Odpowiednie gospodarowanie azotem w uprawie kukurydzy decyduje o opłacalności produkcji, zdrowotności roślin i trwałości gleby. Z jednej strony kukurydza ma duże zapotrzebowanie na ten składnik, z drugiej – jest szczególnie narażona na straty azotu w postaci wymywania, ulatniania i denitryfikacji. Świadome zarządzanie nawożeniem pozwala ograniczyć wydatki na nawozy mineralne, lepiej wykorzystać nawozy naturalne oraz zmniejszyć ryzyko przekroczenia norm środowiskowych. Poniżej przedstawiono praktyczne wskazówki, jak w warunkach gospodarstwa skutecznie minimalizować straty azotu, nie tracąc plonu.
Znaczenie azotu dla kukurydzy i główne drogi strat
Azot to kluczowy składnik plonotwórczy kukurydzy. Buduje białka, chlorofil i enzymy odpowiedzialne za intensywne tempo fotosyntezy, a więc bezpośrednio wpływa na przyrost biomasy i wielkość kolb. Odpowiedni poziom azotu zapewnia silny wzrost systemu korzeniowego, szybkie zwarcie międzyrzędzi, a także lepsze wykorzystanie wody i innych składników pokarmowych. W praktyce o powodzeniu uprawy często decyduje nie tyle ilość zastosowanego nawozu, ile stopień jego wykorzystania przez rośliny i ograniczenie strat.
Straty azotu w uprawie kukurydzy wynikają z procesów zachodzących w glebie i zależą zarówno od pogody, jak i od sposobu gospodarowania. Najważniejsze mechanizmy to:
- wymywanie azotanów (NO3–) w głąb profilu glebowego wraz z wodą opadową, szczególnie na glebach lekkich i przy nadmiernych dawkach nawozów mineralnych;
- ulatnianie amoniaku (NH3) z powierzchni gleby po zastosowaniu nawozów naturalnych lub mocznika bez ich wymieszania z glebą;
- denitryfikacja, czyli redukcja azotanów do gazowych form azotu (N2, N2O) w warunkach słabego dostępu powietrza, na przykład na stanowiskach okresowo podmokłych lub mocno zbitych;
- wiązanie azotu w trudno dostępnych formach organicznych przy niekorzystnych stosunkach węgla do azotu (C:N) w resztkach pożniwnych czy oborniku słabej jakości.
Im większe straty, tym niższa efektywność nawożenia. Oznacza to nie tylko mniejszy plon, ale także wyższy koszt jednostkowy produktu oraz większe zagrożenie dla wód gruntowych i powierzchniowych. Świadome ograniczanie strat azotu wymaga zrozumienia zależności pomiędzy właściwościami gleby, warunkami pogodowymi, nawożeniem i technologią uprawy.
Diagnoza stanowiska i potrzeby pokarmowe kukurydzy
Znaczenie analizy gleby i bilansu azotu
Podstawą racjonalnego nawożenia jest regularna analiza gleby, co 3–4 lata, uzupełniona obserwacją polową oraz znajomością historii stanowiska. Warto badać nie tylko zasobność w fosfor, potas i magnez, ale także zawartość próchnicy, odczyn oraz ogólną zawartość azotu mineralnego przed siewem kukurydzy. Pozwala to obliczyć przybliżony bilans azotu, czyli różnicę między zapotrzebowaniem roślin na ten składnik a jego dostępną w glebie ilością.
W bilansie azotu uwzględnia się między innymi:
- glebę – jej typ, zasobność w materię organiczną, zdolność do mineralizacji i sorpcji składników;
- przedplon – rośliny bobowate i mieszanki z motylkowymi mogą pozostawić w glebie istotne ilości azotu, zwłaszcza w korzeniach i resztkach pożniwnych;
- nawozy naturalne – dawki azotu z obornika, gnojowicy, gnojówki czy pomiotu i ich przewidywaną dostępność w pierwszym roku po zastosowaniu;
- resztki pożniwne i międzyplony – ich masę i stosunek C:N, decydujący o szybkości mineralizacji azotu.
Im lepiej rozpoznane stanowisko, tym łatwiej dobrać dawkę i formę azotu do realnych potrzeb kukurydzy, minimalizując ryzyko przewapnowania, zasolenia czy nadmiernego nagromadzenia azotanów. Dobrze zaplanowany bilans pozwala też lepiej wykorzystać potencjał nawozów naturalnych, co w praktyce oznacza konkretne oszczędności w zakupie nawozów mineralnych.
