Technologie ograniczania parowania wody z gleby

Ograniczanie strat wody z gleby staje się jednym z kluczowych zadań w produkcji roślinnej. Coraz częstsze okresy suszy, nieregularne opady i rosnące koszty nawadniania zmuszają gospodarstwa do szukania rozwiązań, które pozwolą utrzymać odpowiednią wilgotność profilu glebowego. Stosując odpowiednie technologie i zabiegi agrotechniczne, można nie tylko zmniejszyć parowanie, ale też poprawić strukturę gleby, zwiększyć jej pojemność wodną i ustabilizować plony.

Znaczenie ograniczania parowania wody z gleby w gospodarstwie

Straty wody z gleby zachodzą głównie przez dwa procesy: ewaporację (parowanie z powierzchni gleby) i transpirację (wydzielanie pary wodnej przez rośliny). Nie mamy możliwości całkowitego zatrzymania transpiracji, bo jest ona niezbędna do funkcjonowania roślin. Możemy jednak istotnie ograniczyć ewaporację, czyli tę część zjawiska, która nie przynosi rolnikowi żadnych korzyści, a jedynie obniża zasoby wody dostępnej dla systemu korzeniowego.

Dla gospodarstw, które nie posiadają systemów nawadniania, zatrzymanie jak największej ilości wody opadowej w glebie często decyduje o powodzeniu produkcji. W przypadku plantacji nawadnianych technologie ograniczania parowania pozwalają z kolei zmniejszyć częstotliwość podlewania, ograniczyć zużycie energii i wydłużyć żywotność instalacji nawodnieniowych. W obu sytuacjach przekłada się to na realne oszczędności i większą stabilność plonów.

Największy potencjał mają rozwiązania, które łączą kilka efektów naraz: ograniczenie parowania, poprawę struktury gleby, zwiększenie ilości materii organicznej i lepszą infiltrację wody. Takie podejście jest szczególnie istotne na glebach lekkich, piaszczystych oraz na stanowiskach o małej zawartości próchnicy, gdzie woda bardzo szybko przemieszcza się w głąb profilu i jest trudno dostępna dla roślin.

Agrotechniczne metody ograniczania parowania

Uprawa konserwująca i minimalizacja liczby przejazdów

Częste i głębokie zabiegi uprawowe rozrywają kapilary glebowe i przesuszają wierzchnią warstwę gleby. Nadmierne spulchnianie zwiększa kontakt cząstek glebowych z powietrzem, co wprost przekłada się na wzrost parowania. Uprawa konserwująca dąży do ograniczenia liczby przejazdów i głębokości zabiegów, przy jednoczesnym utrzymaniu odpowiedniej struktury.

  • Preferowanie uprawy płytkiej zamiast głębokiej, gdy nie ma konieczności sięgania w głąb profilu.
  • Łączenie zabiegów (np. agregaty uprawowo-siewne) w jednym przejeździe, aby nie powtarzać rozluźniania tej samej warstwy.
  • Odstąpienie od intensywnego bronowania w okresach suszy, kiedy każda ingerencja przyspiesza wysychanie.

Dobrym kierunkiem bywa przejście na uprawę pasową (strip-till) w uprawie kukurydzy czy buraka cukrowego. W takim systemie tylko pas siewny jest intensywnie uprawiany, a przestrzeń międzyrzędzi pozostaje nienaruszona, często z resztkami pożniwnymi na powierzchni. Dzięki temu ogranicza się parowanie, poprawia nośność pola i zmniejsza zużycie paliwa.

Utrzymanie odpowiedniej struktury gruzełkowatej

Struktura gleby ma kluczowy wpływ na jej stosunki wodno-powietrzne. Gleba zwięzła, zbrylona lub zaskorupiona traci wodę szybciej niż gleba o dobrej strukturze gruzełkowatej, ponieważ na powierzchni tworzy się twarda warstwa, która mocno nagrzewa się w słońcu, a następnie intensywnie oddaje ciepło i wodę. Z kolei gleba nadmiernie spulchniona nie jest w stanie utrzymać wody w strefie korzeni.

