Rzepak stał się jedną z kluczowych roślin w gospodarstwach nastawionych na produkcję surowca do biopaliw. Zmiany prawne, nowe wymagania związane z GOZ (gospodarką o obiegu zamkniętym) oraz rosnący popyt na biodiesel sprawiają, że warto dobrze rozumieć zależności między rynkiem paliw, cenami nasion a technologią uprawy. Poniżej znajdziesz aktualne trendy oraz praktyczne wskazówki, jak zaplanować produkcję rzepaku, by ograniczać ryzyko i poprawiać opłacalność w perspektywie kilku lat.
Znaczenie rzepaku w produkcji biodiesla i konsekwencje dla gospodarstwa
Rzepak w Unii Europejskiej jest podstawowym źródłem estrów do produkcji biodiesla (FAME – estry metylowe kwasów tłuszczowych). W Polsce ponad połowa zużywanego surowca na biodiesel pochodzi właśnie z nasion rzepaku, a pozostała część to głównie oleje posmażalnicze i tłuszcze zwierzęce. Dla rolnika oznacza to relatywnie stabilny popyt na ziarno, choć ceny są silnie powiązane z notowaniami ropy naftowej i olejów roślinnych na świecie.
Wysoki udział rzepaku w bilansie surowcowym powoduje, że sektor biopaliw staje się jednym z głównych odbiorców. Gdy rośnie zapotrzebowanie na biodiesel, rośnie też zainteresowanie zakładów tłuszczowych kontraktacją surowca. Z drugiej strony, przy słabszym popycie paliwowym, zakłady mocniej konkurują o marżę, co odbija się na cenie oferowanej rolnikom. Umiejętne śledzenie polityki klimatycznej i regulacji dotyczących emisji CO₂ staje się więc elementem zarządzania ryzykiem na poziomie gospodarstwa.
Popyt na rzepak do celów energetycznych wpływa również na strukturę zasiewów. W wielu regionach udział rzepaku w zmianowaniu zbliża się do górnej granicy bezpieczeństwa fitosanitarnego. To poprawia bieżącą płynność finansową dzięki wysokim przychodom, ale równocześnie zwiększa presję chorób, szkodników oraz ryzyko spadku plonowania po kilku latach intensywnej monokultury. Rolnik powinien zatem traktować produkcję na biodiesel nie jako szansę na szybki zysk, lecz jako długofalową strategię, wymagającą rozsądnych kompromisów między areałem a zdrowotnością gleby.
Aktualne trendy rynkowe i regulacyjne wokół biodiesla z rzepaku
Zmieniające się cele udziału biopaliw w paliwach transportowych
Unijne dyrektywy RED II i kolejne pakiety klimatyczne zaostrzają wymagania dotyczące udziału energii odnawialnej w transporcie. Kraje członkowskie muszą zwiększać procentowy udział biopaliw, ale jednocześnie preferowane są biokomponenty o niskim śladzie węglowym i takie, które nie wypierają nadmiernie produkcji żywności. Rzepak jako klasyczna uprawa rolnicza pozostaje istotnym surowcem, ale rośnie presja, by przewagę stopniowo zyskiwały tzw. biopaliwa zaawansowane (z odpadów, lignocelulozy).
Praktycznym skutkiem dla rolnika jest to, że zapotrzebowanie na rzepak do biodiesla w najbliższych latach pozostanie wysokie, choć trudno oczekiwać nieograniczonego wzrostu. Firmy paliwowe i koncerny energetyczne inwestują równolegle w HVO (uwodornione oleje roślinne) oraz biokomponenty z odpadów, co w średnim okresie może ograniczać tempo wzrostu zapotrzebowania na surowiec roślinny. Jednocześnie rosną wymagania dokumentacyjne – każda partia surowca musi być objęta systemem identyfikowalności, potwierdzającym pochodzenie i zgodność z normami zrównoważonego rozwoju.
Zielony Ład, Fit for 55 i presja na ograniczanie emisji
Europejski Zielony Ład oraz pakiet Fit for 55 wpływają na rolnictwo wielotorowo. Po pierwsze, rośnie nacisk na ograniczanie emisji w całym łańcuchu produkcji, w tym w uprawie rzepaku. Po drugie, rośnie znaczenie praktyk rolniczych poprawiających węgiel organiczny w glebie oraz ograniczających zużycie nawozów mineralnych i środków ochrony roślin. Te elementy stają się coraz ważniejsze w systemach certyfikacji wykorzystywanych przez przemysł biopaliwowy.
