Technologie mapowania plonu w sadach

Mapowanie plonu w sadach staje się jednym z kluczowych narzędzi nowoczesnego sadownictwa. Umożliwia precyzyjne rozpoznanie, w których częściach kwatery drzewa rodzą najlepiej, a gdzie plon jest słabszy i wymaga interwencji. Pozwala to nie tylko lepiej planować zbiory i sprzedaż, lecz także optymalizować nawożenie, nawadnianie, cięcie, ochronę i dosadzanie drzew. Dzięki temu sadownik może z jednego hektara uzyskać wyższy, bardziej wyrównany i stabilny plon przy jednoczesnym obniżeniu kosztów produkcji.

Na czym polega mapowanie plonu w sadach i dlaczego jest tak ważne

Mapowanie plonu to proces zbierania danych o ilości i jakości owoców w poszczególnych częściach sadu oraz przekształcania ich w mapy plonu i jakości. Takie mapy pokazują różnice pomiędzy rzędami, kwaterami, a nawet pojedynczymi drzewami. W sadach o dużej powierzchni gołym okiem widać tylko zgrubne różnice, natomiast dane przestrzenne pozwalają zobaczyć szczegółowy obraz sadu w skali metra lub pojedynczego drzewa.

W praktyce mapowanie plonu może obejmować kilka poziomów:

  • liczenie owoców na drzewie lub w jego koronie,
  • pomiar masy owoców zbieranych z konkretnego drzewa, rzędu lub strefy,
  • ocenę jakości – wielkości, barwy, jędrności, zawartości ekstraktu,
  • identyfikację stref o powtarzająco niższym lub wyższym plonie,
  • powiązanie danych o plonie z danymi glebowymi, klimatycznymi i agrotechnicznymi.

Znaczenie mapowania plonu w sadzie rośnie z każdym rokiem z kilku powodów. Po pierwsze, rosną koszty środków ochrony roślin, nawozów i pracy ludzkiej. Po drugie, wymagania handlu i przetwórstwa co do wyrównania wielkości, jakości i terminu dostaw są coraz wyższe. Po trzecie, zmienia się klimat, co powoduje większą zmienność plonowania między sezonami i w obrębie tego samego sadu.

Sadownik, który dysponuje wiarygodnymi danymi o plonie:

  • lepiej planuje zbiór – wie, gdzie szybciej dojrzewają owoce i gdzie potrzebne są większe ekipy,
  • może kierować owoce wyższej jakości do handlu, a słabsze partie do przetwórstwa,
  • optymalizuje nawożenie oraz fertygację, dostosowując dawki do rzeczywistych potrzeb drzew,
  • łatwiej wykrywa problemy z nawadnianiem, chorobami korzeni, niedoborami składników,
  • podejmuje trafniejsze decyzje o cięciu drzew, ich odmładzaniu lub wycinaniu całych stref mało produktywnych.

W efekcie mapowanie plonu staje się podstawą do wdrażania rolnictwa precyzyjnego w sadach. Jest to nie tylko moda, lecz realne narzędzie do podnoszenia opłacalności produkcji i minimalizowania ryzyka przekarmienia, przenawożenia czy nadmiernego stosowania środków ochrony roślin. Dodatkową korzyścią jest możliwość udokumentowania efektywności gospodarowania zasobami, co ma znaczenie przy certyfikacjach i w rozmowach z kontrahentami oraz bankami.

Najważniejsze technologie mapowania plonu stosowane w sadownictwie

Rozwój technologii cyfrowych, czujników i oprogramowania GIS sprawił, że mapowanie plonu przestało być domeną naukowców. Coraz częściej staje się standardem również w małych i średnich gospodarstwach. Współcześnie sadownik może wybierać spośród wielu rozwiązań – od prostych, ręcznych metod po w pełni zautomatyzowane systemy zintegrowane z maszynami.

Systemy wagowe i czujniki na platformach zbiorczych

Jedną z najbardziej praktycznych technologii w sadach są systemy wagowe montowane na przyczepkach, wózkach sadowniczych lub platformach zbiorczych. Zasada działania jest prosta: skrzynki lub pojemniki z owocami są ważone automatycznie w trakcie zbioru, a system przypisuje ich masę do lokalizacji GPS oraz konkretnego rzędu, a nawet przedziału drzew.

