Technika zbioru rzepaku kombajnem – jak ograniczyć straty

Zbiór rzepaku kombajnem to jeden z najbardziej newralgicznych momentów w całej technologii uprawy. O powodzeniu sezonu często decyduje kilka dni, a czasem wręcz godziny dobrze wykorzystanego okna pogodowego. Odpowiednie przygotowanie plantacji, kombajnu oraz dobór właściwej techniki żniw pozwalają ograniczyć straty nawet o kilka procent, co przy dzisiejszych areałach i cenach oznacza wymierne tysiące złotych w kieszeni rolnika.

Ocena dojrzałości i optymalny termin zbioru rzepaku

Prawidłowe wyznaczenie terminu żniw rzepaku jest kluczowe dla ograniczenia pękania łuszczyn, osypywania nasion i strat podczas pracy hederu. Zbyt wczesny zbiór oznacza niedojrzałe, wilgotne ziarno, konieczność intensywnego dosuszania i niższą masę tysiąca nasion. Zbyt późny – ogromne straty w wyniku osypywania oraz problemy z wyleganiem roślin.

Za optymalny moment zbioru przyjmuje się fazę dojrzałości technicznej. Łuszczyny są już suche i kruche, a nasiona w nich przybierają ciemnobrunatną, jednolitą barwę. Krzewienie i wyrównanie plantacji mają duże znaczenie – na polach z nierównomiernymi wschodami część roślin może być jeszcze zbyt zielona, inni zaś osiągną pełną dojrzałość i będą bardzo podatni na osypywanie. Dlatego tak ważne jest regularne lustracje pola na około 2–3 tygodnie przed prognozowanym zbiorem.

Typowym wskaźnikiem gotowości do zbioru jest zawartość wilgoci w nasionach rzepaku. Najkorzystniej rozpocząć żniwa, gdy wilgotność wynosi około 8–10%. Umożliwia to bezpieczne przechowywanie plonu przy minimalnym lub wręcz zerowym dosuszaniu. W praktyce wielu rolników rozpoczyna koszenie już przy 12–13% wody, zwłaszcza gdy prognozy pogody są niepewne i grożą długotrwałymi opadami. W takim wypadku trzeba jednak liczyć się z koniecznością dosuszania surowca w magazynie czy suszarni.

Aby właściwie ocenić dojrzałość, warto kierować się nie tylko kolorem łuszczyn, ale także barwą i twardością nasion. Zbyt zielone, miękkie nasiona są podatne na uszkodzenia mechaniczne w młocarni, co skutkuje wzrostem udziału zgniecionych, niehandlowych frakcji. Z kolei nasiona w pełni dojrzałe powinny być twarde, gładkie, o wysokiej masie tysiąca nasion. Na polach zastosowano desykację, termin koszenia można przyspieszyć o kilka dni w stosunku do plantacji niedesykowanych, pamiętając jednak o zachowaniu okresu karencji środka.

Warto dodać, że w zależności od odmiany (tradycyjna, mieszańcowa, o podwyższonej odporności na osypywanie) oraz typu łuszczyn, optymalne okno zbioru może się nieco różnić. Odmiany nowej generacji pozwalają czasami na minimalne opóźnienie żniw, ale nie należy traktować tego jako pretekstu do zwlekania – im dłużej dojrzzały rzepak stoi na polu w warunkach zmiennej pogody, tym większe ryzyko strat i porastania chwastów.

Przygotowanie plantacji i kombajnu do zbioru

Staranny przygotowanie plantacji i kombajnu stanowi fundament sprawnych, wydajnych żniw rzepaku. To na tym etapie decyduje się nie tylko o jakości pracy maszyny, ale także o komforcie operatora i bezpieczeństwie. Rzepak jest wymagającą rośliną – wysokie, kruche łodygi, skłonność łuszczyn do pękania oraz duża ilość łatwopalnej masy roślinnej wymuszają specjalne podejście do techniki cięcia i młócenia.

Uprawa i przygotowanie łanu przed żniwami

Już w trakcie sezonu wegetacyjnego należy zadbać o to, aby łan był możliwie wyrównany i pozbawiony nadmiernego zachwaszczenia. Rośliny różniące się wysokością i terminem dojrzewania utrudniają ustawienie optymalnej wysokości koszenia i obciążają układ podajników pochyłych. Szczególnie niebezpieczne są chwasty o mocnych łodygach, takie jak perz czy ostrożeń, oraz gatunki wykazujące tendencję do silnego rozkrzewiania, które potrafią mocno zakłócić przepływ masy przez heder.

