Kukurydza a nawożenie obornikiem i gnojowicą

Kukurydza należy do najbardziej wymagających roślin pod względem zaopatrzenia w składniki pokarmowe, ale jednocześnie znakomicie reaguje na nawożenie organiczne. Odpowiednio zastosowany obornik i gnojowica potrafią nie tylko obniżyć koszty zakupu nawozów mineralnych, ale również poprawić strukturę gleby, jej żyzność i odporność na suszę. Dla wielu gospodarstw to realna szansa na wyższy plon ziarna lub kiszonki oraz większą stabilność produkcji w latach o niekorzystnym przebiegu pogody.

Znaczenie obornika i gnojowicy w uprawie kukurydzy

Uprawiając kukurydzę, rolnik stoi przed wyzwaniem dostarczenia roślinie dużej ilości składników pokarmowych w stosunkowo krótkim czasie. Kukurydza ma silny system korzeniowy i potrafi efektywnie wykorzystywać zarówno azot, jak i fosfor, potas czy mikroelementy, ale wymaga to właściwego przygotowania stanowiska. Nawożenie obornikiem i gnojowicą jest jednym z najważniejszych narzędzi w rękach producenta, który chce budować żyzność gleby, a nie tylko „dosypywać” nawozy mineralne.

Właściwe wykorzystanie nawozów naturalnych pozwala:

  • zwiększyć zawartość próchnicy w glebie, a przez to poprawić jej pojemność wodną i zdolność zatrzymywania składników,
  • zwiększyć aktywność mikroorganizmów glebowych, które odpowiadają m.in. za mineralizację materii organicznej i udostępnianie składników pokarmowych roślinom,
  • zmniejszyć zużycie nawozów mineralnych przy zachowaniu lub podniesieniu poziomu plonu,
  • ustabilizować plonowanie kukurydzy w latach suchych dzięki lepszej pojemności wodnej gleby,
  • poprawić strukturę gleby – dzięki działaniu kompleksu sorpcyjnego i agregacji cząstek.

Obornik i gnojowica to jednak nie tylko cenne źródła składników pokarmowych. To również potencjalne źródło strat azotu, zagrożenia dla środowiska i fitotoksyczności, jeśli są stosowane nieprawidłowo. Kluczem jest zrozumienie, jak działają, w jakim terminie je stosować i jak dostosować dawki do zasobności gleby oraz zapotrzebowania kukurydzy.

Obornik pod kukurydzę – dawki, terminy, technika stosowania

Skład i działanie obornika w uprawie kukurydzy

Obornik, zwłaszcza bydlęcy, jest jednym z najbardziej uniwersalnych nawozów naturalnych. Zawiera wszystkie makro- i mikroelementy potrzebne kukurydzy, a oprócz tego dużą ilość materii organicznej. Najbardziej wartościowe składniki to azot, potas, fosfor, magnez, siarka oraz mikroelementy, takie jak cynk czy bor, które mają ogromne znaczenie w początkowej fazie rozwoju kukurydzy.

Wykorzystanie składników z obornika jest rozłożone w czasie. W pierwszym roku po zastosowaniu rośliny wykorzystują średnio około 25–40% azotu, 20–35% fosforu i 40–60% potasu. Oznacza to, że obornik działa nie tylko na kukurydzę w roku zastosowania, ale również na kolejne rośliny w zmianowaniu. To szczególnie istotne przy planowaniu płodozmianu – kukurydza często jest najlepszym następcą obornika, a po niej dobrze plonują np. zboża ozime.

Optymalne dawki obornika

Standardowa dawka obornika bydlęcego pod kukurydzę mieści się zazwyczaj w przedziale 25–40 t/ha. W gospodarstwach o wysokim poziomie produkcji i uregulowanym odczynie gleby często stosuje się dawki 30–35 t/ha, które zapewniają wyraźny efekt plonotwórczy i poprawę właściwości gleby bez nadmiernego ryzyka zasolenia czy zbyt szybkiej mineralizacji.

Przykładowe zalecenia dawek obornika bydlęcego:

  • gleby lekkie – 20–25 t/ha (dobrze rozłożony obornik, aby uniknąć przesuszenia i utrudnienia siewu),
  • gleby średnie – 25–35 t/ha,
  • gleby ciężkie – 30–40 t/ha (zwracając uwagę na dokładne przykrycie i dobrą orkę).

