Maszyny do siewu bezpośredniego – które rozwiązania sprawdzają się w Polsce?

Uprawa bezorkowa i siew bezpośredni coraz śmielej wchodzą na polskie pola. Wynika to nie tylko z rosnących cen paliwa i robocizny, ale także z potrzeby ochrony gleby przed erozją, suszą i spadkiem zawartości próchnicy. Aby jednak w pełni wykorzystać potencjał technologii strip‑till czy no‑till, trzeba dobrać odpowiednie maszyny do siewu, dopasowane do lokalnych warunków glebowych oraz organizacji gospodarstwa. Poniżej przedstawiono najważniejsze informacje, praktyczne porady i przegląd rozwiązań, które sprawdzają się w Polsce.

Na czym polega siew bezpośredni i kiedy ma sens w polskich warunkach?

Siew bezpośredni to technologia polegająca na wysiewie nasion w glebę bez wcześniejszej uprawy płużnej czy kultywatorami. Nasiona trafiają w wąską szczelinę lub pas, a resztki pożniwne pozostają w większości na powierzchni. Główne cele to ograniczenie liczby przejazdów, ochrona struktury gleby i oszczędność kosztów. W Polsce technologia ta bywa kojarzona z dużymi gospodarstwami, ale przy odpowiednim doborze maszyn może się sprawdzić także na średnich areałach.

Kluczowe jest, aby przed podjęciem decyzji o zakupie siewnika bezpośredniego ocenić:

  • typ i stan gleby (zlewna, piaszczysta, ilasta, o wysokiej zawartości próchnicy itd.),
  • poziom zachwaszczenia i presję chwastów wieloletnich,
  • dostęp do usług uprawowych (np. głęboszowanie co kilka lat),
  • możliwości finansowe – nie tylko zakup, ale i serwis oraz części,
  • dobór płodozmianu odpowiedniego do systemu uproszczonego.

W praktyce siew bezpośredni najlepiej sprawdza się tam, gdzie:

  • występują częste okresy suszy i trzeba ograniczyć parowanie wody z gleby,
  • na polach pojawia się erozja wodna lub wietrzna i konieczna jest ochrona powierzchni resztkami roślinnymi,
  • gospodarstwo jest rozległe, a okno siewu bardzo krótkie i liczy się przepustowość maszyn,
  • rolnik ma możliwość precyzyjnego nawożenia oraz kontroli chwastów i szkodników.

Wbrew pozorom technologia no‑till nie zawsze oznacza rezygnację ze wszystkich narzędzi uprawowych. Na polskich glebach ciężkich, z dużą skłonnością do zlewności, warto rozważyć okresowe głęboszowanie lub uprawę pasową (strip‑till), aby nie dopuścić do tworzenia się podeszwy płużnej i problemów z wsiąkaniem wody.

Rodzaje siewników do siewu bezpośredniego – budowa i zasada działania

Siewniki do siewu bezpośredniego różnią się od standardowych maszyn przede wszystkim sposobem otwierania bruzdy, dociskiem agregatów wysiewających oraz możliwością pracy w dużej ilości resztek pożniwnych. W praktyce stosuje się trzy główne rozwiązania: redlice talerzowe, zębowe oraz kombinacje systemów pasowych strip‑till.

Siewniki z redlicami talerzowymi

Redlice talerzowe są bardzo popularne w Europie Zachodniej, ale coraz częściej pojawiają się także w Polsce. Maszyna wyposażona jest w wąskie talerze tnące, które naciskając na glebę przecinają resztki pożniwne i tworzą szczelinę na nasiono. Za otwierającą szczelinę odpowiada zwykle:

  • pojedynczy talerz z bocznym dociskiem,
  • podwójny talerz ustawiony w kształt litery V,
  • talerz z dodatkowym elementem prowadzącym nasiona.

Zaletą takiego rozwiązania jest dobra praca w mulczu oraz mniejsze ryzyko zapychania się przy wysokiej ilości słomy. Siewniki talerzowe dobrze sobie radzą na glebach średnich i ciężkich, o ile dysponujemy odpowiednio dużą masą maszyny i solidnym dociskiem redlic. Przyjęło się, że aby skutecznie ciąć resztki i wchodzić w suchą, twardą glebę, wymagany jest docisk rzędu kilkudziesięciu kilogramów na każdą redlicę. W praktyce oznacza to, że siewniki do no‑till są zwykle wyraźnie cięższe od klasycznych maszyn.

