Warzywa pod kontrakt z przetwórnią – czy to gwarancja opłacalności?

Kontrakty na produkcję warzyw z przetwórniami od lat są jednym z kluczowych narzędzi ograniczania ryzyka w rolnictwie. Dają zbyt, określoną cenę i często wsparcie technologiczne, ale jednocześnie wiążą producenta z jednym odbiorcą i konkretnymi wymaganiami jakościowymi. Opłacalność takiej współpracy nie jest więc oczywista – zależy od szczegółów umowy, kosztów gospodarstwa, struktury rynku oraz umiejętności zarządzania ryzykiem po stronie rolnika. Poniżej kompleksowe spojrzenie na kontraktację warzyw z perspektywy finansowej, organizacyjnej i strategicznej.

Na czym polega kontraktacja warzyw z przetwórnią i dlaczego przyciąga producentów

Kontraktacja to system, w którym producent rolny zawiera umowę z przetwórnią lub firmą skupową na dostawę określonej ilości warzyw, o określonej jakości, w z góry ustalonym terminie i po znanych zasadach cenowych. Nie zawsze oznacza to sztywną cenę, ale zazwyczaj gwarantuje minimalny poziom wynagrodzenia lub konkretny algorytm wyceny. Dla wielu gospodarstw to sposób na stabilizację przychodów i lepsze planowanie produkcji.

Najczęściej kontraktowane są: groszek, fasola szparagowa, burak ćwikłowy, marchew, kukurydza cukrowa, kapusta, kalafior, brokuł, cebula czy warzywa do mrożenia w mieszankach. W przypadku tych upraw występuje silna zależność od przemysłu przetwórczego, który organizuje łańcuch dostaw, logistykę i często także zaopatrzenie w materiał siewny.

Kontrakty przyciągają producentów z kilku powodów:

  • relatywnie stabilny zbyt – rolnik nie musi szukać kupca w szczycie podaży, gdy rynek jest przepełniony;
  • łatwiejszy dostęp do finansowania – banki i instytucje pożyczkowe coraz częściej uznają umowy kontraktacyjne za element zabezpieczenia kredytu;
  • wsparcie technologiczne – doradcy przetwórni pomagają optymalizować technologię, dobierać odmiany i terminy siewu;
  • mniejsza presja na samodzielny marketing – producent skupia się na produkcji, nie na sprzedaży detalicznej.

Jednak kontraktacja to także zobowiązania: określony areał musi zostać obsiany, dostawy muszą być realizowane punktualnie, a parametry jakościowe – dotrzymane. Niespełnienie wymagań zwykle wiąże się z karami umownymi lub obniżeniem ceny. Dlatego opłacalność w dużym stopniu zależy od zdolności gospodarstwa do pracy w reżimie jakościowym i terminowym.

Struktura kosztów i przychodów w produkcji warzyw kontraktowanych

Ocena opłacalności wymaga w pierwszej kolejności rozbicia kosztów na kategorie i oszacowania potencjalnych przychodów w różnych scenariuszach plonu. Producenci często koncentrują się tylko na kosztach bezpośrednich (nasiona, nawozy, środki ochrony), pomijając koszty pracy, amortyzacji maszyn czy ryzyka pogodowego. To duży błąd, który może sprawić, że pozornie atrakcyjny kontrakt w praktyce będzie zaledwie pokrywał pełne koszty.

Kluczowe kategorie kosztów produkcji warzyw na kontrakt

W produkcji warzyw kontraktowanych można wyróżnić kilka grup kosztów:

  • koszty bezpośrednie – nasiona, rozsada, nawozy mineralne i organiczne, środki ochrony roślin, biostymulatory, folie, agrowłókniny, paliwo do zabiegów polowych;
  • koszty pracy – zarówno mechanicznej, jak i ręcznej (pielenie, selekcja, zbiór ręczny lub półręczny);
  • koszty mechanizacji – amortyzacja maszyn, serwis, części zamienne, ubezpieczenie sprzętu;
  • koszty energii – szczególnie istotne przy uprawie rozsady i nawadnianiu (pompy, deszczownie, linie kroplujące);
  • koszty stałe gospodarstwa – podatki, dzierżawy, administracja, ubezpieczenia budynków i upraw, obsługa kredytów;
  • koszty ryzyka – trudniejsze do policzenia, ale realne: straty jakości, spadek plonu, ryzyko wymarznięcia lub nadmiernej suszy, a także ryzyko fitosanitarne.

