Obornik od pokoleń stanowi podstawę nawożenia w gospodarstwach utrzymujących zwierzęta. W uprawie zbóż jest nie tylko źródłem składników pokarmowych, ale także narzędziem poprawy żyzności gleby, jej struktury i zdolności zatrzymywania wody. Umiejętne wykorzystanie obornika pozwala ograniczyć wydatki na nawozy mineralne, stabilizować plon i poprawiać jego jakość. Poniżej przedstawiono praktyczne wskazówki oraz najważniejsze informacje, które pomogą w efektywnym stosowaniu tego nawozu naturalnego.
Znaczenie obornika w żyzności gleby pod zboża
Obornik to najcenniejszy nawóz naturalny w gospodarstwach z produkcją zwierzęcą. Dostarcza glebie zarówno składników mineralnych, jak i dużej ilości substancji organicznej, która jest podstawą budowy próchnicy. Dla zbóż ma to kluczowe znaczenie, ponieważ rośliny te są szczególnie wrażliwe na strukturę i zasobność gleb. Dzięki obornikowi gleba staje się bardziej przepuszczalna, lepiej napowietrzona, łatwiej się uprawia i dłużej utrzymuje wodę dostępną dla systemu korzeniowego.
W zależności od gatunku zwierząt, z których pochodzi, obornik różni się zawartością składników pokarmowych. Najczęściej w gospodarstwach spotykamy obornik bydlęcy, świński, koński oraz drobiowy. Każdy z nich ma inne proporcje azotu, fosforu, potasu oraz mikroelementów. Dla zbóż szczególnie ważne są: azot, fosfor i potas, ale nie można pomijać także siarki, magnezu oraz pierwiastków śladowych, takich jak miedź, cynk czy mangan, wpływających na zdrowotność i jakość ziarna.
Substancja organiczna obornika ulega rozkładowi stopniowo, przez kilka lat. Oznacza to, że efekt nawozowy jest rozłożony w czasie i obejmuje nie tylko roślinę uprawianą bezpośrednio po zastosowaniu, ale również kolejne rośliny w płodozmianie. Właśnie dlatego planując nawożenie pod zboża, trzeba patrzeć na obornik w szerszej perspektywie kilkuletniej, a nie tylko jednego sezonu.
Obornik wpływa korzystnie na strukturę agregatową gleby. W glebach ciężkich zapobiega zaskorupianiu, ułatwia podsiąkanie wody i zmniejsza ryzyko tworzenia się brył. W glebach lekkich poprawia zdolność zatrzymywania wilgoci i składników pokarmowych, ograniczając ich wymywanie w głąb profilu glebowego. Dla uprawy zbóż oznacza to stabilniejsze warunki wodno-powietrzne, mniejszą presję suszy i lepszy rozwój systemu korzeniowego.
Warto pamiętać, że obornik jest także nośnikiem życia biologicznego. Dostarcza energii dla mikroorganizmów glebowych, które odpowiadają za rozkład resztek pożniwnych, uwalnianie składników pokarmowych i tworzenie próchnicy. Bogata mikroflora ogranicza występowanie chorób odglebowych oraz poprawia przyswajalność składników nawozowych z innych źródeł. Zboża uprawiane na takich glebach są zdrowsze, lepiej znoszą warunki stresowe i osiągają wyższy plon.
Rodzaje obornika i ich przydatność w uprawie zbóż
Obornik różni się nie tylko zawartością składników pokarmowych, lecz także szybkością działania i wpływem na właściwości gleby. Znajomość tych różnic pozwala dopasować rodzaj nawozu do konkretnej gleby i gatunku zboża, a także uniknąć błędów wynikających z niewłaściwego dawkowania.
Obornik bydlęcy
Obornik bydlęcy jest najczęściej stosowany w uprawach polowych. Zawiera umiarkowane ilości składników pokarmowych, a dzięki dużej zawartości włóknistej masy organicznej działa stosunkowo powoli, ale za to długo. Doskonale nadaje się na gleby lekkie i średnie, które wymagają poprawy pojemności wodnej i struktury. Dla zbóż jest szczególnie wartościowy w płodozmianach, gdzie występują rośliny okopowe i kukurydza, ponieważ można go zastosować pod roślinę następczą, a korzyści odczuje również zboże siane w kolejnych latach.
