Ubezpieczenie upraw od gradu, przymrozków i suszy staje się kluczowym narzędziem zarządzania ryzykiem w nowoczesnym gospodarstwie rolnym. Zmienność klimatu, częstsze zjawiska ekstremalne oraz rosnące koszty produkcji sprawiają, że jedna niekorzystna wegetacja potrafi przekreślić dochód z kilku lat. Dobrze dobrana polisa nie jest już wyłącznie dodatkiem do dopłat bezpośrednich, lecz elementem profesjonalnego planowania finansowego. Aby ochrona działała realnie, a nie tylko „na papierze”, konieczne jest rozumienie warunków umowy, zakresu odpowiedzialności i typowych wyłączeń. Poniżej znajdziesz eksperckie omówienie najważniejszych aspektów ubezpieczeń upraw oraz praktyczne wskazówki, jak uniknąć najczęstszych pułapek przy podpisywaniu polisy.
Specyfika ubezpieczeń upraw rolnych w Polsce
Ubezpieczenia upraw w Polsce funkcjonują w specyficznym otoczeniu prawnym i ekonomicznym. Z jednej strony mamy do czynienia z dopłatami państwa do składek, z drugiej – z rosnącymi wymaganiami banków finansujących gospodarstwa. Dla wielu rolników polisa od gradu, przymrozków i suszy jest dziś warunkiem uzyskania kredytu obrotowego lub inwestycyjnego, a nawet elementem negocjacji cenowych z odbiorcami płodów rolnych.
Podstawową rolą polisy jest ograniczenie skutków ekonomicznych nieprzewidzianych zdarzeń pogodowych. W praktyce chodzi o to, aby w razie szkody:
- utrzymać płynność finansową gospodarstwa,
- móc terminowo spłacać zobowiązania (kredyty, leasingi, raty za maszyny),
- zabezpieczyć środki na ponowny zasiew lub założenie plantacji,
- uniknąć „spirali zadłużenia” po jednym niekorzystnym sezonie.
W Polsce ubezpieczenia upraw są częściowo powiązane z systemem pomocy publicznej. Państwo dopłaca znaczną część składki dla wybranych ryzyk i gatunków roślin, jednak korzystanie z dopłat oznacza także konieczność przestrzegania określonych wymogów formalnych i terminów. W praktyce oznacza to, że rolnik nie tylko wybiera zakład ubezpieczeń, ale musi również zatroszczyć się o odpowiednio wczesne zgłoszenie wniosku i prawidłowe wypełnienie dokumentów.
Kluczem jest więc świadome podejście do polis: zamiast patrzeć jedynie na wysokość składki, warto analizować pełny koszt ryzyka – czyli to, ile realnie można stracić bez dobrej ochrony oraz jak często w danym regionie występują zjawiska takie jak grad, susza czy przymrozki.
Najważniejsze rodzaje ryzyk: grad, przymrozki, susza
Każde z trzech kluczowych ryzyk – grad, przymrozki i susza – ma odmienną specyfikę, co przekłada się na sposób konstruowania warunków ubezpieczenia, naliczania składki i oceny szkód. Zrozumienie różnic między nimi pomaga lepiej dopasować zakres ochrony do struktury produkcji w gospodarstwie.
Ubezpieczenie upraw od gradu
Grad jest jednym z najczęściej ubezpieczanych ryzyk w rolnictwie. Dla ubezpieczyciela jest to zjawisko stosunkowo „czytelne” – łatwe do udokumentowania i jednoznaczne w skutkach. Dla rolnika oznacza często nagłe, punktowe i bardzo dotkliwe straty w plonie, szczególnie w przypadku upraw warzywniczych, sadowniczych czy roślin o delikatnych organach nadziemnych.
Typowy zakres ochrony od gradu obejmuje:
- uszkodzenie liści, łodyg, owoców lub kłosów,
- utracony plon handlowy (jakościowa i ilościowa utrata wartości),
- często także szkody częściowe, poniżej całkowitego zniszczenia plantacji.
W praktyce bardzo ważne są zapisy dotyczące:
- franszyzy integralnej – minimalnego progu procentowej szkody, od którego ubezpieczyciel zaczyna wypłacać odszkodowanie,
- franszyzy redukcyjnej – udziału własnego rolnika w szkodzie (np. 10% wartości szkody),
- sposobu szacowania strat – czy stosuje się tabele uszkodzeń, czy indywidualną ocenę rzeczoznawcy.
