Zakażenia wirusem rota i corona u cieląt

Zakażenia wirusem rota i corona należą do najczęstszych przyczyn biegunek u cieląt w pierwszych tygodniach życia. Prowadzą do odwodnienia, zahamowania wzrostu, a czasem padnięć, co dla gospodarstwa oznacza duże straty. Dobra wiadomość jest taka, że przy odpowiedniej profilaktyce, higienie i szybkim reagowaniu większości przypadków można skutecznie zapobiegać lub znacznie łagodzić ich przebieg. Poniższy tekst ma pomóc rolnikom lepiej rozumieć te choroby, rozpoznawać wczesne objawy i podejmować praktyczne działania w codziennej pracy ze stadem.

Rota i corona – co to za wirusy i dlaczego są tak groźne dla cieląt

Wirusy rota i corona to drobnoustroje atakujące głównie nabłonek jelit cieląt. Najczęściej chorują zwierzęta w wieku od kilku dni do około 3–4 tygodni. W tym okresie układ odpornościowy jest jeszcze słabo rozwinięty, a bariera jelitowa bardzo wrażliwa. Nawet niewielka ilość wirusa wystarczy, by wywołać silną biegunkę i szybko doprowadzić do odwodnienia.

Rotawirus jest jednym z najczęstszych czynników biegunek noworodków cielęcych. Uszkadza kosmki jelitowe w jelicie cienkim, co zaburza wchłanianie wody, elektrolitów i substancji odżywczych. Treść pokarmowa przechodzi zbyt szybko, stolce stają się wodniste, często pieniste i obfite. Organizm młodego zwierzęcia traci płyny i elektrolity w tempie, którego nie jest w stanie sam wyrównać.

Koronawirus bydła również atakuje jelita, ale dodatkowo może uszkadzać nabłonek jelita grubego. Zwykle powoduje biegunkę u cieląt nieco starszych niż rotawirus, ale zakres wiekowy mocno się pokrywa. Przebieg może być zarówno łagodny, jak i bardzo ciężki, zależnie od odporności cielęcia, dawki zakażającej i warunków utrzymania.

Źródłem zakażenia są przede wszystkim odchody chorych lub bezobjawowo zakażonych zwierząt. Wirusy wydalane są w ogromnych ilościach i bardzo łatwo zanieczyszczają środowisko: posadzkę, poidła, wiadra, smoczki, odzież i buty pracowników. Na wielu powierzchniach potrafią przetrwać długo, zwłaszcza w środowisku wilgotnym i chłodnym. Dlatego tak ważna jest dezynfekcja i ograniczenie kontaktu zdrowych cieląt z odchodami osobników chorych.

Na ciężkość przebiegu choroby ogromny wpływ ma ilość i jakość pobranego siaromateriału. Cielę, które otrzymało odpowiednią dawkę dobrej jakości siary w pierwszych godzinach życia, ma znacznie większe szanse, by poradzić sobie z zakażeniem. Z kolei młode zwierzę urodzone w złych warunkach, wychłodzone, z niedoborem odporności siarowej, będzie chorować ciężej, a śmiertelność w takiej grupie rośnie bardzo szybko.

Objawy zakażeń rota i corona oraz różnicowanie z innymi biegunkami

Podstawowym objawem klinicznym zakażeń rota i corona jest biegunka. Jej wygląd, intensywność i towarzyszące symptomy mogą się nieco różnić, jednak w praktyce polowej często trudno od razu określić, który wirus odpowiada za chorobę. Dlatego w ważnych ekonomicznie przypadkach warto potwierdzić rozpoznanie badaniami laboratoryjnymi.

Jak wygląda biegunka rotawirusowa u cieląt

Rotawirus najczęściej wywołuje biegunkę u cieląt w wieku 5–14 dni. Stolce są zwykle jasne, żółtawe lub jasno-brązowe, rzadkie, wodniste, czasem pieniste. Charakterystyczne jest to, że mimo ciężkiej biegunki część cieląt zachowuje początkowo apetyt, ale traci masę ciała i szybko słabnie. Może dochodzić do zapadnięcia gałek ocznych i wysuszenia błon śluzowych, co świadczy o postępującym odwodnieniu.

Temperatura ciała może być prawidłowa lub lekko podniesiona. W wielu przypadkach nie obserwuje się wysokiej gorączki, co bywa mylące dla hodowców spodziewających się, że chory osobnik zawsze ma wyraźną temperaturę. Cielęta stają się apatyczne, unikają ruchu, dużo leżą, a jeśli nie otrzymają w porę płynów, ich stan pogarsza się bardzo szybko.

