Kiedy powstały pierwsze stacje hodowli roślin w Polsce?

Rozwój zorganizowanej hodowli roślin w Polsce był kluczowy dla unowocześnienia naszego rolnictwa, zwiększenia plonów i dostosowania odmian do lokalnych warunków klimatyczno-glebowych. Pierwsze stacje hodowli roślin nie tylko dostarczały nowego materiału siewnego, ale także budowały podstawy nowoczesnej agrotechniki, ochrony roślin i doradztwa dla gospodarstw. Poznanie ich historii pomaga lepiej zrozumieć, skąd biorą się **odmiany** polecane dzisiaj na listach COBORU i jak świadomie wybierać materiał siewny do własnego gospodarstwa.

Początki hodowli roślin na ziemiach polskich – od dworów do zinstytucjonalizowanej nauki

Zanim powstały pierwsze zorganizowane stacje hodowli roślin, prace nad ulepszaniem odmian prowadzone były głównie w majątkach ziemskich, folwarkach i większych gospodarstwach. Właściciele dóbr, zwłaszcza na przełomie XVIII i XIX wieku, zaczęli świadomie selekcjonować materiał siewny, wybierać lepsze kłosy, okazy o większych nasionach czy wyższej odporności na wyleganie. Była to jednak hodowla intuicyjna, oparta bardziej na doświadczeniu niż na wiedzy naukowej.

Kluczowe znaczenie dla rozwoju systemowej hodowli roślin miało pojawienie się w Europie pierwszych stacji doświadczalnych oraz upowszechnienie się dorobku nauk przyrodniczych. Takie ośrodki zaczęły powstawać od połowy XIX wieku w krajach Europy Zachodniej, a z czasem ich idea dotarła również na ziemie polskie, pozostające wówczas pod zaborami. Rolnicy i ziemianie śledzili prace prowadzone w Niemczech, Danii czy Wielkiej Brytanii, gdzie rozwijały się nowoczesne metody hodowli pszenicy, jęczmienia, ziemniaka i roślin pastewnych.

W warunkach zaborów polska hodowla musiała zmagać się z ograniczeniami administracyjnymi, brakiem własnych instytucji państwowych oraz koniecznością dostosowania się do przepisów zaborców. Mimo to, w końcu XIX wieku i na początku XX wieku zaczęły pojawiać się pierwsze prywatne i półoficjalne stacje hodowli roślin, często związane z większymi majątkami, towarzystwami rolniczymi oraz szkołami rolniczymi.

Ważną rolę odgrywały też towarzystwa rolnicze, takie jak Towarzystwo Rolnicze w Królestwie Polskim czy lokalne związki agrarne. Organizowały one pokazy polowe, konkursy odmian, a także wymianę doświadczeń dotyczących uprawy zbóż, okopowych i roślin pastewnych. Zaczęto rozumieć, że bez zorganizowanej hodowli trudno będzie konkurować z rolnictwem państw sąsiednich, gdzie szybko rosła wydajność i jakość plonów.

Najwcześniejsze stacje hodowli roślin w Polsce – od inicjatyw prywatnych do państwowych instytutów

Za pierwsze nowoczesne ośrodki, które można określić mianem stacji hodowli roślin na ziemiach polskich, uznaje się prywatne majątki i specjalistyczne gospodarstwa doświadczalne z końca XIX i początku XX wieku. Prowadziły one planową selekcję i krzyżowanie odmian, a ich prace były coraz częściej oparte na zasadach naukowych, wynikających z rozwoju genetyki oraz agrotechniki.

W zaborze pruskim szczególnie aktywne były większe majątki ziemskie, w których prowadzono doświadczenia z pszenicą ozimą, żytem, jęczmieniem browarnym i ziemniakiem. Wiele z tych ośrodków współpracowało z uczelniami rolniczymi w Berlinie czy w Halle, a ich prace, choć formalnie niemieckie, odbywały się na ziemiach zamieszkanych przez polskich rolników. Wyhodowane tam odmiany stopniowo trafiały również do gospodarstw polskich, choć nie zawsze były optymalnie dostosowane do lokalnych potrzeb i kierunków produkcji.

