Nowoczesne opryskiwacze z rękawem powietrznym

Stosowanie środków ochrony roślin staje się coraz bardziej wymagające – zarówno pod względem skuteczności zabiegu, jak i ograniczania strat, znoszenia cieczy oraz kosztów. Nowoczesne opryskiwacze z rękawem powietrznym pozwalają w praktyce polowej połączyć dobrą ochronę roślin z oszczędnością cieczy roboczej i lepszym bezpieczeństwem dla środowiska. Coraz częściej są wybierane przez rolników uprawiających zboża, kukurydzę, rzepak, buraki czy warzywa, a także w sadownictwie. Warto poznać ich zasadę działania, możliwości regulacji oraz typowe błędy, by w pełni wykorzystać potencjał tej technologii.

Zasada działania opryskiwaczy z rękawem powietrznym

Kluczowym elementem tych maszyn jest rękaw powietrzny (kanał lub tunel), którym nadmuchiwane jest powietrze równolegle do belki opryskowej. W połączeniu z klasycznymi rozpylaczami tworzy to układ ciecz–powietrze. Celem jest lepsze dotarcie kropli do roślin, wciśnięcie ich w łan oraz ograniczenie znoszenia przez wiatr.

Budowa i główne elementy

Typowy opryskiwacz z rękawem powietrznym składa się z:

  • belki polowej z rozpylaczami (zwykle z podziałką 25 lub 50 cm),
  • kanału (rękawa) powietrznego biegnącego wzdłuż belki,
  • wentylatora (najczęściej osiowy), który tłoczy powietrze do rękawa,
  • otworów wylotowych lub szczelin kierujących strumień powietrza na rośliny,
  • układu regulacji wydatku powietrza i pochylenia strumienia,
  • klasycznego układu cieczowego – pompa, filtr, przewody, rozpylacze.

Powietrze z wentylatora tłoczone jest do rękawa, a następnie wypływa równomiernie wzdłuż całej belki przez otwory. Strumień jest kierowany pod wybranym kątem na rośliny. W tym samym czasie przez rozpylacze wypływa ciecz robocza, tworząc krople, które łącznie z powietrzem docierają do liści i łodyg.

Jak powietrze wpływa na krople?

Największą zaletą układu powietrznego jest zdolność do „popychania” kropli w głąb łanu. W praktyce uzyskujemy:

  • lepszą penetrację gęstych łanów zbóż, kukurydzy czy buraków,
  • lepsze pokrycie dolnych partii roślin (podflagowy liść, dolne międzywęźla),
  • mniejsze znoszenie kropel – powietrze częściowo osłania strumień przed wiatrem,
  • bardziej wyrównane naniesienie cieczy w całym profilu rośliny.

Ważne jest, że rękaw powietrzny nie zastępuje właściwego doboru rozpylaczy, ale go uzupełnia. Pozwala wyraźnie ograniczyć dawkę cieczy lub użyć drobniejszych kropli bez wyraźnego pogorszenia pokrycia.

Różnice między konstrukcjami

Na rynku można spotkać kilka rozwiązań technicznych:

  • rękaw z jedną szeroką szczeliną wzdłuż belki,
  • rękaw z szeregiem otworów dyszowych, kierujących powietrze w konkretnych punktach,
  • systemy z regulacją kąta wylotu (np. w stronę przodu, pionowo lub do tyłu),
  • rozwiązania z dwoma równoległymi rękawami dla intensywnego nadmuchu.

Warto przy zakupie zwrócić uwagę na możliwość łatwej regulacji pochylenia strumienia oraz wydatku powietrza, ponieważ mają one duże znaczenie przy różnych uprawach i fazach rozwojowych roślin.

Korzyści praktyczne w uprawach rolniczych

Dla rolnika najważniejsze jest to, czy inwestycja w opryskiwacz z rękawem powietrznym przełoży się na lepsze plony, wyższą skuteczność zabiegów i oszczędności. Najczęściej odpowiedź jest pozytywna, pod warunkiem właściwego użytkowania. Poniżej najważniejsze korzyści widoczne w praktyce.

Ograniczenie znoszenia i lepsze wykorzystanie środka

Znoszenie cieczy roboczej staje się coraz ważniejszym problemem – zarówno ze względu na wymagania prawne, jak i relacje z sąsiadami. Rękaw powietrzny wspomaga:

  • stabilizację strumienia kropli – powietrze „przyciska” krople do łanu,
  • ograniczenie chmury mgły nad belką przy wietrze,
  • zmniejszenie strat środka poza chronioną powierzchnią.

