Jak ograniczyć straty paszy w silosie?

Dobre zarządzanie silosem i paszą to bezpośredni zysk w gospodarstwie: mniejsze straty, lepsze zdrowie stada, szybsze przyrosty i wyższa wydajność mleczna. Każdy kilogram sypkiej paszy, który zamienia się w pył, pleśń albo zostaje rozwiany przez wiatr, to realne pieniądze wyrzucone na pole. Dlatego tak ważne jest, by świadomie planować przechowywanie, wybierać odpowiedni silos, kontrolować wilgotność i zadbać o prawidłowe zadawanie paszy. Poniżej znajdziesz praktyczne wskazówki, które pomogą ograniczyć straty i poprawić efektywność żywienia zwierząt.

Znaczenie prawidłowego żywienia i rola silosu w gospodarstwie

Żywienie zwierząt gospodarskich pochłania zwykle od 50 do nawet 70% wszystkich kosztów produkcji. Każda, nawet drobna poprawa w organizacji żywienia czy przechowywaniu surowców, przekłada się na lepszy wynik ekonomiczny. Silos staje się dziś centrum żywienia w wielu gospodarstwach: od jego konstrukcji, szczelności i obsługi zależy nie tylko ilość strat, ale też jakość paszy oraz zdrowie zwierząt.

Warto pamiętać, że straty paszy w silosie można podzielić na kilka głównych kategorii:

  • straty mechaniczne – kruszenie, pylenie, rozsypywanie paszy;
  • straty biologiczne – rozwój pleśni, grzybów, bakterii tlenowych;
  • straty wynikające z błędów w konstrukcji i eksploatacji silosu – nieszczelności, zawilgocenia, zatory;
  • straty podczas zadawania – niedokładne dozowanie, zbyt duże dawki jednorazowe, marnotrawstwo przy żłobach i korytach.

Im wyższa wartość pokarmowa i cena paszy, tym większy sens ma walka o każdy kilogram, który zamiast skończyć w ściółce lub na ziemi, może zostać wykorzystany przez zwierzę. Dotyczy to zwłaszcza pasz treściwych, mieszanek mineralno‑witaminowych i dodatków specjalistycznych.

Rodzaje silosów i jak wpływają na straty paszy

Wybór silosu to inwestycja na lata. Zanim zdecydujemy się na konkretny typ, warto przeanalizować rodzaj paszy, ilość zwierząt w gospodarstwie, sposób zadawania oraz logistykę (rozładunek, transport wewnętrzny, automaty paszowe). Różne technologie przechowywania niosą ze sobą odmienne ryzyko strat i wymagają innych metod kontroli.

Silosy płaskodenne i lejowe – różnice w praktyce

Silosy płaskodenne to rozwiązanie częste w większych gospodarstwach z własnym magazynowaniem ziarna. Mają dużą pojemność, ale wymagają precyzyjnego opróżniania oraz dobrego systemu napowietrzania, aby uniknąć zawilgoceń i grzania się ziarna. Z kolei silosy lejowe (stożkowe) lepiej sprawdzają się przy paszach gotowych, śrucie i mieszankach sypkich, gdy liczy się wygodne i szybkie opróżnianie grawitacyjne oraz minimalizacja zalegania w narożnikach.

Przy silosach lejowych mniejsze jest ryzyko tworzenia tzw. martwych stref paszy, które sprzyjają rozwojowi pleśni. Jednak zbyt strome lub źle wygładzone ściany mogą prowadzić do nadmiernego kruszenia granulatów i narastania pyłu. W silosach płaskodennych głównym wyzwaniem jest równomierne opróżnianie i zapobieganie mostom paszy – w takich sytuacjach zwierzęta otrzymują nierówną mieszankę, a część składników zostaje uwięziona wewnątrz.

Materiały, z których wykonany jest silos

Najczęściej silosy wykonane są ze stali ocynkowanej, stali powlekanej lub z tworzyw sztucznych (polietylen, włókno szklane). Każdy materiał ma swoje zalety i ograniczenia:

  • stal ocynkowana – trwała, łatwa w montażu, ale podatna na korozję w miejscach uszkodzeń powłoki i przy wysokiej wilgotności paszy;
  • stal powlekana – lepsza ochrona przed korozją, gładkie ściany zmniejszające przywieranie paszy i ułatwiające samoopróżnianie;
  • tworzywa sztuczne – dobra odporność na warunki atmosferyczne, niewielka masa, ale wrażliwość na promieniowanie UV (wymaga stabilizatorów) oraz możliwość elektryzowania się i gromadzenia pyłu.

