Wpływ pH kiszonki na zdrowie przeżuwaczy

Odpowiednio przygotowana kiszonka to fundament zdrowia i wysokiej wydajności przeżuwaczy. Wielu problemów z płodnością, kulawiznami, biegunkami czy spadkiem mleczności można uniknąć, pilnując jakości pasz objętościowych, a szczególnie ich odczynu pH. Zrozumienie, jak pH kiszonki oddziałuje na żwacz i cały organizm, pozwala rolnikowi lepiej planować żywienie, zmniejszać koszty leczenia i wydłużać użytkowość krów, owiec czy kóz.

Znaczenie pH kiszonki dla zdrowia przeżuwaczy

Żwacz to najważniejszy „reaktor biologiczny” w organizmie przeżuwacza. Żyją w nim miliardy bakterii, pierwotniaków i grzybów, które rozkładają włókno i inne składniki paszy. Aby te mikroorganizmy działały sprawnie, potrzebują stabilnego środowiska o pH około 6,0–6,8. Gdy do dawki trafia kiszonka o bardzo niskim pH lub zanieczyszczona kwasami niepożądanymi, równowaga mikroflory zostaje zachwiana, co szybko odbija się na zdrowiu i produkcyjności.

W prawidłowo zakiszonym materiale dominuje kwas mlekowy, naturalny konserwant, który obniża pH i ogranicza rozwój bakterii gnilnych oraz pleśni. Jeśli proces fermentacji przebiega źle (za wolno, przy zbyt dużej ilości tlenu lub zanieczyszczeniach ziemią), pojawia się nadmiar kwasu octowego, masłowego czy amoniaku. Takie pasze nie tylko gorzej smakują zwierzętom, ale mogą też prowadzić do stanów zapalnych przewodu pokarmowego, zaburzeń pobrania paszy i spadku odporności.

pH kiszonki wpływa pośrednio na pH w żwaczu. Kiszonka o bardzo niskim pH (poniżej 3,8–4,0) oraz wysoka zawartość szybko fermentujących węglowodanów stają się głównymi czynnikami ryzyka kwasicy żwacza. Natomiast pasza zbyt słabo zakwaszona, o pH powyżej 4,8–5,0, łatwiej pleśnieje i rozwija w niej się mikotoksyny, co sprzyja chorobom metabolicznym i spadkom wydajności. Utrzymanie pH w optymalnym zakresie to więc kompromis między konserwacją a bezpieczeństwem zdrowotnym.

Optymalne wartości pH i różnice między rodzajami kiszonek

Różne surowce wymagają nieco odmiennych warunków zakiszania i docelowych wartości pH. W praktyce rolniczej warto znać typowe przedziały, które ułatwiają ocenę jakości pasz bez skomplikowanych analiz laboratoryjnych. Wystarczy regularnie korzystać z prostego pH-metru lub papierków lakmusowych, aby wychwycić niepokojące odchylenia i reagować zanim zauważymy spadki mleczności czy przyrostów.

Kiszonka z kukurydzy, przy odpowiedniej zawartości suchej masy (ok. 30–35%), powinna osiągać pH w granicach 3,7–4,2. Niższe wartości świadczą zwykle o nadmiarze kwasu mlekowego i mogą być sygnałem zbyt wilgotnej masy lub zbyt silnego ubicia. W takim przypadku rośnie ryzyko podrażnienia błony śluzowej żwacza, zwłaszcza jeśli dawka jest bogata w łatwo fermentujące węglowodany. Z kolei wyższe pH oznacza zbyt słabe zakwaszenie i potencjalne problemy z trwałością kiszonki.

Kiszonki z traw, lucerny czy mieszanek motylkowo-trawiastych zachowują się inaczej. Ze względu na wyższą buforowość białka roślin motylkowych, ich pH jest z reguły nieco wyższe niż w kiszonce z kukurydzy – zwykle oscyluje wokół 4,0–4,8. Tu szczególnie ważne jest szybkie odcięcie dopływu powietrza i właściwe ugniecenie. Zbyt wysokie pH w sianokiszonce sprzyja namnażaniu bakterii masłowych oraz pleśni, co obniża smakowitość i może prowadzić do zaburzeń trawienia oraz problemów z rozrodem.

