Wartość energetyczna kukurydzy w dawkach dla trzody chlewnej

Kukurydza od lat jest podstawowym komponentem mieszanek paszowych dla trzody chlewnej, ale jej pełny potencjał energetyczny wciąż bywa niedoceniany lub niewłaściwie wykorzystywany. Odpowiednie zrozumienie wartości pokarmowej ziarna, wpływu odmiany, sposobu zbioru, przechowywania i przygotowania do skarmiania pozwala wyraźnie poprawić wyniki tuczu, rozród loch oraz zdrowotność stada. Znajomość tych zagadnień jest kluczowa, zwłaszcza przy rosnących kosztach pasz i potrzebie optymalizacji każdej dawki pokarmowej.

Charakterystyka ziarna kukurydzy i jego wartość energetyczna

Ziarno kukurydzy wyróżnia się wysoką zawartością skrobi, która stanowi przeciętnie 65–72% suchej masy. To właśnie skrobia odpowiada za dominującą część energii metabolicznej dostępnej dla trzody chlewnej. W zależności od odmiany oraz warunków uprawy, zawartość energii metabolicznej (EM) dla świń wynosi najczęściej 13,5–14,5 MJ EM/kg suchej masy, co plasuje kukurydzę w czołówce zbóż pod względem wartości energetycznej. W praktyce pozwala to na formułowanie dawek o wysokiej koncentracji energii przy umiarkowanym udziale białka.

W porównaniu z pszenicą czy jęczmieniem, kukurydza ma z reguły niższą zawartość białka (7,5–9% s.m.) i nieco uboższy profil aminokwasowy, zwłaszcza pod względem lizyny. Dlatego przy wysokim udziale kukurydzy w mieszankach konieczne jest zbilansowanie dawek paszowych z użyciem śruty sojowej, rzepakowej oraz dodatkiem syntetycznych aminokwasów. Jednocześnie niska zawartość włókna surowego (ok. 2–3%) sprawia, że kukurydza jest wyjątkowo dobrze trawiona przez trzodę, gwarantując wysoką strawność energii.

Warto zwrócić uwagę na strukturę skrobi. Zawartość amylozy i amylopektyny, a także stopień dojrzałości ziarna, wpływają na dostępność energetyczną. Ziarno młodsze lub odpowiednio rozdrobnione daje lepszą strawność, natomiast ziarno przejrzałe, twarde, słabiej rozgniecione może przechodzić przez przewód pokarmowy praktycznie nieprzetrawione, co oznacza straty energii i gorsze wyniki produkcyjne.

Na tle innych zbóż kukurydza wyróżnia się także niską zawartością niestrawnych polisacharydów nieskrobiowych (NSP), co ogranicza lepkość treści jelitowej i sprzyja stabilnej pracy przewodu pokarmowego. W efekcie uzyskuje się wyższą efektywność wykorzystania energii w porównaniu do pasz bogatszych we włókno oraz NSP. Dla producenta trzody przekłada się to na lepsze przyrosty masy ciała i niższe zużycie paszy na kilogram przyrostu.

Wartość energetyczna kukurydzy nie jest jednak parametrem stałym. Oprócz czynników odmianowych, duże znaczenie ma zawartość tłuszczu surowego w ziarnie (najczęściej 3,5–4,5%). Tłuszcz kukurydziany jest dobrze trawiony przez świnie, dodatkowo podnosząc gęstość energetyczną dawki. W praktyce oznacza to, że przy stosowaniu odmian o wyższej zawartości tłuszczu (tzw. odmiany o podwyższonej energii) można nieco ograniczyć udział tłuszczów paszowych dodawanych osobno, zmniejszając koszt mieszanki.

Wpływ formy podania kukurydzy na wykorzystanie energii

Jednym z kluczowych czynników decydujących o realnym wykorzystaniu energii kukurydzy przez trzodę chlewną jest stopień rozdrobnienia ziarna oraz sposób obróbki technologicznej. Nie wystarczy znać teoretyczną wartość EM – trzeba zadbać, aby składniki energetyczne były rzeczywiście dostępne dla przewodu pokarmowego zwierząt. Odpowiednio dobrana technologia przygotowania ziarna może podnieść efektywność tuczu nawet o kilkanaście procent.