Biegunka koronawirusowa – różnice i podobieństwa

Koronawirus bydła również najczęściej dotyczy młodych cieląt w pierwszych tygodniach życia, choć może występować u nieco starszych osobników niż rotawirus. Stolce bywają rzadkie, wodniste lub półpłynne, często ciemniejsze, mogą mieć domieszkę śluzu, a nawet niewielkie ilości krwi. Częściej obserwuje się spadek apetytu oraz wyraźniejsze objawy ogólne, takie jak osłabienie i gorączka.

W przypadku koronawirusa objawy mogą być bardziej zróżnicowane między osobnikami w tym samym kojcu. U jednego cielęcia biegunka jest silna, u innego łagodna lub prawie jej nie widać, co utrudnia wczesne wychwycenie problemu. Wirus ten ma też znaczenie w chorobach układu oddechowego bydła oraz u dorosłych krów (biegunki u krów mlecznych), dlatego bywa, że całe stado ma kontakt z patogenem w różnym wieku.

Różnicowanie z innymi przyczynami biegunek

Zakażenia rota i corona trzeba odróżnić od innych ważnych chorób biegunkowych cieląt, takich jak infekcje Cryptosporidium, E. coli czy Salmonella. W praktyce objawy kliniczne często się nakładają, a nierzadko występują zakażenia mieszane, na przykład rotawirus z kryptosporydiozą. To tłumaczy, dlaczego w niektórych gospodarstwach leczenie “jak zwykle” przestaje działać – zmienia się bowiem zestaw patogenów obecnych w środowisku.

Biegunka bakteryjna, np. wywołana patogennymi szczepami E. coli, często pojawia się bardzo wcześnie, nawet w pierwszej–drugiej dobie życia, z towarzyszącą silną depresją, odwodnieniem i wyraźną gorączką. Z kolei kryptosporydioza zazwyczaj dotyczy cieląt w wieku 7–21 dni, a stolce bywają bardzo wodniste, o ostrym, charakterystycznym zapachu, często w dużej ilości, z widocznym gwałtownym wyniszczeniem organizmu.

Przy podejrzeniu rotawirusa lub koronawirusa warto pobrać próbki kału do badań. Dostępne są szybkie testy płytkowe, które można wykonać w gabinecie weterynaryjnym. Dokładniejsze rozpoznanie pozwala dobrać najodpowiedniejsze leczenie płynowe, określić ryzyko szerzenia się choroby w stadzie i zaplanować program szczepień.

Leczenie zakażeń rota i corona – co rolnik może i czego nie powinien robić

Nawet najlepsze leczenie nie zastąpi profilaktyki, ale gdy biegunka już się pojawi, czas reakcji ma kluczowe znaczenie. Podstawowym celem jest uzupełnienie strat płynów i elektrolitów oraz wsparcie organizmu, aby sam poradził sobie z infekcją. Wirusy rota i corona nie reagują na antybiotyki, dlatego stosuje się głównie terapię objawową i podtrzymującą.

Nawadnianie cieląt – krok po kroku

Najważniejszym elementem leczenia jest odpowiednie nawadnianie. Do lekkiej i umiarkowanej biegunki zwykle wystarczą doustne elektrolity. Powinny być dobrze rozpuszczone, podawane często, małymi porcjami, najlepiej między porcjami mleka lub preparatu mlekozastępczego. Nie należy mieszać elektrolitów w tym samym wiadrze z mlekiem, chyba że wybrany preparat jest do tego specjalnie przeznaczony.

W cięższych przypadkach, kiedy cielę nie chce pić, jest bardzo osłabione, ma zapadnięte oczy i zimne kończyny, konieczne jest dożylne podanie płynów przez lekarza weterynarii. To często jedyny sposób, by uratować zwierzę. Im szybciej zostanie wdrożone takie leczenie, tym większe szanse na przeżycie i uniknięcie trwałych następstw w postaci zahamowania wzrostu.

Rola mleka i karmienia w trakcie choroby

Przy biegunce nie należy całkowicie odstawiać mleka na dłużej niż kilka–kilkanaście godzin, chyba że lekarz zaleci inaczej w konkretnym przypadku. Długotrwałe głodzenie prowadzi do utraty masy ciała i pogorszenia kondycji, a jelita potrzebują pewnej ilości składników odżywczych do regeneracji. Lepszym rozwiązaniem jest zmniejszenie pojedynczych porcji mleka i wprowadzenie dodatkowych pojenia roztworami elektrolitów.

