Rolnictwo 4.0 – jak będzie wyglądało za 10 lat?

Rolnictwo wkracza w dekadę radykalnej transformacji, w której rolnik coraz częściej staje się menedżerem danych i operatorem floty maszyn autonomicznych, a pole zmienia się w gęstą sieć sensorów, połączoną z chmurą obliczeniową i algorytmami sztucznej inteligencji. Robotyzacja nie jest już futurystyczną wizją, lecz kluczowym filarem koncepcji Rolnictwo 4.0, która integruje automatyzację, Internet Rzeczy, analitykę predykcyjną oraz rozwiązania z zakresu przemysłu 4.0. W perspektywie najbliższych 10 lat będzie to proces przyspieszający, napędzany presją kosztową, zmianami klimatu, brakiem rąk do pracy na wsi oraz rosnącymi wymaganiami jakościowymi i środowiskowymi. Pojawią się nowe modele biznesowe, cyfrowe ekosystemy usług i całkowicie nowa struktura kompetencji – od operatorów maszyn sterowanych zdalnie, przez analityków danych agronomicznych, po wyspecjalizowanych serwisantów robotów rolniczych.

Ekosystem robotów w gospodarstwie – od pola po magazyn

Transformacja rolnictwa w ciągu kolejnej dekady nie będzie polegała na wprowadzeniu jednego uniwersalnego robota, lecz na budowie zintegrowanego ekosystemu wyspecjalizowanych maszyn. Każda z nich będzie odpowiadała za konkretny etap cyklu produkcyjnego: przygotowanie gleby, siew, nawożenie, ochronę roślin, zbiór, sortowanie, pakowanie oraz logistykę wewnętrzną. W rolnictwie 4.0 kluczowe znaczenie będzie miała komunikacja między urządzeniami, standardy wymiany danych oraz możliwość sterowania całą flotą z jednego panelu – najczęściej w formie aplikacji w chmurze, dostępnej z poziomu tabletu lub smartfona.

Już dziś pojawiają się w pełni autonomiczne ciągniki, które potrafią samodzielnie poruszać się po polu, omijać przeszkody i realizować zaprogramowane zadania. W perspektywie 10 lat te rozwiązania staną się bardziej przystępne cenowo i szerzej dostępne, zwłaszcza dzięki modelom abonamentowym oraz współdzieleniu maszyn między kilkoma gospodarstwami. Rolnicy będą mogli dobierać i konfigurować poszczególne moduły robota – jednostkę napędową, system GPS, zestaw czujników, narzędzia robocze – tworząc funkcjonalności dopasowane do profilu produkcji oraz lokalnych warunków.

Robotyzacja obejmie także obszary do tej pory słabiej zmechanizowane, jak rośliny jagodowe, warzywnictwo, uprawy specjalistyczne czy produkcję w szklarniach. Precyzyjne roboty chwastujące, maszyny do selektywnego zbioru owoców oraz systemy automatycznego nawadniania i fertygacji będą działać w sposób niemal ciągły, 24 godziny na dobę. Oprogramowanie sterujące, oparte na sztucznej inteligencji, będzie przewidywać optymalne terminy zabiegów i zlecać ich wykonanie autonomicznym jednostkom w oparciu o rzeczywiste dane z pola, a nie wyłącznie o kalendarz agrotechniczny.

Dużą rolę odegra interoperacyjność, czyli zdolność różnych maszyn i systemów do współdziałania. Standardy komunikacji pozwolą łączyć roboty różnych producentów w spójny ekosystem. Rolnik przestanie być przywiązany do jednej marki, a bardziej istotne stanie się to, jak dany robot integruje się z platformą zarządzania gospodarstwem, bazą danych agronomicznych oraz systemem finansowo-księgowym. Dane zbierane przez maszyny – o glebie, plonach, zużyciu paliwa, stanie technicznym – będą automatycznie trafiały do centralnego repozytorium, gdzie zostaną przetworzone przez algorytmy analityczne.