Kluczowe jest szybkie zgłaszanie szkód i dobra dokumentacja fotograficzna. W przypadku gradu pozwala to łatwiej udowodnić skalę zniszczeń, zanim rośliny zaczną się regenerować lub zanim dojdzie do dalszych zdarzeń pogodowych.
Ubezpieczenie od przymrozków wiosennych
Przymrozki wiosenne są szczególnie groźne dla sadów, plantacji jagodowych, rzepaku ozimego oraz innych upraw, które wchodzą we wczesne fazy wegetacji, gdy ryzyko spadków temperatury poniżej zera jest nadal wysokie. Skutki kilku mroźnych nocy potrafią zniszczyć pąki kwiatowe lub młode zawiązki, co bezpośrednio przekłada się na obniżenie plonu.
Ubezpieczenie przymrozkowe zwykle obejmuje:
- szkody spowodowane spadkiem temperatury poniżej zera w określonym okresie (zwykle wiosennym),
- konkretne fazy rozwojowe roślin – określone w OWU (Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia),
- limit odpowiedzialności, często niższy niż suma ubezpieczenia od gradu.
Szczególną uwagę należy zwrócić na:
- definicję przymrozku – czy wymagana jest rejestracja temperatury przez stację meteorologiczną, czy wystarczy stwierdzenie skutków na plantacji,
- określenie okresu ochrony – od której do której daty ubezpieczyciel odpowiada za szkody,
- wymogi agrotechniczne – np. zakaz spalania zbyt wilgotnych resztek roślinnych, obowiązek właściwego cięcia drzew.
W praktyce częstym problemem jest sytuacja, gdy rolnik zakłada, że przymrozki „na pewno obejmują cały wiosenny okres wegetacji”, podczas gdy w OWU istnieją dokładne daty rozpoczęcia i zakończenia ochrony. Z tego powodu szczególnie ważne jest dopasowanie terminu zawarcia umowy do realnego kalendarza zabiegów i faz wegetacji w danym regionie.
Ubezpieczenie upraw od suszy
Susza jest najtrudniejszym ryzykiem do oceny zarówno dla rolnika, jak i dla ubezpieczyciela. Wynika to z jej rozłożonego w czasie charakteru, zróżnicowania gleb, lokalnych warunków mikroklimatycznych oraz różnych reakcji poszczególnych gatunków i odmian roślin na niedobór wody.
Typowe ubezpieczenie od suszy może opierać się na kilku podejściach:
- modelu indeksowym – powiązanym z opadami lub wskaźnikiem wilgotności gleby w danym rejonie,
- klasycznym modelu szkód polowych – z lustracją plantacji przez rzeczoznawcę,
- hybrydzie obu rozwiązań, z użyciem danych satelitarnych i pomiarów meteorologicznych.
W polisach suszowych szczególnie ważne są:
- definicja suszy – jakie poziomy opadów lub wskaźników wilgotności uruchamiają odpowiedzialność ubezpieczyciela,
- zasięg terytorialny – czy szkoda liczona jest dla całej gminy, powiatu, czy indywidualnie dla pola,
- ewentualne limity odszkodowania – np. maksymalny procent sumy ubezpieczenia dla danego gatunku.
Ze względu na rosnącą częstotliwość okresów bezopadowych oraz wydłużanie się sezonów wegetacyjnych, ubezpieczenie od suszy staje się jednym z kluczowych elementów portfela ochrony w gospodarstwach zbożowych, kukurydzianych i w regionach o lżejszych glebach. Dobrze skonstruowana polisa suszowa powinna być jednak zawsze analizowana w połączeniu z technologią uprawy i możliwościami nawadniania.
Jak czytać umowę ubezpieczenia upraw – kluczowe zapisy i pułapki
Podpisanie polisy bez dokładnej analizy warunków jest jednym z najczęstszych błędów popełnianych przez rolników. Zamiast kierować się wyłącznie ceną składki, warto przyjrzeć się kilku krytycznym elementom, które decydują o tym, czy w razie szkody otrzymasz faktyczne wsparcie finansowe, czy jedynie symboliczne odszkodowanie.