Podstawowym zabiegiem jest mielenie ziarna. Przy tuczu warchlaków i tuczników zaleca się uzyskanie granulacji w zakresie 600–800 mikrometrów. Zbyt grube mielenie skutkuje obecnością całych lub prawie całych ziaren w kale, co jest wyraźnym sygnałem marnowania energii. Zbyt drobne mielenie (poniżej 500 mikrometrów) może z kolei zwiększać ryzyko wrzodów żołądka, szczególnie w intensywnych systemach żywienia, dlatego należy unikać skrajności i regularnie kontrolować jakość rozdrabniania.

W praktyce gospodarstw coraz częściej wykorzystuje się gniecenie ziarna kukurydzy, szczególnie w przypadku stosowania w żywieniu loch i tuczników utrzymywanych na mokro. Gniecione ziarno, przy odpowiednim ustawieniu walców, pozwala zachować część struktury ziarna, jednocześnie zapewniając dobrą dostępność skrobi. Taka forma może być korzystna dla zdrowia przewodu pokarmowego i ograniczać zbyt szybkie uwalnianie energii w jelicie cienkim, co w niektórych warunkach sprzyja stabilniejszym wynikom produkcyjnym.

Bardzo istotnym tematem w kontekście wykorzystania energii jest ekstruzja, mikronizacja oraz płatkowanie. Zabiegi te powodują modyfikację skrobi, jej częściową żelatynizację i rozluźnienie struktury ziarna. Dzięki temu strawność energii może wzrosnąć o kilka, a w niektórych przypadkach nawet kilkanaście procent w porównaniu z ziarnem tylko zmielonym. Tego typu technologie są szczególnie wartościowe w żywieniu prosiąt i warchlaków, których przewód pokarmowy jest wrażliwy i wymaga paszy łatwostrawnej.

Warto także wspomnieć o żywieniu trzody kiszonką z całych roślin kukurydzy oraz kiszonym ziarnem. Choć pod względem koncentracji energii na kilogram suchej masy kiszonki odbiegają od suchego ziarna, to jednak mogą być interesującym rozwiązaniem w systemach opartych na żywieniu na mokro, zwłaszcza tam, gdzie gospodarstwo dysponuje własną bazą pasz objętościowych. Kiszone ziarno kukurydzy, prawidłowo przygotowane (odpowiednia sucha masa, rozdrobnienie, dokładne ubicie i szczelne przykrycie), charakteryzuje się dobrą strawnością i stabilnością, a fermentacja mlekowa poprawia higienę mikrobiologiczną.

Z punktu widzenia wartości energetycznej ważne jest też unikanie przegrzewania pasz. Zbyt wysoka temperatura w trakcie granulo­wania lub suszenia może prowadzić do reakcji Maillarda pomiędzy skrobią a białkiem, obniżając dostępność niektórych aminokwasów, zwłaszcza lizyny. Choć nie wpływa to istotnie na samą zawartość energii brutto, to pogarsza bilans białkowo-energetyczny, co w praktyce oznacza gorsze wykorzystanie paszy i niższe przyrosty.

Przy planowaniu technologii przygotowania ziarna warto brać pod uwagę kategorię zwierząt. Prosięta i warchlaki wymagają paszy drobniej mielonej, często z udziałem komponentów ekstrudowanych, tucznikom wystarcza standardowa granulacja, natomiast lochy prośne mogą korzystnie reagować na nieco grubsze rozdrobnienie i większy udział strukturalny w paszy. Dobre dopasowanie formy podania kukurydzy do wieku i stanu fizjologicznego świń jest jednym z najprostszych i najtańszych sposobów poprawy efektywności wykorzystania energii.

Praktyczne układanie dawek z udziałem kukurydzy dla różnych grup trzody

Układając dawki pokarmowe z kukurydzą, należy pamiętać, że jest to pasza głównie energetyczna, o stosunkowo niskiej zawartości białka i nie w pełni zbilansowanym profilu aminokwasowym. Podstawową zasadą jest zatem połączenie kukurydzy z komponentami wysokobiałkowymi, takimi jak śruta sojowa, rzepakowa czy koncentraty białkowe, oraz precyzyjne uzupełnienie lizyny, treoniny i metioniny. Tylko w ten sposób można optymalnie wykorzystać potencjał energetyczny tej paszy.

W żywieniu prosiąt i młodych warchlaków udział kukurydzy zazwyczaj wynosi 20–40% mieszanki, w zależności od stosowanych komponentów mlecznych i specjalistycznych koncentratów. Wysoka strawność energii i niska zawartość włókna są tutaj ogromną zaletą, jednak trzeba uważać na nadmierne rozcieńczenie białka. W tych grupach wiekowych szczególne znaczenie ma również jakość mikrobiologiczna kukurydzy oraz brak mykotoksyn, gdyż młode zwierzęta są wyjątkowo wrażliwe na zanieczyszczenia pasz.

