Niedobór miedzi na glebach organicznych to częsty, ale często niedostrzegany problem w uprawie zbóż. Objawia się spadkiem plonu, słabym kiełkowaniem, wyleganiem i gorszą zdrowotnością roślin. Prawidłowe nawożenie tym mikroelementem może znacząco poprawić opłacalność produkcji. Poniżej znajdziesz praktyczne wskazówki, jak rozpoznać braki miedzi, jakie nawozy wybrać i jak je stosować, aby wykorzystać potencjał stanowisk torfowych i murszowych.
Znaczenie miedzi dla zbóż na glebach organicznych
Miedź należy do grupy mikroelementów, ale jej rola w roślinie jest kluczowa. Bierze udział w procesach fotosyntezy, oddychania, przemian białek i węglowodanów oraz w budowaniu odporności zbóż na choroby i stres. Bez odpowiedniego zaopatrzenia w miedź zboża nie wykorzystują w pełni azotu, a słoma i ziarno są słabiej wykształcone.
Gleby organiczne – torfowe, murszowe, z dużą zawartością próchnicy – szczególnie często wykazują deficyt miedzi. Dzieje się tak z kilku powodów:
- duża ilość materii organicznej silnie wiąże kationy metali, w tym miedź, ograniczając jej dostępność dla korzeni,
- gleby te są zwykle bardziej zasobne w wodę, przez co składniki pokarmowe łatwiej się przemieszczają i bywają wypłukiwane,
- zazwyczaj mają podniesione pH po melioracji i wapnowaniu, co dodatkowo obniża pobieranie miedzi,
- częste nawożenie azotem i fosforem jeszcze mocniej uwidacznia niedobór tego mikroelementu.
Na takich stanowiskach nawet przy prawidłowym nawożeniu NPK zboże może nie wykorzystać swojego potencjału plonowania. Zastosowanie miedzi jest wówczas jednym z najbardziej opłacalnych zabiegów, zwłaszcza w zbożach jarych i ozimych uprawianych w monokulturze lub po zbożach.
Objawy niedoboru miedzi w zbożach i diagnostyka
Rozpoznanie braków miedzi nie zawsze jest łatwe, ponieważ objawy mogą być mylone z deficytem azotu lub chorobami podstawy źdźbła. Na glebach organicznych warto z wyprzedzeniem zaplanować nawożenie, ale jednocześnie znać najważniejsze symptomy niedoboru, aby w razie potrzeby szybko reagować.
Najczęstsze objawy widoczne w łanie
- Słabe krzewienie – rośliny wytwarzają mało pędów bocznych, łan jest nierówny i „dziurawy”.
- Bladozielone, później żółtawe liście górne, zwłaszcza w fazie strzelania w źdźbło.
- Zasychanie końcówek liści i młodych części roślin, tzw. „przypalenia”, mimo braku suszy czy fitotoksycznych dawek herbicydów.
- Wyleganie roślin – źdźbła są słabe, podatne na łamanie, szczególnie przy dużej dawce azotu.
- Słabe zaziarnienie kłosów – kłosy są krótkie, luźne, z pustymi pięterkami, ziarno drobne i lekkie.
- Większa podatność na choroby grzybowe, w tym fuzariozy, pleśń śniegową, rdzę czy septoriozy liści.
U zbóż ozimych objawy deficytu miedzi mogą się nasilać wczesną wiosną, gdy rośliny gwałtownie ruszają z wegetacją, a gleba jest jeszcze chłodna i podmokła. W takich warunkach pobieranie składników pokarmowych jest utrudnione, co potęguje skutki niedoboru.
Różnice między gatunkami zbóż
- Pszenica jest bardzo wrażliwa na niedobór miedzi – spadki plonu mogą sięgać nawet 30–40%.
- Jęczmień również silnie reaguje, zwłaszcza na glebach torfowych, objawiając się wyleganiem i słabym kłosem.
- Żyto i owies są nieco mniej wrażliwe, ale na glebach organicznych także mogą cierpieć na brak tego pierwiastka, co przekłada się na niższy plon ziarna i gorszą jakość paszową.
Analiza gleby i roślin – kiedy warto wykonać badania
Aby precyzyjnie dobrać nawożenie, warto oprzeć się na wynikach analiz. Na glebach organicznych jest to szczególnie istotne, bo naturalna zasobność w miedź bywa niska.
