Systemy wspomagania decyzji w ochronie roślin

Rosnące koszty środków ochrony roślin, presja regulacyjna oraz zmiany klimatu sprawiają, że każdy błąd w terminie zabiegu czy doborze preparatu coraz drożej kosztuje. Systemy wspomagania decyzji w ochronie roślin (DSS – Decision Support Systems) stają się praktycznym narzędziem, które pomaga ograniczyć ryzyko chorób i szkodników, a jednocześnie zmniejszyć zużycie chemii. Dobrze wdrożone pozwalają podnieść opłacalność produkcji, poprawić jakość plonu i lepiej wykorzystać możliwości gospodarstwa.

Czym są systemy wspomagania decyzji w ochronie roślin

Systemy wspomagania decyzji to narzędzia – najczęściej aplikacje internetowe lub mobilne – które na podstawie danych pogodowych, informacji o uprawie, historii pola i modeli rozwoju agrofagów podpowiadają rolnikowi, kiedy i w jaki sposób wykonać zabieg ochronny. Nie podejmują decyzji za gospodarza, ale dostarczają konkretnych, liczbowych argumentów, które można szybko przełożyć na praktykę.

Rdzeń takiego systemu stanowią modele prognozowania rozwoju chorób i szkodników. Bazują one na wieloletnich badaniach, laboratoryjnych i polowych doświadczeniach oraz danych meteorologicznych. Po wprowadzeniu podstawowych informacji o uprawie (gatunek, odmiana, termin siewu, lokalizacja pola, typ gleby) program śledzi przebieg pogody i oblicza, czy zostały spełnione warunki do infekcji lub masowego pojawu szkodnika.

W praktyce rolnik otrzymuje czytelną informację, np. w formie skali ryzyka (niskie – średnie – wysokie), wykresu lub komunikatu ostrzegawczego. Coraz częściej można ustawić powiadomienia SMS lub e-mail, co jest szczególnie przydatne w intensywnym sezonie polowym. Taki system jest więc połączeniem monitoringu, prognozy i doradztwa, które koncentruje się na realnej sytuacji na polu, a nie tylko ogólnych zaleceniach etykietowych.

Nowoczesne rozwiązania DSS wykorzystują dane z wielu źródeł: stacji pogodowych, przepływomierzy i czujników wilgotności gleby, zdjęć satelitarnych czy dronów, a także z własnych obserwacji rolnika. Pozwala to lepiej odzwierciedlić specyfikę danego gospodarstwa i uniknąć „uśrednionych” zaleceń, które często są albo zbyt zachowawcze, albo zbyt agresywne.

Ważne jest zrozumienie, że system nie zastąpi lustrowania pola ani wiedzy praktyka. Jest narzędziem, które wyostrza obraz sytuacji, wskazuje momenty krytyczne i ogranicza wpływ czysto intuicyjnych decyzji. Rolnik pozostaje odpowiedzialny za ostateczny wybór środków, dawek i techniki zabiegu, ale podejmuje je na podstawie lepiej uporządkowanych informacji.

Jak działają systemy wspomagania decyzji krok po kroku

1. Źródła danych – fundament każdego systemu

Skuteczność DSS w dużym stopniu zależy od jakości danych wejściowych. W praktyce wykorzystuje się trzy główne grupy informacji:

  • Dane pogodowe – temperatura powietrza, opady, wilgotność względna, wilgotność liści, prędkość wiatru, czas nasłonecznienia, a czasem także temperatura gleby. Dostarczają ich lokalne stacje meteorologiczne (własne lub sieciowe) oraz serwisy pogodowe. Dokładność lokalizacji ma kluczowe znaczenie, bo nawet kilka kilometrów różnicy może oznaczać inny przebieg opadów i temperatury.
  • Dane o uprawie – gatunek rośliny, odmiana, termin siewu lub sadzenia, technologia uprawy, gęstość siewu, nawożenie, historia pola. Te informacje wprowadza najczęściej sam rolnik przy zakładaniu konta lub konfiguracji pola w systemie.
  • Dane o agrofagach – progi szkodliwości, wymagania termiczne i wilgotnościowe, długość cyklu rozwojowego, podatność odmian. Stanowią część naukowego „silnika” systemu, czyli modeli fitopatologicznych i entomologicznych.

