Utrzymanie dobrej jakości i stabilnej struktury gleby w sadzie wieloletnim to fundament długowieczności drzew, wysokich plonów oraz ograniczenia kosztów nawożenia i ochrony. Gleba w sadzie jest w ciągłym użyciu przez kilkanaście–kilkadziesiąt lat, dlatego każdy błąd w jej uprawie wraca jak bumerang: w postaci słabego systemu korzeniowego, wrażliwości na suszę lub nadmiar wody, a także wzrostu podatności drzew na choroby i przemienność owocowania. Odpowiednio zaplanowane zabiegi agrotechniczne, właściwe nawożenie i umiejętne wykorzystanie roślin towarzyszących pozwalają nie tylko utrzymać, ale wręcz **poprawić** strukturę gleby nawet w starszym sadzie.
Czym jest dobra struktura gleby w sadzie wieloletnim i dlaczego tak łatwo ją zniszczyć
Struktura gleby to sposób, w jaki ziarna piasku, pyłu i iłu łączą się w większe agregaty. W dobrze ustrukturyzowanej glebie obecne są zarówno drobne, jak i większe gruzełki, pomiędzy którymi znajdują się liczne przestrzenie powietrzne i kapilary wodne. Taka budowa zapewnia roślinom optymalne warunki powietrzno-wodne, sprzyja rozwojowi mikroorganizmów i ułatwia korzeniom penetrację profilu glebowego.
W sadzie wieloletnim na strukturę gleby działają specyficzne, powtarzalne czynniki:
- stały rozstaw drzew (to samo miejsce jest eksploatowane korzeniami przez wiele lat),
- częsty przejazd maszyn w międzyrzędziach (ugniatanie, koleiny, podsiewy),
- ograniczone możliwości głębokiej uprawy (drzewa uniemożliwiają orkę na dużą głębokość),
- częste stosowanie herbicydów w pasach podkoronowych (brak osłony roślinnej, zaskorupianie gleby),
- jednostronne lub zbyt intensywne nawożenie mineralne (zasolenie, zakwaszenie, degradacja agregatów).
Wszystkie te czynniki mogą z czasem doprowadzić do:
- powstania warstwy podeszwy płużnej lub zagęszczenia w strefie 15–30 cm,
- spadku zawartości próchnicy i aktywności biologicznej,
- zaskorupiania powierzchni, obniżenia infiltracji wody,
- gorszego napowietrzenia gleby i ograniczenia rozbudowy systemu korzeniowego.
Dobra struktura gleby w sadzie oznacza, że w całej strefie korzeniowej (zwykle do 40–60 cm, a przy drzewach pestkowych – nawet głębiej) występuje:
- duży udział stabilnych agregatów gruzełkowatych,
- odpowiedni stosunek wody do powietrza (brak zastoin, brak nadmiernego przesuszenia),
- wysoka **pojemność wodna** i zdolność sorpcyjna,
- aktywne życie biologiczne: bakterie, grzyby, dżdżownice, nicienie pożyteczne, roztocza,
- równomierne rozłożenie korzeni o różnej średnicy na dużej objętości profilu.
Jeżeli zauważalne są problemy z wsiąkaniem wody, długotrwałe zastoiny po deszczu, trudności z wjazdem w pole przy niewielkim opadzie czy brak drobnych korzeni na głębokości 20–30 cm, to bardzo prawdopodobne, że struktura uległa pogorszeniu i wymaga aktywnej poprawy.
Najważniejsze metody poprawy struktury gleby: od fizyki po biologię
Ograniczenie ugniatania i właściwe zarządzanie ruchem maszyn
Jednym z najsilniej destrukcyjnie działających czynników w sadzie jest ugniatanie gleby przez ciągniki, opryskiwacze i rozrzutniki. Nawet krótki przejazd po wilgotnej glebie potrafi zniszczyć jej porowatość na głębokość kilkunastu centymetrów.
- Stałe ścieżki przejazdu – wyznaczenie kilku międzyrzędzi jako głównych dróg ruchu. Tam dopuszczamy większe zagęszczenie, a pozostałe międzyrzędzia chronimy przed częstymi przejazdami.
- Dobór ogumienia – szersze opony, niższe ciśnienie w kołach, stosowanie opon radialnych; mniejsze ciśnienie kontaktowe przekłada się na mniejsze uszkodzenie struktury.