Do wad należy zaliczyć wyższą cenę zakupu oraz konieczność zastosowania mocniejszego ciągnika – zarówno ze względu na masę siewnika, jak i opory robocze. Na lżejszych glebach, mocno przesuszonych, problemem bywa także zamykanie szczeliny po siewie, co wymaga dobrze dobranego systemu kół ugniatających lub wałów dociskających.

Siewniki z redlicami zębowymi

Siewniki z redlicami zębowymi to rozwiązanie chętnie wybierane w gospodarstwach, które dopiero zaczynają przygodę z technologią uproszczoną, a jednocześnie nie chcą całkowicie rezygnować z możliwości lekkiego spulchnienia gleby w linii siewu. Redlica zębowa, wyposażona w wąską lemieszkę, rozcina glebę i częściowo ją spulchnia, pozwalając na precyzyjne umieszczenie ziarna.

Najczęściej stosuje się:

  • redlice sprężynowe o zmiennym docisku – lepiej kopiują nierówności,
  • redlice na sztywnej belce – stabilniejsze przy szybszej jeździe i większej głębokości.

Systemy zębowe sprawdzają się zwłaszcza na glebach lekkich i średnich, w warunkach, gdzie ilość resztek nie jest bardzo duża (np. po zbożach z wywiezieniem słomy). Przy wysokim mulczu lub grubej warstwie słomy po kukurydzy konieczna jest dobra organizacja resztek – mulczer lub równomierne rozrzucanie przez kombajn. Zaletą jest przeważnie niższa cena zakupu niż w przypadku mocno rozbudowanych siewników talerzowych oraz mniejsza waga.

Wadą bywa gorsze radzenie sobie z dużą ilością słomy – redlice mogą się zapychać, zwłaszcza gdy maszyna nie ma wystarczającej prześwitu ramy i odpowiedniego odstępu między sekcjami.

Siewniki pasowe w systemie strip‑till

Coraz większym zainteresowaniem cieszą się w Polsce także maszyny łączące uprawę pasową z siewem. System strip‑till polega na spulchnieniu tylko wąskich pasów gleby (zwykle 15–30 cm) w miejscu planowanego rzędu roślin, pozostawiając resztę pola nienaruszoną. Umożliwia to ograniczenie nakładów pracy i paliwa w porównaniu z klasyczną orką, a równocześnie zapewnia dobre warunki dla rozwoju korzeni roślin w spulchnionym pasie.

Maszyny strip‑till często mają:

  • zęby spulchniające,
  • talerze tnące resztki pożniwne,
  • wały zagęszczające glebę w pasie,
  • aparat do dozowania nawozu pod korzeń lub w głąb pasa.

Siew może się odbywać w tym samym przejeździe lub w osobnym, w zależności od konstrukcji maszyny. Rozwiązanie to bywa szczególnie popularne w uprawie kukurydzy, buraka cukrowego czy rzepaku. W polskich warunkach strip‑till jest dobrym kompromisem między no‑till a klasyczną uprawą – pozwala uniknąć skrajnych problemów związanych ze zbyt szybkim przejściem na pełny siew bezpośredni, a jednocześnie ogranicza liczbę zabiegów i poprawia gospodarkę wodną.

Dobór maszyny do siewu bezpośredniego w zależności od typu gospodarstwa

Nie istnieje jeden uniwersalny siewnik, który sprawdzi się w każdym gospodarstwie. Wybór zależy przede wszystkim od struktury zasiewów, klas gleb, areału, ale też posiadanego parku maszynowego i organizacji pracy. Warto przeanalizować kilka typowych scenariuszy, z którymi mierzą się polscy rolnicy.

Gospodarstwa z przewagą zbóż na glebach średnich

Jeżeli w gospodarstwie dominują zboża ozime i jare na glebach pszenno‑żytich, często dobrym wyborem jest siewnik z redlicami talerzowymi o średnim docisku. Przy założeniu, że słoma jest wywożona lub dobrze rozdrobniona i równomiernie rozrzucona, maszyna tego typu powinna sobie poradzić bez problemu. Zaletą jest możliwość siewu zarówno w technologii uproszczonej, jak i po lekkiej uprawie przedsiewnej, np. kultywatorem, w latach o trudniejszych warunkach.

