Jak dobrać klasę FAO kukurydzy do regionu

Dobór odpowiedniej klasy FAO kukurydzy do regionu to jedna z kluczowych decyzji, jaką podejmuje rolnik planujący uprawę tego zboża. Wpływa ona nie tylko na plon ziarna lub masy zielonej, ale też na termin zbioru, wilgotność ziarna, koszty suszenia oraz ryzyko porażenia chorobami. Znajomość lokalnych warunków klimatycznych i glebowych oraz dopasowanie do nich odmiany o właściwym FAO pozwala lepiej wykorzystać potencjał pola i ograniczyć straty. Poniższy tekst omawia zasady doboru FAO w różnych rejonach kraju, podpowiada, jak interpretować dane hodowców i COBORU oraz zawiera praktyczne wskazówki dla gospodarstw nastawionych na ziarno, kiszonkę i biogaz.

Czym jest FAO w kukurydzy i jak je rozumieć?

Oznaczenie FAO to międzynarodowa skala wczesności kukurydzy. Określa tempo rozwoju rośliny od wschodów do dojrzałości technologicznej, czyli momentu, w którym kukurydza jest gotowa do zbioru na ziarno lub kiszonkę. Im mniejsze FAO, tym odmiana wcześniejsza, krócej rosnąca i szybciej oddająca wilgoć ziarna. Odmiany o wyższym FAO są późniejsze, dłużej budują plon, ale wymagają korzystniejszych warunków termicznych i dłuższego okresu wegetacji.

W praktyce, dla rolnika podstawowe znaczenie ma przyporządkowanie odmiany do jednej z grup:

  • odmiany bardzo wczesne – FAO ok. 150–190,
  • odmiany wczesne – FAO ok. 200–220,
  • odmiany średnio wczesne – FAO ok. 230–250,
  • odmiany średnio późne – FAO ok. 260–280,
  • odmiany późne – FAO powyżej 280.

W polskich warunkach klimatycznych rzadko wykorzystuje się odmiany skrajnie późne, chyba że w bardzo ciepłych rejonach lub w uprawie na kiszonkę. Z kolei w chłodniejszych strefach północnych i wschodnich dominują odmiany bardzo wczesne i wczesne, pozwalające na stabilne dojrzewanie przed jesiennymi spadkami temperatur.

Trzeba pamiętać, że skala FAO jest umowna. Dwie odmiany o tym samym FAO mogą nieco różnić się dynamiką dojrzewania, tempem schnięcia ziarna czy odpornością na stresy. Dlatego oprócz samej liczby warto analizować opisy odmian, wyniki doświadczeń ścisłych oraz rekomendacje regionalne. Faktyczne zachowanie odmiany zależy również od sumy temperatur efektywnych (tzw. suma stopniodni), które znacząco różnią się między zachodem a północnym wschodem kraju.

Wpływ klimatu i regionu na wybór klasy FAO

Kluczowym czynnikiem przy doborze FAO jest lokalny klimat. Kukurydza potrzebuje ciepła, a jej rozwój przyspiesza, gdy średnia dobowa temperatur przekracza ok. 8–10°C. Rejony, w których szybciej zaczyna się wiosna, a jesień jest dłuższa i cieplejsza, pozwalają na uprawę odmian późniejszych, maksymalniej wykorzystujących sezon wegetacyjny. Natomiast w strefach chłodniejszych nadrzędną wartością staje się bezpieczeństwo dojrzewania i możliwość zbioru w optymalnej wilgotności.

W uproszczeniu Polskę można podzielić na trzy pasy przydatności do uprawy kukurydzy:

  • Pas północny i północno-wschodni – województwa: pomorskie, warmińsko-mazurskie, podlaskie, północne części mazowieckiego i kujawsko-pomorskiego. Tu najlepiej sprawdzają się odmiany bardzo wczesne i wczesne (FAO 150–220), a przy uprawie na ziarno szczególnie ważne jest szybkie dosychanie kolb i nieduża wysokość roślin ograniczająca ryzyko wylegania.
  • Pas centralny – większa część województw mazowieckiego, łódzkiego, wielkopolskiego, kujawsko-pomorskiego, lubelskiego i świętokrzyskiego. Dominują odmiany wczesne i średnio wczesne (FAO 200–250). To kompromis pomiędzy wysokością plonu a bezpieczeństwem dojrzewania i akceptowalną wilgotnością ziarna w czasie zbioru.
  • Pas południowy i zachodni – województwa: dolnośląskie, opolskie, śląskie, małopolskie, podkarpackie, zachodnie części lubuskiego i zachodniopomorskiego. Można tu bezpiecznie sięgać po odmiany średnio wczesne i średnio późne (FAO 240–280), a w korzystnych stanowiskach nawet nieco powyżej 280 FAO, zwłaszcza na kiszonkę.

