Program żywienia tuczników a jakość tuszy

Efektywny program żywienia tuczników jest jednym z kluczowych narzędzi, które ma rolnik, by wpływać na opłacalność produkcji, zdrowotność stada oraz jakość uzyskiwanej tuszy. Odpowiednio zbilansowana pasza decyduje nie tylko o tempie przyrostów, ale także o zawartości mięsa i tłuszczu w tuszy, teksturze mięsa, barwie słoniny oraz kosztach jednostkowych wyprodukowanego kilograma żywca. W praktyce oznacza to konieczność świadomego planowania żywienia na każdym etapie tuczu, a także stałego monitorowania wyników produkcyjnych.

Znaczenie programu żywienia w produkcji tuczników

Dobrze przygotowany program żywienia tuczników to nie tylko dawka paszy podana zwierzęciu, ale cała strategia żywieniowa obejmująca wybór komponentów, ich jakość, proporcje, technikę zadawania i kontrolę efektów. W praktyce polowej często widać, jak dwie sąsiadujące fermy, mając takie samo stado wyjściowe, uzyskują zupełnie inne wyniki pod względem mięsności tusz i kosztów produkcji. Różnica leży właśnie w organizacji żywienia oraz w konsekwencji wprowadzania założeń programu w życie.

Na jakość tuszy wpływa przede wszystkim relacja między energią a białkiem w dawce oraz dostępność kluczowych aminokwasów. Przy nadmiernym poziomie energii i niedoborze białka rośnie udział tłuszczu w tuszy, słonina staje się grubsza i miękka, a mięsność spada. Z kolei zbyt niski poziom energii przy dobrym zaopatrzeniu w białko prowadzi do wolniejszych przyrostów i gorszej efektywności wykorzystania paszy. Idealny program żywienia powinien więc być wyważonym kompromisem między szybkością wzrostu a pożądanymi parametrami tuszy.

Nie można pominąć roli mikro- i makroelementów oraz witamin, które, choć zużywane w małych ilościach, odgrywają ogromną rolę w regulacji procesów metabolicznych, odporności i funkcjonowaniu mięśni. Zaburzenia w ich podaży często ujawniają się dopiero przy uboju w postaci wad mięsa, takich jak mięso PSE (blade, miękkie, wodniste) czy DFD (ciemne, twarde, suche). Dlatego program żywienia musi być powiązany z wynikami poubojowymi i regularnie korygowany.

Fazy tuczu i specyfika potrzeb żywieniowych tuczników

Tucz żywca wieprzowego dzieli się zazwyczaj na kilka etapów, z których każdy charakteryzuje się inną dynamiką wzrostu oraz odmiennymi potrzebami pokarmowymi. Podstawową zasadą jest dostosowanie poziomu energii, białka i aminokwasów do wieku, masy ciała i potencjału genetycznego danej linii świń. Im nowocześniejsza genetyka, tym większa zdolność do odkładania mięsa przy odpowiednim żywieniu, ale równocześnie tym wyższe wymagania pokarmowe.

Okres od odsadzenia do początku tuczu właściwego

Chociaż głównym tematem jest program żywienia tuczników, nie można pominąć etapu odsadzenia, który decyduje o późniejszej wydajności tuczu. Prosięta po odsadzeniu mają niedojrzały układ pokarmowy, dlatego wymagają pasz łatwostrawnych, o wysokiej koncentracji energii i białka oraz dodatków wspomagających odporność i równowagę mikroflory jelitowej. Już w tym okresie warto przyzwyczajać zwierzęta do pasz, które będą wykorzystywane w dalszym tuczu, zachowując jednak ich odpowiednią strukturę i formę podania.

Niedobory pokarmowe w okresie odsadzenia mogą prowadzić do zahamowania wzrostu i słabszego rozwoju mięśni, czego nie da się w pełni nadrobić w późniejszym tuczu. Rolnik, który chce osiągnąć wysoką mięsność tuszy, musi więc dbać o równomierne przyrosty od samego początku życia zwierzęcia, a nie tylko w końcowych fazach tuczu. W praktyce oznacza to wybór prestarterów i starterów od sprawdzonych producentów, kontrolę pobrania paszy i kondycji zdrowotnej grup.