Dla gospodarstwa oznacza to konieczność prowadzenia dokładnej ewidencji zabiegów, dawek nawozów azotowych oraz zużycia paliwa. Niektóre zakłady już dziś oferują wyższe stawki za ziarno pochodzące z gospodarstw stosujących praktyki przyjazne klimatowi, jak redukcja orki na korzyść uprawy pasowej czy wysiew międzyplonów wiążących azot. W perspektywie kilku lat takie systemy premiowania mogą się upowszechnić, co sprawi, że korzyści z uprawy rzepaku na biodiesel będą w coraz większym stopniu zależały od techniki prowadzenia plantacji.
Konkurencja z innymi olejami roślinnymi i wpływ rynków światowych
Ceny rzepaku są mocno skorelowane z notowaniami oleju palmowego, sojowego i słonecznikowego. W latach urodzaju dla soi czy rekordowych zbiorów oleju palmowego presja cenowa na rzepak rośnie. Z kolei zaburzenia w dostawach oleju słonecznikowego z basenu Morza Czarnego potrafią wywołać dynamiczne wzrosty cen na rynku europejskim. Rolnik sprzedający rzepak na cele biodiesla musi zatem śledzić nie tylko lokalne informacje, ale także globalne raporty USDA, dane o areałach zasiewów w Ameryce Południowej i Stanach Zjednoczonych oraz zmiany podaży oleju palmowego w Azji.
Dodatkowo na ceny wpływają koszty logistyki, kursy walut oraz polityka handlowa (cła, ograniczenia importowe). Przykładowo wprowadzenie ceł antydumpingowych na biodiesel z niektórych krajów może chwilowo zwiększyć zapotrzebowanie na surowiec z UE, co podbija ceny rzepaku. Dla gospodarstwa ważne jest, by dywersyfikować strategie sprzedaży: część plonu kontraktować z wyprzedzeniem, część pozostawić do sprzedaży wolnorynkowej, a kolejny fragment wykorzystać jako zabezpieczenie w umowach z zakładami tłuszczowymi czy grupami producenckimi.
Strategie uprawy rzepaku pod kątem rynku biodiesla – praktyczne wskazówki
Dobór stanowiska, zmianowanie i ograniczanie ryzyka chorób
Rzepak najlepiej plonuje na glebach żyznych, o dobrej strukturze i odczynie pH powyżej 6,0. Długofalowo kluczowe jest jednak zachowanie przerwy w uprawie na tym samym polu co najmniej 4 lata. Krótsze przerwy zwiększają presję kiły kapustnych, suchych zgnilizn, zgnilizny twardzikowej i szkodników glebowych. Chęć maksymalnego wykorzystania dobrej koniunktury na biodiesel często skłania rolników do skracania zmianowania, co po kilku latach może obniżyć plon o 10–30% oraz radykalnie podnieść koszty ochrony.
Dobrym rozwiązaniem jest włączenie do płodozmianu roślin bobowatych (łubin, groch, bobik) oraz zbóż jarych, które przerywają cykl chorób i poprawiają strukturę gleby. W wielu gospodarstwach, które silnie postawiły na rzepak, korzystne okazuje się również współdziałanie z sąsiadami – wymiana pól lub dzierżawy krótkoterminowe pozwalają na zachowanie szerszego płodozmianu, przy jednoczesnym utrzymaniu dużego areału rzepaku w skali całego gospodarstwa.
Odmiany, które lepiej wpisują się w wymagania rynku biopaliw
Wybór odmiany powinien uwzględniać nie tylko plon, ale również zawartość tłuszczu, stabilność plonowania na różnych stanowiskach oraz odporność na kluczowe choroby. Dla sektora biodiesla istotne są także parametry jakościowe oleju: profil kwasów tłuszczowych, stabilność oksydacyjna, zawartość zanieczyszczeń. Coraz więcej firm hodowlanych oferuje odmiany o podwyższonej zawartości oleju i lepszej odporności na wyleganie, co ułatwia zbiór i ogranicza straty.
