Zbiór mechaniczny marchwi – jakie maszyny wybrać?

Mechaniczny zbiór marchwi coraz częściej zastępuje pracę ręczną, pozwalając ograniczyć koszty i lepiej wykorzystać okno pogodowe. Dobrze dobrana maszyna to nie tylko szybszy zbiór, ale też mniejsze straty plonu, lepsza jakość korzeni oraz łatwiejsza logistyka i przechowywanie. Aby jednak inwestycja była opłacalna, trzeba dopasować technologię do skali gospodarstwa, typu marchwi (na świeży rynek czy do przemysłu), warunków glebowych oraz posiadanego parku maszynowego.

Specyfika uprawy marchwi a wybór technologii zbioru

Marchew, mimo że jest warzywem korzeniowym o stosunkowo dużej odporności mechanicznej, bardzo łatwo ulega uszkodzeniom podczas nieprawidłowego zbioru. Pęknięcia, otarcia czy podłużne rysy powodują szybsze więdnięcie, większą podatność na choroby przechowalnicze i obniżają wartość handlową. Kluczem jest takie dobranie sprzętu, aby praca elementów roboczych była dostosowana do struktury gleby, wilgotności i wielkości korzeni.

W praktyce wybór technologii zbioru zależy od:

  • powierzchni uprawy – inny park maszynowy sprawdzi się na 3–5 ha, a inny na 50–100 ha,
  • kierunku produkcji – marchew myta, pakowana w małe opakowania vs. surowiec dla przemysłu,
  • układu pól – wielkość i kształt działek, nachylenie, dojazdy,
  • typu gleby – piaszczysta, piaszczysto-gliniasta, ciężka gliniasta,
  • możliwości nawadniania – kontrola wilgotności gleby w okresie zbioru,
  • dostępnej siły pociągowej – moc i masa ciągników w gospodarstwie,
  • docelowego systemu przechowywania i sortowania.

Najprościej wybór podzielić na trzy podstawowe grupy maszyn: przystawki do usuwania naci, kombajny wciągające po nać (top-liftery) oraz kombajny podkopujące z taśmami podającymi. Coraz częściej spotyka się również systemy mieszane i wyspecjalizowane maszyny do zbioru marchwi przemysłowej.

Rodzaje maszyn do mechanicznego zbioru marchwi

Maszyny do usuwania naci (defoliatory, top-cutters)

W wielu gospodarstwach zbiór marchwi przebiega dwuetapowo: najpierw mechaniczne usuwanie naci, następnie podkopywanie i zbiór korzeni. W pierwszym etapie wykorzystuje się defoliatory, które ścinają nać tuż nad główką korzenia. To ważne, ponieważ zbyt wysokie pozostawienie naci utrudnia prawidłowe podkaszanie, a zbyt niskie – uszkadza wierzchołek korzenia.

Najważniejsze cechy defoliatorów:

  • szerokość robocza dopasowana do rozstawy rzędów (najczęściej 1,5; 1,8 lub 2,25 m),
  • regulowana wysokość cięcia i docisku wałów prowadzących,
  • system odprowadzania ściętej masy – na glebę lub na przyczepę,
  • możliwość współpracy z różnymi ciągnikami (zawieszenie przednie/tylne).

Defoliatory znakomicie sprawdzają się na plantacjach, gdzie marchew przeznaczona jest do przechowywania w skrzynio-paletch lub kopcach. Usunięcie naci przed podkopaniem ogranicza ryzyko rozwoju chorób, ułatwia doczyszczenie i sortowanie oraz zmniejsza objętość materiału roślinnego przewożonego z pola. Trzeba jednak pamiętać o odpowiednim ustawieniu maszyny – zbyt agresywna praca noży lub bijaków zwiększa liczbę zranień skórki.

Kombajny wciągające po nać (top-liftery)

Kombajny wciągające po nać są popularne zwłaszcza w rejonach, gdzie produkuje się marchew na świeży rynek i dla przetwórstwa, przy dużym udziale maszyn samojezdnych. Zasada działania polega na uchwyceniu naci chwytaczami gumowymi (pasami lub rolkami), pociągnięciu korzenia do góry, a następnie odcięciu naci tuż nad główką. Dalej marchew transportowana jest taśmami na zbiornik lub bezpośrednio na przyczepę.

