Restrukturyzacja małych gospodarstw rolnych w Polsce stała się jednym z kluczowych tematów zarówno dla rolników, jak i doradców zajmujących się rozwojem obszarów wiejskich. Rosnące koszty produkcji, presja konkurencyjna, wymogi środowiskowe i zmiany klimatyczne wymuszają na właścicielach niewielkich gospodarstw podejmowanie trudnych decyzji: inwestować i rozwijać się, szukać nisz rynkowych, łączyć siły z innymi, czy raczej ograniczać produkcję i szukać dodatkowych źródeł dochodu. Jednocześnie dostępnych jest wiele programów wsparcia – od dopłat bezpośrednich, przez działania PROW, po krajowe instrumenty finansowe – które przy odpowiednim zaplanowaniu mogą całkowicie zmienić perspektywy nawet bardzo małego gospodarstwa.
Specyfika małych gospodarstw – wyzwania i szanse
Małe gospodarstwa, zwykle do 10–20 ha użytków rolnych, funkcjonują w zupełnie innej logice niż duże farmy towarowe. Ich właściciele często łączą produkcję rolniczą z pracą poza rolnictwem, prowadzą działalność sezonową, albo opierają się na pracy rodzinnej, bez stałych pracowników. Z jednej strony oznacza to ograniczoną zdolność inwestycyjną, z drugiej – dużą elastyczność organizacyjną, szybkie podejmowanie decyzji i możliwość specjalizacji w kierunkach wymagających większego nakładu pracy ludzkiej niż kapitału.
Kluczowe wyzwania małych gospodarstw to m.in.: niska siła negocjacyjna wobec odbiorców, utrudniony dostęp do kredytu, rozdrobniona struktura gruntów, przestarzały park maszynowy oraz ograniczona wiedza o nowych narzędziach finansowych i programach wsparcia. W połączeniu z niestabilnymi cenami skupu i rosnącymi wymaganiami środowiskowymi powoduje to, że wielu rolników zastanawia się, czy restrukturyzacja jest jeszcze sensowna, czy też lepiej wycofać się z intensywnej produkcji.
Jednocześnie małe gospodarstwa mają przewagi, których duzi producenci często nie są w stanie łatwo skopiować: bezpośredni kontakt z lokalnym rynkiem, możliwość szybkiego przestawienia produkcji na nisze (warzywa, owoce miękkie, zioła, produkty ekologiczne), większą akceptację społeczności lokalnej oraz potencjał do tworzenia krótkich łańcuchów żywnościowych. W warunkach rosnącego zainteresowania konsumentów żywnością lokalną i wysokiej jakości, dobrze zaplanowana modernizacja i skorzystanie z dostępnego wsparcia może przynieść realne, stabilne dochody.
Restrukturyzacja małych gospodarstw – na czym realnie polega
Restrukturyzacja w rolnictwie nie musi oznaczać rewolucji. Najczęściej jest to połączenie kilku procesów: zmiany profilu produkcji (np. odejście od zboża na rzecz warzyw lub produkcji zwierzęcej o wyższej wartości dodanej), poprawy organizacji pracy, inwestycji w nowy sprzęt lub infrastrukturę oraz lepszego wykorzystania dostępnych programów wsparcia. Celem jest zwiększenie dochodowości gospodarstwa i jego odporności na wahania rynkowe, a także dostosowanie się do wymogów środowiskowych i jakościowych.
W praktyce restrukturyzacja małego gospodarstwa często obejmuje:
- zmianę struktury zasiewów lub obsady zwierząt w kierunku bardziej opłacalnych gatunków lub odmian,
- wprowadzenie produkcji niszowej: uprawa warzyw, owoców miękkich, ziół, roślin wysokobiałkowych,
- przestawienie na rolnictwo ekologiczne z myślą o wyższej cenie produktu,
- inwestycję w małe przetwórstwo: przetwórstwo mleka, mięsa, owoców, warzyw,
- rozwijanie sprzedaży bezpośredniej, RHD (rolniczy handel detaliczny), sprzedaży do restauracji lub sklepów lokalnych,
- wejście w agroturystykę, usługi dla ludności (usługi sprzętowe, zielone szkoły, edukacja),
- współpracę w ramach grup producenckich lub krótkich łańcuchów dostaw.