W tuczu właściwym kukurydza może stanowić nawet 50–70% mieszanki treściwej, zwłaszcza w fazie wykańczania, kiedy zapotrzebowanie na energię jest bardzo wysokie, a względne zapotrzebowanie na białko nieco spada. W tej fazie żywienia warto rozważyć większy udział kukurydzy kosztem zbóż o wyższej zawartości białka, a brakujący profil aminokwasowy uzupełnić poprzez dodatek śruty sojowej i aminokwasów syntetycznych. Pozwala to na uzyskanie bardzo korzystnego współczynnika wykorzystania paszy, przy jednoczesnym utrzymaniu odpowiedniego tempa przyrostów.

W przypadku loch prośnych i karmiących rola kukurydzy jest nieco inna. Z jednej strony wysoka koncentracja energii sprzyja utrzymaniu kondycji lochy w okresie laktacji, zapobiegając zbyt dużej utracie masy ciała. Z drugiej strony w żywieniu loch prośnych trzeba uważać, aby nie przekarmić energią i nie doprowadzić do otłuszczenia. Dlatego udział kukurydzy w dawce dla loch prośnych jest zwykle niższy niż dla loch karmiących i oscyluje w okolicach 20–40%, w zależności od pozostałych składników paszy oraz systemu żywienia.

Bardzo ważnym elementem praktycznego układania dawek jest równowaga między energią a białkiem. Zbyt wysoki udział kukurydzy przy niedoborze białka i aminokwasów prowadzi do „rozcieńczenia” składników budulcowych, co może skutkować wolniejszymi przyrostami, gorszą mięsnością tusz oraz większym odkładaniem tłuszczu. Z kolei zbyt mały udział energii przy wysokim białku sprzyja nieefektywnemu wykorzystaniu azotu i jego zwiększonemu wydalaniu, co nie tylko obniża opłacalność tuczu, ale także ma negatywne skutki środowiskowe.

W praktyce warto korzystać z programów komputerowych do bilansowania dawek, ale nawet prostsze metody obliczeniowe pozwalają dobrze ocenić udział kukurydzy. Podstawą jest znajomość analiz chemicznych własnego ziarna, a nie opieranie się wyłącznie na tabelach. Różnice w zawartości suchej masy, skrobi czy tłuszczu mogą być na tyle duże, że korzystanie z uśrednionych danych prowadzi do niedoszacowania lub przeszacowania energii w dawce. Regularne badanie partii ziarna, przynajmniej pod kątem suchej masy i podstawowych parametrów, jest opłacalną inwestycją.

Przy układaniu dawek nie można zapominać o udziale włókna surowego i składników strukturalnych. Kukurydza, jako pasza uboga we włókno, powinna być uzupełniana komponentami strukturotwórczymi, zwłaszcza w dawkach dla loch. Dodatek otrąb pszennych, śruty rzepakowej, wysłodków czy pasz objętościowych pozwala utrzymać prawidłową perystaltykę jelit, zmniejszyć ryzyko zaparć oraz korzystnie wpływa na zachowanie zwierząt (ograniczenie stereotypii, podgryzania). To ważne, aby nie traktować kukurydzy wyłącznie jako „nośnika energii”, lecz element zbilansowanego systemu żywienia.

Czynniki środowiskowe, przechowywanie i jakość kukurydzy a wykorzystanie energii

Wysoka wartość energetyczna kukurydzy w dawkach dla trzody chlewnej będzie w pełni wykorzystana tylko wtedy, gdy ziarno jest odpowiedniej jakości i prawidłowo przechowywane. Zanieczyszczenia, porażenie grzybami, obecność mykotoksyn czy nadmierna wilgotność mogą nie tylko obniżać wartość pokarmową, ale wręcz zagrażać zdrowiu zwierząt. Dlatego zarządzanie paszami w gospodarstwie jest równie ważne, jak umiejętne układanie dawek.

Kluczowym parametrem przy zbiorze jest sucha masa ziarna. Zbyt wilgotne ziarno (powyżej 15%) jest podatne na rozwój pleśni i grzybów magazynowych, takich jak Fusarium, Aspergillus czy Penicillium. Organizmy te mogą wytwarzać mykotoksyny, m.in. zearalenon, deoksyniwalenol (DON) czy aflatoksyny, które wpływają negatywnie na pobranie paszy, przyrosty, odporność oraz rozród. Szczególnie wrażliwe są lochy i młode prosięta, u których nawet niewielkie stężenia toksyn mogą powodować poważne problemy.