W praktyce warto:

  • Unikać wjeżdżania ciężkim sprzętem na zbyt mokrą glebę, by nie doprowadzać do zaskorupienia i zagęszczenia podeszwy płużnej.
  • Stosować głęboszowanie tylko tam, gdzie faktycznie występuje zwięzła warstwa ograniczająca rozwój korzeni, a nie co roku z przyzwyczajenia.
  • Wykorzystywać poplony korzeniowe (np. rzodkiew oleista, facelia), które naturalnie spulchniają głębsze warstwy i poprawiają dostępność wody.

Dodatkowo korzystne jest utrzymywanie na powierzchni drobnych gruzełków zamiast bardzo drobnej „mączki” glebowej. Zbyt silne rozdrobnienie, np. po wielokrotnym bronowaniu lub pracy aktywnych maszyn wirnikowych, powoduje szybkie zaskorupianie po pierwszym deszczu i w konsekwencji wzrost parowania oraz gorsze wschody roślin.

Dobór terminu uprawy i siewu a straty wody

Technologia uprawy to nie tylko wybór narzędzi, ale też odpowiednie wyczucie terminu. Prace związane z przygotowaniem pola, które wykonuje się w godzinach największego nasłonecznienia i wietrzności, wywołują znacznie większe straty wody niż te przeprowadzone wczesnym rankiem lub pod wieczór. Warto tak planować grafiki polowe, aby najbardziej intensywne zabiegi uprawowe wykonywać poza szczytem upałów.

Istotny jest również termin siewu. Rośliny, które szybciej przykrywają powierzchnię gleby liśćmi, ograniczają nagrzewanie się i parowanie. W praktyce oznacza to:

  • Przyspieszanie siewu gatunków odporniejszych na chłody wiosenne, aby szybciej zamknęły międzyrzędzia.
  • Wybór odmian o szybkim wigorze początkowym, szczególnie na stanowiskach lekkich.
  • Dostosowanie normy wysiewu tak, aby łan nie był zbyt rzadki, bo wtedy odsłonięta gleba traci więcej wody.

Ograniczanie zachwaszczenia jako element ochrony wody

Chwasty konkurują z rośliną uprawną nie tylko o składniki pokarmowe, ale przede wszystkim o wodę. Ich płytki i bardzo rozbudowany system korzeniowy jest w stanie szybko wykorzystać zapasy wilgoci w wierzchniej warstwie gleby, a następnie oddać ją w postaci transpiracji. W skrajnych przypadkach znacząca część opadu atmosferycznego „przechodzi” przez chwasty, zamiast służyć roślinie uprawnej.

Dlatego ważne jest:

  • Systematyczne monitorowanie pola i szybkie reagowanie przy pierwszych wschodach chwastów.
  • Łączenie metod mechanicznych i chemicznych, aby uniknąć uodpornienia populacji.
  • Stosowanie międzyplonów i roślin okrywowych, które zajmują przestrzeń i ograniczają rozwój chwastów.

Skuteczne ograniczanie chwastów to jeden z najtańszych sposobów pośredniej ochrony zasobów wodnych w glebie, ponieważ każdy litr wody pobrany przez konkurencyjną roślinę jest już dla nas stracony.

Ściółkowanie, resztki pożniwne i rośliny okrywowe

Mulcz z resztek pożniwnych

Pozostawianie na powierzchni gleby rozdrobnionej słomy lub innych resztek pożniwnych tworzy naturalną warstwę ochronną, zwaną mulczem. Taka warstwa ogranicza bezpośredni kontakt gleby z promieniami słonecznymi i wiatrem, dzięki czemu zmniejsza parowanie oraz chroni przed skokami temperatury. Dodatkowo spowalnia spływ powierzchniowy wody podczas intensywnych opadów.

W systemach uprawy uproszczonej i siewu bezpośredniego pozostawienie mulczu jest podstawowym elementem technologii. Warstwa resztek:

  • Ogranicza parowanie nawet o kilkadziesiąt procent w porównaniu z glebą nagą.
  • Zmniejsza ryzyko zaskorupiania i poprawia infiltrację wody.
  • Stopniowo zwiększa zawartość materii organicznej i próchnicy.

W praktyce ważne jest odpowiednie rozdrobnienie i równomierne rozrzucenie słomy przez kombajn. Nierównomierne pasy mogą utrudniać późniejszy siew, natomiast zbyt grube wały resztek powodują miejscowe przesuszenie pod spodem i trudności w wschodach. Dobre rozprowadzenie mulczu to także mniejsze ryzyko kumulacji chorób i szkodników w określonych strefach.

