Najdroższa sieczkarnia samojezdna

Najdroższa sieczkarnia samojezdna to dla wielu gospodarstw temat budzący zarówno podziw, jak i wątpliwości. Z jednej strony zachwyca mocą, wydajnością i elektroniką rodem z lotnictwa, z drugiej – jej cena potrafi przekroczyć wartość całego średniego gospodarstwa. W praktyce często to właśnie ten typ maszyny decyduje o jakości kiszonki, tempie zbioru i możliwości obsługi dużych areałów w krótkim oknie pogodowym. Warto więc dokładnie przyjrzeć się, co właściwie kryje w sobie taka inwestycja i kiedy rzeczywiście ma sens w polskich warunkach.

Czym właściwie jest najdroższa sieczkarnia samojezdna i co ją wyróżnia

Sieczkarnia samojezdna to wyspecjalizowana, bardzo wydajna maszyna do zbioru zielonek przeznaczonych głównie na kiszonkę z kukurydzy, traw czy mieszanek. Najdroższe modele stanowią szczyt możliwości technicznych producentów, podobnie jak **ciągniki** z najwyższej półki czy kombajny klas flagowych. Dla rolnika liczy się jednak nie tylko prestiż, ale przede wszystkim opłacalność całego przedsięwzięcia.

Najdroższe sieczkarnie dysponują mocą przekraczającą 900–1000 KM, rozbudowanymi systemami automatyki, laserowymi czujnikami plonu, precyzyjnym sterowaniem długością sieczki oraz zaawansowanym rozdrobnieniem ziarna w kukurydzy. Takie parametry pozwalają osiągać niespotykane dotąd wydajności, sięgające kilkuset ton zielonki na godzinę w sprzyjających warunkach.

Kluczowe elementy, które windują cenę tych maszyn, to głównie:

  • silnik o bardzo dużej pojemności i wysokiej kulturze pracy przy obciążeniu stałym,
  • zespół tnący o zwiększonej średnicy bębna, z wieloma nożami i możliwością szybkiej regulacji,
  • rozbudowany kernel processor (zgniatacz ziarna) z wymiennymi walcami o różnej strukturze,
  • elektronika, systemy telematyczne, mapowanie plonu, automatyka prowadzenia,
  • hektarowe przystawki do kukurydzy i szerokie podbieracze do traw.

Najdroższe modele w ofercie wiodących producentów są projektowane przede wszystkim dla usługodawców, dużych gospodarstw mlecznych oraz biogazowni. To tam liczy się jak najwyższa wydajność, ograniczenie przestojów oraz pewność, że maszyna poradzi sobie z dziesiątkami tysięcy ton masy zielonej w krótkim sezonie zbioru.

Najważniejsze podzespoły i technologie w topowych sieczkarniach

Silnik – serce i największy koszt

Najdroższa sieczkarnia samojezdna ma silnik zbliżony poziomem techniki do jednostek stosowanych w maszynach górniczych czy ciężkim transporcie. Mówimy o jednostkach V8, V12 lub rzędowych o pojemnościach przekraczających 15–20 litrów, spełniających rygorystyczne normy emisji spalin Stage V. Kluczowe są:

  • bardzo duży moment obrotowy dostępny już przy niskich obrotach,
  • stabilność obrotów przy ciągłym obciążeniu,
  • układy chłodzenia przystosowane do pracy w pyle i wysokich temperaturach,
  • niskie jednostkowe zużycie paliwa w stosunku do przerobu masy.

To właśnie silnik (i napęd całej maszyny) pochłania znaczną część kosztów produkcji. Każdy element musi wytrzymać tysiące godzin pracy z ogromnymi obciążeniami przy minimalnym ryzyku awarii w sezonie. Producenci stosują więc wysokiej klasy materiały, wielostopniowe filtry i rozbudowaną diagnostykę, która pozwala przewidywać problemy zanim dojdzie do zatrzymania maszyny.

Zespół tnąco-przetwarzający – jakość sieczki a wartość kiszonki

Nawet najbardziej imponująca moc nie wystarczy, jeśli zespół tnący i przetwarzający nie zapewni odpowiedniej jakości paszy. Dlatego we flagowych sieczkarniach montuje się bębny tnące o dużej średnicy, z kilkudziesięcioma nożami, które umożliwiają precyzyjną regulację długości sieczki w szerokim zakresie – od kilku do nawet kilkudziesięciu milimetrów.

