Skrobia odgrywa kluczową rolę w żywieniu bydła, wpływając nie tylko na tempo przyrostów, ale także na zdrowie żwacza, płodność i opłacalność produkcji. Dobre zrozumienie, jak działa skrobia w przewodzie pokarmowym przeżuwacza, pozwala rolnikowi lepiej układać dawkę, wykorzystać potencjał kiszonek i pasz treściwych oraz ograniczyć koszty leczenia chorób metabolicznych. Poniższy tekst ma pomóc w praktycznym podejściu do żywienia, z naciskiem na wykorzystanie skrobi w dawce dla różnych grup bydła.
Podstawy żywienia bydła a rola skrobi
Bydło jest typowym przeżuwaczem, którego przewód pokarmowy przystosowany jest do wykorzystywania pasz objętościowych, bogatych w włókno. Jednak nowoczesna produkcja mleka i mięsa wymaga również odpowiedniej ilości energii łatwo dostępnej, którą zapewnia między innymi skrobia. To właśnie połączenie pasz włóknistych i skrobiowych decyduje o efektywności produkcji i zdrowiu zwierząt.
Podstawowe elementy dawki dla bydła to:
- pasze objętościowe: kiszonka z kukurydzy, sianokiszonka, siano, zielonka, słoma
- pasze treściwe: zboża (kukurydza, pszenica, jęczmień, żyto, owies), śruty poekstrakcyjne, mieszanki paszowe
- dodatki mineralno-witaminowe: premiksy, lizawki, buforujące dodatki do żwacza
- woda: czysta, świeża, dostępna przez całą dobę
Skrobia należy do węglowodanów złożonych i jest głównym składnikiem energetycznym zbóż, szczególnie kukurydzy i pszenicy. W żywieniu przeżuwaczy skrobia pełni dwie ważne funkcje:
- dostarcza szybkiej energii dla mikroorganizmów w żwaczu
- zapewnia glukozę (po trawieniu i wchłonięciu), niezbędną do syntezy laktozy w mleku i do budowy tkanek mięśniowych
Organizm krowy czy opasa nie pobiera jednak skrobi wprost – musi ona zostać rozłożona na prostsze związki. W żwaczu mikroorganizmy fermentują skrobię do lotnych kwasów tłuszczowych, głównie kwasu propionowego, octowego i masłowego. To właśnie z tych kwasów zwierzę czerpie większość swojej energii. Nadmiar skrobi może jednak zachwiać równowagę w żwaczu, prowadząc do zakwaszenia, kulawizn i spadku wydajności.
Jak działa skrobia w żwaczu i całym organizmie bydła
Aby lepiej rozumieć znaczenie skrobi, warto przeanalizować drogę paszy od koryta do tkanek organizmu. Po pobraniu paszy krowa przeżuwa ją, naślinia i połyka. Składniki paszy trafiają do żwacza, w którym żyją miliardy bakterii, pierwotniaków i grzybów. To one są głównymi „pracownikami” trawienia u przeżuwaczy.
Fermentacja skrobi w żwaczu
Skrobia jest rozkładana przez mikroorganizmy żwacza na kwasy tłuszczowe, głównie:
- kwas octowy – ważny dla syntezy tłuszczu mleka
- kwas propionowy – podstawowe źródło glukozy dla organizmu krowy
- kwas masłowy – istotny dla budowy nabłonka żwacza i energii
Oprócz tego powstają gazy: metan i dwutlenek węgla. Im więcej w dawce skrobi i im łatwiej się ona rozkłada (np. drobno zmielona pszenica), tym szybciej zachodzi fermentacja i tym gwałtowniej obniża się pH w żwaczu. W prawidłowych warunkach pH wynosi około 6,0–6,8. Przy nadmiarze łatwo fermentującej skrobi pH może spadać poniżej 5,5, co określamy jako kwasica żwacza.
Umiarkowana fermentacja sprzyja wzrostowi populacji korzystnych mikroorganizmów, a także syntezie białka mikrobiologicznego, które jest dla krowy bardzo wartościowym źródłem aminokwasów. Właściwy poziom skrobi w dawce wspiera więc nie tylko energię, ale także białko ogólne, jakie trafia do jelita cienkiego.