Przy wyborze odmiany warto analizować wyniki doświadczeń COBORU, regionalne testy polowe oraz informacje od lokalnych doradców. Odmiany mieszańcowe dobrze sprawdzają się na lepszych stanowiskach i przy intensywnej technologii, natomiast odmiany populacyjne mogą być bezpieczniejszym wyborem na glebach słabszych i w gospodarstwach o bardziej umiarkowanym poziomie nawożenia. Dla zakładów produkujących biodiesel coraz ważniejsze są też odmiany o obniżonej zawartości glukozynolanów i dobrej jakości śruty pozostałej po tłoczeniu, która trafia na rynek pasz.
Nawożenie pod kątem plonu i wymogów zrównoważonego rozwoju
Optymalizacja nawożenia azotowego jest jednym z kluczowych elementów zarówno wysokiego plonu, jak i niskiego śladu węglowego produkcji. Zalecane dawki azotu powinny być dostosowane do zasobności gleby, przedplonu i spodziewanego plonu. W praktyce dawkowanie przekraczające 200 kg N/ha rzadko jest uzasadnione ekonomicznie, a jednocześnie znacząco podnosi emisję N₂O, co ma znaczenie w kalkulacjach emisyjnych prowadzących do przyznawania certyfikatów dla biopaliw.
Coraz większą rolę odgrywa precyzyjne nawożenie: mapy plonów, strefowanie pól, aplikacja azotu w technologii zmiennej dawki. Gospodarstwa współpracujące z zakładami biopaliwowymi mogą w przyszłości być premiowane za stosowanie takich technologii, co przełoży się na wyższą cenę za surowiec lub preferencyjne warunki w kontraktacji. Warto też wykorzystywać nawozy organiczne (gnojowica, obornik, kompost), które poprawiają strukturę gleby i zawartość próchnicy, obniżając jednocześnie zapotrzebowanie na nawozy mineralne.
Ochrona roślin: presja szkodników a ograniczenia w stosowaniu środków
Zmiany klimatu i zaostrzone przepisy dotyczące substancji czynnych utrudniają ochronę rzepaku. Wzrosła presja chowaczy, słodyszków i innych szkodników, jednocześnie część skutecznych dotąd preparatów została wycofana z rynku. Rolnik powinien więc łączyć monitoring plantacji (żółte naczynia, lustracje) z precyzyjnym doborem terminu zabiegów, zamiast wykonywać opryski „na wszelki wypadek”. Taki model nie tylko ogranicza koszty, ale także wpisuje się w filozofię integrowanej ochrony roślin, która jest coraz częściej wymagana w systemach certyfikacji.
Warto także wspierać naturalnych wrogów szkodników, pozostawiając pasy kwietne, miedze czy niewielkie obszary nieskoszonej roślinności. Sprzyja to populacji owadów pożytecznych i ptaków owadożernych, które ograniczają presję szkodników. W dłuższej perspektywie zmniejsza to uzależnienie od chemicznej ochrony i poprawia wizerunek gospodarstwa w oczach przetwórców, którzy coraz częściej zwracają uwagę na aspekty środowiskowe produkcji surowca.
Technologia zbioru i przechowywania ziarna
Rzepak przeznaczony na biodiesel musi spełniać normy dotyczące zanieczyszczeń, zawartości wilgoci oraz parametrów jakościowych oleju. Precyzyjne ustawienie kombajnu, unikanie nadmiernego rozdrabniania słomy i stosowanie przystawek do rzepaku ogranicza straty i zanieczyszczenia nasion. Zbiór w możliwie krótkim oknie czasowym pozwala utrzymać równomierną wilgotność partii, co ułatwia późniejsze magazynowanie.
Przed dłuższym składowaniem ziarno powinno zostać dosuszone do bezpiecznego poziomu wilgotności (zwykle ok. 7–8%) i dokładnie oczyszczone z zanieczyszczeń zielonych oraz mineralnych. Dobre warunki magazynowania (wentylacja, monitoring temperatury, ochrona przed szkodnikami magazynowymi) pozwalają uniknąć spadku jakości oleju oraz rozwoju pleśni. Zakłady skupowe coraz częściej stosują systemy premiowania za dostarczenie ziarna o wyższych parametrach, co w praktyce może dodać kilka procent do ceny końcowej.