Różnice klimatyczne widać zwłaszcza jesienią. W północnym pasie pierwsze silniejsze ochłodzenia pojawiają się często już na przełomie września i października, co może przerwać proces dojrzewania kolb. W centralnej Polsce okres ten wydłuża się do połowy października, zaś na południowym zachodzie ciepła jesień utrzymuje się nieraz nawet do końca miesiąca. To przekłada się na możliwość uprawy odmian późniejszych oraz na poziom ich plonowania.

Dobierając FAO do regionu, warto korzystać z map klimatycznych (sum temperatur efektywnych), publikowanych przez instytuty meteorologiczne i doradcze. Pozwalają one ocenić, ile „ciepła” przeciętnie dostępne jest w danej lokalizacji. Obszary o wyższej sumie stopniodni sprzyjają wykorzystaniu pełnego potencjału odmian późniejszych, podczas gdy rejon o niskiej sumie temperatur wymaga ostrożnego podejścia i wyboru odmian krótkiego sezonu.

Specyfika uprawy na ziarno, kiszonkę i biogaz a FAO

Dobór FAO zależy nie tylko od regionu, ale również od kierunku użytkowania kukurydzy. Inaczej podejdzie do sprawy gospodarstwo nastawione na suchy plon ziarna, inaczej producent mleka stawiający na wysokojakościową kiszonkę, a jeszcze inaczej biogazownia oczekująca masy biomasy o wysokiej zawartości energii.

Kukurydza na ziarno

Przy uprawie na ziarno jednym z najważniejszych parametrów jest możliwość uzyskania jak najniższej wilgotności w dniu zbioru, bez zbyt dużej utraty plonu. Zbyt wilgotne ziarno generuje wysokie koszty suszenia oraz ryzyko rozwoju chorób magazynowych. W regionach chłodniejszych i na stanowiskach o niższej kulturze gleby bezpieczniej jest wybierać odmiany wcześniejsze (FAO 150–220), które szybciej dojrzewają i oddają wodę, nawet kosztem nieco niższego potencjału plonowania.

W pasie centralnym coraz częściej sprawdzają się odmiany średnio wczesne (FAO 230–250), pod warunkiem że pole jest dobrze nasłonecznione, niezbyt ciężkie i niepodmokłe. W takim układzie możliwe jest połączenie wysokiego plonu z relatywnie akceptowalną wilgotnością ziarna, zwłaszcza jeśli termin siewu zostanie odpowiednio przyspieszony. W cieplejszych rejonach południowych i zachodnich uprawa odmian średnio późnych na ziarno także jest możliwa, ale wymaga dużej ostrożności w ocenie przebiegu pogody jesienią.

Praktyczną strategią dla gospodarstwa z kilkudziesięcioma hektarami kukurydzy jest zróżnicowanie FAO na polach. Część areału obsiewa się odmianami wcześniejszymi, które wchodzą w zbiór już na początku kampanii, a pozostałą część obsiewa się odmianami nieco późniejszymi. Pozwala to rozłożyć szczyt prac żniwnych i suszenia w czasie, nie przeciążać suszarni oraz ograniczyć ryzyko kumulacji strat przy gwałtownych zmianach pogody.

Kukurydza na kiszonkę

W uprawie na kiszonkę priorytetem jest wysoki plon suchej masy i energii, a więc wysoka zawartość skrobi w kolbach przy odpowiedniej strukturze łodyg i liści. Odmiany kiszonkowe często mają wyższe FAO niż typowo ziarnowe, ponieważ ich zadaniem jest jak najdłuższe wykorzystanie okresu wegetacyjnego do budowy biomasy. W cieplejszych rejonach kraju, na glebach żyznych, można bez obaw sięgać po odmiany o FAO nawet powyżej 260, a w szczególnie sprzyjających warunkach – zbliżające się do 280.