Tucz wczesny – intensywny wzrost mięśni

W fazie tuczu wczesnego, najczęściej obejmującej przedział masy od około 30 do 60–70 kg, priorytetem jest maksymalne wykorzystanie potencjału wzrostu mięśni. W tym okresie zapotrzebowanie na białko i aminokwasy jest bardzo wysokie, a zdolność odkładania tłuszczu stosunkowo niska. Oznacza to, że dawka pokarmowa powinna zawierać wysokiej jakości białko, dobrze zbilansowane pod kątem aminokwasów, z naciskiem na lizynę, metioninę, treoninę i tryptofan.

W praktyce stosuje się mieszanki o wyższym poziomie białka ogólnego i nieco wyższej gęstości energetycznej, przy równoczesnym utrzymaniu struktury paszy pozwalającej na dobre pobranie i trawienie. Warto zwrócić uwagę na zawartość włókna – zbyt wysoka obniży koncentrację energii i pogorszy przyrosty, zbyt niska natomiast może sprzyjać problemom żołądkowo-jelitowym. Na tym etapie bardzo istotne są także dodatki poprawiające zdrowotność jelit, takie jak kwasy organiczne, prebiotyki czy zioła.

Kontrola wyników w tej fazie polega na regularnym ważeniu zwierząt lub przynajmniej szacowaniu ich przyrostów na podstawie przyjętych wskaźników. Przyrosty dobowe na poziomie 700–800 g są dobrą wskazówką, że program żywienia i warunki utrzymania są właściwie dobrane. Jeżeli przyrosty są znacząco niższe, warto sprawdzić jakość paszy, dostęp do karmideł i wody oraz stan zdrowotny stada.

Tucz końcowy – kształtowanie mięsności i otłuszczenia tuszy

Faza tuczu końcowego, obejmująca masę od około 70 kg do wagi ubojowej (zwykle 110–130 kg), to okres, w którym rośnie zdolność zwierzęcia do odkładania tłuszczu. Tu właśnie program żywienia ma największy wpływ na ostateczną jakość tuszy: grubość słoniny, udział mięsa w tuszy, strukturę tłuszczu oraz smakowitość mięsa. Kluczowe jest dopasowanie poziomu energii do tempa przyrostów oraz celów produkcyjnych.

Przy chowie na wysoką mięsność stosuje się pasze o nieco obniżonej gęstości energetycznej, przy jednoczesnym utrzymaniu odpowiedniego poziomu białka i aminokwasów. Pozwala to ograniczyć nadmierne odkładanie tłuszczu, przy zachowaniu dobrych przyrostów masy mięśniowej. Warto pamiętać, że zbyt silne obniżanie energii może spowodować pogorszenie wyników ekonomicznych, gdyż wydłuży się czas tuczu, a zwierzęta będą zużywać więcej paszy na jednostkę przyrostu.

W fazie końcowej tuczu istotne jest także utrzymanie równości stada – duże zróżnicowanie masy ciała utrudnia optymalny dobór dawki i powoduje problemy przy planowaniu uboju. Dlatego zaleca się prowadzenie grup technologicznych w miarę jednorodnych, rozdzielanie najsłabszych sztuk i ewentualne stosowanie nieco innych dawek pokarmowych w zależności od kondycji i masy ciała zwierząt.

Skład i jakość paszy a parametry tuszy

Jakość tuszy zależy wprost od jakości paszy. To, co zjada świnia, ma przełożenie na skład chemiczny mięsa i tłuszczu. Szczególnie wyraźnie widać to w przypadku kwasów tłuszczowych – rodzaj tłuszczu w paszy wpływa na twardość i trwałość słoniny oraz na smak mięsa. Dobre wyniki poubojowe osiąga się, łącząc odpowiedni poziom energii i białka z wysoką jakością surowców i stabilnością receptur w czasie.

