Największe gospodarstwa szklarniowe w Holandii

Holenderskie gospodarstwa szklarniowe od lat wyznaczają standardy w światowej produkcji ogrodniczej. Skala upraw, zaawansowanie technologiczne oraz precyzyjne zarządzanie sprawiają, że rolnicy z całej Europy – w tym z Polski – coraz częściej szukają tam inspiracji. Przyglądając się największym szklarnikom w Holandii, można wyciągnąć praktyczne wnioski dotyczące organizacji produkcji, inwestycji w infrastrukturę, a także sposobów na zwiększanie plonu z metra kwadratowego przy rosnących kosztach energii, pracy i nawozów.

Specyfika holenderskich gospodarstw szklarniowych i ich skala

Holandia jest jednym z największych eksporterów warzyw szklarniowych na świecie, mimo bardzo ograniczonej powierzchni kraju. Klucz leży w intensywnej produkcji pod osłonami i wyjątkowo wysokiej wydajności. Największe gospodarstwa mają łączną powierzchnię szklarni liczona nie w setkach, ale w tysiącach hektarów, przy czym pojedynczy kompleks szklarniowy potrafi zajmować kilkadziesiąt hektarów w jednym bloku, w pełni zautomatyzowanym i kontrolowanym komputerowo.

W wielu rejonach, takich jak Westland, Venlo czy okolice Aalsmeer, tworzą się prawdziwe klastery szklarniowe – ciągnące się kilometrami zespoły obiektów, w których produkuje się głównie pomidory, ogórki, paprykę, rośliny ozdobne oraz sadzonki. Typowe dla Holandii jest łączenie produkcji różnych firm w jeden system infrastruktury: wspólne sieci ciepłownicze, wspólna logistyka, centra pakowania czy sortownie, co zmniejsza jednostkowe koszty i zwiększa konkurencyjność na rynku.

Największe gospodarstwa szklarniowe w Holandii charakteryzują się:

  • powierzchnią szklarni przekraczającą często 50–100 ha w jednym miejscu,
  • pełną kontrolą klimatu: temperatura, wilgotność, CO₂, światło, ruch powietrza,
  • wykorzystaniem własnych źródeł energii w systemach kogeneracyjnych (CHP),
  • precyzyjnym nawadnianiem i fertygacją w zamkniętym obiegu,
  • automatyzacją prac – od sadzenia, przez pielęgnację, po zbiór i sortowanie.

Dzięki takiemu podejściu uzyskuje się niezwykle wysokie plony z jednostki powierzchni. Przykładowo, w nowoczesnych holenderskich szklarniach plon pomidora przekracza 70–80 kg/m², podczas gdy w tradycyjnych uprawach tunelowych bywa kilkukrotnie niższy. Ta różnica nie wynika tylko z odmiany, ale głównie z ultraspójnego zarządzania każdym czynnikiem produkcji.

Technologie stosowane w największych gospodarstwach szklarniowych

Najwięksi producenci szklarniowi w Holandii inwestują w wysoce zaawansowane technologie, które pozwalają nie tylko zwiększyć plony, lecz także stabilizować jakość i ciągłość dostaw. Duże sieci handlowe oczekują powtarzalnego produktu, zgodnego ze standardami jakości przez cały rok, a to bez zaawansowanej technologii jest praktycznie niemożliwe.

Kompleksowe sterowanie klimatem i energią

Podstawą działania dużych szklarni jest centralny komputer klimatyczny, który na bieżąco analizuje dane z dziesiątek czujników. Parametry takie jak temperatura, wilgotność względna, poziom promieniowania słonecznego, stężenie CO₂ czy prędkość wiatru na zewnątrz są zbierane i przetwarzane, aby automatycznie sterować otwieraniem wietrzników, kurtynami cieniującymi, nawodnieniem, a nawet pracą kotłów i agregatów kogeneracyjnych.

Systemy kogeneracji (CHP) to jeden z filarów efektywności największych holenderskich szklarni. Wytwarzają one energię elektryczną, która jest sprzedawana do sieci lub wykorzystywana do zasilania oświetlenia doświetlającego, a ciepło odpadowe jest używane do ogrzewania szklarni. Dodatkowo spaliny są oczyszczane, a zawarty w nich dwutlenek węgla trafia do szklarni jako nawóz węglowy, podnosząc efektywność fotosyntezy i zwiększając plon.