Przejście skrobi do jelit i trawienie enzymatyczne
Część skrobi nie ulega rozkładowi w żwaczu i przechodzi do jelita cienkiego. Tam jest trawiona enzymatycznie przez amylazy do glukozy, która następnie jest wchłaniana do krwi. To źródło glukozy jest szczególnie ważne u krów mlecznych o wysokiej wydajności, które mają duże zapotrzebowanie na energię do syntezy laktozy. Im więcej skrobi przechodzi do jelita, tym mniejsze ryzyko kwasicy w żwaczu, ale zbyt duża ilość może obciążyć jelita i prowadzić do biegunek.
Balans między skrobią rozkładaną w żwaczu a tą trawioną w jelicie zależy od:
- rodzaju zboża (np. kukurydza jest mniej szybko fermentowana niż pszenica)
- stopnia rozdrobnienia ziarna
- technologii przygotowania (śrutowanie, gniecenie, zgniatanie na mokro, płatkowanie)
- udziału pasz objętościowych w dawce
Dlatego praktyczne żywienie musi brać pod uwagę nie tylko ilość skrobi, ale również jej pochodzenie i sposób przygotowania. Np. w dawkach wysoko kukurydzianych często stosuje się grubsze rozdrobnienie ziarna, aby część skrobi „uciekła” do jelita cienkiego i zmniejszyć zakwaszenie żwacza.
Znaczenie skrobi dla produkcji mleka i mięsa
U krów mlecznych wystarczające dostarczenie skrobi przekłada się na:
- wyższą wydajność mleka (więcej energii = więcej laktozy)
- stabilniejszą kondycję i mniejsze spadki masy ciała po wycieleniu
- lepszą płodność – krowy nie są zbyt wychudzone, szybciej wchodzą w cykl
- wyższy poziom białka w mleku (dzięki lepszemu wykorzystaniu białka w dawce)
U opasów odpowiedni poziom skrobi umożliwia:
- szybkie przyrosty masy ciała, często 1–1,5 kg dziennie
- lepsze otłuszczenie tuszy i wyższą klasę poubojową
- krótszy okres opasu, co obniża koszty utrzymania
Zbyt niski udział skrobi powoduje, że zwierzęta wolniej rosną, zużywają więcej paszy na jednostkę przyrostu lub mleka, a produkcja staje się mniej opłacalna. Zbyt wysoki udział grozi kwasicą, kulawiznami, problemami z rozrodem i spadkiem tłuszczu w mleku. Kluczem jest więc rozsądne wyważenie dawki i stałe obserwowanie stada.
Praktyczne zasady stosowania skrobi w dawce dla bydła
Skuteczne wykorzystanie skrobi w żywieniu bydła wymaga znajomości potrzeb pokarmowych różnych grup zwierząt, a także możliwości paszowych gospodarstwa. Inne wymagania ma krowa wysokowydajna, inne zasuszone krowy, a jeszcze inne opasy lub jałówki hodowlane.
Zapotrzebowanie na skrobię w zależności od grupy zwierząt
Ogólnie przyjmuje się, że udział suchej masy pochodzącej ze skrobi w całkowitej dawce dla krów mlecznych powinien wynosić:
- krowy w szczycie laktacji: około 22–28% suchej masy dawki
- krowy średnio wydajne: 18–24% suchej masy dawki
- krowy zasuszone: 8–14% suchej masy dawki (ostrożnie ze skrobią!)
U opasów, zwłaszcza w intensywnym systemie żywienia, udział skrobi w dawce może być wyższy, nawet 25–30% suchej masy, pod warunkiem dobrej struktury dawki i odpowiedniej ilości włókna. Zbyt agresywne „pchanie” zbóż bez kontroli efektów często prowadzi jednak do problemów zdrowotnych, które niwelują zyski z szybkiego opasu.
Źródła skrobi w typowym gospodarstwie
Najważniejsze źródła skrobi to:
- kukurydza (ziarno suche i kiszone, CCM, kiszonka z całych roślin)
- pszenica
- jęczmień
- żyto
- pszenżyto
- owies (ma mniej skrobi, więcej włókna w porównaniu z innymi zbożami)
Kukurydza jest najbezpieczniejszym i najczęściej zalecanym zbożem dla bydła ze względu na stosunkowo wolniejszą fermentację w żwaczu i wysoką wartość energetyczną. Pszenica, pszenżyto i jęczmień są szybciej fermentowane i przy nadmiarze mogą powodować ostre spadki pH w żwaczu. Dlatego w żywieniu przeżuwaczy zaleca się, aby większą część skrobi pochodziła właśnie z kukurydzy.