Desykacja (chemiczne dosuszenie łanu) jest jednym z narzędzi porządkujących zbiór. Zastosowanie odpowiednich preparatów we właściwej fazie dojrzewania może przyspieszyć proces wyrównania plantacji, ułatwić koszenie i ograniczyć porastanie wtórne chwastów. Nie jest to jednak rozwiązanie obowiązkowe – na polach o bardzo równomiernych wschodach, przy sprzyjającej pogodzie, można zrezygnować z tego zabiegu. Należy też zawsze wziąć pod uwagę wymogi przetwórców i przepisy dotyczące pozostałości środków ochrony roślin.

Wyposażenie hederu – stoły, noże boczne, osłony

Najważniejszym elementem kombajnu w zbiorze rzepaku jest heder. Aby skutecznie ograniczyć straty, powinien być on wyposażony w stół do rzepaku oraz boczne noże tnące. Stół do rzepaku zwiększa odległość pomiędzy listwą tnącą a ślimakiem, dzięki czemu łuszczyny mniej uderzają o elementy robocze i w mniejszym stopniu się otwierają. Zbyt krótki prześwit powoduje intensywne potrącanie roślin, a co za tym idzie – spore osypywanie nasion przed ich przedostaniem się do wnętrza kombajnu.

Noże boczne montowane pionowo po obu stronach hederu ograniczają zjawisko „szarpania” łanu i jego wyrywania na boki. Rzepak o splątanych, rozkrzewionych łodygach jest wrażliwy na takie ruchy, co prowadzi do pękania łuszczyn. Dobrze dobrane noże boczne powinny charakteryzować się dużą częstotliwością cięcia i ostrością, która zmniejsza opory. Warto regularnie kontrolować stan ich zużycia oraz dbać o odpowiednie smarowanie mechanizmów napędowych.

Niektórzy rolnicy korzystają także z specjalnych osłon nad przenośnikiem pochyłym i ślimakiem hederu. Ograniczają one unoszenie się nasion w powietrzu i ich wypadanie na ziemię przy silnych podmuchach wiatru. Zastosowanie takich rozwiązań jest szczególnie wskazane przy zbiorze w warunkach wietrznych, gdy łuszczyny otwierają się w wyniku drgań i uderzeń roślin o elementy robocze kombajnu.

Ustawienie parametrów pracy kombajnu

Prawidłowe ustawienie kombajnu do zbioru rzepaku jest jednym z najważniejszych zadań operatora. Na pierwszy plan wysuwają się obroty bębna młócącego, szczelina klepiska, ustawienie sit oraz siła nawiewu. Celem jest takie dopasowanie tych parametrów, aby uzyskać maksymalny stopień wymłócenia łuszczyn przy możliwie niskim uszkodzeniu nasion i minimalnych stratach na wytrząsaczach oraz sitach.

Obroty bębna powinny być zdecydowanie niższe niż przy zbiorze zbóż, gdyż nasiona rzepaku są drobne i wrażliwe na uszkodzenia mechaniczne. Zbyt wysokie obroty skutkują pękaniem nasion, nadmiernym pyleniem i wzrostem udziału frakcji niehandlowej. Z reguły zaczyna się od wartości na dolnym poziomie zakresu zalecanego przez producenta kombajnu, a następnie stopniowo je koryguje na podstawie oceny ziarna w zbiorniku i strat za maszyną.

Szczelina klepiska musi być na tyle wąska, by zapewnić pewne wymłócenie łuszczyn, ale jednocześnie na tyle szeroka, by nie dochodziło do miażdżenia nasion. Zbyt ciasne ustawienie grozi przegrzewaniem się układu młócącego i wzrostem obciążenia silnika, natomiast zbyt szerokie będzie skutkować niewymłóconymi łuszczynami trafiającymi do zbiornika lub na pole wraz z plewami. Dlatego tak ważne są regularne kontrole jakości omłotu podczas pierwszych przejazdów w danym dniu.