W gospodarstwach hodowlanych robotyzacja przyjmie postać w pełni zautomatyzowanych systemów karmienia, dojenia, czyszczenia i monitorowania stada. Czujniki IoT, umieszczone na zwierzętach, będą stale mierzyć ich aktywność, pobranie paszy, temperaturę ciała i inne parametry zdrowotne. Zintegrowane roboty zadbają o dystrybucję pasz, usuwanie odchodów i utrzymanie mikroklimatu w budynkach. Wygenerowane w ten sposób dane posłużą do szybkiego wykrywania chorób, optymalizacji żywienia oraz poprawy dobrostanu zwierząt, co przełoży się zarówno na wydajność produkcji, jak i na wizerunek gospodarstwa wobec konsumentów i instytucji kontrolnych.

Roboty magazynowe i logistyczne staną się kluczowym ogniwem łańcucha wartości. Autonomiczne wózki transportowe, systemy automatycznego załadunku i rozładunku, roboty paletyzujące oraz sortery będą współpracować z maszynami polowymi, tak by zminimalizować straty poprodukcyjne. Dane dotyczące ilości, jakości i lokalizacji produktów będą automatycznie przesyłane do kontrahentów, centrów dystrybucyjnych i systemów zarządzania łańcuchem dostaw, co otworzy drogę do bardziej elastycznych kontraktów oraz dynamicznego planowania sprzedaży.

Autonomiczne maszyny i sztuczna inteligencja – mózg Rolnictwa 4.0

Sercem robotyzacji rolnictwa jest sztuczna inteligencja, która pozwala przekształcać ogromne ilości danych zebranych przez czujniki, drony, satelity i maszyny w konkretne decyzje operacyjne. Autonomiczne roboty uprawowe, opryskiwacze, siewniki i kombajny będą działały na podstawie modeli predykcyjnych, uwzględniających prognozę pogody, historię pola, mapy plonu, mapy zasobności gleby, a nawet dane rynkowe. Dzięki temu możliwe stanie się planowanie prac w skali całego sezonu z dużo większą precyzją, a także dynamiczne korygowanie harmonogramu w odpowiedzi na warunki w czasie rzeczywistym.

Algorytmy komputerowego rozpoznawania obrazu, działające na obrazach z kamer wysokiej rozdzielczości i sensorów multispektralnych, umożliwią identyfikację chwastów, szkodników i chorób roślin na wczesnym etapie rozwoju. Robot wyposażony w system wizyjny będzie rozróżniał roślinę uprawną od chwastu i aplikował herbicyd lub wykonywał mechaniczną likwidację tylko w miejscach, gdzie to konieczne. Zmniejszy to zużycie środków ochrony roślin, ograniczy zanieczyszczenie środowiska i obniży koszty, a jednocześnie zwiększy precyzję zabiegów. Ta logika zostanie rozszerzona na nawożenie, nawadnianie oraz inne czynności pielęgnacyjne.

Istotnym elementem stanie się integracja danych z wielu źródeł. Drony, satelity i naziemne stacje pogodowe będą generować szczegółowe mapy kondycji roślin. Systemy telemetryczne na maszynach dostarczą informacji o parametrach pracy i zużyciu paliwa. Czujniki glebowe określą wilgotność, temperaturę, zawartość składników pokarmowych i strukturę gleby. Te dane zostaną połączone z informacjami historycznymi i wykorzystane do budowy modeli uczenia maszynowego, które będą w stanie przewidywać plon, ryzyko chorób, optymalne dawki nawozów czy skuteczność konkretnych zabiegów.

W praktyce rolnik nie będzie musiał samodzielnie analizować wszystkich parametrów. System doradczy, oparty na sztucznej inteligencji, zaproponuje mu scenariusze działań, np. zmianę gęstości siewu, korektę składu nawozu, zmianę odmiany, czy przesunięcie terminu zbioru. W bardziej zaawansowanych gospodarstwach decyzje będą półautomatyczne – rolnik zatwierdzi rekomendację, a roboty polowe wykonają zadanie o wyznaczonym czasie. W przypadku prostszych operacji, takich jak korekty dawki nawozu w oparciu o aktualne dane z czujników, system będzie działał w pełni autonomicznie, w ramach wcześniej zdefiniowanych granic bezpieczeństwa.

Inteligentne algorytmy będą również optymalizowały konserwację i utrzymanie parku maszynowego. Analiza drgań, temperatury, ciśnienia i innych parametrów podzespołów mechanicznych umożliwi wdrożenie predykcyjnego utrzymania ruchu – zanim dojdzie do awarii, system powiadomi serwisanta lub samodzielnie zamówi części zamienne. Ograniczy to przestoje w kluczowych momentach sezonu, obniży koszty napraw i przedłuży żywotność maszyn. W gospodarstwach, które zdecydują się na pełną automatyzację, rola operatora przekształci się w zarządzanie flotą maszyn i nadzorowanie ich stanu technicznego poprzez interfejs cyfrowy.

