Wykorzystanie danych satelitarnych do oceny kondycji plantacji

Ocena kondycji plantacji z wykorzystaniem danych satelitarnych przestaje być domeną naukowców, a staje się praktycznym narzędziem zarządzania gospodarstwem. Rolnik, który potrafi odczytać wskaźniki wegetacji, łączyć je z obserwacją w polu i decyzjami agrotechnicznymi, zyskuje realną przewagę: szybciej reaguje na stres roślin, precyzyjniej dobiera nawożenie i ogranicza koszty. Kluczem jest zrozumienie, co tak naprawdę “widzi” satelita i jak przełożyć kolorową mapę na konkretne działania w łanie.

Podstawy teledetekcji dla rolników – co naprawdę widzi satelita

Satellity rejestrują promieniowanie odbite od powierzchni Ziemi w kilku lub kilkunastu zakresach spektralnych (tzw. pasmach). Rośliny odbijają światło w charakterystyczny sposób: inaczej w świetle widzialnym, inaczej w podczerwieni. Na tej podstawie powstają wskaźniki wegetacji opisujące kondycję uprawy.

Najważniejsze dla praktyki rolniczej są pasma:

  • czerwone (RED) – silnie pochłaniane przez chlorofil, im zdrowszy i gęstszy łan, tym mniejsza reflektancja,
  • bliska podczerwień (NIR) – mocno odbijana przez zdrowe tkanki liści, wrażliwa na strukturę łanu i zawartość wody,
  • niebieskie i zielone – pomocne w korekcji atmosferycznej i dodatkowych wskaźnikach.

W teledetekcji rolniczej pracuje się najczęściej na obrazach z satelitów takich jak Sentinel-2 (program Copernicus, rozdzielczość do 10 m) czy Landsat 8/9 (30 m). Rozdzielczość oznacza wielkość piksela w terenie – piksel 10 m obejmuje 100 m². Im mniejszy piksel, tym lepiej widać szczegóły mozaiki glebowej czy stref zróżnicowanej kondycji roślin.

Kluczowym pojęciem jest NDVI – wskaźnik różnicy między odbiciem w NIR a czerwieni, znormalizowany do wartości od -1 do 1. W praktyce rolniczej zakres od 0 do 1 opisuje roślinność, przy czym:

  • 0,1–0,3 – słaba pokrywa roślinna lub wczesne fazy rozwojowe,
  • 0,3–0,6 – średnia kondycja łanu,
  • 0,6–0,9 – wysoka biomasa i dobra kondycja.

Oprócz NDVI coraz częściej stosuje się wskaźniki:

  • SAVI – lepiej sprawdza się przy niskim pokryciu roślin i silnym wpływie gleby,
  • EVI – bardziej czuły przy gęstym i ciemnym łanie, np. kukurydza,
  • NDRE – oparty na czerwonej krawędzi, przydatny do oceny zawartości azotu w późniejszych fazach wzrostu zbóż.

W praktyce nie trzeba znać wszystkich wzorów, ale warto rozumieć, że różne wskaźniki są inaczej wrażliwe na gęstość łanu, zawartość chlorofilu i warunki glebowe. Dlatego doświadczeni użytkownicy nie patrzą tylko na jedną “kolorową mapę”, lecz analizują trend w czasie.

Zastosowania danych satelitarnych w ocenie kondycji plantacji

Dane satelitarne można wykorzystać od siewu aż po zbiór, jednak największą wartość mają w okresach krytycznych dla plonowania: krzewienie i strzelanie w źdźbło u zbóż, faza 6–10 liści u kukurydzy, intensywny przyrost biomasy u rzepaku czy roślin okopowych.

Wczesne wykrywanie stresu wodnego i chorób

Rośliny reagują na niedobór wody oraz pierwsze infekcje chorobowe zmianą struktury tkanek i zawartości chlorofilu, zanim pojawią się wyraźne objawy wizualne. Odbija się to w spadku odbicia w NIR i zmianach w pasmach czerwonym/czerwonej krawędzi.

Typowe symptomy na mapach NDVI i NDRE:

  • nagły spadek wartości NDVI w części pola, nie związany z zabiegiem (oprysk, zabieg uprawowy) – sygnał stresu,
  • nierównomierne pasy o niższych wartościach – mogą świadczyć o problemach z opryskiwaczem, siewnikiem lub lokalnym przesuszeniu,
  • konsekwentnie niższe wartości NDVI na wzniesieniach – typowy obraz deficytu wody na lżejszych glebach.