Dodatkowo coraz częściej wykorzystuje się dane z monitoringu zdalnego: zdjęcia satelitarne, mapy NDVI, zdjęcia z dronów i informacje z pułapek feromonowych czy świetlnych, które mogą być automatycznie odczytywane i przesyłane do chmury. W zaawansowanych gospodarstwach dane te są łączone z systemami zarządzania gospodarstwem (FMIS), co pozwala od razu powiązać zalecenia z konkretnymi działkami ewidencyjnymi i zabiegami zapisanymi w dokumentacji.

2. Modele chorób i szkodników – serce systemu

Systemy wspomagania decyzji opierają się na specjalistycznych modelach, które przeliczają dane pogodowe na ryzyko wystąpienia infekcji lub nalotu szkodnika. Przykładowo:

  • w zbożach ozimych model może obliczać sumę efektywnych temperatur oraz okresy zwilżenia liści, aby określić zagrożenie mączniakiem, septoriozą czy rdzą,
  • w rzepaku system analizuje przebieg temperatur i opadów, by wyznaczyć okno infekcji dla suchej zgnilizny kapustnych lub zgnilizny twardzikowej, a także termin nalotu chowacza i słodyszka,
  • w ziemniaku modele porównują opady i wilgotność powietrza z progiem infekcji zarazy ziemniaka i sygnalizują konieczność zabiegu zapobiegawczego,
  • w sadach systemy analizują warunki do rozwoju parcha jabłoni, mączniaka, zarazy ogniowej i szkodników takich jak owocówka czy mszyce.

Modele te bazują na tzw. stopniodniach rozwoju (gdy agrofag potrzebuje określonej ilości ciepła, by przejść do kolejnej fazy) oraz na minimalnym czasie zwilżenia roślin przez wodę (krople deszczu, rosa, mgła), potrzebnym do infekcji przez patogen. W systemie wyświetla się to najczęściej jako poziom ryzyka oraz sugerowany termin zabiegu, co pozwala na właściwe dobranie momentu zastosowania środka i uniknięcie spóźnionych lub niepotrzebnych interwencji.

Warto podkreślić, że modele są regularnie aktualizowane wraz z pojawieniem się nowych odmian, środków ochrony i wyników badań. Renomowani dostawcy systemów współpracują z instytutami naukowymi, co zwiększa wiarygodność prognoz i dopasowanie do lokalnych warunków. Rolnik korzystający z takiej platformy otrzymuje w praktyce dostęp do wiedzy zespołu specjalistów, podanej w formie prostego komunikatu.

3. Interpretacja wyników i podejmowanie decyzji

Nawet najlepszy model nie przyniesie pożytku, jeśli nie zostanie właściwie zinterpretowany. Systemy wspomagania decyzji prezentują wyniki w postaci wykresów, map, wskaźników lub prostych komunikatów tekstowych. Typowe przykłady to:

  • wykres ryzyka infekcji w czasie, z zaznaczonymi „oknami” największego zagrożenia,
  • mapa pola pokazująca obszary zwiększonego ryzyka,
  • komunikat o przekroczeniu progu szkodliwości i zalecanym przedziale czasowym zabiegu.

Rolnik powinien powiązać te dane z obserwacjami z pola: występowaniem objawów chorobowych, obecnością szkodników, kondycją roślin, prognozą pogody na najbliższe dni oraz dostępnością sprzętu. System nie rozstrzygnie, czy lepiej wykonać zabieg wieczorem czy o świcie, ale wskaże, w jakim oknie czasowym ryzyko wzrostu presji agrofagów jest największe. Dzięki temu można lepiej zaplanować pracę opryskiwacza i dostawę środków.

Bardzo ważnym elementem jest także kontrola dawek i dobór środka. Systemy coraz częściej integrują bazę zarejestrowanych preparatów i monitorują ryzyko powstania odporności. Na podstawie historii zabiegów mogą ostrzegać przed zbyt częstym stosowaniem tej samej substancji czynnej. To istotny krok w kierunku zintegrowanej ochrony roślin i spełnienia wymogów prawnych, a jednocześnie zabezpieczenie skuteczności preparatów w dłuższej perspektywie.