Ekonomia, kontraktacja i zarządzanie ryzykiem cenowym
Analiza kosztów produkcji i punkt opłacalności
Uprawa rzepaku jest kosztowna, ale potencjalnie bardzo dochodowa. Kluczem jest dokładne policzenie wszystkich kosztów: materiału siewnego, nawozów, środków ochrony roślin, paliwa, pracy własnej i usług. Na tej podstawie można określić minimalną cenę, przy której produkcja jest opłacalna. W sytuacji dużej zmienności cen na rynku biodiesla i olejów roślinnych taka analiza pozwala podjąć świadomą decyzję, czy zwiększać areał, czy raczej ograniczyć ryzyko.
Warto prowadzić szczegółową ewidencję plonów z poszczególnych pól oraz porównywać wyniki finansowe w ujęciu kilkuletnim. Zdarza się, że pole o bardzo wysokim plonie generuje niską marżę ze względu na ogromne nakłady, podczas gdy pole o umiarkowanym plonie, ale niskich kosztach, jest faktycznie bardziej zyskowne. Takie podejście pomaga racjonalnie podejmować decyzje o intensywności nawożenia i ochrony, zwłaszcza gdy perspektywy cenowe na rynku biodiesla są niepewne.
Kontrakty z zakładami biopaliwowymi i zakładami tłuszczowymi
Dla rolnika sprzedającego rzepak na cele energetyczne istotne jest rozróżnienie między klasycznym skupem a kontraktacją powiązaną z wymogami certyfikacji. W ramach niektórych programów rolnik zobowiązuje się do określonych praktyk (np. utrzymywanie dokumentacji środków produkcji, przestrzeganie zasad zrównoważonego rozwoju), a w zamian otrzymuje gwarancję odbioru plonu wraz z określonym modelem wyceny (stała cena, cena minimalna plus premia, powiązanie z notowaniami giełdowymi).
Przed podpisaniem kontraktu warto dokładnie przeanalizować warunki: wymagania jakościowe, sposób ustalania ceny, kary za niedostarczenie zakontraktowanej ilości, zasady odbioru i płatności. Dobrą praktyką jest kontraktowanie jedynie części planowanego plonu (np. 30–50%), pozostawiając resztę do sprzedaży na wolnym rynku. Pozwala to zabezpieczyć minimalny poziom przychodu, a jednocześnie skorzystać z ewentualnych wzrostów cen w sezonie.
Instrumenty finansowe i ubezpieczenia plonów
Dodatkowym narzędziem zarządzania ryzykiem jest korzystanie z ubezpieczeń upraw od suszy, przymrozków, gradobicia czy wymarznięcia. Wysokie nakłady na rzepak czynią z niego roślinę szczególnie wrażliwą na nieprzewidziane zjawiska pogodowe, dlatego ubezpieczenie może okazać się kluczowe dla utrzymania płynności finansowej gospodarstwa. Warto analizować oferty różnych ubezpieczycieli, zwracając uwagę nie tylko na wysokość składki, ale także na zakres ochrony i realne zasady wypłaty odszkodowań.
W większych gospodarstwach możliwe jest także korzystanie z prostych instrumentów finansowych powiązanych z cenami na giełdach towarowych – kontraktów terminowych lub opcji. Nie każdy rolnik musi bezpośrednio handlować na giełdzie; część podmiotów skupowych czy grup producenckich oferuje takie rozwiązania w formie uproszczonej. Dobrze zaprojektowana strategia zabezpieczania cen może ustabilizować dochody, co jest szczególnie ważne przy inwestycjach w park maszynowy lub modernizację magazynów.
Rzepak jako element strategii energetycznej gospodarstwa
Coraz więcej rolników rozważa wykorzystanie części rzepaku do produkcji oleju w gospodarstwie, który następnie służy jako paliwo do maszyn lub surowiec do lokalnej wytwórni estrów. Choć prawo i wymagania techniczne są w tym obszarze skomplikowane, w niektórych regionach powstają spółdzielcze tłocznie oleju, a także lokalne programy wsparcia dla samowystarczalności energetycznej. Dla gospodarstwa może to oznaczać mniejszą zależność od cen oleju napędowego oraz dodatkowe źródło przychodu z usług tłoczenia.