- Unikanie wjazdu na zbyt mokrą glebę – planowanie zabiegów z uwzględnieniem prognozy pogody; lepiej odsunąć oprysk o 1–2 dni niż „zabetonować” glebę w całym międzyrzędziu.
- Redukcja liczby przejazdów – łączenie zabiegów (np. nawożenie + oprysk dolistny), stosowanie systemów precyzyjnego nawożenia.
W sadach intensywnych, gdzie liczba przejazdów jest wysoka, zarządzanie ruchem maszyn bywa ważniejsze dla struktury gleby niż sama technika uprawy międzyrzędzi.
Głęboszowanie i spulchnianie w strefie korzeniowej
Jeśli w sadzie występuje podejrzenie podeszwy płużnej lub warstwy mocno zagęszczonej (np. po latach uprawy przed założeniem sadu), pomocne jest zastosowanie głęboszowania lub innego narzędzia spulchniającego. Warunkiem skuteczności jest:
- wykonanie zabiegu w odpowiedniej wilgotności – gleba nie może być ani zbyt mokra (mazista), ani przesuszona; najlepiej, gdy przy ściśnięciu grudki w dłoni zachowuje ona kształt, ale kruszy się przy lekkim nacisku,
- prowadzenie zębów głębosza poniżej warstwy zagęszczonej (o 5–10 cm),
- unikanie niszczenia głównych korzeni szkieletowych drzew – głęboszowanie prowadzi się między rzędami, najczęściej co drugi rząd, czasem przesunięte od linii drzew.
Takie mechaniczne rozluźnienie jest „otwarciem drzwi” dla korzeni oraz dla wody i powietrza. Pełne wykorzystanie jego efektów wymaga jednak natychmiastowego wsparcia biologii gleby: wprowadzenia materii organicznej, okrywy roślinnej i ograniczenia ugniatania, aby świeżo porozkruszane bryły szybko przekształciły się w trwałe agregaty.
Trwałe okrycie międzyrzędzi: murawa, mieszanki traw, rośliny motylkowe
Jednym z najskuteczniejszych sposobów poprawy struktury gleby w sadzie jest utrzymywanie okrywy roślinnej w międzyrzędziach. Systemy korzeniowe traw, motylkowych i innych roślin:
- tworzą sieć kanałów po obumarciu, które wypełniają korzenie drzew i powietrze,
- stabilizują agregaty glebowe poprzez wydzieliny korzeniowe,
- ograniczają erozję, zaskorupianie i „rozmywanie” struktury,
- wzbogacają glebę w próchnicę poprzez obfity system korzeniowy i resztki po skoszeniu.
Najczęściej stosuje się mieszanki traw niskorosnących, ale w wielu sadach bardzo dobrze sprawdzają się mieszanki traw z koniczyną białą, komonicą czy innymi roślinami motylkowymi, które dodatkowo wiążą azot atmosferyczny. Dla struktury gleby niezwykle cenny jest gęsty, drobny system korzeniowy traw, poprawiający stabilność agregatów, oraz głębsze, mocniejsze korzenie motylkowych penetrujące niższe warstwy profilu.
Rolą sadownika jest dobranie gatunków do typu gleby i systemu nawadniania. Na glebach lekkich, podatnych na suszę, warto unikać silnie konkurencyjnych gatunków o dużym zapotrzebowaniu na wodę; w takich warunkach lepsze są mieszanki umiarkowanie rosnące, tolerujące okresowe przesuszenie.
Pas herbicydowy a struktura gleby – jak ograniczyć zaskorupianie
W wielu sadach powszechnie utrzymuje się pas herbicydowy pod koronami drzew, który z czasem staje się miejscem szczególnie narażonym na degradację struktury. Brak roślin, uderzenia kropel deszczu oraz nawracające wysychanie sprzyjają powstawaniu zaskorupienia i zbrylenia.
Aby temu zapobiec, warto:
- ograniczyć szerokość pasa herbicydowego do minimum niezbędnego dla efektywnej ochrony przed chwastami,
- częściowo zastąpić herbicydy ściółkowaniem (zrębka drzewna, słoma, kompost, kora),
- wprowadzać rośliny okrywowe tolerujące okresowe przesuszenie i działanie herbicydów selektywnych,
- zastosować płytkie spulchnianie mechaniczne (np. glebogryzarka sadownicza, pielnik aktywny), ale tylko w warunkach sprzyjających tworzeniu gruzełków, nie „mazi” glebowej.