Przykładowy przebieg pracy wygląda następująco:

  • pracownicy ładują owoce do skrzyń przewożonych na platformie,
  • wbudowana waga rejestruje masę każdej skrzyni,
  • moduł GPS zapisuje dokładną pozycję, z której pochodzą owoce,
  • oprogramowanie tworzy mapę plonu przedstawiającą zróżnicowanie wydajności sadu.

Takie systemy mają kilka dużych zalet:

  • nie wymagają znaczącej zmiany organizacji zbioru,
  • dają bardzo dokładne dane o masie owoców,
  • mogą być stosunkowo łatwo zintegrowane z istniejącym sprzętem,
  • sprawdzają się zarówno w sadach jabłoniowych, jak i w sadach czereśniowych, wiśniowych czy gruszowych.

Potencjalnym ograniczeniem jest konieczność dobrej kalibracji wag oraz zapewnienia stabilnego sygnału GPS w całym sadzie. Niezbędne jest też odpowiednie oprogramowanie, które przetworzy surowe dane w czytelne dla sadownika mapy i raporty.

Kamerowe systemy liczenia owoców i skanery koron drzew

Szybko rozwijającą się grupę technologii stanowią systemy wizyjne, a więc różnego rodzaju kamery oraz skanery, montowane na traktorach, platformach, a nawet robotach i dronach. Ich zadaniem jest automatyczne wykrywanie, liczenie i ocenianie owoców na drzewach.

Nowoczesne systemy wykorzystują algorytmy rozpoznawania obrazu oraz uczenia maszynowego. Kamera rejestruje obraz korony drzewa, a oprogramowanie:

  • odróżnia owoce od liści i gałęzi,
  • liczy liczbę owoców,
  • ocenia ich wielkość i barwę,
  • w niektórych systemach – szacuje dojrzałość i potencjał jakościowy.

Dane z kamer są łączone z pozycją GPS pojazdu, dzięki czemu można uzyskać szczegółową mapę plonu oraz prognozę zbiorów dla całego sadu. Wydajność takiego rozwiązania jest bardzo wysoka – jedna przejazdowa lustracja pozwala ocenić tysiące drzew w krótkim czasie.

Systemy wizyjne mają szczególne znaczenie w:

  • sadach, w których liczy się precyzyjne przerzedzanie zawiązków – na podstawie liczby owoców można dobrać dawki regulatorów wzrostu czy intensywność ręcznego przerzedzania,
  • gospodarstwach nastawionych na handel owocami deserowymi, gdzie kluczowe jest wyrównanie wielkości i barwy,
  • sadach z intensywnymi nasadzeniami, gdzie ręczne liczenie jest praktycznie niemożliwe do wykonania w odpowiedniej skali.

Warto uwzględnić, że jakość danych z kamer zależy od warunków oświetlenia, gęstości korony i liczby owoców ukrytych wewnątrz drzewa. Dlatego najlepsze efekty uzyskuje się w sadach dobrze doświetlonych, o przejrzystym cięciu i nowoczesnych formach koron.

Drony i zdjęcia lotnicze w mapowaniu plonu oraz kondycji drzew

Drony stały się ważnym elementem precyzyjnego sadownictwa. Choć same z siebie nie mierzą plonu, to dzięki odpowiednim kamerom i algorytmom umożliwiają tworzenie bardzo przydatnych map, które pośrednio wiążą się z wydajnością sadu. Dron wyposażony w kamerę RGB, multispektralną lub termiczną może w krótkim czasie wykonać serię zdjęć całego sadu, z których powstają:

  • ortomozaiki wysokiej rozdzielczości,
  • mapy gęstości i powierzchni zielonej masy (indeksy wegetacyjne, np. NDVI),
  • mapy stresu wodnego i termicznego,
  • modele wysokości koron drzew.

Łącząc takie mapy z danymi o rzeczywistym plonie (np. z systemów wagowych lub pomiarów z kamer naziemnych), można budować modele opisujące zależności między kondycją drzew a wydajnością. Z czasem pozwala to na:

  • prognozowanie plonu na podstawie aktualnego stanu wegetacji,
  • wskazywanie stref, gdzie warto zwiększyć dawki nawadniania,
  • wykrywanie miejsc o słabszym rozwoju drzew spowodowanym problemami glebowymi lub chorobami,
  • szacowanie ryzyka przemarznięcia lub suszy w różnych częściach sadu.