Dzięki cyklicznym przelotom satelitów można obserwować dynamikę zmian. Jeśli w kolejnych obrazach strefa o niższym NDVI powiększa się lub różnice się pogłębiają, warto jak najszybciej wykonać lustrację w terenie. Jest to szczególnie istotne przy chorobach systemu korzeniowego, fuzariozach czy pierwszych ogniskach chorób liści.

Praktyczna rada: ustal regularny harmonogram przeglądu danych (np. raz w tygodniu), a nie tylko “przy okazji”. Porównuj nie pojedynczy obraz, ale kilka dat, aby odróżnić chwilowe zaburzenia (np. efekt deszczu, zachmurzenia) od stałej tendencji.

Optymalizacja nawożenia azotowego

Dane satelitarne radykalnie ułatwiają precyzyjne dawkowanie azotu, szczególnie w zbożach i rzepaku. Zróżnicowanie wartości wskaźników wegetacyjnych odzwierciedla zróżnicowanie biomasy i pośrednio zawartości azotu w roślinach.

Kluczowe zastosowania:

  • Podział pola na strefy produkcyjne – na podstawie wieloletnich serii obrazów można wyróżnić obszary o stabilnie wysokiej, średniej i niskiej produkcyjności. Umożliwia to stosowanie różnych dawek azotu w tych strefach w każdym sezonie.
  • Dostosowanie dawki bieżącej – aktualne mapy NDVI/NDRE pomagają dopasować II i III dawkę azotu, tak by nie przeinwestować na słabych fragmentach i nie ograniczyć plonu w silnych częściach łanu.

W praktyce stosuje się tzw. mapy aplikacyjne. Na ich podstawie rozsiewacz z systemem VRA (ang. Variable Rate Application) automatycznie zmienia dawkę nawozu w trakcie przejazdu. Przykładowo, na strefach o wysokim NDRE można zwiększyć dawkę o 10–20%, a na strefach słabych obniżyć lub pozostawić tylko dawkę podtrzymującą.

Praktyczna rada: przy pierwszym sezonie korzystania z danych satelitarnych dobieraj korekty dawek ostrożnie (±10–15%), a następnie porównuj plonowanie i wyniki analiz gleby, by stopniowo zwiększać różnicowanie w kolejnych latach.

Monitorowanie wyrównania i obsady roślin

Wczesne fazy rozwoju roślin pozwalają oceniać obsadę i wyrównanie łanu. Chociaż pojedynczych roślin satelita nie “widzi”, to w skali piksela możemy określić stopień pokrycia powierzchni.

Przykłady zastosowań:

  • ocena skuteczności siewu – nierównomierne pasy niskiego NDVI mogą ujawnić problemy z redlicami, dociskiem czy głębokością siewu,
  • identyfikacja luk po wymarznięciach lub zalaniach – strefy o wyjątkowo niskich wartościach wskaźników, utrzymujące się w czasie, często odpowiadają ubytkom roślin,
  • planowanie dosiewów lub zmian gatunków – wiedząc, gdzie obsada jest krytycznie niska, można podjąć decyzję o dosiewie lub przeoraniu tylko części pola.

W połączeniu z danymi z przejazdów opryskiwacza czy rozsiewacza (mapy zabiegów) można wnioskować, czy problem był związany z maszyną, czy z warunkami siedliska (zastoje wodne, podeszwa płużna, zmęczenie gleby).

Wsparcie planowania ochrony roślin

Chociaż same wskaźniki wegetacji nie wskażą jednoznacznie konkretnej choroby, pomagają zawęzić obszar lustracji i priorytetyzować zabiegi:

  • wczesne ogniska chorób liści objawiają się jako plamy obniżonego NDVI, często w niższych częściach pola,
  • silna presja chwastów również może zmieniać sygnał – zwłaszcza gdy pojawiają się rośliny o innym typie odbicia niż uprawa,
  • uszkodzenia mrozowe lub wiatrowe (wyłamania, wyleganie) widoczne są jako nieregularne obszary o obniżonej reflaktancji w NIR.