W praktyce warto pamiętać o zasadzie: im wyższa zawartość suchej masy w kiszonce, tym nieco wyższe pH jest akceptowalne. Suche sianokiszonki z bel, pakowane w folię, mogą mieć pH wyższe niż klasyczne kiszonki z silosu, a nadal być bezpieczne dla zwierząt. Kluczowa jest jednak kontrola stabilności tlenowej. Jeśli po otwarciu bel szybko pojawia się ciepło i zapach zagrzanej paszy, jest to wyraźny sygnał nadmiernej aktywności drożdży i pleśni, pomimo pozornie poprawnego pH.

Jak pH kiszonki wpływa na żwacz i metabolizm

Żwacz jest delikatnym środowiskiem, w którym drobne zmiany mogą mieć duży wpływ na zdrowie zwierzęcia. Gdy dawka zawiera kiszonki o zbyt niskim pH oraz dużo szybko fermentującego skrobi, w żwaczu rośnie ilość kwasu mlekowego, a pH spada poniżej 5,5. To stan określany jako kwasica podkliniczna, często niezauważalna gołym okiem na początku, ale bardzo kosztowna: spada wykorzystanie paszy, obniża się tłuszcz w mleku, częściej pojawiają się kulawizny i problemy z zacieleniem.

Mikroorganizmy rozkładające włókno są bardzo wrażliwe na zakwaszenie. Gdy pH żwacza spada, giną jako pierwsze, a ich miejsce zajmują bakterie produkujące więcej kwasów. Włókno jest gorzej trawione, co prowadzi do mniejszych ilości wytwarzanego ciepła i mniejszej produkcji lotnych kwasów tłuszczowych, które są głównym źródłem energii dla przeżuwaczy. Zwierzę zaczyna więc „żyć na kredyt energetyczny”, wykorzystując rezerwy z organizmu – chudnie, a odporność spada.

Kiszonki o niewłaściwym pH, zawierające dużo kwasu masłowego lub amoniaku, dodatkowo obciążają wątrobę i zaburzają metabolizm białka. Nadmiar niepożądanych związków azotowych przerabiany jest na mocznik, co wymaga energii i może prowadzić do podwyższonych poziomów mocznika we krwi i mleku. Zbyt wysokie stężenia mocznika są powiązane z gorszą płodnością, obniżonym wskaźnikiem zacieleń i większym ryzykiem poronień – nawet jeśli krowy z pozoru wyglądają zdrowo.

Najczęstsze błędy w sporządzaniu kiszonek a pH

Wiele problemów z pH kiszonek ma swoje źródło już w chwili zbioru. Zbyt wczesne lub zbyt późne koszenie traw, nieodpowiedni termin zbioru kukurydzy, cięcie zanieczyszczone ziemią – to wszystko wpływa na przebieg fermentacji. Jednym z podstawowych błędów jest zakiszanie zbyt mokrego materiału. Nadmiar wody sprzyja rozwojowi bakterii niepożądanych, w tym masłowych, które produkują kwas masłowy, amoniak i inne związki psujące paszę.

Z drugiej strony, zbyt sucha masa jest trudna do dobrego ubicia. Pozostające w silosie kieszenie powietrzne pozwalają rozwijać się pleśniom i drożdżom. Kiszonka może mieć wtedy względnie prawidłowe pH, ale jej stabilność tlenowa i wartość pokarmowa będą niskie. Rolnik dostrzega to w postaci gorących miejsc w pryzmie, wyraźnego przykrego zapachu lub widocznego porastania pleśnią. Takie fragmenty najlepiej bezwzględnie odrzucać, bo mogą zawierać duże ilości mikotoksyn.

Częstym niedocenianym błędem jest zbyt wolne napełnianie silosu oraz słabe ubicie. Wysoka zawartość tlenu przedłuża okres, w którym drożdże i bakterie tlenowe są aktywne. Zanim rozpocznie się prawidłowa fermentacja mlekowa, część cukrów zostaje już zużyta, co utrudnia wystarczające obniżenie pH. Efektem jest kiszonka niestabilna, ogrzewająca się po otwarciu i o gorszej smakowitości. W praktyce dobrym wskaźnikiem jest widoczna, wyraźna warstwa odrzutu przy czołowej ścianie pryzmy.