Organiczne ściółki w uprawach warzywniczych i sadowniczych

W sadach, jagodnikach i uprawach warzyw w gruncie coraz powszechniej stosuje się różnego rodzaju organiczne ściółki: zrębki drzewne, słomę, korę, kompost, a nawet sieczkę z międzyplonów. Ich celem jest nie tylko ograniczenie parowania, ale też ochrona gleby przed erozją oraz poprawa warunków biologicznych.

Najczęściej wykorzystywane materiały to:

  • Zrębki drzewne – trwała ściółka o długim czasie rozkładu, szczególnie przydatna w sadach.
  • Słoma zbóż – tańszy materiał, dobrze dostępny w gospodarstwach roślinnych, wymaga jednak regularnego odnawiania.
  • Kompost – poza funkcją ochronną wnosi także składniki pokarmowe i mikroorganizmy glebowe.

Grubość warstwy ściółki powinna być dostosowana do rodzaju materiału i gatunku rośliny. Zbyt cienka warstwa nie spełni dobrze funkcji izolacyjnej, a zbyt gruba może stanowić barierę dla wody i utrudniać przenikanie opadów do głębszych warstw. W praktyce w sadach przyjmuje się zwykle 5–10 cm, natomiast w jagodnikach nieco mniej, aby nie doprowadzić do nadmiernego przewilgocenia strefy szyjki korzeniowej.

Rośliny okrywowe i międzyplony jako żywy mulcz

Żywy mulcz, czyli warstwa roślin okrywowych, to rozwiązanie, które jednocześnie chroni glebę przed parowaniem, poprawia strukturę i ogranicza zachwaszczenie. W roli roślin okrywowych wykorzystuje się gatunki szybko rosnące, dobrze znoszące koszenie i przycinanie, a jednocześnie niekonkurujące w nadmiernym stopniu z rośliną główną.

Przykłady zastosowań:

  • W sadach – mieszanki traw z roślinami motylkowatymi w międzyrzędziach, z utrzymaniem pasa herbicydowego lub mechanicznie czyszczonego bezpośrednio pod drzewami.
  • Na polach ornych – międzyplony poplonowe, wysiewane po zbiorze rośliny głównej, ograniczające „pusty okres” na polu.
  • W warzywnictwie – niskie rośliny okrywowe między rzędami roślin uprawnych, np. biała koniczyna.

Rośliny okrywowe ograniczają parowanie na kilka sposobów: zmniejszają prędkość wiatru przy powierzchni gleby, osłaniają ją przed bezpośrednim nasłonecznieniem i zwiększają zawartość materii organicznej po przyoraniu lub wymieszaniu. Trzeba jednak pamiętać o ryzyku konkurencji o wodę – na bardzo suchych stanowiskach żywy mulcz bywa korzystniejszy w sezonach wilgotnych niż w latach ekstremalnej suszy.

Nieorganiczne ściółki i osłony glebowe

W intensywnych uprawach warzywniczych i jagodowych ważną rolę odgrywają nieorganiczne materiały ściółkujące, przede wszystkim folie i włókniny. Folia czarna lub brązowa skutecznie ogranicza parowanie, jednocześnie nagrzewając glebę i przyspieszając wegetację. Włókniny przepuszczają wodę deszczową i powietrze, ale osłaniają glebę przed bezpośrednim słońcem i zmniejszają wahania temperatury.

Tego typu rozwiązania:

  • Są bardzo skuteczne w ograniczaniu strat wody na małej powierzchni.
  • Ułatwiają kontrolę chwastów bez konieczności częstych zabiegów herbicydowych.
  • Wymagają jednak nakładów na zakup materiału i późniejszą utylizację lub recykling.

Coraz większą popularność zdobywają biodegradowalne folie ściółkujące, które po zakończonym sezonie można pozostawić na polu, gdzie ulegają rozkładowi. Choć są droższe, redukują problemy z odpadami z tworzyw sztucznych i wpisują się w kierunek rolnictwa zrównoważonego. Dla rolników, którzy chcą ograniczyć parowanie na wybranych, najbardziej wrażliwych uprawach (np. warzywa ciepłolubne), to często korzystny kompromis.