W warunkach polskich szacuje się, że z 1 t świeżego obornika bydlęcego wnosi się orientacyjnie kilka kilogramów azotu, fosforu i potasu. Około połowa azotu staje się dostępna w pierwszym roku po zastosowaniu, reszta uwalnia się sukcesywnie. Z tego powodu obornik bydlęcy jest dobrym nawozem „bazowym”, zapewniającym tło pokarmowe dla całego płodozmianu.
Obornik świński
Obornik świński ma zwykle wyższą zawartość składników mineralnych niż bydlęcy, przy mniejszej ilości słomy i części stałych. Działa szybciej, ale krócej. Z powodu większej koncentracji azotu wymaga bardziej ostrożnego podejścia do dawek, aby nie doprowadzić do przenawożenia czy nadmiernej mineralizacji. Najlepiej sprawdza się na glebach średnich i cięższych, które dobrze buforują nadmiar składników i ograniczają ich wymywanie.
W przypadku zbóż obornik świński zaleca się stosować przede wszystkim w zmianowaniu, a nie bezpośrednio pod zboża ozime, aby zminimalizować ryzyko nadmiernego pobudzenia wzrostu jesienią. Zbyt duża dawka świeżego nawozu może prowadzić do bujnej wegetacji jesienią, co zwiększa podatność roślin na wymarzanie i choroby grzybowe.
Obornik koński
Obornik koński zawiera stosunkowo dużo słomy i ma wyraźne działanie strukturotwórcze. Jest lżejszy, bardziej napowietrzony, szybciej się ogrzewa i szybciej humifikuje niż obornik bydlęcy. Doskonale nadaje się na gleby ciężkie, zlewne, gdzie poprawa struktury ma kluczowe znaczenie. Dla zbóż stanowi wartościowe źródło składników pokarmowych, ale jego największą zaletą jest właśnie poprawa warunków glebowych, szczególnie tam, gdzie występuje problem z zaskorupianiem i utrudnionym wschodem roślin.
W płodozmianach z dużym udziałem zbóż obornik koński dobrze jest stosować pod rośliny głęboko korzeniące się, takie jak buraki czy lucerna, a zboża korzystają z efektu następczego. W gospodarstwach, w których nie ma dużej ilości tego nawozu, warto przeznaczać go na najtrudniejsze stanowiska, gdzie poprawa struktury da największy efekt.
Obornik drobiowy
Obornik drobiowy to nawóz wyjątkowo skoncentrowany. Zawiera dużo azotu, fosforu i innych składników mineralnych, przez co jego dawki muszą być znacznie niższe niż w przypadku obornika bydlęcego. Działa szybko, a przy nieumiejętnym stosowaniu może doprowadzić do uszkodzenia roślin lub silnej presji chwastów. Z tego powodu rzadko stosuje się go bezpośrednio pod zboża, częściej pod rośliny o wyższym zapotrzebowaniu na składniki, np. kukurydzę, rzepak czy warzywa.
W płodozmianie, w którym obornik drobiowy zostanie zastosowany pod roślinę przedplonową, zboża skorzystają z wysokiego tła pokarmowego i bogatej zasobności gleby. Trzeba jednak zwracać uwagę na bilans fosforu, ponieważ przy długotrwałym i obfitym nawożeniu obornikiem drobiowym może dochodzić do nadmiernej kumulacji tego pierwiastka, a w konsekwencji – do problemów środowiskowych.
Termin, dawki i technika stosowania obornika pod zboża
O skuteczności nawożenia obornikiem decydują nie tylko jego rodzaj i zawartość składników, ale przede wszystkim termin zastosowania, dostosowanie dawki do stanowiska oraz sposób wprowadzenia do gleby. Błędy popełnione na tych etapach mogą zniweczyć zalety tego nawozu, a nawet przyczynić się do strat składników i pogorszenia warunków uprawy zbóż.
Najlepszy termin stosowania
Pod zboża ozime obornik stosuje się zwykle pod przedplon, natomiast bezpośrednie nawożenie pod siew ozimin jest rzadko zalecane. Najkorzystniejszym rozwiązaniem jest wniesienie go pod rośliny okopowe lub kukurydzę, a następnie wysiew zbóż na polu o poprawionej strukturze i zasobności. Taki układ pozwala w pełni wykorzystać potencjał obornika, a zboża korzystają z efektu następczego bez ryzyka nadmiernego zagęszczenia łanu jesienią.