Coraz częściej wykorzystuje się również ciepło odpadowe z przemysłu, geotermię oraz sieci ciepłownicze, co pomaga ograniczyć zużycie gazu ziemnego i spełnić wymagania polityki klimatycznej UE. Dla największych gospodarstw to nie tylko kwestia ekologii, ale przede wszystkim stabilności kosztów produkcji i mniejszej wrażliwości na wahania cen paliw.

Zaawansowane systemy nawadniania i fertygacji

Nawadnianie i nawożenie w największych gospodarswach szklarniowych odbywa się w zintegrowanych systemach fertygacyjnych. Rośliny uprawiane są najczęściej w matach z wełny mineralnej, perlitu, włókna kokosowego lub na specjalnych podłożach inertnych. Roztwór pożywki jest przygotowywany w centralnych zbiornikach na podstawie szczegółowych receptur, a następnie precyzyjnie dozowany do każdej sekcji szklarni.

Charakterystyczne dla holenderskich gigantów jest zamknięte gospodarowanie wodą. Spływ z mat jest zbierany, filtrowany, często dezynfekowany promieniami UV, a następnie wykorzystywany ponownie. Pozwala to ograniczyć marnowanie wody i nawozów, a także lepiej kontrolować zasolenie podłoża. W systemie można dokładnie śledzić bilans wody i składników pokarmowych, co w połączeniu z analizą drenażu pozwala szybko reagować na zmiany w zapotrzebowaniu roślin.

W największych gospodarstwach nawadnianie jest ściśle powiązane z warunkami świetlnymi i klimatycznymi – dawki i częstotliwość podlewania zmieniają się w zależności od poziomu promieniowania, temperatury, fazy wzrostu roślin i planowanego terminu zbioru. Taki system zmniejsza ryzyko chorób korzeni i zapewnia, że roślina ma stabilny dostęp do wody i składników pokarmowych przy minimalnych stratach.

Oświetlenie asymilacyjne i uprawy całoroczne

Największe kompleksy szklarniowe w Holandii intensywnie używają oświetlenia asymilacyjnego, aby uzyskać całoroczną produkcję warzyw i roślin ozdobnych. Tradycyjnie wykorzystywano lampy sodowe HPS, ale w ostatnich latach widoczny jest dynamiczny zwrot w stronę technologii LED, która pozwala bardziej precyzyjnie sterować widmem światła i redukuje zużycie energii.

Dzięki oświetleniu rolnicy mogą wydłużać dzień świetlny, utrzymywać wysoki poziom fotosyntezy zimą, a także lepiej planować harmonogram zbiorów pod wymagania odbiorców. W praktyce oznacza to możliwość dostarczania pomidorów, ogórków czy papryki w jednakowej jakości i wolumenie również w miesiącach zimowych, kiedy w tradycyjnych uprawach następuje znaczny spadek podaży.

Dla rolnika planującego rozwój własnej szklarni oznacza to konieczność kalkulacji: koszt instalacji oświetlenia, źródło energii, moc systemu, a także dobór odmian odpowiednich do uprawy pod lampami. Holenderskie gospodarstwa często negocjują długoterminowe umowy na dostawy energii elektrycznej albo inwestują w własne źródła, aby chronić się przed skokami cen na rynku.

Automatyzacja prac i robotyzacja

Przy powierzchniach rzędu kilkudziesięciu hektarów tradycyjny, ręczny system pracy staje się niewystarczający. Dlatego w największych holenderskich gospodarstwach coraz więcej procesów jest automatyzowanych. Należy do nich transport wewnętrzny (wózki rolkowe po specjalnych torach), automatyczne linie do sortowania i pakowania, roboty do cięcia i pielęgnacji roślin, a w niektórych obiektach także pierwsze systemy wspomagania zbioru.

Oprócz typowej automatyki, coraz większą rolę odgrywają narzędzia analityczne oparte na sztucznej inteligencji. Systemy te analizują dane o klimacie, produkcji, zdrowotności roślin, a nawet zdjęcia z kamer i dronów, sugerując optymalne dawki nawadniania, strategie cięcia czy momenty wprowadzenia ochrony biologicznej. Holenderskie firmy traktują automatyzację i wykorzystywanie danych jako sposób na utrzymanie konkurencyjności przy rosnących kosztach pracy i coraz większej presji na zrównoważenie produkcji.