Warto zwrócić uwagę na temperaturę podawanego płynu. Zbyt zimny napój obniża temperaturę ciała cielęcia i pogarsza trawienie, co sprzyja dalszym zaburzeniom jelitowym. Zaleca się, aby mleko i elektrolity miały temperaturę zbliżoną do temperatury ciała zwierzęcia, czyli około 38–40°C. Dobrze jest także pilnować, aby wiadra i smoczki były zawsze czyste i dokładnie osuszone przed użyciem.

Kiedy stosować antybiotyki i inne leki

Antybiotyki nie działają na wirusy, ale w ciężkich biegunkach mogą być zalecane w celu ograniczenia wtórnych zakażeń bakteryjnych, które łatwo rozwijają się na uszkodzonej błonie śluzowej jelit. O ich zastosowaniu powinien zdecydować lekarz weterynarii po ocenie stanu zwierzęcia i, jeśli to możliwe, wyniku badania laboratoryjnego.

Leki przeciwbiegunkowe, które całkowicie hamują perystaltykę, nie są zazwyczaj polecane, ponieważ mogą utrudniać usuwanie toksyn i drobnoustrojów z przewodu pokarmowego. Zdecydowanie większą rolę ma łagodne wsparcie jelit poprzez probiotyki oraz preparaty osłaniające błonę śluzową. Popularne są także preparaty na bazie pektyn, garbników czy węgla aktywnego – ich użycie warto skonsultować, aby dobrać odpowiedni produkt i dawkę.

Izolacja i praktyka w oborze podczas leczenia

Chore cielę powinno zostać możliwie szybko odizolowane od zdrowych rówieśników. Minimalizuje to ryzyko szerzenia się wirusa. Osobny kojec chorobowy ułatwia obserwację, dawkowanie płynów i utrzymanie czystości. Należy pamiętać, że osoba obsługująca cielęta powinna zaczynać pracę od najmłodszych i zdrowych zwierząt, a na końcu zajmować się osobnikami chorymi, zmieniając lub dezynfekując obuwie i rękawiczki między grupami.

Podczas trwania biegunek szczególnie ważne jest częstsze wybieranie ściółki, dokładne czyszczenie poideł i wiader oraz unikanie przepełnienia kojców. Wilgotne, brudne środowisko sprzyja utrzymywaniu się i namnażaniu wirusów, a także innych patogenów jelitowych. Warto przygotować plan dezynfekcji obejmujący najczęściej dotykane powierzchnie oraz sprzęt używany do karmienia i pojenia.

Profilaktyka – jak ograniczyć występowanie rotawirusa i koronawirusa w stadzie

Największe korzyści ekonomiczne rolnik osiągnie, inwestując w profilaktykę. Nawet jeśli w danym sezonie uda się opanować falę biegunek, wirusy mogą pozostać w środowisku i w kolejnym roku ponownie zaatakować nowo narodzone cielęta. Skuteczna kontrola wymaga połączenia kilku elementów: żywienia i opieki okołoporodowej, zapewnienia cielętom wysokiego poziomu odporności biernej, szczepień matek oraz higieny i bioasekuracji.

Znaczenie siary – fundament odporności cielęcia

Odpowiednie podanie pierwszej porcji siary to najważniejszy pojedynczy zabieg w życiu cielęcia. W tym mleku znajdują się przeciwciała przeciwko wielu patogenom, w tym rotawirusom i koronawirusom, jeśli krowa miała z nimi kontakt lub została zaszczepiona. Aby cielę otrzymało wystarczającą ilość przeciwciał, trzeba przestrzegać kilku zasad.

Po pierwsze, poród powinien być nadzorowany, a cielę jak najszybciej osuszone i ogrzane. Pierwsza porcja siary powinna być podana w ciągu 1–2 godzin po urodzeniu, najlepiej w ilości około 10% masy ciała (dla cielęcia 40 kg będzie to około 4 litry). Im później siara zostanie podana, tym mniej przeciwciał przeniknie do krwi, gdyż jelita szybko tracą zdolność ich wchłaniania.