Jeśli stosujemy obornik drobiowy, dawki muszą być znacznie mniejsze, ponieważ jest on znacznie bardziej skoncentrowanym nawozem. W praktyce zazwyczaj stosuje się 8–15 t/ha, a dawkę dostosowuje się do zawartości azotu i fosforu. W każdym przypadku warto bazować na analizie nawozu, a nie tylko na orientacyjnych normach.

Termin stosowania obornika pod kukurydzę

Najczęściej obornik pod kukurydzę stosuje się jesienią, przed orką zimową. Taki sposób pozwala na stopniową mineralizację części składników i ich udostępnienie wiosną, a jednocześnie ogranicza ryzyko strat azotu. Na glebach zwięzłych to rozwiązanie sprawdza się najlepiej, ponieważ zapewnia dobre wymieszanie obornika z glebą i poprawę jej struktury.

W niektórych sytuacjach możliwe jest także zastosowanie obornika późną zimą lub wczesną wiosną, ale wymaga to dobrych warunków glebowych, sprawnego sprzętu i krótkiego okresu między aplikacją a przyoraniem. Zastosowanie na zamarzniętą lub silnie uwilgotnioną glebę jest nie tylko nieefektywne, ale również niezgodne z przepisami i stwarza duże ryzyko spływu powierzchniowego.

Podstawowe zasady terminu stosowania:

  • unikać rozrzucania na śnieg, zbyt mokrą lub zamarzniętą glebę,
  • starać się przyorać obornik jak najszybciej po rozrzuceniu (najlepiej tego samego dnia),
  • na glebach lekkich unikać zbyt wczesnych terminów jesiennych, aby nie tracić azotu przez wymywanie.

Technika aplikacji i włączenie obornika w glebę

Jakość rozrzucenia obornika ma duże znaczenie. Nierówno rozsiany nawóz prowadzi do nierównomiernego wzrostu kukurydzy, pasów o różnej barwie łanu i zróżnicowanych plonów. Nowoczesne rozrzutniki umożliwiają dość równomierną aplikację, ale wymagają regulacji szerokości roboczej oraz prędkości jazdy. Warto poświęcić czas na sprawdzenie równomierności rozrzutu przynajmniej raz na kilka sezonów.

Po rozrzuceniu obornik powinien być jak najszybciej przyorany lub wymieszany z glebą za pomocą agregatu uprawowego. Szybkie przykrycie ogranicza straty azotu w postaci amoniaku, poprawia warunki sanitarne (mniejsze ryzyko zachwaszczenia i przenoszenia patogenów) oraz przyspiesza procesy mineralizacji. Głębokość przyorania zależy od typu gleby, ale zazwyczaj wynosi 15–25 cm.

Ważne zasady praktyczne:

  • unikać zbyt płytkiego przykrycia na glebach lekkich – ryzyko przesuszenia i strat amoniaku,
  • unikać zbyt głębokiej orki (ponad 28–30 cm), bo utrudnia to efektywne wykorzystanie składników przez korzenie kukurydzy,
  • dbać o dobrą jakość rozdrobnienia – obornik z dużą ilością słomy powinien być wcześniej przekompostowany.

Obornik a nawożenie mineralne

Stosując obornik, trzeba odpowiednio skorygować dawki nawozów mineralnych, zwłaszcza azotowych i potasowych. Na przykład dawka 30 t/ha obornika bydlęcego może dostarczyć orientacyjnie około 120–150 kg K₂O oraz 60–90 kg N w czystym składniku. Nie całość jest dostępna w pierwszym roku, ale część z tego można uwzględnić przy planowaniu nawożenia mineralnego.

Praktycznym podejściem jest przyjęcie, że z obornika wykorzystujemy w pierwszym roku około 30–40% azotu i 40–50% potasu. Dla dawki 30 t/ha będzie to np. 25–30 kg N i 50–70 kg K₂O, które można odjąć od planowanej dawki mineralnej. Pozostałe składniki będą stopniowo udostępniane w kolejnych latach, co jest ważnym elementem bilansu w całym płodozmianie.

Gnojowica w nawożeniu kukurydzy – szansa i wyzwania

Skład i specyfika gnojowicy

Gnojowica to płynny nawóz naturalny, powstający głównie w intensywnych gospodarstwach utrzymujących bydło lub trzodę chlewną. Z punktu widzenia kukurydzy jest to szczególnie cenne źródło azotu oraz potasu, a także pewnej ilości fosforu, siarki, magnezu i mikroelementów. Azot w gnojowicy występuje w znacznej części w formie amonowej, szybko dostępnej dla roślin, ale jednocześnie podatnej na straty przez ulatnianie się amoniaku.