W kalkulacji opłacalności rolnik powinien uwzględnić zarówno koszty zmienne przypisane do danej uprawy, jak i proporcjonalną część kosztów stałych. Dopiero nadwyżka ponad pełne koszty gospodarstwa pokazuje faktyczną rentowność kontraktu.

Modelowe kalkulacje – jak ocenić opłacalność przed podpisaniem umowy

Przed związaniem się kontraktem warto wykonać trzy scenariusze kalkulacji:

  • scenariusz optymistyczny – plon powyżej średniej gospodarstwa, korzystne warunki pogodowe, minimalne straty jakości;
  • scenariusz realistyczny – plon średni z ostatnich lat, standardowe warunki, umiarkowane straty jakości (np. 5–10%);
  • scenariusz pesymistyczny – plon obniżony przez suszę lub choroby, konieczność większej liczby zabiegów ochrony, wyższy udział odrzutów.

Dla każdego z nich należy policzyć:

  • koszt jednostkowy produkcji za 1 tonę lub 1 kg warzyw,
  • przychód przy cenie wynikającej z kontraktu (uwzględniając system premii i potrąceń),
  • marżę jednostkową i całkowitą (zł/ha oraz zł na cały kontraktowany areał).

Jeśli kontrakt jest korzystny tylko w scenariuszu optymistycznym, ryzyko finansowe jest wysokie. Bezpieczniejszy model to taki, w którym nawet wariant realistyczny zapewnia marżę powyżej pełnych kosztów, a scenariusz pesymistyczny przynajmniej pokrywa wydatki bezpośrednie lub minimalizuje stratę.

Znaczenie jakości i klasyfikacji surowca

Warzywa kontraktowane są zwykle klasyfikowane według norm jakościowych: kaliber, barwa, udział uszkodzeń, zanieczyszczeń, zawartość suchej masy, cukrów czy włókna. W umowie często zawarty jest system bonusów i potrąceń w zależności od uzyskanych parametrów. To element, który potrafi przesunąć granicę opłacalności.

Rolnik powinien zwrócić szczególną uwagę na:

  • progi odrzutu – powyżej jakiego poziomu wadliwego surowca partia jest dyskwalifikowana lub dramatycznie obniżana jest cena,
  • kryteria przyjęcia – wilgotność, stopień zanieczyszczenia glebą, obecność ciał obcych,
  • system premiowania – czy za lepszą jakość stawka rośnie wyraźnie, czy jedynie symbolicznie.

Wiele gospodarstw, inwestując w precyzyjne nawadnianie, właściwe zmianowanie, analizy gleby i monitoring chorób, jest w stanie wejść w wyższe przedziały jakościowe, co podnosi finalny przychód przy tych samych kosztach areałowych. Inwestycje w jakość stają się wówczas jednym z najskuteczniejszych narzędzi poprawy opłacalności.

Ryzyka i pułapki kontraktów – na co zwrócić uwagę w umowie

Kontrakt z przetwórnią nie jest gwarancją zysku, lecz narzędziem dzielenia się ryzykiem między producenta a odbiorcę. Niestety, w praktyce część ryzyk bywa przerzucana bardziej na stronę rolnika. Dokładna analiza umowy przed podpisaniem to klucz do ograniczenia potencjalnych strat.

Cena minimalna, formuła cenowa i indeksacja

Najważniejszym elementem z punktu widzenia opłacalności jest konstrukcja ceny. W praktyce spotyka się:

  • sztywną cenę za kg lub tonę na cały sezon,
  • cenę minimalną z możliwością podwyższenia, jeśli rynek wzrośnie,
  • cenę powiązaną z indeksem (np. notowaniami na giełdach, indeksem kosztów produkcji),
  • system mieszany: stawka bazowa + premia rynkowa.

Sztywna cena zapewnia przewidywalność, ale w okresach wysokiej inflacji i szybko rosnących kosztów produkcji może okazać się nieadekwatna do realiów. Z kolei formuły indeksacyjne wymagają przejrzystego, zrozumiałego algorytmu i uczciwej, niezależnej podstawy (np. notowania z powszechnie dostępnych źródeł).