Aby ograniczyć ryzyko, ziarno kukurydzy przeznaczone do skarmiania trzody powinno być dosuszane do ok. 13–14% wilgotności i przechowywane w dobrze wentylowanych silosach lub magazynach. W trakcie składowania konieczna jest kontrola temperatury i wilgotności ziarna, a przy pierwszych oznakach zagrzewania – uruchomienie systemów napowietrzania. Zaniedbania w tym zakresie szybko przekładają się na spadek jakości paszy, obniżenie strawności energii, a także na problemy zdrowotne w stadzie.

Dobrym rozwiązaniem jest regularne badanie ziarna pod kątem obecności mykotoksyn, zwłaszcza w latach o zwiększonym ryzyku porażenia kukurydzy przez grzyby polowe. W przypadku stwierdzenia zanieczyszczeń ponad dopuszczalne normy można rozważyć zastosowanie specjalistycznych dodatków paszowych – adsorbentów mykotoksyn. Trzeba jednak pamiętać, że żaden dodatek nie „usunie” toksyny z paszy, a jedynie ograniczy jej wchłanianie w przewodzie pokarmowym. Najlepszą strategią zawsze pozostaje profilaktyka w polu i magazynie.

Na wartość energetyczną kukurydzy wpływa także poziom uszkodzeń mechanicznych ziarna. Ziarno pokruszone, z dużą liczbą pęknięć i otarć szybciej chłonie wilgoć, jest bardziej podatne na rozwój mikroorganizmów i utlenianie tłuszczu. W konsekwencji może dojść do jełczenia i obniżenia smakowitości paszy, a także strat energii. Dlatego ustawienie kombajnu, prędkości młocarni i czyszczenia ma bezpośrednie przełożenie nie tylko na straty przy zbiorze, ale i na jakość paszy przez cały okres przechowywania.

Nie bez znaczenia są również czynniki środowiskowe podczas wegetacji. Niedobory wody, nadmierne upały, słabe nawożenie azotem czy potasem mogą obniżyć plon i jakość ziarna, w tym zawartość skrobi i tłuszczu. Z kolei nadmierne nawożenie azotem może podnosić zawartość białka, ale nie zawsze idzie to w parze z poprawą wartości energetycznej. Z praktycznego punktu widzenia najkorzystniejsze jest takie prowadzenie plantacji, które zapewnia stabilny, wysoki plon o ziarniaku wyrównanym, dobrze wypełnionym, o dużym udziale skrobi.

Warto pamiętać, że dobre praktyki agrotechniczne, takie jak właściwy dobór odmiany do warunków siedliskowych, terminowy siew, odpowiednia ochrona przed chorobami i szkodnikami, a także zrównoważone nawożenie, są podstawą uzyskania ziarna o wysokiej wartości energetycznej. Rolnik, który świadomie zarządza tymi elementami, ma realny wpływ na to, ile użytecznej energii trafi ostatecznie do koryta świń i jak efektywnie zostanie ona wykorzystana na przyrosty i produkcję mleka u loch.

Porady praktyczne dla rolników zwiększające wykorzystanie energii kukurydzy

Aby w pełni wykorzystać potencjał energetyczny kukurydzy w dawkach dla trzody chlewnej, warto wdrożyć kilka prostych, ale skutecznych rozwiązań. Pierwszym krokiem jest regularna kontrola jakości ziarna – zarówno pod względem wilgotności, jak i czystości oraz obecności uszkodzeń. Ziarno przeznaczone do dłuższego przechowywania powinno być dokładnie doczyszczone z resztek kolb, liści i innych zanieczyszczeń organicznych, które sprzyjają rozwojowi pleśni.

Drugą ważną praktyką jest systematyczna ocena stopnia rozdrobnienia paszy. Warto co pewien czas wykonać prostą analizę sitową, aby sprawdzić, czy młynek nie „przestawił się” i nie mieli zbyt grubo lub zbyt drobno. Zmiany w strukturze paszy mogą być niewidoczne gołym okiem, a jednak znacząco wpływać na strawność energii i zdrowotność przewodu pokarmowego. Kontrola granulacji to jeden z najtańszych sposobów na poprawę efektywności żywienia.