Bardzo ważnym elementem jest również zgniatacz ziarna (kernel processor). To on odpowiada za rozdrabnianie ziaren kukurydzy tak, aby były w pełni dostępne dla zwierząt i skutecznie trawione. W najdroższych modelach stosuje się:

  • walce z różnymi profilami (ząbkowane, piłowe, spiralne),
  • regulowaną szczelinę między walcami sterowaną z kabiny,
  • różnicę prędkości obrotowej walców dla lepszego zgniatania,
  • systemy monitorujące jakość rozdrobnienia w czasie pracy.

To, co odróżnia maszynę klasy premium, to nie tylko sama możliwość regulacji, ale utrzymanie ustawień przy dużej przepustowości. Nawet przy ogromnym przepływie masy zielonej maszyna musi zachować jednolitą długość cięcia i odpowiedni stopień rozdrobnienia ziarna. Ma to bezpośrednie przełożenie na jakość **kiszonki**, a w efekcie na wydajność mleczną krów czy efektywność biogazowni.

Hydraulika, napęd i układ jezdny – przeniesienie mocy na pole

W najdroższych sieczkarniach stosuje się rozbudowane układy hydrauliczne i hydrostatyczne, które odpowiadają za płynne przeniesienie mocy na koła, przystawki oraz zespół tnący. Ważnym elementem jest możliwość:

  • płynnej regulacji prędkości roboczej w szerokim zakresie,
  • automatycznego dostosowania prędkości jazdy do obciążenia zespołu tnącego,
  • zachowania trakcji w trudnych warunkach glebowych (błoto, mokre łąki),
  • stosowania szerokich opon lub gąsienic ograniczających ugniatanie gleby.

Topowe modele posiadają często napęd na wszystkie koła, z możliwością automatycznego dołączania osi napędzanej w zależności od poślizgu. To zwiększa bezpieczeństwo pracy na skarpach i polach o utrudnionym dojeździe. W niektórych konstrukcjach stosuje się także amortyzację osi lub kabiny, co znacząco poprawia komfort operatora podczas wielogodzinnej pracy.

Elektronika i automatyka – rolnictwo precyzyjne w praktyce

Najdroższa sieczkarnia samojezdna to prawdziwe centrum sterowania rolnictwem precyzyjnym. Kabina wyposażona jest w kilka monitorów, joysticki, panele dotykowe oraz systemy GPS. Do najbardziej zaawansowanych funkcji należą:

  • autoprowadzenie po liniach równoległych z wykorzystaniem sygnału RTK,
  • automatyczne prowadzenie przystawki po rzędach kukurydzy nawet przy słabej widoczności łęcin,
  • monitoring plonu w czasie rzeczywistym oraz automatyczne tworzenie map plonowania,
  • regulacja długości sieczki w zależności od wilgotności i struktury materiału,
  • komunikacja z przyczepami (Tractor-Trailer Management) ułatwiająca rozładunek.

Zaawansowane systemy telemetrii pozwalają na zdalne śledzenie parametrów pracy, zużycia paliwa, prędkości i ewentualnych błędów. Serwis może diagnozować wiele usterek na odległość, a menedżer gospodarstwa – analizować dane z kilku sezonów, porównując wydajności pól i efektywność pracy operatorów. W dużych firmach usługowych to klucz do lepszego planowania zleceń i kontroli kosztów.

Ekonomia najdroższej sieczkarni samojezdnej – dla kogo ma to sens

Zapotrzebowanie na moc a skala produkcji

Podstawowe pytanie, jakie zadaje sobie rolnik, brzmi: czy zakup najdroższej sieczkarni samojezdnej w ogóle może się opłacić? Odpowiedź zależy przede wszystkim od skali produkcji pasz objętościowych oraz od tego, czy maszyna będzie pracować wyłącznie w jednym gospodarstwie, czy również w usługach.

Dla gospodarstwa posiadającego 50–100 ha kukurydzy na kiszonkę i kilkadziesiąt hektarów użytków zielonych klasa top nie ma ekonomicznego uzasadnienia. Koszty zakupu, serwisu i ubezpieczenia byłyby nieproporcjonalnie wysokie do liczby godzin pracy w sezonie. Taka maszyna potrzebuje co najmniej kilkuset godzin roboczych rocznie, aby amortyzacja rozkładała się rozsądnie w przeliczeniu na tonę przerobionej masy.