Praktyczne zasady przygotowania kiszonek o prawidłowym pH

Aby zapewnić kiszonkom właściwe pH i dobrą jakość, warto oprzeć się na kilku prostych zasadach. Pierwsza z nich dotyczy terminu zbioru. Trawy najlepiej kosić w fazie kłoszenia lub tuż przed nim, kiedy zawartość cukrów w roślinie jest wysoka. Lucernę i koniczynę powinniśmy ścinać w fazie pąków kwiatowych. Kukurydzę zbiera się, gdy sucha masa całych roślin wynosi 30–35%, a ziarno jest w fazie dojrzałości woskowo-szklistej. To sprzyja prawidłowemu przebiegowi fermentacji mlekowej.

Kolejna zasada to właściwa długość sieczki. Zbyt krótko pocięty materiał łatwo się ubija, ale ogranicza przeżuwanie i produkcję śliny, która jest naturalnym buforem żwacza. Zbyt długa sieczka pogarsza z kolei możliwość dobrego ugniecenia. Dla kiszonki z kukurydzy stosuje się zwykle długość 0,8–1,5 cm, dla sianokiszonek nieco dłuższą. Poprawne ugniecenie, najlepiej ciężkim ciągnikiem, pozwala usunąć większość powietrza, co przyspiesza zakwaszenie masy i obniżenie pH do pożądanego poziomu.

Duże znaczenie ma także szybkie i szczelne okrycie pryzmy lub silosu. Folię należy układać bezpośrednio po zakończeniu ubijania, unikając uszkodzeń i pozostawiania „kieszeni” powietrznych. W praktyce bardzo dobrze sprawdzają się podwójne folie: cienka, dopasowująca się do powierzchni, oraz gruba warstwa wierzchnia, dodatkowo obciążona oponami lub workami z piaskiem. Im mniej tlenu dociera do kiszonki, tym stabilniejszy przebieg fermentacji i lepiej utrzymane pH.

Kontrola pH – proste metody dla gospodarstwa

Regularny pomiar pH kiszonki nie wymaga skomplikowanego sprzętu ani dużych wydatków. Wystarczy niewielki przenośny pH-metr z elektrodą do materiałów półstałych lub tańsze papierki wskaźnikowe. Badanie przeprowadza się na próbkach pobranych z kilku różnych miejsc pryzmy czy beli, aby wynik był reprezentatywny. Ważne, aby próbki pochodziły z głębszych warstw, nie tylko z wierzchniej, która łatwo ulega wtórnej fermentacji tlenowej.

Przed pomiarem materiał dobrze jest rozdrobnić i dodać niewielką ilość wody destylowanej, a następnie dokładnie wymieszać. Po kilku minutach zanurza się elektrodę pH-metru lub papierki wskaźnikowe w uzyskanej zawiesinie. Wynik porównuje się z typowymi zakresami dla danego rodzaju kiszonki. Warto prowadzić prosty zeszyt z zapisami pomiarów pH i obserwacjami dotyczącymi zapachu, wyglądu i pobrania paszy przez zwierzęta – pomaga to łączyć wyniki z praktyką żywieniową.

Jeśli pH okazuje się zbyt wysokie, a kiszonka ma zapach pleśni czy zagrzania, należy rozważyć ograniczenie jej udziału w dawce lub całkowite wycofanie najbardziej zdegradowanych partii. W przypadku zbyt niskiego pH, wskazującego na silną kwasowość, konieczne jest dostosowanie całej dawki pokarmowej tak, aby zwiększyć ilość włókna strukturalnego i ograniczyć pasze szybko fermentujące. Warto też skonsultować się z doradcą żywieniowym, zwłaszcza w dużych oborach, gdzie ryzyko strat jest wysokie.

Dostosowanie dawki pokarmowej do pH kiszonki

Kiszonka nigdy nie jest jedynym składnikiem dawki, dlatego jej wpływ na żwacz należy rozpatrywać w kontekście całego żywienia. Pasze treściwe, takie jak śruty zbożowe, wysłodki czy młóto, mogą silnie nasilać efekt obniżania pH w żwaczu, jeśli łączą się z bardzo kwaśną kiszonką. Dlatego w gospodarstwach intensywnie żywiących krowy mleczne ważne jest zachowanie właściwej proporcji między kiszonkami a paszami treściwymi, tak aby zwierzęta otrzymywały wystarczającą ilość włókna strukturalnego do przeżuwania.