Po drugie, jakość siary musi być odpowiednio wysoka. W praktyce dobrze jest mierzyć jej gęstość za pomocą prostego siaromierza lub refraktometru. Siara o niskiej zawartości przeciwciał powinna być zastąpiona lepszej jakości siarą od innej krowy z tego samego stada lub, jeśli to niemożliwe, sprawdzonym preparatem zastępczym. Niezredukowanie tego etapu prowadzi do tzw. niedoboru odporności siarowej, który otwiera drogę dla licznych infekcji w pierwszych tygodniach życia.

Szczepienia krów przed porodem

W wielu stadach opłacalne jest stosowanie szczepień krów zasuszonych przeciwko rotawirusom, koronawirusom i enterotoksycznym szczepom E. coli. Celem takiej immunizacji jest zwiększenie poziomu przeciwciał w siarze. Cielę po pobraniu wysokiej jakości siary otrzymuje gotowy “pakiet” ochronny, zanim jego własny układ odpornościowy zacznie pracować z pełną wydajnością.

Program szczepień ustala się z lekarzem weterynarii, biorąc pod uwagę historię chorób w gospodarstwie, warunki utrzymania, a także terminy wycieleń. Kluczowe jest zachowanie właściwego odstępu między szczepieniem a planowanym porodem – zbyt późne podanie preparatu może nie dać oczekiwanego wzrostu poziomu przeciwciał w siarze.

Higiena porodówki i pierwszych dni życia

Miejsce wycielenia powinno być możliwie czyste, suche i dobrze wyścielone świeżą słomą. W brudnym boksie cielę rodzi się praktycznie w “zupie” z drobnoustrojów, które natychmiast dostają się do pyska i przewodu pokarmowego. Zakażenie rotawirusem lub koronawirusem często następuje właśnie w pierwszych godzinach życia, zanim jeszcze młode zdąży pobrać odpowiednią dawkę przeciwciał z siary.

Po porodzie warto możliwie szybko oddzielić cielę od matki i przenieść je do czystego indywidualnego kojca lub budki. Ogranicza to kontakt z odchodami krowy, które mogą zawierać duże ilości wirusów. Narzędzia używane do pobierania i podawania siary powinny być każdorazowo myte w ciepłej wodzie z dodatkiem detergentu, a następnie dokładnie płukane i – w miarę możliwości – dezynfekowane.

Warunki utrzymania cieląt – ściółka, wentylacja, obsada

Dobre warunki bytowe znacznie ograniczają ryzyko zachorowań, nawet jeśli wirusy są obecne w gospodarstwie. Cielęta powinny przebywać w suchym, dobrze wentylowanym, lecz bezprzeciągowym pomieszczeniu. Nadmiar wilgoci sprzyja namnażaniu się patogenów i wychładzaniu młodych organizmów, co obniża ich odporność. Gruba, sucha ściółka ze słomy jest jednym z najprostszych, a zarazem najskuteczniejszych środków profilaktycznych.

Należy unikać przepełnienia kojców. Gdy cieląt jest zbyt dużo na ograniczonej powierzchni, kontakt z odchodami innych osobników staje się nie do uniknięcia. Rozsądne jest grupowanie zwierząt według wieku – najlepiej, jeśli w jednym kojcu znajdują się cielęta z niewielkiego przedziału wiekowego, a najmłodsze są utrzymywane osobno od starszych. Tzw. system “wszystko pełne – wszystko puste” znacznie ułatwia mycie i dezynfekcję oraz przerywa cykl infekcji.

Bioasekuracja – ograniczanie wprowadzania i rozprzestrzeniania się wirusów

Wirusy rota i corona mogą być zawleczone do gospodarstwa wraz z nowo nabywanymi zwierzętami lub poprzez zanieczyszczony sprzęt i odzież osób odwiedzających fermę. W miarę możliwości warto ograniczać bezpośredni kontakt swoich cieląt z cielętami z innych stad. Nowo zakupione sztuki najlepiej poddać kwarantannie, obserwując je przez kilka tygodni przed dołączeniem do głównego stada.

Osoby z zewnątrz, takie jak doradcy, serwisanci czy goście, powinny korzystać z odzieży ochronnej i obuwia zapewnionego przez gospodarstwo lub z jednorazowych ochraniaczy. Prosty zestaw do dezynfekcji rąk oraz mata dezynfekcyjna przy wejściu do cielętnika są niewielkim kosztem w porównaniu z potencjalnymi stratami wynikającymi z ciężkich biegunek wirusowych.