W porównaniu z obornikiem gnojowica zawiera mniej suchej masy i materii organicznej, dlatego ma mniejszy wpływ na budowanie próchnicy. Jej działanie jest bardziej „szybkie”, szczególnie jeśli chodzi o azot. Właśnie dlatego często wykorzystuje się ją jako nawożenie przedsiewne lub nawet pogłówne pod kukurydzę, przy zachowaniu ścisłych zasad bezpieczeństwa agrotechnicznego i środowiskowego.

Dawki gnojowicy pod kukurydzę

Dawka gnojowicy powinna być zawsze dostosowana do zawartości składników pokarmowych. W praktyce, jeśli nie wykonano analizy nawozu, często przyjmuje się orientacyjne wartości. Przykładowo gnojowica bydlęca może zawierać około 3–6 kg N, 1–2 kg P₂O₅ i 4–7 kg K₂O w 1 m³. Gnojowica trzody chlewnej zazwyczaj jest bardziej skoncentrowana w azot i fosfor, ale dokładne wartości są bardzo zmienne i zależą od rodzaju żywienia oraz systemu utrzymania zwierząt.

Typowe dawki gnojowicy pod kukurydzę oscylują w granicach 25–45 m³/ha. W wielu gospodarstwach stosuje się dawkę 30–35 m³/ha jako kompromis między efektem nawozowym a bezpieczeństwem środowiskowym. W przypadku gleb lekkich oraz stanowisk zagrożonych wymywaniem azotu warto stosować raczej dolne zakresy dawek oraz dzielić aplikację, jeśli pozwalają na to przepisy i organizacja pracy.

Termin stosowania i sposoby aplikacji

Najbezpieczniejszym terminem stosowania gnojowicy pod kukurydzę jest okres wczesnej wiosny, na kilka tygodni przed siewem lub bezpośrednio przed uprawą przedsiewną. Pozwala to na ograniczenie strat azotu i zmniejsza ryzyko fitotoksyczności dla kiełkujących roślin. Gnojowica zastosowana zbyt późno i pozostawiona na powierzchni gleby może powodować uszkodzenia siewek, zwłaszcza gdy wystąpią wysokie temperatury i brak opadów po aplikacji.

Ze względu na ochronę środowiska oraz efektywność nawożenia coraz większe znaczenie ma technika aplikacji. Najbardziej korzystne jest doglebowe wprowadzanie gnojowicy za pomocą węży wleczonych, aplikatorów talerzowych lub zębów podających nawóz bezpośrednio w glebę. Takie rozwiązania znacząco ograniczają straty amoniaku i poprawiają wykorzystanie azotu przez kukurydzę.

Podstawowe zasady praktyczne:

  • unikać rozlewania gnojowicy „na płasko” po powierzchni gleby, bez wymieszania,
  • stosować gnojowicę w warunkach umiarkowanej temperatury i przy niewielkim wietrze,
  • starać się wymieszać gnojowicę z glebą w jak najkrótszym czasie po aplikacji (szczególnie przy rozlewie powierzchniowym),
  • zwracać uwagę na przepisy dotyczące okresów, w których stosowanie nawozów naturalnych jest zabronione.

Gnojowica jako nawożenie przedsiewne i pogłówne

W uprawie kukurydzy gnojowicę stosuje się głównie przedsiewnie. Nawóz rozlewa się na pole, a następnie miesza z glebą za pomocą agregatu uprawowego, bron talerzowych czy kultywatora. Takie rozwiązanie pozwala połączyć uprawę przedsiewną z zabiegiem nawożenia, co jest korzystne organizacyjnie.

W niektórych gospodarstwach praktykuje się również nawożenie pogłówne gnojowicą w fazie kilku liści kukurydzy, stosując aplikatory doglebowe w międzyrzędzia. Zabieg ten wymaga jednak dużej ostrożności: zbyt płytkie wprowadzenie gnojowicy lub kontakt cieczy z liśćmi może prowadzić do uszkodzeń roślin. Konieczne jest także odpowiednie ustawienie kół ciągnika i aplikatora, aby nie ugniatać zbyt dużej liczby roślin.