Rolnik powinien domagać się zapisów o:

  • indeksacji ceny w przypadku gwałtownego wzrostu cen paliw, nawozów lub pracy,
  • jasno określonej cenie minimalnej, która pokrywa co najmniej szacowane koszty produkcji w gospodarstwie,
  • mechanizmie negocjacji, gdy rynek surowca istotnie się zmieni.

Kary umowne, niedostarczenie surowca i siła wyższa

Produkcja rolnicza jest szczególnie wrażliwa na zjawiska losowe: susza, grad, przymrozki, choroby, embargo eksportowe. Umowa powinna zawierać precyzyjne zapisy dotyczące:

  • warunków, w których niedostarczenie surowca z przyczyn niezależnych od rolnika (siła wyższa) nie skutkuje karami finansowymi,
  • zasad zgłaszania szkód (terminy, dokumentacja, protokół),
  • możliwości przeniesienia części surowca na inny termin lub do innej fabryki w razie problemów logistycznych.

Nierzadko producenci podpisują umowy, w których zapisy dotyczące kar umownych są jednostronne, a pojęcie siły wyższej pozostaje niejasne. W razie konfliktu interpretacja może być różna, a spór kosztowny. Dlatego warto, aby każda umowa została skonsultowana z prawnikiem znającym branżę rolno-spożywczą.

Wymogi jakościowe i ich wpływ na realną opłacalność

Na papierze kontrakt może wyglądać dobrze, ale surowe wymogi jakościowe mogą sprawić, że znacząca część plonu zostanie zakwalifikowana do niższej klasy lub odrzucona. Im bardziej restrykcyjne parametry, tym większe ryzyko strat dochodu. Trzeba zatem realistycznie ocenić, czy gospodarstwo jest w stanie:

  • utrzymać wysoką zdrowotność roślin przez cały sezon (system ochrony, monitoring, higiena sprzętu),
  • zapewnić równomierność dojrzewania i wielkości (dobór odmian, gęstość siewu, nawadnianie),
  • zorganizować zbiór w oknie czasowym wymaganym przez przetwórnię.

W przeciwnym razie częste problemy jakościowe przełożą się na obniżki cen i konieczność sprzedaży części surowca poza kontraktem, często po znacznie niższej cenie. Z perspektywy opłacalności lepiej czasem wybrać kontrakt z nieco niższą ceną, ale z realistycznymi wymogami jakościowymi, niż umowę z bardzo wysoką stawką, której w praktyce trudno sprostać.

Porady praktyczne: jak zwiększyć opłacalność warzyw kontraktowanych

Oprócz samej treści umowy o opłacalności w dużym stopniu decyduje strategia gospodarstwa: skala produkcji, poziom techniczny, organizacja pracy, zarządzanie ryzykiem i dywersyfikacja rynków zbytu. Poniżej kluczowe działania, które najczęściej przynoszą wymierny efekt finansowy.

Precyzyjne planowanie areału i rotacji upraw

Nie każdy hektar nadaje się pod każdą uprawę warzywną. Kontraktując warzywa, warto:

  • wybierać pola o najlepszych parametrach glebowych i wodnych, szczególnie tam, gdzie wymagana jest wysoka jakość i równomierny plon,
  • unikanie zbyt krótkich przerw w zmianowaniu, sprzyjających nagromadzeniu patogenów i szkodników,
  • planować rozłożenie terminów siewu i zbioru tak, aby nie kumulowały się prace na wszystkich polach jednocześnie.

Rozsądne podejście to kontraktowanie takiej powierzchni, którą gospodarstwo jest w stanie obsłużyć technicznie i organizacyjnie, przy zachowaniu rezerwy na nieprzewidziane zdarzenia pogodowe i problemy z maszynami. Zbyt agresywne zwiększanie skali pod kontrakt może prowadzić do spadku jakości i opłacalności.

Inwestycje w nawadnianie i monitoring upraw

W warzywach kluczowym czynnikiem plonotwórczym jest woda. Dostępność nawadniania:

  • stabilizuje plon, zmniejszając ryzyko poważnych strat w scenariuszach suszowych,
  • pomaga utrzymać optymalne tempo wzrostu, co przekłada się na wyrównanie surowca,
  • umożliwia lepsze wykorzystanie potencjału nawożenia i ochrony roślin.