W praktyce, jeśli gospodarstwo ma ograniczone zasoby kukurydzy, warto mieszać kilka rodzajów zbóż lub korzystać z gotowych mieszanek pełnoporcjowych od renomowanych firm, które uwzględniają tempo fermentacji różnych surowców. W gospodarstwach z przewagą użytków zielonych dobrze sprawdza się połączenie sianokiszonki wysokiej jakości z kiszonką z kukurydzy oraz umiarkowaną ilością śrut zbożowych.
Stopień rozdrobnienia ziarna a zdrowie żwacza
Nie tylko ilość, ale i forma skrobi ma kluczowe znaczenie. Ziarno bardzo drobno zmielone jest szybciej fermentowane, co zwiększa ryzyko kwasicy. Ziarno zgniatane lub grubo śrutowane fermentuje wolniej, a część skrobi przechodzi do jelita cienkiego.
Praktyczne wskazówki:
- ziarno kukurydzy dla krów i opasów najlepiej gnieść lub grubo śrutować, a nie mielić na pył
- przy zbożach szybko fermentujących (pszenica, jęczmień) wskazana jest szczególna ostrożność w rozdrobnieniu – lepsze jest śrutowanie niż mielenie
- przy zmianie partii ziarna (inna odmiana, inna wilgotność) warto obserwować krowy przez kilka dni i w razie potrzeby korygować dawkę
Dobrym narzędziem kontroli jest ocena konsystencji i wyglądu kału. Obecność całych ziaren lub dużych fragmentów ziarna w odchodach oznacza, że skrobia nie została wykorzystana i dawka wymaga korekty – albo ziarno jest zbyt grubo rozdrobnione, albo przechodzi zbyt szybko przez przewód pokarmowy z powodu braku włókna strukturalnego.
Zachowanie równowagi między skrobią a włóknem
Włókno surowe z pasz objętościowych jest naturalnym „stabilizatorem” pracy żwacza. Dzięki włóknu krowa więcej przeżuwa, produkuje ślinę o odczynie zasadowym, która buforuje kwasy powstające przy fermentacji skrobi. Zbyt niski udział włókna w dawce (np. zbyt dużo kiszonki z kukurydzy, za mało sianokiszonki i siana) powoduje zbyt krótki czas przeżuwania i ryzyko kwasicy.
Praktyczna zasada mówi, że w dawce dla krowy mlecznej co najmniej 17–19% suchej masy powinno stanowić włókno surowe, a w strukturze fizycznej paszy muszą być obecne dłuższe cząstki (np. posiekane siano, sianokiszonka, sieczka słomy), które pobudzają przeżuwanie. Zbyt drobne rozdrobnienie całej dawki TMR (Total Mixed Ration) sprzyja wybieraniu przez krowy smakowitych frakcji i zaburza bilans skrobi do włókna.
W gospodarstwach, które nie korzystają z TMR-u, ważne jest, aby nie podawać dużej ilości śruty zbożowej „na pusty żwacz”. Pasza treściwa powinna być zadawana razem z paszą objętościową, najlepiej po tym, jak krowy już zjadły pewną ilość kiszonki czy siana. To ogranicza gwałtowne spadki pH w żwaczu.
Znaczenie skrobi w różnych systemach produkcji bydła
Skrobia odgrywa nieco inną rolę w stadach nastawionych na produkcję mleka, a inną w gospodarstwach specjalizujących się w opasie bydła mięsnego lub odchowie jałówek. Różnice dotyczą nie tylko poziomu skrobi w dawce, ale także sposobu jej wprowadzania i kontroli efektów.
Skrobia w żywieniu krów mlecznych
Krowa wysokowydajna produkująca 30–40 litrów mleka dziennie ma ogromne zapotrzebowanie na energię. W pierwszych tygodniach po wycieleniu pobranie paszy jest jeszcze ograniczone, dlatego szczególnie ważna jest gęstość energetyczna dawki. Skrobia jest wtedy jednym z głównych narzędzi, by tę energię dostarczyć.