O powodzeniu restrukturyzacji decyduje nie tylko wybór kierunku produkcji, ale także zdolność rolnika do korzystania z instrumentów finansowych, dopłat i programów wsparcia. Bez tego trudno konkurować z dużymi gospodarstwami, dysponującymi znacznym kapitałem i zapleczem technicznym. Właśnie dlatego właściwe wykorzystanie środków z Wspólnej Polityki Rolnej i programów krajowych staje się warunkiem utrzymania konkurencyjności małych gospodarstw.
Dopłaty bezpośrednie – fundament, ale nie jedyne źródło wsparcia
Dopłaty bezpośrednie stanowią podstawowy instrument Wspólnej Polityki Rolnej, stabilizujący dochody rolników. Choć same w sobie rzadko są wystarczające do sfinansowania większych inwestycji, odgrywają istotną rolę w utrzymaniu płynności finansowej, szczególnie w małych gospodarstwach. Struktura dopłat w obecnym okresie programowania obejmuje m.in.: płatność podstawową, płatność redystrybucyjną (korzystną dla mniejszych gospodarstw), płatności związane z produkcją oraz ekoschematy.
Szczególnie istotne dla małych gospodarstw są:
- płatność redystrybucyjna – premiuje mniejsze areały, dzięki czemu gospodarstwa o ograniczonych powierzchniach mogą uzyskać relatywnie większe wsparcie na hektar,
- płatności związane z produkcją (np. do bydła, krów mlecznych, owiec, kóz, roślin strączkowych) – pozwalają podnieść opłacalność określonych kierunków,
- ekoschematy – dobrowolne praktyki korzystne dla środowiska i klimatu, za które przysługuje dodatkowe wsparcie, np. rolnictwo węglowe, dobrowolne ograniczenie nawożenia czy tworzenie stref buforowych.
Dla rolnika planującego restrukturyzację kluczowe jest takie ułożenie struktury produkcji, aby maksymalizować dostęp do poszczególnych komponentów dopłat, nie tracąc przy tym elastyczności w reagowaniu na sygnały rynkowe. Oznacza to m.in. umiejętne łączenie upraw polowych z produkcją zwierzęcą, tak by korzystać zarówno z dopłat powierzchniowych, jak i płatności związanych z produkcją.
Najczęstsze błędy w korzystaniu z dopłat
Małe gospodarstwa często popełniają kilka typowych błędów: traktują dopłaty wyłącznie jako stały, niezmienny dochód; nie analizują, które ekoschematy są dla nich najbardziej opłacalne; nie sprawdzają na bieżąco zmian w przepisach; składają wnioski bez konsultacji z doradcą, co prowadzi do pomyłek skutkujących korektami lub sankcjami. Przy rosnącej złożoności systemu dopłat warto korzystać z pomocy ODR-ów lub prywatnych doradców, szczególnie gdy gospodarstwo chce wchodzić w nowe obszary produkcji.
Kluczowe programy wsparcia dla małych gospodarstw – PROW i Plan Strategiczny WPR
Oprócz dopłat bezpośrednich istnieje szereg instrumentów inwestycyjnych ukierunkowanych właśnie na małe gospodarstwa. W poprzednich latach sztandarowym działaniem była Restrukturyzacja małych gospodarstw w ramach PROW 2014–2020. W nowym okresie programowania, w ramach Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej, również przewidziano rozwiązania dedykowane mniejszym producentom. Ich głównym założeniem jest umożliwienie skokowej poprawy dochodowości – zwykle poprzez jednorazową, znaczącą premię inwestycyjną.
Premie na restrukturyzację małych gospodarstw – założenia i praktyka
Programy premiowe dla małych gospodarstw zazwyczaj opierają się na kilku kluczowych kryteriach: niewielkiej wielkości ekonomicznej gospodarstwa (SO), przedstawieniu biznesplanu prowadzącego do wzrostu dochodów i wartości dodanej, utrzymaniu gospodarstwa przez określony czas oraz zrealizowaniu zaplanowanych inwestycji. Premia – wypłacana często w dwóch transzach – ma służyć sfinansowaniu zakupu maszyn, urządzeń, budowy lub modernizacji budynków, zakupu stada podstawowego, nasadzeń wieloletnich czy wdrożenia nowych technologii.