Instalacja nawadniająca (deszczownia, linie kroplujące, zbiorniki retencyjne) to inwestycja rozłożona na lata, ale w uprawie warzyw kontraktowanych często decyduje o tym, czy kontrakt będzie zyskowny w latach suchych. W połączeniu z systemami monitoringu (stacje pogodowe, sondy glebowe, aplikacje prognozujące choroby) pozwala zoptymalizować terminy zabiegów i ograniczyć koszty ochrony, bez utraty jakości.

Optymalizacja kosztów środków produkcji bez kompromisu dla jakości

Oszczędzanie na środkach produkcji bywa pozorne. Zbyt duża redukcja dawek nawozów czy środków ochrony prowadzi do spadku plonu lub jakości, a w konsekwencji do obniżenia ceny skupu. Z drugiej strony, racjonalne zarządzanie środkami produkcji może znacząco podnieść marżę.

Praktyczne kierunki optymalizacji:

  • precyzyjne nawożenie na podstawie analiz glebowych i zaleceń doradczych,
  • łączenie zabiegów ochrony (korekta programów pod realne zagrożenie, nie „na wszelki wypadek”),
  • wykorzystanie tańszych odpowiedników substancji czynnych tam, gdzie to możliwe i bezpieczne,
  • stosowanie biopreparatów i biostymulatorów tam, gdzie potwierdzono ich efektywność ekonomiczną.

Kluczowe jest liczenie kosztu zabiegu w przeliczeniu na jednostkę plonu i potencjalne straty, jakich unikamy. Warto korzystać z niezależnego doradztwa – zarówno agronomicznego, jak i ekonomicznego – zamiast opierać się wyłącznie na materiałach marketingowych producentów środków.

Dywersyfikacja kanałów zbytu i renegocjacja warunków

Uzależnienie całego gospodarstwa od jednego kontraktu i jednego odbiorcy zwiększa ryzyko. Rozważne podejście to:

  • kontraktowanie tylko części produkcji (np. 50–70% przewidywanego areału), pozostawiając resztę na rynek świeży lub innych odbiorców,
  • współpraca z więcej niż jedną przetwórnią, o ile logistyka i zdolności produkcyjne na to pozwalają,
  • budowanie pozycji negocjacyjnej poprzez terminowość dostaw, dochowanie jakości i rzetelną komunikację – solidny dostawca ma większe szanse na korzystniejsze warunki w kolejnych sezonach.

Renegocjacja warunków w trakcie trwania wieloletnich umów bywa możliwa, lecz wymaga odpowiedniego przygotowania: danych kosztowych, analiz rynku, argumentów merytorycznych. Przetwórnia, która rozumie, że nieopłacalny kontrakt grozi utratą dostawcy, jest często skłonna szukać kompromisu.

Współpraca grupowa i siła negocjacyjna

Jednym z najskuteczniejszych sposobów poprawy pozycji wobec dużych przetwórni jest organizowanie się producentów w grupy, zrzeszenia lub spółdzielnie. Dzięki temu:

  • łatwiej negocjować wyższe stawki, korzystniejsze terminy płatności i bardziej przejrzyste warunki jakościowe,
  • można wspólnie inwestować w infrastrukturę (magazyny, sortownie, chłodnie), co zwiększa elastyczność dostaw,
  • do dyspozycji jest większa pula danych o plonach i kosztach, co pozwala wiarygodnie argumentować przy renegocjacji kontraktów.

Współpraca grupowa wymaga zaufania, transparentności i profesjonalnego zarządzania, ale w wielu regionach świata to właśnie zrzeszeni producenci osiągają najlepsze warunki handlowe i najwyższą opłacalność upraw warzyw kontraktowanych.

Najczęstsze błędy producentów przy kontraktacji warzyw

Analiza praktyki gospodarstw wskazuje na powtarzające się błędy, które obniżają opłacalność nawet dobrze wyglądających kontraktów. Świadomość tych pułapek pozwala ich uniknąć lub przynajmniej zminimalizować skutki.

Podpisywanie umowy bez dokładnej kalkulacji i analizy zapisów

Producenci często akceptują proponowaną stawkę, porównując ją jedynie do cen rynkowych z poprzednich lat, bez głębszej analizy kosztów i zapisów szczegółowych. Tymczasem warunki przyjęcia surowca, system potrąceń czy zasady rozliczeń za odrzuty mogą zmienić realną cenę skupu nawet o kilkadziesiąt procent.