Zalety top-lifterów:

  • możliwość pracy z większą prędkością w porównaniu z maszynami podkopującymi,
  • bardzo dobre wykorzystanie naci do wyciągania korzeni, mniejsza potrzeba głębokiego podkopania,
  • brak konieczności wstępnego defoliowania na oddzielnym przejeździe,
  • wysoka wydajność na dużych areałach.

Ograniczenia tej technologii wynikają głównie z warunku: marchew musi mieć wystarczająco mocną, zdrową nać. Plantacje z uszkodzoną przez choroby lub suszę botwiną mogą nie nadawać się do zbioru tym systemem – chwytacze zrywają nać, a korzeń zostaje w glebie. Dodatkowo, przy zbyt mokrej glebie wzrasta ryzyko wyrwania marchwi z kawałkami brył, co pogarsza doczyszczenie i zwiększa zużycie energii.

Kombajny podkopujące (share lifters, undercutters)

Druga główna grupa maszyn to kombajny, w których podstawowym elementem roboczym jest lemiesz podkopujący pas gleby z marchwią. Podkopane korzenie są następnie unoszone na gwiazdach, taśmach palcowych lub innych transporterach glebowych, gdzie następuje częściowe otrząsanie z ziemi. Nać jest zwykle ścinana już po podkopaniu lub podczas transportu marchwi na taśmach.

Zaletą kombajnów podkopujących jest większa uniwersalność: radzą sobie lepiej przy słabszej naci, na cięższych glebach oraz przy zróżnicowanej wielkości korzeni. Dzięki temu często wybierane są przez gospodarstwa uprawiające marchew na przechowanie, gdzie ważne jest dokładne podkopanie i ograniczenie wyrwanych, połamanych korzeni.

Najważniejsze parametry, na które warto zwrócić uwagę:

  • szerokość robocza lemiesza i ilość rzędów obsługiwanych jednocześnie,
  • rodzaj i prędkość taśm przesiewających (dopasowanie do gleby),
  • system czyszczenia – wały palcowe, gwiazdy gumowe, rolki spiralne,
  • wielkość i konstrukcja zbiornika (lub system załadunku na przyczepę),
  • możliwość regulacji głębokości podkopania i nachylenia lemiesza.

Takie maszyny mogą być zaczepiane do ciągnika lub samojezdne. W przypadku wersji nabudowanych na ciągnik, szczególnie ważne jest właściwe dobranie masy i rozkładu obciążenia, aby uniknąć poślizgu kół oraz nadmiernego zagęszczania gleby.

Maszyny specjalne i rozwiązania mieszane

Na rynku pojawiają się również rozwiązania łączące cechy obu technologii, np. maszyny, które najpierw delikatnie podkopują glebę, a następnie wyciągają marchew po nać i odcinają ją w górnej części stołu selekcyjnego. Takie konstrukcje mają na celu ograniczenie uszkodzeń przy jednoczesnym zachowaniu wysokiej wydajności.

W gospodarstwach nastawionych na dostawy do przemysłu (marchew krojona, mrożona, do soków) coraz większe znaczenie mają szybkie, jedno- lub dwurzędowe kombajny zaczepiane, przystosowane do pracy w różnorodnych warunkach glebowych. Producentom zależy bardziej na tonach na godzinę niż na idealnym wyglądzie każdego korzenia, dlatego maszyny mogą pracować z nieco większą agresywnością elementów czyszczących. To jednak wymaga dobrego dopasowania ustawień, żeby nie zwiększyć nadmiernie odrzutów już na linii technologicznej.

Jak dobrać maszynę do skali gospodarstwa i warunków polowych

Małe i średnie gospodarstwa (do ok. 20–30 ha marchwi)

Przy powierzchniach rzędu kilku do kilkunastu hektarów najczęściej stosuje się:

  • zawieszane defoliatory i osobne podcinacze lub podkopujące kopaczki,
  • jedno- lub dwurzędowe kombajny zaczepiane do ciągnika,
  • prostsze konstrukcje maszyn, często używane, pochodzące z importu.