Białko i aminokwasy – fundament budowy mięśni

Białko jest podstawowym budulcem mięśni, ale o jego wartości decyduje skład aminokwasowy. Najważniejsza jest lizyna, uważana za aminokwas limitujący w żywieniu świń. Jej niedobór, nawet przy ogólnie wysokiej zawartości białka, prowadzi do gorszych przyrostów mięśni i niższej mięsności tuszy. Z kolei nadmiar białka ponad możliwości wykorzystania przez organizm powoduje niepotrzebne obciążenie metabolizmu, wyższe wydalanie azotu i wzrost kosztów żywienia.

W praktyce rolniczej białko pochodzi z różnych źródeł: śruty sojowej, rzepakowej, słonecznikowej, grochu, łubinu czy DDGS. Każde z nich ma inną wartość żywieniową, strawność i profil aminokwasowy. Aby zbilansować dawkę, coraz częściej korzysta się z dodatków aminokwasów syntetycznych, dzięki którym można precyzyjnie dopasować zawartość lizyny, metioniny, treoniny i tryptofanu do potrzeb świń w danej fazie tuczu. Pozwala to obniżyć ogólny poziom białka w mieszance bez pogorszenia wyników produkcyjnych.

Dla jakości tuszy niezwykle ważne jest też utrzymanie właściwych relacji między aminokwasami. Program żywienia powinien być oparty na przeliczeniach w oparciu o lizynę, przy uwzględnieniu standardów żywieniowych dla danego typu genetycznego. W praktyce oznacza to konieczność współpracy z doradcą żywieniowym lub korzystania z gotowych receptur, które zostały wcześniej przetestowane w warunkach polowych.

Energia, tłuszcze i włókno – wpływ na otłuszczenie tuszy

Energia jest paliwem dla organizmu, a jej głównym źródłem w dawce są zboża i tłuszcze. Wysoka gęstość energetyczna paszy sprzyja szybkim przyrostom, ale przy niewłaściwym poziomie białka prowadzi do nadmiernego otłuszczenia tuszy. W tuczu świń szczególną uwagę zwraca się na udział kukurydzy i dodatków tłuszczowych, które znacząco zwiększają poziom energii w dawce. Zbyt duży udział tych komponentów w fazie końcowej tuczu może powodować pogorszenie mięsności oraz miękką, mazistą słoninę.

Rodzaj tłuszczu w paszy wpływa na skład kwasów tłuszczowych w słoninie. Wysoki udział olejów roślinnych bogatych w wielonienasycone kwasy tłuszczowe (np. olej sojowy, rzepakowy) może skutkować miękkim tłuszczem o gorszej trwałości przechowalniczej. Z kolei dodatki tłuszczów o wyższej zawartości kwasów nasyconych poprawiają twardość słoniny, ale nie zawsze są ekonomicznie uzasadnione. Rolnik powinien zwrócić uwagę, by w okresie poprzedzającym ubój unikać nadmiernego udziału komponentów silnie zmiękczających tłuszcz, takich jak niektóre oleje roślinne, wysłodki czy nadmiar tłuszczu z recyklingu.

Włókno surowe odgrywa z kolei rolę regulującą pracę przewodu pokarmowego. Zbyt niski jego poziom może sprzyjać biegunkom i zaburzeniom trawienia, zbyt wysoki obniża koncentrację energii oraz pogarsza strawność całej dawki. Odpowiednio dobrane źródła włókna, takie jak otręby, śruta rzepakowa czy pulpa buraczana, mogą poprawić zdrowotność jelit i stabilność przyrostów, co w efekcie przekłada się na bardziej wyrównaną jakość tusz.