Najdroższa sieczkarnia ma sens tam, gdzie:

  • łączna powierzchnia kukurydzy i traw do zbioru przekracza kilkaset hektarów,
  • istnieje presja czasu – krótki okres wegetacyjny, częste załamania pogody,
  • pracuje się na rzecz kilku dużych gospodarstw lub biogazowni,
  • planowana jest wieloletnia, intensywna eksploatacja.

W praktyce najczęstszym użytkownikiem takich maszyn są duże firmy usługowe, które w sezonie przemieszczają się po całym regionie, a nawet kraju, zbierając kukurydzę i trawy dla wielu klientów. Dzięki najwyższej wydajności mogą zrealizować więcej zleceń w tym samym czasie, lepiej wykorzystać swoją flotę transportową i operatorów.

Koszty zakupu, paliwa i serwisu

Najdroższe sieczkarnie samojezdne potrafią kosztować tyle, co kilka dobrze wyposażonych ciągników średniej mocy. Cena katalogowa to często równowartość luksusowego domu w mieście wojewódzkim. Do tego trzeba doliczyć przystawki do kukurydzy, podbieracze, ewentualnie wyposażenie dodatkowe (systemy pomiarowe, oświetlenie, pakiety gwarancyjne).

Koszt paliwa jest znaczny, bo mowa o zużyciu rzędu kilkudziesięciu litrów oleju napędowego na godzinę. Jednak w przeliczeniu na tonę sieczki zużycie często bywa niższe niż w mniejszych maszynach, ze względu na wyższą wydajność i lepsze dopasowanie mocy do obciążenia. Liczy się tu nie tyle liczba litrów na godzinę, co litry na tonę dostarczonej masy do silosu.

Kolejnym istotnym elementem są koszty serwisu i części zamiennych. Wysokiej klasy maszyny wymagają regularnego, często bardzo skrupulatnego przeglądu. Noże, przeciwnoże, elementy zgniatacza i układu napędowego podlegają zużyciu. W topowych modelach stosuje się niekiedy specjalne powłoki i hartowanie, które wydłużają żywotność, ale i tak należy liczyć się z wydatkami w każdym sezonie.

Opłacalność przez pryzmat jakości kiszonki

Nie można patrzeć na najdroższą sieczkarnię samojezdną wyłącznie przez pryzmat ceny zakupu. Równie ważne jest to, jak jej parametry przekładają się na wartość paszy. Dobre rozdrobnienie ziarna, równomierna długość sieczki, odpowiednie ugniecenie i szybkie przykrycie pryzmy – to wszystko ma wpływ na poziom strat podczas zakiszania oraz na **wydajność** krów mlecznych czy opasanego bydła.

W gospodarstwach nastawionych na wysoką produkcję – powyżej 10–12 tys. litrów mleka od krowy rocznie – każdy procent poprawy jakości kiszonki można przeliczyć na konkretne litry mleka, mniejszą ilość dokupywanych pasz treściwych, lepsze zdrowie zwierząt. W efekcie to, co początkowo wydaje się zbyt drogą inwestycją, może w dłuższym okresie okazać się rozwiązaniem przynoszącym realne zyski.

Alternatywy: usługi, współwłasność, mniejsze modele

Dla większości gospodarstw rozsądną alternatywą dla zakupu najdroższej sieczkarni jest korzystanie z usług wyspecjalizowanych firm lub zakup maszyny o niższej mocy, ale nadal zapewniającej wysoką jakość pracy. Coraz częściej spotyka się również modele współwłasności – kilku rolników wspólnie inwestuje w jedną maszynę, ustalając harmonogram prac i podział kosztów.

Wybór niższej klasy mocy, przy dobrej organizacji pracy i dostatecznej liczbie dni zbioru, może okazać się wystarczający dla gospodarstw do kilkuset hektarów. Kluczowe jest tutaj dopasowanie maszyny do wielkości areału i realnych możliwości wykorzystania, a nie kierowanie się jedynie parametrem maksymalnej **mocy** czy szerokości przystawki.