Kluczową kwestią jest tutaj elastyczność – maszyna powinna dobrze pracować na różnych stanowiskach, przy zróżnicowanej strukturze gleby i zmieniającej się wilgotności. Lepiej postawić na kombajn o umiarkowanej wydajności, ale bardzo dobrze doczyszczający i delikatny dla korzeni, niż na „wyścigówkę”, która wymaga idealnych warunków. Małe gospodarstwa nie mają zazwyczaj odwodu pól, który pozwoli przenieść maszynę w inne miejsce, gdy pogarszają się warunki.

Przy ograniczonym budżecie warto rozważyć zakup używanego kombajnu z renomowanej marki, dbając o dokładne sprawdzenie stanu taśm, elementów napędowych, przekładni i punktów smarnych. Ważna jest również dostępność części zamiennych i serwisu – przestój w czasie zbiorów może oznaczać duże straty plonu.

Duże gospodarstwa i grupy producenckie

Na areałach powyżej 30–40 ha marchwi opłaca się inwestować w bardziej wydajne rozwiązania: dwurzędowe lub czterorzędowe kombajny samojezdne, z dużymi zbiornikami i rozbudowanymi systemami czyszczącymi. W takich gospodarstwach liczy się przede wszystkim:

  • wysoka dzienna wydajność przy ograniczonych nakładach robocizny,
  • możliwość pracy w szerszym zakresie warunków pogodowych,
  • automatyzacja ustawień (systemy elektroniczne, regulacja prędkości taśm, czujniki obciążenia),
  • dokładne czyszczenie na polu, aby ograniczyć transport ziemi i obniżyć koszty składowania.

Wielu producentów łączy uprawę marchwi z innymi warzywami korzeniowymi, np. pietruszką, burakiem ćwikłowym czy selerem. W takim przypadku warto wybierać maszyny możliwie uniwersalne, z możliwością szybkiej zmiany ustawień lub wyposażenia (np. inny typ chwytaczy, wymienne lemiesze, regulowana szerokość międzyrzędzi).

Dla dużych plantacji duże znaczenie ma również logistyka. Kombajn o pojemności zbiornika 6–8 ton wymaga zorganizowania transportu powodującego minimalne przestoje. Dlatego coraz częściej stosuje się system pracy z wozami przeładowczymi, które odbierają marchew z kombajnu „w ruchu” i dowożą ją do przyczep czekających na uwrociach lub bezpośrednio do gospodarstwa.

Warunki glebowe i ich wpływ na wybór technologii

Gleby lekkie, piaszczyste i piaszczysto-gliniaste sprzyjają wykorzystaniu top-lifterów, o ile nać jest zdrowa i nieuszkodzona. Korzenie są łatwo wyciągane z luźnego podłoża, a straty związane z urywaniem dolnych końców korzeni są mniejsze. Dodatkowo maszyny wciągające po nać często pracują szybciej, co ułatwia terminowe zakończenie zbiorów.

Na glebach cięższych, z tendencją do zaskorupiania i tworzenia brył, pewniejsza będzie technologia podkopująca. Odpowiednio ustawiony lemiesz „podrywa” glebę i unosi pas korzeni, co zmniejsza opór i obciążenie elementów roboczych. Tutaj duże znaczenie ma możliwość regulacji głębokości pracy i kąta natarcia lemiesza. Zbyt płytkie podkopanie prowadzi do łamania marchwi, a zbyt głębokie – do nadmiernego wzruszania i w efekcie przenoszenia zbyt dużej ilości ziemi do maszyny.

Przy wyborze technologii zbioru trzeba też uwzględnić dostępność nawadniania. Na intensywnie nawadnianych polach z dobrze utrzymaną strukturą gleby można sobie pozwolić na agresywniejsze ustawienia. Na stanowiskach przesuszonych lub bardzo mokrych wymagane jest bardziej ostrożne prowadzenie maszyny i często zmniejszenie prędkości roboczej.