Jeżeli rozważa się pogłówne zastosowanie gnojowicy, warto ograniczyć dawkę przedsiewną azotu mineralnego i uwzględnić w bilansie azot z gnojowicy. Kluczowe jest tu monitorowanie stanu roślin – gdy kukurydza zaczyna blednąć z niedoboru azotu w fazie 4–6 liści, dobrze przeprowadzony zabieg może wyraźnie poprawić kondycję łanu.

Gnojowica a nawożenie mineralne kukurydzy

Podobnie jak w przypadku obornika, dawki nawozów mineralnych należy dopasować do ilości składników wniesionych z gnojowicą. Azot amonowy z gnojowicy jest zazwyczaj dobrze wykorzystywany przez kukurydzę, jeśli nawóz jest właściwie zastosowany i wprowadzony w glebę. Można przyjąć, że przy zastosowaniu wiosennym i doglebowym roślina wykorzystuje około 50–70% azotu amonowego.

W praktyce często stosuje się model, w którym gnojowica dostarcza znaczną część zapotrzebowania kukurydzy na azot i potas, a nawożenie mineralne uzupełnia braki w fosforze oraz w części azotu, podawanego w formie startowej, łatwo dostępnej w zimnej wiosennej glebie. Warto przy tym pamiętać, że nadmiar azotu, zwłaszcza w połączeniu z wysoką dawką potasu, może opóźniać dojrzewanie, co jest istotne w rejonach o krótszym okresie wegetacji.

Praktyczne zalecenia: efektywne i bezpieczne wykorzystanie nawozów naturalnych

Dobór stanowiska i płodozmian

Kukurydza jest rośliną doskonale znoszącą nawożenie organiczne, ale odpowiedni dobór stanowiska i płodozmian ma duże znaczenie. Najlepsze efekty uzyskuje się, gdy kukurydza uprawiana jest po roślinach pozostawiających dużo resztek pożniwnych, takich jak zboża czy rzepak, i gdy jest następcą obornika stosowanego jesienią. Taki układ pozwala na stopniowe uwalnianie składników oraz budowanie struktury i pojemności sorpcyjnej gleby.

W płodozmianie dobrze jest planować kukurydzę co 2–4 lata na tym samym polu, zwłaszcza gdy stosujemy regularne nawożenie obornikiem i gnojowicą. Zbyt częste uprawianie kukurydzy po kukurydzy, bez odpowiedniego zarządzania resztkami i nawożeniem, może prowadzić do wyczerpywania gleby z niektórych składników oraz zwiększonego nasilenia chorób i szkodników.

Bilans składników pokarmowych i analiza gleby

Aby w pełni wykorzystać potencjał nawożenia obornikiem i gnojowicą, warto regularnie wykonywać analizę gleby. Znajomość zawartości fosforu, potasu, magnezu oraz odczynu pozwala dokładnie dostosować dawki nawozów naturalnych i mineralnych. W gospodarstwach z dużą ilością nawozów naturalnych istnieje realne ryzyko nadmiernego nagromadzenia fosforu czy potasu, co nie tylko jest nieekonomiczne, ale też może stanowić zagrożenie dla środowiska.

Bilansowanie składników powinno obejmować:

  • skład i dawki nawozów naturalnych (obornik, gnojowica, gnojówka),
  • ilości zastosowanych nawozów mineralnych,
  • ilość składników wyniesionych z plonem ziarna lub kiszonki,
  • zmiany w zasobności gleby obserwowane w kolejnych analizach.

Przy dużym udziale nawozów naturalnych częstym błędem jest „automatyczne” dodawanie pełnych dawek NPK z nawozów mineralnych, tak jakby obornik czy gnojowica były tylko dodatkiem. W efekcie dochodzi do przewapnowania pewnych składników i zaburzenia proporcji między nimi, co może pogarszać ich dostępność dla roślin.

Ochrona środowiska i przepisy

Stosowanie obornika i gnojowicy pod kukurydzę wiąże się z koniecznością przestrzegania przepisów dotyczących ochrony wód i powietrza. W praktyce ważne są m.in. limity azotu pochodzącego z nawozów naturalnych na 1 ha użytków rolnych oraz zakazy stosowania w określonych okresach roku. Niedostosowanie się do tych wymogów grozi nie tylko karami administracyjnymi, ale też utratą części dopłat.