Mikro- i makroelementy oraz witaminy – niewielka ilość, ogromne znaczenie

Choć makro- i mikroelementy oraz witaminy stanowią niewielki procent dawki, ich znaczenie dla jakości tuszy jest ogromne. Niedobór wapnia i fosforu zaburza rozwój kośćca, co może prowadzić do kulawizn i gorszego wykorzystania paszy. Z kolei braki selenu i witaminy E sprzyjają problemom z utlenianiem tłuszczów, co wpływa na trwałość mięsa i słoniny podczas przechowywania.

W praktyce często spotyka się sytuację, że rolnik z własnej inicjatywy obniża udział premiksu mineralno-witaminowego w mieszance, chcąc zredukować koszty. Pozornie daje to oszczędności, ale w dłuższej perspektywie prowadzi do pogorszenia zdrowotności, niższych przyrostów, problemów z płodnością loch oraz gorszych wyników poubojowych. Zdecydowanie lepiej jest skupić się na optymalizacji innych elementów dawki, niż oszczędzać na kluczowych dodatkach mineralno-witaminowych.

Odpowiednio zbilansowana dawka pod względem mikro- i makroelementów oraz witamin wspiera prawidłową pracę mięśni, układu odpornościowego i nerwowego. To z kolei wpływa na ograniczenie upadków, lepszą odporność na stres, a także stabilniejszą jakość tuszy. Warto przy tym regularnie konsultować się z doradcą żywieniowym, szczególnie przy wprowadzaniu do dawki nowych komponentów, które mogą zmieniać proporcje składników mineralnych.

Praktyczne porady dla rolników – jak poprawić jakość tuszy przez żywienie

Program żywienia tuczników nie istnieje w oderwaniu od praktyki produkcyjnej. Nawet najlepsza receptura paszy nie przyniesie oczekiwanych efektów, jeśli zwierzęta będą miały ograniczony dostęp do karmideł, wody lub jeśli warunki utrzymania będą dalekie od optymalnych. Dlatego kluczem do poprawy jakości tuszy jest połączenie dobrze zaplanowanej dawki pokarmowej z właściwą organizacją żywienia na fermie.

Dobór i kontrola surowców paszowych

Rolnik, który sam przygotowuje mieszanki, ma większy wpływ na koszty żywienia, ale równocześnie bierze na siebie odpowiedzialność za jakość paszy. Podstawą jest stosowanie zboża o odpowiedniej jakości: wolnego od pleśni, metalowych zanieczyszczeń, nadmiaru pyłu czy zanieczyszczeń nasionami chwastów. Zboże porażone mikotoksynami może powodować spadek odporności, biegunki, problemy z rozrodem i znaczące pogorszenie przyrostów oraz mięsności tuszy.

W przypadku zakupu gotowych mieszanek lub koncentratów warto zwrócić uwagę na wiarygodność producenta, stabilność składu i udostępniane deklaracje żywieniowe. Bywa, że najtańsza oferta na rynku w rzeczywistości prowadzi do wyższych kosztów produkcji, gdyż pogarsza przyrosty, wykorzystanie paszy i jakość tuszy. Dobrym rozwiązaniem jest porównywanie wyników rocznych – mięsności, średniej wagi ubojowej, zużycia paszy na kilogram przyrostu – zamiast kierowania się wyłącznie ceną za tonę paszy.

Żywienie fazowe i dostosowanie dawki do masy ciała

Jedną z najskuteczniejszych metod poprawy wyników ekonomicznych i jakości tuszy jest żywienie fazowe. Polega ono na stopniowej zmianie składu paszy w miarę wzrostu masy ciała zwierząt, tak aby jak najlepiej odpowiadał ich aktualnym potrzebom. Zamiast jednej uniwersalnej mieszanki dla wszystkich tuczników, wprowadza się osobne pasze dla fazy wczesnej i końcowej, a coraz częściej także dla faz pośrednich.