Zapytanie o plon docelowy i odmianę
Określenie realnego plonu docelowego jest jednym z najtrudniejszych, a zarazem najważniejszych zadań przy planowaniu nawożenia. Plon 8 t ziarna z hektara wymaga innej dawki azotu niż 14 t z ha, a nieuzasadnione zawyżanie założeń prowadzi do przewymiarowanych dawek i wzrostu strat. Warto bazować na kilkuletniej średniej plonów z danego pola, biorąc pod uwagę warunki glebowe, dostęp do nawadniania oraz stopień intensywności ochrony roślin.
Istotny jest także dobór odmiany. Kukurydza w typie stay-green dłużej utrzymuje zielone liście, co lepiej wykorzystuje azot w późniejszych fazach rozwoju i przyczynia się do wyższego plonu surowca na kiszonkę. Z kolei odmiany o szybkim tempie dojrzewania mogą wymagać przesunięcia części dawki azotu na wcześniejsze fazy rozwoju. Informacje od hodowców i doświadczenia z poprzednich sezonów pomagają tak dobrać odmianę, by jak najlepiej wpisała się w możliwości stanowiska oraz sposób nawożenia.
Wpływ gleby i klimatu na wykorzystanie azotu
Rodzaj gleby i przebieg pogody w sezonie decydują o tym, jak długo azot pozostanie w formach dostępnych dla roślin. Na glebach lekkich, piaszczystych, o niskiej zawartości próchnicy, proces wymywania jest znacznie szybszy niż na glebach cięższych. W takich warunkach szczególnego znaczenia nabiera dzielenie dawek i precyzyjne dopasowanie terminu wysiewu nawozów, aby azot był dostępny w momencie największego zapotrzebowania roślin.
W regionach o częstych, intensywnych opadach większe jest ryzyko wypłukiwania azotanów, natomiast w latach suchych zagrożeniem staje się słabsza mineralizacja i ograniczone pobieranie azotu przez rośliny. Sytuację komplikuje ocieplenie klimatu, przyspieszające procesy biologiczne w glebie i zmieniające rytm rozwoju kukurydzy. Wszystko to sprawia, że sztywne schematy nawożenia coraz częściej zawodzą, a rolnik musi na bieżąco korygować strategię w zależności od aktualnych warunków polowych.
Strategie ograniczania strat azotu – od pola do silosu
Dobór formy i terminu stosowania nawozów azotowych
O tym, jak dużo azotu ostatecznie trafi w ziarno lub kiszonkę, w dużej mierze decyduje forma nawozu. Saletra amonowa, saletrzak, RSM czy mocznik różnią się zarówno szybkością działania, jak i podatnością na straty. Przykładowo, mocznik zastosowany powierzchniowo na suche, nagrzane pole bez przykrycia glebą może stracić znaczną część azotu w postaci amoniaku. Z kolei azot w formie azotanowej jest bardzo mobilny w profilu glebowym i przy intensywnych opadach szybko przemieszcza się poza zasięg korzeni.
Aby ograniczyć straty, warto:
- unikać wysokich dawek mocznika na nieprzykryte pole, zwłaszcza w okresie suszy i wysokich temperatur;
- stosować nawozy zawierające zarówno formę amonową, jak i azotanową, co zapewnia szybkie i dłużej utrzymujące się działanie;
- dzielić dawkę azotu – część przed siewem, a część pogłównie, w fazie intensywnego wzrostu roślin;
- w razie możliwości wybierać nawozy z dodatkiem inhibitorów ureazy lub nitryfikacji, które spowalniają przemiany azotu i poprawiają jego wykorzystanie.
Ważny jest także termin nawożenia w odniesieniu do fazy rozwojowej kukurydzy. Największe zapotrzebowanie na azot przypada na okres od fazy 6–8 liści (BBCH 16–18) do początku wiechowania. Zastosowanie głównej dawki zbyt wcześnie zwiększa ryzyko wymywania, natomiast zbyt późne nawożenie nie przełoży się na przyrost plonu, a może podnieść zawartość azotanów w zielonce.