Zakres ochrony i wyłączenia odpowiedzialności
Podstawowym punktem każdej polisy jest zakres ochrony – czyli katalog ryzyk objętych odpowiedzialnością ubezpieczyciela. Dla upraw najczęściej mamy do czynienia z kilkoma wariantami, np.:
- pakiet grad + przymrozki + huragan + deszcz nawalny,
- pakiet rozszerzony o suszę, powódź lub inne zjawiska ekstremalne,
- indywidualne kombinacje dostosowane do specyfiki gospodarstwa.
Kluczowe jest czytanie nie tylko listy ryzyk objętych ochroną, ale przede wszystkim części dotyczącej wyłączeń odpowiedzialności. Typowe wyłączenia to m.in.:
- szkody powstałe przed zawarciem umowy lub w okresie karencji,
- szkody wynikające z rażącego niedbalstwa lub braku wymaganych zabiegów agrotechnicznych,
- szkody w uprawach niezgłoszonych lub zgłoszonych błędnie (zła powierzchnia, gatunek, odmiana).
Warto szczególnie zwrócić uwagę na zapisy dotyczące sytuacji, gdy jedno zjawisko pogodowe następuje po drugim (np. przymrozek, a potem grad). Niektóre OWU zawierają specyficzne zasady rozliczania takich „kumulacji”, co może znacząco wpływać na wysokość odszkodowania.
Suma ubezpieczenia, wartość plonu i sposób likwidacji szkody
Suma ubezpieczenia to maksymalna kwota, jaką ubezpieczyciel wypłaci za daną uprawę w sezonie. Błędne jej określenie prowadzi albo do nadubezpieczenia (płacisz za ochronę, której i tak nie otrzymasz), albo do niedoubezpieczenia (otrzymujesz tylko część realnej wartości szkody).
Przy ustalaniu sumy ubezpieczenia należy brać pod uwagę:
- realny, przeciętny plon z kilku lat (z tolerancją na warunki lokalne),
- prognozowaną cenę sprzedaży w okresie zbioru,
- strukturę kosztów produkcji – zwłaszcza przy uprawach wysokokosztowych, jak warzywa czy sadownictwo.
Sposób likwidacji szkody opiera się zwykle na:
- szacowaniu procentowego stopnia zniszczenia plonu,
- porównaniu z planowanym plonem i ceną,
- zastosowaniu ewentualnych franszyz i udziałów własnych.
Warto sprawdzić, czy ubezpieczyciel dopuszcza korektę sumy ubezpieczenia w trakcie sezonu (np. przy wyższym niż zakładany potencjale plonowania) oraz jakie są zasady dla szkód częściowych, gdy rośliny mają szansę się zregenerować.
Karencja, obowiązki rolnika i terminy zgłaszania szkód
Karencja to okres od zawarcia umowy do momentu, w którym ubezpieczyciel zaczyna ponosić odpowiedzialność za szkody. W przypadku upraw może ona wynosić od kilku do kilkunastu dni, w zależności od ryzyka i zakładu ubezpieczeń. Celem karencji jest ograniczenie sytuacji, gdy rolnik próbuje ubezpieczyć się „tuż przed burzą” lub po pierwszych sygnałach zagrożenia.
Obowiązki rolnika wynikające z umowy obejmują zwykle:
- prowadzenie prawidłowej agrotechniki – zgodnej z zasadami dobrej praktyki,
- niepodejmowanie działań zwiększających ryzyko szkody,
- terminowe zgłaszanie szkód – często w ciągu 24–72 godzin od ich powstania.
Terminy zgłaszania są krytyczne; ich przekroczenie może skutkować ograniczeniem odpowiedzialności lub odmową wypłaty. Dlatego w gospodarstwie warto wdrożyć procedurę postępowania w razie szkody – kto zgłasza, jak dokumentuje (zdjęcia, nagrania, notatki), jak kontaktuje się z przedstawicielem ubezpieczyciela.
Praktyczne porady przy wyborze polisy i negocjowaniu warunków
Dobór odpowiedniego ubezpieczenia upraw nie powinien być przypadkowy. Ochrona powinna wynikać z analizy ryzyka w konkretnym gospodarstwie, struktury upraw, historii szkód oraz planów rozwojowych na kolejne lata. Poniżej przedstawiono najważniejsze kwestie, na które warto zwrócić uwagę, planując polisę od gradu, przymrozków i suszy.