Drony szczególnie sprawdzają się w dużych gospodarstwach, gdzie ręczne obejście sadu jest czasochłonne, oraz tam, gdzie występuje duża mozaikowatość gleby, ukształtowania terenu i wilgotności. Ważnym elementem jest tutaj odpowiednie oprogramowanie do analizy danych oraz ich powiązanie z rzeczywistymi wynikami zbiorów.

Sensory glebowe, systemy nawadniania i dane z maszyn

Choć sensory glebowe i systemy nawadniania nie mierzą bezpośrednio plonu, to stanowią istotne źródło danych wspierających mapowanie i interpretację wyników. Czujniki wilgotności gleby, zasolenia, temperatury czy zasobności w azot mogą być rozlokowane w różnych częściach sadu i połączone z sieciami telemetrycznymi.

Porównanie map plonu z mapami parametrów glebowych pozwala:

  • zidentyfikować strefy o chronicznym niedoborze wody lub składników,
  • dopasować dawki nawozów i wody do potrzeb poszczególnych stref (zmienne dawkowanie),
  • lepiej zrozumieć przyczyny różnic w plonowaniu, a nie tylko sam ich przebieg.

Dodatkowo coraz więcej maszyn sadowniczych (opryskiwaczy, rozsiewaczy, kosiarek) jest wyposażonych w systemy rejestrujące parametry pracy: prędkość, wydatki cieczy, dawki nawozów, trasy przejazdu. Zgromadzone dane można nakładać na mapy plonu, oceniając, w jakim stopniu intensywność zabiegów koreluje z wydajnością lub jakością plonu.

Aplikacje mobilne, chmura danych i integracja systemów

Nowoczesne technologie mapowania plonu nie funkcjonują w próżni – kluczowe jest zebranie wszystkiego w jednym systemie. Tu do gry wchodzą platformy chmurowe oraz aplikacje mobilne dla sadowników. Umożliwiają:

  • gromadzenie danych z różnych źródeł (systemy wagowe, drony, czujniki, maszyny),
  • tworzenie i przeglądanie map plonu w przeglądarce lub na smartfonie,
  • prowadzenie kart pól i kwater z historią zabiegów, plonów i problemów,
  • planowanie zabiegów precyzyjnych na podstawie map (np. strefy o różnym nawadnianiu lub nawożeniu),
  • współdzielenie danych z doradcą, księgową czy kontrahentem.

Obecnie powstaje coraz więcej rozwiązań ukierunkowanych specyficznie na sadownictwo, uwzględniających formy koron, specyfikę odmian, różne terminy zbioru i wymogi jakościowe. Wybierając konkretną platformę, warto zwrócić uwagę na to, czy umożliwia ona eksport i import danych w otwartych formatach, co ułatwi integrację z innymi systemami w gospodarstwie.

Jak praktycznie wdrożyć mapowanie plonu w sadzie – etapy, porady i błędy do uniknięcia

Wdrażanie technologii mapowania plonu nie musi oznaczać rewolucji. Najbardziej efektywne jest podejście etapowe, dostosowane do skali gospodarstwa, możliwości finansowych oraz stopnia informatyzacji. Kluczem jest świadomość, że wartość danych rośnie, gdy są systematyczne i powiązane z realnymi decyzjami agrotechnicznymi.

Analiza potrzeb i wybór poziomu zaawansowania

Pierwszym krokiem jest odpowiedź na pytanie: do czego będą wykorzystywane mapy plonu? Inne rozwiązania sprawdzą się w gospodarstwie nastawionym na produkcję przemysłową jabłek, a inne w sadach czereśniowych, wiśniowych czy gruszowych produkujących owoce deserowe.

Warto rozważyć:

  • czy głównym celem jest lepsze planowanie zbioru i logistyki,
  • czy chodzi o optymalizację nawadniania i nawożenia,
  • czy priorytetem jest poprawa jakości i wyrównania owoców,
  • czy potrzebne są dane do rozmów z kontrahentami, bankiem, firmami ubezpieczeniowymi.

Na tej podstawie można wybrać odpowiedni poziom zaawansowania:

  • poziom podstawowy – ręczne notowanie plonu z poszczególnych kwater, proste tabele i arkusze kalkulacyjne,
  • poziom średni – systemy wagowe na przyczepach, podstawowy GPS, proste mapy w programach GIS lub aplikacjach rolniczych,
  • poziom zaawansowany – kamery liczące owoce, drony, sieć czujników, zintegrowana platforma w chmurze.