Dla ograniczenia strat warto wybierać silosy o możliwie gładkich ścianach, z minimalną liczbą łączeń i zakamarków. Tam, gdzie gromadzi się pył i resztki paszy, łatwo dochodzi do rozwoju mikroorganizmów, a potem do skażenia całej partii. Dobrze zaprojektowany silos powinien pozwalać na bezpieczny dostęp do wnętrza w celu czyszczenia oraz mieć rozwiązania umożliwiające okresową inspekcję stanu paszy.

Uszczelnienia, daszki, otwory zasypowe i wylotowe

Przy projektowaniu i eksploatacji silosu trzeba zwrócić szczególną uwagę na miejsca łączenia elementów, uszczelnienia przy włazach oraz pokrywy zasypowej. Nawet niewielka nieszczelność może powodować dostawanie się wody deszczowej do środka, a w konsekwencji miejscowe zawilgocenie i rozwój pleśni. Z kolei źle domknięty otwór wylotowy sprzyja stratom przez wysypywanie paszy, przedostawanie się gryzoni i ptaków.

Praktycznym rozwiązaniem są przezroczyste lub półprzezroczyste pokrywy inspekcyjne, które umożliwiają ocenę poziomu paszy bez konieczności otwierania silosu. Minimalizuje to kontakt z wilgotnym powietrzem zewnętrznym oraz ogranicza ryzyko kondensacji pary wodnej wewnątrz. Szczególnie istotne jest to przy dużych różnicach temperatur między dniem a nocą.

Przechowywanie paszy a jakość i zdrowie zwierząt

Straty paszy w silosie to nie tylko ilość kilogramów, ale również pogorszenie jakości. Pasza, która uległa częściowemu zagrzaniu, zawilgoceniu czy zanieczyszczeniu pleśnią, może być znacznie mniej wartościowa żywieniowo, a niekiedy wręcz szkodliwa. Nawet niewielkie ilości mikotoksyn w dawce pokarmowej, kumulujące się dzień po dniu, wywołują spadek odporności, problemy z płodnością i obniżenie mleczności lub przyrostów.

Wilgotność i temperatura – dwa kluczowe parametry

Kontrola wilgotności paszy przed załadunkiem do silosu jest podstawową zasadą ograniczania strat. Ziarno zbóż i kukurydzy przechowywane długoterminowo powinno mieć wilgotność z reguły poniżej 14%, a gotowe mieszanki paszowe – zgodnie z zaleceniami producenta, najczęściej na poziomie około 12–13%. Zbyt wilgotna pasza szybko się nagrzewa, zbija w bryły i staje się idealnym podłożem dla rozwoju mikroflory.

Temperatura wewnątrz silosu jest sygnałem ostrzegawczym. Wzrost temperatury w konkretnych warstwach zwykle oznacza intensywny rozwój mikroorganizmów lub procesy fermentacyjne. Dlatego warto regularnie mierzyć temperaturę w różnych punktach silosu – czy to za pomocą sond, czy systemów elektronicznych. Wczesne wykrycie problemu pozwala na szybkie przemieszczenie paszy, jej napowietrzenie lub decyzję o jej ograniczonym wykorzystaniu.

Wentylacja i napowietrzanie silosów

Prawidłowe napowietrzanie silosów z ziarnem lub paszą sypką jest jednym z najskuteczniejszych sposobów zapobiegania zagrzewaniu. Systemy wentylacji podłogowej lub kanały powietrzne umożliwiają równomierne osuszanie i chłodzenie materiału. Przy eksploatacji takich instalacji ważna jest:

  • regularna kontrola sprawności wentylatorów i czystości kanałów;
  • dostosowanie czasu napowietrzania do warunków pogodowych (większy efekt przy chłodnym i suchym powietrzu);
  • unikanie zbyt gwałtownego chłodzenia z zewnątrz, które może prowadzić do kondensacji pary wodnej na ścianach silosu.

W silosach lejowych, szczególnie z gotowymi mieszankami, wentylacja ma zwykle mniejsze znaczenie niż przy magazynowaniu ziarna, ale nadal istotna jest dobra cyrkulacja powietrza wokół silosu oraz unikanie nadmiernego nagrzewania od słońca. W praktyce pomaga odpowiednie usytuowanie silosu oraz zastosowanie jasnych, odbijających promienie słoneczne powłok.