Organizacja produkcji i zarządzanie w dużych szklarniach

Rozmach technologiczny to tylko część sukcesu największych gospodarstw szklarniowych w Holandii. Równie ważne jest wielopoziomowe planowanie oraz profesjonalne zarządzanie. W przeciwieństwie do małych, rodzinnych gospodarstw, duże kompleksy szklarniowe funkcjonują bardziej jak przedsiębiorstwa przemysłowe: mają jasno zdefiniowane działy, standardy pracy, procedury bezpieczeństwa oraz kontrolę jakości.

Planowanie upraw i harmonogram dostaw

Najwięksi producenci planują cykle upraw z kilkunasto- lub nawet kilkudziesięciomiesięcznym wyprzedzeniem, ściśle dostosowując je do kontraktów handlowych. Oznacza to wyliczenie liczby nasadzeń, terminów sadzenia i likwidacji roślin, a także kalkulację przewidywanego plonu tygodniowego. Logistyka wymaga, aby w każdym tygodniu roku zapewnić konkretną ilość towaru – z uwzględnieniem sezonowych wahań popytu i cen.

W tym kontekście ogromną rolę odgrywa dokładne liczenie roślin, owoców i pędów. W największych holenderskich szklarniach prowadzi się systematyczną rejestrację liczby zawiązków, tempa dojrzewania, a także danych o zbiorach z poszczególnych sekcji. Te informacje trafiają do systemów zarządzania produkcją, pozwalając na bieżąco korygować strategię: zwiększyć intensywność doświetlania, nieco obniżyć temperaturę, zmienić schemat cięcia czy regulować obciążenie roślin owocami.

Rolnik, który chciałby skorzystać z tych doświadczeń w mniejszej skali, może wprowadzić uproszczone systemy rejestracji: codzienny zapis zbiorów z poszczególnych nawy, notowanie ilości zawiązków na próbach roślin, systematyczną kontrolę wysokości roślin i tempa ich przyrostu. Nawet proste arkusze kalkulacyjne, uzupełniane konsekwentnie, pozwalają wyciągnąć wnioski na kolejne sezony.

Zarządzanie personelem i organizacja pracy

W największych gospodarstwach szklarniowych w Holandii pracuje często kilkudziesięciu, a nawet kilkuset pracowników. Organizacja pracy musi być więc zoptymalizowana tak, aby maksymalnie wykorzystać czas i ograniczyć zbędne przemieszczanie się po obiekcie. Szklarnia dzielona jest na sekcje, każda ma przypisanego brygadzistę oraz harmonogram zadań na dany dzień i tydzień.

Popularną praktyką jest wprowadzanie systemów premiowych powiązanych z wydajnością i jakością zbioru. Pracownicy otrzymują konkretne normy – np. ilość zebranych owoców na godzinę – oraz są szkoleni z rozpoznawania defektów jakościowych. W efekcie produkcja jest nie tylko efektywna, ale też lepiej dostosowana do wymogów odbiorców, którzy oczekują jednolitości partii towaru.

Duży nacisk kładzie się również na bezpieczeństwo pracy i ergonomię. Wykorzystanie wózków samojezdnych, podnośników do pracy na wysokości czy wózków zbiorczych ogranicza obciążenie fizyczne pracowników, pozwalając wydłużyć efektywny czas ich aktywności bez nadmiernego zmęczenia. Holenderskie firmy, aby przyciągnąć i utrzymać pracowników, inwestują także w zaplecze socjalne i system szkoleń.

Ochrona roślin – przewaga ochrony biologicznej

W największych holenderskich szklarniach standardem jest ochrona z przewagą metod biologicznych. Zamiast intensywnego używania środków chemicznych, wprowadza się pożyteczne owady i roztocza, które ograniczają populacje szkodników takich jak mączlik szklarniowy, wciornastek czy przędziorki. Przykładem jest stosowanie pasożytniczych błonkówek, dobroczynków, roztoczy drapieżnych czy entomopatogenicznych nicieni.

Wiele gospodarstw współpracuje z wyspecjalizowanymi firmami doradczymi, które dostarczają gotowe programy ochrony biologicznej, dostosowane do konkretnej uprawy i warunków szklarni. Monitoruje się presję szkodników przy pomocy tablic lepowych, odłowów, a coraz częściej także systemów kamer i automatycznego rozpoznawania. Dzięki temu zabiegi są wykonywane tylko wtedy, gdy to faktycznie konieczne, co obniża koszty i ryzyko pozostałości środków ochrony roślin w plonie.

