Zakwaszacze w żywieniu świń – kiedy warto je stosować?

Skuteczne żywienie świń to dziś jeden z kluczowych elementów opłacalnej produkcji trzody chlewnej. Z jednej strony rolnik szuka sposobów na obniżenie kosztów paszy, z drugiej – na utrzymanie wysokich przyrostów i zdrowia stada bez nadmiernego użycia antybiotyków. Jednym z narzędzi, które coraz częściej pojawia się w dawkach pokarmowych, są zakwaszacze. Odpowiednio dobrane, mogą poprawić wykorzystanie paszy, ograniczyć biegunki u prosiąt i wsparć odporność, ale stosowane bez planu – nie przyniosą oczekiwanych efektów. Warto więc dokładnie zrozumieć, kiedy i jak po nie sięgać.

Podstawy żywienia świń i znaczenie pH przewodu pokarmowego

Aby dobrze wykorzystać potencjał zakwaszaczy, trzeba najpierw zrozumieć, jak funkcjonuje układ pokarmowy świni oraz jakie warunki są w nim optymalne dla trawienia i zdrowia. Świnia jest wszystkożercą, ale jej przewód pokarmowy przystosowany jest do pasz bogatych w skrobię, białko i włókno, a kluczową rolę w trawieniu odgrywa zarówno enzymatyczny rozkład składników, jak i mikroflora jelitowa.

U młodych prosiąt, tuż po odsadzeniu, układ pokarmowy jest jeszcze niedojrzały. W żołądku prosięcia produkcja kwasu solnego (HCl) jest ograniczona, co przekłada się na zbyt wysokie pH treści żołądkowej. Taki stan sprzyja rozwojowi niekorzystnych bakterii, jak Escherichia coli czy Clostridium, a zarazem pogarsza trawienie białka. Niestrawione resztki białkowe trafiają do jelit, gdzie stanowią doskonałą pożywkę dla patogenów, nasilając biegunki i upośledzając przyrosty masy ciała.

U starszych świń sytuacja wygląda nieco lepiej, ponieważ produkcja kwasu w żołądku wzrasta wraz z wiekiem. Jednak nawet w tuczu problemem może być zbyt wysokie pH treści pokarmowej, powodowane m.in. nieprawidłowo zbilansowaną dawką (za dużo białka, za mało włókna surowego, niewłaściwa struktura paszy). Nawet niewielkie zaburzenia równowagi mikroflory jelitowej mogą obniżać wykorzystanie paszy i zwiększać ryzyko chorób, co przekłada się na słabsze wyniki ekonomiczne.

Zakwaszacze działają przede wszystkim poprzez obniżanie pH treści żołądkowej i jelitowej, a tym samym:

  • poprawiają trawienie białka i energii,
  • ograniczają rozwój bakterii chorobotwórczych,
  • stymulują rozwój korzystnej mikroflory, m.in. kwasu mlekowego,
  • zmniejszają częstość biegunek poodsadzeniowych.

Dla rolnika oznacza to realne korzyści: lepsze przyrosty dzienne, niższe zużycie paszy na kilogram przyrostu, a często także mniejsze koszty leczenia. Właśnie dlatego znajomość mechanizmu działania zakwaszaczy i umiejętność ich praktycznego zastosowania staje się ważną kompetencją w nowoczesnej hodowli.

Czym są zakwaszacze i jak działają w organizmie świni?

Zakwaszacze to dodatki paszowe zawierające przede wszystkim kwasy organiczne lub ich sole, czasem wzbogacone o substancje buforujące, nośniki mineralne czy dodatki przeciwutleniające. Ich zadaniem jest obniżenie pH treści przewodu pokarmowego oraz stworzenie środowiska niekorzystnego dla patogenów, ale przyjaznego dla pożytecznych bakterii jelitowych.

Najczęściej stosowane kwasy i ich funkcje

Do najważniejszych zakwaszaczy wykorzystywanych w żywieniu świń należą:

  • kwas mrówkowy – silne działanie bakteriostatyczne, szczególnie wobec bakterii gram-ujemnych; często stosowany również do konserwowania pasz płynnych i zboża,
  • kwas mlekowy – naturalnie występuje w przewodzie pokarmowym, dobrze tolerowany przez zwierzęta; wspiera rozwój korzystnej mikroflory,
  • kwas cytrynowy – poprawia smakowitość paszy, wspiera trawienie tłuszczów i energii,
  • kwas fumarowy – silnie zakwaszający, o korzystnym wpływie na pobranie paszy i przyrosty,
  • kwas propionowy – wykazuje działanie przeciwpleśniowe, często stosowany w mieszaninach,
  • kwas benzoesowy – o silnym działaniu konserwującym, stosowany szczególnie w paszach dla prosiąt.