Analiza ryzyka w konkretnym gospodarstwie
Podstawą jest obiektywna analiza własnej sytuacji. Warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań:
- Jak często w ostatnich 5–10 latach występowały w okolicy gradobicia, przymrozki lub dłuższe okresy suszy?
- Na których polach ryzyko jest największe (np. położenie na wzniesieniach, zagłębieniach terenu, gleby lekkie)?
- Jak duże byłoby obciążenie finansowe, gdyby dana uprawa została zniszczona w 60–80%?
- Czy gospodarstwo posiada rezerwy finansowe lub alternatywne źródła dochodu?
Na tej podstawie można określić priorytety – np. dla producenta jabłek kluczowe mogą być przymrozki i grad, dla gospodarstwa zbożowego na piaskach – susza, a dla plantatora warzyw – pełny pakiet ryzyk z uwagi na wysokie koszty jednostkowe produkcji.
Porównywanie ofert – nie tylko cena składki
Porównując polisy różnych ubezpieczycieli, warto stworzyć prostą tabelę, w której dla każdej oferty zestawisz:
- zakres ryzyk (grad, przymrozki, susza, inne zjawiska),
- wysokość franszyz i udziałów własnych,
- sumę ubezpieczenia i sposób jej aktualizacji,
- istotne wyłączenia odpowiedzialności,
- doświadczenia sąsiadów z likwidacją szkód w danym towarzystwie.
Cena składki ma znaczenie, ale powinna być oceniana w relacji do jakości ochrony. Czasem nieco wyższa składka przy niższym udziale własnym i korzystniejszym sposobie wyceny szkód daje w efekcie lepszą relację koszt–korzyść. Warto również zwrócić uwagę na dostępność lokalnych rzeczoznawców i czas reakcji na zgłoszenie szkody – to elementy często pomijane przy podpisywaniu umowy, a kluczowe w sytuacji kryzysowej.
Negocjowanie warunków i dopasowanie do struktury gospodarstwa
Wbrew obiegowej opinii warunki polisy nie zawsze są „nie do ruszenia”. Przy większych gospodarstwach lub przy ubezpieczeniu znacznych powierzchni możliwe jest negocjowanie m.in.:
- wysokości udziału własnego w szkodzie (w zamian za odpowiednią korektę składki),
- sum ubezpieczenia dla poszczególnych upraw (np. wyższej dla roślin wysokomarżowych),
- zakresu ryzyk lub łączenia kilku pakietów w jednej umowie.
Warto rozmawiać z doradcą ubezpieczeniowym o:
- łączeniu ubezpieczeń upraw z innymi polisami (np. OC rolnika, ubezpieczeniem budynków, maszyn),
- rozłożeniu płatności składki na raty – co poprawia płynność finansową,
- możliwości zawarcia umowy wieloletniej z gwarancją ciągłości ochrony.
Dla gospodarstw specjalistycznych, np. sadowniczych, możliwe jest także dostosowanie okresów ochrony do specyfiki danej odmiany i lokalnych warunków fenologicznych, co zmniejsza ryzyko luk w zabezpieczeniu.
Rola technologii i danych w nowoczesnym ubezpieczeniu upraw
Rozwój technologii cyfrowych, rolnictwa precyzyjnego i systemów zdalnego monitoringu zmienia sposób, w jaki ubezpieczyciele oceniają ryzyko, a rolnicy dokumentują szkody. W praktyce oznacza to nowe możliwości zarówno dla zakładów ubezpieczeń, jak i dla gospodarstw.
Dane satelitarne, stacje pogodowe i aplikacje mobilne
Coraz więcej ubezpieczycieli korzysta z danych satelitarnych do monitorowania stanu wegetacji upraw, indeksów zieloności oraz skutków suszy. Dla rolnika oznacza to:
- bardziej obiektywną ocenę szkód,
- ograniczenie liczby wizyt rzeczoznawców w polu,
- czasem także automatyczne uruchamianie wypłat na podstawie z góry zdefiniowanych wskaźników.
Własne stacje pogodowe w gospodarstwie, połączone z systemem rejestracji danych, mogą stanowić dodatkowy argument przy sporach o wystąpienie przymrozku, nawalnego deszczu czy gradu. Warto systematycznie archiwizować dane oraz zdjęcia pól w trakcie sezonu, ponieważ zwiększa to szanse na szybkie i sprawne uznanie roszczenia.