Ściółki organiczne są szczególnie cenne: po kilku sezonach pod warstwą zrębki lub kory gleba staje się bardziej miękka, ciemniejsza, pełna dżdżownic. Dodatkowo ściółka ogranicza wahania temperatury, parowanie wody i rozwój chwastów, co przekłada się pośrednio na lepszą kondycję systemu korzeniowego.
Materiał organiczny: próchnica jako klucz do stabilnej struktury
Najbardziej długotrwałym i uniwersalnym sposobem poprawy struktury gleby jest zwiększenie zawartości materii organicznej. To próchnica „skleja” cząstki mineralne w agregaty, decyduje o pojemności wodnej, pojemności sorpcyjnej oraz stanowi źródło energii dla mikroorganizmów.
W sadzie można to osiągnąć na kilka sposobów:
- regularne stosowanie dobrze przefermentowanego obornika lub kompostu (np. co 2–4 lata, w dawkach dostosowanych do zasobności gleby),
- mulczowanie zrębką z cięć pielęgnacyjnych i gałęzi (pozostawianie rozdrobnionej masy w rzędach lub w pasie podkoronowym),
- uprawa międzyplonów i ich przyorywanie (w starszych sadach częściej – pozostawianie na powierzchni jako zielona ściółka),
- regularne koszenie murawy i pozostawianie pokosu w międzyrzędziach.
Ważne jest, by nie doprowadzić do skrajnych wahań bilansu materii organicznej. Gleba, która przez lata była nadmiernie eksploatowana, często ma poniżej 1,5% próchnicy, co powoduje łatwe zaskorupianie i bardzo małą pojemność wodną. Zwiększenie zawartości próchnicy o 0,5–1 punkt procentowy zwykle wymaga kilku–kilkunastu lat systematycznej pracy, ale efekty są trwałe i wyraźne: lepsza struktura, mniejsze wahania wilgotności, łatwiejsza uprawa.
Nawożenie mineralne i wapnowanie a struktura gleby
Nadmierne lub jednostronne nawożenie mineralne potrafi zaszkodzić strukturze gleby. Zbyt wysokie dawki nawozów azotowych, szczególnie w formie saletrzanej, przyspieszają mineralizację próchnicy i mogą prowadzić do zbyt szybkiego „spalania” materii organicznej. Wysokie zasolenie roztworu glebowego powoduje rozpad agregatów i ich zlewanie.
Kluczowe zasady:
- opierać nawożenie o analizę gleby oraz – w sadach towarowych – analizę liści,
- dzielić dawki nawozów azotowych na kilka mniejszych aplikacji,
- korzystać z nawozów o powolnym uwalnianiu i z nawozów naturalnych tam, gdzie to możliwe,
- unikać nadmiernego stosowania chlorkowych form potasu na glebach lekkich i ubogich w próchnicę.
Wapnowanie z kolei ma ogromny wpływ na strukturę, szczególnie gleb ciężkich. Wapń sprzyja kruszeniu dużych brył, stabilizacji agregatów oraz poprawia stosunek wapnia do magnezu i sodu, co jest ważne dla właściwego „sklejania” cząstek iłu. W sadzie wapnowanie przeprowadza się zwykle przed założeniem plantacji, ale przy długowiecznych nasadzeniach potrzebne są powtarzane zabiegi – w mniejszych dawkach, rozsiewane pasowo lub rzędowo.
Dobór formy wapna zależy od:
- pH i typu gleby (wapno węglanowe, tlenkowe, kreda),
- zawartości magnezu (wapno magnezowe na gleby ubogie w Mg),
- intensywności uprawy i rodzaju nawodnień (nawadnianie kroplowe przyspiesza zmiany w strefie korzeniowej).
Regularne utrzymanie pH w optymalnym zakresie (zwykle 6,0–6,8 dla większości gatunków sadowniczych) nie tylko poprawia strukturotwórczą rolę wapnia, ale też zwiększa dostępność fosforu i wielu mikroelementów, co przekłada się na lepszą kondycję drzew i ich systemu korzeniowego.