W przypadku zbóż jarych obornik można stosować jesienią, pod orkę zimową, tak aby miał czas ulec częściowej mineralizacji przed wiosennym siewem. Na glebach lekkich lepiej unikać zbyt wczesnego stosowania dużych dawek, ponieważ istnieje ryzyko wymycia azotu w okresie jesienno-zimowym. W takich warunkach lepszym rozwiązaniem jest umiarkowana dawka jesienią lub zastosowanie obornika wcześniej, pod inną roślinę w płodozmianie.
Dawki obornika
Typowe dawki obornika bydlęcego w uprawie polowej wynoszą od 20 do 40 t/ha, w zależności od zasobności gleby i potrzeb płodozmianu. W intensywnej produkcji, przy dużym udziale zbóż, warto nie przekraczać górnych wartości, aby nie prowadzić do nadmiernej akumulacji azotu i fosforu. Na glebach słabszych, ubogich w próchnicę, regularne dawki rzędu 15–25 t/ha co kilka lat mogą przynieść bardzo wyraźną poprawę plonowania zbóż.
Obornik świński stosuje się zwykle w podobnych dawkach masowych jak bydlęcy, ale z uwagi na wyższą koncentrację składników pokarmowych warto je korygować na podstawie analiz i dokumentacji nawozowej. W przypadku obornika drobiowego dawki są znacznie niższe, często 5–10 t/ha, a czasem mniej, zależnie od zawartości składników i planowanego bilansu nawożenia.
Warto uzupełniać plan nawożenia analizą gleby co kilka lat. Pozwala to dostosować dawkę obornika tak, aby bilans składników był jak najbardziej zrównoważony, a gleba nie była ani wyczerpywana, ani nadmiernie przeładowywana pierwiastkami. Należy także pamiętać o obowiązujących przepisach dotyczących maksymalnej ilości azotu wnoszonego z nawozami naturalnymi, aby uniknąć sankcji i ograniczeń prawnych.
Technika rozrzucania i przyorania
Najlepsze efekty daje równomierne rozrzucenie obornika na powierzchni pola i jak najszybsze przyoranie, najczęściej w tym samym dniu. Pozwala to ograniczyć straty azotu w postaci amoniaku oraz zmniejszyć uciążliwość zapachową. Na glebach lekkich obornik najlepiej przyorać na głębokość 15–20 cm, natomiast na cięższych można go wprowadzać nieco płycej, tak aby poprawiał strukturę w warstwie ornej i nie zalegał zbyt głęboko.
Rozrzutnik powinien być sprawny technicznie, zapewniać równomierne rozprowadzenie nawozu na całej szerokości roboczej i umożliwiać regulację dawki. Nierównomierne rozsianie prowadzi do powstawania pasów o różnej zasobności, co w zbożach objawia się niejednolitym wzrostem, łatwiejszym wyleganiem na pasach przenawożonych i niższym plonem średnim z całego pola.
W gospodarstwach o ograniczonym parku maszynowym warto planować zabiegi tak, aby wykorzystać optymalne warunki pogodowe: unikać rozrzucania na zbyt mokrą glebę, co powoduje ugniatanie i niszczenie struktury, oraz na zamarzniętą lub pokrytą śniegiem, ponieważ wówczas wzrasta ryzyko spływu powierzchniowego i strat składników. Najkorzystniejszy jest okres suchej, ale nie przesuszonej pogody, kiedy sprzęt nie powoduje nadmiernego ugniatania, a gleba łatwo przyjmuje nawóz.
Wpływ obornika na plonowanie i zdrowotność zbóż
Wprowadzenie obornika do płodozmianu ze zbożami wpływa nie tylko na poziom plonowania, ale także na stabilność produkcji w latach o trudnych warunkach pogodowych. Rośliny uprawiane na glebach bogatszych w próchnicę lepiej znoszą okresowe niedobory wody, mają rozbudowany system korzeniowy i są mniej podatne na wyleganie.
Efekt plonotwórczy obornika jest zwykle większy w pierwszych latach po zastosowaniu, kiedy dochodzi do intensywnej mineralizacji i uwalniania składników pokarmowych. Jednak równie ważny jest długofalowy wpływ na strukturę i biologię gleby, który przekłada się na stopniowe zwiększanie potencjału produkcyjnego stanowiska. Zdarza się, że na polach regularnie nawożonych obornikiem przez wiele lat plony zbóż utrzymują się na wyższym poziomie przy niższych dawkach nawozów mineralnych.