- Analiza gleby:
- pobranie próbek co 4–5 lat na głębokość warstwy ornej,
- oznaczenie zawartości miedzi przyswajalnej (najczęściej metodą ogrodniczą lub Mehlich),
- określenie pH oraz zawartości materii organicznej.
- Analiza roślin (liści):
- pobierana w fazie krzewienia lub strzelania w źdźbło,
- pomaga ocenić, czy niedobór jest już widoczny w tkankach,
- przydatna do oceny skuteczności nawożenia doglebowego i dolistnego.
Interpretacja wyników powinna opierać się na wartościach granicznych podawanych przez stacje chemiczno-rolnicze lub ośrodki doradztwa. Dla gleb organicznych zawartość miedzi przyswajalnej często jest poniżej poziomu wystarczającego i wymaga uzupełnienia.
Formy nawozów miedziowych i strategie nawożenia
Na rynku dostępnych jest kilka grup nawozów z miedzią, różniących się formą chemiczną, zawartością pierwiastka, sposobem stosowania i ceną. Wybór odpowiedniego preparatu zależy od stopnia niedoboru, rodzaju gleby oraz technologii uprawy.
Nawozy doglebowe – siarczany, tlenki, mieszanki złożone
Nawożenie doglebowe jest podstawą budowania zasobności stanowiska w miedź, szczególnie na glebach organicznych, gdzie niedobór jest trwały i głęboki.
- Siarczan miedzi (CuSO₄) – łatwo rozpuszczalny, szybko dostępny dla roślin:
- stosowany przedsiewnie, najlepiej wymieszany z glebą na głębokość 10–20 cm,
- dawki najczęściej od 3 do 8 kg Cu/ha na glebach organicznych, w zależności od stopnia braków,
- warto dzielić dawkę na 2–3 lata, by uniknąć jednorazowo zbyt dużego stężenia soli.
- Tlenki i wodorotlenki miedzi – wolniej działające formy:
- często stosowane w nawozach wieloskładnikowych,
- zwiększają zasobność gleby na kilka lat,
- odpowiednie tam, gdzie nie ma bardzo ostrego deficytu, a celem jest podtrzymanie poziomu miedzi.
- Mieszanki NPK z dodatkiem miedzi:
- ułatwiają równoczesne dostarczanie makro- i mikroskładników,
- dobrze sprawdzają się w regularnym nawożeniu zbóż w płodozmianie,
- trzeba zwracać uwagę, ile faktycznie miedzi wnosimy z dawką nawozu.
Na glebach organicznych zaleca się traktowanie nawożenia doglebowego miedzią jako inwestycji długofalowej. Raz zbudowana zasobność będzie utrzymywać się przez kilka lat, o ile nie dojdzie do nadmiernego wypłukania czy przesadnego podnoszenia pH.
Nawozy dolistne – szybkie ratowanie plantacji
Nawozy dolistne z miedzią to ważne uzupełnienie nawożenia doglebowego, szczególnie gdy pojawią się widoczne objawy niedoboru lub gdy zależy nam na poprawie jakości ziarna i zdrowotności łanu. Mają one formę:
- soli nieorganicznych (np. siarczan miedzi w nawozach płynnych),
- chelatów miedzi (np. EDTA, IDHA) o wysokiej przyswajalności,
- mieszanek mikroelementowych zawierających miedź, mangan, cynk i żelazo.
Podstawowe zasady stosowania:
- optymalny termin to faza krzewienia do liścia flagowego,
- najczęściej wykonuje się 1–2 zabiegi, łącząc z ochroną fungicydową lub regulatorem wzrostu,
- należy przestrzegać zaleceń producenta co do dawek i mieszania z innymi środkami,
- w razie silnych objawów niedoboru można zastosować nieco wyższe dawki, ale zawsze po próbie na małym fragmencie pola.
Dolistne stosowanie miedzi daje szybki efekt „ratunkowy”, poprawiając kondycję roślin w kluczowych fazach rozwojowych. Na glebach organicznych najlepiej łączyć je z nawożeniem doglebowym, aby nie działać wyłącznie doraźnie.