Rola mikroorganizmów, grzybów mikoryzowych i dżdżownic
Gleba o dobrej strukturze jest zasiedlona przez bogate życie biologiczne. Mikroorganizmy, szczególnie bakterie i grzyby, wydzielają substancje lepkie i polisacharydy, które stabilizują agregaty glebowe. Grzyby strzępkowe i mikoryzowe tworzą sieć „nićmi” spajającą cząstki gleby, a dżdżownice wykonują naturalny drenaż, przemieszczając i mieszając materiał glebowy.
Aby wspierać te procesy, warto:
- unikać nadmiernej uprawy mechanicznej niszczącej strukturę porów i kanałów,
- stosować preparaty mikrobiologiczne (bakterie, grzyby saprofityczne, mikoryzowe) w oparciu o analizę potrzeb i warunki glebowe,
- zapewnić stały dopływ materii organicznej – bez „paliwa” dla mikroorganizmów struktura biologiczna nie utrzyma się,
- ograniczyć stosowanie środków ochrony o silnym, nieselektywnym działaniu na mikroflorę glebową.
Dżdżownice są bardzo dobrym „wskaźnikiem” jakości struktury. W sadach, gdzie po deszczu widocznych jest wiele czynnych korytarzy i odchodów dżdżownic na powierzchni gleby, zwykle obserwuje się też dobrą infiltrację wody, mniejsze zagęszczenie i większą aktywność biologiczną. Wprowadzenie ściółek organicznych, unikanie pestycydów o wysokiej toksyczności glebowej i pozostawianie pokosu sprzyja szybkiemu namnażaniu się dżdżownic.
Praktyczne strategie poprawy struktury gleby w różnych typach sadów
Sady jabłoniowe intensywne – duże zagęszczenie, częste przejazdy
Nowoczesne sady jabłoniowe na podkładkach karłowych (M.9, M.26 i inne) charakteryzują się bardzo dużą liczbą przejazdów rocznie. Oznacza to szczególne ryzyko zagęszczenia międzyrzędzi i zniszczenia struktury gleby. W takich warunkach zaleca się:
- wprowadzenie systemu stałych ścieżek przejazdu i ograniczenie wjazdu w pozostałe międzyrzędzia,
- utrzymywanie murawy lub mieszanek traw z motylkowymi w międzyrzędziach, z regularnym koszeniem, ale bez zbierania pokosu,
- ściółkowanie pasów herbicydowych materiałem organicznym – zrębka, kora, kompost, trociny z dodatkiem azotu,
- kontrolowane głęboszowanie co kilka lat w międzyrzędziach najmocniej zagęszczonych,
- systematyczne uzupełnianie materii organicznej poprzez przyorywanie międzyplonów w okresach, gdy jest to technicznie możliwe (np. w młodych sadach).
Warto pamiętać, że na podkładkach karłowych system korzeniowy jest płytki i skoncentrowany; jakiekolwiek pogorszenie struktury w warstwie 0–30 cm bardzo szybko odbija się na kondycji drzew, zdolności pobierania wody i składników pokarmowych oraz na jakości plonu.
Sady wiśniowe, czereśniowe, śliwowe – głębszy system korzeniowy
Drzewa pestkowe mają zwykle głębiej sięgający system korzeniowy, który w naturalnych warunkach potrafi wnikać nawet powyżej 1 m. W praktyce intensywna uprawa, zwięzłe podglebie lub wysoki poziom wód gruntowych często ograniczają tę głębokość.
Aby maksymalnie wykorzystać potencjał drzew pestkowych, należy:
- zadbać o brak twardej, nieprzepuszczalnej warstwy w profilu – przed założeniem sadu wykonuje się głębokie spulchnianie lub orkę, a w trakcie użytkowania – doraźne głęboszowanie międzyrzędzi,
- utrzymywać okrywę roślinną w międzyrzędziach, szczególnie cenne są gatunki o głębokim systemie korzeniowym, np. lucerna, facelia w mieszankach,
- stosować nawożenie organiczne (obornik, kompost) w pasach wzdłuż rzędów, aby pobudzać rozwój systemu korzeniowego w strefie najbardziej aktywnej biologicznie,
- w warunkach silnych wiatrów i większej masy koron – zadbać o stabilność drzew poprzez zdrową, dobrze rozwiniętą sieć korzeni w glebach nieprzemieszczonych i niezagęszczonych.