W takim systemie warto zwrócić uwagę na:

  • rozkład masy maszyny i stabilność przy większych prędkościach roboczych,
  • jakość kopiowania terenu – szczególnie na polach pofałdowanych,
  • precyzję wysiewu drobnych nasion (rzepak, trawy),
  • prostotę regulacji głębokości roboczej i docisku.

Jeżeli gospodarstwo nie planuje pełnego przejścia na no‑till, można rozważyć zakup siewnika „uniwersalnego” z możliwością pracy zarówno na zaoranej, jak i nieuprawionej glebie. Należy jednak liczyć się z tym, że pełne wykorzystanie zalet uprawy bezorkowej wymaga także zmian w płodozmianie i ochronie roślin.

Gospodarstwa kukurydziane i produkcja paszowa

W rejonach o silnie rozwiniętej produkcji kukurydzy na ziarno lub kiszonkę rosnącą popularnością cieszą się systemy strip‑till. Po zbiorze kukurydzy pozostaje duża ilość resztek, które trudno wymieszać z glebą bez znacznego nakładu paliwa. Uprawa pasowa umożliwia spulchnienie tylko tam, gdzie będzie rząd kukurydzy, i jednoczesne nawożenie w pas, co poprawia efektywność wykorzystania składników.

Przy zakupie maszyn strip‑till do kukurydzy warto zwrócić uwagę na:

  • możliwość regulacji szerokości i głębokości pasa uprawy,
  • typu zębów spulchniających (proste, wygięte, zabezpieczenia sprężynowe lub hydrauliczne),
  • wydajność dozowników nawozu i możliwość nawożenia na różne głębokości,
  • kompatybilność z GPS i systemami prowadzenia równoległego (ważne przy siewie w te same pasy).

System strip‑till, w połączeniu z precyzyjnymi siewnikami punktowymi, pozwala uzyskać bardzo równomierne wschody i wysoką efektywność nawożenia. Wymaga jednak dobrze przeszkolonego operatora i dokładnego ustawienia maszyny. W warunkach gospodarstw mlecznych, gdzie liczy się terminowość siewu i ograniczenie kosztów, może to być rozwiązanie szczególnie korzystne ekonomicznie.

Mniejsze i średnie gospodarstwa mieszane

Rolnicy prowadzący produkcję mieszaną (zboża, rzepak, strączkowe, czasem warzywa) często dysponują słabszymi ciągnikami, a jednocześnie chcą ograniczać koszty uprawy. W takich przypadkach dobrym kompromisem może być siewnik z redlicami zębowymi, przystosowany do pracy zarówno po orce, jak i w systemie uproszczonym.

Korzyścią jest niższy próg wejścia – zarówno finansowy, jak i organizacyjny. Maszynę można stopniowo wykorzystywać w coraz większym udziale upraw bezorkowych, testując, jak gleba reaguje na zmiany. Szczególnie dobrze sprawdzają się tu siewniki o prostym, mechanicznym napędzie aparatu wysiewającego, z łatwą regulacją dawki i głębokości.

W mniejszych gospodarstwach ważne są również koszty serwisu i dostępność części. Warto postawić na markę obecną na rynku od lat, z dobrze rozwiniętą siecią dealerską. Maszyna do siewu bezpośredniego pracuje w trudniejszych warunkach, niż klasyczny siewnik – obciążenia na łożyskach i elementach roboczych są większe, a niewielka awaria w szczycie sezonu może oznaczać poważne opóźnienia.

Praktyczne porady eksploatacyjne – jak wykorzystać potencjał siewników bezpośrednich?

Sama inwestycja w nowoczesny siewnik to dopiero początek drogi. O ostatecznym sukcesie technologii no‑till lub strip‑till decyduje przede wszystkim sposób użytkowania maszyny, terminowość zabiegów oraz ogólne podejście do zarządzania glebą w gospodarstwie.

Przygotowanie pola – resztki pożniwne i wyrównanie

Choć siewniki bezpośrednie służą do pracy na nieuprawionej glebie, nie oznacza to całkowitego braku przygotowania pola. Kluczowe jest właściwe gospodarowanie resztkami pożniwnymi:

  • kombajn powinien równomiernie rozrzucać słomę na całą szerokość roboczą,
  • wysokość ścierniska powinna być dostosowana do możliwości maszyny – zbyt wysoka słoma utrudnia pracę redlic,
  • w przypadku dużej ilości resztek (np. po kukurydzy) warto rozważyć mulczowanie lub rozdrabniacze międzyrzędowe.