Praktyczne wskazówki: ustawienie maszyn i organizacja zbioru

Optymalny termin zbioru i warunki polowe

Najlepiej, gdy zbiór odbywa się przy wilgotności gleby umożliwiającej łatwe podrywanie korzeni, ale bez nadmiernego zlepiania się ziemi. Zbyt sucha gleba powoduje wzrost oporu, większe obciążenie napędu i ryzyko łamania korzeni. Zbyt mokra – oblepianie elementów roboczych i taśm, co zmniejsza skuteczność czyszczenia i zwiększa masę zanieczyszczeń w skrzyniach.

W praktyce warto dzień–dwa przed planowanym zbiorem wykonać próbne podkopanie lub wyciąganie marchwi na kilku częściach pola. Pozwala to ocenić, czy nie trzeba przesunąć terminu, a także dobrać głębokość pracy lemiesza i prędkość jazdy. Przy późniejszym zbiorze jesiennym, szczególnie gdy temperatury spadają w okolice zera, ważne jest unikanie zbioru na zmarzniętej lub częściowo rozmarzającej glebie – sprzyja to pękaniu i mikrouszkodzeniom skórki.

Ustawienie defoliatora i odcinania naci

Jakość usunięcia naci ma ogromne znaczenie dla przechowywania. Pozostawienie zbyt długiego „kikuta” zwiększa parowanie wody i ryzyko infekcji. Z kolei zbyt niskie cięcie uszkadza główkę korzenia, co często dyskwalifikuje go z rynku warzyw świeżych.

Podstawowe zasady regulacji:

  • ustawić wały prowadzące tak, aby stabilnie dociskały rzędy, ale nie ugniatały nadmiernie gleby,
  • dobrać wysokość noży/bijaków do średniej wielkości korzeni na danym polu,
  • skontrolować jakość pracy co kilkadziesiąt metrów – najlepiej zatrzymać maszynę i ocenić kilka rzędów,
  • dostosować prędkość jazdy do warunków – zbyt szybki przejazd powoduje „szarpanie” i większą liczbę uszkodzeń.

W maszynach zintegrowanych (zabieg defoliowania i podkopania w jednym przejeździe) szczególnie ważna jest synchronizacja prędkości poszczególnych podzespołów. Zbyt wolno poruszające się taśmy czyszczące mogą się „zatykać”, natomiast zbyt szybkie – powodować podskakiwanie marchwi i ich uszkodzenia.

Prędkość jazdy, ustawienie taśm i systemów czyszczących

Prędkość robocza kombajnu zależy od warunków polowych, typu gleby i wielkości korzeni. Na ogół mieści się w przedziale 2–6 km/h. Wyższe prędkości stosuje się na glebach lekkich, przy równym, dobrze przygotowanym stanowisku i silnej naci (w przypadku top-lifterów). Na glebach ciężkich i przy nierównym profilu pola warto pracować wolniej, ale dokładniej.

Systemy czyszczące (taśmy palcowe, gwiazdy, wały spiralne) muszą być ustawione tak, aby:

  • skutecznie usuwały ziemię i drobne zanieczyszczenia,
  • nie powodowały nadmiernego „obijania” korzeni,
  • nie zatrzymywały się i nie zatykały resztkami roślinnymi.

Warto poświęcić kilkadziesiąt minut na próby polowe z różnymi prędkościami taśm – zwłaszcza jeśli gospodarstwo dopiero zaczyna przygodę z nową maszyną. Należy obserwować zarówno czystość korzeni w zbiorniku, jak i stan powierzchni skórek. Zbyt agresywne ustawienie może pozornie poprawić doczyszczenie, ale w praktyce skrócić okres przechowywania plonu.

Minimalizowanie strat i uszkodzeń

Straty plonu przy mechanicznym zbiorze marchwi wynikają głównie z:

  • pozostawiania korzeni w glebie (przy zrywaniu naci lub zbyt płytkim podkopaniu),
  • łamania korzeni podczas wyciągania lub transportu na taśmach,
  • uszkodzeń mechanicznych – zadrapania, rany, pęknięcia,
  • strat w trakcie załadunku i rozładunku z przyczep.