Chelaty miedzi – kiedy warto dopłacić
Chelaty miedzi to związki, w których jon Cu jest „otoczony” przez cząsteczkę organiczną, dzięki czemu jest lepiej dostępny i stabilny w roztworze. Mają one kilka zalet:
- bardzo dobra przyswajalność przez liście,
- mniejsze ryzyko fitotoksyczności,
- lepsza skuteczność w gorszych warunkach pogodowych (chłód, wysokie pH cieczy roboczej).
Są one jednak droższe niż klasyczne sole nieorganiczne. Na glebach organicznych warto po nie sięgać w dwóch sytuacjach:
- przy silnych, powtarzających się niedoborach miedzi,
- w intensywnej technologii produkcji pszenicy jakościowej, gdzie liczy się nie tylko ilość, ale i parametry ziarna.
W takich przypadkach wyższy koszt nawozu zwykle rekompensuje się lepszym plonem i jakością, a także stabilnością efektu w trudnych sezonach.
Czynniki ograniczające dostępność miedzi na glebach organicznych
Nawet przy odpowiedniej dawce nawozu roślina może mieć utrudniony dostęp do miedzi. Zrozumienie tych czynników pozwala tak prowadzić agrotechnikę, by pieniądze wydane na nawożenie nie „uciekały” w głąb profilu glebowego lub w formy niedostępne dla korzeni.
Wpływ pH i wapnowania
Na glebach organicznych często przeprowadza się zabiegi wapnowania, by ograniczyć zakwaszenie, poprawić strukturę oraz dostępność fosforu. Należy jednak pamiętać, że zbyt wysokie pH (powyżej 6,5–7,0) może ograniczać dostępność miedzi i innych mikroelementów.
- Wapnowanie zwiększa sorpcję miedzi na koloidach glebowych, co zmniejsza jej stężenie w roztworze glebowym.
- Przy szybkim i jednorazowym podaniu dużej dawki wapna efekty blokowania mikroelementów są silniejsze.
- Na torfach i murszach warto dążyć do pH lekko kwaśnego do obojętnego, unikając „przewapnowania”.
Praktyczna wskazówka: planując wapnowanie na stanowiskach o niskiej zawartości miedzi, dobrze jest jednocześnie zaplanować nawożenie tym pierwiastkiem – najlepiej przedsiewnie w formie doglebowej, a w sezonie wegetacyjnym uzupełnić je dolistnie.
Rola materii organicznej i melioracji
Gleby organiczne zawierają dużo próchnicy, co generalnie jest korzystne dla ich żyzności, ale w przypadku miedzi ma też minusy:
- substancje humusowe tworzą trwałe kompleksy z jonami miedzi, zmniejszając jej dostępność,
- w warunkach nadmiernej wilgotności łatwo dochodzi do wypłukiwania składników w głąb profilu,
- przesuszenie gleby z kolei ogranicza transport składników do korzeni.
Regulacja stosunków wodnych poprzez meliorację, udrażnianie rowów i utrzymanie sprawności systemów odwadniających ma więc znaczenie także z punktu widzenia wykorzystania nawozów miedziowych.
Interakcje z innymi składnikami pokarmowymi
Miedź wchodzi w liczne interakcje z innymi pierwiastkami. Ich nadmiar lub niedobór może pogłębiać lub maskować objawy deficytu Cu:
- Wysokie dawki azotu – zwiększają zapotrzebowanie roślin na miedź, przy niedoborze sprzyjają wyleganiu.
- Fosfor – zbyt wysokie nawożenie P może ograniczać pobieranie miedzi, dlatego warto dbać o równowagę N:P:K:Cu.
- Żelazo, cynk, mangan – nadmierne ilości mogą konkurować o miejsca pobierania w korzeniu, co przy niskiej zasobności w Cu potęguje niedobór.
Układając program nawożenia, dobrze jest uwzględnić nie tylko makroskładniki, ale także mikroelementy w całym płodozmianie, a nie jedynie w pojedynczej uprawie.
Praktyczne zalecenia nawożenia miedzią na glebach organicznych
Skuteczne dostarczanie miedzi zbożom wymaga połączenia wiedzy o glebie, potrzebach gatunku oraz technicznych możliwości gospodarstwa. Poniżej przedstawiono modelowy schemat postępowania, który można dostosować do warunków lokalnych.