Drugim elementem jest wyrównanie pola. Głębokie koleiny, nierówności po pracach nawozowych czy głęboszowaniu utrudniają utrzymanie stałej głębokości siewu. Jeżeli w polu dominuje mozaika zwięzłych i luźniejszych fragmentów, warto wykonać wyrównanie jeszcze w systemie uprawek poprzedzających przejście na no‑till, aby uniknąć problemów z nierównymi wschodami.

Ustawienie docisku i głębokości siewu

W siewnikach bezpośrednich właściwy docisk redlic to jeden z najważniejszych parametrów. Zbyt mały docisk sprawi, że redlica nie przetnie słomy ani nie wejdzie w twardą glebę – nasiono pozostanie na powierzchni. Z kolei zbyt duży docisk może prowadzić do zbyt głębokiego siewu i zaskorupiania gleby wokół rzędu.

W praktyce zaleca się:

  • przeprowadzenie próbnego przejazdu na krótkim odcinku i sprawdzenie głębokości nasion co kilka metrów,
  • dostosowanie docisku do warunków wilgotności gleby – na suchych polach potrzebny jest zwykle większy nacisk,
  • oddzielną regulację docisku dla redlic skrajnych, jeżeli maszyna jest mocno obciążona z jednej strony (np. zbiornik ziarna).

Wiele nowoczesnych siewników oferuje hydrauliczną regulację docisku z kabiny. To duże ułatwienie przy pracy na polach o zmiennych warunkach glebowych. Warto jednak pamiętać, że nawet najlepsza hydraulika nie zastąpi kontroli w polu – regularne sprawdzanie głębokości siewu łopatką lub saperką pozwala uniknąć poważnych błędów.

Prędkość robocza i zużycie paliwa

Producent zwykle podaje szeroki zakres prędkości roboczych, np. 7–15 km/h. Dla siewu bezpośredniego praktyczną granicą jest jakość pracy redlic – przy zbyt dużej prędkości może dochodzić do „pływania” po powierzchni lub niewłaściwego zamknięcia szczeliny siewnej. Na polach o dużej ilości resztek pożniwnych niższa prędkość często zapewnia lepsze wnikanie w glebę i równomierne wschody.

Zużycie paliwa w siewie bezpośrednim bywa większe na pojedynczy przejazd niż przy klasycznym siewie po orce, ale pamiętajmy, że odpada kilka zabiegów uprawowych. Sumarycznie, w przeliczeniu na hektar i cały cykl uprawowy, technologia no‑till lub strip‑till pozwala zaoszczędzić znaczną ilość paliwa i roboczogodzin, co przy obecnych cenach oleju napędowego ma ogromne znaczenie.

Konserwacja i kontrola elementów roboczych

Elementy tnące i spulchniające w siewnikach bezpośrednich pracują w znacznie trudniejszych warunkach niż w klasycznych maszynach. Konieczne jest więc regularne:

  • sprawdzanie zużycia talerzy, zębów, łożysk i tulei,
  • smarowanie punktów wskazanych przez producenta,
  • kontrola stanu kół kopiujących i ugniatających,
  • kalibracja aparatu wysiewającego przed każdym sezonem, a najlepiej przed każdą nową partią nasion.

Na rynku dostępne są zestawy wzmacnianych elementów roboczych, wykonanych z twardszych gatunków stali lub pokrytych warstwą węglików. Ich zakup jest droższy, ale w warunkach intensywnego użytkowania i na glebach z domieszką żwiru może się opłacić, wydłużając znacząco okres między wymianami.

Korzyści z siewu bezpośredniego i najczęstsze błędy popełniane przez rolników

Wprowadzenie siewu bezpośredniego do gospodarstwa wiąże się z szeregiem korzyści, ale również z pewnym ryzykiem, zwłaszcza gdy zmiany są zbyt gwałtowne lub źle zaplanowane. Warto znać zarówno pozytywne efekty, jak i pułapki, które najczęściej pojawiają się na polach.