Sita i nawiew wymagają precyzyjnego dostosowania. Otwory sit muszą być tak ustawione, aby swobodnie przepuszczać nasiona, jednocześnie zatrzymując większe elementy słomy i plew. Zbyt mocny nawiew może wydmuchać nasiona poza maszynę, powodując trudne do zauważenia straty. Zbyt słaby – obniży jakość czyszczenia i spowoduje obecność zanieczyszczeń w zbiorniku. Dlatego dobrym nawykiem jest częste kontrolowanie pola za kombajnem, najlepiej przy pomocy specjalnych tacek kontrolnych.

Nie można zapominać o odpowiednim dostosowaniu prędkości roboczej kombajnu. Zbyt duża prędkość prowadzi do przeciążenia układu młócącego i separującego, a tym samym do wzrostu strat na sitach i wytrząsaczach. Z kolei zbyt wolna jazda, choć sprzyja dokładniejszemu omłotowi, jest po prostu nieekonomiczna i może utrudniać wykorzystanie krótkich okien pogodowych. Praktyka pokazuje, że optymalne prędkości robocze wahają się najczęściej w przedziale 3–6 km/h, w zależności od warunków polowych i wydajności maszyny.

Bezpieczeństwo i pożary podczas zbioru rzepaku

Bezpieczeństwo podczas zbioru rzepaku ma szczególne znaczenie, ponieważ sucha masa łodyg i łuszczyn jest wysoce łatwopalna. Iskry powstające wskutek tarcia elementów roboczych, przegrzane łożyska czy kontakt kombajnu z kamieniami mogą doprowadzić do szybkiego zapłonu. Aby zminimalizować to ryzyko, należy regularnie usuwać nagromadzone resztki roślinne z przestrzeni wokół silnika, układu wydechowego i przenośnika pochyłego. W trakcie długiego dnia pracy niezbędne są krótkie przerwy na kontrolę i ewentualne oczyszczenie zagrożonych miejsc.

Każdy kombajn powinien być obowiązkowo wyposażony w sprawną gaśnicę, a operator musi znać zasady jej użycia. W praktyce dobrze jest mieć przynajmniej dwie gaśnice – jedną wewnątrz kabiny, drugą na zewnątrz maszyny. Przy żniwach rzepaku wskazane jest także utrzymywanie telefonicznego kontaktu z innymi osobami pracującymi na polu lub w gospodarstwie, aby w razie potrzeby można było szybko wezwać pomoc. Ubezpieczenie maszyny oraz plonu to dodatkowe zabezpieczenie finansowe w sytuacji kryzysowej.

Technika zbioru rzepaku kombajnem i sposoby ograniczania strat

Sam sposób prowadzenia kombajnu po polu, kierunek koszenia względem wiatru, wysokość cięcia czy dobór systemu – bezpośredni zbiór z łanu czy zbiór dwuetapowy – mają ogromny wpływ na ostateczne straty. Nawet najlepiej wyposażony i wyregulowany kombajn nie zrekompensuje błędów w technice pracy. Dlatego tak ważne jest świadome podejście operatora do prowadzenia maszyny w zmiennych warunkach pogodowych i glebowych.

Wysokość koszenia i praca hederu

Ustawienie odpowiedniej wysokości cięcia pozwala ograniczyć ilość słomy wciąganej do kombajnu i poprawić przepływ masy. W rzepaku korzystne jest cięcie dość wysoko – pozostawienie możliwie długich ścierni sprawia, że do maszyny trafiają głównie łuszczyny i górne fragmenty łodyg, a nie zbędne części rośliny. Pozwala to na zwiększenie wydajności omłotu i zmniejsza ryzyko zapychania podajnika pochyłego czy ślimaka hederu. Oczywiście zbyt wysokie koszenie może spowodować pozostawienie części najniżej położonych łuszczyn na polu, dlatego konieczne jest znalezienie kompromisu.

W warunkach wylegniętego czy mocno pochyłego łanu problem staje się bardziej złożony. Należy wtedy precyzyjnie dostosować kąt nachylenia hederu, korzystając z możliwości regulacji w płaszczyźnie pionowej. W skrajnych przypadkach przydatne są elastyczne palce ślimaka, specjalne przystawki do zbioru wyległych roślin lub regulowane ślizgi pod listwą tnącą. Niewłaściwe ustawienie hederu w takich warunkach powoduje gromadzenie się masy przed listwą i nierównomierne podawanie jej do przenośnika, co skutkuje nie tylko stratami, ale także wzrostem zużycia paliwa.