Planowanie w skali całego gospodarstwa
Na początek warto zidentyfikować, które działki są najbardziej narażone na niedobór miedzi:
- stanowiska torfowe, murszowe, o ciemnej barwie i dużej zawartości próchnicy,
- pola o historii częstych wylegnięć zbóż mimo właściwego nawożenia NPK,
- działki, na których obserwowano „puste” kłosy, słabe zaziarnienie oraz problemy z kiełkowaniem.
Na tych polach należy cyklicznie wykonywać analizę gleby pod kątem mikroelementów i zaplanować w pierwszej kolejności nawożenie doglebowe miedzią, a następnie w razie potrzeby dolistne korekty.
Zalecane dawki i terminy zabiegów
- Nawożenie doglebowe:
- przedsiewnie, przed uprawą roli i siewem zbóż,
- na glebach o bardzo niskiej zawartości miedzi – 4–8 kg Cu/ha co kilka lat,
- na stanowiskach o umiarkowanym niedoborze – 2–4 kg Cu/ha, powtarzane częściej.
- Nawożenie dolistne:
- pierwszy zabieg w fazie krzewienia, szczególnie w zbożach ozimych,
- drugi zabieg w fazie 1.–2. kolanka lub liścia flagowego,
- dawki wg zaleceń producenta – zwykle 0,1–0,3 kg Cu/ha w jednej aplikacji.
W intensywnych technologiach uprawy pszenicy i jęczmienia, szczególnie na stanowiskach o wysokich dawkach azotu, dolistne dokarmianie miedzią często przynosi wymierne korzyści plonotwórcze oraz poprawia jakość ziarna – gęstość, wyrównanie, zawartość białka.
Łączenie miedzi z zabiegami ochrony roślin
W praktyce rolniczej opłacalne jest łączenie dokarmiania dolistnego miedzią z opryskami fungicydowymi lub regulacją wzrostu, by ograniczyć liczbę przejazdów po polu. Należy jednak przestrzegać kilku zasad:
- sprawdzić w etykietach środków ochrony roślin możliwość mieszania z nawozami,
- wykonać próbę w małym naczyniu – dolać wszystkie składniki w zalecanej kolejności, ocenić, czy nie dochodzi do wytrącenia osadu,
- unikać łączenia bardzo stężonych roztworów miedzi z preparatami o silnym działaniu korozyjnym lub fitotoksycznym.
Dzięki prawidłowo dobranym mieszaninom można jednocześnie chronić rośliny przed chorobami i uzupełniać niedobory mikroelementów, co dodatkowo wspiera naturalną odporność zbóż.
Bezpieczeństwo i ryzyko przenawożenia
Mimo że niedobór miedzi występuje stosunkowo często, zwłaszcza na glebach organicznych, należy pamiętać, że jest to pierwiastek, który przy nadmiernych dawkach może działać toksycznie zarówno na rośliny, jak i na środowisko.
- Nie przekraczać zaleceń producenta nawozu ani dawek rekomendowanych przez doradztwo rolnicze.
- Unikać jednorazowego podawania bardzo wysokich ilości miedzi – lepiej rozłożyć nawożenie na kilka lat.
- Stosować nawozy w warunkach pozwalających na ich równomierne rozmieszczenie (dobrze ustawiony rozsiewacz, odpowiednia wilgotność gleby).
Na glebach torfowych i murszowych rozsądne, umiarkowane dawki, powtarzane w kilkusezonowych odstępach, systematycznie poprawiają zasobność stanowiska bez ryzyka nadmiernego nagromadzenia miedzi.
Specyfika poszczególnych gatunków zbóż na glebach organicznych
Choć ogólne zasady nawożenia miedzią są zbliżone, poszczególne gatunki zbóż różnią się wrażliwością na jej niedobór i sposobem reakcji na nawożenie. Świadome podejście do tych różnic pozwala lepiej dopasować dawki i terminy zabiegów.
Pszenica ozima i jara
Pszenica, zwłaszcza uprawiana intensywnie na ziarno konsumpcyjne, ma wysokie wymagania pokarmowe, w tym względem miedzi. Na glebach organicznych często obserwuje się:
- słabe krzewienie jesienią i wczesną wiosną,
- wyleganie przy wyższych dawkach azotu,
- luźne kłosy i słabe wyrównanie ziarna.