Należy jednak pamiętać o konieczności spełnienia norm jakości paliwa oraz regulacji prawnych dotyczących akcyzy i obrotu paliwami. W praktyce samodzielna produkcja estrowego paliwa wymaga wiedzy chemicznej, odpowiedniego zaplecza i środków bezpieczeństwa. Dlatego częściej opłacalne okazuje się włączenie do większego projektu lokalnego lub współpraca z firmą, która zapewnia technologię i formalności, a surowiec pozyskuje od okolicznych rolników.
Perspektywy rozwoju i praktyczne kierunki dostosowania gospodarstwa
Rzepak w kontekście nowych rodzajów biokomponentów
Rozwój biopaliw zaawansowanych oraz rosnące znaczenie HVO nie oznaczają końca zapotrzebowania na rzepak. W wielu scenariuszach przyjmuje się, że w perspektywie kilkunastu lat rzepak nadal będzie podstawowym źródłem oleju roślinnego w UE, także dla przemysłu paliwowego. Jednak konkurencja o areał i rosnące wymagania środowiskowe sprawią, że premiowane będzie nie tyle samo zwiększanie produkcji, co jej efektywność i zgodność z zasadami zrównoważonego rozwoju.
Można spodziewać się większej segmentacji rynku: osobne strumienie rzepaku „standardowego” i takiego, który spełnia podwyższone wymogi certyfikacyjne (np. niższy ślad węglowy, pełna identyfikowalność, określone praktyki agrotechniczne). Dla rolnika oznacza to wybór – pozostać przy klasycznym modelu sprzedaży lub inwestować w praktyki i dokumentację umożliwiające wejście do segmentu premium, często połączonego z dłuższymi kontraktami i stabilniejszymi warunkami cenowymi.
Cyfryzacja i dane jako nowe „narzędzie” rolnika rzepaczarza
Systemy monitoringu satelitarnego, aplikacje mobilne do rejestracji zabiegów, czujniki glebowe i automatyczne stacje pogodowe stają się coraz tańsze i łatwiejsze w użyciu. Gromadzone dane mogą służyć nie tylko do optymalizacji nawożenia i ochrony, ale także jako dowód w systemach certyfikacji dla biopaliw. Zakłady przetwórcze są zainteresowane potwierdzoną informacją o śladzie węglowym surowca, a dane zebrane w gospodarstwie można w tym celu wykorzystać.
Dodatkowo cyfrowe narzędzia pozwalają lepiej prognozować plon i planować sprzedaż. Analiza zdjęć satelitarnych i danych meteorologicznych umożliwia ocenę kondycji plantacji już w trakcie sezonu, co pomaga zdecydować, czy warto zwiększyć nakłady na ochronę, czy raczej ograniczyć je z powodu słabszego potencjału plonowania. W efekcie uprawa rzepaku staje się bardziej przewidywalna, a gospodarstwo lepiej przygotowane na wahania rynku biodiesla.
Współpraca pionowa w łańcuchu: od pola do paliwa
Jednym z widocznych trendów jest zacieśnianie współpracy między rolnikami, tłoczniami oleju i wytwórcami biodiesla. Wspólne projekty, np. klastry biopaliwowe, umożliwiają lepsze planowanie produkcji, szybsze reagowanie na zmiany regulacji oraz dzielenie się ryzykiem cenowym. Gospodarstwa uczestniczące w takich łańcuchach często uzyskują bardziej przewidywalne warunki sprzedaży, dostęp do doradztwa technicznego oraz preferencyjne finansowanie inwestycji środowiskowych.
W praktyce może to przyjmować formę umów długoterminowych, w których zakład zobowiązuje się do odbioru określonych ilości rzepaku, a rolnik – do stosowania konkretnych rozwiązań agrotechnicznych i raportowania wybranych danych. W zamian za to oferowana jest stała lub minimalna cena oraz system premii jakościowych. Choć tego typu modele wymagają większej dyscypliny, pozwalają ograniczyć niepewność związaną z wahaniami rynku paliw.
Rzepak a inne kierunki zagospodarowania: pasze, żywność, przemysł
Chociaż temat biodiesla jest obecnie bardzo nośny, nie można zapominać, że rzepak ma również znaczenie w produkcji spożywczej (olej jadalny) i paszowej (śruta rzepakowa). Dywersyfikacja kierunków zagospodarowania plonu zwiększa odporność gospodarstwa na zmiany jednego segmentu rynku. Gdy popyt na biodiesel słabnie, część surowca trafia do sektora spożywczego lub paszowego, co stabilizuje ceny i zmniejsza ryzyko gwałtownego spadku opłacalności.