Korzyść dla rolnika jest dwojaka: po pierwsze, otrzymuje on znaczny zastrzyk kapitału bezzwrotnego; po drugie, jest niejako zmuszony do przygotowania biznesplanu, który porządkuje jego plany rozwojowe i zmusza do przemyślenia struktury produkcji, rynków zbytu i ryzyka. Dobrze przygotowany plan to nie tylko wymóg formalny, ale realne narzędzie zarządzania gospodarstwem.
Modernizacja gospodarstw rolnych i wsparcie inwestycji
Drugą ważną grupą działań są programy typu Modernizacja gospodarstw rolnych, a także nowe instrumenty w Planie Strategicznym, umożliwiające dofinansowanie zakupu maszyn, systemów nawadniania, budynków inwentarskich czy instalacji OZE. Choć część tych działań jest skierowana również do większych gospodarstw, małe gospodarstwa mogą z nich skutecznie korzystać, o ile spełnią kryteria punktowe i odpowiednio dobiorą zakres inwestycji.
W tym kontekście szczególnie interesujące są:
- inwestycje w nawadnianie i retencję wody – kluczowe wobec nasilających się susz,
- instalacje fotowoltaiczne i biogazowe, pozwalające ograniczyć koszty energii,
- małe linie do przetwórstwa – np. tłoczenie soków, konfekcjonowanie warzyw, produkcja serów,
- modernizacja obór, chlewni, kurników w kierunku poprawy dobrostanu i wydajności.
Dla małego gospodarstwa szczególnie ważne jest niedostosowywanie inwestycji do „maksymalnych możliwych parametrów” programu, lecz do realnych potrzeb i zdolności finansowych. Zbyt duże kredytowanie albo przewymiarowane inwestycje potrafią zniwelować korzyści z dotacji, prowadząc do problemów z płynnością finansową.
Działania rolno-środowiskowo-klimatyczne i rolnictwo ekologiczne
Programy rolno-środowiskowo-klimatyczne oraz wsparcie rolnictwa ekologicznego stały się realną alternatywą dla małych gospodarstw, szczególnie położonych na obszarach o gorszych warunkach glebowych. Wprowadzenie upraw ekologicznych, trwałych użytków zielonych, pasów kwietnych, stref buforowych czy zróżnicowanych płodozmianów może znacząco zwiększyć poziom dopłat, przy jednoczesnym obniżeniu nakładów na środki produkcji.
Rolnictwo ekologiczne nie jest jednak rozwiązaniem uniwersalnym. Wymaga ono przemyślenia kanałów zbytu, zdobycia certyfikacji i przygotowania się na okres konwersji, gdy nakłady są często wyższe, a ceny zbytu jeszcze nie odzwierciedlają statusu ekologicznego. Dla małych gospodarstw, które mogą sprzedawać produkty bezpośrednio do lokalnych konsumentów, sklepów ze zdrową żywnością czy restauracji, może to być jednak szansa na uzyskanie wysokiej marży i uniezależnienie się od dużych skupów.
Strategie rozwoju małych gospodarstw – jak mądrze wykorzystać wsparcie
Aby restrukturyzacja miała sens, musi być podporządkowana jasno określonej strategii. Nawet najlepszy program wsparcia nie zrekompensuje złego wyboru kierunku produkcji, braku rynku zbytu czy nadmiernego zadłużenia. Dlatego każdy rolnik planujący modernizację powinien zacząć od chłodnej analizy swojej sytuacji: zasobów ziemi, budynków, maszyn, umiejętności, lokalnego rynku, potencjalnych odbiorców, a także dostępnych członków rodziny do pracy.
Specjalizacja czy dywersyfikacja – co bardziej się opłaca
Jednym z kluczowych dylematów jest wybór między specjalizacją a dywersyfikacją. Małe gospodarstwo, koncentrując się na jednym, dobrze dobranym kierunku, może osiągnąć wysoką efektywność dzięki doświadczeniu, wyspecjalizowanemu sprzętowi i znajomości rynku. Przykładem może być wysokojakościowa produkcja mleka, uprawa ziół, czarnej porzeczki, borówki, malin czy warzyw pod osłonami.