W zaborze austriackim (Galicja) rozwój hodowli roślin był ściśle powiązany ze szkolnictwem rolniczym i ośrodkami naukowymi we Lwowie oraz w Dublanach. Prowadzono tam badania nad zbożami, ziemniakiem i roślinami pastewnymi, a pierwsze stacje doświadczalne spełniały często podwójną funkcję: dydaktyczną i hodowlaną. Chociaż brakowało silnego polskiego zaplecza państwowego, powstawała kadra inżynierów rolnictwa, którzy po odzyskaniu niepodległości odegrali kluczową rolę w budowie ogólnokrajowego systemu hodowli roślin.

W Królestwie Polskim, pod zaborem rosyjskim, rozwój stacji był utrudniony przez politykę zaborcy. Mimo to działały tu prywatne gospodarstwa eksperymentalne, związane z bardziej postępowymi właścicielami ziemskimi. Z czasem pojawiały się także pierwsze próby organizacji zinstytucjonalizowanej hodowli – często pod szyldem szkół rolniczych, seminarium agrarnych czy ogrodniczych stacji doświadczalnych.

Prawdziwy przełom nastąpił po 1918 roku, kiedy odrodzone państwo polskie mogło wreszcie prowadzić własną politykę rolną. Jednym z priorytetów stało się stworzenie sieci stacji hodowli roślin oraz stacji doświadczalnych, które obejmowałyby różne regiony kraju: od Pomorza i Wielkopolski, przez Mazowsze, po Małopolskę i Kresy. Ujednolicono także zasady rejestracji odmian oraz wprowadzono system kontroli jakości materiału siewnego.

Na początku lat 20. XX wieku zaczęły powstawać pierwsze państwowe stacje hodowli roślin, których zadaniem było nie tylko prowadzenie prac hodowlanych, lecz także upowszechnianie wyników wśród rolników. Ośrodki te współpracowały z ówczesnym doradztwem rolniczym, organizowały szkolenia, pokazy polowe oraz demonstracje nowych odmian zbóż, buraka cukrowego, lnu, konopi, roślin strączkowych i pastewnych.

Stopniowo wyodrębniały się także wyspecjalizowane instytuty, zajmujące się hodowlą poszczególnych grup roślin. Z czasem powstały jednostki odpowiadające za nasiennictwo roślin zbożowych, okopowych czy pastewnych. Ważnym elementem było również tworzenie banków nasion oraz kolekcji odmian, które pozwalały wykorzystać krajowe zasoby genowe w długofalowych programach hodowlanych.

Rozwój sieci stacji hodowli roślin po II wojnie światowej i jej znaczenie dla współczesnego rolnika

Po II wojnie światowej, wraz z przebudową struktury rolnictwa w Polsce, sieć stacji hodowli roślin uległa silnym przekształceniom. Część dawnych majątków ziemskich została przejęta przez państwo i przekształcona w państwowe gospodarstwa rolne oraz ośrodki badawczo-hodowlane. Wiele z nich stało się podstawą do tworzenia nowoczesnych stacji doświadczalnych, ściśle współpracujących z instytutami naukowymi oraz uczelniami rolniczymi.

W tym okresie szczególne znaczenie zyskały ośrodki odpowiadające za hodowlę zbóż, ziemniaka, buraka cukrowego, kukurydzy, roślin oleistych oraz pastewnych. Polska, jako kraj o znaczącej powierzchni użytków rolnych i zróżnicowanych warunkach przyrodniczych, potrzebowała szerokiego wachlarza odmian: od wczesnych, odpornych na wiosenne przymrozki, po późniejsze, lepiej wykorzystujące potencjał gleb dobrych i bardzo dobrych.

Kształtujący się w tamtym czasie system hodowli i nasiennictwa opierał się na współpracy między stacjami hodowlanymi, instytutami badawczymi i jednostkami kontrolującymi jakość materiału siewnego. Wypracowano procedury badań wartości gospodarczej odmian, testów plonowania i odporności na choroby, co pozwalało stopniowo eliminować odmiany słabsze i promować te, które gwarantowały rolnikom wyższe i bardziej stabilne plony.

Ważnym elementem tego systemu było tworzenie odmian dostosowanych do konkretnych rejonów uprawy. Różnice klimatyczne między północą a południem, między wyżynami a nizinami, wymagały odmian o zróżnicowanej mrozoodporności, długości okresu wegetacji oraz odporności na wyleganie i suszę. Stacje hodowli roślin prowadziły więc szeroki zakres badań środowiskowych, analizując reakcje poszczególnych linii hodowlanych na zmienne warunki występujące w różnych częściach kraju.