W praktyce dawka dla krowy w laktacji opiera się na trzech filarach:
- wysokiej jakości sianokiszonce z traw lub lucerny
- kiszonce z kukurydzy
- mieszance treściwej (śruty zbożowe, śruty poekstrakcyjne, dodatki mineralne)
Dobrze zbilansowana dawka powinna pozwalać na:
- stabilne pobranie paszy – krowy chętnie jedzą przez cały dzień
- stałą zawartość tłuszczu i białka w mleku
- brak objawów kwasicy (brak biegunek, luźnych odchodów, spadku przeżuwania)
- utrzymanie akceptowalnej kondycji (brak zbyt dużego spadku masy ciała po wycieleniu)
Rolnik powinien zwracać uwagę na wskaźniki pośrednie, takie jak:
- procent tłuszczu w mleku – zbyt niski często oznacza niedobór włókna lub nadmiar skrobi łatwo fermentującej
- procent białka – jego spadek może świadczyć o niedoborze energii lub problemach z wykorzystaniem białka paszowego
- stosunek tłuszczu do białka – pewne proporcje wskazują na ryzyko kwasicy lub ketozy
W żywieniu krów mlecznych warto także pamiętać o dodatkach buforujących (np. węglan sodu, tlenek magnezu), które pomagają utrzymać właściwe pH żwacza przy większym udziale skrobi w dawce. Ich zastosowanie powinno być przemyślane i skonsultowane z doradcą żywieniowym, ale w wielu intensywnych stadach to praktycznie standard.
Skrobia w żywieniu opasów
W opasie bydła celem jest jak najszybszy przyrost masy ciała przy akceptowalnych kosztach paszy i dobrym zdrowiu zwierząt. Skrobia jest tutaj głównym dostawcą energii do budowy mięśni i odkładania tłuszczu. Systemy opasu można podzielić na:
- ekstensywny – większy udział pasz objętościowych, wolniejsze przyrosty, mniejszy udział zbóż
- półintensywny – zrównoważony udział kiszonek i zbóż, przyrosty około 1 kg/dzień
- intensywny – wysoki udział skrobi (zboża, kukurydza), przyrosty 1,2–1,5 kg/dzień
W systemach intensywnych konieczne jest bardzo dokładne trzymanie się zasad dotyczących struktury dawki i stopnia rozdrobnienia ziarna, aby uniknąć kwasicy. Dobrą praktyką jest stopniowe zwiększanie ilości śruty zbożowej wraz ze wzrostem masy ciała opasów, bez gwałtownych skoków. Zmiana dawki powinna następować w ciągu kilku dni, aby mikroflora żwacza mogła się dostosować.
W wielu gospodarstwach dobrze sprawdza się zastosowanie kiszonego ziarna kukurydzy (CCM) lub kiszonki z całych roślin kukurydzy o odpowiedniej suchej masie (ok. 32–35%). Taka pasza łączy w sobie korzystne właściwości skrobi kukurydzianej z włóknem strukturalnym, co ogranicza wahania pH w żwaczu. Mieszanie kiszonki kukurydzianej z sianokiszonką lub sianem dodatkowo poprawia warunki dla przeżuwania.
Należy również pamiętać, że w ostatnich tygodniach opasu nieco inny jest cel żywieniowy – zależy nam na dobrym otłuszczeniu tuszy i jakości mięsa. Zbyt drastyczne zwiększanie ilości skrobi w tym okresie może prowadzić do schorzeń metabolicznych i pogorszenia dobrostanu zwierząt. Lepiej jest utrzymywać stabilny poziom skrobi, dostosowany do typu rasy (mięsna, mleczna, mieszańce) i wieku opasa.
Skrobia w odchowie cieląt i jałówek
W przypadku cieląt skrobia ma szczególne znaczenie dla rozwoju żwacza. W pierwszych tygodniach życia cielęta otrzymują głównie mleko pełne lub preparat mlekozastępczy, a żwacz dopiero się rozwija. Wprowadzenie pasz stałych, takich jak starter zbożowy czy śruta, pobudza rozwój brodawek żwacza i przygotowuje zwierzę do późniejszego wykorzystywania pasz objętościowych.
Pasza starterowa powinna zawierać:
- zboża (kukurydza, jęczmień, pszenica) jako źródło skrobi
- śrutę sojową lub rzepakową jako źródło białka
- odpowiedni premiks mineralno-witaminowy
- czasem dodatki poprawiające smakowitość
Stopniowe zwiększanie ilości startera pozwala cielęciu szybciej przejść z żywienia mlekiem na pasze stałe, co obniża koszt odchowu. Skrobia zawarta w starterze, poprzez fermentację w żwaczu, stymuluje rozwój nabłonka i brodawek, co później ułatwia efektywne wykorzystanie kiszonek i zbóż.