Korzyści ekonomiczne i środowiskowe

Do najważniejszych korzyści ekonomicznych wynikających z uprawy bezorkowej i siewu bezpośredniego należą:

  • zmniejszenie zużycia paliwa dzięki redukcji liczby przejazdów,
  • oszczędność czasu i robocizny – szczególnie ważna w dużych gospodarstwach,
  • mniejsze zużycie ciągników i maszyn uprawowych,
  • możliwość obsiania większej powierzchni tym samym parkiem maszynowym.

Z kolei korzyści środowiskowe to m.in.:

  • poprawa struktur gleby i zwiększenie zawartości próchnicy w dłuższej perspektywie,
  • ograniczenie erozji wodnej i wietrznej, zwłaszcza na stokach i glebach lekkich,
  • lepsze zatrzymywanie wody w profilu glebowym dzięki obecności mulczu,
  • zwiększenie aktywności biologicznej gleby (dżdżownice, mikroorganizmy).

W perspektywie kilku lat może to przełożyć się na stabilniejsze plony, szczególnie w latach suchych, gdy tradycyjnie uprawiane pola cierpią z powodu braku wody. Wielu rolników wskazuje też na łatwiejsze wjazdy w pole po deszczu – na nieuprawionej, okrytej resztkami glebie rzadziej tworzy się błoto.

Najczęstsze błędy przy wdrażaniu siewu bezpośredniego

Najbardziej typowe błędy, z jakimi spotykają się doradcy i praktycy, to:

  • zbyt szybkie przejście na pełny no‑till na wszystkich polach bez wcześniejszej analizy gleb i problemów,
  • niewłaściwe gospodarowanie resztkami pożniwnymi – pozostawianie niewyrównanych pokosów, zbyt długiego ścierniska,
  • brak dostosowanej strategii ochrony herbicydowej – siew w mulcz wymaga innego podejścia do zwalczania chwastów,
  • oszczędzanie na masie i docisku siewnika – maszyna za lekka nie będzie w stanie skutecznie pracować w twardej glebie,
  • pomijanie kontroli głębokości siewu – szczególnie po zmianie warunków wilgotności.

Rolnicy, którzy powoli wdrażają siew bezpośredni – zaczynając od kilku działek, obserwując reakcję gleby i korygując technologie – zwykle osiągają lepsze efekty niż ci, którzy w jednym sezonie zmieniają system uprawy na całej powierzchni.

Znaczenie płodozmianu i nawożenia w systemach bezorkowych

Siew bezpośredni stawia większe wymagania wobec płodozmianu. Monokultura zbożowa w połączeniu z no‑till to przepis na narastające problemy z chorobami podstawy źdźbła, szkodnikami i chwastami. W praktyce warto:

  • wprowadzać rośliny strukturotwórcze, np. rośliny strączkowe,
  • korzystać z poplonów ścierniskowych – najlepiej wielogatunkowych mieszanek,
  • rotować zboża z roślinami okopowymi lub oleistymi, tam gdzie to możliwe.

Także nawożenie wymaga przemyślenia. W mulczu, przy ograniczonym mieszaniu gleby, wolniej zachodzi mineralizacja materii organicznej. Warto więc korzystać z analiz glebowych i dostosowywać dawki nawozów mineralnych do realnych potrzeb. Coraz częściej stosuje się nawożenie w pas lub pod korzeń, co poprawia efektywność wykorzystania składników i ogranicza straty.

FAQ – najczęściej zadawane pytania o maszyny do siewu bezpośredniego

Czy w polskich warunkach siew bezpośredni sprawdzi się na każdej glebie?

Siew bezpośredni może być stosowany na większości gleb, ale wymaga różnego podejścia. Na glebach lekkich pomaga ograniczyć erozję i parowanie wody, jednak trzeba uważać na nadmierne przesuszenie wierzchniej warstwy. Gleby ciężkie mogą z kolei wymagać okresowego głęboszowania lub pracy w systemie strip‑till, aby uniknąć podeszwy płużnej i stagnacji wody. Zanim przejdziesz na pełny no‑till, przetestuj technologię na kilku polach i wykonaj analizę struktury gleby.

Jaki ciągnik jest potrzebny do siewnika bezpośredniego o szerokości 3 metrów?

Zapotrzenowanie mocy zależy od typu redlic, masy maszyny i warunków glebowych. Dla siewnika 3-metrowego z redlicami talerzowymi na glebach średnich zwykle wystarcza ciągnik 120–150 KM, pod warunkiem odpowiedniego obciążenia i balastu. W przypadku gleb ciężkich lub maszyn strip‑till zapotrzebowanie może wzrosnąć nawet do 170 KM. Zawsze przed zakupem warto wykonać próbny pokaz w swoim gospodarstwie, aby sprawdzić, jak zestaw radzi sobie na konkretnych polach.