Praktyczne aspekty użytkowania najdroższej sieczkarni

Rola operatora – człowiek ważniejszy niż elektronika

Nawet najdroższa sieczkarnia samojezdna nie wykorzysta w pełni swojego potencjału, jeśli za sterami usiądzie niewłaściwa osoba. Operator musi nie tylko znać wszystkie funkcje maszyny, ale także rozumieć proces zakiszania, wymagania żywieniowe stada oraz specyfikę gleb i odmian uprawianych na polu. To od niego zależy:

  • dobór długości sieczki do rodzaju kiszonki i żywienia,
  • reakcja na zmianę warunków wilgotności w czasie dnia,
  • utrzymanie odpowiedniej prędkości roboczej,
  • unikanie strat przy załadunku przyczep.

Duża ilość elektroniki może wspierać decyzje operatora, ale ich nie zastąpi. Dlatego producenci i dealerzy topowych maszyn coraz częściej oferują szkolenia, a firmy usługowe inwestują w doświadczonych pracowników, którzy potrafią wykorzystać wszystkie możliwości sprzętu. Dobrze przeszkolony operator jest w stanie zmniejszyć zużycie paliwa, poprawić wydajność i jakość sieczki, a także ograniczyć ryzyko awarii.

Logistyka – wąskie gardła poza maszyną

Wysokiej klasy sieczkarnia jest w stanie przerobić tak dużo masy zielonej w jednostce czasu, że głównym ograniczeniem stają się często przyczepy i transport. Jeśli na polu pracuje maszyna o mocy 800–1000 KM, a do dyspozycji są tylko dwie przyczepy, szybko okaże się, że maszyna czeka na transport, a kosztowne minuty uciekają.

Aby w pełni wykorzystać potencjał takiej sieczkarni, konieczne jest:

  • zapewnienie odpowiedniej liczby przyczep o dużej pojemności,
  • koordynacja przejazdów między polem a silosem,
  • dobra organizacja pracy przy ugnieceniu i przykrywaniu pryzmy,
  • zaplanowanie trasy przejazdu, aby ograniczyć przestoje.

W praktyce oznacza to, że inwestycja w najdroższą maszynę pociąga za sobą konieczność rozbudowy całego zaplecza logistycznego. W przeciwnym razie sieczkarnia nie wykorzysta swoich możliwości, a koszt w przeliczeniu na tonę kiszonki będzie wyższy, niż zakładano.

Serwis i przestoje – znaczenie kontraktów serwisowych

Przy maszynie tej klasy kluczową rolę odgrywa szybki i profesjonalny serwis. Przestój w szczycie sezonu to nie tylko koszt niewykorzystanej maszyny, ale także ryzyko utraty jakości plonu – przejrzała kukurydza, zbyt sucha masa, pogorszenie strawności. Dlatego coraz popularniejsze stają się kontrakty serwisowe obejmujące:

  • regularne przeglądy przedsezonowe,
  • dostępność części „z półki”,
  • możliwość podstawienia maszyny zastępczej w przypadku poważnej awarii,
  • zdalną diagnostykę i aktualizacje oprogramowania.

Choć kontrakt serwisowy zwiększa roczne koszty utrzymania sprzętu, daje jednocześnie bezpieczeństwo pracy i zmniejsza ryzyko nieprzewidzianych wydatków. Przy cenie samej maszyny sięgającej kilku milionów złotych jest to element, którego nie warto pomijać w kalkulacjach.

Trendy rozwojowe – dokąd zmierzają najdroższe sieczkarnie

Producenci nieustannie pracują nad kolejnymi generacjami sieczkarni samojezdnych. Wśród głównych kierunków rozwoju można wymienić:

  • jeszcze większą automatyzację (półautonomiczne prowadzenie, automatyczny załadunek przyczep),
  • precyzyjniejsze systemy pomiaru plonu i jakości materiału,
  • zmniejszenie zużycia paliwa i emisji spalin,
  • integrację z systemami zarządzania gospodarstwem (Farm Management),
  • możliwość pracy w trybie nocnym z pomocą kamer i czujników.

W perspektywie kilku, kilkunastu lat można spodziewać się pierwszych maszyn o wysokim poziomie autonomii, gdzie rola operatora zostanie ograniczona do nadzoru i reagowania w sytuacjach niestandardowych. Już teraz **automatyka** potrafi utrzymać równą linię jazdy, kontrolować wysokość cięcia, a nawet zarządzać parametrami zgniatacza ziarna w zależności od sygnałów z czujników.