4. Analiza kosztów i efektów

Niektóre systemy wspomagania decyzji oferują moduły ekonomiczne, które pozwalają oszacować koszt i potencjalny zysk z wykonania zabiegu. Po wprowadzeniu cen środków, stawek za usługę lub własnych kosztów użytkowania opryskiwacza oraz przewidywanego poziomu plonu, rolnik może porównać kilka scenariuszy:

  • zabieg wykonany zgodnie z zaleceniem systemu,
  • zabieg opóźniony,
  • brak zabiegu.

Takie analizy ułatwiają podejmowanie racjonalnych decyzji, szczególnie w sytuacjach granicznych, gdy presja choroby jest umiarkowana. Zamiast opierać się na ogólnym poczuciu bezpieczeństwa („lepiej prysnąć na zapas”), można zobaczyć, ile realnie kosztuje każdy wariant oraz jaki wpływ może mieć na wynik finansowy gospodarstwa. W dłuższej perspektywie pozwala to budować strategię ochrony dopasowaną do własnej tolerancji ryzyka i specyfiki lokalnego rynku płodów rolnych.

Korzyści praktyczne i porady wdrożeniowe dla rolników

1. Ograniczenie kosztów i liczby zabiegów

Jedną z najbardziej odczuwalnych korzyści z użycia DSS jest możliwość redukcji liczby zabiegów, szczególnie tych wykonywanych „na wszelki wypadek”. Dzięki precyzyjnemu wyznaczeniu momentu krytycznego można:

  • w wielu latach zrezygnować z części zabiegów zapobiegawczych, które nie są faktycznie potrzebne,
  • lepiej wykorzystać działanie preparatów o działaniu interwencyjnym i systemicznym,
  • częściej łączyć kilka celów ochronnych w jednym przejeździe (np. choroby i chwasty), gdy model wskazuje zbieżność terminów.

W praktyce liczne doświadczenia pokazują, że dobrze wykorzystywane systemy potrafią zmniejszyć łączną ilość zużytej substancji czynnej nawet o kilkanaście procent, bez spadku plonowania. Szczególnie widoczne jest to w latach o niskiej lub zmiennej presji chorób, gdy tradycyjny kalendarzowy schemat ochrony prowadziłby do wielu zbędnych zabiegów. W połączeniu z rosnącymi cenami środków może to oznaczać zauważalne oszczędności w skali całego gospodarstwa.

2. Poprawa bezpieczeństwa plonu i jakości

Systemy wspomagania decyzji nie tylko ograniczają koszty, ale także pomagają utrzymać wysoką jakość plonu. Dobrze dobrany moment zabiegu przekłada się na:

  • lepsze ograniczenie pierwszych ognisk infekcji, które zwykle decydują o tempie rozprzestrzeniania się choroby w łanie,
  • zredukowanie ryzyka porażenia kłosów i strąków w newralgicznych fazach, co wpływa na masę tysiąca ziaren i zawartość białka,
  • mniejsze ryzyko przekroczenia dopuszczalnych poziomów mikotoksyn w zbożach czy pozostałości substancji czynnych w plonie handlowym.

Dzięki możliwości dokumentowania zaleceń i wykonanych zabiegów rolnik zyskuje także mocniejszą pozycję wobec kontrahentów wymagających potwierdzenia stosowania dobrych praktyk rolniczych. W razie sporu ma pod ręką historię decyzji o ochronie oraz argumenty oparte na prognozach, komunikatach doradczych i danych pogodowych.

3. Lepsza organizacja pracy i wykorzystanie sprzętu

Planowanie ochrony roślin to nie tylko dobór środka i terminu, ale przede wszystkim logistyka: dostępność opryskiwacza, obsady, czasu i okien pogodowych. Systemy wspomagania decyzji, poprzez prognozowanie ryzyka na kilka dni naprzód, pozwalają:

  • z góry zaplanować kolejność pól do oprysku,
  • zamówić odpowiednią ilość środków, bez tworzenia zbędnych zapasów w magazynie,
  • lepiej pogodzić prace ochronne z nawożeniem, siewami czy zbiorami.

Szczególne znaczenie ma to w większych gospodarstwach oraz tam, gdzie część usług jest zlecana firmom zewnętrznym. Jasna informacja o nadchodzącym „szczycie” zagrożenia pozwala na wcześniejsze umówienie terminu usługi, a tym samym uniknięcie sytuacji, w której opryskiwacz przyjedzie zbyt późno. W efekcie rośnie efektywność wykorzystania parku maszynowego i ogranicza się straty czasu, paliwa oraz nerwów.