W wielu doświadczeniach polowych wykazano, że przy prawidłowym ustawieniu rękawa znoszenie można ograniczyć nawet o kilkadziesiąt procent, zwłaszcza przy stosowaniu drobnodysznych rozpylaczy eżektorowych lub standardowych płaskostrumieniowych.

Możliwość redukcji dawki cieczy roboczej

Poprzez poprawę pokrycia roślin cieczą możliwe jest zmniejszenie ilości wody na hektar bez obniżania efektu biologicznego zabiegu. W zależności od uprawy i preparatu wielu użytkowników schodzi z typowych 200–300 l/ha nawet do 100–150 l/ha, a w niektórych zabiegach nalistnych jeszcze niżej.

Daje to wymierne oszczędności:

  • mniej wody do wożenia – krótszy czas między tankowaniami,
  • mniejsze ugniatanie dla zabiegów wykonywanych cięższym sprzętem,
  • lepsza organizacja pracy w krótkim oknie pogodowym.

Redukując dawkę cieczy, trzeba jednak uważnie kontrolować jakość pokrycia (np. przez stosowanie papierków wodoczułych) i nie przesadzać w warunkach dużej presji chorób lub szkodników.

Poprawa skuteczności w gęstych łanach i wysokich uprawach

Największe różnice widać tam, gdzie klasyczny opryskiwacz ma problem z dotarciem cieczy do dolnych części roślin:

  • zboża ozime w fazie pełnego liścia flagowego i kłoszenia,
  • kukurydza w fazach 8–10 liści oraz późniejszych,
  • rzepak przed kwitnieniem i w czasie kwitnienia,
  • buraki i warzywa w późniejszym okresie wegetacji.

Strumień powietrza „rozchyla” rośliny i wciska ciecz w głąb łanu, dzięki czemu substancja czynna dociera tam, gdzie rozwijają się pierwsze ogniska chorób lub ukrywają się szkodniki. To często przekłada się na mniejszą liczbę zabiegów lub ich lepszy efekt.

Lepsza praca przy niższych i wyższych prędkościach

Rękaw powietrzny pomaga w utrzymaniu jakości oprysku przy zróżnicowanych prędkościach roboczych. Przy wyższych prędkościach (np. 10–14 km/h) strumień powietrza stabilizuje krople i ogranicza „odrzucanie” ich za belkę. Przy niższych – pozwala na precyzyjne naniesienie wrażliwych środków na niewielką powierzchnię liścia (np. desykanty w rzepaku).

Należy jednak pamiętać, że zbyt duża prędkość zawsze obniża precyzję pracy, a rękaw nie jest magicznym lekarstwem na wszystkie błędy w ustawieniu opryskiwacza.

Oszczędności w środkach ochrony roślin i paliwie

Choć zużycie paliwa rośnie nieznacznie z powodu napędu wentylatora, całkowity bilans ekonomiczny często jest korzystny dzięki:

  • możliwości zmniejszenia dawki cieczy, a w niektórych sytuacjach – dawki środka (za zgodą doradcy i zgodnie z etykietą),
  • lepszej skuteczności przy tej samej ilości substancji czynnej,
  • rzadkiemu powtarzaniu zabiegów z powodu słabego pokrycia.

W dłuższym okresie użytkowania opryskiwacz z rękawem powietrznym może więc poprawić ekonomię gospodarstwa, zwłaszcza przy dużych areałach upraw wymagających wielu zabiegów.

Ustawienia, praktyka polowa i typowe błędy

O sukcesie zabiegu opryskiwaczem z rękawem powietrznym decyduje nie tylko jakość samej maszyny, ale przede wszystkim umiejętne jej ustawienie. Nawet najlepszy sprzęt można „zepsuć” nieodpowiednią regulacją, prędkością lub złym doborem rozpylaczy.

Dobór i ustawienie wydatku powietrza

Napęd wentylatora pozwala regulować ilość powietrza tłoczonego do rękawa. Zasada jest taka, aby strumień był na tyle mocny, by skutecznie wprowadzić krople w łan, lecz nie tak silny, by „dmuchać” rośliny aż do ich wyraźnego uginania czy łamania.

  • W młodych uprawach i przy delikatnych liściach – umiarkowana intensywność nadmuchu.
  • W gęstych i wysokich łanach – wyższa intensywność, ale obserwujemy, czy nie ma efektu „dmuchania” cieczy poza rośliny.
  • W sadach i jagodnikach – wydmuch powietrza dostosowany do gęstości korony drzew i krzewów.