Inne choroby cieląt powiązane z biegunkami – na co jeszcze zwracać uwagę

Zakażenia rotawirusowe i koronawirusowe rzadko występują w całkowitym oderwaniu od innych problemów zdrowotnych. Biegunka i odwodnienie osłabiają organizm, czyniąc go bardziej podatnym na inne choroby, szczególnie układu oddechowego oraz zakażenia bakteryjne. Dlatego opieka nad cielętami wymaga szerszego spojrzenia niż tylko walka z jednym patogenem.

Przewlekłe biegunki, nawet jeśli nie prowadzą do śmierci, powodują zahamowanie wzrostu. Taki osobnik później osiąga masę odpowiednią do krycia lub inseminacji, a w przypadku buhajków opóźnia się termin uboju. W efekcie gospodarstwo ponosi ukryte koszty w postaci zwiększonego nakładu pracy, paszy oraz opóźnionych przychodów. Warto więc traktować zdrowie jelit cieląt jako istotną inwestycję w przyszłą wydajność całego stada.

Dodatkowo biegunki w młodym wieku mogą uszkadzać w sposób trwały strukturę kosmków jelitowych, co skutkuje gorszym wykorzystaniem paszy także po zakończeniu okresu choroby. Cielę, które w pierwszych tygodniach życia kilkakrotnie przeszło ciężkie biegunki, często już nigdy nie dogoni rówieśników pod względem tempa przyrostów, nawet jeśli później będzie utrzymywane w dobrych warunkach i prawidłowo żywione.

Znaczenie żywienia i mikrobiomu jelitowego

Dietetyka cieląt ma kluczowy wpływ na rozwój ich mikrobiomu, czyli zbioru pożytecznych drobnoustrojów zasiedlających przewód pokarmowy. Dobrze zbilansowana dawka, odpowiednia ilość mleka lub preparatu mlekozastępczego, stopniowe wprowadzanie pasz stałych i dbałość o czystość wody do picia pomagają utrzymać równowagę w jelitach. To z kolei utrudnia wirusom kolonizację błony śluzowej i zmniejsza nasilenie objawów w razie zakażenia.

Podawanie probiotyków i preparatów wspomagających florę jelitową może być cennym uzupełnieniem żywienia, zwłaszcza w okresach zwiększonego stresu, takich jak odsadzenie, zmiana kojca czy transport. Warto stosować produkty sprawdzone, o udowodnionej skuteczności, dostosowane do gatunku i wieku zwierząt. Choć nie zastąpią one profilaktyki wirusologicznej, pomagają skrócić czas trwania biegunek i łagodzą ich skutki.

Rola obserwacji i szybkiej reakcji

Codzienna, uważna obserwacja cieląt jest jednym z najważniejszych zadań w gospodarstwie nastawionym na hodowlę bydła. Zmiana konsystencji kału, spadek apetytu, apatia czy lekko przyspieszony oddech mogą być pierwszymi sygnałami problemu. Im wcześniej hodowca je zauważy i skonsultuje z lekarzem weterynarii, tym łatwiej ograniczyć efekty zakażenia i zapobiec jego rozprzestrzenianiu się w grupie.

Warto prowadzić proste zapisy dotyczące zdrowotności cieląt: dat urodzenia, ilości pobranej siary, pojawienia się biegunki, zastosowanego leczenia i czasu trwania choroby. Taka dokumentacja pozwala wychwycić powtarzające się schematy, określić, w jakim wieku najczęściej pojawiają się problemy oraz ocenić skuteczność wprowadzonych zmian w żywieniu czy utrzymaniu.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Jak rozpoznać, że biegunka u cielęcia jest niebezpieczna i wymaga szybkiej interwencji?

Biegunka staje się groźna, gdy stolce są bardzo wodniste i częste, cielę traci apetyt, dużo leży, ma zapadnięte gałki oczne, suchy pysk i zimne kończyny. Niekorzystnym objawem jest też przyspieszony, płytki oddech oraz brak reakcji na otoczenie. Jeśli zauważysz, że cielę nie chce pić lub wypija znacznie mniej niż zwykle, a objawy pogarszają się w ciągu kilku godzin, konieczna jest pilna konsultacja z lekarzem weterynarii i rozważenie dożylnego nawadniania.

Czy można podawać mleko cielęciu z biegunką, czy lepiej je odstawić od karmienia?