U jałówek hodowlanych nadmierna skrobia może jednak prowadzić do zbyt szybkiego otłuszczenia, co w konsekwencji negatywnie wpływa na rozwój wymienia i przyszłą wydajność mleczną. Z tego względu w odchowie jałówek stosuje się raczej dawki z umiarkowanym udziałem pasz treściwych, kładąc nacisk na dobrej jakości sianokiszonki, siano i umiarkowane ilości zbóż. Celem jest harmonijny wzrost, a nie maksymalne przyrosty za wszelką cenę.
Problemy wynikające z błędnego stosowania skrobi i jak ich unikać
Niewłaściwe gospodarowanie skrobią w dawce może szybko doprowadzić do problemów zdrowotnych i ekonomicznych. Często są one skutkiem kilku błędów jednocześnie: zbyt dużej ilości śruty, niewystarczającej ilości włókna i gwałtownych zmian w dawce.
Kwasica żwacza i jej skutki
Kwasica żwacza to jedno z najczęstszych powikłań przy nadmiernym udziale skrobi w dawce. Może mieć charakter ostry (nagły spadek pH, silne objawy) lub przewlekły, subkliniczny, kiedy widoczne objawy są słabo zaznaczone, ale straty produkcyjne są znaczące.
Objawy kwasicy mogą obejmować:
- spadek apetytu, wybieranie tylko niektórych frakcji paszy
- luźny kał, biegunki, obecność niestrawionych ziaren w odchodach
- spadek zawartości tłuszczu w mleku
- kulawizny, ochwat wynikający z zaburzeń metabolicznych
- gorszą płodność, wydłużenie okresu międzywycieleniowego
W skrajnych przypadkach kwasica może prowadzić do śmierci zwierzęcia. U części krów rozwija się także zapalenie wątroby i stłuszczenie, co dodatkowo pogarsza wyniki produkcyjne. Choroba ta jest szczególnie niebezpieczna w stadach o wysokiej wydajności mleka, gdzie udział skrobi musi być wyższy, ale jednocześnie wymagane jest bardzo dobre zarządzanie dawką.
Aby zapobiegać kwasicy, warto:
- unikać gwałtownych zmian w ilości podawanej śruty zbożowej
- zapewnić odpowiednią ilość włókna strukturalnego (siano, słoma, sianokiszonka o dłuższym pocięciu)
- podawać paszę treściwą razem z objętościową
- regularnie kontrolować jakość kiszonek (zapach, pH, brak pleśni)
- rozważyć stosowanie dodatków buforujących
Otyłość, problemy z rozrodem i inne zaburzenia
Nie tylko niedobór, ale także nadmiar energii z skrobi może być problemem. Krowy w końcowym okresie laktacji i w zasuszeniu często zjadają dawki o zbyt wysokiej koncentracji energii. Konsekwencją jest nadmierna kondycja, czyli otłuszczenie, które zwiększa ryzyko problemów okołoporodowych, zatrzymania łożyska, przemieszczenia trawieńca i ketozy po wycieleniu.
W praktyce, w okresie zasuszenia zaleca się ograniczenie udziału skrobi w dawce i większe wykorzystanie pasz o niższej koncentracji energii, takich jak sianokiszonka z traw o większej zawartości włókna, siano czy słoma. Warto wydzielić grupę krów zasuszonych i żywić ją osobno, aby móc lepiej kontrolować podaż energii i skrobi. Mieszanie krów w laktacji z zasuszonymi niemal zawsze kończy się problemami żywieniowymi.
U opasów nadmierne otłuszczenie może obniżać wartość rzeźną tuszy i powodować niepożądane otłuszczenie narządów wewnętrznych. Aby temu przeciwdziałać, należy dostosować intensywność opasu do rasy, wieku i docelowej wagi ubojowej, unikając przesadnego „przekarmiania” młodych zwierząt zbyt skoncentrowanymi dawkami.