Strategie dla gospodarstw rozważających inwestycję w sieczkarnię klasy premium

Analiza areału, struktury stada i planów rozwoju

Decyzję o zakupie najdroższej sieczkarni samojezdnej należy poprzedzić szczegółową analizą. Pod uwagę trzeba wziąć nie tylko aktualną powierzchnię upraw, ale również planowane powiększenie stada, rozwój biogazowni lub wejście w usługi. Warto przeliczyć:

  • ile hektarów kukurydzy i traw będzie realnie zbieranych rocznie,
  • jakie są okna pogodowe w danym regionie i ile dni pracy można założyć,
  • jaką część sezonu maszyna będzie mogła pracować u innych gospodarzy,
  • jakie inwestycje towarzyszące (transport, silosy) są konieczne.

Dopiero po takiej analizie można realnie ocenić, czy klasa premium jest uzasadniona, czy wystarczy dobrze wyposażona sieczkarnia średniej mocy. Często okazuje się, że lepszym rozwiązaniem jest wzmocnienie całego łańcucha paszowego (od pola po karmniki), niż skupienie się na jednym, nawet najbardziej imponującym, elemencie.

Porównanie ofert – nie tylko cena, ale i wsparcie

Na rynku dostępnych jest kilka marek, które rywalizują o miano producenta najdroższej i najbardziej zaawansowanej sieczkarni. Wybierając konkretny model, warto zwrócić uwagę nie tylko na parametry techniczne, ale również na:

  • dostępność i jakość lokalnego serwisu,
  • czas reakcji na awarie w sezonie,
  • warunki gwarancji i kontraktów serwisowych,
  • koszt części eksploatacyjnych (noże, walce zgniatacza),
  • możliwość szkoleń dla operatorów.

Najdroższa sieczkarnia, pozbawiona dobrego zaplecza serwisowego, może okazać się w praktyce mniej wartościowa niż nieco tańszy model, ale obsługiwany przez doświadczonego dealera w pobliżu gospodarstwa. Warto również sprawdzić, jakie są realne opinie użytkowników po kilku sezonach pracy, a nie tylko dane katalogowe.

Finansowanie i ryzyko inwestycyjne

Maszyny tej klasy niemal zawsze wymagają korzystania z zewnętrznego finansowania – kredytów, leasingu lub specjalistycznych programów producenta. Planując inwestycję, trzeba uwzględnić nie tylko wysokość rat, ale też wahania cen mleka, kukurydzy, energii oraz możliwe zmiany w polityce rolnej.

Przy dużej wartości inwestycji rośnie znaczenie analizy ryzyka: co się stanie, jeśli ceny surowców spadną, jeśli pogoda ograniczy produkcję, jeśli konkurencja usługowa w regionie się zwiększy. Często dobrym rozwiązaniem jest rozpoczynanie od mniejszej maszyny lub współpraca z firmą usługową, a dopiero po kilku sezonach, mając twarde dane, rozważenie zakupu topowego modelu.

Znaczenie wizerunku i pozyskiwania klientów usługowych

W przypadku firm usługowych sama obecność najdroższej sieczkarni w parku maszynowym może być elementem budowania marki. Klienci często postrzegają taką firmę jako bardziej profesjonalną, zdolną szybko i sprawnie wykonać usługę. Jednak wysoki standard sprzętu powinien iść w parze z jakością obsługi, punktualnością, doradztwem żywieniowym i elastycznością w planowaniu zbiorów.

Warto pamiętać, że to długoterminowa współpraca i zaufanie klientów zapewnia stabilne obłożenie maszyny, a nie sam fakt posiadania najdroższego modelu na rynku. Inwestycja w relacje, doradztwo i komunikację z rolnikami bywa równie istotna jak inwestycja w nowy sprzęt.

FAQ – najczęściej zadawane pytania o najdroższą sieczkarnię samojezdną

Czy najdroższa sieczkarnia samojezdna zawsze jest najbardziej opłacalna?

Nie zawsze. Wszystko zależy od skali produkcji, liczby godzin pracy rocznie i organizacji całego łańcucha zbioru. Dla dużych firm usługowych i gospodarstw powyżej kilkuset hektarów kukurydzy maszyna klasy premium może być uzasadniona, bo pozwala zebrać plon w krótkim oknie pogodowym i obniżyć koszt na tonę. Dla mniejszych gospodarstw bardziej opłacalne są tańsze modele lub korzystanie z usług wyspecjalizowanych ekip.

Jakie korzyści daje moc powyżej 800–900 KM w praktyce?