Ochrona chorobowa w dużej mierze opiera się na profilaktyce: dezynfekcji obiektów, ścisłej higienie (maty dezynfekcyjne, strefy czyste i brudne), kontrolowaniu wilgotności i temperatury, aby ograniczyć rozwój patogenów takich jak Botrytis czy mączniaki. Stosowanie odporniejszych odmian oraz precyzyjne sterowanie klimatem pomaga zmniejszyć liczbę zabiegów chemicznych do minimum, co jest coraz ważniejsze zarówno ze względów regulacyjnych, jak i rynkowych.

Marketing, kontraktacja i współpraca z sieciami handlowymi

Największe holenderskie gospodarstwa szklarniowe sprzedają swoje produkty głównie za pośrednictwem spółdzielni, grup producentów lub wyspecjalizowanych firm handlowych. To one negocjują kontrakty z sieciami supermarketów, ustalają standardy jakości, odpowiadają za logistykę i promocję marki. W efekcie producent może skupić się na produkcji, a nie na codziennym poszukiwaniu zbytu.

Co istotne, wiele gospodarstw oferuje nie tylko produkt surowy, ale też usługi dodatkowe: pakowanie w markowe opakowania, mieszanki warzyw, produkty gotowe do spożycia. Dzięki temu wartość dodana pozostaje w łańcuchu, a gospodarstwo nie jest uzależnione wyłącznie od cen surowca. Holenderskie doświadczenia pokazują, że w dłuższej perspektywie większą stabilność zapewniają stałe kontrakty z odbiorcami niż sprzedaż na wolnym rynku.

Z punktu widzenia rolnika planującego rozwój produkcji szklarniowej ważne jest zrozumienie, że inwestycja w infrastrukturę musi iść w parze z zabezpieczeniem rynku zbytu. Nawet najbardziej nowoczesna szklarnia nie przyniesie zysku, jeśli nie ma zapewnionej opłacalnej sprzedaży. Dlatego naśladowanie holenderskiego modelu powinno obejmować także tworzenie lokalnych grup producentów, spółdzielni czy wspólnych marek handlowych.

Inspiracje dla polskich rolników: co można przenieść z Holandii

Nie każdy producent warzyw czy roślin ozdobnych w Polsce może od razu zbudować gospodarstwo na miarę holenderskich gigantów. Warto jednak skupić się na tych rozwiązaniach, które można wdrażać stopniowo i dostosować do lokalnych warunków. Największe gospodarstwa szklarniowe w Holandii pokazują pewne uniwersalne kierunki rozwoju, z których część jest możliwa do zaadaptowania nawet w średnich czy mniejszych gospodarstwach.

Stopniowa modernizacja infrastruktury

Podstawą trwałej poprawy wyników jest modernizacja szklarni: lepsza izolacja, kurtyny cieniująco-termiczne, nowoczesne systemy grzewcze oraz bardziej efektywne systemy nawadniania. Dla polskiego rolnika oznacza to niekoniecznie natychmiastową budowę najnowocześniejszego obiektu typu Venlo, ale systematyczne unowocześnianie istniejących tuneli czy szklarni – wymianę folii na materiały o lepszej przepuszczalności światła, instalację prostych kurtyn czy lepsze sterowniki kotłów.

Wdrożenie nawet podstawowego sterowania klimatem, które pozwoli rejestrować temperaturę, wilgotność i sterować wietrzeniem, to ważny krok w kierunku większej kontrolowalności produkcji. W połączeniu z prostymi systemami rejestracji danych produkcyjnych daje to podstawę do bardziej świadomego podejmowania decyzji. Holenderskie doświadczenia pokazują, że kluczem nie jest jednorazowy skok, ale konsekwentna modernizacja, krok po kroku.

Optymalizacja nawadniania i żywienia roślin

Jednym z łatwiej przenoszalnych elementów holenderskiej technologii jest precyzyjne nawadnianie i fertygacja. Nawet w prostszych obiektach można zastosować system kroplowy, zbiornik na pożywkę, mieszalnik nawozowy i sterownik, który będzie dozował wodę według zapotrzebowania roślin. Kluczowe jest przygotowanie dobrej receptury nawożenia, opartej na analizie wody i regularnych analizach liści lub drenażu.