Jednak nawet w uprawie na kiszonkę zbyt późna odmiana w chłodniejszym regionie może wchodzić w zbiór z niedostatecznie wykształconą kolbą i zbyt wysoką wilgotnością. Optymalny termin zbioru kiszonki przypada zazwyczaj na fazę 32–35% suchej masy całej rośliny, przy dojrzałości mleczno-woskowej do woskowej ziarna. Odmiana musi więc „zdążyć” osiągnąć tę fazę zanim temperatury spadną na tyle, że zahamują akumulację skrobi. W pasie północnym rozsądnym wyborem są odmiany kiszonkowe o FAO 200–240, w centralnym – 220–260, a na południu i zachodzie – nawet 250–280, jeśli termin siewu będzie wczesny.

Nie należy zapominać, że wysoka jakość kiszonki to nie tylko plon, ale również strawność włókna NDF oraz odporność na wyleganie i fuzariozy kolb. Odmiany o zbalansowanym udziale kolby i części wegetatywnych dają paszę o stabilnych parametrach dla bydła mlecznego. Dlatego przy wyborze FAO zawsze trzeba równolegle analizować dane o strawności i zawartości energii metabolicznej, kuszące może być bowiem sięganie po bardzo późne odmiany „pod masę”, ale z punktu widzenia żywieniowego nie zawsze jest to najkorzystniejsze.

Kukurydza na biogaz

W przypadku biogazowni najważniejsza jest maksymalna produkcja suchej masy i zawartej w niej energii, wyrażanej często w potencjale metanowym. Kierunek ten preferuje odmiany o wysokim FAO, dobrze budujące masę łodygowo-liściową i umiarkowanie kolbujące. Jednak nawet tutaj ostateczny wybór jest uzależniony od klimatu. W zimniejszych lokalizacjach konieczne jest kompromisowe podejście i wybór odmian o FAO zbliżonym do kiszonkowych średnio wczesnych, by nie ryzykować zbioru surowca nadmiernie rozwodnionego i o obniżonej koncentracji suchej masy.

W nowoczesnych instalacjach biogazowych coraz częściej stawia się również na rotację plonu, łącząc kukurydzę z innymi surowcami (np. wysłodkami, gnojowicą, trawami). Pozwala to nieco obniżyć presję na ekstremalnie wysokie FAO kukurydzy i dopasować odmiany tak, aby wpasowywały się w lokalne okno wegetacji. Zbyt późne odmiany, które nie zdążą osiągnąć odpowiedniej dojrzałości, skutkują dodatkowym kosztem zbioru i logistycznym kłopotem w biogazowni, bez adekwatnego zysku energetycznego.

Rola gleby, terminu siewu i agrotechniki w doborze FAO

Choć przyjęło się mówić o doborze FAO „do regionu”, w praktyce trzeba je dobrać nie tylko do szeroko pojętego obszaru geograficznego, ale też do konkretnego pola. Nie każde stanowisko w tym samym powiecie ma taką samą przydatność do uprawy odmian późniejszych. Ważne są tu: klasa bonitacyjna gleby, jej uwilgotnienie, stopień zwięzłości oraz historia nawożenia i uprawy.

Na glebach lekkich, szybko przesychających, narażonych na suszę wiosenną i letnią, zazwyczaj lepiej sprawdzają się odmiany wcześniej dojrzewające. Ich krótszy okres wegetacji pozwala częściowo uciec przed skutkami długotrwałych niedoborów wody w II i III dekadzie lata. Z kolei stanowiska cięższe, o dobrej retencji wodnej, mogą bezpieczniej „utrzymać” odmiany bardziej wymagające pod względem czasu, bo roślina ma warunki do dłuższego nalewania ziarna i budowania masy.

Nie bez znaczenia jest termin siewu. W polskich realiach optymalne okno siewu kukurydzy zaczyna się zwykle, gdy temperatura gleby na głębokości 5 cm osiągnie 8–10°C. W cieplejszych regionach bywa to już w pierwszej dekadzie kwietnia, w chłodniejszych – dopiero pod koniec miesiąca lub na początku maja. Im wcześniej można wysiać kukurydzę, tym łatwiej rozważyć odmiany o wyższym FAO. Późny siew automatycznie skraca okno wegetacyjne i wymusza sięganie po odmiany wcześniejsze.