Aby je ograniczyć, należy:

  • regularnie kontrolować jakość zbioru na polu – co jakiś czas sprawdzać rząd po przejściu kombajnu,
  • dostosowywać głębokość pracy i prędkość jazdy do warunków, nie bać się zwalniać,
  • dbać o odpowiedni stan techniczny taśm, rolek i elementów gumowych,
  • unikać nadmiernych wysokości zrzutu przy przeładunku na przyczepy (im niżej, tym lepiej dla korzeni),
  • dobierać wielkość skrzyń i pojemników tak, by nie powodować zbyt wysokich słupów marchwi – duże naciski w dolnych warstwach również prowadzą do uszkodzeń.

Bezpieczeństwo i obsługa maszyn

Maszyny do zbioru marchwi, zwłaszcza te nowoczesne, mają wiele ruchomych elementów, przenośników i napędów hydraulicznych. Bezpieczeństwo operatorów oraz pracowników obsługujących załadunek musi być priorytetem. Podstawowe zasady to:

  • szkolenie operatorów w zakresie obsługi i awaryjnego zatrzymywania maszyny,
  • konsekwentne stosowanie blokad i osłon na wszystkich wałkach i przekładniach,
  • wyłączanie napędu i zdejmowanie kluczyka przy każdej próbie ręcznego oczyszczania taśm czy elementów roboczych,
  • dbanie o dobrą komunikację między operatorem kombajnu a kierowcą przyczepy (zwłaszcza w nocy),
  • zapewnienie odpowiedniego oświetlenia przy pracy po zmroku.

Warto także pamiętać, że komfort pracy operatora przekłada się na jakość zbioru. Dobrze ustawiony fotel, ergonomiczne sterowanie, klimatyzacja czy ograniczenie hałasu zmniejszają zmęczenie i nerwowość, co z kolei przekłada się na mniejszą skłonność do popełniania błędów.

Najczęstsze błędy przy mechanicznej zbiorze marchwi

Zły dobór maszyny do warunków gospodarstwa

Częstym błędem jest zakup zbyt dużego lub zbyt zaawansowanego kombajnu, który w praktyce nie wykorzystuje swoich możliwości na niewielkiej powierzchni. Prowadzi to do wysokich kosztów amortyzacji i serwisu przy niewielkiej liczbie przejechanych hektarów. Z drugiej strony, zbyt mała maszyna w dużym gospodarstwie wymusza wydłużenie zbiorów, co zwiększa ryzyko, że część plantacji będzie zbierana w niekorzystnych warunkach pogodowych.

Przed inwestycją warto zrobić realny bilans: ile hektarów marchwi planuje się utrzymywać średnio w ciągu kolejnych 5–7 lat, czy istnieje możliwość usługowego zbioru dla sąsiadów lub w ramach grupy producenckiej, jak wygląda rotacja pól i terminy sadzenia/ siewu. Często praktycznym rozwiązaniem jest współdzielenie drogiej maszyny przez kilku rolników lub spółdzielnię.

Niedostateczne przygotowanie pola i obsada roślin

Mechaniczny zbiór wymaga bardzo równego, tolerancyjnego dla maszyn łanu. Duże różnice w obsadzie, zachwaszczenie czy nierówności powierzchni gleby sprawiają, że nawet najlepszy kombajn nie będzie pracował efektywnie. Przeszkody kamienne, koleiny po wcześniejszych pracach, źle wyrównane uwrocia – to wszystko zwiększa ryzyko uszkodzeń i awarii.

Dlatego przygotowanie stanowiska do siewu (głębokie spulchnienie, wyrównanie, usunięcie większych kamieni) ma bezpośrednie przełożenie na późniejszy zbiór. Warto też przemyśleć rozstawę rzędów i dobór odmian pod kątem maszyn, którymi dysponuje gospodarstwo. Zbyt gęsta obsada może utrudniać podkopanie i zwiększać tarcie między korzeniami w maszynie.