Żywienie fazowe pozwala ograniczyć nadmiar składników, które w danym momencie nie są potrzebne, oraz uniknąć niedoborów w okresach intensywnego wzrostu. W praktyce oznacza to niższe zużycie białka i aminokwasów w tuczu końcowym, przy jednoczesnym zapewnieniu ich odpowiedniej ilości w tuczu wczesnym. Efektem jest lepsza mięsność tuszy, bardziej wyrównane stado i niższy koszt wyprodukowania kilograma żywca.

W gospodarstwach wyposażonych w systemy żywienia ciekłego lub automaty karmienia suchą paszą można wprowadzać jeszcze bardziej precyzyjne programy żywienia, bazujące na kilku lub kilkunastu etapach. Im dokładniej dopasujemy skład paszy do aktualnych potrzeb świń, tym większa szansa na optymalne wykorzystanie ich potencjału genetycznego i osiągnięcie wysokiej jakości tusz przy racjonalnym poziomie kosztów.

Znaczenie wody, techniki karmienia i dobrostanu

Nawet najlepiej zbilansowana pasza nie spełni swojej roli, jeśli świnie nie będą miały stałego dostępu do czystej wody. Woda jest najtańszym, a zarazem jednym z najważniejszych składników dawki pokarmowej. Jej niedobór ogranicza pobranie paszy, pogarsza trawienie i wykorzystanie składników odżywczych, a w efekcie obniża przyrosty i mięsność tuszy. Dlatego na fermie warto regularnie sprawdzać wydajność poideł, czystość linii wodociągowej oraz smak i zapach wody.

Duże znaczenie ma również technika karmienia. Zbyt mała liczba karmideł na grupę zwierząt prowadzi do walk o dostęp do paszy, stresu i zróżnicowania przyrostów. Z kolei źle wyregulowane karmidła powodują nadmierne straty paszy, zawilgocenie ściółki i ryzyko rozwoju chorób. Rolnik powinien regularnie obserwować, jak zwierzęta korzystają z karmideł, czy nie dochodzi do marnotrawstwa paszy lub jej zalegania i psucia się.

Dobrostan zwierząt ma pośredni, ale bardzo wyraźny wpływ na jakość tuszy. Stres, przepełnienie, zbyt wysoka lub niska temperatura w chlewni, przeciągi czy nagłe zmiany obsługi mogą powodować spadek przyrostów, większą podatność na choroby i gorsze parametry mięsa. W skrajnych przypadkach przewlekły stres i złe traktowanie zwierząt przed ubojem przyczyniają się do powstawania wad mięsa (PSE, DFD), które obniżają wartość handlową tuszy.

Monitorowanie wyników i korekta programu żywienia

Program żywienia tuczników powinien być traktowany jako system dynamiczny, który wymaga stałego monitorowania i okresowej korekty. Podstawowe wskaźniki, na które rolnik powinien zwracać uwagę, to: średnie dzienne przyrosty masy ciała, zużycie paszy na kilogram przyrostu, upadki i brakowania, a także wyniki poubojowe – mięsność, grubość słoniny, równomierność tusz.

Warto prowadzić prosty rejestr wyników produkcyjnych z podziałem na partie tucznika, notując m.in. czas trwania tuczu, średnią masę ubojową, zastosowany program żywienia oraz ewentualne problemy zdrowotne. Dzięki temu można zauważyć zależności między zmianą receptury paszy a uzyskiwanymi parametrami tuszy. Jeśli po wprowadzeniu nowej mieszanki spada mięsność lub pogarsza się wykorzystanie paszy, należy przeanalizować przyczyny i rozważyć powrót do wcześniejszej receptury lub jej modyfikację.

Istotne jest także korzystanie z wyników poubojowych przekazywanych przez zakłady mięsne. Szczegółowe raporty dotyczące mięsności, grubości słoniny, wagi tusz oraz ewentualnych wad mięsa są bezcennym źródłem informacji dla rolnika. Połączenie tych danych z informacjami o żywieniu, zdrowotności i warunkach utrzymania pozwala na świadome doskonalenie całego systemu produkcji.

