monitorować stan roślin na swoich polach.

Czy warto siać odmiany odporne na kiłę na polach, gdzie choroby jeszcze nie było?

Decyzja zależy od poziomu ryzyka w danym regionie. Jeśli w okolicy stwierdzono ogniska kiły, płodozmian jest krótki, a gleby są ciężkie i wilgotne, można rozważyć obsianie części areału odmianami odpornymi jako formę prewencji. Na polach o niskim ryzyku bardziej opłacalne bywa stosowanie klasycznych, bardzo plennych odmian i równoczesne pilne obserwowanie plantacji. Kiedy tylko pojawią się pierwsze objawy choroby, warto natomiast szybko przejść na odmiany odporne i skorygować płodozmian, zanim dojdzie do poważnych strat plonu.

Powiązane artykuły

Rzepak o krótkiej słomie – czy ogranicza straty przy zbiorze

Uprawa rzepaku od lat należy do kluczowych kierunków produkcji polowych, ale jednocześnie jest jedną z najbardziej wymagających. Koszty nasion, nawożenia, ochrony i paliwa sprawiają, że każda strata przy zbiorze mocno obniża ostateczny wynik ekonomiczny. Z tego powodu coraz większym zainteresowaniem cieszą się odmiany rzepaku o krótkiej słomie. Mają one nie tylko potencjał do zmniejszenia strat podczas omłotu, ale także wpływają…

Rzepak o podwyższonej odporności na wirusa żółtaczki rzepy (TuYV)

Rzepak od lat jest jedną z najważniejszych roślin uprawnych w Polsce i w całej Europie. Daje olej spożywczy, biopaliwo oraz wysokobiałkową paszę. Jednocześnie należy do gatunków wyjątkowo wrażliwych na choroby wirusowe, z których szczególnie groźny jest wirus żółtaczki rzepy (TuYV). Coraz większe znaczenie zyskują odmiany o podwyższonej odporności na to zagrożenie. Dla rolnika oznacza to stabilniejsze plony, mniejsze ryzyko strat…

Ciekawostki rolnicze

Największe farmy bydła w Argentynie

Największe farmy bydła w Argentynie

Gdzie uprawia się najwięcej czosnku?

Gdzie uprawia się najwięcej czosnku?

Najdroższa ładowarka teleskopowa w rolnictwie

Najdroższa ładowarka teleskopowa w rolnictwie

Największe gospodarstwa rolne we Francji

Największe gospodarstwa rolne we Francji

Rekordowa liczba kur niosek w jednym gospodarstwie

Rekordowa liczba kur niosek w jednym gospodarstwie

Największe plantacje truskawek w Polsce

Największe plantacje truskawek w Polsce