Zbyt mocny nadmuch może powodować:

  • przeciąganie kropli przez łan na sąsiednie rzędy,
  • zmywanie cieczy z liści i łodyg,
  • uszkodzenia mechaniczne roślin w bardzo wrażliwych fazach.

Ustawienie kąta strumienia powietrza

Rękaw powietrzny pozwala zwykle na zmianę kąta wypływu względem poziomu. W praktyce rolnik najczęściej ustawia:

  • lekko do przodu – gdy chce lepiej „podwiać” łan od frontu (przy wjeździe w gęste zboża lub kukurydzę),
  • pionowo w dół – przy standardowych zabiegach, gdzie najważniejsze jest równomierne dociśnięcie kropli do łanu,
  • lekko do tyłu – gdy rośliny są bardzo wysokie, a belka pracuje nad ich wierzchołkami, co ułatwia pokrycie tylnej strony liści.

Najlepiej jest poświęcić trochę czasu na próby polowe przy różnych ustawieniach, posługując się np. papierkami wodoczułymi rozłożonymi na różnych wysokościach w łanie. To szybki sposób na ocenę, czy krople faktycznie docierają tam, gdzie planowaliśmy.

Dobór rozpylaczy do pracy z rękawem

Rozpylacze decydują o wielkości kropli, kącie natrysku i intensywności pokrycia. Choć rękaw powietrzny poprawia warunki dotarcia kropli, nie zwalnia z konieczności prawidłowego doboru dysz. Najczęściej stosuje się:

  • rozpylacze eżektorowe (antyznoszeniowe) w zabiegach herbicydowych i fungicydowych,
  • dysze standardowe (płaskostrumieniowe) średnio- lub drobnokropliste do zabiegów wymagających dobrego pokrycia powierzchni liścia (np. insektycydy kontaktowe),
  • specjalne rozpylacze dwustrumieniowe przy ochronie kłosa czy strąków.

W praktyce rękaw powietrzny pozwala sobie pozwolić na nieco drobniejszą kroplę niż w klasycznym oprysku przy tym samym poziomie bezpieczeństwa znoszenia, jednak wciąż należy brać pod uwagę:

  • zalecenia producenta środka (zakres wielkości kropli),
  • bieżące warunki pogodowe – wiatr, temperatura, wilgotność,
  • wysokość belki nad łanem – im wyżej, tym większe ryzyko znoszenia.

Prędkość robocza i wysokość belki

W opryskiwaczach z rękawem powietrznym warto szczególnie zadbać o stałą prędkość jazdy i odpowiednią wysokość belki:

  • zbyt wysoka belka zwiększa zarówno znoszenie, jak i rozproszenie strumienia powietrza,
  • zbyt niska może powodować nierównomierne pokrycie oraz ryzyko uderzeń belką w rośliny.

Optymalna wysokość zależy od typu rozpylaczy (najczęściej ok. 40–50 cm nad celem dla dysz 110° przy rozstawie 50 cm) oraz fazy rozwoju roślin. W czasie jazdy po nierównym polu pomocne są belki samopoziomujące i czujniki utrzymujące stałą odległość od łanu.

Typowe błędy użytkowników

Do najczęściej spotykanych błędów należą:

  • nadmierny nadmuch powietrza przy delikatnych uprawach,
  • niezmienianie ustawień przy różnych fazach rozwoju roślin (to samo ustawienie od siewu po pełnię wegetacji),
  • dobór niewłaściwych rozpylaczy – zbyt drobna kropla w upalne i wietrzne dni,
  • jazda zbyt dużą prędkością na nierównym polu, co skutkuje falowaniem belki,
  • brak regularnego czyszczenia filtrów i kontroli równomierności wydatku powietrza wzdłuż rękawa.

Świadome unikanie tych błędów pozwala wykorzystać pełnię możliwości opryskiwacza, a jednocześnie chronić środowisko i kieszeń.

Dobór maszyny do gospodarstwa i aspekty ekonomiczne

Decyzja o zakupie opryskiwacza z rękawem powietrznym powinna być oparta na analizie potrzeb gospodarstwa, uprawianych roślin oraz strategii ochrony roślin. To sprzęt droższy od klasycznych maszyn, dlatego ważne jest racjonalne podejście do inwestycji.

Kiedy rękaw powietrzny ma największy sens?