Brak symulacji ekonomicznej i konsultacji prawnej jest szczególnie ryzykowny przy dłuższych umowach, które mają obowiązywać kilka sezonów. Zmieniające się koszty produkcji, polityka rolna czy kursy walut mogą wówczas całkowicie przestawić bilans opłacalności.

Niedoszacowanie zapotrzebowania na pracę i mechanizację

W produkcji warzyw kontraktowanych często kluczowe znaczenie ma termin zbioru i przerobu. Zbyt mała liczba pracowników sezonowych lub niewystarczająca wydajność maszyn zbierających skutkują opóźnieniami, przejrzałym surowcem i obniżeniem klasy jakościowej. To bezpośrednio uderza w przychody.

Realistyczne podejście wymaga uwzględnienia:

  • dostępności rąk do pracy w regionie i kosztów zatrudnienia,
  • możliwości wynajmu maszyn lub usług sąsiadów,
  • planów awaryjnych na wypadek awarii kluczowego sprzętu.

Rozwiązaniem może być też stopniowe zwiększanie skali produkcji pod kontrakt, zamiast gwałtownego przejścia na duże areały w jednym sezonie.

Ignorowanie ryzyka pogodowego i brak ubezpieczeń

Wielu producentów zakłada, że niekorzystne warunki pogodowe przytrafiają się „raz na kilka lat” i liczy na łagodne podejście przetwórni w razie problemów. Tymczasem zjawiska ekstremalne – długotrwałe susze, intensywne deszcze, grad – pojawiają się coraz częściej. Bez odpowiednich ubezpieczeń i zapisów o sile wyższej w umowie, rolnik może ponieść pełne koszty nieurodzaju.

Warto rozważyć:

  • ubezpieczenie upraw od ryzyk pogodowych, z sumą odpowiadającą wartości przewidywanego plonu kontraktowego,
  • dodatkowe polisy obejmujące przerwy w działalności lub szkody w infrastrukturze (np. zniszczenie deszczowni przez wichurę),
  • zapisy w umowie umożliwiające weryfikację kar umownych w sytuacjach nadzwyczajnych.

Brak bieżącego monitoringu kosztów i wyników

Nawet dobrze skalkulowany kontrakt może stać się nieopłacalny, jeśli koszty produkcji w gospodarstwie niespodziewanie wzrosną lub pojawią się problemy z wydajnością pracy. Konieczne jest bieżące prowadzenie ewidencji kosztów i wyników, aby na wczesnym etapie wychwycić odchylenia.

Pomocne narzędzia to:

  • proste arkusze kalkulacyjne przypisujące wydatki i nakłady pracy do konkretnych pól i upraw,
  • oprogramowanie do zarządzania gospodarstwem, umożliwiające analizę opłacalności na poziomie plantacji,
  • regularne spotkania z doradcą ekonomicznym lub księgowym specjalizującym się w rolnictwie.

Dzięki temu można w kolejnych sezonach renegocjować ramy kontraktu, zmieniać strukturę upraw lub zrezygnować z najmniej rentownych pozycji, zanim straty staną się trudne do odrobienia.

FAQ – najczęstsze pytania o opłacalność warzyw pod kontrakt z przetwórnią

Czy kontrakt z przetwórnią faktycznie gwarantuje opłacalność produkcji warzyw?

Kontrakt sam w sobie nie jest gwarancją zysku, ale zmniejsza niepewność co do zbytu i zasad rozliczeń. O opłacalności decydują: poziom ceny minimalnej, wymogi jakościowe, warunki kar i bonusów oraz indywidualne koszty gospodarstwa. Jeśli zawczasu wykonasz rzetelną kalkulację, uwzględniając różne scenariusze plonu i jakości, kontrakt może znacząco ograniczyć ryzyko strat. Jednak przy źle skonstruowanej umowie i wysokich kosztach produkcji możliwa jest nawet trwała nierentowność.

Jaką część produkcji warzyw warto mieć pod kontraktem, a ile zostawić na wolny rynek?

Optymalny udział zależy od profilu gospodarstwa, dostępu do magazynowania i doświadczeń na rynku świeżym. W praktyce wielu specjalistów rekomenduje, by 50–70% przewidywanego areału objąć kontraktami, a resztę przeznaczyć na sprzedaż poza umowami. Taka dywersyfikacja pozwala korzystać z bezpieczeństwa kontraktu, a jednocześnie łapać okazje rynkowe, gdy ceny na wolnym rynku rosną. Ważne, by nie kontraktować więcej, niż realnie można obsłużyć sprzętem i pracą.