Dla współczesnego rolnika efekty pracy stacji hodowlanych są widoczne przede wszystkim w postaci rekomendacji odmian i list zalecanych do uprawy. To właśnie wyniki długoletnich doświadczeń polowych i analiz laboratoryjnych pozwalają wskazać, które odmiany pszenicy, żyta, jęczmienia, rzepaku, kukurydzy czy strączkowych najlepiej sprawdzają się na danych kompleksach glebowych oraz przy określonym poziomie intensywności nawożenia i ochrony roślin.

Rozwijająca się od końca XX wieku nowoczesna hodowla roślin zaczęła korzystać z metod biotechnologicznych, analiz molekularnych i precyzyjnej selekcji markerowej. Dzięki temu możliwe stało się szybsze wprowadzanie cech odporności na choroby grzybowe, wirusowe oraz szkodniki, a także poprawa cech jakościowych, takich jak zawartość białka, tłuszczu, glutenu czy poszczególnych aminokwasów. Stacje hodowli roślin wdrażają te techniki stopniowo, łącząc osiągnięcia genetyki z praktycznymi wymaganiami gospodarstw towarowych.

Równolegle do klasycznej selekcji liniowej rozwinęły się programy mieszańcowe (hybrydowe), szczególnie w przypadku kukurydzy, rzepaku i niektórych zbóż. Tworzenie odmian mieszańcowych wymaga wyjątkowo dobrze zorganizowanej bazy hodowlanej – licznych linii wsobnych, precyzyjnej kontroli zapylenia oraz dużej liczby doświadczeń polowych w różnych lokalizacjach. Takie zadania mogą być skutecznie realizowane jedynie przez wyspecjalizowane stacje hodowli roślin i firmy nasienne współpracujące z instytutami badawczymi.

Nie można pominąć również roli polskich ośrodków w ochronie bioróżnorodności. Gromadzenie lokalnych populacji, starych ras i rodzimych odmian, a następnie ich wykorzystywanie jako materiału wyjściowego w programach hodowlanych, pozwala chronić zasoby genowe przed utratą. Dla praktyki rolniczej oznacza to możliwość tworzenia odmian lepiej dostosowanych do lokalnych warunków oraz bardziej odpornej na zmiany klimatu i nowe patotypy chorób.

Jak historia stacji hodowli roślin przekłada się na praktyczne decyzje w gospodarstwie

Znajomość historii powstania i rozwoju stacji hodowli roślin w Polsce ma bezpośrednie przełożenie na codzienną praktykę rolniczą. Świadomy wybór odmiany to nie tylko kwestia aktualnych wyników plonowania, lecz także zaufania do systemu badań i rejestracji, który tworzył się od pierwszych stacji prywatnych w XIX wieku, poprzez państwowe ośrodki międzywojenne, aż po współczesną sieć doświadczalną.

Rolnik podejmujący decyzję o zakupie materiału siewnego korzysta dziś z rezultatów wieloletniej pracy hodowców, doradców i naukowców. W praktyce oznacza to możliwość wyboru spośród odmian o zróżnicowanym profilu: jedne są lepiej dostosowane do gleb lekkich, inne dają najwyższe plony na glebach ciężkich; jedne cechują się wysoką odpornością na fuzariozy kłosów, inne – na mączniaka prawdziwego czy rdzę brunatną. Ten wachlarz opcji nie byłby możliwy bez ugruntowanego systemu stacji hodowli roślin.

Historia stacji hodowlanych uczy także, jak ważne jest dostosowanie odmian do warunków regionalnych. Już pierwsze stacje zauważyły, że odmiana, która świetnie plonuje w jednym regionie, może dawać znacznie słabsze wyniki w innym. Dlatego współczesne rekomendacje odmian są najczęściej podzielone na regiony lub województwa, a rolnik, wybierając odmianę, powinien kierować się właśnie lokalnymi wynikami doświadczeń polowych.

Warto pamiętać, że stacje hodowli roślin są także źródłem informacji o nowych kierunkach zmian w agrotechnice. Wyniki doświadczeń odmianowych często powiązane są z różnymi poziomami nawożenia, zróżnicowaną ochroną fungicydową, regulacją łanu czy terminami siewu. Analiza tych danych pozwala ocenić, czy dana odmiana lepiej sprawdzi się w systemie intensywnym, czy raczej w bardziej ekstensywnym, o ograniczonym poziomie nakładów.