4. Zgodność z wymogami prawa i programami rolno-środowiskowymi

Coraz większy nacisk na ograniczenie zużycia środków ochrony roślin, ochronę bioróżnorodności i jakości wód sprzyja rozwojowi systemów wspomagania decyzji. W wielu krajach korzystanie z takich rozwiązań jest wręcz zalecane w ramach programów wsparcia dla rolnictwa. Ułatwia ono:

  • wypełnianie wymogów zintegrowanej ochrony roślin, które zobowiązują do stosowania progów szkodliwości i monitoringu,
  • prowadzenie dokumentacji zabiegów i udowodnienie, że decyzje były oparte na ocenach ryzyka i obserwacjach,
  • wykazanie, że gospodarstwo podejmuje działania na rzecz redukcji presji chemicznej i poprawy bezpieczeństwa środowiska.

W perspektywie kolejnych lat znaczenie takich systemów będzie rosło, ponieważ pozwalają one pogodzić wymagania administracyjne z realiami produkcji. Zamiast tworzyć kolejne tabelki „dla urzędnika”, rolnik korzysta z narzędzia, które praktycznie pomaga w pracy, a jednocześnie automatycznie generuje potrzebne zapisy.

5. Porady praktyczne przy wyborze i wdrażaniu systemu

Przed wyborem konkretnego systemu wspomagania decyzji warto zwrócić uwagę na kilka kluczowych kwestii:

  • Zakres obsługiwanych upraw – sprawdzić, czy system posiada dobre modele dla głównych roślin w gospodarstwie (zboża, rzepak, ziemniaki, kukurydza, sady, warzywa). Nie każdy program jest równie mocny we wszystkich gatunkach.
  • Źródło danych pogodowych – im bliższa lokalizacja stacji meteo, tym lepiej. Jeśli gospodarstwo jest rozległe, warto rozważyć własną stację lub kilka punktów pomiarowych.
  • Łatwość obsługi – interfejs powinien być przejrzysty, najlepiej dostępny zarówno z komputera, jak i telefonu. W gospodarstwie liczy się czas, więc szybki podgląd sytuacji z pola jest ogromnym atutem.
  • Wsparcie techniczne i doradcze – ważne, by w razie problemów można było skontaktować się z doradcą lub serwisem. Dobrze, gdy dostawca oferuje szkolenia i materiały instruktażowe.
  • Integracja z innymi narzędziami – możliwość powiązania z systemem do ewidencji zabiegów, map polowych i oprogramowaniem maszyn (np. opryskiwaczy) ułatwia pracę i ogranicza powielanie wpisów.

Na etapie wdrażania warto zacząć od jednego lub kilku pól pilotażowych. Przez sezon lub dwa dobrze jest porównywać zalecenia systemu z dotychczasową praktyką, notować różnice w terminach zabiegów i oceniać ich wpływ na plon oraz koszty. Pozwala to nabrać zaufania do narzędzia i stopniowo rozszerzać jego wykorzystanie na całe gospodarstwo, unikając gwałtownych zmian w strategii ochrony.

Przy każdej prognozie trzeba pamiętać, że system „widzi” tylko to, co wynika z modeli i danych wejściowych. Jeśli na polu występują lokalne zaniżenia, zastoje wody, pasy drzew czy inne elementy mikroklimatu, warto uwzględniać je w interpretacji wyników i w razie potrzeby korygować zalecenia o własne obserwacje.

6. Przykładowe zastosowania w różnych uprawach

W zbożach ozimych systemy wspomagania decyzji pomagają w podjęciu decyzji o liczbie i terminie zabiegów fungicydowych w kluczowych fazach BBCH 31–32, 39 i 59. W latach o mniejszej presji chorób pozwala to ograniczyć liczbę przejazdów, a w sezonach trudnych – uniknąć spóźnienia, gdy infekcje kłosów lub liścia flagowego powodowałyby największe straty.

W rzepaku systemy sygnalizują naloty chowacza brukwiaczka, chowacza czterozębnego i słodyszka rzepakowego, wskazując okna, kiedy warto wykonać lustrację i ewentualnie zabieg. W połączeniu z pułapkami feromonowymi można znacząco poprawić precyzję ochrony, ograniczając liczbę zabiegów insektycydowych i ich wpływ na pożyteczne owady zapylające.