Przy zbyt kwaśnych kiszonkach zazwyczaj zaleca się zwiększenie ilości siana lub słomy dobrej jakości oraz ewentualne ograniczenie udziału pasz treściwych szybko fermentujących. Można też sięgnąć po buforujące dodatki mineralne, takie jak wodorowęglan sodu czy tlenek magnezu, które pomagają stabilizować pH w żwaczu. W praktyce jednak nie należy traktować buforów jako sposobu na maskowanie błędów w jakości kiszonek – ich rola jest pomocnicza.

Warto pamiętać, że zmiany dawki powinny być wprowadzane stopniowo. Mikroflora żwacza potrzebuje kilku dni, by przystosować się do nowego rodzaju paszy czy jej udziału w dawce. Gwałtowne zwiększanie ilości kwaśnej kiszonki lub pasz treściwych może doprowadzić do ostrej kwasicy. Dobrym zwyczajem jest planowanie rotacji kiszonek w taki sposób, aby w ciągu roku unikać nagłych przejść z jednej pryzmy na drugą o zupełnie innych parametrach i smakowitości.

Wpływ pH kiszonki na mleczność, przyrosty i rozród

Nieprawidłowe pH kiszonki może mieć bardzo wymierny wpływ na wyniki produkcyjne. Przy zbyt kwaśnej kiszonce i braku dopasowania dawki często obniża się zawartość tłuszczu w mleku, co przekłada się na gorszą cenę surowca. Spada też zwykle całkowita wydajność, a stado jest bardziej narażone na biegunki i kulawizny. W przypadku bydła opasowego skutki bywają mniej widoczne na pierwszy rzut oka, ale objawiają się niższymi przyrostami dziennymi i gorszym wykorzystaniem paszy.

Kiszonki o nieodpowiednim pH i wysokiej zawartości kwasu masłowego są szczególnie niebezpieczne dla jałówek i krów w okresie okołoporodowym. Mogą prowadzić do zaburzeń gospodarki energetycznej i zwiększać ryzyko przemieszczenia trawieńca czy tężyczki. Wysoki poziom niepożądanych związków azotowych, wynikający ze złej fermentacji, wiąże się z kolei z problemami z zacieleniem i utrzymaniem ciąży. Dobrze przygotowana kiszonka jest więc kluczowa nie tylko dla bieżącej produkcji, ale też dla długowieczności stada.

W praktyce obserwuje się, że gospodarstwa przywiązujące dużą wagę do jakości i pH kiszonek częściej osiągają wyższą średnią wydajność od krowy, przy jednoczesnym niższym zużyciu pasz treściwych. Lepsza strawność włókna oznacza bowiem większą ilość energii uzyskiwanej z tanich pasz objętościowych. Dodatkowo takie stada mają zwykle mniejszy odsetek brakowania z powodu kulawizn, problemów metabolicznych czy zaburzeń rozrodu, co bezpośrednio obniża koszty odnowy stada.

Rola dodatków kiszonkarskich w kształtowaniu pH

Nowoczesne dodatki kiszonkarskie mogą być cennym narzędziem w kontroli pH i jakości zakiszanych pasz. Wyróżnia się przede wszystkim preparaty biologiczne, zawierające kultury wyselekcjonowanych bakterii kwasu mlekowego, oraz preparaty chemiczne, oparte na soli kwasu propionowego, benzoesowego czy mrówkowego. Ich zadaniem jest przyspieszenie właściwej fermentacji i ograniczenie rozwoju niepożądanych mikroorganizmów.

Dobrze dobrany preparat biologiczny pomaga szybko obniżyć pH zakiszanej masy, co ogranicza straty składników pokarmowych i poprawia stabilność tlenową. Jest to szczególnie ważne przy sianokiszonkach i kiszonkach z roślin trudniej zakiszających się, jak lucerna. Preparaty chemiczne działają z kolei silnie przeciwgrzybicznie i przeciw drożdżom, co pomaga utrzymać jakość paszy po otwarciu silosu, zwłaszcza w gospodarstwach o wolniejszym dziennym rozkarmianiu pryzmy.

Wybierając dodatki, warto skonsultować się z doradcą żywieniowym lub przedstawicielem firmy paszowej, aby dopasować rodzaj preparatu do konkretnej sytuacji w gospodarstwie. Istotne jest także ścisłe przestrzeganie dawek i zasad stosowania. Nawet najlepszy preparat nie zrekompensuje całkowicie błędów w zbiorze czy ubijaniu, może jednak znacząco zmniejszyć ryzyko zbyt wysokiego lub zbyt niskiego pH kiszonki oraz poprawić jej smakowitość i strawność.