Najwięcej korzyści odczują gospodarstwa:

  • o dużej powierzchni upraw intensywnych (zboża, rzepak, buraki, kukurydza, warzywa),
  • wykonujące wiele zabiegów w sezonie (wysoki poziom ochrony),
  • położone w rejonach o problematycznych warunkach wiatrowych,
  • sąsiadujące z terenami wrażliwymi (zabudowania, ogrody, strefy ochronne).

Jeśli gospodarstwo wykonuje tylko kilka zabiegów w sezonie, wyłącznie w prostych technicznie uprawach, decyzja zakupowa powinna być dobrze przemyślana – być może zamiast nowej maszyny lepszym wyjściem będzie modernizacja istniejącej (np. montaż prowadzenia GPS, sekcji automatycznych, lepszych rozpylaczy).

Parametry, na które warto zwrócić uwagę

Przy wyborze konkretnego modelu liczą się m.in.:

  • szerokość robocza belki i możliwość stabilnego utrzymania jej wysokości,
  • rodzaj napędu wentylatora (mechaniczny z WOM, hydrauliczny),
  • zakres regulacji wydatku powietrza i jego równomierność na całej szerokości,
  • łatwość serwisowania rękawa, wentylatora i układu cieczowego,
  • dostępność serwisu i części zamiennych w regionie.

Warto również zapytać producenta lub dealera o możliwość testu maszyny w warunkach polowych. Krótkie sprawdzenie na własnym polu często mówi więcej niż najlepiej przygotowana ulotka reklamowa.

Integracja z innymi technologiami precyzyjnymi

Opryskiwacze z rękawem powietrznym bardzo dobrze współpracują z nowoczesnymi systemami rolnictwa precyzyjnego:

  • GPS i automatyczne prowadzenie – ograniczenie nakładek i omijaków,
  • sekcje sterowane automatycznie – wyłączanie w końcówkach pola i na klinach,
  • mapy aplikacyjne – zróżnicowanie dawki w zależności od potencjału plonowania,
  • monitoring warunków pogodowych – wybór optymalnego okna do zabiegu.

Połączenie tych rozwiązań z rękawem powietrznym pozwala w pełni wykorzystać możliwości nowoczesnego parku maszynowego i ograniczyć koszty ochrony roślin.

Konserwacja i trwałość maszyny

Rękaw powietrzny i wentylator wymagają regularnej kontroli. Należy zwracać uwagę na:

  • stan mechaniczny wentylatora (łożyska, łopatki, pasy napędowe),
  • szczelność rękawa i brak uszkodzeń mechanicznych,
  • czystość otworów wylotowych – zatykanie się zmniejsza równomierność nadmuchu,
  • stan mocowań rękawa do belki.

Przed zimą i po sezonie warto dokładnie umyć cały układ, wysuszyć, sprawdzić, czy w rękawie nie ma resztek zanieczyszczeń, które mogą powodować korozję czy rozwój grzybów. Dobrze utrzymany opryskiwacz z rękawem powietrznym może bez problemu pracować w gospodarstwie przez wiele lat, zachowując swoją efektywność.

Bezpieczeństwo, środowisko i wymogi prawne

Rośnie znaczenie działań ograniczających wpływ zabiegów ochrony roślin na środowisko. Rękaw powietrzny jest jednym z rozwiązań, które mogą pomóc spełnić nowe wymagania, a jednocześnie obniżyć ryzyko konfliktów społecznych związanych z opryskami.

Ograniczenie znoszenia a strefy buforowe

W wielu krajach i regionach wprowadzane są przepisy określające minimalne odległości od cieków wodnych, zabudowań czy terenów wrażliwych. W niektórych przypadkach użycie technologii ograniczających znoszenie (jak rękaw powietrzny, dysze antyznoszeniowe, osłony belki) pozwala na zmniejszenie szerokości strefy buforowej lub bardziej elastyczne planowanie zabiegu.

Przy planowaniu ochrony roślin warto sprawdzić aktualne lokalne przepisy i zalecenia doradców, a także dokumentację opryskiwacza, w której producent często podaje klasy redukcji znoszenia odpowiadające konkretnym konfiguracjom (rodzaj dyszy, ciśnienie, intensywność nadmuchu).

Ochrona operatora i otoczenia

Lepsze „przyklejenie” kropli do łanu oznacza mniejsze narażenie operatora na dryfowaną mgłę oraz niższe ryzyko osiadania cieczy na kabinie ciągnika, maszynach czy obiektach przy polu. W połączeniu z nowoczesną kabiną z filtrem węglowym poprawia to bezpieczeństwo pracy.