W praktyce rzadko stosuje się pojedynczy kwas. Najczęściej w paszy pojawiają się mieszanki zakwaszające, w których łączy się różne substancje, aby:

  • uzyskać szybki spadek pH w żołądku,
  • utrzymać obniżone pH dalej w jelitach,
  • zabezpieczyć paszę przed zepsuciem i rozwojem pleśni.

Formy zakwaszaczy: wolne kwasy, sole, formy otoczkowane

Na rynku spotykamy różne formy zakwaszaczy, a wybór konkretnej ma znaczenie praktyczne:

  • wolne kwasy – działają szybko w żołądku, mocno obniżając pH; są jednak bardziej agresywne i mogą przyspieszać korozję elementów linii paszowej,
  • sole kwasów (np. mrówczan sodu, mrówczan wapnia) – łagodniejsze w działaniu, lepiej znoszone przez sprzęt, często stabilniejsze w mieszankach paszowych,
  • formy otoczkowane – specjalnie powlekane, aby uwalniały się dalej w przewodzie pokarmowym, głównie w jelicie cienkim; lepiej wspierają mikroflorę jelitową.

Dla hodowcy istotne jest, że nie każdy produkt nadaje się do każdej technologii. W systemach żywienia na mokro należy zwrócić szczególną uwagę na odporność instalacji na korozję oraz możliwość kontrolowania pH mieszanki płynnej w zbiorniku. Przy zadawaniu pasz suchych kluczowa staje się równomierność wymieszania dodatku i stabilność w premiksach.

Mechanizm działania w przewodzie pokarmowym

Zakwaszacze:

  • obniżają pH treści żołądkowej – poprawiają aktywność pepsyny, enzymu odpowiedzialnego za trawienie białka,
  • ograniczają namnażanie się bakterii chorobotwórczych, które gorzej znoszą niskie pH,
  • sprzyjają rozwojowi bakterii fermentacji mlekowej, które produkują własne kwasy organiczne, wzmacniając efekt zakwaszający,
  • mogą poprawiać wchłanianie niektórych minerałów (np. wapnia, fosforu),
  • dodatkowo działają konserwująco na paszę, ograniczając rozwój pleśni i grzybów w magazynie.

Warto pamiętać, że zakwaszacze nie są cudownym lekiem na wszystkie problemy w chlewni. Ich skuteczność w dużej mierze zależy od całej technologii chowu: higieny, wentylacji, jakości wody, dobrego zbilansowania dawki i warunków zoohigienicznych. Stosowane jako element szerszej strategii profilaktycznej, mogą znacząco poprawić zdrowotność i wyniki produkcyjne.

Zakwaszacze w praktyce – kiedy warto je stosować?

Skuteczność zakwaszaczy zależy przede wszystkim od etapu produkcji i stanu zdrowia stada. Inne będzie ich znaczenie w żywieniu prosiąt, inne u warchlaków i tuczników, a jeszcze inaczej trzeba podejść do macior prośnych i karmiących. Kluczem jest odpowiedź na pytanie: w jakich sytuacjach korzyści z zakwaszania przewodu pokarmowego są największe?

Prosięta w okresie okołoodsadzeniowym

To właśnie w okresie odsadzania użycie zakwaszaczy przynosi zazwyczaj najbardziej widoczne efekty. Prosię gwałtownie przechodzi z mleka lochy, łatwostrawnego i bogatego w przeciwciała, na paszę stałą. Zmiana ta stanowi ogromny stres dla organizmu, szczególnie dla układu pokarmowego:

  • spada pobranie paszy,
  • zaburza się flora bakteryjna jelit,
  • wzrasta ryzyko biegunek i infekcji,
  • często pojawia się spadek przyrostów lub nawet utrata masy ciała.

Zakwaszacze podawane w paszy prestarterowej i starterowej:

  • pomagają szybciej ustabilizować środowisko w żołądku i jelitach,
  • ograniczają rozwój patogenów odpowiedzialnych za biegunki poodsadzeniowe,
  • poprawiają smakowitość paszy, zachęcając prosięta do jedzenia,
  • wspierają lepsze wykorzystanie białka, co przekłada się na przyrosty.