Wykorzystanie nawozów naturalnych i resztek organicznych
Nawozy naturalne są nie tylko źródłem azotu, ale także materii organicznej i innych składników pokarmowych, które wspierają żyzność gleby. Obornik, gnojowica, gnojówka oraz pomiot drobiowy mogą pokryć znaczną część potrzeb pokarmowych kukurydzy, pod warunkiem ich racjonalnego stosowania. Kluczowe jest prawidłowe wyliczenie wniesionej dawki azotu oraz jego przewidywana dostępność w pierwszym i kolejnych latach.
Aby zminimalizować straty azotu z nawozów naturalnych, warto:
- aplikować obornik jesienią, na glebach cięższych, z odpowiednim przykryciem i unikaniem nadmiernego rozdrabniania, co zmniejsza ulatnianie amoniaku;
- stosować gnojowicę wiosną, możliwie blisko terminu siewu, najlepiej wleczoną stopą lub w redliny, a nie rozbryzgowo;
- unikać nawożenia płynnymi nawozami naturalnymi na zmarzniętą, zalaną czy silnie uwilgotnioną glebę, kiedy rośliny nie pobierają składników;
- łączyć nawozy naturalne z międzyplonami, które wychwytują mineralizujący się azot i oddają go w kolejnym sezonie.
Dużą rolę odgrywa także pozostawianie resztek pożniwnych i ich prawidłowe przyoranie. Słoma zbożowa czy resztki po kukurydzy mają często wysoki stosunek C:N, co początkowo prowadzi do czasowego „zablokowania” azotu przez mikroorganizmy glebowe. Aby temu zapobiec, można zastosować niewielką, startową dawkę azotu wraz z przyoraniem resztek, wspomagając ich rozkład i przyspieszając uwalnianie składników w kolejnym roku.
Uprawa roli, struktura gleby i system korzeniowy kukurydzy
Sprawny, dobrze rozwinięty system korzeniowy kukurydzy to najlepsza „ubezpieczenie” przed stratami azotu. Im głębiej korzenie są w stanie penetrować profil glebowy, tym lepiej wykorzystują mineralizujący się azot nawet z głębszych warstw. Warunkiem jest jednak odpowiednia struktura gleby: brak zaskorupienia, właściwa porowatość, dobra przepuszczalność i zdolność do magazynowania wody.
Warto zadbać o:
- unikanie nadmiernego ugniatania gleby ciężkim sprzętem, zwłaszcza na zbyt wilgotnej roli, co prowadzi do zwięźnięcia podglebia;
- głęboszowanie lub kultywatorowanie co kilka lat w celu rozluźnienia zbyt zagęszczonych warstw i poprawy warunków dla korzeni;
- stosowanie międzyplonów o głębokim systemie korzeniowym, które „przełamują” zbitą warstwę i poprawiają strukturę gleby;
- dbałość o odpowiednią zawartość próchnicy, na przykład poprzez regularne stosowanie obornika, kompostów lub pozostawianie słomy.
Dobra struktura gleby sprzyja również lepszemu napowietrzeniu, co ogranicza niekorzystne procesy denitryfikacji i zmniejsza ryzyko strat azotu w formie gazowej. Jednocześnie poprawia retencję wody, co w latach suchych zwiększa efektywność nawożenia, ponieważ rośliny są w stanie aktywnie pobierać składniki przez dłuższy okres.
Międzyplony i rośliny wychwytujące azot
Międzyplony, szczególnie te wysiewane po zbiorze zbóż, mogą odegrać kluczową rolę w ograniczaniu wymywania azotu i poprawie struktury gleby. Gatunki o silnym systemie korzeniowym, takie jak żyto, facelia, gorczyca czy mieszanki z roślinami motylkowymi, wychwytują azot mineralny, który w przeciwnym razie zostałby wypłukany w głąb profilu glebowego w okresie jesienno-zimowym. Następnie, po przyoraniu międzyplonu, azot ten stopniowo wraca do obiegu, zasilając roślinę następczą, w tym kukurydzę.
Przy planowaniu międzyplonu warto zwrócić uwagę na:
- termin siewu – im wcześniej wysiany, tym więcej azotu zdąży związać w swojej biomasie;
- dobór gatunków – mieszanki wielogatunkowe lepiej wykorzystują przestrzeń i zasoby, a także korzystniej wpływają na strukturę gleby;
- sposób likwidacji – mechaniczne przyoranie lub przyfrezowanie, czasem z dodatkiem niewielkiej dawki azotu, by przyspieszyć mineralizację;
- potencjalne ryzyko chorób i szkodników, zwłaszcza przy powtarzaniu tych samych gatunków międzyplonowych.