W polskich warunkach warto rozważyć stopniowe przechodzenie na podłoża inertne (wełna mineralna, kokos, perlit), co ułatwia kontrolę nad strefą korzeniową i ogranicza problemy z chorobami odglebowymi. Rozwiązania stosowane w Holandii – takie jak recyrkulacja pożywki – można wprowadzać etapami, zaczynając od prostego zbierania i analizy drenażu, a następnie inwestując w systemy filtracji i dezynfekcji, gdy skala produkcji to uzasadnia.

Wykorzystanie danych i cyfryzacja produkcji

Holenderskie gospodarstwa pokazują, jak dużą wartość ma systematyczne gromadzenie danych. Nawet bez rozbudowanych systemów komputerowych, rolnik może zacząć od prostych rzeczy: codziennego zapisu temperatury minimalnej i maksymalnej, wilgotności, ilości wody podanej roślinom oraz wielkości zbiorów. Z czasem można przejść do bardziej zaawansowanych rozwiązań – prostych czujników online, aplikacji do monitoringu klimatu czy oprogramowania do ewidencji produkcji.

Dzięki danym można zidentyfikować okresy, w których rośliny były przeciążone bądź niedożywione, sprawdzić wpływ konkretnych zabiegów na plon oraz lepiej planować kolejne nasadzenia. W Holandii coraz częściej korzysta się z systemów doradczych opartych na modelach komputerowych, ale nawet prostsze podejście – oparte na własnych notatkach – pozwala uniknąć powtarzania błędów i stopniowo zbliża produkcję do poziomu najlepszych gospodarstw.

Współpraca i tworzenie grup producentów

Skala największych holenderskich gospodarstw szklarniowych jest w dużej mierze efektem współpracy. Producenci łączą się w grupy, aby wspólnie negocjować ceny energii, zakup środków produkcji, a przede wszystkim sprzedaż gotowego produktu. W efekcie mają silniejszą pozycję wobec sieci handlowych i eksporterów.

W polskich warunkach wciąż jest to obszar z dużym potencjałem. Tworzenie lokalnych grup producentów, spółdzielni czy choćby luźnych porozumień w zakresie wspólnej logistyki i pakowania może istotnie poprawić opłacalność produkcji. Holenderski model pokazuje, że to nie tylko kwestia ekonomii skali, ale też możliwości inwestowania w infrastrukturę, na którą pojedynczego rolnika po prostu nie stać: nowoczesne sortownie, linie pakujące, chłodnie czy systemy informatyczne.

Dostosowanie do wymagań rynku i certyfikacja

Najwięksi holenderscy producenci szklarniowi funkcjonują w środowisku bardzo restrykcyjnych wymagań jakościowych i środowiskowych. Standardem są certyfikaty GlobalG.A.P., systemy jakości BRC, IFS, a także certyfikaty środowiskowe i społeczne. Choć wdrożenie tych standardów wymaga pracy i inwestycji, w dłuższej perspektywie otwiera dostęp do bardziej wymagających, ale i lepiej płacących rynków.

Dla polskich rolników oznacza to konieczność stopniowego przygotowywania się do roli dostawcy nie tylko produktu, ale także usługi w postaci bezpieczeństwa żywności, przejrzystości łańcucha dostaw, ograniczonego śladu węglowego czy odpowiedzialnego gospodarowania zasobami. Największe gospodarstwa szklarniowe w Holandii są przykładem tego, że inwestycje w certyfikację i zrównoważone praktyki mogą być nie tylko kosztem, ale przede wszystkim narzędziem budowania przewagi konkurencyjnej.

FAQ – Najczęściej zadawane pytania

Jakie gatunki są najczęściej uprawiane w największych holenderskich szklarniach?

W największych gospodarstwach dominują warzywa: pomidory, ogórki i papryka blokowa, a także rośliny ozdobne – chryzantemy, róże, gerbery, storczyki czy rośliny doniczkowe. Wiele kompleksów specjalizuje się w jednym gatunku, co ułatwia standaryzację technologii. Jednocześnie rośnie udział produkcji rozsady warzyw i sadzonek roślin ozdobnych, które trafiają następnie do mniejszych gospodarstw w całej Europie.