Ważną rolę odgrywa także równomierne prowadzenie prędkości obrotowej ślimaka hederu. Jeżeli będzie on obracał się zbyt wolno w stosunku do ilości pobieranej masy, może dochodzić do spiętrzania się łanu i nagłych „zrywów” materiału, co potęguje osypywanie łuszczyn. Z kolei nadmiernie szybki ślimak prowadzi do intensywnego uderzania roślin o jego spirale, a więc również do strat. Dlatego producenci kombajnów zalecają korzystanie z ustawień fabrycznych jako punktu wyjścia, a następnie drobne korekty w zależności od struktury łanu.

Kierunek koszenia i warunki wiatrowe

Zbiory rzepaku są szczególnie wrażliwe na wiatr. Silniejsze podmuchy powodują nie tylko samoistne pękanie dojrzałych łuszczyn, ale także wyrzucanie nasion poza przestrzeń roboczą hederu. Dlatego wskazane jest, aby w miarę możliwości kosić „pod wiatr”, tak aby nasiona wydostające się z łuszczyn były „pchane” w kierunku wnętrza kombajnu, a nie odwrotnie. W praktyce oznacza to czasem konieczność zmiany typowego kierunku przejazdów czy nawet rozpoczęcia żniw z innej strony pola niż zwykle.

W dni szczególnie wietrzne warto rozważyć rozpoczęcie żniw nieco później, gdy siła wiatru nieco osłabnie. Często rano i wieczorem podmuchy są mniej intensywne, co korzystnie wpływa na ograniczenie strat. Należy oczywiście zbilansować to z ryzykiem pojawienia się rosy, która może utrudnić młócenie i zwiększyć opory cięcia. Rzepak wchłania wilgoć atmosferyczną bardzo szybko, dlatego w porach o wysokiej wilgotności powietrza nasiona mogą być chwilowo bardziej „miękkie” i podatne na uszkodzenia.

Bezpośredni zbiór z łanu a zbiór dwuetapowy

Wybór między bezpośrednim zbiorem rzepaku kombajnem a metodą dwuetapową (pokosową) zależy od warunków na polu, wyposażenia gospodarstwa i przyjętej strategii agrotechnicznej. Bezpośredni zbiór jest obecnie zdecydowanie najczęściej stosowaną metodą, głównie z uwagi na mniejsze nakłady pracy, brak konieczności użycia dodatkowych maszyn i krótszy czas od dojrzałości do zmagazynowania plonu. Wymaga jednak dobrze wyposażonego kombajnu oraz precyzyjnego ustalenia terminu żniw.

Metoda dwuetapowa polega na skoszeniu rzepaku na pokos przy użyciu przystawki pokosowej lub specjalnej kosiarki, a następnie – po kilku dniach dosychania – zebraniu materiału przystosowanym do tego kombajnem. Rozwiązanie to pozwala na wyrównanie dojrzałości rzepaku, szczególnie na nierównomiernych plantacjach, i może zmniejszyć ryzyko strat w sytuacji, gdy w trakcie dojrzewania występują długotrwałe okresy niesprzyjającej pogody.

W metodzie dwuetapowej straty powstają głównie na etapie układania pokosu i jego późniejszego podbierania. Aby je zminimalizować, trzeba zadbać o odpowiednią wysokość koszenia, równomierne ułożenie masy oraz właściwą szerokość wału pokosu dostosowaną do szerokości hederu kombajnu. Zbyt wąski pokos będzie powodował konieczność wykonywania wielu przejazdów, a zbyt szeroki – utrudni podawanie masy do przenośnika pochyłego i zwiększy ryzyko zapychania.

Kontrola strat za kombajnem

Straty plonu można realnie ocenić wyłącznie poprzez systematyczne kontrolowanie powierzchni za maszyną. Nawet najbardziej zaawansowane czujniki strat nie zastąpią oceny wizualnej i fizycznego sprawdzenia ilości nasion pozostałych na glebie. W tym celu używa się specjalnych tacek kontrolnych lub prostych ram o znanej powierzchni, które rozkłada się za wytrząsaczami i sitami. Po przejechaniu kombajnu liczy się nasiona zalegające w wyznaczonym obszarze, co pozwala na obliczenie strat w kg/ha.