Lepsza dostępność składników pokarmowych i korzystniejsze stosunki wodno-powietrzne zmniejszają stres fizjologiczny roślin, co przekłada się na ich większą odporność na choroby. Bogata flora bakteryjna i grzybowa gleby, żywiona substancją organiczną obornika, konkuruje z patogenami i ogranicza ich rozwój. Równocześnie poprawa struktury gleby utrudnia długotrwałe zaleganie wody, co z kolei redukuje ryzyko występowania chorób odglebowych.
W zbożach bardzo istotne jest zjawisko wylegania. Gleby dobrze zaopatrzone w próchnicę i o odpowiedniej strukturze sprzyjają głębszemu ukorzenieniu się roślin. Silny system korzeniowy lepiej zakotwicza źdźbła, a zboża dłużej utrzymują się w pozycji pionowej, nawet przy intensywnych opadach czy silnym wietrze. Odpowiednie dawki obornika, zbilansowane z nawożeniem mineralnym, nie powodują nadmiernego wydłużania źdźbła i przyrostu masy wegetatywnej, dzięki czemu rośliny są stabilniejsze.
Nie można jednak zapominać, że nadmierne nawożenie obornikiem, bez kontroli bilansu składników, może doprowadzić do zbyt bujnego wzrostu zbóż, szczególnie w połączeniu z wysokimi dawkami azotu mineralnego. Skutkiem jest większa podatność na wyleganie, choroby grzybowe i pogorszenie jakości ziarna (np. niższa zawartość białka w przypadku nadmiaru azotu w nieodpowiednich fazach rozwoju). Dlatego obornik należy traktować jako element całościowego systemu nawożenia, a nie jedyne źródło składników.
Obornik w płodozmianie zbożowym i integrowanym systemie nawożenia
Współczesne gospodarstwa coraz częściej dążą do łączenia korzyści ekonomicznych z ochroną środowiska. Obornik doskonale wpisuje się w tę koncepcję, pod warunkiem, że jest stosowany w sposób przemyślany. W płodozmianach z dużym udziałem zbóż zadaniem rolnika jest takie rozmieszczenie dawek, aby każda roślina w zmianowaniu, a zwłaszcza te wymagające, korzystała z efektu nawozowego, a gleba zyskiwała na próchnicy.
Najczęściej zaleca się, aby obornik trafiał pod rośliny okopowe, kukurydzę lub rośliny pastewne, które dobrze reagują na nawożenie organiczne. Zboża zajmujące kolejne miejsca w płodozmianie wykorzystują efekt następczy, korzystając z uwolnionych składników i poprawionej struktury. W gospodarstwach o niewielkiej ilości obornika warto wybierać pola o najniższej zawartości próchnicy, aby stopniowo wyrównywać ich potencjał plonowania.
Obornik nie zastępuje całkowicie nawozów mineralnych, ale pozwala znacząco je ograniczyć. W ramach integrowanego systemu nawożenia najpierw ustala się ilość składników wniesioną w oborniku, a następnie dobiera uzupełniającą dawkę nawozów mineralnych tak, aby pokryć potrzeby roślin i zbilansować straty. W praktyce często możliwe jest zmniejszenie dawek nawozów mineralnych nawet o kilkadziesiąt procent, bez spadku plonu zbóż.
Należy także zwrócić uwagę na pH gleby. Obornik wpływa na odczyn pośrednio, poprzez pobudzenie procesów biologicznych i zwiększenie buforowości glebowej, ale nie zastąpi wapnowania, gdy gleba jest silnie zakwaszona. Zboża, szczególnie pszenica, lepiej plonują na stanowiskach o uregulowanym pH, dlatego w planowaniu nawożenia obornikiem nie można pomijać potrzeby okresowego stosowania wapnowania.
W systemach integrowanych istotną rolę odgrywa także gospodarka resztkami pożniwnymi. Zboża pozostawiają znaczną ilość słomy, która przy odpowiednim rozdrobnieniu i wymieszaniu z glebą staje się wartościowym źródłem materii organicznej. Obornik i słoma wzajemnie się uzupełniają: słoma dostarcza węgla, a obornik azotu i mikroorganizmów przyspieszających jej rozkład. Takie podejście pozwala utrzymać stabilny poziom próchnicy przy mniejszej ilości obornika.