Praktyczna rada: przy podejrzeniu problemu ochrony roślin wybieraj do lustracji zarówno miejsca ze skrajnie niskimi, jak i wysokimi wartościami wskaźników. Różnica między tymi punktami w polu pozwala lepiej zrozumieć przyczynę zmian obserwowanych z satelity.

Jak krok po kroku wdrożyć dane satelitarne w gospodarstwie

Skuteczne korzystanie z danych satelitarnych nie wymaga od razu zakupu drogiego oprogramowania. Ważniejsze jest systematyczne podejście i łączenie obrazów z rzeczywistością w polu.

Wybór platformy i źródeł danych

Do dyspozycji rolnika są zarówno bezpłatne, jak i komercyjne platformy. Bezpłatne serwisy Copernicus, Sentinel Hub czy części narodowych systemów geoinformacyjnych pozwalają pobierać surowe dane, jednak wymagają większej wiedzy technicznej. Z kolei specjalistyczne platformy rolnicze (np. systemy zarządzania gospodarstwem, aplikacje mobilne producentów nawozów) oferują gotowe mapy NDVI, NDRE, biomasy czy rekomendacje dawek.

Przy wyborze warto zwrócić uwagę na:

  • częstotliwość aktualizacji (jak często pojawia się nowy obraz),
  • obsługiwane satelity (czy korzysta z Sentinel-2, Landsat, ewentualnie komercyjnych o wyższej rozdzielczości),
  • funkcję tworzenia map aplikacyjnych (format zgodny z posiadanym terminalem maszyn),
  • możliwość archiwizacji danych i analizy wieloletniej historii pola.

Praktyczna rada: zaczynając, wybierz jedną, maksymalnie dwie platformy i stosuj je konsekwentnie przez minimum dwa sezony. Dzięki temu lepiej poznasz charakterystykę wskaźników i ich zmienność w swoich warunkach glebowo-klimatycznych.

Interpretacja map i łączenie ich z obserwacją w polu

Najczęstszy błąd użytkowników polega na dosłownym traktowaniu kolorów na mapie: “zielone – dobrze, czerwone – źle”. Tymczasem wartości wskaźników zależą od fazy rozwojowej roślin, gatunku i warunków pogodowych. Tę samą barwę, ale w różnych terminach, trzeba interpretować odmiennie.

Podstawowe zasady interpretacji:

  • porównuj rośliny między strefami na tym samym polu, a nie z innymi gospodarstwami – każdy rejon ma własną dynamikę wegetacji,
  • zwracaj uwagę na trend w czasie: czy dana strefa poprawia się, stoi w miejscu, czy systematycznie traci w stosunku do reszty pola,
  • w miarę możliwości notuj daty zabiegów (siew, nawożenie, opryski) – wiele “anomalii” na mapach wynika właśnie z tych działań.

Największą wartość daje tzw. kalibracja w polu. Polega ona na świadomym wyborze kilku punktów referencyjnych na mapie (strefy skrajnie niskich, średnich i wysokich wartości wskaźników) i porównaniu ich stanu w rzeczywistości.

Przykładowy schemat kalibracji:

  • wybierz trzy piksele: A – wysoki NDVI, B – średni, C – niski,
  • zaznacz ich lokalizację w aplikacji lub nawigacji,
  • podczas objazdu pola oceń wysokość łanu, gęstość, presję chorób, wilgotność gleby,
  • spisz uwagi w notatniku lub aplikacji, porównaj z kolejnym obrazem satelitarnym.

Po jednym–dwóch sezonach taka praktyka pozwala rolnikowi “czytać” mapy z dużą pewnością, samodzielnie wyciągać wnioski i planować zabiegi precyzyjne.

Tworzenie stref zarządzania i map aplikacyjnych

Dane satelitarne stają się szczególnie przydatne w połączeniu z precyzyjnymi maszynami. Podstawą jest podział pola na strefy zarządzania – obszary o zbliżonych warunkach produkcyjnych, w których stosuje się inne dawki nawozów, regulację wzrostu czy ochronę.

Proces tworzenia stref:

  • zbierz wieloletnie serie obrazów z okresów maksymalnej biomasy (najczęściej późna wiosna),
  • wykonaj analizę statystyczną (zwykle oferują ją platformy rolnicze) – identyfikując miejsca stale silne, średnie i słabe,
  • uśrednij wyniki i przypisz poszczególne fragmenty pola do 3–5 klas produkcyjności.