Praktyczne zalecenia:
- obowiązkowe nawożenie doglebowe miedzią co kilka lat na stanowiskach torfowych i murszowych,
- 1–2 zabiegi dolistne, zwłaszcza w latach chłodnych i wilgotnych,
- łączenie miedzi z innymi mikroelementami (mangan, cynk) w zabiegach dolistnych dla kompleksowego wsparcia roślin.
Jęczmień (ozimy i jary)
Jęczmień, ze względu na delikatniejszy system korzeniowy, reaguje na deficyty miedzi równie silnie jak pszenica. Na glebach organicznych charakterystyczne są:
- wyleganie, zwłaszcza w fazie kłoszenia,
- nierówno wykształcone kłosy,
- podwyższona podatność na choroby liści i podstawy źdźbła.
Na plantacjach jęczmienia browarnego miedź odgrywa dodatkową rolę w kształtowaniu jakości ziarna – wyrównania, gęstości i zawartości białka. Zbyt silne wyleganie i słaba zdrowotność łanu przekładają się na problemy technologiczne w słodownictwie.
Żyto i owies
Żyto i owies są z natury bardziej tolerancyjne na słabsze stanowiska, dlatego często uznaje się je za mniej wymagające pod względem mikroelementów. Mimo to na glebach organicznych przy niskiej zasobności w miedź mogą pojawiać się:
- objawy niedoboru w postaci słabego kłosa i drobnego ziarna,
- wzrost podatności na choroby grzybowe,
- spadek wartości paszowej ziarna i słomy.
W praktyce wystarczy jednak zwykle umiarkowane nawożenie doglebowe miedzią w płodozmianie oraz sporadyczne dokarmianie dolistne – zwłaszcza gdy obserwuje się objawy niedoboru lub planowana jest wyższa intensywność uprawy.
Ekonomika nawożenia miedzią na glebach organicznych
W warunkach rosnących cen środków produkcji i zmiennej opłacalności upraw rolnicy słusznie pytają, czy nawożenie miedzią rzeczywiście się opłaca. Odpowiedź zależy od stopnia niedoboru, gatunku zboża, oczekiwanego plonu oraz technologii produkcji.
Straty plonu przy niedoborze miedzi
Na stanowiskach z wyraźnym deficytem miedzi:
- spadki plonu pszenicy i jęczmienia mogą sięgać 20–40%,
- w zbożach jarych dodatkowo częste są problemy z kiełkowaniem i silnym przerzedzeniem łanu,
- w niektórych sezonach wyleganie praktycznie uniemożliwia zbiór w optymalnym terminie, co dalej obniża jakość ziarna.
Nawet przy umiarkowanej cenie ziarna kilka kwintali różnicy w plonie z hektara potrafi w pełni pokryć koszt nawozu miedziowego, a często pozostawić dodatkowy zysk.
Koszt nawożenia a potencjalny zysk
Koszt zastosowania miedzi zależy od formy nawozu:
- nawozy doglebowe (siarczan miedzi, nawozy wieloskładnikowe) – to zwykle kilkadziesiąt do kilkuset zł/ha rozłożone na kilka lat,
- nawozy dolistne – koszt jednego zabiegu najczęściej mieści się w kilkudziesięciu zł/ha,
- chelaty miedzi – droższe w przeliczeniu na kg Cu, ale bardzo skuteczne przy silnych niedoborach.
W wielu gospodarstwach już wzrost plonu o 2–3 q/ha pokrywa wydatek na nawóz miedziowy, podczas gdy realny efekt na gruntach organicznych przy wyraźnym niedoborze jest zazwyczaj znacznie wyższy. Dodatkową korzyścią są:
- mniejsze ryzyko wylegania,
- lepsza zdrowotność (czasem możliwe jest ograniczenie intensywności ochrony fungicydowej),
- poprawa jakości ziarna – wyrównanie, gęstość, parametry piekarskie i paszowe.
Najczęstsze błędy w nawożeniu miedzią i jak ich uniknąć
W praktyce gospodarstw rolnych pojawiają się powtarzalne problemy związane z nawożeniem miedzią. Ich świadomość pozwala uniknąć kosztownych pomyłek i w pełni wykorzystać potencjał stosowanych nawozów.
- Stosowanie miedzi „na ślepo”, bez analizy gleby – może prowadzić albo do zbyt niskich dawek (brak efektu), albo do nadmiernych ilości bez potrzeby.