Aplikacje mobilne oferowane przez niektórych ubezpieczycieli umożliwiają m.in.:
- błyskawiczne zgłaszanie szkód wraz z dokumentacją zdjęciową,
- podgląd statusu likwidacji szkody,
- dostęp do warunków umowy i historii polis.
Wdrażanie takich rozwiązań w gospodarstwie zwiększa przejrzystość współpracy z ubezpieczycielem i pozwala lepiej zarządzać całym portfelem ryzyk produkcyjnych.
Integracja ubezpieczeń z zarządzaniem gospodarstwem
Nowoczesne systemy zarządzania gospodarstwem (Farm Management Systems) pozwalają łączyć dane o zasiewach, zabiegach agrotechnicznych, plonach i kosztach z informacjami o polisach. Dla rolnika oznacza to możliwość:
- dokładnej analizy, które uprawy generują największe ryzyko i wymagają najszerszej ochrony,
- monitorowania rentowności z uwzględnieniem kosztów składek i wypłaconych odszkodowań,
- lepszego planowania struktury zasiewów pod kątem stabilności dochodów.
W perspektywie kilku lat można spodziewać się dalszej integracji ubezpieczeń z rolnictwem precyzyjnym – np. polis opartych na szczegółowych mapach plonu, zmiennej sumie ubezpieczenia w obrębie jednego pola czy dynamicznych składkach uzależnionych od bieżącego ryzyka pogodowego.
Najczęstsze błędy popełniane przez rolników przy ubezpieczaniu upraw
W praktyce doradczej i likwidacyjnej powtarzają się pewne schematy błędów, które znacząco obniżają skuteczność ochrony ubezpieczeniowej. Świadome ich unikanie pozwala zwiększyć szanse na pełne odszkodowanie w razie szkody.
Niedoubezpieczenie lub zawyżanie sumy ubezpieczenia
Jednym z najczęstszych problemów jest ustalanie zbyt niskiej sumy ubezpieczenia – np. na podstawie minimalnych plonów historycznych lub zaniżonych cen. W efekcie, nawet jeśli szkoda zostanie uznana, wypłata nie pokryje realnych strat. Z drugiej strony, zawyżanie sumy w nadziei na „większą wypłatę” mija się z celem, ponieważ większość polis i tak ogranicza odszkodowanie do poziomu rzeczywistej wartości plonu w danym sezonie.
Optymalnym rozwiązaniem jest oparcie się na rzetelnych danych:
- średnich plonach z ostatnich lat (z uwzględnieniem trendu wzrostowego),
- aktualnych prognozach cenowych dla danego rynku,
- specyfice odmian i technologii (np. nawadnianie, nawożenie precyzyjne).
Ignorowanie wyłączeń i obowiązków agrotechnicznych
Wielu rolników ogranicza się do pobieżnego przejrzenia polisy, pomijając szczegółowe zapisy OWU. Tymczasem w części dotyczącej wyłączeń i obowiązków ubezpieczonego kryją się wymagania, których niespełnienie może posłużyć jako podstawa do odmowy wypłaty.
Przykładowe problemy to:
- brak terminowego wykonania niezbędnych zabiegów ochrony roślin,
- zaniechanie zbioru w odpowiednim momencie, mimo sprzyjającej pogody,
- nieprzestrzeganie zaleceń dotyczących przechowywania dokumentacji.
Dlatego warto przed podpisaniem umowy poprosić doradcę o precyzyjne wyjaśnienie wszystkich wymogów oraz sporządzić w gospodarstwie procedurę ich realizacji.
Brak aktualizacji polis i niedoszacowanie zmian w gospodarstwie
Struktura gospodarstwa, areał, rodzaj upraw czy technologie stosowane w produkcji zmieniają się z roku na rok. Tymczasem część rolników traktuje polisę jako „stały element”, odnawiając ją automatycznie bez aktualizacji danych. Skutkiem są rozbieżności między stanem faktycznym a zapisami w umowie, co w razie szkody może prowadzić do sporów z ubezpieczycielem.
Przed każdym kolejnym sezonem ubezpieczeniowym warto:
- zweryfikować powierzchnię poszczególnych upraw,
- uwzględnić nowe gatunki lub odmiany w strukturze zasiewów,
- przeanalizować, czy dotychczasowy zakres ochrony nadal odpowiada profilowi ryzyka.