Najczęstsze błędy przy stosowaniu obornika pod zboża
Mimo dużej wartości nawozowej obornika, w praktyce popełnia się szereg błędów, które zmniejszają jego efektywność lub prowadzą do strat ekonomicznych i środowiskowych. Jednym z najczęstszych jest nieprawidłowy termin stosowania. Rozsiew na zamarzniętą glebę lub grubą warstwę śniegu prowadzi do spływu nawozu wraz z wodą roztopową, a część składników trafia poza obręb pola, zanieczyszczając wody powierzchniowe.
Innym poważnym problemem jest zbyt długie przetrzymywanie obornika na pryzmach polowych, bez odpowiedniego zabezpieczenia. Pod wpływem deszczu i słońca dochodzi do wymywania składników, zwłaszcza azotu i potasu, a także do intensywnych strat amoniaku. Z czasem obornik traci swoją wartość nawozową, a gleba pod pryzmą jest nadmiernie obciążona składnikami, co może prowadzić do lokalnego zasolenia.
Często spotyka się również niewłaściwe dawki – zarówno zbyt małe, jak i zbyt duże. Zbyt mała dawka, stosowana rzadko, nie umożliwia odbudowy próchnicy i nie przynosi odczuwalnej poprawy struktury gleby. Z kolei dawki nadmierne mogą powodować przenawożenie, szczególnie w sytuacji, gdy jednocześnie stosuje się wysokie ilości nawozów mineralnych. W efekcie rośliny stają się podatne na choroby i wyleganie, a część składników jest tracona przez wymywanie.
Błędem jest także brak kontroli zasobności gleby i pH. Stosowanie obornika „na oko”, bez analiz glebowych, utrudnia racjonalne planowanie nawożenia i zwiększa ryzyko naruszenia przepisów dotyczących ochrony wód przed azotanami. W dłuższej perspektywie może to prowadzić do zubożenia niektórych składników i nadmiaru innych, a w konsekwencji – do obniżenia efektywności całego systemu nawożenia.
Praktyczne porady dla rolników stosujących obornik w zbożach
Aby w pełni wykorzystać potencjał obornika w uprawie zbóż, warto wdrożyć kilka prostych zasad. Po pierwsze, należy prowadzić ewidencję ilości powstającego obornika oraz powierzchni pól, na które jest on wywożony. Dzięki temu można łatwiej rozplanować dawki, tak aby w cyklu kilkuletnim każde pole otrzymało odpowiednią ilość nawozu, a zasobność gleb wyrównała się.
Po drugie, wskazane jest regularne wykonywanie analiz gleby. Pozwalają one określić zawartość podstawowych składników oraz poziom próchnicy, a także odczyn. Na tej podstawie można dobrać dawki obornika, nawozów mineralnych i preparatów wapnujących, aby utrzymać optymalne warunki dla zbóż. Zwiększa to efektywność nawożenia i zmniejsza ryzyko nadmiernego obciążenia środowiska.
Po trzecie, należy zadbać o odpowiednią technikę rozrzucania. Rozrzutnik powinien być właściwie skalibrowany, a masa obornika rozprowadzona równomiernie. Warto co pewien czas sprawdzić rzeczywistą dawkę, mierząc ilość wywiezionego nawozu na określoną powierzchnię. W nierównomiernie nawożonych łanach zbóż różnice w wysokości i gęstości roślin są wyraźnie widoczne, co utrudnia ochronę i zbiór.
Po czwarte, dobrze jest łączyć obornik z innymi metodami poprawy żyzności gleby, takimi jak wysiew międzyplonów, przyorywanie słomy, czy wprowadzanie roślin motylkowatych do płodozmianu. Takie kompleksowe podejście pozwala ograniczyć rozkład próchnicy, poprawić strukturę i zwiększyć ilość dostępnych składników pokarmowych. Zboża uprawiane po międzyplonach i na glebach regularnie nawożonych obornikiem często wykazują lepszą zdrowotność i równomiernieszy rozwój.