W ziemniaku modele zarazy odgrywają kluczową rolę w wyznaczaniu pierwszego zabiegu i dalszego rytmu ochrony. Zamiast pryskać „co 7–10 dni” niezależnie od warunków, rolnik dostosowuje odstępy do realnej presji choroby i przebiegu pogody. Z kolei w sadach systemy prognozowania parcha jabłoni pomagają ograniczyć liczbę zabiegów i dopasować ich termin do okresów infekcji pierwotnych i wtórnych.

7. Typowe błędy i jak ich unikać

W praktyce rolniczej zdarzają się powtarzalne błędy przy korzystaniu z systemów wspomagania decyzji. Najczęstsze z nich to:

  • zbyt rzadkie aktualizowanie informacji o uprawie (np. brak korekty terminu siewu, zmian odmiany),
  • ignorowanie lokalnych różnic klimatycznych i traktowanie zaleceń jako „świętych”, bez weryfikacji w polu,
  • przeciążenie informacjami – korzystanie z wielu systemów jednocześnie bez ich porównania i hierarchii ważności,
  • brak analizy ekonomicznej – wykonywanie zaleconych zabiegów bez porównania ich kosztu z potencjalną stratą plonu.

Aby ich uniknąć, warto przyjąć kilka zasad: dbać o aktualność danych w systemie, regularnie lustrwać pola, traktować prognozy jako wsparcie, a nie wyrocznię, oraz po sezonie analizować wyniki, wyciągając wnioski na następny rok. Warto też ograniczyć liczbę narzędzi do tych, które realnie pomagają, zamiast mnożyć źródła informacji prowadzące do chaosu.

8. Kierunki rozwoju systemów wspomagania decyzji

Postęp techniczny sprawia, że systemy wspomagania decyzji stają się coraz bardziej złożone, ale jednocześnie prostsze w obsłudze. Coraz częściej wykorzystują:

  • sztuczną inteligencję do rozpoznawania chorób i chwastów na zdjęciach z telefonu lub drona,
  • automatyczne połączenie z opryskiwaczem, który dostosowuje dawkę lub wyłącza sekcje na podstawie map zmiennego dawkowania,
  • zintegrowane bazy danych o odporności patogenów na fungicydy, co pozwala dobierać mieszaniny i rotacje substancji czynnych z wyprzedzeniem,
  • modele łączące informacje o ochronie, nawożeniu i nawadnianiu, aby optymalizować całą technologię produkcji, a nie tylko zabiegi fungicydowe czy insektycydowe.

W perspektywie kilku lat można spodziewać się jeszcze większej personalizacji zaleceń, uwzględniającej indywidualne cele gospodarstwa (maksymalizacja plonu, minimalizacja kosztów, produkcja ekologiczna, wymagania określonego odbiorcy). Rolą rolnika będzie wybór takiego zestawu funkcji, który najlepiej odpowiada jego stylowi zarządzania i strukturze upraw.

FAQ – Najczęściej zadawane pytania

Jakie są minimalne wymagania, aby korzystać z systemu wspomagania decyzji w gospodarstwie?

Podstawą jest dostęp do stabilnego internetu (choćby w telefonie), możliwość korzystania z komputera lub smartfona oraz chęć regularnego wprowadzania danych o uprawach i zabiegach. Warto mieć dostęp do możliwie lokalnych danych pogodowych – najlepiej poprzez własną stację lub sieć stacji w okolicy. Niezbędna jest także podstawowa umiejętność interpretacji wykresów i komunikatów, ale większość systemów jest projektowana tak, by były intuicyjne nawet dla osób mniej biegłych technicznie.

Czy systemy wspomagania decyzji są opłacalne w małych gospodarstwach?

W małych gospodarstwach każda niepotrzebna butelka środka czy zbędny przejazd opryskiwacza silniej uderza w wynik finansowy niż w dużych. Dlatego DSS mogą być tam szczególnie przydatne, jeśli są dobrze dobrane do skali produkcji. Wiele rozwiązań oferuje elastyczne abonamenty lub darmowe wersje podstawowe. Nawet proste aplikacje ostrzegające przed krytycznymi infekcjami czy nalotami szkodników często pozwalają uniknąć jednego–dwóch zbędnych zabiegów w sezonie, co w praktyce pokrywa koszt korzystania z systemu, a czasem przynosi dodatkowy zysk.