Czy technologia stosowana w holenderskich szklarniach jest opłacalna w polskich warunkach?

Opłacalność zależy głównie od skali produkcji, dostępu do rynku zbytu i kosztów energii. Najbardziej zaawansowane systemy – pełne doświetlanie LED, kogeneracja, recyrkulacja pożywki – wymagają dużych nakładów, ale przy odpowiedniej skali mogą się zwrócić. W Polsce wiele elementów można wdrażać stopniowo, zaczynając od sterowania klimatem, fertygacji i poprawy izolacyjności szklarni, co już zauważalnie podnosi plon i jakość.

Jakie są największe wyzwania dla holenderskich gospodarstw szklarniowych?

Do kluczowych wyzwań należą rosnące koszty energii, niedobór siły roboczej, zaostrzające się przepisy dotyczące emisji i ochrony środowiska oraz silna konkurencja międzynarodowa. Dodatkowo sieci handlowe oczekują coraz wyższych standardów jakości, przy jednoczesnej presji na niską cenę. To zmusza producentów do dalszej automatyzacji, poprawy efektywności i szukania nowych modeli współpracy w łańcuchu dostaw.

Czy małe gospodarstwo może konkurować z wielkimi kompleksami szklarniowymi?

Małe gospodarstwo nie wygra skalą, ale może konkurować specjalizacją, elastycznością i jakością. Szansą jest niszowy asortyment, odmiany premium, sprzedaż lokalna lub bezpośrednia oraz budowanie rozpoznawalnej marki. Wiele holenderskich trendów – jak precyzyjne nawadnianie, monitorowanie klimatu czy częściowa automatyzacja – da się zaadaptować także w mniejszej skali, poprawiając wyniki ekonomiczne bez konieczności budowy molochu.

Od czego zacząć modernizację szklarni, inspirując się Holandią?

Najbezpieczniej zacząć od działań, które dają szybki efekt: poprawa izolacji (kurtyny, lepsza folia lub szkło), wprowadzenie kroplowego nawadniania z prostą fertygacją oraz podstawowy rejestr danych o klimacie i plonie. Kolejny krok to półautomatyczne sterowanie wietrzeniem i ogrzewaniem, a potem stopniowe inwestycje w lepsze źródła ciepła czy elementy automatyzacji. Kluczowe jest dostosowanie tempa zmian do realnych możliwości finansowych i rynku zbytu.

Powiązane artykuły

Największe gospodarstwo z uprawą ryżu poza Azją – gdzie i jak działa?

Uprawa ryżu od stuleci kojarzy się przede wszystkim z Azją, jednak poza tym kontynentem powstają ogromne, nowoczesne gospodarstwa specjalizujące się w tym zbożu. Jedno z nich, uznawane za największe gospodarstwo z uprawą ryżu poza Azją, działa w Ameryce Południowej i pokazuje, że ryż może być stabilnym, dochodowym kierunkiem produkcji także w innych strefach klimatycznych. Dla rolników z Europy to cenne…

Gdzie uprawia się najwięcej owsa?

Uprawa owsa przez lata przechodziła z rośliny kojarzonej głównie z paszą do pozycji jednego z kluczowych zbóż prozdrowotnych. Coraz większe zainteresowanie konsumentów płatkami, napojami owsianymi i paszami wysokiej jakości sprawia, że rolnicy na nowo przyglądają się potencjałowi tej rośliny. Warto więc zrozumieć, gdzie na świecie uprawia się najwięcej owsa, jakie warunki sprzyjają wysokim plonom oraz jak wykorzystać globalne trendy w…

Ciekawostki rolnicze

Największe gospodarstwo z uprawą ryżu poza Azją – gdzie i jak działa?

Największe gospodarstwo z uprawą ryżu poza Azją – gdzie i jak działa?

Gdzie uprawia się najwięcej owsa?

Gdzie uprawia się najwięcej owsa?

Najdroższy system nawigacji GPS do ciągnika

Najdroższy system nawigacji GPS do ciągnika

Największe plantacje ananasów na świecie

Największe plantacje ananasów na świecie

Rekordowa liczba hektarów w jednym gospodarstwie rodzinnym

Rekordowa liczba hektarów w jednym gospodarstwie rodzinnym

Największe farmy fotowoltaiczne budowane na gruntach rolnych

Największe farmy fotowoltaiczne budowane na gruntach rolnych