Kluczowe elementy organizacyjne to:

  • odpowiednia pojemność i szczelność zbiorników na gnojowicę,
  • plan nawożenia uwzględniający liczbę zwierząt, ilość produkowanych nawozów naturalnych i powierzchnię użytków rolnych,
  • terminowe wywożenie nawozów, aby nie doprowadzić do przepełnienia magazynów,
  • minimalizowanie strat amoniaku przez właściwą technikę aplikacji.

Dla kukurydzy, jako rośliny o wysokim zapotrzebowaniu na azot, łatwo przekroczyć dopuszczalne limity, jeśli nie uwzględni się dokładnie ilości azotu w oborniku i gnojowicy. Dlatego tak ważne jest, by traktować nawozy naturalne jako pełnoprawny, dokładnie liczony element nawożenia, a nie „dodatek” do nawozów mineralnych.

Wpływ nawożenia organicznego na zdrowotność i odporność kukurydzy

Wzrost zawartości materii organicznej w glebie i poprawa jej struktury przekładają się nie tylko na wyższe plony, ale i na większą odporność roślin na stresy środowiskowe. Głębszy i lepiej rozwinięty system korzeniowy kukurydzy, możliwy dzięki dobrej strukturze i odpowiedniemu uwilgotnieniu gleby, pozwala efektywniej korzystać z wody i składników pokarmowych w okresach suszy.

Dodatkowo zdrowa, aktywna biologicznie gleba lepiej hamuje rozwój niektórych patogenów. Duża aktywność mikroorganizmów glebowych sprzyja szybkiej mineralizacji resztek pożniwnych i ogranicza zaleganie źródeł infekcji. W wielu gospodarstwach obserwuje się, że przy długotrwałym, zrównoważonym nawożeniu organicznym i mineralnym kukurydza rzadziej wykazuje objawy niedoborów mikroelementów, takich jak cynk, mimo że nie zawsze stosuje się dedykowane nawozy dolistne.

Oczywiście, nawozy naturalne nie są „lekarstwem na wszystko”. Niewłaściwie stosowane mogą sprzyjać np. zachwaszczeniu (przenoszenie nasion chwastów z obornikiem) czy miejscowemu zasoleniu gleby po nadmiernych dawkach gnojowicy. Właśnie dlatego tak istotne jest zachowanie umiaru i stosowanie się do zaleceń opartych na analizie gleby i składu nawozów.

Praktyczne wskazówki organizacyjne z gospodarstwa

W realiach gospodarstwa liczy się nie tylko teoria, ale też logistyka. W praktyce korzystne jest planowanie nawożenia kukurydzy obornikiem i gnojowicą z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Umożliwia to:

  • rozłożenie prac związanych z wywozem nawozów naturalnych na kilka okresów (jesień, wiosna),
  • lepsze dopasowanie terminów do warunków pogodowych,
  • optymalne połączenie zabiegów uprawowych z nawożeniem,
  • zmniejszenie ryzyka „nerwowego” wywożenia gnojowicy na pierwsze lepsze pole z powodu braku miejsca w zbiornikach.

Dobrym rozwiązaniem jest też wydzielenie pól „wysokonawożonych organicznie”, na które regularnie trafia obornik, oraz pól, gdzie przeważa nawożenie mineralne i ewentualnie gnojówka czy mniejsze dawki gnojowicy. Pozwala to na zróżnicowanie płodozmianu, uniknięcie nadmiernej kumulacji składników na niektórych działkach oraz dokładniejsze prowadzenie bilansu.

FAQ – najczęstsze pytania rolników o kukurydzę, obornik i gnojowicę

Czy kukurydza lepiej reaguje na obornik czy na gnojowicę?

Kukurydza bardzo dobrze reaguje zarówno na obornik, jak i gnojowicę, ale ich działanie jest inne. Obornik mocniej wpływa na poprawę struktury gleby, zwiększa zawartość próchnicy i stabilizuje plonowanie w dłuższej perspektywie. Gnojowica działa szybciej, głównie jako źródło łatwo dostępnego azotu i potasu. W praktyce najlepsze efekty daje połączenie obu nawozów w rotacji polowej, z uwzględnieniem analizy gleby i potrzeb stanowiska.

Jak uniknąć strat azotu przy stosowaniu gnojowicy pod kukurydzę?