Jednocześnie nie zwalnia to z obowiązku przestrzegania podstawowych zasad BHP:

  • używania odzieży ochronnej podczas sporządzania cieczy roboczej,
  • regularnego mycia opryskiwacza w wyznaczonych miejscach,
  • stosowania się do instrukcji etykiet środków ochrony roślin.

Wizerunek gospodarstwa i relacje z sąsiadami

Widoczna z daleka chmura mgły przy oprysku bywa źle odbierana przez mieszkańców wsi i użytkowników terenów sąsiednich. Stosowanie technologii ograniczających znoszenie, w tym rękawa powietrznego, może znacząco zmniejszyć tę „widoczność” zabiegów.

Rolnik inwestujący w takie rozwiązania buduje wizerunek osoby dbającej o środowisko i bezpieczeństwo otoczenia, co w dłuższej perspektywie ułatwia funkcjonowanie gospodarstwa w coraz bardziej wrażliwym społecznie otoczeniu.

Praktyczne wskazówki dla użytkownika

Podsumowując najważniejsze aspekty praktyczne pracy z opryskiwaczem z rękawem powietrznym, można wyróżnić kilka uniwersalnych zasad.

Próba wodna przed sezonem

Przed rozpoczęciem intensywnych zabiegów warto wykonać dokładne próby wodne:

  • sprawdzić równomierność wydatku cieczy z każdej dyszy (naczynia pomiarowe),
  • zweryfikować równomierność strumienia powietrza wzdłuż rękawa,
  • przetestować kilka ustawień kąta i intensywności nadmuchu.

Dobrą praktyką jest rozłożenie papierków wodoczułych na różnych wysokościach i w różnych punktach łanu, a następnie wykonanie przejazdu tylko z wodą. Na tej podstawie można dopracować ustawienia przed realnym zabiegiem z użyciem środków ochrony roślin.

Dostosowanie ustawień do fazy rozwoju roślin

Nie ma jednego „uniwersalnego” ustawienia rękawa. W miarę wzrostu roślin należy:

  • zmieniać kąt strumienia, aby lepiej trafiać w odpowiednie partie rośliny (np. liść flagowy, kłos, strąki),
  • regulować wydatki powietrza – im gęstszy i wyższy łan, tym zwykle większa potrzeba nadmuchu,
  • dostosowywać wysokość belki, by utrzymać właściwą geometrię natrysku.

Warto notować dobre ustawienia dla konkretnych upraw i faz rozwoju – ułatwi to szybką konfigurację w kolejnych sezonach.

Monitorowanie warunków pogodowych

Choć rękaw powietrzny pomaga przy lekkim wietrze, nie powinien być pretekstem do wykonywania zabiegów przy skrajnie niekorzystnych warunkach. Nawet najlepsza technologia nie skompensuje silnego wiatru, wysokiej temperatury i niskiej wilgotności powietrza, które sprzyjają zarówno znoszeniu, jak i odparowaniu kropel.

Najlepsze efekty uzyskuje się przy:

  • wiatrze w granicach dopuszczonych przez etykietę środka (zwykle do kilku m/s),
  • umiarkowanej temperaturze (rano lub wieczorem),
  • podwyższonej wilgotności powietrza.

Często korzystne są wczesne poranki, kiedy łan jest jeszcze lekko wilgotny, a wiatr słabszy. Rękaw powietrzny dodatkowo pomaga w równomiernym rozłożeniu cieczy.

Współpraca z doradcą i producentem maszyny

Przy pierwszym sezonie pracy z rękawem powietrznym warto skorzystać z pomocy doradców – zarówno od środków ochrony roślin, jak i od producenta opryskiwacza. Krótkie szkolenie polowe pozwala szybko „przeskoczyć” etap prób i błędów, skracając czas dochodzenia do optymalnych ustawień.

Dodatkowo niektórzy producenci opryskiwaczy i uczelnie rolnicze publikują praktyczne przewodniki dotyczące konkretnych upraw (np. zalecane ustawienia dla ochrony kłosa pszenicy, łanu kukurydzy czy desykacji rzepaku). Warto śledzić takie materiały i konfrontować je z własnymi obserwacjami w polu.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Czy opryskiwacz z rękawem powietrznym naprawdę pozwala oszczędzić środki ochrony roślin?

Rękaw powietrzny sam w sobie nie „mnoży” substancji czynnej, ale poprawiając pokrycie roślin i ograniczając znoszenie, pozwala lepiej wykorzystać każdy litr cieczy. W wielu gospodarstwach praktycznie zmniejsza się dawkę wody na hektar, czasem także dawkę środka – zawsze zgodnie z etykietą i po konsultacji z doradcą. Realne oszczędności wynikają głównie z mniejszej liczby poprawek i powtórnych zabiegów.