Pleśnie, mikotoksyny i ich wpływ na zwierzęta

Rozwój pleśni w silosie to nie tylko problem estetyczny i straty ilościowe. Pleśnie produkują mikotoksyny, które należą do najbardziej podstępnych zagrożeń w żywieniu zwierząt. Aflatoksyny, zearalenon, DON czy ochratoksyna A mogą wywoływać objawy od ostrych zatruć po przewlekłe zaburzenia zdrowotne, takie jak:

  • obniżona odporność i częstsze infekcje;
  • problemy z płodnością u loch i krów;
  • spadek mleczności i pogorszenie parametrów mleka;
  • gorsze przyrosty u tuczników i drobiu;
  • zaburzenia pracy wątroby i nerek.

Ograniczenie rozwoju pleśni w silosie wymaga połączenia kilku działań: utrzymania odpowiedniej wilgotności, unikania zagrzewania, regularnego opróżniania, a także dokładnego czyszczenia i dezynfekcji. W gospodarstwach, w których problem mikotoksyn pojawia się regularnie, warto rozważyć stosowanie specjalnych dodatków paszowych wiążących toksyny, jednak nie zastąpią one dobrych praktyk magazynowania.

Jak ograniczyć straty paszy w silosie – praktyczne wskazówki

Ograniczenie strat to efekt wielu drobnych, ale systematycznie powtarzanych działań. Najczęściej nie chodzi o jedną, rewolucyjną zmianę, ale o poprawę całego łańcucha: od zbioru, przez przechowywanie, aż po zadawanie paszy przy korycie.

Kontrola jakości paszy przed załadunkiem

Najlepszy silos nie poradzi sobie z paszą, która już na starcie jest zbyt wilgotna lub zanieczyszczona. Dlatego przed załadunkiem warto:

  • zmierzyć wilgotność ziarna lub mieszanki za pomocą wilgotnościomierza;
  • usunąć większe zanieczyszczenia (kamienie, kawałki metalu, resztki roślin);
  • unikać mieszania starych partii z nowymi bez wcześniejszego opróżnienia i oczyszczenia silosu;
  • sprawdzać zapach i kolor paszy – stęchły zapach, zbrylenia, przebarwienia to sygnały ostrzegawcze.

Ładowanie do silosu paszy niewiadomego pochodzenia lub o nieznanych parametrach zawsze zwiększa ryzyko problemów. Warto prowadzić proste notatki: data załadunku, rodzaj paszy, wilgotność, dostawca. Takie informacje przydają się przy analizie ewentualnych nieprawidłowości w żywieniu zwierząt.

Regularne opróżnianie i zasada „pierwsze weszło – pierwsze wyszło”

Im dłużej pasza leży w silosie, tym większe ryzyko strat jakościowych i ilościowych. Szczególnie wrażliwe są gotowe mieszanki paszowe, bogate w tłuszcz i białko, a także premiksy i minerały. Aby ograniczyć starzenie się paszy i powstawanie martwych stref, warto:

  • stosować zasadę FIFO – najpierw zużywać najstarszą partię, dopiero potem nową;
  • nie doprowadzać do sytuacji, w której dolna warstwa paszy leży miesiącami bez ruszania;
  • regularnie, co pewien czas, całkowicie opróżniać silos i dokładnie czyścić wnętrze;
  • unikać „wiecznego” dosypywania na wierzch bez okresowego czyszczenia.

W gospodarstwach z kilkoma silosami warto przypisać im konkretne rodzaje pasz (np. osobne na ziarno, śrutę, mieszanki dla różnych grup technologicznych zwierząt) i konsekwentnie przestrzegać harmonogramu opróżniania.

Czyszczenie i dezynfekcja silosu

Systematyczne czyszczenie silosu to jedna z najskuteczniejszych metod ograniczania strat. Resztki paszy, kurz, pajęczyny i pył gromadzące się na ścianach i w narożnikach są idealnym środowiskiem do rozwoju pleśni i bakterii. Podczas opróżniania silosu warto poświęcić czas na:

  • mechaniczne usunięcie zalegających resztek (szczotki, skrobaki, odkurzacze przemysłowe);
  • przegląd szczelności i stanu technicznego ścian, łączeń i włazów;
  • w miarę możliwości – użycie środków dezynfekcyjnych dopuszczonych do kontaktu z paszą;
  • dokładne osuszenie wnętrza przed ponownym załadunkiem.