Największe straty azotu z gnojowicy wynikają z ulatniania amoniaku przy rozlewaniu na powierzchnię gleby. Aby je ograniczyć, warto stosować aplikację doglebową (węże wleczone, aplikatory zębowe, talerzowe) i mieszać nawóz z glebą jak najszybciej po zabiegu. Istotne jest również dobieranie terminu: lepiej unikać upałów, silnego wiatru i bardzo suchych gleb. Optymalna jest wczesna wiosna, gdy gleba jest jeszcze wilgotna, a temperatury umiarkowane.

Czy po zastosowaniu dużej dawki obornika trzeba jeszcze dawać pełną dawkę nawozu mineralnego?

Nie, pełne dawki nawozów mineralnych przy obfitym nawożeniu obornikiem zwykle są niepotrzebne, a czasem wręcz szkodliwe. Dawka np. 30–40 t/ha obornika bydlęcego wnosi znaczne ilości azotu, potasu i fosforu. Część składników działa w roku zastosowania, część w latach kolejnych. Planowanie nawożenia mineralnego powinno opierać się na analizie gleby, szacunku składników wniesionych z obornikiem i realnym plonie docelowym kukurydzy.

Czy można stosować gnojowicę pogłównie w kukurydzy i czy to się opłaca?

Gnojowica stosowana pogłównie w międzyrzędzia kukurydzy może być opłacalna, jeśli jest dobrze zaplanowana. Wymaga użycia specjalnych aplikatorów doglebowych, starannego ustawienia szerokości kół i rzędów oraz ograniczenia dawki azotu przedsiewnego. Zabieg najlepiej wykonywać w fazie 3–6 liści, na suchą roślinę, unikając kontaktu cieczy z liśćmi. Przy spełnieniu tych warunków można poprawić zaopatrzenie kukurydzy w azot w kluczowym okresie wzrostu.

Jak nawożenie obornikiem i gnojowicą wpływa na jakość kiszonki z kukurydzy?

Racjonalne nawożenie obornikiem i gnojowicą sprzyja uzyskaniu wysokiego plonu energii z hektara, ale trzeba uważać na nadmiar azotu. Zbyt wysokie dawki mogą zwiększać zawartość białka surowego kosztem skrobi i opóźniać dojrzewanie kolb. W efekcie kiszonka ma mniej energii, gorszą strukturę i może być trudniejsza w konserwacji. Dlatego kluczowe jest utrzymanie umiarkowanego poziomu nawożenia azotowego i dopilnowanie odpowiedniej fazy zbioru kukurydzy przeznaczonej na kiszonkę.

Powiązane artykuły

Ubezpieczenia dochodu z produkcji kukurydzy

Uprawa kukurydzy stała się dla wielu gospodarstw jednym z kluczowych źródeł przychodu – zarówno w produkcji ziarna, jak i kiszonki. Coraz częstsze wahania plonów i cen na rynku powodują jednak, że wynik finansowy z jednego sezonu bywa bardzo nieprzewidywalny. Ubezpieczenie dochodu z produkcji kukurydzy to narzędzie, które pozwala rolnikowi ograniczyć skutki niekorzystnych zjawisk pogodowych, spadku cen czy problemów z jakością…

Zastosowanie kamer NIR w ocenie jakości kiszonki

Precyzyjna ocena jakości kiszonki z kukurydzy coraz częściej decyduje o opłacalności produkcji mleka i opasu. Klasyczne metody – oględziny, zapach czy nawet wyniki z laboratorium – bywają spóźnione, kosztowne i nie zawsze odzwierciedlają aktualne warunki w silosie. Kamery i skanery NIR (bliska podczerwień) pozwalają rolnikowi niemal natychmiast sprawdzić parametry paszy, dostosować dawkę i ograniczyć straty. To narzędzie, które jeszcze niedawno…

Ciekawostki rolnicze

Nietypowe uprawy w Polsce: szparagi, chmiel, konopie włókniste

Nietypowe uprawy w Polsce: szparagi, chmiel, konopie włókniste

Największe plantacje papryki w Europie – kto prowadzi?

Największe plantacje papryki w Europie – kto prowadzi?

Rekordowa liczba ton zboża zebrana jednym kombajnem w sezonie

Rekordowa liczba ton zboża zebrana jednym kombajnem w sezonie

Największe farmy krewetek na świecie

Największe farmy krewetek na świecie

Kiedy powstały pierwsze stacje hodowli roślin w Polsce?

Kiedy powstały pierwsze stacje hodowli roślin w Polsce?

Najdroższy zestaw do zbioru zielonek – sieczkarnia + heder

Najdroższy zestaw do zbioru zielonek – sieczkarnia + heder