Z drugiej strony zbyt wąska specjalizacja zwiększa ryzyko: uzależnienie od jednego odbiorcy, wahań cen czy chorób i szkodników właściwych danej uprawie. Dywersyfikacja – np. łączenie produkcji roślinnej z niewielką produkcją zwierzęcą, przetwórstwem i sprzedażą bezpośrednią – rozkłada ryzyko na kilka źródeł dochodu, choć wymaga większej organizacji i niekiedy inwestycji w różnorodny sprzęt.
Dobrą praktyką jest umiarkowana specjalizacja: wybranie jednego wiodącego kierunku zapewniającego większość dochodu oraz 1–2 uzupełniających, wykorzystujących istniejącą infrastrukturę (np. agroturystyka w gospodarstwie sadowniczym, tłocznia soków przy uprawie jabłoni, suszarnia ziół przy plantacji roślin zielarskich).
Sprzedaż bezpośrednia i krótkie łańcuchy dostaw
Jednym z najskuteczniejszych sposobów zwiększenia dochodowości małych gospodarstw jest skrócenie łańcucha dostaw i nawiązanie bezpośredniego kontaktu z konsumentem. Można to osiągnąć poprzez:
- sprzedaż bezpośrednią z gospodarstwa,
- udział w targach i bazarach lokalnych,
- rolniczy handel detaliczny (RHD) lub sprzedaż na podstawie przepisów o MOL (małe przetwórstwo),
- współpracę z lokalnymi sklepami, restauracjami, stołówkami,
- sprzedaż poprzez internet, systemy „koszyków” lub subskrypcje.
Choć wymaga to często dodatkowych inwestycji w przetwórstwo, opakowania, etykiety i marketing, w zamian rolnik może osiągnąć znacznie wyższą cenę końcową, niż sprzedając surowiec do przemysłu. Programy wsparcia coraz częściej uwzględniają inwestycje w małe przetwórstwo oraz rozwój krótkich łańcuchów dostaw jako priorytetowe, przyznając im wyższe punkty w naborach.
Współpraca i zrzeszanie się małych gospodarstw
Indywidualne małe gospodarstwo często ma ograniczoną siłę przebicia na rynku, ale kilka lub kilkanaście takich gospodarstw, działających wspólnie, może negocjować lepsze warunki z odbiorcami, kupować tańsze środki produkcji, inwestować we wspólny sprzęt i infrastrukturę. Grupy producentów rolnych, spółdzielnie, klastry czy nieformalne porozumienia są realną odpowiedzią na presję rynkową.
W wielu programach wsparcia działalność grupowa jest dodatkowo premiowana, zarówno poprzez preferencje punktowe, jak i odrębne instrumenty finansowania. Dla rolnika przyzwyczajonego do indywidualnej pracy wymaga to zmiany mentalności i zaufania do partnerów, ale w dłuższej perspektywie może przynieść znaczne korzyści finansowe i organizacyjne.
Jak ocenić, czy restrukturyzacja się jeszcze opłaca – praktyczne kryteria
Kluczowe pytanie brzmi: w jakich sytuacjach restrukturyzacja małego gospodarstwa ma sens, a kiedy lepiej rozważyć inne opcje, na przykład wydzierżawienie części ziemi czy sukcesywne wycofywanie się z produkcji towarowej? Decyzja nie powinna opierać się wyłącznie na emocjach, lecz na możliwie obiektywnych kryteriach ekonomicznych i osobistych.
Analiza finansowa i potencjał wzrostu dochodów
Podstawowym narzędziem powinna być prosta, ale rzetelna analiza finansowa: porównanie obecnego dochodu rolniczego (uwzględniającego dopłaty) z prognozowanym dochodem po restrukturyzacji. Należy wyliczyć koszty inwestycji, przewidywane przychody, koszty bieżące, obciążenie kredytowe oraz czas zwrotu nakładów. Dobrą praktyką jest przyjęcie wariantu ostrożnego, uwzględniającego możliwe spadki cen lub wzrost kosztów.
Jeżeli prognozowany wzrost dochodu jest niewielki, a inwestycja wymaga dużego zadłużenia, restrukturyzacja może być ryzykowna. Z kolei tam, gdzie istnieje wyraźna nisza rynkowa, dostęp do lokalnych odbiorców, a rolnik może skorzystać z premii inwestycyjnych i dotacji, restrukturyzacja może przynieść skokową poprawę sytuacji finansowej gospodarstwa.