W praktyce warto planować strukturę zasiewów tak, by najpóźniejsze odmiany umieszczać na najszybciej nagrzewających się polach, osłoniętych od wiatru, o południowej ekspozycji. Odmiany wcześniejsze mogą trafić na stanowiska zimniejsze, bardziej narażone na wiosenne przymrozki lub okresowe podtopienia. Taki podział zmniejsza ryzyko, że całość uprawy zostanie dotknięta niekorzystną pogodą w jednym terminie.

Znaczenie ma też ogólna agrotechnika. Odpowiednie nawożenie, zwłaszcza azotowo-fosforowe, prawidłowe pH gleby i ograniczenie zachwaszczenia przyspieszają rozwój kukurydzy i pomagają jej lepiej wykorzystać sezon. Z kolei zaniedbania, opóźnienia w odchwaszczaniu czy niedobory składników pokarmowych mogą „wydłużyć” realny okres potrzebny roślinie do dojrzewania. W gospodarstwie, gdzie technologia bywa nierówna lub brakuje mocy sprzętowej, ostrożniejszym wyborem będzie raczej odmiana wcześniejsza.

Jak praktycznie dobrać FAO do swojego gospodarstwa?

Skuteczne dopasowanie klasy FAO do konkretnego gospodarstwa wymaga połączenia danych ogólnych (mapy klimatyczne, zalecenia regionalne COBORU) z własnymi obserwacjami i możliwościami technicznymi. W pierwszym kroku warto ocenić, czy gospodarstwo znajduje się w strefie raczej chłodniejszej, pośredniej czy też w uprzywilejowanym cieplnie pasie południowo-zachodnim. Można się tu posłużyć długoletnimi danymi meteorologicznymi, ale także praktyką lokalnych rolników – jakie FAO uprawia się najczęściej i z jakim skutkiem.

Następnie trzeba spojrzeć na strukturę glebową. Jeżeli dominują lekkie piaski, ubogie w próchnicę, z częstymi niedoborami wody, zbyt późne odmiany niosą ze sobą duże ryzyko. W takim wypadku warto ograniczyć się do zakresu FAO typowego dla chłodniejszej strefy kraju, nawet jeśli geograficznie gospodarstwo leży w regionie centralnym czy południowym. Dobre gleby kompleksu pszennego bardzo dobrego i dobrego pozwalają na odważniejsze podejście i zwiększenie udziału odmian późniejszych, szczególnie gdy planuje się produkcję kiszonki lub biogazu.

Kolejny krok to określenie zaplecza sprzętowego i organizacji pracy. Rolnik dysponujący własną suszarnią z wydajną linią czyszczenia i magazynowania zboża może pozwolić sobie na odmiany o nieco wyższym FAO na ziarno, akceptując wyższą wilgotność przy zbiorze. Z kolei gospodarstwo bazujące na usługach kombajnowych i suszeniach, z ograniczonym dostępem terminowym, powinno raczej stawiać na odmiany wcześniejsze, aby wpasować się w dostępne okno usług i uniknąć kolejek.

Wreszcie, niezwykle istotne są doświadczenia własne z poprzednich lat. Jeśli na danym polu kilkukrotnie zdarzyło się, że odmiany o FAO powyżej 260 wchodziły w zbiór z bardzo wysoką wilgotnością, a jesień bywała deszczowa, lepiej ograniczyć ich udział. Jeżeli zaś lokalne warunki pozwalają na spokojne dojrzewanie aż do późnego października, a wyniki plonowania odmian średnio późnych są wyraźnie lepsze, można ostrożnie zwiększać ich udział, zawsze jednak zachowując część areału obsianą odmianami wcześniejszymi jako „polisę bezpieczeństwa”.

Bardzo cennym źródłem informacji są oficjalne doświadczenia odmianowe prowadzone przez COBORU oraz firmy hodowlane. Warto śledzić wyniki wielolecie, nie opierać się na jednym sezonie i zwracać uwagę na reakcję odmian na stresy pogodowe – suszę, chłody wiosenne, przymrozki czy nadmiar opadów. Odmiany o podobnym FAO mogą się znacząco różnić stabilnością plonowania, co w praktyce dla rolnika bywa równie ważne jak sama wysokość plonu.