Na co szczególnie zwrócić uwagę, czytając projekt umowy kontraktacyjnej?

Kluczowe są: sposób ustalania ceny (czy jest minimalna i czy podlega indeksacji), szczegółowe wymagania jakościowe i ich wpływ na cenę, zasady klasyfikacji i odrzutu surowca, zapisy o karach za niedostarczenie plonu oraz definicja siły wyższej. Istotne są także terminy płatności, ewentualne zaliczki i możliwość zmiany warunków przy istotnych wahaniach rynku. Warto skonsultować umowę z doradcą prawnym i ekonomicznym, zanim zwiążesz się na kilka sezonów.

Czy inwestycje w nawadnianie i nowe technologie naprawdę podnoszą opłacalność kontraktów?

W uprawach warzywniczych dostęp do nawadniania i nowoczesne technologie zarządzania plantacją często przesądzają o stabilności plonu i jakości. Nawadnianie ogranicza ryzyko strat w latach suchych, a monitoring chorób, precyzyjne nawożenie czy systemy wspomagania decyzji pozwalają lepiej wykorzystać potencjał kontraktu i wyżej pozycjonować się w systemie premiowania jakości. Choć nakłady inwestycyjne są znaczne, rozłożone na kilka lat zazwyczaj poprawiają relację zysk–ryzyko, zwłaszcza przy dłuższej współpracy z przetwórnią.

Czy małe gospodarstwo ma szansę na korzystny kontrakt, czy przewagę mają tylko duzi producenci?

Duży dostawca ma zwykle lepszą pozycję negocjacyjną, ale małe gospodarstwo także może wypracować korzystne warunki, jeśli oferuje wysoką i powtarzalną jakość oraz terminowość. Dobrym rozwiązaniem jest dołączenie do grupy producenckiej lub spółdzielni, które negocjują kontrakty w imieniu wielu rolników. Wspólne dostawy zwiększają skalę, ułatwiają planowanie dla przetwórni i pozwalają uzyskać lepsze stawki. Mały, ale wiarygodny dostawca, który konsekwentnie dotrzymuje warunków, również jest cennym partnerem dla stabilnej przetwórni.

Powiązane artykuły

Porzeczka czarna – jak przetrwać niskie ceny skupu?

Uprawa czarnej porzeczki w Polsce stoi wobec silnych wahań cenowych, presji kosztowej i rosnących wymagań przetwórców. Mimo to odpowiednio zaplanowana strategia produkcji, dywersyfikacja kanałów sprzedaży oraz świadome zarządzanie ryzykiem pozwalają gospodarstwom nie tylko przetrwać okresy dekoniunktury, ale też wykorzystać potencjał tej wyjątkowo wartościowej rośliny. Poniżej przedstawiono ekspercki przegląd najważniejszych aspektów opłacalności, z naciskiem na praktyczne rozwiązania, które pomagają funkcjonować przy…

Uprawa aronii – czy nadal opłaca się zakładać plantację?

Uprawa aronii w Polsce przechodzi wyraźną transformację: z masowych nasadzeń nastawionych na surowiec dla przetwórstwa w kierunku bardziej zróżnicowanych, wyspecjalizowanych plantacji, często powiązanych z przetwórstwem na poziomie gospodarstwa i sprzedażą bezpośrednią. Zmieniają się ceny skupu, wymagania odbiorców, a także oczekiwania konsumentów, którzy coraz chętniej sięgają po produkty prozdrowotne. Dlatego przed założeniem nowej plantacji trzeba dokładnie przeanalizować opłacalność produkcji, potencjał zbytu…

Ciekawostki rolnicze

Rekordowy plon pszenicy w Polsce

Rekordowy plon pszenicy w Polsce

Największe farmy bażantów w Europie

Największe farmy bażantów w Europie

Kiedy powstał pierwszy opryskiwacz polowy?

Kiedy powstał pierwszy opryskiwacz polowy?

Najdroższy robot udojowy na rynku

Najdroższy robot udojowy na rynku

Największe plantacje migdałów na świecie

Największe plantacje migdałów na świecie

Rekordowa wydajność produkcji mleka w Izraelu

Rekordowa wydajność produkcji mleka w Izraelu