W praktyce hodowcy obserwują często wyraźne zmniejszenie śmiertelności w tym newralgicznym okresie oraz mniej interwencji weterynaryjnych. Szczególnie cenne jest to w gospodarstwach, które ograniczają lub całkowicie rezygnują z profilaktycznego stosowania antybiotyków i tlenku cynku.

Warchlaki i tuczniki

U warchlaków i tuczników układ pokarmowy jest już bardziej dojrzały, jednak nadal wrażliwy na błędy żywieniowe i stres środowiskowy. Zakwaszacze mogą być tu przydatne z kilku powodów:

  • stabilizują mikroflorę jelit – zmniejszają ryzyko lekkich biegunek i zaburzeń trawienia,
  • poprawiają wykorzystanie białka i energii – zwłaszcza przy wysokich udziałach koncentratów białkowych w mieszance,
  • mogą częściowo rekompensować gorszą jakość surowców paszowych (np. zboża o gorszej strawności, lekkie zakażenia mikrobiologiczne),
  • ograniczają rozwój pleśni w mieszankach i silosach paszowych.

Stosowanie zakwaszaczy w tuczu może być szczególnie opłacalne w okresach wysokich cen pasz, gdy każdy procent poprawy współczynnika wykorzystania paszy (FCR) realnie wpływa na wynik ekonomiczny. Nawet niewielkie obniżenie zużycia paszy na kilogram przyrostu, pomnożone przez liczbę sztuk, może przynieść zauważalne oszczędności w skali roku.

Maciora prośna i karmiąca

U macior głównym celem żywienia jest utrzymanie dobrej kondycji, wysokiej płodności oraz odpowiedniej masy miotu. Zakwaszacze nie są tu tak kluczowe jak u prosiąt, ale mogą przynosić dodatkowe korzyści:

  • poprawa strawności białka i energii – ważna szczególnie w laktacji, gdy zapotrzebowanie jest bardzo wysokie,
  • stabilizacja mikroflory jelit – ogranicza biegunki i zaparcia,
  • pośrednio lepsza jakość siary i mleka – poprzez wsparcie ogólnego stanu zdrowia.

W praktyce wielu producentów pasz dla loch stosuje łagodniejsze mieszanki zakwaszające, o mniejszych dawkach kwasów, często połączone z włóknem funkcjonalnym i probiotykami. Taka kombinacja ma wspierać zdrowie jelit, nie obciążając nadmiernie organizmu.

Sytuacje szczególnego ryzyka i problemy zdrowotne

Zakwaszacze warto rozważyć również w sytuacjach, gdy w chlewni występują powtarzające się problemy:

  • nawracające biegunki u młodych grup,
  • częste infekcje jelitowe,
  • podejrzenie zakażenia pasz lub wody bakteriami i pleśniami,
  • stres cieplny (wysokie temperatury latem), gdy spada pobranie paszy,
  • zaburzenia apetytu po wprowadzeniu nowych surowców do mieszanek.

W takich przypadkach zakwaszacze nie zastąpią oczywiście diagnostyki weterynaryjnej, poprawy higieny czy zmian technologicznych, ale mogą stanowić element planu naprawczego, łagodząc skutki problemów i przyspieszając stabilizację stada.

Dobór i dawkowanie zakwaszaczy – praktyczne wskazówki dla rolnika

Decydując się na wprowadzenie zakwaszaczy, warto podejść do tematu metodycznie. Kluczowe są: właściwy dobór preparatu, odpowiednie dawkowanie, kontrola efektów oraz korekta całej dawki pokarmowej. Błędy na którymkolwiek z tych etapów mogą sprawić, że zakup drogiego dodatku nie przyniesie oczekiwanych rezultatów.

Na co zwracać uwagę przy wyborze produktu?

Przy zakupie zakwaszacza nie należy kierować się wyłącznie ceną za kilogram. Istotne są:

  • rodzaj i stężenie kwasów – im wyższa zawartość substancji czynnych, tym mniejsze dawki są zazwyczaj potrzebne,
  • forma (wolne kwasy, sole, otoczkowane) – zależnie od systemu zadawania paszy i grupy technologicznej,
  • stabilność w mieszankach – ważna przy dłuższym przechowywaniu pasz lub premiksów,
  • informacje producenta o zalecanych dawkach dla różnych grup zwierząt,
  • ewentualne dodatki wspierające, np. przeciwutleniacze, probiotyki, nośniki mineralne.