Czynniki osobiste i sukcesja w gospodarstwie
Ekonomia to nie wszystko. Warto uwzględnić również czynniki osobiste: wiek rolnika, stan zdrowia, chęć dalszej pracy w rolnictwie, zainteresowanie następców. Inaczej należy patrzeć na inwestycje w gospodarstwie, w którym jest wyraźny następca gotowy kontynuować i rozwijać produkcję, a inaczej tam, gdzie dzieci wybrały całkowicie inne ścieżki zawodowe.
Restrukturyzacja ma sens zwłaszcza tam, gdzie istnieje plan sukcesji: przekazania gospodarstwa młodemu rolnikowi, który może korzystać z własnych programów wsparcia (np. premii dla młodych rolników) i ma motywację do kontynuacji działalności. W przeciwnym razie intensywne inwestowanie na kilka lat przed przejściem na emeryturę może okazać się mało racjonalne.
Elastyczność i odporność na zmiany
Środowisko rolnicze jest coraz bardziej niestabilne: zmienne ceny skupu, zmiany przepisów, nieprzewidywalne warunki pogodowe. Dobrze zaprojektowana restrukturyzacja powinna zwiększać odporność gospodarstwa na te zmiany, a nie ją osłabiać. Oznacza to m.in.: wybór takich technologii i kierunków, które można w razie potrzeby modyfikować; unikanie skrajnego zadłużenia; posiadanie planu B (np. możliwość sprzedaży części produkcji w innym kanale zbytu).
W tym sensie wsparcie publiczne – dopłaty, premie, dotacje inwestycyjne – jest narzędziem, a nie celem samym w sobie. Gospodarstwo powinno być w stanie funkcjonować również w sytuacji, gdy poziom wsparcia spadnie lub warunki jego uzyskania się zmienią. Koncentracja wyłącznie na maksymalizacji dopłat, bez dbałości o realną konkurencyjność i jakość produktów, jest ślepą uliczką.
Porady praktyczne dla rolników planujących restrukturyzację
Opisane wyżej programy i strategie mogą wydawać się skomplikowane, ale w praktyce wiele małych gospodarstw skutecznie z nich korzysta. Kluczem jest systematyczne podejście, korzystanie z wiedzy doradców oraz unikanie pochopnych decyzji inwestycyjnych. Poniżej kilka praktycznych wskazówek, które pomagają ograniczyć ryzyko i zwiększyć szanse powodzenia.
1. Zbierz i uporządkuj dane o gospodarstwie
Przed spotkaniem z doradcą warto przygotować: struktury zasiewów z ostatnich 3–5 lat, wielkości produkcji i sprzedaży, listę posiadanego sprzętu i budynków, informacje o zadłużeniu, a także wstępny pomysł na kierunek rozwoju. Dzięki temu doradca będzie mógł szybko ocenić, z jakich programów można skorzystać i jakie inwestycje mają największy sens.
2. Sprawdź nabory i kryteria punktowe
Decydujące znaczenie ma znajomość aktualnych naborów i kryteriów oceny wniosków. W wielu działaniach liczą się takie elementy jak: położenie na obszarach o niekorzystnych warunkach gospodarowania, wiek rolnika, udział w grupach producentów, wdrażanie praktyk prośrodowiskowych, innowacyjność projektu. Czasem drobna zmiana koncepcji (np. dodanie elementu krótkiego łańcucha dostaw lub współpracy) potrafi znacząco podnieść szanse na uzyskanie dofinansowania.
3. Dobierz skalę inwestycji do realnych możliwości
Jednym z najczęstszych błędów jest „gonienie” za maksymalną kwotą dotacji, bez refleksji, czy gospodarstwo poradzi sobie z wkładem własnym i późniejszą obsługą inwestycji. Rozsądniej jest zaplanować mniejszą, ale dobrze przemyślaną modernizację, niż wchodzić w ryzykownie duże projekty. Dotyczy to zwłaszcza inwestycji budowlanych i zakupu nowoczesnych maszyn o wysokich kosztach serwisowania.
4. Planuj marketing równolegle z produkcją
Wielu rolników większość energii poświęca na technologię produkcji, a kwestie zbytu i promocji odkłada na koniec. Tymczasem już na etapie pisania biznesplanu warto mieć jasno sprecyzowane kanały sprzedaży, potencjalnych odbiorców, przewagi konkurencyjne produktu (lokalność, jakość, ekologiczność, tradycyjna receptura) oraz plan promocji. Dobrze zaplanowany marketing często decyduje o tym, czy restrukturyzacja przełoży się na realny wzrost dochodów.