Profilaktyka chorób poprzez kontrolę pH kiszonek

Kontrola pH kiszonek to ważny element profilaktyki wielu chorób metabolicznych i produkcyjnych. Odpowiednio przygotowane i prawidłowo skarmiane kiszonki ograniczają ryzyko kwasicy żwacza, przemieszczenia trawieńca, ketozy czy stłuszczenia wątroby. Zdrowy żwacz to z kolei lepsza odporność ogólna, mniejsze zużycie antybiotyków i środków weterynaryjnych, a także lepsze wykorzystanie białka i energii z dawki.

Regularne przeglądy stada pod kątem kondycji, jakości kału, częstości przeżuwania oraz stanu racic pozwalają szybko wychwycić pierwsze oznaki problemów związanych z zaburzeniami pH żwacza. Jeśli obserwujemy spadek tłuszczu w mleku, biegunki, zbyt rzadki kał czy wzrost kulawizn, warto w pierwszej kolejności przyjrzeć się jakości kiszonek i ich pH. Często drobne zmiany w żywieniu, w tym korekta udziału poszczególnych kiszonek, przynoszą szybkie efekty zdrowotne.

Dobrą praktyką jest też ścisła współpraca rolnika z lekarzem weterynarii i żywieniowcem. Wspólne omawianie wyników kontroli mleka, badań krwi czy raportów z ubojni pozwala wcześniej zauważyć tendencje wskazujące na przewlekłe zaburzenia metaboliczne. Poprawa jakości kiszonek i ich pH powinna być jednym z pierwszych kroków naprawczych, zanim sięgniemy po kosztowne leki czy radykalne zmiany technologii utrzymania.

Praktyczne porady dla rolników – jak na co dzień zadbać o pH kiszonki

W codziennej praktyce warto wyrobić sobie kilka nawyków, które pomagają pilnować jakości i pH kiszonek. Po pierwsze, systematycznie oceniaj zapach i wygląd paszy – każda zmiana, taka jak ostry, octowy zapach, zagrzanie czy pojawienie się widocznych nalotów pleśni, powinna być ostrzeżeniem. Po drugie, nie dopuszczaj do nadmiernego rozluźnienia frontu w pryzmie: lepiej codziennie wybierać mniejszą powierzchnię, ale równomiernie, niż pozostawiać rozkopane, przewiewne fragmenty.

Kolejna ważna zasada to unikanie mieszania starych i nowych partii kiszonki w jednym silosie. Różnice w pH i składzie mogą być duże, co utrudnia stabilizację żywienia. Lepiej jest skarmiać jedną pryzmę do końca, a dopiero potem przechodzić na kolejną, pamiętając o kilkudniowym okresie stopniowego wprowadzania nowej kiszonki do dawki. W przypadku bel sianokiszonki warto zwracać uwagę na szczelność foliowania i unikać uszkodzeń podczas transportu i składowania.

Ostatecznie, pamiętaj, że inwestycja w dobrą jakość kiszonek – właściwy sprzęt do zbioru, ubijania i foliowania, a także w dodatki kiszonkarskie – bardzo często zwraca się w postaci niższych kosztów żywienia treściwymi, mniejszej liczby interwencji weterynaryjnych i dłuższej żywotności zwierząt. Utrzymanie optymalnego pH kiszonki jest jednym z najbardziej efektywnych narzędzi poprawy opłacalności produkcji w gospodarstwie nastawionym na bydło mleczne, opasowe, owce czy kozy.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Jak często powinienem badać pH kiszonki w gospodarstwie?

W praktyce zaleca się badanie pH każdej nowo otwartej pryzmy lub partii bel, a następnie kontrolne pomiary co kilka tygodni. Szczególnie ważne jest to w pierwszych dniach po otwarciu, gdy kiszonka ma największą tendencję do ogrzewania się i zmian jakościowych. Wystarczy prosty pH-metr lub papierki lakmusowe. Regularne zapisy wyników pomagają powiązać jakość kiszonki z wydajnością i zdrowiem stada, co ułatwia podejmowanie decyzji żywieniowych.

Co zrobić, jeśli kiszonka ma zbyt niskie pH i jest bardzo kwaśna w smaku?