W wielu przypadkach rozsądne jest rozpoczęcie od poziomu średniego – montażu wag i prostego rejestrowania plonów z poszczególnych rzędów, a dopiero po jednym–dwóch sezonach rozszerzenie systemu o bardziej zaawansowane czujniki.

Organizacja zbioru i przepływu informacji

Nawet najlepsze technologie nie zadziałają, jeśli organizacja zbioru uniemożliwi poprawne przypisanie plonu do konkretnej kwatery czy rzędu. Dlatego przed sezonem warto:

  • przemyśleć rozmieszczenie ekip zbierających i przyczep,
  • ustalić system oznakowania rzędów i kwater (np. czytelne słupki, tabliczki z numerami),
  • wprowadzić proste instrukcje dla pracowników dotyczące tego, skąd mają ładować owoce do danej przyczepy,
  • zapewnić, aby operator platformy lub kierowca wiedział, kiedy zmienia się kwatera lub strefa o innej intensywności produkcji.

W wielu gospodarstwach dobrze sprawdza się podział sadu na logiczne strefy produkcyjne, np. po 0,5–1 ha, z których każda ma swój kod lub numer. To właśnie do tych kodów przypisywany jest plon w systemach wagowych czy w aplikacjach mobilnych. Dzięki temu mapy plonu są czytelne i łatwo je porównać z zabiegami czy historią problemów w sadzie.

Kalibracja sprzętu i zapewnienie jakości danych

Dane z mapowania plonu mają wartość tylko wtedy, gdy są wiarygodne. Oznacza to konieczność regularnej kalibracji wag, kamer, czujników i systemów GPS. Przed każdym sezonem zbioru warto zaplanować:

  • sprawdzenie dokładności wag przy użyciu wzorcowych obciążeń,
  • aktualizację oprogramowania sterowników i modułów GPS,
  • kalibrację kamer (np. ustawienia ekspozycji, balansu bieli),
  • testowe przejazdy po wybranych rzędach i porównanie wskazań systemów z ręcznymi pomiarami masy czy liczby owoców.

Dobrym nawykiem jest również okresowe ręczne ważenie losowo wybranych skrzyń lub liczenie owoców na kilku drzewach w sezonie, aby potwierdzić jakość danych zbieranych automatycznie. Takie kontrole dają pewność, że system działa poprawnie i że na podstawie uzyskanych map można podejmować ważne decyzje gospodarcze.

Interpretacja map plonu i łączenie ich z innymi danymi

Mapy plonu są tylko punktem wyjścia. Prawdziwa wartość pojawia się dopiero wtedy, gdy zestawimy je z innymi informacjami z sadu. W praktyce warto:

  • porównać mapę plonu z mapą zasobności gleby (np. próby glebowe, skaning elektromagnetyczny),
  • nałożyć na nią mapy nawożenia i zabiegów ochrony roślin,
  • uwzględnić historię przymrozków, gradobicia, podtopień i suszy,
  • analizować wyniki jakościowe – udział owoców handlowych i przemysłowych w poszczególnych strefach.

Przykładowo, jeśli w danej części sadu plon jest niższy, ale jakość owoców wysoka, może to wskazywać na zbyt małe zagęszczenie drzew, problemy z zapyleniem lub niewłaściwą regulację obciążenia plonem. Z kolei wysoki plon przy słabej jakości może sugerować potrzebę silniejszego przerzedzania zawiązków, zmianę nawożenia azotowego lub korektę nawadniania.

Do interpretacji map warto włączyć doradcę sadowniczego lub agronoma, który patrzy na sad z zewnątrz i może zauważyć powiązania niewidoczne na co dzień. Coraz częściej doradcy korzystają z własnych narzędzi analitycznych i platform cyfrowych, co przyspiesza proces wyciągania wniosków.

Najczęstsze błędy przy wdrażaniu technologii mapowania plonu

Praktyka wielu gospodarstw pokazuje, że przy wprowadzaniu technologii mapowania plonu pojawiają się powtarzające się błędy. Należą do nich m.in.:

  • brak jasnego celu – wdrażanie systemu tylko dlatego, że jest modny, bez przemyślenia, do czego będą używane dane,
  • zbyt szybkie przejście na bardzo zaawansowane rozwiązania bez opanowania podstaw,
  • niedostateczne szkolenie pracowników z obsługi sprzętu i aplikacji,
  • lekceważenie kalibracji urządzeń i kontroli jakości danych,
  • nieintegrowanie danych o plonie z innymi informacjami z gospodarstwa.