Coraz większe znaczenie zyskają cyfrowe bliźniaki pól i gospodarstw – wirtualne modele odzwierciedlające realne warunki upraw, strukturę gleby, przebieg prac i historię plonów. Na takich modelach będzie można symulować różne scenariusze zarządzania: zmianę płodozmianu, dobór odmian, strategie nawożenia i ochrony roślin. Sztuczna inteligencja przeliczy setki wariantów i wskaże te, które najlepiej równoważą plon, koszty, ryzyka środowiskowe oraz wymagania kontraktowe. Roboty polowe staną się wykonawczym ramieniem tych strategii – będą nie tylko narzędziem mechanicznej pracy, lecz fizyczną manifestacją decyzji podjętych w chmurze.

W perspektywie 10 lat rozwój modeli generatywnych i systemów językowych umożliwi jeszcze prostszy interfejs człowiek–maszyna. Rolnik będzie mógł formułować polecenia i pytania językiem naturalnym, np. zapytać, jak zmieni się prognozowany plon przy zmniejszeniu dawki azotu o 15% na określonym kawałku pola, albo poprosić o zaplanowanie całego tygodnia prac z uwzględnieniem prognozy pogody i dostępności maszyn. Sztuczna inteligencja przełoży te polecenia na sekwencje zadań dla robotów i wygeneruje harmonogram, który można będzie dostosować jednym kliknięciem.

Precyzja, efektywność i zrównoważenie – efekty robotyzacji za 10 lat

Robotyzacja rolnictwa w horyzoncie dekady przyniesie wymierne efekty w trzech kluczowych obszarach: zwiększeniu wydajności, redukcji kosztów oraz poprawie zrównoważonego gospodarowania zasobami. Precyzyjne aplikowanie środków produkcji – nawozów, wody, środków ochrony roślin – pozwoli na znaczące obniżenie ich zużycia przy jednoczesnym utrzymaniu lub podniesieniu plonów. Roboty wyposażone w systemy zmiennego dawkowania będą pracować punktowo, zgodnie z mapami glebowymi i mapami potrzeb pokarmowych roślin, unikając nadmiernego nawożenia oraz strat wynikających z wymywania składników do wód gruntowych.

Automatyzacja wielu powtarzalnych i czasochłonnych czynności odciąży rolników od najcięższej pracy fizycznej. Zadania takie jak pielenie, rozsiewanie nawozów, wykonywanie oprysków czy monitorowanie stada zwierząt będą w dużej mierze realizowane przez maszyny. Dzięki temu gospodarstwa poradzą sobie lepiej z niedoborem siły roboczej, szczególnie w regionach, gdzie obserwuje się starzenie się społeczeństwa i migrację młodych ludzi do miast. Jednocześnie pojawi się zapotrzebowanie na nowe kompetencje: obsługę systemów informatycznych, analitykę danych, serwisowanie robotów i instalacji IoT.

W skali gospodarstwa robotyzacja pozwoli na bardziej elastyczne zarządzanie powierzchnią upraw. Systemy analityczne, współpracujące z robotami, umożliwią szybkie reagowanie na zmiany opłacalności produkcji poszczególnych gatunków i odmian. Pola będą mogły być dzielone na mniejsze strefy zarządzania, zróżnicowane pod względem intensywności uprawy, poziomu ochrony i rodzaju nawożenia. W efekcie rolnik będzie mógł prowadzić kilka modeli biznesowych jednocześnie – od intensywnej produkcji towarowej po bardziej ekstensywne segmenty nastawione na wymagania rynku lokalnego, ekologicznego lub produktów premium.