Najczęstsze błędy przy doborze FAO i jak ich uniknąć

Przesadna wiara w potencjał odmian późnych to jeden z częstszych błędów, zwłaszcza w latach po ciepłych jesieniach. Rolnicy, zachęceni wysokimi plonami z odmian o FAO 270–280 w jednym sezonie, potrafią znacząco zwiększać ich udział w strukturze zasiewów, nie biorąc pod uwagę zmienności pogodowej kolejnych lat. Tymczasem kilka chłodniejszych jesieni z rzędu szybko weryfikuje takie decyzje, przynosząc ziarno o wysokiej wilgotności, zwiększone koszty suszenia i ryzyko porażenia fuzariozami.

Drugim, częstym problemem jest niedocenianie znaczenia terminu siewu. Odmiana o FAO 240 wysiana wcześnie, w optymalnie ogrzaną glebę, może zakończyć wegetację w podobnym czasie co odmiana o FAO 230 wysiana dwa tygodnie później. Opóźnienia spowodowane np. zbyt mokrą wiosną, niewydolnym parkiem maszynowym lub złym przygotowaniem stanowiska mogą zniweczyć cały potencjał późniejszej odmiany. Dlatego planując FAO, trzeba realistycznie ocenić, kiedy faktycznie będzie możliwy siew na danym polu.

Kolejnym błędem jest dobór tej samej odmiany (i tego samego FAO) do wszystkich pól w gospodarstwie. Różnice glebowe, uwilgotnienie, ekspozycja na wiatr i słońce sprawiają, że to, co dobrze sprawdzi się na jednym stanowisku, na innym może dać gorsze rezultaty. Rozdzielenie areału na przynajmniej dwie–trzy grupy wczesności pozwala lepiej zbilansować ryzyko i zoptymalizować terminy zbioru.

Niebezpieczne bywa także ignorowanie zaleceń regionalnych i wybieranie odmian wyłącznie na podstawie katalogów firm nasiennych, w których wyróżnia się przede wszystkim najwyższe wyniki plonowania z ciepłych regionów. Tego typu materiały mają charakter marketingowy i nie zawsze w pełni odzwierciedlają specyfikę chłodniejszych obszarów. Warto zawsze konfrontować je z danymi niezależnymi – doświadczeniami urzędowymi, opiniami doradców i sąsiadów z podobnych stanowisk.

By uniknąć błędów, dobrze jest wprowadzać nowe odmiany stopniowo, na części areału, obserwując ich zachowanie przez co najmniej dwa, a najlepiej trzy sezony o różnym przebiegu pogody. Takie podejście pozwala zebrać własne, wiarygodne dane i dopiero na ich podstawie zwiększać udział najbardziej obiecujących odmian w strukturze zasiewów.

FAQ – najczęstsze pytania o dobór klasy FAO kukurydzy

Jakie FAO kukurydzy wybrać na północy kraju przy uprawie na ziarno?

W strefie północnej i północno-wschodniej, gdzie suma temperatur jest niższa, a jesień szybciej się ochładza, najbezpieczniej wybierać odmiany bardzo wczesne i wczesne, najczęściej w przedziale FAO 150–220. Pozwalają one uzyskać ziarno o akceptowalnej wilgotności przy zbiorze, ograniczyć koszty suszenia i zminimalizować ryzyko niedojrzałości kolb. Na glebach lżejszych, z większym ryzykiem suszy, lepiej pozostać bliżej dolnej granicy tego zakresu. Na najlepszych stanowiskach można próbować FAO do ok. 230, ale tylko przy wczesnym siewie i monitorowaniu przebiegu pogody.

Czy opłaca się siać odmiany o wysokim FAO na słabszych glebach?

Na słabych, piaszczystych glebach o niskiej pojemności wodnej odmiany późne rzadko wykorzystują swój potencjał. Susza w okresie nalewania ziarna często ogranicza plon, a wydłużona wegetacja nie przekłada się proporcjonalnie na wyższe zbiory. W takich warunkach lepiej sprawdzają się odmiany wcześniejsze lub średnio wczesne, które szybciej kończą wegetację i częściowo „uciekają” przed najgorszym okresem niedoboru wody. Dodatkowo ziarno z odmian o niższym FAO zazwyczaj ma mniejszą wilgotność, co obniża koszty suszenia i ogranicza straty jakościowe. Odmiany późne na słabych glebach warto traktować jedynie jako element próbnego, niewielkiego areału.

Jak połączyć potrzeby kiszonki i ziarna w jednym gospodarstwie?