Po piąte, warto śledzić przepisy dotyczące ochrony środowiska, szczególnie w zakresie limitów nawożenia azotem i zasad przechowywania nawozów naturalnych. Prawidłowo zbudowana płyta obornikowa i zbiorniki na odcieki pozwalają zminimalizować straty składników i uniknąć problemów prawnych. Jednocześnie umożliwiają stosowanie obornika w terminach najbardziej korzystnych dla roślin i gleby, a nie wymuszonych koniecznością szybkiego opróżnienia nieodpowiedniej pryzmy.
Wreszcie, w gospodarstwach nastawionych na produkcję zbóż wysokiej jakości, np. pszenicy konsumpcyjnej, warto prowadzić obserwacje łanu i wyniki plonowania na polach nawożonych obornikiem oraz bez niego. Pozwoli to ocenić rzeczywistą opłacalność i wpływ na jakość ziarna, a w razie potrzeby skorygować dawki nawozów mineralnych, zwłaszcza azotu stosowanego w późniejszych fazach wegetacji.
FAQ – najczęstsze pytania o stosowanie obornika w uprawie zbóż
Czy można stosować obornik bezpośrednio pod zboża ozime?
Obornik pod zboża ozime lepiej stosować pośrednio, pod roślinę przedplonową, np. okopowe lub kukurydzę. Bezpośrednie nawożenie obornikiem przed siewem ozimin bywa ryzykowne, bo może nadmiernie pobudzić wzrost jesienią, zwiększyć presję chwastów i chorób oraz pogorszyć zimotrwałość łanu. Jeśli sytuacja wymusza takie działanie, dawka powinna być umiarkowana, a termin rozrzutu odpowiednio wczesny, by nawóz częściowo się rozłożył przed wschodami.
Co jest lepsze dla zbóż: obornik czy gnojowica?
Oba nawozy mają wartość, lecz działają inaczej. Obornik wnosi więcej substancji organicznej i silniej poprawia strukturę oraz zawartość próchnicy, co jest kluczowe dla zbóż w dłuższej perspektywie. Gnojowica dostarcza składników szybciej i w bardziej dostępnej formie, ale mniej wpływa na trwałą żyzność gleby. W gospodarstwach z dużym udziałem zbóż korzystne jest łączenie obu nawozów: obornik jako podstawa budowy żyzności, gnojowica jako precyzyjny, uzupełniający nawóz azotowo-potasowy.
Jak długo po zastosowaniu obornika odczuwalny jest efekt w zbożach?
Efekt działania obornika rozkłada się na kilka lat. W pierwszym sezonie po zastosowaniu zboża korzystają głównie z szybkiej mineralizacji azotu i potasu, co podnosi plon i poprawia wyrównanie łanu. W kolejnych latach rośliny wykorzystują składniki uwalniane z wolniej rozkładającej się materii organicznej oraz z poprawionej struktury i aktywności biologicznej gleby. Przy regularnym nawożeniu co kilka lat buduje się trwałe tło pokarmowe, stabilizujące plony zbóż nawet w trudniejszych warunkach pogodowych.
Czy obornik może zastąpić całkowicie nawozy mineralne w zbożach?
W większości gospodarstw całkowite zastąpienie nawozów mineralnych obornikiem jest trudne, szczególnie przy wysokich wymaganiach plonotwórczych zbóż. Obornik dostarcza wielu składników, ale w stężeniu zmiennym i trudniejszym do precyzyjnego sterowania. Najbardziej efektywny jest system łączony: obornik jako podstawa, a nawozy mineralne jako precyzyjne uzupełnienie niedoborów według analiz gleby i potrzeb roślin. Takie podejście pozwala ograniczyć koszty i utrzymać wysoką jakość ziarna.
Jak uniknąć strat azotu z obornika stosowanego w gospodarstwie zbożowym?
Straty azotu minimalizuje się przez szybkie przyoranie obornika po rozrzuceniu, najlepiej tego samego dnia, unikanie nawożenia na zamarzniętą lub zalaną wodą glebę oraz prawidłowe przechowywanie na szczelnej płycie z odprowadzaniem odcieków. W płodozmianach z dużym udziałem zbóż ważne jest też dostosowanie dawek do potrzeb roślin i warunków glebowych, a także unikanie zbyt wczesnego, jesiennego stosowania dużych ilości na glebach lekkich, gdzie ryzyko wymywania jest największe.