Przy bardzo kwaśnej kiszonce w pierwszej kolejności należy ograniczyć jej udział w dawce oraz zwiększyć ilość pasz o wyższej zawartości włókna strukturalnego, takich jak siano czy siekana słoma. Dobrze jest też zmniejszyć poziom szybko fermentujących pasz treściwych oraz rozważyć zastosowanie buforów żwaczowych (np. wodorowęglanu sodu). Warto obserwować zwierzęta pod kątem objawów kwasicy i w razie potrzeby skonsultować się z doradcą żywieniowym, aby precyzyjnie zbilansować dawkę.

Jak rozpoznać, że problemy zdrowotne w stadzie wynikają z niewłaściwego pH kiszonki?

Na zaburzenia związane z nieprawidłowym pH kiszonek mogą wskazywać: spadek tłuszczu w mleku, luźny kał, wzrost występowania kulawizn, gorsze pobranie paszy oraz obniżona płodność. Często pojawia się też charakterystyczny kwaśny lub „gnilny” zapach paszy, a pryzma łatwo się ogrzewa. Jeśli jednocześnie otwarto nową partię kiszonki lub zmieniono jej udział w dawce, warto w pierwszej kolejności zbadać pH i jakość tej paszy oraz dostosować żywienie, zanim sięgnie się po leki.

Czy dodatki kiszonkarskie są konieczne, aby uzyskać prawidłowe pH kiszonki?

Dodatki kiszonkarskie nie są absolutnie konieczne, ale często bardzo pomagają w uzyskaniu stabilnego, bezpiecznego pH i dobrej jakości paszy, szczególnie w trudniejszych warunkach pogodowych lub przy roślinach trudniej zakiszających się. Preparaty z bakteriami kwasu mlekowego przyspieszają obniżenie pH, a środki chemiczne ograniczają rozwój pleśni i drożdży. Nie zastąpią jednak prawidłowego terminu zbioru, właściwej zawartości suchej masy i dokładnego ubicia oraz szczelnego okrycia silosu.

Jakie są typowe objawy złej kiszonki u krów, owiec i kóz?

Po skarmianiu złej jakości kiszonek zwierzęta mogą wykazywać niechęć do jedzenia, ślinienie, odbijanie oraz biegunki lub bardzo rzadki kał. Często spada wydajność mleczna lub przyrosty masy ciała, pojawia się matowa sierść i ogólne osłabienie. U krów mogą nasilać się problemy z zacieleniem i częściej występować choroby metaboliczne po wycieleniu. W takich sytuacjach należy dokładnie obejrzeć kiszonkę, zbadać jej pH, odrzucić najbardziej zagrzane lub spleśniałe partie oraz skorygować skład dawki pokarmowej.

Powiązane artykuły

Jak przygotować paszę gospodarską z własnych surowców?

Odpowiednio zbilansowana pasza z własnych surowców to jeden z najskuteczniejszych sposobów na obniżenie kosztów produkcji i poprawę zdrowotności stada. Rolnik, który umie ocenić wartość pokarmową zboża, zielonki, kiszonki czy śruty, zyskuje niezależność od wahań cen na rynku pasz. Poniższy tekst pokazuje, jak krok po kroku podejść do żywienia zwierząt gospodarskich, na co zwracać uwagę przy komponowaniu mieszanek oraz jakich błędów…

Znaczenie tłuszczów roślinnych w dawce pokarmowej

Znajomość roli tłuszczów roślinnych w żywieniu zwierząt gospodarskich ma bezpośrednie przełożenie na zdrowie stada, wyniki produkcyjne oraz opłacalność całej hodowli. Właściwy dobór i dawkowanie olejów roślinnych pozwala lepiej wykorzystać potencjał genetyczny zwierząt, ograniczyć problemy zdrowotne i poprawić jakość mleka, mięsa czy jaj. Jednocześnie łatwo tu o błędy – zbyt duże dawki lub niewłaściwy rodzaj tłuszczu mogą poważnie zaburzyć pracę żwacza,…

Ciekawostki rolnicze

Największa ferma kaczek w Europie

Największa ferma kaczek w Europie

Rekordowy plon grochu siewnego

Rekordowy plon grochu siewnego

Największe gospodarstwa rolne w Belgii

Największe gospodarstwa rolne w Belgii

Gdzie w Polsce jest najwięcej upraw truskawek?

Gdzie w Polsce jest najwięcej upraw truskawek?

Najdroższy system do monitoringu stada krów

Najdroższy system do monitoringu stada krów

Największe plantacje ogórków szklarniowych

Największe plantacje ogórków szklarniowych