Dla rolnika ważne jest również zrozumienie, jak pracują współczesne stacje hodowlane przy tworzeniu odmian o podwyższonej odporności na stresy abiotyczne, takie jak susza, wahania temperatur czy okresowe zalewanie pól. Zmiany klimatu sprawiają, że coraz większą wagę przykłada się do cech takich jak głęboki system korzeniowy, efektywne wykorzystanie wody czy tolerancja na wysokie temperatury podczas kwitnienia. Pierwsze stacje hodowli roślin skupiały się głównie na plonie i odporności na choroby; dziś wachlarz selekcjonowanych cech jest znacznie szerszy.

W praktyce, gdy rolnik staje przed wyborem odmiany, powinien zwrócić uwagę, czy jest ona wynikiem pracy sprawdzonej stacji hodowlanej lub renomowanej firmy nasiennej. Informacje te znajdują się w katalogach odmian, na stronach instytutów badawczych i w materiałach przygotowywanych przez doradztwo rolnicze. W ten sposób można lepiej ocenić, na ile dana odmiana została przetestowana w szerokim zakresie warunków oraz czy jej charakterystyka jest rzetelnie potwierdzona.

Nie bez znaczenia jest też możliwość współpracy rolnika ze stacjami doświadczalnymi i hodowlanymi. Coraz częściej organizowane są dni pola, warsztaty i spotkania tematyczne, podczas których można obejrzeć na żywo kolekcje odmian, porównać ich pokrój, termin kłoszenia, odporność na wyleganie i efekty działania zabiegów ochrony. To forma kontynuacji tradycji pierwszych stacji, które od początku łączyły badania z praktycznym doradztwem w terenie.

Zrozumienie, kiedy i w jakich warunkach powstały pierwsze stacje hodowli roślin w Polsce, pozwala także lepiej docenić wartość krajowych odmian. Wiele z nich powstało na bazie lokalnych zasobów genowych, co sprzyja ich dobrej adaptacji do naszych warunków glebowo-klimatycznych. Jednocześnie współczesne programy hodowlane chętnie korzystają z międzynarodowej wymiany materiału wyjściowego, łącząc cechy pochodzące z różnych regionów świata.

Dla gospodarstw nastawionych na wysoką towarowość i sprzedaż ziarna, korzeni, bulw czy nasion, kluczowe znaczenie ma ekonomiczna strona doboru odmian. Efekt pracy stacji hodowlanych materializuje się w postaci różnicy plonu, jakości technologicznej (np. liczby opadania, zawartości białka, gęstości ziarna), a także stabilności w latach o niekorzystnym przebiegu pogody. Dlatego znajomość pochodzenia i historii odmiany staje się istotnym elementem zarządzania ryzykiem w gospodarstwie.

Nowe wyzwania dla stacji hodowli roślin i znaczenie badań dla przyszłości polskiego rolnictwa

Rozwój stacji hodowli roślin w Polsce nie zatrzymał się wraz z osiągnięciem wysokiego poziomu plonowania klasycznych upraw. Współczesne wyzwania, takie jak zmiany klimatu, presja na ograniczanie zużycia środków ochrony roślin, rosnące znaczenie rolnictwa zrównoważonego oraz potrzeby przemysłu spożywczego i paszowego, wymagają dalszego intensywnego rozwoju programów hodowlanych.

Coraz większego znaczenia nabierają odmiany o podwyższonej odporności na choroby, dzięki którym można ograniczyć liczbę zabiegów fungicydowych, a tym samym koszty produkcji i ryzyko powstawania odporności patogenów. Stacje hodowli roślin koncentrują się na wprowadzaniu do programów hodowlanych źródeł odporności na najważniejsze choroby zbóż, takich jak septoriozy liści i kłosów, fuzariozy czy rdze. Podobne prace prowadzone są w przypadku rzepaku, roślin strączkowych i kukurydzy.

Istotnym kierunkiem jest także hodowla odmian lepiej wykorzystujących składniki pokarmowe. W warunkach rosnących cen nawozów mineralnych i dążenia do ograniczania ich nadmiernego stosowania, duże znaczenie mają odmiany o wyższej efektywności wykorzystania azotu, fosforu czy potasu. Pozwala to na utrzymanie wysokich plonów przy niższym poziomie nawożenia, co jest korzystne zarówno ekonomicznie, jak i środowiskowo.