- Ograniczenie się wyłącznie do jednego zabiegu dolistnego przy bardzo niskiej zasobności gleby – daje efekt tylko w danym sezonie, nie rozwiązując problemu długofalowo.
- Wapnowanie wysokimi dawkami bez uwzględnienia mikroelementów – po takim zabiegu często następuje gwałtowne ujawnienie niedoborów miedzi, manganu czy cynku.
- Niewłaściwe warunki oprysku – np. zabieg w pełnym słońcu, podczas suszy, zbyt wysoka koncentracja nawozu – zwiększa ryzyko przypaleń.
- Brak dostosowania nawożenia miedzią do poziomu azotu – im wyższe dawki N, tym większe zapotrzebowanie na ten mikroelement i tym wyraźniejsze skutki jego deficytu.
Unikanie tych błędów pozwala nie tylko oszczędzić na nawozach, ale przede wszystkim zwiększyć stabilność i przewidywalność plonowania zbóż na glebach organicznych.
FAQ – najczęstsze pytania rolników o miedź i zboża na glebach organicznych
Jak często powinienem wykonywać analizę gleby pod kątem miedzi na glebach organicznych?
Na stanowiskach torfowych i murszowych badanie zawartości miedzi przyswajalnej warto robić co 4–5 lat, a przy intensywnej produkcji zbóż nawet częściej. Raz na kilka lat dobrze jest również zlecić analizę liści w fazie krzewienia lub strzelania w źdźbło, szczególnie gdy w poprzednich sezonach obserwowano objawy niedoboru. Taka kontrola pozwala dostosować dawki nawozów do rzeczywistych potrzeb, unikając zarówno braku efektu, jak i zbędnych wydatków.
Czy wystarczy samo dokarmianie dolistne miedzią, jeśli mam wyraźne niedobory na torfach?
Dolistne nawożenie miedzią działa szybko i jest bardzo przydatne w ratowaniu plantacji, ale na glebach organicznych zwykle nie wystarczy jako jedyne źródło tego pierwiastka. Silny i trwały deficyt Cu wymaga zbudowania zasobności gleby poprzez nawożenie doglebowe (np. siarczan miedzi przedsiewnie). Zabiegi dolistne traktuj jako uzupełnienie – szczególnie w krytycznych fazach rozwoju zbóż oraz w sezonach o trudnych warunkach pogodowych.
Jak rozróżnić niedobór miedzi od niedoboru azotu lub chorób liści?
Niedobór miedzi bywa mylony z brakiem azotu, ponieważ w obu przypadkach rośliny są blade i słabo rosną. O miedzi świadczy jednak przede wszystkim słabe krzewienie, zasychanie wierzchołków młodych liści, luźne i źle wykształcone kłosy oraz częste wyleganie mimo poprawnego nawożenia NPK. Choroby liści zwykle dają nieregularne plamy, nekrozy lub naloty, natomiast niedobory pokarmowe powodują bardziej równomierne przebarwienia. W razie wątpliwości warto wykonać analizę liści.
Czy miedź można podawać razem z fungicydami i regulatorami wzrostu?
W większości przypadków nawozy dolistne z miedzią można łączyć z fungicydami czy regulatorami wzrostu, co pozwala ograniczyć liczbę przejazdów. Zawsze jednak trzeba sprawdzić etykiety środków oraz wykonać próbę mieszania w małym naczyniu. Unikaj bardzo wysokich stężeń i zabiegów w skrajnych warunkach (upał, silne nasłonecznienie). Jeżeli podczas próby pojawi się osad lub roztwór zmętnieje, lepiej zastosować osobny oprysk z nawozem.
Czy można przenawozić glebę miedzią i jakie są skutki nadmiaru?
Miedź jest niezbędna, ale w nadmiarze może być toksyczna dla roślin i organizmów glebowych. Przenawożenie objawia się zahamowaniem wzrostu, przypaleniami liści, a w dłuższej perspektywie zaburza aktywność mikroorganizmów. Na glebach organicznych zaleca się umiarkowane, powtarzane dawki zamiast jednorazowych „uderzeniowych” ilości. Przed większymi aplikacjami zawsze warto oprzeć się na wynikach analizy gleby i skonsultować dawki z doradcą, zwłaszcza jeśli wcześniej stosowano preparaty miedziowe częściej niż przeciętnie.