W gospodarstwach nastawionych na wysokie plony kukurydzy na kiszonkę międzyplony dodatkowo wnoszą wartość paszową lub ściółkową, jeśli wykorzysta się ich część biomasy. Niezależnie od wariantu, odpowiednio dobrany międzyplon jest jednym z najtańszych sposobów ograniczenia strat azotu w okresie, gdy na polu nie rośnie roślina główna.
Precyzyjne nawożenie i technologie wspomagające decyzje
Postęp techniczny w rolnictwie pozwala coraz dokładniej dopasować nawożenie do potrzeb roślin i warunków panujących w polu. Nawożenie precyzyjne wykorzystuje dane z map plonów, skanerów glebowych, zdjęć satelitarnych czy dronów, aby zróżnicować dawki azotu w poszczególnych fragmentach pola. Tam, gdzie gleba jest uboższa lub plon jest niższy, dawkę można nieco zwiększyć, natomiast na żyźniejszych części polach – obniżyć. Pozwala to lepiej wykorzystać potencjał stanowiska i ograniczyć straty wynikające z nawożenia „na średnią”.
W praktyce rolnik może korzystać z:
- nawozów aplikowanych rozsiewaczami z sekcyjnym sterowaniem, opartym na sygnale GPS i mapach aplikacyjnych;
- czujników optycznych, które w czasie rzeczywistym oceniają kondycję roślin i dopasowują dawkę azotu podczas przejazdu;
- prostszych narzędzi, jak paski testowe N-tester, które mierzą zawartość chlorofilu w liściach i pomagają ocenić, czy kukurydza ma niedobór lub nadmiar azotu;
- programów komputerowych do układania bilansu azotu, biorących pod uwagę nawozy naturalne, przedplony i prognozowany plon.
Nawet jeśli gospodarstwo nie dysponuje najnowocześniejszym sprzętem, warto wdrażać choćby elementy precyzyjnego podejścia – na przykład dzielenie pola na strefy na podstawie obserwacji plonowania i różnic glebowych. Takie proste rozwiązania również pomagają lepiej ukierunkować nawożenie i zmniejszyć ryzyko strat.
Dobre praktyki agrotechniczne w trakcie sezonu
Ograniczanie strat azotu to proces ciągły, obejmujący nie tylko okres nawożenia, lecz cały cykl uprawy. W trakcie wegetacji kukurydzy warto:
- regularnie lustrwać plantację, zwracając uwagę na objawy niedoboru lub nadmiaru azotu (przebarwienia liści, nierównomierny wzrost, słabo wykształcone kolby);
- dostosowywać dawki pogłówne do faktycznego stanu roślin, pogody i prognoz opadów – w razie długotrwałej suszy lepiej wstrzymać się z nawożeniem, niż ryzykować straty;
- dbać o odpowiednią ochronę przed chwastami, które konkurują z kukurydzą o wodę i składniki, zmniejszając efektywność wykorzystania azotu;
- kontrolować występowanie chorób i szkodników, które osłabiają liście i system korzeniowy, tym samym ograniczając zdolność pobierania składników.
Warto także przemyśleć termin zbioru. Zbyt wczesne koszenie kukurydzy na kiszonkę może oznaczać niewykorzystanie części potencjału azotu zgromadzonego w roślinie, a jednocześnie obniżenie wartości pokarmowej surowca. Zbyt późny zbiór zaś wiąże się z ryzykiem osypywania ziarna i strat na polu. Dobrze dopasowany termin pozwala maksymalnie „zamknąć” azot w plonie gospodarczym, a nie w częściach roślin pozostawianych na polu.
Zagadnienia środowiskowe i ekonomiczne związane z azotem
Wymogi prawne i strefy narażone na zanieczyszczenie azotem
Coraz bardziej restrykcyjne przepisy dotyczące ochrony wód i ograniczania emisji gazów cieplarnianych sprawiają, że zarządzanie azotem przestaje być wyłącznie kwestią ekonomii, a staje się również obowiązkiem prawnym. W strefach szczególnie narażonych na zanieczyszczenie azotanami ze źródeł rolniczych obowiązują limity stosowania nawozów naturalnych oraz określone terminy ich aplikacji. Przekroczenie tych wymogów grozi karami finansowymi, a także utratą części dopłat.