Robotyzacja i cyfryzacja przyczynią się również do większej przejrzystości łańcucha dostaw żywności. Dane generowane przez maszyny – od wysiewu, poprzez zabiegi agrotechniczne, aż po zbiór i magazynowanie – będą mogły być zapisywane w niezmienialnych rejestrach, takich jak blockchain. Ułatwi to śledzenie pochodzenia produktów, udokumentowanie ich jakości, a także spełnianie wymagań certyfikacyjnych i regulacyjnych. Detalista i konsument uzyskają dostęp do informacji o sposobie produkcji, zużyciu środków ochrony roślin, śladzie węglowym czy zastosowanych praktykach prośrodowiskowych. Będzie to istotne zwłaszcza na rynkach, gdzie rośnie świadomość ekologiczna i skłonność do płacenia więcej za żywność z transparentnym pochodzeniem.

W wymiarze środowiskowym robotyzacja wesprze adaptację rolnictwa do zmian klimatu. Dokładne monitorowanie wilgotności i temperatury gleby oraz wykorzystanie precyzyjnych systemów nawadniania pozwoli na optymalizację zużycia wody, co będzie kluczowe w regionach dotkniętych suszą. Roboty będą mogły wykonywać zabiegi uprawy uproszczonej lub bezorkowej, ograniczając degradację struktury gleby i straty węgla organicznego. Skoordynowane zarządzanie resztkami pożniwnymi, międzyplonami i nawożeniem organicznym, oparte na danych, przyczyni się do odbudowy materii organicznej i poprawy żyzności gleby.

Warto również zwrócić uwagę na korzyści z punktu widzenia bezpieczeństwa pracy. Autonomiczne maszyny mogą przejąć najbardziej niebezpieczne zadania, takie jak opryski pestycydami, prace nocne w trudnym terenie czy manipulowanie ciężkimi ładunkami w magazynach i oborach. Redukcja ekspozycji człowieka na substancje chemiczne, ekstremalne temperatury i ryzykowne operacje mechaniczne zmniejszy liczbę wypadków oraz chorób zawodowych. Dodatkowo, dzięki lepszej kontroli nad procesami produkcyjnymi i obiegiem dokumentacji, łatwiejsze stanie się spełnianie coraz bardziej restrykcyjnych wymogów BHP i ochrony środowiska.

W skali makro robotyzacja może istotnie wpłynąć na strukturę sektora rolnego. Gospodarstwa, które jako pierwsze wdrożą zaawansowane technologie, zyskają przewagę kosztową i jakościową. Może to prowadzić do przyspieszenia konsolidacji – mniejsze podmioty będą szukały współpracy, tworząc spółdzielnie i klastry technologiczne, aby wspólnie inwestować w roboty i platformy cyfrowe. Jednocześnie rozwijać się będą wyspecjalizowane usługi typu „robotyka jako usługa”, w których przedsiębiorstwa zewnętrzne będą realizowały określone prace polowe na zlecenie, rozliczając się według powierzchni, czasu pracy lub efektu (np. poziomu zachwaszczenia czy jakości zbioru).

Efektem tych procesów będzie powstanie nowych modeli dochodów w rolnictwie. Oprócz sprzedaży surowców roślinnych i zwierzęcych gospodarstwo stanie się generatorem danych i usług cyfrowych. Informacje o plonach, warunkach pogodowych, stanie gleb czy skuteczności różnych wariantów technologii uprawy będą mogły być anonimizowane i sprzedawane firmom z sektora nasiennego, chemicznego, finansowego oraz instytucjom badawczym. Algorytmy sztucznej inteligencji, trenujące na takich zbiorach danych, będą napędzały kolejne innowacje, w tym nowe odmiany roślin, środki ochrony, narzędzia analityczne i modele ubezpieczeniowe.

Infrastruktura cyfrowa, kompetencje i wyzwania wdrożeniowe

Skuteczne wykorzystanie potencjału robotyzacji wymaga solidnej infrastruktury cyfrowej. Stabilny dostęp do szybkiego Internetu, zarówno stacjonarnego, jak i mobilnego, stanie się kluczowym zasobem gospodarstwa. Autonomiczne maszyny, sieci czujników, drony oraz systemy monitoringu generują i przesyłają duże ilości danych, które muszą być przetwarzane w czasie rzeczywistym lub bliskim rzeczywistemu. Technologie brzegowego przetwarzania danych (edge computing) pozwolą przenieść część obliczeń z chmury do urządzeń znajdujących się bezpośrednio na polu, co zmniejszy opóźnienia i uniezależni działanie krytycznych funkcji od dostępności sieci.