Aby uniknąć rozczarowań, warto zacząć od mniejszego zakresu – np. jednej dużej kwatery – i na niej przetestować wybrane rozwiązania. Dobrym pomysłem jest współpraca z producentem sprzętu lub firmy dostarczającej rozwiązania cyfrowe, która może pomóc w analizie pierwszych wyników i dopracowaniu konfiguracji systemu.

Porady praktyczne dla sadowników i rolników wdrażających mapowanie plonu

Na podstawie doświadczeń wielu gospodarstw można sformułować kilka praktycznych wskazówek:

  • Zacznij od prostego systemu – regularne notowanie plonu z poszczególnych kwater już daje podstawę do lepszego zarządzania. Później można to rozwinąć o GPS i automatyzację.
  • Wybierz jedno narzędzie jako centralne – np. aplikację w chmurze, do której będą trafiały dane z różnych urządzeń. Unikniesz chaosu w wielu, niespójnych systemach.
  • Dokumentuj zmiany w gospodarstwie – nowe nasadzenia, zmiany w odmianach, modyfikacje systemów nawadniania, zabiegi rekultywacyjne – to wszystko wpływa na interpretację map plonu.
  • Uwzględniaj czynnik ludzki – upewnij się, że operatorzy maszyn i pracownicy rozumieją, dlaczego zbieranie danych jest ważne i jak ich błędy mogą zniekształcić wyniki.
  • Myśl długofalowo – prawdziwą wartość dają serie danych z kilku sezonów, pokazujące trwałe różnice, a nie jednorazowe efekty pogody.

Dzięki takiemu podejściu mapowanie plonu nie jest tylko kosztownym gadżetem, ale staje się realnym narzędziem budowania przewagi konkurencyjnej na rynku owoców.

Wpływ mapowania plonu na ekonomię i zrównoważony rozwój sadu

Wprowadzenie technologii mapowania plonu wiąże się z inwestycjami, ale w dobrze zarządzanym gospodarstwie zwracają się one najczęściej w perspektywie kilku sezonów. Główne źródła oszczędności i dodatkowych przychodów to:

  • lepsze wykorzystanie nawozów i wody – niższe dawki w strefach mniej produktywnych, wyższe tam, gdzie ich zastosowanie przynosi realny efekt,
  • ograniczenie strat jakościowych dzięki szybszemu reagowaniu na problemy (susza, choroby, przymrozki),
  • lepsze przygotowanie do negocjacji z odbiorcami – dokładne prognozy ilości i jakości owoców,
  • zmniejszenie kosztów pracy poprzez lepsze planowanie zbioru i transportu.

Równocześnie mapowanie plonu wpisuje się w koncepcję zrównoważonego rozwoju. Dzięki precyzyjnemu stosowaniu nawozów i środków ochrony roślin zmniejsza się ich wpływ na środowisko, a sadownik może lepiej dokumentować racjonalne gospodarowanie zasobami. Ma to znaczenie przy ubieganiu się o certyfikaty jakości i programy wsparcia, w których coraz częściej wymaga się udokumentowania praktyk prośrodowiskowych.

FAQ – najczęstsze pytania o technologie mapowania plonu w sadach

Jakie są minimalne wymagania, aby zacząć mapowanie plonu w małym sadzie?

W małym sadzie nie trzeba od razu inwestować w drogie systemy. Na początek wystarczy podział sadu na czytelnie oznaczone kwatery, waga do ważenia skrzyń oraz prosty arkusz kalkulacyjny lub darmowa aplikacja do rejestracji plonu. W drugim kroku można dołożyć tani odbiornik GPS i wprowadzić oznaczanie lokalizacji zbioru. Dopiero później warto myśleć o automatyzacji z użyciem wag na przyczepach lub prostych systemów kamer.

Czy mapowanie plonu ma sens w sadach przeznaczonych głównie na przetwórstwo?