Nową przestrzenią działania stacji hodowli roślin jest również rozwój odmian przeznaczonych do systemów rolnictwa integrowanego, ekologicznego oraz produkcji o specjalnych wymaganiach jakościowych. Chodzi tu np. o odmiany pszenicy do wypieku tradycyjnego pieczywa, odmiany jęczmienia dla słodownictwa, odmiany roślin oleistych o specyficznym składzie kwasów tłuszczowych czy roślin strączkowych o obniżonej zawartości czynników antyżywieniowych.

W tym kontekście szczególnie istotne jest zachowanie równowagi między wykorzystaniem najnowocześniejszych narzędzi biotechnologicznych a akceptacją społeczną oraz regulacjami prawnymi. W Polsce i Unii Europejskiej dopuszczalne są określone metody wspomagania hodowli, natomiast inne (jak klasyczne GMO z obcym materiałem genetycznym) pozostają objęte ścisłymi regulacjami. Stacje hodowli roślin muszą więc działać w zgodzie z tymi przepisami, jednocześnie szukając najbardziej efektywnych dróg poprawy cech odmian.

Warto podkreślić, że rolnik może aktywnie korzystać z efektów pracy stacji hodowlanych nie tylko poprzez wybór nasion, ale także uczestnicząc w programach pilotażowych i doświadczeniach wdrożeniowych. Coraz więcej ośrodków zaprasza gospodarstwa do współpracy przy zakładaniu pól demonstracyjnych nowych odmian, co pozwala na ocenę ich przydatności w realnych warunkach gospodarstwa, a nie tylko na poletkach doświadczalnych.

Kontynuacja tradycji stacji hodowli roślin oznacza również konieczność inwestowania w kadry, infrastrukturę laboratoryjną, szkółki selekcyjne i nowoczesne systemy informatyczne. Dane z tysięcy poletek doświadczalnych muszą być analizowane i interpretowane, aby wyciągnąć wnioski przydatne dla praktyki polowej. To ogromna praca, której efektem są krótkie opisy odmian i zalecenia uprawowe dostępne dla rolnika, często w formie niewielkiej ulotki, katalogu czy opisu na stronie internetowej.

Patrząc z perspektywy gospodarstwa, utrzymanie silnej, krajowej bazy hodowlanej jest elementem bezpieczeństwa żywnościowego. W sytuacjach kryzysowych, ograniczeń handlu międzynarodowego czy nagłych zmian warunków klimatycznych, własne zasoby odmian, dopasowanych do lokalnych realiów, mogą okazać się kluczowe. To właśnie dzięki pierwszym stacjom hodowli roślin, które zaczęły działać ponad sto lat temu, zbudowano fundament pod taki system.

Historia pierwszych stacji hodowli roślin w Polsce nie jest więc tylko ciekawostką dla pasjonatów dziejów rolnictwa. To opowieść o procesie, który bezpośrednio wpływa na codzienne decyzje podejmowane na polu: wybór odmiany, ocenę potencjału plonotwórczego, planowanie strategii nawożenia i ochrony, a także kalkulację ryzyka ekonomicznego. Każdy worek kwalifikowanego materiału siewnego, który trafia dziś do gospodarstwa, jest efektem tej wieloletniej, systematycznej pracy.

FAQ – Najczęściej zadawane pytania o stacje hodowli roślin w Polsce

Od kiedy można mówić o zorganizowanej hodowli roślin w Polsce?

Pierwsze próby świadomej selekcji roślin na ziemiach polskich pojawiły się już w XVIII–XIX wieku w majątkach ziemskich, ale były to działania intuicyjne. O zorganizowanej hodowli, opartej na metodach naukowych, można mówić od końca XIX wieku, kiedy powstawały prywatne i półoficjalne stacje doświadczalne. Prawdziwy przełom nastąpił po 1918 roku, wraz z tworzeniem państwowej sieci stacji hodowli roślin.

Dlaczego stacje hodowli roślin są ważne dla dzisiejszego rolnika?