Zaniedbania serwisowe i brak bieżącej kontroli pracy

Maszyny do zbioru warzyw korzeniowych pracują zwykle intensywnie przez relatywnie krótki okres w roku. To sprzyja odkładaniu na później przeglądów i napraw – błędnie zakłada się, że „jakoś to będzie, przecież to tylko kilkanaście dni w sezonie”. Tymczasem zużyte łożyska, luzy na wałkach, popękane elementy gumowe czy niedrożne układy smarowania potrafią zatrzymać zbiór na wiele godzin w najgorszym możliwym momencie.

Najlepszą praktyką jest wykonanie pełnego przeglądu po sezonie (gdy maszyna jest jeszcze „świeża” w pamięci) i drugiego, skróconego, tuż przed rozpoczęciem zbiorów. Zapas podstawowych części (łańcuchy, rolki, łożyska, elementy gumowe) powinien znajdować się w gospodarstwie. W trakcie samego zbioru niezbędna jest bieżąca kontrola napięcia taśm, stanu napędów i pracy układu hydraulicznego.

Ekonomia mechanicznego zbioru marchwi

Koszty inwestycji i eksploatacji

Zakup nowoczesnego kombajnu do marchwi to wydatek liczony często w setkach tysięcy złotych. Jednak przy dużych areałach i rosnących kosztach pracy ręcznej mechanizacja jest w wielu przypadkach jedyną drogą do utrzymania konkurencyjności. Kalkulując opłacalność inwestycji, należy brać pod uwagę:

  • amortyzację w okresie co najmniej 7–10 lat,
  • koszty paliwa i serwisu,
  • zmniejszenie zatrudnienia przy zbiorze i sortowaniu,
  • możliwości świadczenia usług zbioru dla innych gospodarstw.

Mechaniczny zbiór, zwłaszcza z dobrym systemem czyszczenia, zmniejsza także ilość ziemi wywożonej z pola. To bezpośrednio przekłada się na koszty transportu i gospodarowania odpadami na przechowalni. Przy dużych wolumenach różnice w masie „czystej” marchwi na przyczepę są bardzo wyraźne.

Wpływ jakości zbioru na dochód z hektara

Nie można zapominać, że ostateczny wynik ekonomiczny zależy nie tylko od liczby ton zebranej marchwi, ale również od jakości i struktury sortymentowej. Nawet kilkuprocentowa różnica w udziale korzeni nadających się na rynek świeży (kalibrowanych, bez uszkodzeń) może zadecydować o opłacalności całej uprawy. Dlatego inwestycja w maszyny, które lepiej chronią jakość korzeni, często zwraca się szybciej niż zakup tańszego sprzętu generującego wyższe odrzuty.

Warto też uwzględnić wymagania odbiorców – niektórzy kontrahenci określają maksymalny dopuszczalny poziom uszkodzeń mechanicznych czy zabrudzenia ziemią. Niedotrzymanie tych parametrów może oznaczać obniżkę ceny lub konieczność dodatkowego, kosztownego doczyszczania i sortowania w gospodarstwie.

FAQ – najczęściej zadawane pytania o mechaniczny zbiór marchwi

Jaką maszynę wybrać na początek, jeśli mam 8–10 ha marchwi?

Przy powierzchni 8–10 ha najbezpieczniej zacząć od prostszego kombajnu zaczepianego, jedno- lub dwurzędowego, dostosowanego do typu posiadanych gleb. W wielu przypadkach sprawdzi się technologia podkopująca z osobnym lub zintegrowanym defoliatorem. Warto rozważyć zakup solidnej, używanej maszyny renomowanej firmy zamiast taniego, ale mało znanego sprzętu. Kluczowe są: dobry serwis, dostępność części i elastyczność ustawień, aby maszynę można było dopasować do różnych stanowisk.

Czy zbiór po nać jest zawsze lepszy od zbioru podkopującego?

Zbiór po nać nie jest uniwersalnie lepszy – ma zalety, ale i ograniczenia. Świetnie sprawdza się na glebach lekkich i przy silnej, zdrowej naci, dając wysoką wydajność i możliwość szybkiego zbioru dużych areałów. Jeżeli jednak nać jest osłabiona chorobami, w wyniku suszy lub gradobicia, chwytacze mogą ją zrywać, pozostawiając korzenie w glebie. Wtedy technologia podkopująca jest bezpieczniejsza. Wybór zależy więc od warunków polowych, odmian i planowanego kierunku zbytu marchwi.