Tak przygotowane strefy można następnie wykorzystać do:

  • zmiennego nawożenia N, P, K,
  • zróżnicowania gęstości siewu (w gatunkach intensywnych i na polach o dużej zmienności gleb),
  • optymalizacji kalkulacji ekonomicznej – inne poziomy inwestycji w części silne, inne w słabe.

Przeniesienie mapy do maszyny wymaga kompatybilności formatów (np. shapefile, ISO-XML, formaty producentów terminali). Warto skonsultować się z serwisem maszyn lub doradcą, aby poprawnie skonfigurować system i uniknąć błędów przy pierwszych próbach.

Integracja z innymi źródłami danych

Największą wartość dane satelitarne osiągają, gdy są łączone z innymi informacjami z gospodarstwa:

  • danymi z czujników glebowych (wilgotność, zasolenie, temperatura),
  • mapami plonu z kombajnu,
  • analizami laboratoryjnymi gleby i tkanek roślinnych,
  • lokalnymi danymi pogodowymi.

Przykładowo, porównanie map NDVI z mapą plonu z ostatnich lat pozwala ocenić, czy niskie wartości wskaźników zawsze przekładają się na słaby plon, czy może w niektórych latach były związane tylko z chwilowym stresem. Takie podejście pomaga właściwie ocenić, które strefy warto intensywnie doinwestować, a które raczej utrzymać na niższym poziomie kosztów.

Praktyczna rada: jeśli posiadasz kombajn z rejestracją plonu, zachowuj dane w jednym systemie z mapami satelitarnymi. Analiza kilku sezonów pozwala zidentyfikować pola, gdzie precyzyjne nawożenie zapewni największy zwrot z inwestycji.

Ograniczenia, błędy i przyszłość danych satelitarnych w rolnictwie

Mimo ogromnego potencjału dane satelitarne nie są “magiczna” odpowiedzią na wszystkie problemy rolnictwa. Ich właściwe wykorzystanie wymaga świadomości ograniczeń i potencjalnych pułapek.

Wpływ chmur i warunków atmosferycznych

Największym praktycznym ograniczeniem jest zachmurzenie. Satelity optyczne “widzą” powierzchnię Ziemi tylko wtedy, gdy nie zasłaniają jej chmury. W okresach długotrwałych opadów lub przy stałej pokrywie chmur może brakować aktualnych obrazów przez kilka tygodni, co utrudnia bieżący monitoring.

Część platform wykorzystuje uśrednianie i filtrację czasową, aby minimalizować wpływ cienkich chmur i mgieł, jednak przy silnym zachmurzeniu nie da się w pełni wiarygodnie ocenić kondycji łanu. Coraz większe znaczenie zyskują dane radarowe (SAR), które “przenikają” przez chmury i pozwalają oceniać m.in. strukturę powierzchni oraz wilgotność, ale interpretacja tych danych jest bardziej skomplikowana.

Praktyczna rada: planując kluczowe decyzje nawozowe i ochrony, nie opieraj się wyłącznie na jednym, bardzo świeżym obrazie. Uwzględnij również wcześniejsze dane i obserwacje polowe, szczególnie w latach o kapryśnej pogodzie.

Rozdzielczość przestrzenna i małe pola

Standardowa rozdzielczość Sentinel-2 (10 m) i Landsat (30 m) jest wystarczająca dla większości większych pól, ale może być problematyczna przy bardzo małych działkach lub w silnie pofragmentowanym krajobrazie. W takich sytuacjach jeden piksel może obejmować fragment drogi, miedzy czy nieużytku, co zniekształca wyniki.

Dostępne są komercyjne satelity o rozdzielczości 1–3 m, jednak koszt danych bywa wysoki. Alternatywą dla małych gospodarstw mogą być drony, które generują obrazy o bardzo wysokiej rozdzielczości, lecz wymagają czasu, pilotażu i często większych nakładów pracy.

Praktyczna rada: jeżeli masz dużo niewielkich, nieregularnych działek, rozważ łączenie danych satelitarnych z okazjonalnymi nalotami dronem na najbardziej problematyczne pola, zamiast próbować analizować każdy skrawek osobno na obrazach o średniej rozdzielczości.