Poprawa właściwości wodnych gleby i nowe technologie

Rola próchnicy i materii organicznej

Najskuteczniejszą, długofalową technologią ograniczania parowania jest systematyczne zwiększanie zawartości próchnicy w glebie. Gleba bogata w próchnicę ma lepszą strukturę, wyższą pojemność wodną i wolniej wysycha. Drobne cząstki próchniczne działają jak gąbka: pochłaniają wodę z opadów i długo ją zatrzymują, udostępniając roślinom w okresach niedoboru.

W praktyce można to osiągnąć poprzez:

  • Regularne stosowanie obornika i gnojowicy w dawkach dostosowanych do potrzeb roślin.
  • Przyorywanie słomy z dodatkiem nawozów azotowych, aby przyspieszyć jej rozkład.
  • Wprowadzanie międzyplonów i roślin strukturotwórczych, które dostarczają dużej ilości resztek korzeniowych.

Wzrost zawartości próchnicy o 1 punkt procentowy może zwiększyć zdolność gleby do magazynowania wody nawet o kilkadziesiąt milimetrów w profilu ornym. W praktyce oznacza to dodatkowe milimetry „darmowego nawadniania” dostępne w okresie suszy. Jest to inwestycja rozłożona na lata, ale jej efekty są trwałe i widoczne zarówno w plonach, jak i w stabilności całego systemu produkcji.

Hydrożele, polimery i nośniki wody

W niektórych uprawach, szczególnie na glebach bardzo lekkich, stosuje się specjalne hydrożele i polimery chłonące wodę. Są to preparaty, które wiążą wodę w porach glebowych, a następnie stopniowo ją uwalniają, gdy rośliny odczuwają niedobór. Dzięki temu mniejsza część wody odpływa w głąb profilu lub paruje z powierzchni.

Takie preparaty można:

  • Wymieszać z glebą w pasie siewnym lub sadzeniowym.
  • Stosować punktowo w dołki podczas sadzenia rozsady lub drzewek.
  • Wprowadzać poprzez system nawadniania kroplowego, w zależności od specyfiki produktu.

Hydrożele są szczególnie przydatne w uprawie roślin o wysokiej wartości rynkowej, gdzie każdy procent plonu jest istotny, a dodatkowy koszt łatwiej się zwraca. W produkcji polowej zbóż czy rzepaku ich stosowanie jest obecnie rzadkie ze względu na koszty. Warto jednak śledzić rozwój tych technologii, ponieważ wraz ze spadkiem cen i poprawą efektywności mogą stać się realnym narzędziem także w dużych gospodarstwach.

Fizyczne ograniczniki parowania i kondycjonery powierzchni gleby

W krajach o bardzo małej ilości opadów testuje się środki tworzące na powierzchni gleby cienką warstwę półprzepuszczalną, która ogranicza bezpośredni ucieczkę pary wodnej do atmosfery. Są to specjalne kondycjonery, często oparte na naturalnych polimerach lub związkach woskowych, które po aplikacji tworzą film na cząstkach glebowych.

Choć na dużych areałach stosowanie takich środków jest wciąż dyskusyjne pod względem ekonomicznym, na mniejszych powierzchniach – np. w uprawach warzywnych pod osłonami czy tunelami foliowymi – mogą one obniżyć częstotliwość podlewania i poprawić stabilność wilgotności strefy korzeniowej. Dla wielu gospodarstw znaczenie ma też fakt, że środki te są projektowane tak, by ulegały rozkładowi i nie kumulowały się w środowisku.

Nawadnianie dostosowane do ograniczania strat

Choć temat dotyczy przede wszystkim parowania z gleby, warto wspomnieć o nowoczesnych systemach nawadniania jako uzupełnieniu technologii ochrony wody. Nawadnianie kroplowe, mikrozraszacze i systemy podpowierzchniowe pozwalają dostarczyć wodę bezpośrednio do strefy korzeni, ograniczając ulatnianie się jej z powierzchni.

W praktyce:

  • Nawadnianie kroplowe dostarcza wodę powoli, punktowo, dzięki czemu gleba nie jest nadmiernie nawilżana przy samej powierzchni.
  • Systemy podpowierzchniowe umieszczają linie kroplujące kilka centymetrów pod powierzchnią, minimalizując parowanie i rozwój chwastów.
  • Automatyka sterująca, oparta na czujnikach wilgotności i prognozach pogody, pozwala na podlewanie tylko wtedy, gdy rośliny tego wymagają.