W praktyce rolnik musi prowadzić ewidencję nawożenia azotowego, uwzględniając zarówno nawozy organiczne, jak i mineralne. Pomocne są tu proste arkusze, aplikacje mobilne czy doradztwo agronomiczne. Dobrze udokumentowana gospodarka azotem ułatwia nie tylko spełnienie wymogów, ale także planowanie produkcji i ocenę efektywności ponoszonych nakładów. Jednocześnie sprzyja ona budowaniu pozytywnego wizerunku gospodarstwa jako podmiotu dbającego o środowisko.
Ekonomika nawożenia azotem w kukurydzy
Wysokie ceny nawozów mineralnych sprawiają, że każdy kilogram azotu nabiera dużej wartości. Zbyt niska dawka może ograniczyć plon, zbyt wysoka – nie przyniesie proporcjonalnego wzrostu produkcji, a jedynie zwiększy koszty i straty do środowiska. Analiza ekonomiczna nawożenia powinna uwzględniać nie tylko koszt samego nawozu, ale także jego wpływ na plon, jakość kiszonki lub ziarna oraz ewentualne skutki uboczne, takie jak wyleganie, nadmierne bujanie ulistnienia kosztem kolb czy pogorszenie zdrowotności roślin.
Praktycznym narzędziem jest obliczanie tzw. dawki granicznej, przy której dodatkowy kilogram zastosowanego azotu przestaje się zwracać w plonie. Wymaga to prowadzenia prostych notatek polowych: zapisów o dawkach nawozów, plonach i ich jakości w kolejnych latach. Dzięki temu można zauważyć, że przy pewnym poziomie intensywności dalsze zwiększanie dawki azotu przynosi już bardzo mały przyrost plonu, a więc jest nieopłacalne. Jednocześnie analiza ekonomiczna uwzględnia wartość azotu dostarczanego z nawozami naturalnymi, co pozwala dokładniej nimi zarządzać.
Znaczenie próchnicy i bioróżnorodności glebowej
Długofalowe podejście do ograniczania strat azotu wymaga spojrzenia na glebę jako na żywy system, a nie tylko jako podłoże dla nawozów i korzeni. Zawartość materii organicznej, bogactwo mikroorganizmów i drobnych organizmów glebowych decydują o tempie mineralizacji i immobilizacji azotu, a także o jego dostępności w różnych okresach sezonu. Gleby bogate w próchnicę działają jak bufor: magazynują azot, a następnie stopniowo go uwalniają, zmniejszając ryzyko jednorazowych strat wskutek intensywnych opadów.
Praktyki sprzyjające odbudowie próchnicy i bioróżnorodności glebowej obejmują między innymi:
- wprowadzanie roślin o dużej masie korzeniowej i resztkach pożniwnych, takich jak kukurydza uprawiana z odpowiednio dobranymi międzyplonami;
- stosowanie obornika, kompostów i innych organicznych nawozów, przy zachowaniu umiaru i właściwej częstotliwości;
- ograniczanie intensywnego odwracania roli tam, gdzie jest to możliwe, na rzecz siewu bezorkowego lub uprawy uproszczonej;
- unikanie monokultury i rozsądne włączanie kukurydzy w zmianowanie, aby zmniejszyć presję chorób i szkodników oraz urozmaicić strukturę korzeniową roślin.
Takie podejście nie przynosi natychmiastowych efektów w jednym sezonie, lecz stopniowo poprawia żyzność gleby, stabilizuje plony i zwiększa efektywność nawożenia azotowego. W perspektywie kilku czy kilkunastu lat różnica między gospodarstwami inwestującymi w próchnicę a tymi, które ją tracą, staje się bardzo wyraźna.
Praktyczne przykłady poprawy efektywności azotu
W wielu gospodarstwach wprowadzenie nawet kilku drobnych zmian przyniosło wyraźne korzyści. Przykładowo, zastąpienie jednorazowego nawożenia przed siewem systemem dzielonej dawki – część przed siewem, część w fazie 4–6 liści – przyczyniło się do ograniczenia wymywania azotu i stabilizacji plonów w latach o zmiennych opadach. Z kolei wprowadzenie międzyplonu ścierniskowego po zbożach przed kukurydzą pozwoliło obniżyć dawki nawozów mineralnych bez utraty plonu, dzięki lepszemu wykorzystaniu azotu z mineralizacji materii organicznej.