Czy korzystanie z DSS zwalnia z obowiązku lustracji pól?

Systemy wspomagania decyzji nie zastępują lustracji, lecz ją ukierunkowują. Prognozy sygnalizują, kiedy warto szczególnie dokładnie obejrzeć plantację, na co zwrócić uwagę i gdzie spodziewać się pierwszych objawów. Dzięki temu można ograniczyć liczbę wyjazdów w pole „na wszelki wypadek”, ale wciąż konieczne jest potwierdzenie zaleceń stanem faktycznym. Modele nie uwzględnią wszystkich lokalnych czynników, takich jak zastoje wody czy uszkodzenia mechaniczne, dlatego ostateczna decyzja zawsze powinna opierać się także na obserwacji roślin.

Jak pogodzić zalecenia systemu z wymaganiami odbiorców i normami pozostałości?

Systemy DSS pomagają dopasować liczbę i terminy zabiegów do realnej presji chorób i szkodników, co zwykle sprzyja obniżeniu poziomu pozostałości. W wielu aplikacjach można ustawić dodatkowe ograniczenia, np. minimalny okres karencji czy maksymalną liczbę zabiegów danym preparatem. Warto także korzystać z baz informacji o rejestracjach w różnych krajach, jeśli plon trafia na eksport. Najlepsze efekty osiąga się, łącząc zalecenia systemu z doradztwem niezależnych specjalistów oraz wymaganiami kontrahenta zapisanymi w umowie handlowej.

Co zrobić, jeśli różne systemy lub doradcy podają sprzeczne zalecenia?

W takiej sytuacji kluczowe jest zbudowanie własnej hierarchii zaufania. Warto porównać, jakie dane i modele wykorzystuje każdy system oraz na czym opiera się rekomendacja doradcy. Zawsze należy skonfrontować je z własną lustracją pola i lokalną prognozą pogody. Dobrym rozwiązaniem jest prowadzenie na kilku działkach próbnych ścisłej obserwacji, jak różne strategie ochrony przekładają się na plon i koszty. Po jednym–dwóch sezonach łatwiej ocenić, które źródło informacji sprawdza się najlepiej w konkretnych warunkach gospodarstwa i oprzeć na nim główne decyzje.

Powiązane artykuły

Biologiczna ochrona roślin w dużych gospodarstwach

Biologiczna ochrona roślin jeszcze niedawno kojarzyła się głównie z małymi gospodarstwami ekologicznymi. Dziś coraz częściej wchodzi do dużych, towarowych gospodarstw, gdzie liczy się powtarzalny plon, opłacalność i stabilność produkcji. Umiejętne łączenie metod biologicznych z chemią, agrotechniką i precyzyjnym nawożeniem pozwala ograniczyć koszty, zmniejszyć presję chorób oraz szkodników i jednocześnie spełnić coraz ostrzejsze wymagania rynku oraz przepisów. Poniższy tekst pokazuje, jak…

Stacje meteorologiczne wspierające decyzje o opryskach

Precyzyjne planowanie terminu oprysków coraz częściej decyduje o opłacalności produkcji roślinnej. Zmienna pogoda, rosnące koszty środków ochrony roślin i wymogi integrowanej ochrony powodują, że działanie „na wyczucie” przestaje wystarczać. Coraz więcej gospodarstw sięga po stacje meteorologiczne, które dostarczają bieżących danych pogodowych bezpośrednio z pola. Dzięki nim rolnik może lepiej ocenić ryzyko wystąpienia chorób, dobrać optymalny termin zabiegu i uniknąć strat…

Ciekawostki rolnicze

Największe plantacje ananasa poza tropikami – czy to możliwe?

Największe plantacje ananasa poza tropikami – czy to możliwe?

Kiedy po raz pierwszy zastosowano tunele foliowe w Polsce?

Kiedy po raz pierwszy zastosowano tunele foliowe w Polsce?

Najdroższy opryskiwacz sadowniczy – co go wyróżnia?

Najdroższy opryskiwacz sadowniczy – co go wyróżnia?

Największa ferma kaczek w Europie

Największa ferma kaczek w Europie

Rekordowy plon grochu siewnego

Rekordowy plon grochu siewnego

Największe gospodarstwa rolne w Belgii

Największe gospodarstwa rolne w Belgii