Stacje hodowli roślin odpowiadają za tworzenie i testowanie nowych odmian upraw, które trafiają na listy zalecane i do oferty firm nasiennych. Dzięki ich pracy rolnik ma do wyboru odmiany o wysokim potencjale plonowania, lepszej odporności na choroby, wyleganie czy suszę. Ośrodki te prowadzą też doświadczenia w różnych rejonach kraju, co pozwala dopasować rekomendacje odmian do lokalnych warunków glebowych i klimatycznych.

Jak sprawdzić, czy dana odmiana była dobrze przebadana w polskich warunkach?

Informacje o przebadaniu odmian znajdują się w oficjalnych rejestrach i opisach publikowanych przez instytucje zajmujące się badaniem wartości gospodarczej odmian oraz przez same jednostki hodowlane. Warto korzystać z list odmian zalecanych dla danego województwa, raportów z doświadczeń porejestrowych oraz materiałów przygotowanych przez doradztwo rolnicze. Im więcej lokalnych wyników, tym większa pewność dopasowania odmiany do warunków gospodarstwa.

Czy krajowe odmiany mają przewagę nad zagranicznymi?

Krajowe odmiany są zazwyczaj dobrze dostosowane do lokalnych warunków glebowo-klimatycznych, ponieważ są tworzone i testowane w realiach polskiego rolnictwa. Nie oznacza to jednak, że odmiany zagraniczne są gorsze – wiele z nich powstaje z myślą o podobnym klimacie. Kluczowe jest nie tyle pochodzenie, co wyniki doświadczeń prowadzonych w Polsce. Najważniejsze, by odmiana była sprawdzona w warunkach zbliżonych do tych, które panują w gospodarstwie.

Jak rolnik może skorzystać z pracy stacji hodowli roślin poza zakupem nasion?

Poza wyborem odmian rolnik może brać udział w dniach pola, szkoleniach i pokazach organizowanych przez stacje hodowli roślin, instytuty oraz firmy nasienne. Umożliwia to obserwację odmian w praktyce, porównanie ich pokroju, odporności i reakcji na agrotechnikę. Gospodarstwa mogą też współpracować przy zakładaniu poletek demonstracyjnych, co daje bezpośredni wgląd w zachowanie nowych odmian w konkretnych warunkach polowych i ułatwia ich świadomy wybór.

Powiązane artykuły

Nietypowe uprawy w Polsce: szparagi, chmiel, konopie włókniste

Poszukiwanie alternatywnych kierunków produkcji rolniczej w Polsce staje się realną szansą na poprawę opłacalności gospodarstw oraz lepsze wykorzystanie zasobów glebowych i klimatycznych. Uprawa szparagów, chmielu i konopi włóknistych może stanowić ważne uzupełnienie tradycyjnych płodozmianów, a przy odpowiednim podejściu – źródło stabilnych dochodów. Poniższy artykuł prezentuje praktyczne aspekty zakładania i prowadzenia tych plantacji, od wymagań siedliskowych, przez agrotechnikę, po kwestie zbytu…

Największe plantacje papryki w Europie – kto prowadzi?

Plantacje papryki w Europie w ostatnich latach rozwijają się wyjątkowo dynamicznie, a rynek coraz mocniej dzieli się na intensywne, wysoko zmechanizowane gospodarstwa towarowe oraz mniejsze, wyspecjalizowane uprawy rodzinne. Dla rolników z Polski kluczowe staje się zrozumienie, kto faktycznie dominuje w produkcji, jakie technologie wykorzystuje i w którą stronę zmierza rynek, aby skutecznie planować inwestycje w tunele, szklarnie, odmiany, nawadnianie i…

Ciekawostki rolnicze

Nietypowe uprawy w Polsce: szparagi, chmiel, konopie włókniste

Nietypowe uprawy w Polsce: szparagi, chmiel, konopie włókniste

Największe plantacje papryki w Europie – kto prowadzi?

Największe plantacje papryki w Europie – kto prowadzi?

Rekordowa liczba ton zboża zebrana jednym kombajnem w sezonie

Rekordowa liczba ton zboża zebrana jednym kombajnem w sezonie

Największe farmy krewetek na świecie

Największe farmy krewetek na świecie

Kiedy powstały pierwsze stacje hodowli roślin w Polsce?

Kiedy powstały pierwsze stacje hodowli roślin w Polsce?

Najdroższy zestaw do zbioru zielonek – sieczkarnia + heder

Najdroższy zestaw do zbioru zielonek – sieczkarnia + heder