Najczęstsze błędy żywieniowe obniżające jakość tuszy

W praktyce fermowej powtarza się kilka typowych błędów żywieniowych, które mają bezpośrednie przełożenie na jakość tuszy. Świadomość tych zagrożeń pozwala im zapobiegać i poprawiać wyniki produkcyjne bez konieczności ponoszenia dużych nakładów inwestycyjnych. Wiele z nich wynika z chęci szybkiego obniżenia kosztów paszy lub z braku aktualnych informacji o potrzebach żywieniowych nowoczesnych linii genetycznych.

Do najczęstszych błędów należy stosowanie jednej mieszanki dla wszystkich faz tuczu, bez dostosowania poziomu białka i energii do rosnącej masy ciała świń. Taki system zwykle prowadzi do niedożywienia tuczników we wczesnej fazie wzrostu i nadmiernego otłuszczenia w fazie końcowej. Innym problemem jest zbyt duży udział jednego komponentu w dawce (np. kukurydzy lub śruty rzepakowej), co zaburza równowagę składników pokarmowych i może pogarszać jakość słoniny.

Częsty błąd to również samowolne obniżanie dawek premiksu mineralno-witaminowego w mieszance własnej produkcji. Na krótką metę pozwala to nieco obniżyć koszt jednej tony paszy, ale w dłuższej perspektywie skutkuje wyższą zapadalnością na choroby, słabszymi przyrostami, problemami z rozrodem oraz gorszą jakością mięsa. Brak właściwej suplementacji witaminy E i selenu może np. powodować większą podatność tłuszczu na jełczenie, co obniża jakość wędlin i przetworów.

Błędem, który zyskuje na znaczeniu, jest też niewystarczająca kontrola jakości ziarna, zwłaszcza pod kątem obecności mikotoksyn. W warunkach zmieniającego się klimatu i częstszych okresów nadmiernej wilgotności rośnie ryzyko porażenia zbóż grzybami pleśniowymi. Mikotoksyny, nawet w dawkach subklinicznych, obniżają odporność, powodują zaburzenia metaboliczne i wpływają na parametry tuszy. Rozwiązaniem jest regularne badanie partii zboża oraz stosowanie w razie potrzeby odpowiednich dodatków wiążących toksyny.

Nie można też pominąć kwestii nieprawidłowego przechowywania pasz i surowców. Wilgoć, zbyt wysoka temperatura magazynu, brak wentylacji czy obecność gryzoni przyspieszają psucie się paszy i rozwój pleśni, co obniża jej wartość pokarmową i może prowadzić do zatruć. W efekcie rolnik, chcąc zaoszczędzić na infrastrukturze magazynowej, traci na efektywności tuczu i jakości tuszy, a niekiedy także na zdrowiu stada.

FAQ – najczęściej zadawane pytania o żywienie tuczników i jakość tuszy

Jakie jest najważniejsze założenie dobrego programu żywienia tuczników?

Najważniejsze jest dopasowanie dawki do wieku, masy ciała i potencjału genetycznego świń, z utrzymaniem właściwej relacji między energią a białkiem oraz kluczowymi aminokwasami. Oznacza to stosowanie żywienia fazowego, zróżnicowanego dla tuczu wczesnego i końcowego, oraz regularne monitorowanie przyrostów i wyników poubojowych. Program żywienia powinien być przy tym stabilny, ale elastyczny – gotowy na drobne korekty po analizie wyników.

W jaki sposób żywienie wpływa na grubość słoniny i mięsność tuszy?

Grubość słoniny i mięsność są bezpośrednio zależne od bilansu energii i białka w dawce, a także od rodzaju tłuszczu w paszy. Nadmiar energii przy niedoborze białka sprzyja odkładaniu tłuszczu, co zwiększa grubość słoniny i obniża mięsność. Z kolei zbyt niski poziom energii może ograniczać przyrosty i wydłużać tucz. Odpowiednio zbilansowana pasza, szczególnie w fazie końcowej, pozwala uzyskać pożądaną mięsność przy umiarkowanej grubości słoniny.