W większych gospodarstwach sprawdzają się harmonogramy czyszczeń i krótkie protokoły, w których notuje się zakres wykonanych prac oraz ewentualne uwagi. Dzięki temu łatwiej wychwycić powtarzające się problemy i im zapobiegać.

Ochrona przed gryzoniami, ptakami i insektami

Gryzonie, dzikie ptaki i owady to nie tylko bezpośredni „konsumenci” paszy, ale także źródło zanieczyszczeń mikrobiologicznych. Ich odchody mogą przenosić choroby, a uszkodzone opakowania czy nieszczelności wokół silosu przyspieszają degradację paszy. Aby ograniczyć te straty, warto zadbać o:

  • szczelne zamknięcia przy wylotach i otworach zasypowych;
  • siatki i bariery fizyczne w miejscach, gdzie ptaki mogłyby siadać i dziobać paszę;
  • regularną deratyzację i kontrolę pułapek na gryzonie;
  • utrzymanie porządku wokół silosu – brak rozsypanej paszy i śmieci.

Już niewielkie ilości odchodów gryzoni czy ptaków mogą istotnie obniżyć jakość paszy oraz zwiększyć ryzyko chorób w stadzie. To dodatkowy argument, by traktować ochronę biologiczną silosu tak samo poważnie jak jego stan techniczny.

Automaty paszowe i precyzyjne zadawanie

Nowoczesne systemy karmienia, szczególnie w chlewniach i fermach drobiu, pozwalają na bardzo precyzyjne dozowanie paszy. Odpowiednio skalibrowane dozowniki i ślimaki transportujące ograniczają rozsypywanie oraz nadmierne jednorazowe dawki. Dzięki temu pasza nie zalega w korytach, nie jest rozdeptywana i mniej się marnuje.

Warto też pamiętać, że nadmierne „przeładowanie” koryt sprzyja sortowaniu paszy przez zwierzęta. Świnie i krowy chętnie wybierają smakowitsze frakcje, a resztę pozostawiają. To prowadzi do nierównomiernego pobierania składników pokarmowych, pogorszenia bilansu dawki i w efekcie – słabszych wyników produkcyjnych. Precyzyjne, częstsze zadawanie mniejszych porcji zmniejsza takie zjawisko.

Organizacja żywienia a wykorzystanie paszy z silosu

Silos jest tylko jednym elementem całego systemu żywienia. Nawet najlepiej przechowywana i podawana pasza będzie źle wykorzystana, jeśli dawka pokarmowa nie jest dostosowana do potrzeb zwierząt lub jeśli w gospodarstwie brakuje dyscypliny w jej zadawaniu. Dlatego warto spojrzeć szerzej na organizację żywienia.

Dostosowanie dawki do grup technologicznych

Podstawą efektywnego wykorzystania paszy jest podział stada na grupy o zbliżonych wymaganiach pokarmowych: osobno krowy wysoko wydajne, w szczycie laktacji, zasuszone, jałówki, tucznik w różnych fazach tuczu, lochy prośne i karmiące, drób w okresie nieśności czy odchowu. Każda z tych grup powinna otrzymywać mieszankę o innym składzie, energii i zawartości białka.

Jeżeli w jednym silosie przechowywana jest pasza przeznaczona dla konkretnej grupy, łatwiej zadbać o precyzję zadawania. Zmniejsza się ryzyko przypadkowego pomylenia mieszanek. Dobrze oznakowane silosy, opisane czytelnymi tabliczkami, ułatwiają pracę wszystkim domownikom czy pracownikom gospodarstwa.

Bilans pasz objętościowych i treściwych

Pasza z silosu najczęściej stanowi komponent dawki treściwej: śruta zbożowa, mieszanki pełnoporcjowe, koncentraty, dodatki białkowe lub mineralno‑witaminowe. Jej efektywność zależy jednak od jakości i ilości pasz objętościowych: sianokiszonek, kiszonki z kukurydzy, siana czy zielonek. Niewłaściwe proporcje mogą prowadzić do:

  • pogorszenia struktury dawki (zbyt mało włókna u przeżuwaczy);
  • zaburzeń przewodu pokarmowego (biegunki, kwasice u krów);
  • gorszego wykorzystania energii i białka z paszy treściwej.