Innym przykładem jest optymalizacja wykorzystania gnojowicy. Zastosowanie wleczonej stopy zamiast rozbryzgu, połączone z dopasowaniem terminu do wczesnej wiosny, pozwoliło w niektórych gospodarstwach zmniejszyć dawkę azotu mineralnego nawet o 30–40 kg/ha, bez pogorszenia efektów produkcyjnych. Jednocześnie ograniczono ulatnianie amoniaku i uciążliwość zapachową dla otoczenia, co ma znaczenie w rejonach o gęstszej zabudowie.
FAQ – najczęściej zadawane pytania o minimalizację strat azotu w kukurydzy
Jak najlepiej podzielić dawkę azotu w kukurydzy, aby ograniczyć straty i zapewnić wysoki plon?
Optymalny podział dawki zależy od typu gleby, formy nawozu i przedplonu, ale w wielu warunkach sprawdza się rozwiązanie: 50–70% dawki przed siewem, reszta pogłównie w fazie 4–8 liści. Na glebach lekkich warto większą część azotu zastosować pogłównie, by uniknąć wymywania. Jeśli stosowane są nawozy naturalne, dawkę mineralną trzeba skorygować w dół, opierając się na bilansie i przewidywanej dostępności składnika.
Czy stosowanie mocznika w kukurydzy jest bezpieczne pod względem strat azotu?
Mocznik może być bardzo efektywnym nawozem azotowym, ale wymaga ostrożności. Największe ryzyko strat amoniaku występuje przy rozsiewie na suchą, nagrzaną glebę bez przykrycia. Aby ograniczyć straty, warto stosować mocznik przed uprawkami, z wymieszaniem z glebą, lub korzystać z form z inhibitorem ureazy. Dobrym rozwiązaniem jest również aplikacja tuż przed spodziewanym deszczem, który wprowadzi granule w głąb profilu glebowego i zredukuje ulatnianie.
Jak efektywnie wykorzystać gnojowicę w uprawie kukurydzy, by nie tracić azotu?
Gnojowica najlepiej sprawdza się jako nawóz stosowany wczesną wiosną, możliwie blisko terminu siewu. Ważne jest użycie aplikatorów wprowadzających ją w glebę, np. wleczona stopa lub węże rozlewowe z zębami uprawowymi, zamiast klasycznego rozbryzgu. Unika się wówczas dużych strat amoniaku. Dawkę azotu z gnojowicy trzeba uwzględnić w bilansie, redukując nawożenie mineralne. Warto też zwrócić uwagę na warunki pogodowe – nie stosować jej na zmarzniętą czy zalaną glebę.
Czy międzyplony przed kukurydzą realnie zmniejszają wymywanie azotu i poprawiają plon?
Międzyplony, zwłaszcza wysiane po zbożach, wychwytują azot mineralny pozostający w glebie po zbiorze plonu głównego. W okresie jesienno-zimowym ograniczają jego wymywanie w głąb profilu. Po przyoraniu międzyplonu azot wraca do obiegu i zasila roślinę następczą. W praktyce pozwala to obniżyć dawki nawozów mineralnych bez utraty plonu, a często nawet poprawić jego stabilność i jakość. Warunkiem jest odpowiedni dobór gatunków i termin likwidacji międzyplonu.
Jak rozpoznać, że kukurydza cierpi na niedobór lub nadmiar azotu, i jak reagować?
Niedobór azotu objawia się przede wszystkim żółknięciem starszych liści od nasady ku wierzchołkowi, zahamowaniem wzrostu i słabym rozwojem kolb. Nadmiar powoduje bujny wzrost wegetatywny, ciemnozielone, soczyste liście, opóźnienie dojrzewania i większą podatność na wyleganie oraz choroby. W obu przypadkach warto skorygować nawożenie: przy niedoborze rozważyć pogłówne nawożenie, przy nadmiarze – obniżyć dawki w kolejnych latach i lepiej uwzględnić azot z nawozów naturalnych oraz przedplonów.