Jak ograniczyć uszkodzenia marchwi podczas zbioru mechanicznego?

Kluczowe jest prawidłowe ustawienie głębokości podkopania, prędkości jazdy oraz pracy taśm i elementów czyszczących. Nie należy przesadzać z prędkością – lepiej zebrać mniej hektarów dziennie, ale z mniejszą liczbą pęknięć i zarysowań. Trzeba regularnie kontrolować stan zużycia taśm, rolek i gumowych chwytaczy, a także dbać o to, by przeładunek na przyczepy odbywał się z możliwie małej wysokości. Warto też monitorować jakość zbioru na polu i korygować ustawienia na bieżąco.

Czy mechaniczny zbiór nadaje się do marchwi na długie przechowywanie?

Tak, większość marchwi przeznaczonej na długie przechowywanie jest obecnie zbierana mechanicznie, ale wymaga to delikatnego prowadzenia maszyn. Ważne jest usuwanie naci bez uszkadzania główki korzenia, odpowiednia wilgotność gleby w czasie zbioru oraz ograniczenie obijania podczas transportu. Dobrze ustawione kombajny podkopujące, z łagodnym systemem czyszczącym, pozwalają uzyskać plon o jakości porównywalnej ze zbiorem ręcznym, przy zdecydowanie niższych kosztach jednostkowych.

Na co zwrócić uwagę przy zakupie używanego kombajnu do marchwi?

Przede wszystkim należy ocenić stan taśm, łańcuchów, rolek i elementów gumowych – ich wymiana bywa kosztowna. Sprawdzić trzeba luzy na wałkach, łożyskach oraz stan układu hydraulicznego i elektrycznego. Warto uruchomić maszynę, najlepiej w polu, i obserwować pracę systemów czyszczących oraz mechanizmu odcinania naci. Istotna jest także dostępność części zamiennych, serwis w rozsądnej odległości i dokumentacja techniczna. Lepiej kupić prostszy, ale zadbany model, niż rozbudowany kombajn w złym stanie.

Powiązane artykuły

Uprawa dyni na dużą skalę – odmiany i zbyt

Uprawa dyni na dużą skalę staje się w Polsce coraz ważniejszym kierunkiem produkcji warzywniczej. Popyt rośnie nie tylko na świeże owoce, lecz także na surowiec do przetwórstwa, olej, paszę oraz komponent do mieszanek nasiennych. Dla rolnika oznacza to szansę na dywersyfikację dochodów, ale również konieczność dobrego doboru odmian, przygotowania stanowiska, dostosowania technologii zbioru i znalezienia pewnych kanałów zbytu. Poniżej omówiono…

Dobór nawozów dolistnych w intensywnej produkcji warzyw

Silna konkurencja na rynku świeżych warzyw wymusza na producentach coraz wyższą jakość plonu, wyrównanie partii towaru i stabilne plonowanie z roku na rok. Coraz częściej sam nawozowy plon z gleby nie wystarcza, by w pełni zaspokoić potrzeby pokarmowe roślin, zwłaszcza w intensywnych systemach uprawy i przy częstych anomaliach pogodowych. W takich warunkach dobrze dobrane nawożenie dolistne staje się nie dodatkiem,…

Ciekawostki rolnicze

Największe gospodarstwo mleczne w Europie

Największe gospodarstwo mleczne w Europie

Rekordowy zbiór ziemniaków z jednego hektara

Rekordowy zbiór ziemniaków z jednego hektara

Nietypowe uprawy w Polsce – lawenda, soja, bataty i winorośl

Nietypowe uprawy w Polsce – lawenda, soja, bataty i winorośl

Największe plantacje soi na świecie – w których krajach dominują?

Największe plantacje soi na świecie – w których krajach dominują?

Kiedy po raz pierwszy w Polsce zastosowano nawozy sztuczne?

Kiedy po raz pierwszy w Polsce zastosowano nawozy sztuczne?

Najdroższa maszyna rolnicza sprzedana na aukcji

Najdroższa maszyna rolnicza sprzedana na aukcji