Dla rolnika praktycznym wnioskiem jest zachowanie elastyczności technologii produkcji: tak dobrać odmiany, nawożenie i ochronę, aby plon spełniał wymagania zarówno sektora paliwowego, jak i spożywczego. Dotyczy to zwłaszcza parametrów jakości oleju, obecności pozostałości środków ochrony roślin oraz zawartości zanieczyszczeń. Dzięki temu łatwiej zmienić kierunek sprzedaży w zależności od aktualnej sytuacji rynkowej.
FAQ – najczęstsze pytania rolników o rzepak a produkcję biodiesla
Czy opłaca się zwiększać areał rzepaku wyłącznie z myślą o rynku biodiesla?
Decyzja o zwiększeniu areału powinna wynikać z dokładnej kalkulacji kosztów i możliwości gospodarstwa, a nie tylko z chwilowo wysokiej ceny biodiesla. Należy uwzględnić ryzyko fitosanitarne (szkodniki, choroby, wyczerpywanie stanowiska) oraz zmienność cen ropy i olejów roślinnych. Bezpieczniej jest stopniowo powiększać zasiewy, pilnując przerwy w zmianowaniu i poziomu zadłużenia. W praktyce często lepszy efekt daje poprawa technologii na dotychczasowym areale niż nagły skok powierzchni.
Jakie praktyki w gospodarstwie mogą podnieść cenę za rzepak dla sektora biopaliw?
Zakłady biopaliwowe coraz częściej premiują surowiec z gospodarstw prowadzących dokładną dokumentację zabiegów, stosujących racjonalne nawożenie azotowe, międzyplony i ograniczoną uprawę gleby. Ważne jest także utrzymanie niskiej wilgotności i czystości ziarna oraz unikanie przekraczania dawek środków ochrony roślin. Udział w dobrowolnych systemach certyfikacji zrównoważonego rozwoju może być przepustką do wyższych stawek lub długoterminowych kontraktów na dostawy.
Czy warto kontraktować rzepak z dużym wyprzedzeniem, gdy ceny wydają się atrakcyjne?
Kontraktacja części plonu z wyprzedzeniem jest rozsądnym sposobem na ograniczenie ryzyka, ale nie powinna obejmować 100% spodziewanych zbiorów. Część areału lepiej pozostawić na sprzedaż wolnorynkową, aby mieć możliwość wykorzystania ewentualnych wzrostów cen. Przy podpisywaniu umowy należy dokładnie sprawdzić zasady rozliczania jakości, terminy płatności, kary za niedostarczenie ilości i powiązanie cen z notowaniami giełdowymi. Dobrze, gdy kontrakt uwzględnia elastyczność w razie niekorzystnych warunków pogodowych.
Jak zmiany w polityce klimatycznej UE mogą wpłynąć na opłacalność rzepaku?
Zaostrzanie celów klimatycznych zwiększa nacisk na niskoemisyjne paliwa, co generalnie sprzyja biodieslowi, ale jednocześnie promuje rozwój biopaliw zaawansowanych. Rzepak pozostanie ważnym surowcem, jednak większą rolę odegrają wymagania dotyczące śladu węglowego całej produkcji. Gospodarstwa, które wdrożą praktyki obniżające emisję (precyzyjne nawożenie, uprawa pasowa, międzyplony), mogą liczyć na lepsze warunki współpracy z przetwórcami i wyższe ceny, podczas gdy produkcja intensywna, lecz mało zrównoważona, będzie stopniowo tracić przewagi.
Czy inwestycja w własną tłocznię oleju rzepakowego ma sens dla pojedynczego gospodarstwa?
Własna tłocznia może dać niezależność energetyczną i dodatkowe źródło przychodu, ale wymaga dużych nakładów i znajomości przepisów dotyczących paliw, akcyzy i BHP. Dla pojedynczego gospodarstwa pełna opłacalność bywa trudna do osiągnięcia, jeśli areał rzepaku jest ograniczony. Częściej sprawdza się model spółdzielczy: kilku rolników wspólnie inwestuje w linię tłoczenia, dzieląc koszty i ryzyko, a produkt trafia zarówno do maszyn rolniczych, jak i na lokalny rynek oleju czy śruty paszowej.