Dlatego planując obsadę silosów i zamawianie mieszanek, warto równolegle analizować jakość dostępnych pasz objętościowych, ich zapas oraz przewidywane spożycie. Czasami bardziej opłaca się zwiększyć udział dobrej kiszonki czy sianokiszonki niż inwestować w droższe koncentraty, które później i tak nie są w pełni wykorzystane przez zwierzęta.

Monitoring pobrania paszy i kondycji zwierząt

Nawet najlepiej poukładany system żywienia wymaga stałej kontroli. Zwierzęta „mówią” o jakości paszy i całej organizacji karmienia poprzez:

  • zmiany apetytu i pobrania paszy;
  • przyrosty masy ciała lub produkcję mleka;
  • kondycję okrywy włosowej, racic, skórę i ogólną żywotność;
  • częstość występowania chorób metabolicznych i infekcyjnych.

Regularne ważenie wybranych sztuk, ocena kondycji (BCS u krów i loch), zapisy produkcji mleka czy dzienniki przyrostów u tuczników pozwalają szybko wychwycić problemy. Jeżeli wyniki odbiegają od oczekiwań, warto przyjrzeć się nie tylko dawce, ale również stanowi i obsłudze silosów, bo to tam często zaczyna się kłopot z jakością paszy.

Ekonomia ograniczania strat – ile można zyskać?

Wiele działań opisanych wcześniej wymaga pewnego nakładu pracy lub inwestycji: czyszczenie silosu, zakup lepszego modelu, modernizacja wentylacji czy montaż precyzyjnych dozowników. Aby ocenić ich opłacalność, warto spróbować policzyć w przybliżeniu, ile kosztują nas straty paszy.

Prosty rachunek strat

Jeśli w gospodarstwie zużywa się rocznie np. 200 ton paszy treściwej o średniej cenie 1500 zł za tonę, całkowity koszt to 300 000 zł. Przyjmijmy ostrożnie, że 3–5% tej paszy jest marnowane w wyniku strat w silosie, zagrzewania, rozsypywania i niewłaściwego zadawania. Oznacza to od 6000 do 15 000 zł rocznie „uciekających” dosłownie między palcami.

Niewielka poprawa, np. zmniejszenie strat z 5% do 2%, daje już kilka tysięcy złotych oszczędności. W takim świetle zakup lepszych uszczelek, modernizacja wylotów silosu czy inwestycja w odkurzacz przemysłowy do czyszczenia przestaje być kosztem, a staje się inwestycją z szybkim zwrotem.

Korzyści pośrednie – zdrowie i produkcyjność

Oszczędności wynikające z mniejszych strat kilogramowych to tylko część zysków. Równie ważne są korzyści pośrednie, trudniej mierzalne, ale bardzo odczuwalne w praktyce:

  • mniej problemów zdrowotnych związanych z mikotoksynami i pleśnią;
  • lepsza płodność i niższe koszty leczenia;
  • stabilniejsza produkcja mleka i przyrosty masy;
  • mniej nieplanowanych przestojów w karmieniu z powodu awarii czy zatorów w silosie.

Dobre zarządzanie silosem to więc nie tylko kwestia „porządku w magazynie”, ale kluczowy element strategii żywieniowej całego gospodarstwa. Świadomy rolnik traktuje silos jak serce systemu karmienia i dba o niego z taką samą starannością, jak o zdrowie krów czy loch.

FAQ – najczęstsze pytania o straty paszy w silosie

Jak często powinno się czyścić silos z paszą?

Częstotliwość czyszczenia zależy od intensywności użytkowania i rodzaju paszy, ale w większości gospodarstw zaleca się pełne opróżnienie i czyszczenie silosu co najmniej raz do roku, najlepiej między partiami paszy. Przy bardzo wrażliwych mieszankach, bogatych w tłuszcz i białko, warto robić to nawet częściej, np. co kilka miesięcy. Oprócz dużych przeglądów dobrze jest na bieżąco usuwać resztki i pył z wylotów oraz elementów transportujących.

Po czym poznać, że pasza w silosie zaczyna się psuć?