Na glebach cięższych, gliniastych, poprawa struktury jest szczególnie ważna w sadach czereśniowych; zastoiny wodne i brak powietrza w strefie korzeniowej są jedną z przyczyn zamierania drzew, pogorszenia jakości owoców (pękanie, gnicie) oraz większej wrażliwości na choroby kory i drewna.
Sady na glebach lekkich – przeciwdziałanie przesuszeniu i rozpadowi struktury
Na glebach lekkich (piaskach, piaskach gliniastych), szczególnie bez dużej zawartości frakcji ilastej, problemem nie jest zbyt silne zagęszczenie, lecz szybkie przesychanie i rozpad słabej struktury. Zbyt intensywna uprawa mechaniczna dodatkowo przyspiesza mineralizację skąpej materii organicznej.
W takich warunkach priorytetem jest:
- utrzymanie stałej **okrywy roślinnej** w międzyrzędziach w celu ochrony przed erozją wiatrową i udarami deszczu,
- intensywne wprowadzanie materii organicznej – obornik, kompost, słoma, zrębka, zielony nawóz,
- ograniczenie uprawy mechanicznej do minimum – lepiej kosić niż bronować, lepiej spulchniać punktowo niż całopowierzchniowo,
- stosowanie nawadniania kroplowego, które poprawia wykorzystanie wody przy mniejszym ryzyku zaskorupienia niż w przypadku deszczowni.
Na glebach lekkich korzystne jest stosowanie materiałów organicznych wolno ulegających rozkładowi (zrębka, kora, trociny – z uwzględnieniem dodatkowej dawki azotu), które przez wiele sezonów pełnią rolę fizycznego „rusztowania” dla struktury. W połączeniu z mieszankami głęboko korzeniących się roślin (np. lucerna, życica wielokwiatowa) pozwala to znacząco zwiększyć pojemność wodną i stabilność struktury.
Gleby ciężkie, ilaste – walka z zaskorupieniem i nadmiarem wody
Gleby ciężkie, o wysokiej zawartości frakcji iłu, są wyjątkowo podatne na tworzenie się twardej skorupy powierzchniowej i głębszych, zbitych warstw ograniczających odpływ wody. W sadach na takich glebach struktura pełni szczególnie ważną rolę, bo każdy błąd w jej kształtowaniu może prowadzić do zastoisk wodnych, braku powietrza i gnicia korzeni.
Kluczowe działania to:
- systematyczne wapnowanie w oparciu o badania pH i potrzeb wapnowania – wapń stabilizuje agregaty iłu,
- intensywne wprowadzanie materii organicznej – obornik, kompost, słoma z dodatkiem azotu, rośliny motylkowe,
- mechaniczne rozluźnianie głębszych warstw – głęboszowanie, spulchniacze talerzowe – przy optymalnej wilgotności,
- utrzymywanie mieszanek traw i roślin o palowym systemie korzeniowym, aby stale „przewiercały” glebę korzeniami,
- rozważenie instalacji drenażu w miejscach najbardziej narażonych na zaleganie wody.
Ważne jest też unikanie wjazdu na ciężkie gleby w momencie zbyt dużej wilgotności – wtedy nawet pojedynczy przejazd ciągnika może doprowadzić do nieodwracalnego zniszczenia struktury w głębi profilu glebowego. Lepiej opóźnić zabieg niż ryzykować wieloletnie problemy z korzeniami.
Planowanie działań długoterminowo – strategia na 5–10 lat
Poprawa struktury gleby w sadzie wieloletnim nie jest zadaniem na jeden sezon. Wymaga konsekwentnego podejścia i połączenia działań mechanicznych, biologicznych i nawozowych. Dobrym rozwiązaniem jest przygotowanie planu na minimum 5–10 lat, który obejmie:
- regularne badania gleby (co 3–4 lata) i monitorowanie zawartości próchnicy oraz pH,
- zaplanowane cykle nawożenia organicznego (np. obornik co 3 lata, kompost co 2 lata, jednocześnie coroczne mulczowanie reszt roślinnych),
- wprowadzenie i modyfikację mieszanek roślin okrywowych w międzyrzędziach,
- okresowe, kontrolowane głęboszowanie w wybranych międzyrzędziach (z rotacją),
- ograniczenie liczby przejazdów oraz utrzymanie stałych ścieżek ruchu maszyn.