Czy przy siewie bezpośrednim można ograniczyć stosowanie herbicydów?

W technologii bezorkowej walka z chwastami jest bardziej uzależniona od herbicydów, ponieważ brakuje efektu mechanicznego niszczenia roślin niepożądanych przez pług. Z drugiej strony odpowiednio przemyślany płodozmian, poplony i utrzymywanie okrywy roślinnej pozwalają ograniczyć presję chwastów. W praktyce kluczowe jest dostosowanie strategii ochrony, stosowanie zabiegów doglebowych w mulczu i rotacja substancji czynnych, aby uniknąć odporności chwastów.

Po jakim czasie od wprowadzenia siewu bezpośredniego można liczyć na poprawę struktury gleby?

Widoczne efekty poprawy struktury, wzrostu liczby dżdżownic i zwiększenia zawartości próchnicy pojawiają się najczęściej po kilku latach konsekwentnego stosowania systemu. W pierwszych sezonach możliwe są okresy przejściowe, kiedy pole wydaje się „twardsze” lub nierównomierne, zwłaszcza na glebach ciężkich. Ważne jest cierpliwe prowadzenie pól, stosowanie poplonów i odpowiednie nawożenie. Po 4–6 latach wiele gospodarstw obserwuje wyraźną poprawę kultury gleby i stabilniejsze plony w latach suchych.

Czy warto zaczynać od zakupu używanego siewnika do siewu bezpośredniego?

Zakup używanej maszyny może być dobrym rozwiązaniem na start, zwłaszcza jeśli nie masz pewności, jak szybko gospodarstwo przestawi się na nową technologię. Należy jednak dokładnie ocenić stan elementów roboczych, łożysk, ramy i układu wysiewającego. Zużyte talerze lub redlice zębowe mogą znacząco pogorszyć efekty pracy. Sprawdź też dostępność części i serwisu do danego modelu. Jeśli siewnik jest w dobrym stanie, pozwoli Ci przetestować technologię bezorkową przy mniejszym nakładzie inwestycyjnym, zanim zdecydujesz się na nową, bardziej zaawansowaną maszynę.

Powiązane artykuły

Wydajność hederów do kukurydzy – przegląd producentów

Dobór odpowiedniego hederu do kukurydzy coraz częściej decyduje o opłacalności całej uprawy. Wraz ze wzrostem wydajności kombajnów rosną wymagania wobec przystawek: muszą nadążać z podawaniem masy, ograniczać straty ziarna, dobrze radzić sobie w trudnych warunkach i być tanie w eksploatacji. Poniżej znajdziesz przegląd najpopularniejszych rozwiązań, wskazówki przy zakupie, praktyczne porady z gospodarstw oraz omówienie najczęstszych problemów w pracy hederów do…

Jak dobrać ładowarkę teleskopową do gospodarstwa mlecznego?

Ładowarka teleskopowa coraz częściej staje się podstawową maszyną w gospodarstwach mlecznych. Zastępuje ciągnik z turem, usprawnia pracę przy zadawaniu pasz, oborniku i sianokiszonce, a przy okazji potrafi obsłużyć wiele innych zadań w obejściu. Dobrze dobrany sprzęt pozwala znacząco ograniczyć czas pracy, zużycie paliwa i liczbę maszyn, ale wybór konkretnego modelu potrafi być trudny. Warto więc przeanalizować potrzeby stada, wielkość gospodarstwa…

Ciekawostki rolnicze

Gdzie uprawia się najwięcej czosnku?

Gdzie uprawia się najwięcej czosnku?

Najdroższa ładowarka teleskopowa w rolnictwie

Najdroższa ładowarka teleskopowa w rolnictwie

Największe gospodarstwa rolne we Francji

Największe gospodarstwa rolne we Francji

Rekordowa liczba kur niosek w jednym gospodarstwie

Rekordowa liczba kur niosek w jednym gospodarstwie

Największe plantacje truskawek w Polsce

Największe plantacje truskawek w Polsce

Kiedy po raz pierwszy użyto dronów w rolnictwie?

Kiedy po raz pierwszy użyto dronów w rolnictwie?