Kolejna praktyczna wskazówka dotyczy elastycznego dostosowywania udziału kukurydzy do aktualnej sytuacji na rynku pasz oraz do jakości zbioru w danym roku. Jeżeli ziarno kukurydzy jest wyjątkowo dobrej jakości i względnie tanie, można zwiększyć jego udział w dawkach dla tuczników w późniejszym okresie tuczu, pamiętając o utrzymaniu równowagi białkowo-energetycznej. W latach gorszych, gdy ryzyko mykotoksyn jest wyższe, lepiej ograniczyć udział kukurydzy i zadbać o większą różnorodność komponentów zbożowych.

Warto także zwrócić uwagę na technologię karmienia. W systemach żywienia na mokro kukurydza sprawdza się bardzo dobrze, jednak trzeba zadbać o higienę instalacji i poidłopaszarni. Pozostałości paszy mokrej mogą szybko pleśnieć, co zwiększa ryzyko zanieczyszczenia całej dawki. Regularne czyszczenie zbiorników, rur, zaworów oraz monitorowanie czasu przebywania paszy w systemie są niezbędne, aby wysoka wartość energetyczna kukurydzy nie została „zjedzona” przez straty i problemy zdrowotne.

Przy żywieniu loch dużą rolę odgrywa obserwacja kondycji ciała. Jeśli przy wysokim udziale kukurydzy w dawce lochy zbyt szybko tyją w okresie ciąży, należy zmniejszyć koncentrację energii, wprowadzając więcej pasz strukturalnych o niższej wartości energetycznej. Z kolei u loch karmiących, które tracą za dużo masy, warto zwiększyć udział kukurydzy i tłuszczów paszowych, aby pokryć wysokie zapotrzebowanie energetyczne związane z laktacją. W obu przypadkach kluczowa jest regularna ocena BCS (Body Condition Score) i szybka reakcja na niekorzystne zmiany.

Praktycznym działaniem o dużym znaczeniu ekonomicznym jest także selektywne wykorzystanie najlepszych partii kukurydzy dla najbardziej wrażliwych grup: prosiąt, warchlaków i loch karmiących. Partie ziarna o gorszej jakości, ale wciąż spełniające normy żywieniowe, można kierować do tuczników w końcowej fazie tuczu, którzy są nieco mniej wrażliwi na jakość paszy. Taka strategia pozwala z jednej strony chronić najbardziej wymagające zwierzęta, a z drugiej – optymalnie wykorzystać zasoby paszowe gospodarstwa.

Nie można pominąć roli doradztwa żywieniowego. Korzystanie z pomocy doświadczonych żywieniowców lub doradców firm paszowych często pozwala wychwycić błędy, których sam hodowca może nie zauważać. Analiza wyników produkcyjnych, zużycia paszy, jakości tusz i kondycji stada w połączeniu z oceną jakości kukurydzy daje podstawę do precyzyjnych korekt dawek. W dobie wysokich cen surowców nawet niewielka poprawa wskaźnika wykorzystania paszy może przełożyć się na znaczące oszczędności w skali roku.

W perspektywie długoterminowej opłaca się także inwestować w poprawę jakości gleby i agrotechniki uprawy kukurydzy. Zdrowa, dobrze odżywiona gleba, właściwy płodozmian, unikanie monokultury oraz racjonalne nawożenie wpływają na lepsze wypełnienie ziarniaków skrobią, wyższą zawartość tłuszczu i ogólnie stabilniejszą wartość energetyczną. Dzięki temu każda tona ziarna wnosi do gospodarstwa więcej użytecznej energii, co przekłada się na lepsze wyniki ekonomiczne produkcji trzody chlewnej.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Jak wysoki może być bezpieczny udział kukurydzy w mieszance dla tuczników?

Udział kukurydzy w mieszankach dla tuczników może sięgać 50–70%, szczególnie w końcowej fazie tuczu, kiedy rośnie zapotrzebowanie na energię, a relatywnie maleje zapotrzebowanie na białko. Warunkiem jest jednak dokładne zbilansowanie dawki pod względem lizyny, treoniny i pozostałych aminokwasów oraz utrzymanie odpowiedniego poziomu włókna i składników mineralno-witaminowych. Należy też brać pod uwagę jakość ziarna i ewentualne ryzyko mykotoksyn.

Czy kukurydza jest odpowiednia dla prosiąt tuż po odsadzeniu?