Warto również skorzystać z doświadczeń doradcy żywieniowego lub lekarza weterynarii obsługującego stado. Często na podstawie dotychczasowych wyników produkcyjnych oraz historii problemów zdrowotnych można dobrać produkt, który najlepiej wpisze się w potrzeby konkretnej chlewni.

Dawkowanie – dlaczego „więcej” nie znaczy „lepiej”

Nadmierne zakwaszanie paszy może przynieść skutki odwrotne do zamierzonych. Zbyt duże dawki kwasów:

  • obniżają pobranie paszy (złe odczucia smakowe),
  • mogą prowadzić do nadmiernego podrażnienia przewodu pokarmowego,
  • zwiększają ryzyko korozji instalacji paszowej,
  • niepotrzebnie podnoszą koszt żywienia bez dodatkowych korzyści.

Dlatego ważna jest ścisła kontrola dawek zgodnie z zaleceniami producenta i dostosowanie ich do:

  • wielkości zwierząt (masa ciała),
  • rodzaju paszy (prestarter, grower, finisher, mieszanki dla loch),
  • warunków środowiskowych (temperatura, zdrowotność stada).

Typowe dawki mieszczą się najczęściej w granicach 0,5–1,5% mieszanki paszowej, ale konkretne wartości zależą od składu i koncentracji kwasów w produkcie. Zawsze warto rozpoczynać od dawki dolnej granicy, obserwować reakcję stada (pobranie paszy, konsystencja kału, przyrosty) i dopiero w razie potrzeby stopniowo zwiększać ilość.

Integracja zakwaszaczy z całą strategią żywienia

Zakwaszacze dają najlepsze efekty, gdy są elementem kompleksowego podejścia do żywienia i zdrowia. Oznacza to, że równolegle trzeba zadbać o:

  • poprawne zbilansowanie białka, energii i włókna w dawce,
  • dobre rozdrobnienie i strukturę paszy (nie za drobno, aby nie sprzyjać wrzodom żołądka),
  • jakość wody (pH, twardość, czystość mikrobiologiczna),
  • higienę w kojcach, korytach i zbiornikach paszowych,
  • stabilny system odsadzeń i tworzenia grup technologicznych.

Jeżeli w chlewni występują poważne zaniedbania w zakresie higieny czy wentylacji, sam dodatek zakwaszacza nie rozwiąże problemu. Może jedynie częściowo złagodzić skutki błędów. Dlatego każdą decyzję o wprowadzeniu nowego dodatku paszowego warto poprzedzić analizą całego systemu produkcji.

Monitorowanie efektów i korekta dawek

Skuteczność zakwaszaczy najlepiej oceniać na podstawie konkretnych wskaźników:

  • przyrosty dzienne w poszczególnych grupach,
  • współczynnik wykorzystania paszy (FCR),
  • częstość biegunek i interwencji leczniczych,
  • śmiertelność w okresach krytycznych (szczególnie odsadzanie),
  • równomierność grup (mniej „maruderów” w tuczu).

W małych i średnich gospodarstwach trudno prowadzić szczegółowe analizy statystyczne, ale nawet prosta ewidencja liczby leczonych zwierząt, zużycia leków i wyników wagowych może dać obraz, czy wprowadzenie zakwaszacza przynosi realną poprawę. Jeżeli po kilku miesiącach nie obserwujemy pozytywnych zmian, warto:

  • zweryfikować sposób dozowania (czy nie ma błędów technicznych),
  • rozważyć zmianę rodzaju lub składu zakwaszacza,
  • sprawdzić inne elementy żywienia (np. zmiany w surowcach),
  • skonsultować sytuację z doradcą żywieniowym.

Rolnik, który świadomie kontroluje efekty, może na bieżąco dostosowywać strategię, unikając niepotrzebnych kosztów i maksymalizując korzyści z zastosowania zakwaszaczy.

Dodatkowe porady dotyczące żywienia świń a efektywność zakwaszaczy

Zakwaszacze najlepiej działają w dobrze zarządzanym systemie żywieniowym. Warto więc zwrócić uwagę na kilka praktycznych aspektów, które wzmacniają ich efekt, a przy okazji poprawiają ogólną opłacalność produkcji.