Pierwszym sygnałem jest zwykle zmiana zapachu – pojawia się stęchła, kwaśna lub „piwniczna” woń. Kolejne objawy to zbrylenia, zbita struktura, przebarwienia i widoczny nalot pleśni w niektórych miejscach. Warto też zwrócić uwagę na temperaturę wewnątrz silosu; jeśli lokalnie rośnie, może to oznaczać zagrzewanie się paszy. Jeżeli zwierzęta nagle gorzej pobierają paszę z danej partii, lepiej natychmiast ją sprawdzić, zanim objawy zdrowotne pojawią się w całym stadzie.

Czy warto inwestować w sondy temperatury i wilgotności w silosie?

Sondy do pomiaru temperatury i, w mniejszym stopniu, wilgotności stanowią bardzo przydatne narzędzie kontrolne, zwłaszcza w większych gospodarstwach lub przy długotrwałym magazynowaniu ziarna. Pozwalają szybko wychwycić początki zagrzewania i zawilgocenia, zanim problem obejmie całą objętość silosu. Taki system zmniejsza ryzyko utraty dużej partii paszy i ułatwia podejmowanie decyzji o napowietrzaniu czy pilniejszym opróżnieniu silosu.

Jak ograniczyć pylenie i kruszenie granulatu w czasie magazynowania?

Aby ograniczyć pylenie, warto zadbać o łagodne, możliwie krótkie trasy transportu paszy z ciężarówki do silosu i dalej do karmników. Zbyt wysokie spadki, ostre łuki rur i duże prędkości ślimaków powodują rozbijanie granulatu na drobne frakcje. Pomaga też stosowanie silosów o gładkich ścianach i odpowiednim kącie leja, co zmniejsza tarcie. Regularne czyszczenie wylotów i kontrola urządzeń transportujących ogranicza dodatkowe kruszenie spowodowane zatorami.

Czy ma sens trzymanie w jednym silosie różnych mieszanek paszowych?

Technicznie jest to możliwe, ale zwykle mało praktyczne i zwiększa ryzyko pomyłek żywieniowych oraz zanieczyszczenia kolejnych partii paszy. Mieszanie w jednym silosie różnych typów mieszanek (np. dla tuczników i loch) utrudnia zachowanie zasady FIFO i dokładne rozliczenie zużycia. Lepszym rozwiązaniem jest przypisanie jednego silosu do jednej paszy lub przynajmniej do jednej grupy technologicznej zwierząt, co ułatwia kontrolę jakości, planowanie zamówień i ogranicza straty wynikające z nieporządku.

Powiązane artykuły

Żywienie bydła w systemie ekstensywnym

Ekstensywne utrzymanie bydła opiera się na maksymalnym wykorzystaniu pastwisk, pasz objętościowych i naturalnych zasobów gospodarstwa. Dobrze zaplanowane żywienie w takim systemie pozwala ograniczyć koszty, poprawić zdrowotność stada i uzyskać stabilną produkcję przy mniejszym nakładzie pracy. Kluczem jest umiejętne łączenie wiedzy o roślinach pastewnych, potrzebach pokarmowych zwierząt oraz organizacji wypasu w ciągu całego roku. Podstawy żywienia bydła w systemie ekstensywnym W…

Zastosowanie kiszonki z lucerny w żywieniu bydła

Lucerna od lat uchodzi za królową roślin pastewnych. Odpowiednio zakiszona staje się jednym z najcenniejszych komponentów dawki pokarmowej dla krów mlecznych i bydła opasowego. Pozwala obniżyć koszty żywienia, ustabilizować zdrowotność stada i poprawić wyniki produkcyjne, pod warunkiem że rolnik zadba o właściwą uprawę, termin koszenia, technikę zakiszania oraz prawidłowe zbilansowanie dawek. Znaczenie lucerny w żywieniu bydła Lucerna jest rośliną motylkową…

Ciekawostki rolnicze

Gdzie produkuje się najwięcej marchwi?

Gdzie produkuje się najwięcej marchwi?

Najdroższa sieczkarnia samojezdna

Najdroższa sieczkarnia samojezdna

Największe gospodarstwa rolne w Irlandii

Największe gospodarstwa rolne w Irlandii

Rekordowy plon pszenicy w Polsce

Rekordowy plon pszenicy w Polsce

Największe farmy bażantów w Europie

Największe farmy bażantów w Europie

Kiedy powstał pierwszy opryskiwacz polowy?

Kiedy powstał pierwszy opryskiwacz polowy?