Różnice glebowe i wpływ mozaiki siedlisk

Wskaźniki wegetacji są nie tylko efektem kondycji roślin, ale również różnic w typie i zasobności gleby. Na ciężkich, żyznych glebach łan będzie zwykle gęstszy i ciemniejszy, co przełoży się na wyższe wartości NDVI, nawet przy podobnym poziomie nawożenia. Na lekkich piaskach rośliny szybciej reagują na stres wodny i niedobory, co widzimy na mapach jako niższe wartości.

Dlatego interpretując dane satelitarne, należy zawsze uwzględniać:

  • mapy glebowe i znajomość lokalnych “dołków” i “grzęd”,
  • historię upraw i nawożenia,
  • meliorację, rowy i możliwe zastoje wodne.

Ideałem jest zbudowanie w gospodarstwie bazy wiedzy, w której dla każdej strefy pola znamy typ gleby, zawartość makroskładników, pH i typowe reakcje na warunki pogodowe. Dopiero na tym tle dane satelitarne pokazują pełen obraz.

Przyszłość: fuzja danych, modele plonowania i sztuczna inteligencja

Rozwój technologii idzie w kierunku integracji wielu źródeł informacji – satelitów optycznych, radarowych, dronów, czujników glebowych i maszyn rolniczych – w spójne systemy wspomagania decyzji. Kluczową rolę odgrywają tu algorytmy uczenia maszynowego i sztuczna inteligencja, które potrafią rozpoznawać wzorce w ogromnych zbiorach danych.

Przykładowe kierunki rozwoju:

  • modele predykcji plonu na podstawie danych satelitarnych i pogodowych,
  • automatyczne generowanie rekomendacji nawozowych dla każdej strefy pola,
  • wczesne wykrywanie specyficznych chorób na podstawie kombinacji pasm spektralnych,
  • systemy alarmowe – powiadomienia o gwałtownym pogorszeniu kondycji roślin na wybranych polach.

Dla rolnika oznacza to możliwość jeszcze precyzyjniejszego zarządzania plantacją, przy jednoczesnym ograniczeniu nakładów pracy na analizę danych. Warunkiem sukcesu będzie jednak nadal zdrowy rozsądek, znajomość własnych pól i umiejętność weryfikacji zaleceń w praktyce.

Najważniejsze korzyści i praktyczne wskazówki dla gospodarstwa

Wdrożenie danych satelitarnych w gospodarstwie daje wymierne efekty, jeśli jest prowadzone planowo. Najbardziej odczuwalne korzyści to:

  • lepsze dopasowanie nawożenia – mniejsze ryzyko przenawożenia i wymywania,
  • szybsze wykrywanie stresu wodnego i chorób,
  • bardziej racjonalne inwestowanie w słabe i mocne fragmenty pól,
  • możliwość dokumentowania praktyk rolniczych (ważne przy wymaganiach środowiskowych i dopłatach),
  • budowanie historii pól, przydatnej przy rotacji upraw i długofalowym planowaniu.

Aby wykorzystać pełen potencjał danych satelitarnych, warto:

  • zacząć od jednego–dwóch gatunków o największym znaczeniu w strukturze zasiewów,
  • prowadzić notatki z obserwacji polowych i zabiegów,
  • regularnie porównywać mapy satelitarne z plonem,
  • szkolić siebie i pracowników w czytaniu wskaźników wegetacji,
  • współpracować z doradcami i serwisami maszyn, aby w pełni wykorzystać możliwości VRA.

Praktyczna rada końcowa: traktuj dane satelitarne jako kolejne, bardzo precyzyjne “oko” obserwujące Twoje pola. Nie zastąpi ono wizyty w łanie, ale pozwoli skierować ją dokładnie tam, gdzie jest najbardziej potrzebna, oszczędzając czas, paliwo i nerwy, a jednocześnie zwiększając szanse na stabilny, wysoki i zrównoważony plon.

FAQ – najczęstsze pytania rolników o dane satelitarne

Jak często powinienem sprawdzać dane satelitarne dla swoich pól?

Optymalnie jest analizować obrazy minimum raz w tygodniu w okresie intensywnej wegetacji, zwłaszcza między początkiem krzewienia a kłoszeniem u zbóż czy w fazie szybkiego przyrostu biomasy u kukurydzy i rzepaku. Przy dynamicznej pogodzie lub podejrzeniu stresu (susza, przymrozki, choroby) warto zaglądać do platformy częściej. Kluczowe jest śledzenie trendów, a nie pojedynczych obrazów.

Czy dane satelitarne mogą zastąpić lustrację pola?