Jakość surowców paszowych i magazynowanie

Nawet najlepszy zakwaszacz nie zneutralizuje w pełni skutków stosowania surowców słabej jakości. Zboża porażone pleśniami, przeterminowane mieszanki, śruty z oznakami zagrzania czy zjełczałe tłuszcze będą zawsze obniżały wyniki produkcyjne. Dlatego:

  • regularnie kontroluj stan zbóż w silosach (zapach, obecność grudek, owadów),
  • zwracaj uwagę na wilgotność ziarna przed magazynowaniem,
  • stosuj właściwą rotację zapasów (zasada „pierwsze weszło – pierwsze wyszło”),
  • przechowuj premiksy i dodatki w suchym, zacienionym miejscu.

Zakwaszacze z dodatkiem kwasu propionowego lub benzoesowego mogą wspomagać ochronę pasz przed rozwojem pleśni, ale nie zastąpią prawidłowego suszenia czy wentylacji magazynu. W sytuacjach podwyższonego ryzyka skażenia mikotoksynami warto rozważyć równoległe stosowanie dodatków wiążących toksyny.

Woda – często pomijany, a kluczowy czynnik

Świnie zużywają kilkukrotnie więcej wody niż paszy, a jej jakość ma ogromny wpływ na zdrowie i pobranie pokarmu. Zbyt twarda, zanieczyszczona bakteriologicznie lub o wysokim pH woda może osłabiać efekty zakwaszaczy stosowanych w paszy. Warto:

  • raz na jakiś czas zbadać wodę pod kątem mikrobiologicznym i chemicznym,
  • czyścić regularnie poidła i instalację wodną,
  • rozważyć zakwaszanie wody w okresach zwiększonego ryzyka biegunek.

Zakwaszanie wody przy użyciu specjalnych preparatów wymaga jednak ostrożności – należy ściśle przestrzegać zaleceń producenta i kontrolować pH, aby nie zniechęcić zwierząt do picia. Dobrze prowadzona korekta pH wody może jednak doskonale uzupełniać działanie zakwaszaczy paszowych, zwłaszcza u młodych prosiąt.

Struktura i forma paszy

Efektywność zakwaszaczy zależy także od tego, w jakiej formie zwierzę otrzymuje paszę. Zbyt drobno zmielona mączka sprzyja chorobie wrzodowej żołądka, natomiast zbyt gruba frakcja może obniżać strawność składników. Dlatego:

  • kontroluj stopień rozdrobnienia ziarna – optymalnie, gdy około 60–70% cząstek mieści się w średnim przedziale wielkości,
  • w systemach na mokro dbaj o prawidłową gęstość i jednolitość mieszanki,
  • w razie potrzeby rozważ stosowanie granuli – zazwyczaj poprawiają pobranie paszy i ograniczają sortowanie składników przez świnie.

Zakwaszacze dobrze współpracują zarówno z paszami sypkimi, jak i granulowanymi, jednak w przypadku granulacji należy upewnić się, że zastosowany preparat jest stabilny w wysokiej temperaturze i nie traci swoich właściwości podczas procesu technologicznego.

Stopniowe zmiany i obserwacja stada

Każdą znaczącą zmianę w żywieniu, w tym wprowadzenie zakwaszaczy lub zmianę ich dawki, warto przeprowadzać stopniowo. Nagłe modyfikacje mogą wywołać stres i przejściowe zaburzenia pokarmowe. Przez pierwsze tygodnie po zmianie należy szczególnie uważnie obserwować:

  • pobranie paszy i wody,
  • zachowanie zwierząt przy karmidłach,
  • konsystencję kału,
  • ewentualne objawy dyskomfortu (wymioty, apatia).

Takie podejście pozwala szybko wychwycić ewentualne problemy i skorygować dawkę lub rodzaj zakwaszacza, zanim pojawią się poważniejsze straty produkcyjne.

FAQ – najczęstsze pytania rolników o zakwaszacze

Czy zakwaszacze mogą całkowicie zastąpić antybiotyki w chlewni?

Zakwaszacze zdecydowanie wspierają odporność i zdrowie jelit, ograniczając rozwój patogenów i częstość biegunek, ale nie są lekiem w rozumieniu weterynaryjnym. Mogą istotnie zmniejszyć zapotrzebowanie na antybiotyki, zwłaszcza profilaktyczne, jednak w przypadku poważnych zakażeń bakteryjnych leczenie antybiotykami bywa konieczne. Najlepsze efekty uzyskuje się, łącząc zakwaszacze z dobrą bioasekuracją, właściwą higieną i szczepieniami.

Jak długo trzeba czekać na widoczne efekty po wprowadzeniu zakwaszaczy?