Na polach z nawadnianiem deszczownianym można ograniczyć straty, podlewając głównie wieczorem lub w nocy, kiedy temperatura i prędkość wiatru są niższe. Zmniejsza to odparowanie z kropli wody jeszcze w locie oraz przy powierzchni gleby. Dobrze dobrane dawki i kontrola intensywności opadu na deszczowni zapobiegają tworzeniu kałuż i nadmiernemu nawilżaniu wierzchniej warstwy, co redukuje parowanie następnego dnia.

Sensory, mapowanie pola i precyzyjne zarządzanie wodą

Nowe technologie cyfrowe pozwalają coraz precyzyjniej określać stan uwilgotnienia gleby w różnych częściach pola. Czujniki tensjometryczne, sondy pojemnościowe czy systemy satelitarnego monitoringu wegetacji umożliwiają dokładne ustalenie, gdzie i kiedy brakuje wody. Dzięki temu rolnik może dostosować zabiegi – zarówno uprawowe, jak i nawadniające – tak, aby minimalizować niepotrzebne straty.

W praktyce oznacza to m.in.:

  • Wykorzystanie map glebowych i wilgotnościowych do zróżnicowanej uprawy na jednym polu.
  • Precyzyjne definiowanie stref, w których stosuje się ściółkowanie lub uprawę bezorkową.
  • Lepsze planowanie terminów siewu, nawożenia i zabiegów ochrony roślin.

Choć na pierwszy rzut oka takie systemy wydają się rozwiązaniem dla największych gospodarstw, coraz więcej firm oferuje proste i stosunkowo tanie zestawy pomiarowe, które można wdrożyć także na średnich areałach. W połączeniu z obserwacją roślin przez samego rolnika pozwalają one na racjonalne zarządzanie każdym litrem wody dostępnej w glebie.

Praktyczne wskazówki do wdrożenia w gospodarstwie

Wdrażanie technologii ograniczających parowanie nie musi polegać na rewolucji całego systemu uprawy. W wielu przypadkach wystarczy stopniowo wprowadzać pojedyncze elementy, obserwować efekty i dostosowywać je do specyfiki gospodarstwa. Praktyczne kroki mogą wyglądać następująco:

  • Na polach najbardziej narażonych na suszę zacząć od pozostawiania resztek pożniwnych i testów uprawy uproszczonej.
  • W sadach i jagodnikach wprowadzić organiczne ściółki w pasach rzędów oraz mieszanki roślin okrywowych w międzyrzędziach.
  • W uprawach warzywnych przetestować folie lub włókniny na mniejszej powierzchni i porównać zużycie wody oraz plon.
  • Rozważyć inwestycję w proste czujniki wilgotności gleby na najcenniejszych plantacjach nawadnianych.

Każdy z tych kroków, nawet jeśli wydaje się drobny, przyczynia się do lepszego wykorzystania opadów i ograniczenia strat. W perspektywie kilku lat efekty kumulują się, co widać nie tylko w wyższych plonach, ale też w mniejszej wrażliwości gospodarstwa na coraz częstsze okresy bezdeszczowe.

FAQ – najczęstsze pytania rolników

Jak szybko mogę zauważyć efekty ograniczania parowania na moich polach?

Efekty zależą od zastosowanej metody. W przypadku ściółkowania słomą, folią czy mulczem roślinnym poprawę wilgotności wierzchniej warstwy gleby można zauważyć już po kilku dniach, szczególnie w okresach upałów. Zwiększanie zawartości próchnicy czy wprowadzanie uprawy konserwującej to proces wieloletni – pierwsze różnice w strukturze gleby, lepszej retencji wody i stabilności plonów widać zwykle po 2–3 sezonach, a pełny efekt po kilku latach systematycznych działań.

Czy na każdej glebie warto przechodzić na uprawę bezorkową?

Uprawa bezorkowa nie jest uniwersalnym rozwiązaniem dla każdego stanowiska. Na glebach lekkich i średnich może wyraźnie poprawić gospodarkę wodną i ograniczyć parowanie, ale na glebach bardzo ciężkich, o słabym odwodnieniu, brak orki bywa ryzykowny. Kluczowe jest ocenienie struktury i zwięzłości gleby, poziomu próchnicy oraz stopnia zachwaszczenia. Często korzystny jest etap przejściowy – np. wprowadzenie uprawy pasowej lub częściowe ograniczenie głębokiej orki – zamiast gwałtownej zmiany na całej powierzchni.