FAQ – najczęściej zadawane pytania o ubezpieczenie upraw od gradu, przymrozków i suszy
Czy ubezpieczenie upraw od gradu, przymrozków i suszy jest obowiązkowe?
Ubezpieczenie upraw w Polsce nie jest powszechnie obowiązkowe z mocy prawa, jednak w praktyce bywa wymagane przez banki przy udzielaniu kredytów rolniczych lub przez niektóre instytucje przy korzystaniu z programów pomocowych. Wiele gospodarstw decyduje się na polisę dobrowolnie, traktując ją jako narzędzie stabilizacji dochodu i zabezpieczenia przed skutkami ekstremalnych zjawisk pogodowych. Brak ochrony może oznaczać konieczność finansowania strat wyłącznie z własnych środków lub zaciągania dodatkowych zobowiązań.
Jak ustalić właściwą sumę ubezpieczenia dla moich upraw?
Właściwa suma ubezpieczenia powinna odpowiadać realnej, przewidywanej wartości plonu z hektara, przemnożonej przez powierzchnię danej uprawy. W praktyce warto oprzeć się na średnich plonach z kilku lat oraz realistycznych cenach rynkowych, uwzględniając specyfikę lokalnych warunków i technologii produkcji. Zbyt niska suma prowadzi do niedoubezpieczenia i niższych wypłat, natomiast zawyżona nie gwarantuje wyższych odszkodowań, a jedynie generuje wyższe składki. Dobrym rozwiązaniem jest konsultacja z doradcą, który pomoże dopasować sumę do profilu gospodarstwa.
Co zrobić, gdy wystąpi szkoda – jakie kroki podjąć w pierwszej kolejności?
Po stwierdzeniu szkody należy jak najszybciej zabezpieczyć miejsce zdarzenia w miarę możliwości, wykonać dokumentację fotograficzną i niezwłocznie zgłosić szkodę ubezpieczycielowi – najlepiej w formie przewidzianej w umowie (telefon, aplikacja, formularz online). Kluczowe jest dotrzymanie terminu zgłoszenia określonego w OWU, często nieprzekraczającego 24–72 godzin. Do czasu oględzin przez rzeczoznawcę nie należy likwidować skutków szkody w sposób uniemożliwiający jej ocenę, chyba że wymaga tego bezpieczeństwo ludzi lub zwierząt. Warto również przygotować dokumenty potwierdzające powierzchnię, gatunek i odmianę uprawy.
Czy ubezpieczenie od suszy obejmuje każdą sytuację niedoboru opadów?
Polisy suszowe zazwyczaj nie obejmują każdego przypadku braku opadów, lecz tylko te sytuacje, które spełniają precyzyjne kryteria zdefiniowane w OWU. Mogą to być np. określone poziomy opadów w danym okresie, wartości indeksów wilgotności gleby czy konkretne wskaźniki satelitarne. Odpowiedzialność ubezpieczyciela jest uruchamiana dopiero wtedy, gdy wartości te zostaną przekroczone lub utrzymają się przez wskazany czas. Dlatego przed podpisaniem umowy warto dokładnie poznać definicję suszy stosowaną przez danego ubezpieczyciela i sprawdzić, do jakich stacji lub źródeł danych się odwołuje.
Czy mogę łączyć różne rodzaje ubezpieczeń upraw w jednej polisie?
Wiele zakładów ubezpieczeń oferuje możliwość łączenia kilku ryzyk w jednym pakiecie, np. gradu, przymrozków, huraganu, deszczu nawalnego i suszy. Z punktu widzenia rolnika takie rozwiązanie jest wygodne organizacyjnie i często korzystniejsze cenowo niż kupowanie kilku oddzielnych polis. Należy jednak dokładnie przeanalizować, jak poszczególne ryzyka rozliczane są w ramach jednej umowy – czy obowiązuje wspólny limit odpowiedzialności, jakie są franszyzy i udziały własne oraz czy szkody z jednego ryzyka nie pomniejszają sumy dostępnej dla innego. Dobrze zaprojektowany pakiet powinien odzwierciedlać strukturę upraw i znaczenie poszczególnych ryzyk dla gospodarstwa.