Pierwsze zmiany, takie jak poprawa konsystencji kału czy mniejsza liczba biegunek, można często zauważyć już po kilku dniach stosowania. Na pełniejszą ocenę wpływu na przyrosty i wykorzystanie paszy potrzeba jednak minimum kilku tygodni, najlepiej pełen cykl odsadzeniowy lub tuczowy. Dlatego warto prowadzić zapiski dotyczące masy ciała, pobrania paszy i zużycia leków przed i po wprowadzeniu zakwaszaczy, aby rzetelnie porównać wyniki.

Czy można łączyć zakwaszacze z probiotykami i innymi dodatkami paszowymi?

Zakwaszacze bardzo dobrze współpracują z probiotykami, prebiotykami oraz drożdżami paszowymi – niskie pH jelit sprzyja rozwojowi pożytecznej mikroflory. Wiele nowoczesnych mieszanek paszowych zawiera dziś całe pakiety dodatków: kwasy organiczne, probiotyki, enzymy i przeciwutleniacze. Kluczowe jest jednak, aby nie przekraczać zalecanych dawek oraz unikać dublowania podobnych dodatków z różnych produktów, co mogłoby niepotrzebnie zwiększać koszty żywienia.

Czy zakwaszacze są bezpieczne dla sprzętu paszowego i budynków?

Wolne kwasy organiczne w wysokim stężeniu mogą przyspieszać korozję elementów stalowych, zwłaszcza w systemach żywienia na mokro. Dlatego w wielu gospodarstwach stosuje się mieszaniny zawierające przede wszystkim sole kwasów lub preparaty w formie buforowanej. Przy prawidłowym dawkowaniu, zgodnym z zaleceniami producenta, ryzyko uszkodzeń technicznych jest niewielkie. Mimo to warto okresowo kontrolować stan rur, zbiorników i karmideł oraz zadbać o materiały odporne na korozję.

Czy stosowanie zakwaszaczy zawsze się opłaca ekonomicznie?

Opłacalność zależy od wielu czynników: ceny preparatu, poziomu zdrowotności stada, jakości pasz podstawowych oraz aktualnych cen żywca i surowców. W stadach z częstymi biegunkami lub słabymi przyrostami pozytywny efekt bywa bardzo wyraźny – mniej upadków, niższe zużycie leków, lepsze FCR. W dobrze prowadzonych chlewniach z wysoką bioasekuracją zyski mogą być subtelniejsze, ale wciąż istotne. Dlatego przed wprowadzeniem zakwaszaczy warto policzyć koszt na sztukę i porównać go z potencjalną poprawą wyników.

Powiązane artykuły

Żywienie jagniąt do szybkiego odchowu rzeźnego

Odpowiednio zaplanowane żywienie jagniąt decyduje o opłacalności chowu i jakości uzyskiwanego mięsa. Szybki, ale zdrowy odchów rzeźny wymaga połączenia wiedzy żywieniowej, znajomości fizjologii przeżuwaczy oraz praktyki w zarządzaniu stadem. Poniżej znajdują się praktyczne wskazówki dla rolników, którzy chcą uzyskiwać wysokie przyrosty masy ciała przy zachowaniu dobrego zdrowia jagniąt i niskich kosztów produkcji. Podstawy fizjologii trawienia jagniąt a plan żywienia Jagnię…

Flushing u owiec – jak żywienie wpływa na plenność?

Odpowiednie żywienie owiec to jeden z najważniejszych czynników decydujących o zdrowiu stada, plenności i opłacalności produkcji. Wielu hodowców skupia się na wyborze rozpłodników czy terminie krycia, a tymczasem to właśnie pasza, jej jakość, ilość i sposób podawania mogą zdecydować o liczbie urodzonych jagniąt, ich masie urodzeniowej oraz dalszym tempie wzrostu. Jedną z kluczowych technik żywieniowych jest tzw. flushing, czyli krótkotrwałe…

Ciekawostki rolnicze

Największe farmy bydła w Argentynie

Największe farmy bydła w Argentynie

Gdzie uprawia się najwięcej czosnku?

Gdzie uprawia się najwięcej czosnku?

Najdroższa ładowarka teleskopowa w rolnictwie

Najdroższa ładowarka teleskopowa w rolnictwie

Największe gospodarstwa rolne we Francji

Największe gospodarstwa rolne we Francji

Rekordowa liczba kur niosek w jednym gospodarstwie

Rekordowa liczba kur niosek w jednym gospodarstwie

Największe plantacje truskawek w Polsce

Największe plantacje truskawek w Polsce