Czy korzystanie z rękawa powietrznego jest skomplikowane dla operatora?

Obsługa wymaga nieco więcej uwagi niż przy klasycznym opryskiwaczu, zwłaszcza na początku. Trzeba nauczyć się regulować intensywność nadmuchu, kąt strumienia oraz dopasowywać te parametry do fazy rozwoju roślin. Po kilku zabiegach większość operatorów szybko nabiera doświadczenia. Pomocne są instrukcje producenta, doradcy polowi i własne notatki z ustawień, które sprawdziły się w konkretnych uprawach.

Czy można używać wszystkich typów rozpylaczy z rękawem powietrznym?

Technicznie większość rozpylaczy pasuje do belki z rękawem, ale nie każdy typ da taki sam efekt. Najczęściej stosuje się dysze eżektorowe i standardowe płaskostrumieniowe, dobrane do rodzaju zabiegu i wymagań preparatu. Rękaw umożliwia bezpieczniejsze użycie drobniejszych kropel, ale nadal trzeba brać pod uwagę warunki pogodowe, wymogi etykiety środka oraz zalecenia producenta opryskiwacza dotyczące klas redukcji znoszenia.

Jakie są główne ograniczenia opryskiwaczy z rękawem powietrznym?

Największym ograniczeniem jest wyższy koszt zakupu i konieczność przeszkolenia operatora. Maszyna jest też bardziej złożona technicznie – wymaga dbałości o wentylator, rękaw i równomierność nadmuchu. Rękaw nie rozwiązuje problemu oprysków przy zbyt silnym wietrze czy wysokiej temperaturze – wtedy zabieg nadal należy przełożyć. Trzeba także liczyć się z nieco większym zużyciem paliwa wynikającym z napędu wentylatora.

Czy rękaw powietrzny sprawdzi się w małym gospodarstwie?

W małych gospodarstwach decyzja o zakupie wymaga szczególnie dokładnej kalkulacji. Jeśli wykonuje się niewiele zabiegów, a uprawy są proste, czasem wystarczy modernizacja istniejącego opryskiwacza – lepsze rozpylacze, sekcje, GPS. Rękaw powietrzny ma największy sens tam, gdzie ochrona roślin jest intensywna i zależy nam na wysokiej precyzji. Alternatywą mogą być usługi wykonywane przez większe gospodarstwo lub firmę dysponującą takim sprzętem.

Powiązane artykuły

Redukcja znoszenia cieczy roboczej – praktyczne rozwiązania

Skuteczna ochrona roślin coraz częściej oznacza nie tylko zwalczanie chwastów, chorób i szkodników, ale także ograniczanie strat cieczy roboczej. Znoszenie kropel poza chroniony łan to mniejsze wykorzystanie środka, większe ryzyko uszkodzeń roślin sąsiadów, większy koszt zabiegu i rosnące wymagania ze strony inspekcji. Odpowiednie przygotowanie opryskiwacza, dobór dysz, parametrów pracy oraz właściwy termin i technika jazdy pozwalają znacząco ograniczyć znoszenie, bez…

Opryski nocne – zalety i zagrożenia

Opryski wykonywane po zachodzie słońca wzbudzają coraz większe zainteresowanie wśród rolników zajmujących się profesjonalną produkcją roślinną. Kuszą lepszym wykorzystaniem substancji aktywnych, mniejszym znoszeniem cieczy roboczej i możliwością spokojniejszej pracy poza szczytem dnia. Jednocześnie niosą ze sobą poważne ryzyka – od błędów w dawkowaniu, przez zagrożenia dla zdrowia operatora, aż po negatywny wpływ na pożyteczne organizmy i środowisko. Warto więc dokładnie…

Ciekawostki rolnicze

Rekordowy plon grochu siewnego

Rekordowy plon grochu siewnego

Największe gospodarstwa rolne w Belgii

Największe gospodarstwa rolne w Belgii

Gdzie w Polsce jest najwięcej upraw truskawek?

Gdzie w Polsce jest najwięcej upraw truskawek?

Najdroższy system do monitoringu stada krów

Najdroższy system do monitoringu stada krów

Największe plantacje ogórków szklarniowych

Największe plantacje ogórków szklarniowych

Rekordowa wydajność marchewki z hektara

Rekordowa wydajność marchewki z hektara