Kolejnym filarem jest standaryzacja i bezpieczeństwo danych. Gospodarstwa będą korzystały z wielu różnych systemów: aplikacji do zarządzania produkcją, platform IoT, oprogramowania księgowego, modułów analitycznych, a także rozwiązań oferowanych przez dostawców nasion, nawozów i środków ochrony roślin. Bez wspólnych standardów wymiany informacji łatwo o powstanie „wysp danych”, które utrudnią pełne wykorzystanie potencjału sztucznej inteligencji. Z drugiej strony rolnik powinien mieć kontrolę nad tym, kto i w jakim celu przetwarza dane z jego gospodarstwa, a także prawo do przenoszenia ich między dostawcami usług cyfrowych. Ochrona informacji gospodarczych, tajemnic handlowych i wrażliwych danych lokalizacyjnych będzie jednym z kluczowych wyzwań regulatorów i branży.

Robotyzacja rolnictwa postawi też wysokie wymagania przed systemami kształcenia i doradztwa. Potrzebne będą nowe profile zawodowe: technik systemów mechatronicznych w rolnictwie, specjalista ds. integracji systemów IoT, analityk danych rolniczych, operator floty autonomicznych maszyn. Uczelnie rolnicze i szkoły techniczne będą musiały dostosować programy nauczania, łącząc tradycyjną wiedzę agronomiczną z elementami informatyki, automatyki, robotyki i analizy danych. Praktyczne szkolenia w gospodarstwach wyposażonych w najnowsze technologie staną się nieodzownym elementem przygotowania kadr dla rolnictwa przyszłości.

Ważną rolę odegrają doradcy rolno-technologiczni, którzy pomogą rolnikom w doborze odpowiednich rozwiązań, ocenie ich opłacalności oraz integracji z istniejącą infrastrukturą. Wielu producentów maszyn i oprogramowania będzie oferować kompleksowe pakiety – od projektu systemu, poprzez wdrożenie, aż po bieżące wsparcie techniczne. Kluczowe stanie się prowadzenie pilotażowych wdrożeń i stopniowe skalowanie rozwiązań, tak aby ograniczyć ryzyko błędnych inwestycji. Rolnicy, którzy dotąd bazowali głównie na doświadczeniu i intuicji, będą musieli nauczyć się interpretować wyniki analiz, raporty z modeli predykcyjnych i rekomendacje generowane przez algorytmy.

Jednym z częstych obaw związanych z robotyzacją jest kwestia kosztów inwestycyjnych. Zaawansowane roboty, systemy sensoryczne i oprogramowanie mogą wydawać się kosztowne, szczególnie dla małych i średnich gospodarstw. W odpowiedzi pojawią się różne modele finansowania, takie jak leasing, abonamenty na usługi robotyczne, konsorcja inwestycyjne czy programy wsparcia publicznego. Możliwe będzie także wspólne użytkowanie maszyn poprzez kooperatywy lub lokalne centra usług, w których rolnicy będą wynajmować roboty na godziny lub na określony sezon. Wprowadzenie elastycznych modeli płatności – np. uzależnionych od uzyskanych oszczędności w nawozach czy energii – ułatwi podjęcie decyzji inwestycyjnej.

Istotnym wyzwaniem będzie również akceptacja społeczna i zaufanie do autonomicznych maszyn. Rolnicy będą musieli przyzwyczaić się do oddania części kontroli nad procesem produkcji w ręce algorytmów i systemów zdalnego zarządzania. Pojawią się pytania o odpowiedzialność za błędy popełnione przez roboty, o bezpieczeństwo pracy w strefach, gdzie ludzie współdziałają z maszynami, oraz o wpływ automatyzacji na lokalne rynki pracy. Konieczne będzie wypracowanie jasnych regulacji prawnych, standardów bezpieczeństwa i procedur awaryjnych, a także prowadzenie rzetelnej edukacji użytkowników i społeczności lokalnych.

Na poziomie strategii rozwoju wsi i polityki rolnej robotyzacja wymagać będzie długofalowego podejścia. Programy wsparcia inwestycji w technologie cyfrowe, roboty i infrastrukturę danych powinny być skoordynowane z działaniami na rzecz ochrony środowiska, rozwoju obszarów wiejskich, edukacji i badań naukowych. Państwa i organizacje międzynarodowe będą stawały przed zadaniem takiego ukierunkowania wsparcia, aby robotyzacja nie pogłębiała nierówności między regionami i typami gospodarstw, lecz przyczyniała się do wyrównywania szans i poprawy konkurencyjności całego sektora.