5. Wykorzystaj doradztwo publiczne i prywatne
Ośrodki Doradztwa Rolniczego, izby rolnicze, a także niezależni doradcy posiadają szeroką wiedzę o dostępnych programach wsparcia, zmianach w przepisach, trendach rynkowych. Skorzystanie z ich pomocy na etapie planowania i składania wniosków znacząco obniża ryzyko błędów formalnych i niedoszacowania kosztów. W wielu przypadkach dobrze przygotowany projekt zwraca się już na etapie przyznania punktów i dotacji.
FAQ – najczęstsze pytania o restrukturyzację małych gospodarstw
Czy restrukturyzacja małego gospodarstwa zawsze wymaga dużych inwestycji?
Nie zawsze. Restrukturyzacja może oznaczać także zmianę organizacji pracy, struktury upraw czy kanałów sprzedaży bez konieczności budowy nowych budynków czy zakupu kosztownych maszyn. Przykładowo, przejście z masowej produkcji zboża na uprawę warzyw na rynek lokalny, połączone z prostą sprzedażą bezpośrednią, może znacząco podnieść dochody przy relatywnie niewielkich nakładach kapitałowych. Istotne jest przemyślenie rynku zbytu i kosztów pracy.
Jak ocenić, czy lepiej specjalizować się, czy dywersyfikować produkcję?
Wybór między specjalizacją a dywersyfikacją powinien wynikać z analizy lokalnego rynku, posiadanych zasobów i skłonności do ryzyka. Jeżeli w pobliżu jest stabilny odbiorca lub nisza o wysokiej marży (np. konkretne warzywo, owoce miękkie), specjalizacja może przynieść wysokie zyski. Gdy rynek jest bardziej niepewny, dywersyfikacja – łączenie kilku źródeł dochodu, w tym przetwórstwa i sprzedaży bezpośredniej – zwiększa bezpieczeństwo finansowe, choć wymaga lepszej organizacji i większej elastyczności.
Czy warto przestawić małe gospodarstwo na rolnictwo ekologiczne?
Rolnictwo ekologiczne może być bardzo opłacalne, jeśli gospodarstwo ma dostęp do świadomych konsumentów i jest w stanie sprzedać produkty z odpowiednią marżą, np. poprzez sklepy ze zdrową żywnością, restauracje czy sprzedaż bezpośrednią. Należy jednak uwzględnić okres konwersji, dodatkowe wymogi formalne oraz koszty certyfikacji. Gospodarstwa położone z dala od rynków zbytu, sprzedające głównie do skupu, mogą mieć trudności z pełnym wykorzystaniem potencjału cenowego produktów ekologicznych.
Jakie błędy najczęściej popełniają rolnicy korzystający z programów wsparcia?
Najczęstsze błędy to niedoszacowanie kosztów inwestycji, wybór zbyt dużej skali projektu w stosunku do możliwości finansowych, składanie wniosków bez pełnego zrozumienia kryteriów punktowych oraz traktowanie dotacji jako celu samego w sobie. Zdarza się także brak planu marketingowego – rolnik inwestuje w produkcję, ale nie ma gwarantowanego zbytu. Aby uniknąć tych problemów, warto skorzystać z doradztwa, przeprowadzić realistyczne symulacje finansowe i dokładnie przemyśleć kierunek rozwoju gospodarstwa.
Czy restrukturyzacja ma sens, jeśli nie ma następcy w gospodarstwie?
W sytuacji braku następcy decyzja o restrukturyzacji powinna być szczególnie ostrożna. Inwestycje, które zwracają się dopiero po kilkunastu latach, mogą być nieuzasadnione, jeśli rolnik planuje wkrótce przejść na emeryturę lub sprzedać ziemię. W takim przypadku warto rozważyć mniejsze, szybko zwracające się modernizacje, poprawiające komfort pracy i dochód w krótszej perspektywie, lub stopniowe ograniczanie produkcji na rzecz dzierżawy gruntów. Kluczowe jest dopasowanie skali i typu inwestycji do realnego horyzontu czasowego prowadzenia gospodarstwa.