Praktyczne wskazówki dla rolnika – jak efektywnie zarządzać skrobią
Aby dobrze wykorzystać znaczenie skrobi w dawce dla bydła, warto wprowadzić w gospodarstwie kilka prostych zasad:
- regularnie analizować pasze – kiszonki i zboża warto przynajmniej raz w roku oddać do analizy w laboratorium, aby znać zawartość skrobi, białka i włókna
- korzystać z doradztwa żywieniowego – specjalista pomoże dobrać odpowiedni poziom skrobi dla różnych grup zwierząt
- obserwować stado – wygląd kału, czas przeżuwania, kondycja i parametry mleka to bezpłatne źródło informacji o jakości dawki
- zmiany w dawce wprowadzać stopniowo – np. zwiększać ilość śruty o 0,5–1 kg na sztukę co kilka dni, a nie z dnia na dzień o 3–4 kg
- dbać o równomierne zadawanie paszy – regularne pory karmienia, równomierne rozłożenie TMR wzdłuż stołu paszowego
Dobrym nawykiem jest także okresowe przeglądanie ustawień wozu paszowego, jakości rozdrobnienia i wymieszania paszy. Nierównomierny TMR (zbyt duża zmienność między pierwszym a ostatnim wyładowaniem) może prowadzić do tego, że część krów otrzymuje znacznie więcej skrobi niż inne, co powoduje duże różnice w kondycji i wydajności.
FAQ – najczęściej zadawane pytania o skrobię w żywieniu bydła
Jak rozpoznać, że w dawce jest za dużo skrobi?
O nadmiarze skrobi mogą świadczyć luźne odchody, nieprzyjemny zapach kału, obecność całych lub częściowo strawionych ziaren w kale oraz spadek zawartości tłuszczu w mleku. Krowy często krócej przeżuwają, spada liczba przeżuwań na godzinę, pojawiają się okresowe spadki apetytu i wahania wydajności mleka. U opasów widoczne są biegunki i pogorszenie przyrostów pomimo wysokiej ilości zadawanych zbóż.
Czy można zastąpić kukurydzę innymi zbożami bez ryzyka kwasicy?
Zastąpienie kukurydzy pszenicą, jęczmieniem czy żytem jest możliwe, ale wymaga ostrożności. Te zboża zawierają skrobię łatwiej fermentującą, dlatego ich udział w dawce powinien być niższy, a ziarno koniecznie śrutowane, a nie mielone na pył. Ważne jest zwiększenie udziału włókna strukturalnego i stosowanie podziału pasz treściwych na kilka mniejszych dawek w ciągu dnia. W praktyce najlepiej mieszać różne zboża i konsultować dawkę z doradcą.
Jak bezpiecznie zwiększać ilość skrobi w dawce dla krów mlecznych?
Zwiększanie udziału skrobi powinno być stopniowe, np. o 0,5 kg śruty zbożowej na krowę co 3–4 dni, przy jednoczesnym monitorowaniu kału, apetytu i parametrów mleka. Warto równolegle zadbać o dostatek włókna i dodatki buforujące. Dobrym rozwiązaniem jest łączenie skrobi z kukurydzy kiszonej i ziarnowej z mniejszym udziałem zbóż szybko fermentujących. Wszelkie zmiany najlepiej wprowadzać w okresach stabilnej laktacji, unikając gwałtownych modyfikacji tuż po wycieleniu.
Czy w żywieniu opasów warto stosować kiszone ziarno kukurydzy (CCM)?
Kiszone ziarno kukurydzy (CCM) jest bardzo wartościową paszą energetyczną, bogatą w skrobię o korzystnym profilu fermentacji. Stosowane w opasie pozwala uzyskać wysokie przyrosty przy stosunkowo niskim ryzyku kwasicy, pod warunkiem zapewnienia odpowiedniej ilości włókna z sianokiszonki czy słomy. CCM dobrze się komponuje w dawkach TMR, ułatwia utrzymanie stabilnego żywienia i może obniżyć koszty w porównaniu z zakupem śrut zbożowych, szczególnie w gospodarstwach uprawiających kukurydzę.
Jaką rolę pełni analiza pasz w ocenie zawartości skrobi?
Analiza pasz pozwala dokładnie określić zawartość skrobi, białka, włókna i energii w kiszonkach oraz ziarnach, dzięki czemu dawkę można policzyć, zamiast układać ją „na oko”. To ogranicza ryzyko kwasicy, niedoborów energii czy nadmiernego otłuszczenia krów. Regularne badanie pasz (przynajmniej raz w roku lub po zmianie partii) umożliwia też porównanie jakości własnych pasz z normami i w razie potrzeby korektę technologii zbioru czy zakiszania, co w dłuższej perspektywie przekłada się na lepsze wyniki produkcyjne i mniejsze koszty leczenia.