Czy warto stosować dodatki paszowe poprawiające zdrowotność jelit?

Dodatki wspierające zdrowotność przewodu pokarmowego, takie jak kwasy organiczne, prebiotyki, enzymy czy mieszanki ziołowe, często przynoszą wymierne korzyści. Poprawiają strawność paszy, stabilizują mikroflorę jelitową, ograniczają występowanie biegunek i wspierają odporność. Efektem jest bardziej równomierny tucz, lepsze wykorzystanie paszy i mniejsza zmienność parametrów tuszy. Opłacalność stosowania takich dodatków warto oceniać w oparciu o wyniki produkcyjne całej partii.

Jak często należy korygować recepturę paszy w gospodarstwie?

Recepturę paszy warto weryfikować przynajmniej raz w roku lub częściej, jeśli zmieniają się warunki żywienia, genetyka stada, jakość surowców czy wymagania odbiorcy tusz. Sygnałem do korekty mogą być spadek mięsności, gorsze przyrosty, wyższe zużycie paszy na kilogram przyrostu albo pogorszenie zdrowotności. Wprowadzając zmiany, należy robić to stopniowo i dokumentować ich wpływ na wyniki, aby móc ocenić rzeczywistą skuteczność nowego programu.

Jakie parametry warto monitorować, aby poprawiać jakość tuszy?

Kluczowe jest śledzenie średnich dziennych przyrostów, zużycia paszy na kilogram przyrostu, upadków, brakowań oraz dokładnych wyników poubojowych: mięsności, grubości słoniny i równomierności tusz. Warto dodatkowo notować informacje o zastosowanej paszy, warunkach utrzymania i ewentualnych chorobach. Łączenie tych danych w prosty rejestr pozwala zauważyć zależności między żywieniem a jakością tuszy oraz szybciej wprowadzać skuteczne korekty w programie żywieniowym.

Powiązane artykuły

Żywienie jagniąt do szybkiego odchowu rzeźnego

Odpowiednio zaplanowane żywienie jagniąt decyduje o opłacalności chowu i jakości uzyskiwanego mięsa. Szybki, ale zdrowy odchów rzeźny wymaga połączenia wiedzy żywieniowej, znajomości fizjologii przeżuwaczy oraz praktyki w zarządzaniu stadem. Poniżej znajdują się praktyczne wskazówki dla rolników, którzy chcą uzyskiwać wysokie przyrosty masy ciała przy zachowaniu dobrego zdrowia jagniąt i niskich kosztów produkcji. Podstawy fizjologii trawienia jagniąt a plan żywienia Jagnię…

Flushing u owiec – jak żywienie wpływa na plenność?

Odpowiednie żywienie owiec to jeden z najważniejszych czynników decydujących o zdrowiu stada, plenności i opłacalności produkcji. Wielu hodowców skupia się na wyborze rozpłodników czy terminie krycia, a tymczasem to właśnie pasza, jej jakość, ilość i sposób podawania mogą zdecydować o liczbie urodzonych jagniąt, ich masie urodzeniowej oraz dalszym tempie wzrostu. Jedną z kluczowych technik żywieniowych jest tzw. flushing, czyli krótkotrwałe…

Ciekawostki rolnicze

Gdzie uprawia się najwięcej czosnku?

Gdzie uprawia się najwięcej czosnku?

Najdroższa ładowarka teleskopowa w rolnictwie

Najdroższa ładowarka teleskopowa w rolnictwie

Największe gospodarstwa rolne we Francji

Największe gospodarstwa rolne we Francji

Rekordowa liczba kur niosek w jednym gospodarstwie

Rekordowa liczba kur niosek w jednym gospodarstwie

Największe plantacje truskawek w Polsce

Największe plantacje truskawek w Polsce

Kiedy po raz pierwszy użyto dronów w rolnictwie?

Kiedy po raz pierwszy użyto dronów w rolnictwie?