Całkowite odstawienie mleka na dłuższy czas zwykle nie jest korzystne. Cielę potrzebuje energii i składników odżywczych do walki z chorobą i regeneracji jelit. Najczęściej zaleca się zmniejszenie jednorazowych porcji mleka, ale utrzymanie liczby karmień lub ich lekkie zwiększenie. Pomiędzy karmieniami należy podawać roztwory elektrolitów. Odrębne jest postępowanie w bardzo ciężkich przypadkach – tu decyzję o czasowym wstrzymaniu podawania mleka podejmuje lekarz.

Czy każde cielę z biegunką powinno otrzymać antybiotyk?

Nie każda biegunka wymaga antybiotykoterapii, szczególnie jeśli jej przyczyną są wirusy rota lub corona. Głównym leczeniem jest nawadnianie i wyrównanie elektrolitów. Antybiotyki stosuje się wtedy, gdy istnieje ryzyko wtórnych zakażeń bakteryjnych lub podejrzenie, że przyczyną biegunki są bakterie (np. E. coli, Salmonella). O podaniu antybiotyku powinien zadecydować lekarz weterynarii, biorąc pod uwagę wiek cielęcia, nasilenie objawów i warunki w gospodarstwie.

Jak skutecznie zdezynfekować kojec po chorym cielęciu, aby ograniczyć nawrót zakażeń?

Po usunięciu chorego cielęcia należy dokładnie usunąć całą ściółkę oraz mechanicznie oczyścić powierzchnie z resztek kału i brudu, najlepiej przy użyciu myjki ciśnieniowej. Następnie trzeba zastosować środek dezynfekcyjny działający na wirusy, zachowując zalecane stężenie i czas kontaktu. Po dezynfekcji pomieszczenie powinno dobrze wyschnąć, a dopiero potem należy wprowadzić świeżą, suchą ściółkę. Warto także zdezynfekować sprzęt do karmienia, wiadra i smoczki.

Czy szczepienia krów przeciwko rota i koronawirusom całkowicie wyeliminują biegunki u cieląt?

Szczepienia znacznie zmniejszają ryzyko ciężkich biegunek, ale same w sobie nie gwarantują całkowitego braku zachorowań. Ich skuteczność zależy od jakości i ilości podanej siary, warunków utrzymania, higieny i prawidłowego żywienia. Cielę, które nie otrzyma odpowiedniej porcji dobrej siary, nie skorzysta w pełni z odporności przekazanej przez zaszczepioną matkę. Dlatego szczepienia trzeba traktować jako ważny element szerszego programu profilaktycznego, a nie jedyne rozwiązanie problemu.

  • Powiązane artykuły

    Zespół stresu okołoporodowego u loch

    Zespół stresu okołoporodowego u loch to jeden z najważniejszych, a jednocześnie często niedocenianych problemów w nowoczesnej produkcji trzody chlewnej. Dotyczy on nie tylko samej lochy, ale także liczebności i zdrowotności miotu, wyników tuczu, a w konsekwencji opłacalności całego gospodarstwa. Zrozumienie przyczyn, objawów oraz zasad profilaktyki tej jednostki chorobowej pozwala ograniczyć upadki prosiąt, zmniejszyć zużycie leków i poprawić dobrostan stada podstawowego.…

    Zakaźne zapalenie zatok u drobiu

    Zakaźne zapalenie zatok u drobiu to jedna z najczęstszych chorób górnych dróg oddechowych w stadach kur, indyków, gęsi i kaczek. Powoduje znaczne straty produkcyjne, spadek nieśności, wolniejszy przyrost masy ciała i zwiększone zużycie paszy. Dla rolnika kluczowe jest szybkie rozpoznanie pierwszych objawów, właściwe postępowanie oraz profilaktyka, która ograniczy rozprzestrzenianie się choroby w kurniku i pomiędzy gospodarstwami. Czym jest zakaźne zapalenie…

    Ciekawostki rolnicze

    Rekordowy plon cebuli z hektara

    Rekordowy plon cebuli z hektara

    Największe gospodarstwa rolne w Chorwacji

    Największe gospodarstwa rolne w Chorwacji

    Gdzie uprawia się najwięcej arbuzów?

    Gdzie uprawia się najwięcej arbuzów?

    Najdroższy heder do zbioru kukurydzy – szerokość i cena

    Najdroższy heder do zbioru kukurydzy – szerokość i cena

    Największe plantacje brokułów i kalafiorów w Europie

    Największe plantacje brokułów i kalafiorów w Europie

    Rekordowa liczba litrów mleka z jednego udoju

    Rekordowa liczba litrów mleka z jednego udoju