Tak, nawet w sadach produkujących owoce przemysłowe mapowanie plonu ma duże znaczenie. Pozwala określić najbardziej i najmniej produktywne części gospodarstwa, co ułatwia planowanie odnowy nasadzeń, nawożenia i nawadniania. Dzięki mapom można ograniczyć nakłady w najsłabszych strefach lub podjąć decyzję o ich rekultywacji. Dodatkowo dokładne dane o plonie pomagają negocjować warunki kontraktów z przetwórniami, zwłaszcza gdy występują duże wahania między sezonami.

Jak długo trzeba zbierać dane, aby mapy plonu były naprawdę użyteczne?

Pierwszy sezon mapowania daje już cenne informacje, zwłaszcza o skrajnych różnicach w sadzie. Jednak pełna wartość pojawia się po 3–5 latach systematycznego zbierania danych. Dopiero wtedy można odróżnić jednorazowe skutki pogody czy przymrozków od trwałych różnic wynikających z gleby, ukształtowania terenu czy odmian. Seria kilku sezonów umożliwia też ocenę opłacalności inwestycji w konkretne kwatery oraz weryfikację skuteczności wprowadzonych zmian agrotechnicznych.

Czy technologie mapowania plonu są trudne w obsłudze dla starszych sadowników?

Większość nowoczesnych systemów jest projektowana tak, aby ich obsługa była intuicyjna nawet dla osób mniej obeznanych z techniką. Kluczowe jest dobre wdrożenie i krótkie szkolenie pokazujące podstawowe funkcje: włączanie, rozpoczynanie rejestracji danych, odczyt map. W wielu gospodarstwach dobrze sprawdza się model, w którym młodsi członkowie rodziny lub zaufani pracownicy odpowiadają za obsługę techniczną, a właściciel korzysta głównie z gotowych raportów i map przedstawionych w prosty sposób.

Jak połączyć mapowanie plonu z innymi systemami rolnictwa precyzyjnego w gospodarstwie?

Najlepszym rozwiązaniem jest wybór takiej platformy cyfrowej, która obsługuje różne źródła danych – z wag, dronów, czujników glebowych i maszyn. Dzięki temu można w jednym miejscu analizować mapy plonu, nawożenia, nawadniania oraz zabiegów ochrony roślin. W praktyce ważne jest używanie otwartych formatów plików i unikanie zamkniętych, niekompatybilnych systemów. Warto też regularnie konsultować się z doradcą, który pomoże zintegrować informacje z pola z decyzjami dotyczącymi technologii produkcji.

Powiązane artykuły

Jak obliczyć obsadę drzew na hektar

Odpowiednie wyliczenie liczby drzew na hektar to jedna z kluczowych decyzji w planowaniu sadu. Od przyjętej obsady zależą późniejsze plony, jakość owoców, zdrowotność drzew, a także koszty pracy i możliwości mechanizacji. Błąd popełniony na etapie projektu trudno odwrócić, dlatego warto dobrze zrozumieć zasady obliczania obsady oraz powiązane z nią czynniki: siłę wzrostu podkładek, żyzność gleby, system prowadzenia korony i planowaną…

Regulacja wzrostu drzew przy użyciu regulatorów

Regulacja wzrostu drzew owocowych z użyciem regulatorów to ważny element nowoczesnego sadownictwa, który pozwala lepiej kontrolować wielkość drzew, plonowanie i jakość owoców. Umiejętne stosowanie tych preparatów wpływa na siłę wzrostu, zawiązywanie pąków kwiatowych, ograniczenie przemiennego owocowania oraz poprawę warunków pracy w sadzie. Poniżej przedstawiono praktyczne informacje, porady i ostrzeżenia, które pomogą rolnikom i sadownikom wykorzystać regulację wzrostu jako realne narzędzie…

Ciekawostki rolnicze

Gdzie uprawia się najwięcej czosnku?

Gdzie uprawia się najwięcej czosnku?

Najdroższa ładowarka teleskopowa w rolnictwie

Najdroższa ładowarka teleskopowa w rolnictwie

Największe gospodarstwa rolne we Francji

Największe gospodarstwa rolne we Francji

Rekordowa liczba kur niosek w jednym gospodarstwie

Rekordowa liczba kur niosek w jednym gospodarstwie

Największe plantacje truskawek w Polsce

Największe plantacje truskawek w Polsce

Kiedy po raz pierwszy użyto dronów w rolnictwie?

Kiedy po raz pierwszy użyto dronów w rolnictwie?