Długoterminowo dobrze ukształtowana struktura gleby przynosi wyraźne korzyści ekonomiczne: zmniejsza nakłady na nawadnianie, nawożenie mineralne i ochronę roślin, poprawia stabilność plonowania oraz jakość owoców. W praktyce wielu sadowników zauważa, że po kilku latach konsekwentnego dbania o strukturę gleby drzewa są zdrowsze, lepiej znoszą ekstremalne zjawiska pogodowe, a różnice w plonie między glebami „dobrymi” i „słabymi” istotnie się zmniejszają.
FAQ – najczęściej zadawane pytania o poprawę struktury gleby w sadzie
Jak szybko można zobaczyć efekty działań poprawiających strukturę gleby?
Pierwsze efekty widoczne są często już po jednym–dwóch sezonach, szczególnie tam, gdzie zastosowano ściółki organiczne, wprowadzono murawę w międzyrzędziach i ograniczono ugniatanie. Gleba staje się miększa, łatwiej w nią wnika woda, pojawia się więcej dżdżownic. Trwała poprawa – wzrost zawartości próchnicy, stabilne agregaty w głębszych warstwach – wymaga jednak konsekwentnej pracy przez kilka–kilkanaście lat i łączenia metod: nawożenia organicznego, wapnowania, okrywy roślinnej i racjonalnej mechanicznej uprawy.
Czy w starym sadzie (powyżej 15–20 lat) w ogóle da się poprawić strukturę gleby?
Tak, choć pole manewru jest mniejsze niż przed założeniem sadu. Nie można już przeprowadzić głębokiej orki, ale możliwe są: kontrolowane głęboszowanie międzyrzędzi, systematyczne ściółkowanie pasów podkoronowych, utrzymywanie murawy lub mieszanek roślin okrywowych, precyzyjne wapnowanie i nawożenie organiczne. W wielu przypadkach poprawa w starym sadzie polega na stopniowym „odbudowywaniu” struktury w warstwie 0–40 cm i zwiększaniu aktywności biologicznej, co istotnie wydłuża żywotność nasadzeń i poprawia ich plonowanie.
Co jest ważniejsze dla struktury: obornik czy mieszanki traw w międzyrzędziach?
Oba elementy pełnią różne, uzupełniające się funkcje. Obornik dostarcza dużej ilości materii organicznej oraz składników pokarmowych, szybo pobudza życie biologiczne i poprawia strukturę w całym profilu, w którym zostanie wymieszany. Z kolei mieszanki traw i innych roślin okrywowych stale „pracują” korzeniami, tworząc kanały i stabilizując agregaty, chronią glebę przed erozją i zaskorupieniem. Najlepsze efekty dla struktury przynosi połączenie obu metod: okresowe nawożenie obornikiem lub kompostem oraz trwała okrywa roślinna w międzyrzędziach.
Czy częste stosowanie herbicydów pogarsza strukturę gleby?
Same substancje czynne herbicydów zwykle nie niszczą bezpośrednio struktury fizycznej gleby, ale długotrwałe utrzymywanie nagiej powierzchni pod koronami drzew sprzyja degradacji struktury. Brak systemu korzeniowego roślin, brak resztek organicznych, silne działanie kropel deszczu i wahań temperatury powodują zaskorupianie, zbrylanie i spadek aktywności biologicznej. Dlatego warto ograniczać szerokość pasa herbicydowego, zastępować część zabiegów ściółkowaniem i w miarę możliwości wprowadzać rośliny okrywowe tolerujące selektywne zwalczanie chwastów.
Jak rozpoznać, że moja gleba ma złą strukturę i wymaga interwencji?
Wskaźnikami złej struktury są m.in.: trudne wsiąkanie wody i powstawanie kałuż po niewielkich opadach, wyraźna twarda warstwa na głębokości 10–30 cm odczuwalna przy kopaniu dołka, brak drobnych korzeni w tej strefie, mała liczba dżdżownic, skłonność do twardnienia i pękania powierzchni przy suszy oraz tworzenie „mazi” przy każdym większym deszczu. Jeśli zauważasz także gorsze przyrosty pędów, słabsze kwitnienie i szybsze więdnięcie drzew podczas suszy, jest to sygnał, że struktura i gospodarka wodna gleby wymagają poprawy.