Za akceptowalny poziom strat w rzepaku uważa się najczęściej wartość poniżej 2% plonu. W praktyce wiele gospodarstw ponosi jednak straty sięgające nawet 5–10%, często nie zdając sobie z tego sprawy. Aby temu zapobiec, należy po każdym wprowadzeniu zmian w ustawieniach kombajnu (prędkość, obroty bębna, nawiew, szczelina klepiska) wykonać kontrolny przejazd i ocenić, jak wpłynęły one na ilość nasion za maszyną. Dopiero na tej podstawie można świadomie ustawić parametry omłotu.

Warto zwrócić uwagę nie tylko na liczbę nasion na powierzchni, ale także na ich położenie względem kierunku jazdy. Nasiona wydmuchiwane z sit będą rozmieszczone w charakterystyczny sposób tuż za strefą nawiewu, natomiast nasiona spadające z wytrząsaczy – nieco dalej za kombajnem. Pozwala to zidentyfikować źródło problemu i właściwie dobrać korekty. Jeśli większość nasion wypada z hederu, należy skupić się na pracy stołu, noży bocznych oraz ustawieniach prędkości ślimaka.

Jak ograniczyć straty w praktyce – najważniejsze wskazówki

  • Regularnie lustruj plantację i rozpocznij żniwa przy wilgotności nasion około 8–10%, ewentualnie 12–13% z przeznaczeniem na suszenie.
  • Wyposaż kombajn w stół do rzepaku oraz boczne noże tnące; kontroluj ich stan techniczny przed każdym dniem pracy.
  • Ustaw niskie obroty bębna młócącego i dostosuj szczelinę klepiska do aktualnej dojrzałości nasion i ilości masy.
  • Dbaj o odpowiednie ustawienie sit i siły nawiewu, regularnie sprawdzaj straty za kombajnem przy pomocy tacek kontrolnych.
  • Dopasuj prędkość jazdy kombajnu do warunków – lepiej przejechać nieco wolniej i z mniejszymi stratami niż nadrabiać powierzchnię kosztem plonu.
  • Koszenie prowadź, o ile to możliwe, pod wiatr oraz tak, by pozostawiać wysoko ściernisko i ograniczyć ilość słomy trafiającej do maszyny.
  • Usuwaj z maszyny nagromadzone resztki roślinne, kontroluj temperaturę łożysk i zawsze miej pod ręką sprawne gaśnice.
  • Rozważ metodę dwuetapową lub desykację, jeśli łan jest bardzo nierównomierny i trudno wyznaczyć jeden optymalny termin zbioru.
  • Systematycznie szkol operatorów kombajnu i wymieniaj się doświadczeniami z sąsiadami – praktyczne obserwacje często są cenniejsze niż teoretyczne dane.

FAQ – najczęściej zadawane pytania o zbiór rzepaku kombajnem

Jaka jest optymalna wilgotność nasion rzepaku w momencie zbioru?

Za najbardziej korzystną wilgotność nasion rzepaku w momencie koszenia uznaje się 8–10%. Przy takim poziomie wody nasiona są już dojrzałe, twarde i dobrze się młócą, a jednocześnie nadają się bezpośrednio do przechowywania w silosach przy zachowaniu podstawowych zasad magazynowania. Wielu rolników decyduje się na rozpoczęcie zbioru przy 12–13% wilgotności, zwłaszcza gdy prognozy pogody są niepewne – wówczas trzeba jednak liczyć się z koniecznością dosuszenia plonu w suszarni lub na przewiewnych magazynach pod dachem.

Czy desykacja rzepaku zawsze jest konieczna przed zbiorem?

Desykacja nie jest zabiegiem obowiązkowym, ale w wielu sytuacjach znacząco ułatwia zbiór. Stosuje się ją głównie na plantacjach nierównomiernych, z dużym udziałem późno dojrzewających roślin lub silnie zachwaszczonych. Środek desykujący przyspiesza dosychanie łuszczyn i chwastów, wyrównuje dojrzałość oraz zmniejsza ryzyko zapychania hederu. Trzeba jednak zawsze przestrzegać zaleceń etykiety, okresów karencji i wymogów odbiorców nasion. Na równych, zadbanych plantacjach, przy dobrej pogodzie, desykacja może być zbędna, a termin zbioru ustala się wyłącznie na podstawie oceny dojrzałości i wilgotności nasion.

Jak rozpoznać, że kombajn jest źle ustawiony i powoduje duże straty?