Dane satelitarne są znakomitym narzędziem do wskazywania, gdzie jechać na pole i na co zwrócić uwagę, ale nie zastąpią fizycznej lustracji. Nie pokażą np. dokładnego składu gatunkowego chwastów, rodzaju patogenu czy struktury gleby. Najlepsze efekty daje łączenie obu źródeł: satelita pomaga zawęzić obszar poszukiwań, a wizyta w łanie potwierdza przyczyny problemów i pozwala dobrać konkretny zabieg.

Dlaczego wartości NDVI różnią się między moimi polami, mimo że wszystkie były tak samo nawożone?

Różnice NDVI wynikają nie tylko z nawożenia, ale także z typu gleby, wilgotności, przebiegu wschodów, odmiany, a nawet historii upraw. Nawet przy identycznych dawkach nawozów poszczególne pola mogą inaczej wykorzystywać składniki, co przełoży się na różną biomasę i kolor łanu. Dlatego mapy satelitarne należy zawsze interpretować w kontekście lokalnych warunków, a nie zakładać, że sama dawka N automatycznie wyrówna wskaźniki.

Czy dane satelitarne pomogą mi oszczędzić nawozy, czy raczej zwiększą ich zużycie?

W większości gospodarstw dobrze wdrożone dane satelitarne prowadzą do bardziej efektywnego wykorzystania nawozów, a niekoniecznie do prostego obniżenia dawek całkowitych. Często na najsłabszych fragmentach pól ogranicza się inwestycje, a część zaoszczędzonych środków kieruje do stref o wysokim potencjale plonowania. Efektem jest wyższy lub stabilniejszy plon przy podobnym lub tylko nieznacznie wyższym nakładzie, ale z lepszym zwrotem z każdej jednostki nawozu.

Jak zacząć, jeśli nie mam terminali VRA ani nowoczesnych maszyn?

Brak rozsiewacza czy opryskiwacza z VRA nie wyklucza korzystania z danych satelitarnych. Możesz używać map do lepszego planowania zabiegów: wybierać pola i fragmenty wymagające pilniejszej interwencji, decydować o różnicowaniu dawek w skali całych działek, lepiej planować kolejność zbioru czy lustracji. Z czasem, gdy zobaczysz korzyści, łatwiej będzie uzasadnić inwestycję w sprzęt umożliwiający pełne wykorzystanie precyzyjnych map aplikacyjnych.

Powiązane artykuły

Strategie ograniczania emisji amoniaku z budynków inwentarskich

Amoniak uwalniany z budynków inwentarskich to nie tylko problem zapachowy, ale realna strata azotu, pogorszenie zdrowia zwierząt i ludzi oraz rosnące ryzyko sankcji środowiskowych. Ograniczenie emisji wymaga zrozumienia, gdzie i jak powstaje amoniak, a następnie zastosowania zestawu praktyk na poziomie żywienia, zarządzania obornikiem i projektowania budynków. Poniższy poradnik przedstawia strategie, które rolnik może wdrożyć krok po kroku, oceniając ich opłacalność…

Analiza kosztów pracy własnej w gospodarstwie rodzinnym

Rzetelna analiza kosztów pracy własnej w gospodarstwie rodzinnym to jeden z kluczowych warunków podejmowania trafnych decyzji ekonomicznych. W wielu polskich gospodarstwach praca rolnika i jego rodziny jest traktowana jako „za darmo”, co zniekształca obraz opłacalności upraw, chowu zwierząt i inwestycji. Prawidłowe wycenienie roboczogodzin pozwala porównywać się z innymi gospodarstwami, negocjować lepsze ceny, ubiegać się o finansowanie oraz planować rozwój w…

Ciekawostki rolnicze

Największe farmy bydła w Argentynie

Największe farmy bydła w Argentynie

Gdzie uprawia się najwięcej czosnku?

Gdzie uprawia się najwięcej czosnku?

Najdroższa ładowarka teleskopowa w rolnictwie

Najdroższa ładowarka teleskopowa w rolnictwie

Największe gospodarstwa rolne we Francji

Największe gospodarstwa rolne we Francji

Rekordowa liczba kur niosek w jednym gospodarstwie

Rekordowa liczba kur niosek w jednym gospodarstwie

Największe plantacje truskawek w Polsce

Największe plantacje truskawek w Polsce