Kukurydza może być składnikiem mieszanek dla prosiąt po odsadzeniu, ale w umiarkowanym udziale i zawsze w połączeniu z wysokostrawnymi komponentami mlecznymi oraz śrutą sojową. U młodych prosiąt kluczowa jest bardzo dobra strawność i brak zanieczyszczeń mikrobiologicznych, dlatego najlepiej sprawdza się kukurydza drobno mielona lub częściowo ekstrudowana. Istotne jest również, aby ziarno pochodziło z partii o niskim poziomie mykotoksyn, ponieważ prosięta są na nie szczególnie wrażliwe.

Jak rozpoznać, że ziarno kukurydzy jest źle wykorzystane przez świnie?

Najprostszą metodą jest obserwacja odchodów: obecność całych lub prawie całych ziaren kukurydzy w kale świadczy o zbyt grubym rozdrobnieniu lub problemach trawiennych. Dodatkowo sygnałem ostrzegawczym mogą być gorsze przyrosty masy ciała przy pozornie poprawnym pobraniu paszy, wzrost współczynnika zużycia paszy na kilogram przyrostu, a także spadek mięsności tusz. W takiej sytuacji warto skontrolować ustawienia młynka, jakość ziarna oraz bilans całej dawki żywieniowej.

Czy opłaca się stosować kukurydzę ekstrudowaną w żywieniu trzody?

Ekstruzja kukurydzy podnosi strawność skrobi i poprawia wykorzystanie energii, co jest szczególnie korzystne w żywieniu prosiąt i warchlaków. Zabieg ten zwiększa jednak koszt paszy, dlatego opłacalność zależy od ceny surowca, skali produkcji oraz uzyskiwanych wyników tuczu. W intensywnych systemach produkcji, przy wysokiej wartości rynkowej prosiąt i szybkich obrotach stada, ekstrudowana kukurydza może poprawić zdrowotność przewodu pokarmowego i przyrosty, rekompensując wyższy koszt technologii.

Jak ograniczyć ryzyko mykotoksyn w kukurydzy przeznaczonej dla loch?

Najskuteczniejsza jest profilaktyka: dobór odmian tolerancyjnych na porażenie przez Fusarium, terminowy zbiór, szybkie dosuszenie ziarna do 13–14% wilgotności oraz przechowywanie w suchych, chłodnych, dobrze wentylowanych silosach. Niezbędne jest też regularne monitorowanie temperatury ziarna i unikanie zagrzewania. W latach podwyższonego ryzyka warto wykonać badania laboratoryjne na obecność mykotoksyn, a w razie potrzeby stosować dodatki wiążące toksyny i kierować najlepsze partie kukurydzy przede wszystkim do żywienia loch.

Powiązane artykuły

Zaprawy nasienne w kukurydzy – co warto wiedzieć

Zaprawianie nasion kukurydzy to jeden z tych etapów technologii uprawy, który decyduje o starcie plantacji – a więc w praktyce o plonie. Dobrze dobrana zaprawa chroni materiał siewny przed chorobami i szkodnikami w najwrażliwszej fazie, kiedy roślina ma zaledwie kilka centymetrów wysokości i nie potrafi się jeszcze sama bronić. Znajomość rodzajów zapraw, ich działania oraz zasad bezpiecznego stosowania pozwala ograniczyć…

Najlepsze praktyki przy zakupie materiału siewnego kukurydzy

Zakup materiału siewnego kukurydzy to jedna z kluczowych decyzji w gospodarstwie nastawionym na produkcję roślinną. Od jakości nasion, właściwego doboru odmiany oraz przygotowania do siewu zależy nie tylko poziom plonu, ale także jego stabilność w latach słabszych, podatność łanu na wyleganie, zdrowotność roślin i opłacalność całej uprawy. Dobrze dobrany materiał siewny pozwala lepiej wykorzystać potencjał gleby, nawożenia i sprzętu, a…

Ciekawostki rolnicze

Kiedy powstały pierwsze chłodnie przechowalnicze dla owoców?

Kiedy powstały pierwsze chłodnie przechowalnicze dla owoców?

Najdroższy rozsiewacz wapna – jaką ma wydajność?

Najdroższy rozsiewacz wapna – jaką ma wydajność?

Największe gospodarstwa rolne w Portugalii

Największe gospodarstwa rolne w Portugalii

Rekordowa waga ziemniaka – ile ważył największy?

Rekordowa waga ziemniaka – ile ważył największy?

Największe plantacje cebuli w Europie

Największe plantacje cebuli w Europie

Gdzie uprawia się najwięcej buraka pastewnego?

Gdzie uprawia się najwięcej buraka pastewnego?