Jakie ściółki organiczne są najbezpieczniejsze pod kątem chorób i szkodników?

Najbezpieczniejsze są materiały dobrze przekompostowane lub o umiarkowanie szybkim tempie rozkładu, takie jak zrębki drzewne z drzew liściastych czy dojrzały kompost. Słoma zbóż jest wartościowym materiałem, ale jeśli pochodzi z plantacji z dużym nasileniem chorób, trzeba liczyć się z ryzykiem przenoszenia patogenów. Ważne jest równomierne rozłożenie ściółki i unikanie zbyt grubej warstwy bezpośrednio przy szyjce korzeniowej roślin. Regularne monitorowanie plantacji pozwala szybko wychwycić ewentualne problemy.

Czy hydrożele i polimery zatrzymujące wodę są opłacalne w produkcji polowej?

Opłacalność zależy od wartości uprawy i warunków lokalnych. W produkcji warzyw intensywnych, szkółkarskiej czy sadowniczej, gdzie wartość plonu z hektara jest wysoka, zastosowanie hydrożeli może się zwrócić poprzez ograniczenie strat wody i stabilniejsze plony. W typowych uprawach polowych, takich jak zboża czy kukurydza na ziarno, wysokie koszty preparatów często przewyższają zysk z ich zastosowania. Rozsądnym podejściem jest najpierw wykonanie prób na małym areale i porównanie plonów oraz kosztów.

Jak pogodzić rośliny okrywowe z ograniczoną ilością wody w glebie?

Rośliny okrywowe jednocześnie chronią glebę przed parowaniem i same pobierają wodę, dlatego kluczowe jest dobranie gatunków i terminu siewu. W rejonach o większych opadach można utrzymywać okrywę przez cały sezon, kosząc ją, aby nie konkurowała nadmiernie z rośliną główną. W strefach bardziej suchych korzystniejsze bywa wysiewanie międzyplonów po zbiorze plonu głównego i ich przyoranie przed okresem największej suszy. Dobrze dobrana mieszanka, o płytkim systemie korzeniowym i szybkim rozwoju, ogranicza zachwaszczenie i parowanie, nie zabierając zbyt wiele wody z głębszych warstw profilu.

Powiązane artykuły

Uprawa roślin odpornych na suszę – nowe odmiany

Coraz częstsze i dłuższe okresy bezopadowe sprawiają, że rolnicy zaczynają traktować wodę jako kluczowy czynnik plonowania, ważniejszy niż nawożenie czy nawet zasobność gleby. Uprawa roślin odpornych na suszę przestaje być ciekawostką hodowlaną, a staje się praktyczym narzędziem zarządzania ryzykiem w gospodarstwie. Nowe odmiany, łączące wysoki potencjał plonowania z lepszym wykorzystaniem wody, mogą decydować o opłacalności produkcji w najbliższych latach. Dlaczego…

Retencja wody w krajobrazie rolniczym

Ograniczona dostępność wody coraz częściej staje się głównym czynnikiem plonotwórczym w gospodarstwach roślinnych. Zamiast skupiać się wyłącznie na kosztownej irygacji, wielu rolników zaczyna koncentrować się na tym, jak zatrzymać wodę tam, gdzie spada – na polu. Retencja wody w krajobrazie rolniczym to nie tylko zbiorniki i rowy, ale cały zestaw praktyk glebowych, uprawowych i krajobrazowych, które decydują, czy opad zostanie…

Ciekawostki rolnicze

Największe farmy konopi przemysłowych na świecie

Największe farmy konopi przemysłowych na świecie

Kiedy powstały pierwsze chłodnie przechowalnicze dla owoców?

Kiedy powstały pierwsze chłodnie przechowalnicze dla owoców?

Najdroższy rozsiewacz wapna – jaką ma wydajność?

Najdroższy rozsiewacz wapna – jaką ma wydajność?

Największe gospodarstwa rolne w Portugalii

Największe gospodarstwa rolne w Portugalii

Rekordowa waga ziemniaka – ile ważył największy?

Rekordowa waga ziemniaka – ile ważył największy?

Największe plantacje cebuli w Europie

Największe plantacje cebuli w Europie