Podstawowym sygnałem niewłaściwych ustawień kombajnu są widoczne gołym okiem nasiona rzepaku na powierzchni pola za maszyną. Jeśli po wykonaniu próbnego przejazdu i rozłożeniu tacki kontrolnej stwierdzimy dużą liczbę nasion na jednostce powierzchni, oznacza to zbyt wysokie straty. Dodatkowo warto zwrócić uwagę na jakość ziarna w zbiorniku – nadmierna ilość połamanych, zgniecionych nasion wskazuje na zbyt wysokie obroty bębna lub zbyt ciasną szczelinę klepiska. Obecność wielu niewymłóconych łuszczyn świadczy natomiast o zbyt łagodnym omłocie albo zbyt dużej prędkości jazdy, która przeciąża układ separacji.

Czy zawsze opłaca się korzystać ze stołu do rzepaku i noży bocznych?

Wyposażenie hederu w stół do rzepaku i noże boczne jest jednym z najskuteczniejszych sposobów mechanicznego ograniczenia strat. Stół redukuje intensywność uderzeń łuszczyn o ślimak, a noże boczne zapobiegają szarpaniu łanu i wyrywaniu roślin na krawędziach roboczych. Korzyści są szczególnie widoczne przy wysokich, dobrze wykształconych roślinach i w warunkach lekkiego wiatru, gdy łuszczyny łatwo pękają. W małych gospodarstwach o niewielkim areale rzepaku zakup stołu może wydawać się kosztowny, ale nawet 3–5% różnicy w stratach przy obecnych cenach nasion często pozwala zwrócić tę inwestycję w ciągu kilku sezonów.

Na co zwrócić uwagę przy magazynowaniu ziarna rzepaku po zbiorze?

Rzepak musi być przechowywany przy odpowiedniej wilgotności – najlepiej poniżej 8–9% – oraz w warunkach zapewniających dobrą cyrkulację powietrza. Nasiona zawierają dużo tłuszczu, co zwiększa ryzyko przegrzewania się i zagrzewania pryzmy, zwłaszcza gdy trafią do magazynu zbyt wilgotne lub z dużą ilością zanieczyszczeń. Dlatego ważne jest staranne oczyszczenie plonu oraz ewentualne wietrzenie lub chłodzenie, szczególnie w pierwszych tygodniach po żniwach. Regularna kontrola temperatury i zapachu ziarna pozwala szybko wychwycić problem i zapobiec rozwojowi pleśni lub procesów gnilnych, które mogłyby obniżyć wartość handlową surowca.

Powiązane artykuły

Rzepak o krótkiej słomie – czy ogranicza straty przy zbiorze

Uprawa rzepaku od lat należy do kluczowych kierunków produkcji polowych, ale jednocześnie jest jedną z najbardziej wymagających. Koszty nasion, nawożenia, ochrony i paliwa sprawiają, że każda strata przy zbiorze mocno obniża ostateczny wynik ekonomiczny. Z tego powodu coraz większym zainteresowaniem cieszą się odmiany rzepaku o krótkiej słomie. Mają one nie tylko potencjał do zmniejszenia strat podczas omłotu, ale także wpływają…

Odmiany rzepaku odporne na kiłę kapusty – kiedy to konieczność

Uprawa rzepaku stała się jednym z filarów dochodowości w wielu gospodarstwach, ale jednocześnie ujawniła nowe zagrożenia fitosanitarne. Jednym z najpoważniejszych jest kiła kapusty – choroba, która potrafi zniszczyć plon praktycznie do zera i na lata zablokować możliwość uprawy rzepaku oraz innych roślin kapustnych na danym polu. W takiej sytuacji coraz częściej mówi się o odmianach rzepaku odpornych na kiłę kapusty.…

Ciekawostki rolnicze

Największe farmy bydła w Argentynie

Największe farmy bydła w Argentynie

Gdzie uprawia się najwięcej czosnku?

Gdzie uprawia się najwięcej czosnku?

Najdroższa ładowarka teleskopowa w rolnictwie

Najdroższa ładowarka teleskopowa w rolnictwie

Największe gospodarstwa rolne we Francji

Największe gospodarstwa rolne we Francji

Rekordowa liczba kur niosek w jednym gospodarstwie

Rekordowa liczba kur niosek w jednym gospodarstwie

Największe plantacje truskawek w Polsce

Największe plantacje truskawek w Polsce