Bardzo wysoka moc przekłada się głównie na większą wydajność godzinową i możliwość pracy z szerokimi przystawkami. Maszyna szybciej zbiera kukurydzę czy trawy, co ma znaczenie przy krótkich oknach pogodowych i dużych areałach. Dodatkowo duża moc ułatwia utrzymanie równomiernej długości sieczki i odpowiedniego rozdrobnienia ziarna przy wysokiej przepustowości. Ważne jest jednak dopasowanie zaplecza transportowego, aby ta moc nie była marnowana w przestojach.

Na co zwrócić uwagę przy porównywaniu topowych modeli różnych marek?

Poza mocą i szerokością przystawki warto analizować jakość zgniatacza ziarna, zakres i łatwość regulacji długości cięcia, zużycie paliwa w przeliczeniu na tonę masy oraz realną dostępność serwisu. Istotne są też systemy rolnictwa precyzyjnego: autoprowadzenie, mapowanie plonu, telemetria. Dobrze jest sprawdzić, jakie są opinie użytkowników po kilku sezonach pracy, ile kosztują części eksploatacyjne i jak długo trzeba na nie czekać w szczycie sezonu.

Czy lepiej kupić własną sieczkarnię, czy korzystać z usług?

Dla większości gospodarstw do kilkuset hektarów kukurydzy korzystanie z usług jest bardziej opłacalne, zwłaszcza w przypadku maszyn z najwyższej półki. Własna sieczkarnia ma sens, gdy zapewni się jej odpowiednią liczbę godzin pracy rocznie i dobrą organizację transportu oraz zakiszania. W wielu przypadkach sprawdza się model mieszany: podstawowy sprzęt we własnym gospodarstwie plus usługi w okresach szczytowych lub na najbardziej oddalonych polach.

Jak najdroższa sieczkarnia wpływa na jakość kiszonki i wyniki produkcyjne?

Dzięki precyzyjnej regulacji długości sieczki, zaawansowanym zgniataczom ziarna i stabilnej pracy przy dużej przepustowości, topowe sieczkarnie umożliwiają uzyskanie bardzo jednorodnego, dobrze rozdrobnionego materiału. Przekłada się to na lepsze zakiszanie, mniejsze straty w pryzmie i wyższą strawność paszy. W efekcie można poprawić wydajność mleczną krów, zmniejszyć zużycie pasz treściwych i ograniczyć problemy zdrowotne stada, co ma bezpośredni wpływ na wynik ekonomiczny gospodarstwa.

Powiązane artykuły

Największe gospodarstwa rolne w Irlandii

Rozwój wielkoobszarowych gospodarstw rolnych w Irlandii od lat budzi zainteresowanie nie tylko ekonomistów, lecz przede wszystkim samych rolników. Kraj kojarzony z zielonymi łąkami, wysokiej jakości bydłem mlecznym i wołowym oraz dynamicznym eksportem produktów rolno‑spożywczych stał się ważnym punktem odniesienia dla europejskiego rolnictwa. Analiza największych gospodarstw w Irlandii pomaga lepiej zrozumieć kierunki zmian, możliwości inwestycyjne, znaczenie skali produkcji, a także nowe…

Rekordowy plon pszenicy w Polsce

Rekordowy plon pszenicy w Polsce to nie tylko powód do dumy, ale przede wszystkim sygnał, że precyzyjne zarządzanie glebą, nawożeniem, ochroną roślin i genetyką odmian daje coraz lepsze efekty ekonomiczne. Coraz więcej gospodarstw osiąga wyniki, które jeszcze kilka lat temu wydawały się nieosiągalne, a rolnicy szukają praktycznych wskazówek, jak powtórzyć ten sukces na swoich polach. Poniższy artykuł pokazuje, z jakich…

Ciekawostki rolnicze

Najdroższa sieczkarnia samojezdna

Najdroższa sieczkarnia samojezdna

Największe gospodarstwa rolne w Irlandii

Największe gospodarstwa rolne w Irlandii

Rekordowy plon pszenicy w Polsce

Rekordowy plon pszenicy w Polsce

Największe farmy bażantów w Europie

Największe farmy bażantów w Europie

Kiedy powstał pierwszy opryskiwacz polowy?

Kiedy powstał pierwszy opryskiwacz polowy?

Najdroższy robot udojowy na rynku

Najdroższy robot udojowy na rynku