Warto zwrócić uwagę na znaczenie otwartych innowacji i współpracy między różnymi uczestnikami ekosystemu. Start-upy technologiczne, duże koncerny z branży maszynowej i chemicznej, uczelnie, instytuty badawcze, firmy IT i same gospodarstwa będą współtworzyć rozwiązania, które następnie trafią na rynek. Testowe farmy demonstracyjne, otwarte platformy programistyczne i standardy wymiany danych umożliwią szybsze wdrażanie innowacji oraz ich dostosowanie do realnych potrzeb rolników. W tej sieci współpracy coraz większą rolę odgrywać będzie także analiza danych na dużą skalę – z wielu krajów, stref klimatycznych i modeli produkcji – co pozwoli tworzyć bardziej odporne i uniwersalne algorytmy.

Zmieni się również sposób, w jaki rolnicy podejmują decyzje strategiczne. Zamiast bazować wyłącznie na doświadczeniu i obserwacji własnych pól, będą mogli korzystać z benchmarków opartych na danych z tysięcy gospodarstw o podobnym profilu. Systemy analityczne wskażą, jak wypada efektywność danego gospodarstwa na tle średniej, gdzie są największe rezerwy wydajności, jakie technologie i praktyki przynoszą najlepsze rezultaty. Roboty i automatyzacja staną się narzędziem realizacji tych strategii, ale prawdziwą przewagę konkurencyjną zapewni umiejętne wykorzystanie wiedzy płynącej z danych i modeli predykcyjnych.

Robotyzacja rolnictwa w perspektywie 10 lat nie ograniczy się więc do mechanicznej zamiany człowieka przez maszynę. To kompleksowa przebudowa sposobu myślenia o produkcji, w której centrum znajduje się integracja danych, sztuczna inteligencja i elastyczne modele współpracy. Gospodarstwa, które potrafią połączyć tradycyjną wiedzę agronomiczną z nowoczesnymi narzędziami cyfrowymi, staną się liderami nadchodzącej dekady, a Rolnictwo 4.0 – z autonomicznymi robotami, czujnikami IoT i zaawansowaną analityką – będzie standardem, a nie wyjątkiem.

Powiązane artykuły

Współpraca robotów z tradycyjnym parkiem maszynowym

Stopniowa **robotyzacja** rolnictwa przestaje być odległą wizją, a staje się praktycznym narzędziem budowania przewagi konkurencyjnej gospodarstw. Automatyzacja wielu czynności polowych, integracja maszyn z systemami cyfrowymi oraz współpraca robotów z tradycyjnym parkiem maszynowym pozwalają zwiększyć wydajność, obniżyć koszty produkcji i lepiej wykorzystać zasoby, w tym glebę, wodę i energię. Jednocześnie rolnicy muszą zmierzyć się z nowymi wyzwaniami: doborem odpowiednich technologii, ich…

Cyfrowe bliźniaki pola – symulacja plonów przed siewem

Rolnictwo stoi przed technologiczną rewolucją, której osią jest połączenie autonomicznych maszyn, systemów analitycznych oraz koncepcji cyfrowych bliźniaków. Zmiany te nie ograniczają się jedynie do zastępowania pracy ludzkiej przez roboty; chodzi o całkowite przeprojektowanie sposobu planowania, monitorowania i optymalizowania produkcji roślinnej. Cyfrowe odwzorowanie pola, połączone z algorytmami uczenia maszynowego, pozwala symulować plony jeszcze przed wysiewem nasion, minimalizując ryzyko, marnotrawstwo oraz koszty.…

Ciekawostki rolnicze

Rekordowa wydajność soi z hektara

Rekordowa wydajność soi z hektara

Największe farmy bydła w Argentynie

Największe farmy bydła w Argentynie

Gdzie uprawia się najwięcej czosnku?

Gdzie uprawia się najwięcej czosnku?

Najdroższa ładowarka teleskopowa w rolnictwie

Najdroższa ładowarka teleskopowa w rolnictwie

Największe gospodarstwa rolne we Francji

Największe gospodarstwa rolne we Francji

Rekordowa liczba kur niosek w jednym gospodarstwie

Rekordowa liczba kur niosek w jednym gospodarstwie