W gospodarstwach mlecznych często potrzebna jest jednocześnie wysokiej jakości kiszonka i część areału przeznaczona na ziarno. Rozwiązaniem jest podział odmian ze względu na FAO i typ użytkowy. Na kiszonkę wybiera się zwykle odmiany nieco późniejsze, o wyższym FAO, dające dużą masę i dobrą zawartość skrobi. Na ziarno – wcześniejsze, które zapewnią suchszy surowiec przy zbiorze. W praktyce część odmian „uniwersalnych” może być wykorzystywana w obu kierunkach, ale wymaga to dokładnego monitorowania dojrzałości, aby nie przegapić optymalnego terminu zbioru kiszonki, a jednocześnie nie opóźnić nadmiernie zbioru ziarna.

Czy zmiany klimatu pozwalają przechodzić na wyższe FAO?

Ociera się o prawdę stwierdzenie, że łagodniejsze zimy i cieplejsze lata sprzyjają uprawie nieco późniejszych odmian kukurydzy, jednak decyzje trzeba podejmować ostrożnie. Zmiany klimatu niosą bowiem nie tylko wzrost średnich temperatur, ale też większą zmienność – długotrwałe susze, gwałtowne ulewy i niestabilne jesienie. W niektórych latach późniejsze odmiany faktycznie dają wyższe plony, a w innych – wchodzą w zbiór z bardzo wysoką wilgotnością i zwiększonym ryzykiem porażenia chorobami. Dlatego zamiast radykalnie zmieniać FAO w całym gospodarstwie, lepiej stopniowo zwiększać udział nieco późniejszych odmian na najlepszych stanowiskach, jednocześnie zachowując część areału obsianego odmianami wcześniejszymi.

Jak wykorzystać wyniki COBORU przy wyborze FAO?

Wyniki doświadczeń rejestrowych i porejestrowych COBORU są jednym z najbardziej wiarygodnych źródeł informacji o odmianach kukurydzy. Przy wyborze FAO warto przede wszystkim zwracać uwagę na wyniki w danej strefie klimatycznej kraju, a nie tylko na średnie krajowe. Pozwalają one porównać odmiany o różnym FAO pod względem plonowania, wilgotności ziarna i zdrowotności. Dobrą praktyką jest wybór odmian, które uzyskały stabilne wyniki w kilku lokalizacjach i w co najmniej dwu–trzech latach badań. Analizując te dane, można świadomie zdecydować, czy w swoim regionie opłaca się przejść na nieco wyższe FAO, czy lepiej pozostać przy wcześniej dojrzewających typach.

Powiązane artykuły

Uprawa gryki – niszowa alternatywa w płodozmianie

Gryka coraz częściej pojawia się na polach gospodarstw szukających sposobu na poprawę struktury gleby, ograniczenie zachwaszczenia i dywersyfikację przychodów. Nie jest klasycznym zbożem, ale w praktyce rolniczej często traktowana jest podobnie – jako roślina użytkowana na ziarno. Jej krótki okres wegetacji, odporność na wiele chorób oraz atrakcyjny rynek produktów bezglutenowych sprawiają, że staje się ciekawą, choć nadal niszową alternatywą w…

Wpływ rozstawy rzędów na rozwój kukurydzy

Dobór odpowiedniej rozstawy rzędów w uprawie kukurydzy decyduje o wykorzystaniu wody, światła i składników pokarmowych, a w konsekwencji o plonie i stabilności produkcji. W praktyce polowej rolnik musi łączyć wymagania rośliny z możliwościami technicznymi gospodarstwa, strukturą gleb oraz przebiegiem pogody. Właściwe ustawienie siewnika i obsada roślin pozwalają ograniczyć zachwaszczenie, poprawić zdrowotność łanu i zwiększyć efektywność nawożenia, bez ponoszenia dodatkowych kosztów…

Ciekawostki rolnicze

Rekordowy plon pszenicy w Polsce

Rekordowy plon pszenicy w Polsce

Największe farmy bażantów w Europie

Największe farmy bażantów w Europie

Kiedy powstał pierwszy opryskiwacz polowy?

Kiedy powstał pierwszy opryskiwacz polowy?

Najdroższy robot udojowy na rynku

Najdroższy robot udojowy na rynku

Największe plantacje migdałów na świecie

Największe plantacje migdałów na świecie

Rekordowa wydajność produkcji mleka w Izraelu

Rekordowa wydajność produkcji mleka w Izraelu