Dobór odpowiedniego kombajnu przy dużym areale to jedna z kluczowych decyzji w nowoczesnym gospodarstwie zbożowym. Od wydajności i niezawodności maszyny zależy nie tylko tempo żniw, ale też straty plonu, zużycie paliwa oraz koszty serwisu. W segmencie kombajnów o dużej wydajności najczęściej porównywane są dwie marki: Claas Lexion i New Holland CR. Obie linie modelowe są symbolem wysokiej technologii, ale ich konstrukcja, filozofia pracy i ergonomia różnią się na tyle, że warto przeanalizować je dokładnie przed zakupem, dzierżawą czy wymianą floty.
Charakterystyka kombajnów Claas Lexion – moc, elektronika i wszechstronność
Kombajny Claas Lexion od lat uchodzą za jedne z najbardziej zaawansowanych technologicznie maszyn żniwnych na rynku. Producent konsekwentnie rozwija systemy wspomagające operatora, automatyzację ustawień oraz rozwiązania poprawiające przepustowość. W dużych gospodarstwach zbożowych i u usługodawców Lexion często jest wybierany tam, gdzie najważniejsza jest elastyczność w różnych warunkach oraz możliwość szerokiej personalizacji wyposażenia.
Kluczową cechą wielu modeli Lexion jest system APS w połączeniu z bębnem młócącym i separatorami, a w wersjach hybrydowych także z rotorem. To rozwiązanie pozwala na wstępne przyspieszenie masy żniwnej przed bębnem, co przekłada się na lepszą separację ziarna i łagodniejsze obchodzenie się ze słomą. Dzięki temu uzyskuje się wysoką przepustowość przy stosunkowo niskim zużyciu paliwa na tonę ziarna oraz dobrą jakość materiału wyjściowego do belowania czy zbioru słomy luzem.
Nowoczesne Lexiony wyposażone są w rozbudowaną elektronikę – systemy typu CEMOS, automatyczne sterowanie prędkością jazdy, automatyczne ustawianie sit, bębna i wiatrów w zależności od plonu, wilgotności i stopnia zachwaszczenia. Dla wielu operatorów to ogromne ułatwienie: wystarczy wprowadzić podstawowe parametry uprawy, a komputer dobiera optymalne ustawienia. W praktyce umożliwia to osiągnięcie wysokiej wydajności już w pierwszych godzinach pracy w nowym łanie, bez konieczności wielokrotnego wychodzenia z kabiny i żmudnych korekt.
Silniki w Lexionach, zależnie od serii i rocznika, pochodzą głównie od Mercedes-Benz lub Caterpillar. To jednostki o dużej pojemności, wysokomomentowe, dobrze znoszące długotrwałą pracę przy maksymalnym obciążeniu. Przy dużym areale ma to znaczenie – przez wiele godzin dziennie kombajn pracuje na wysokiej mocy, często w trudnych warunkach wilgotności gleby i roślin. Konstrukcja napędu Lexiona jest przemyślana pod kątem serwisowalności: dostęp do filtrów, pasków i punktów smarowania jest zwykle dobry, choć liczba podzespołów i poziom elektroniki oznacza, że samodzielne naprawy poza podstawowymi czynnościami bywają utrudnione.
Ogromnym atutem Lexionów jest bogata oferta hederów. Od klasycznych hederów zbożowych, przez wersje Vario z regulacją stołu, po hedery do rzepaku z bocznymi kosami i przystawki do kukurydzy. Duży wybór szerokości roboczych (nawet powyżej 10 metrów) pozwala dopasować maszynę do wielkości pól, szerokości przejazdów i mocy konkretnego modelu. W gospodarstwach z mozaiką pól o różnej wielkości warto rozważyć kompromis – heder wystarczająco szeroki, by w pełni wykorzystać moc kombajnu, ale jednocześnie możliwy do wygodnego transportu po drogach lokalnych.
W kwestii komfortu pracy kabina Lexiona plasuje się bardzo wysoko. Fotel operatora o dużym zakresie regulacji, intuicyjny joystick, klarowny układ monitorów i dobra widoczność na heder i przenośnik pochyły ułatwiają wielogodzinną pracę. Przy długich żniwach zmęczenie operatora może być równie istotnym czynnikiem jak zużycie paliwa; kombajn, który pozwala zachować koncentrację, w praktyce przyczynia się do mniejszych strat ziarna i mniejszej liczby uszkodzeń mechanicznych spowodowanych błędem człowieka.
Wielu rolników podkreśla, że Lexion „lubi” regularny i dokładny serwis. Przy skomplikowanej maszynie każde zaniedbanie (np. smarowania, wymiany filtrów, kontroli łożysk) szybko może doprowadzić do poważnej usterki, zwłaszcza przy dużej wydajności dziennej. Zaletą jest szeroka dostępność części zamiennych oraz mocno rozbudowana sieć dealerska, szczególnie w regionach o intensywnej produkcji roślinnej. Trzeba jednak liczyć się z tym, że wiele napraw wymaga wsparcia serwisu zewnętrznego, co może generować przestoje w szczycie sezonu, jeśli nie zadbamy o przegląd posezonowy i wiosenny.
Kombajny New Holland CR – podwójny rotor, prostota przepływu masy i praktyczne rozwiązania
New Holland CR to linia kombajnów o charakterystycznym systemie podwójnego rotora. To rozwiązanie wyróżnia je na tle innych konstrukcji – w tym wielu modeli Lexiona – i ma swoje bardzo wyraźne konsekwencje dla wydajności, jakości omłotu, a także zapotrzebowania na moc. Dwurotorowy system omłotu i separacji pozwala równomiernie rozłożyć masę słomy i kłosów, zwiększając powierzchnię roboczą i wydłużając drogę, jaką ziarno przebywa w maszynie, zanim trafi na sita.
W praktyce maszyny CR uchodzą za wyjątkowo łagodne dla ziarna i słomy, a przy tym bardzo wydajne. Podwójny rotor zapewnia płynny przepływ masy, co przy nierównym plonie i zmiennej wilgotności zmniejsza ryzyko „zakorkowania” i nagłych spadków przepustowości. Przy dużym areale i konieczności szybkiego tempa żniw ta przewidywalność pracy jest ogromnym atutem. Wiele modeli CR uzyskuje bardzo dobre wyniki w testach niezależnych, jeśli chodzi o straty ziarna na wyrzucie słomy oraz czystość ziarna w zbiorniku.
Kolejnym mocnym punktem serii CR jest jakość rozdrabniania i rozrzutu słomy. Precyzyjne rozrzucenie pociętej masy na pełną szerokość hederu jest kluczowe w gospodarstwach stosujących uproszczenia uprawy lub siew bezpośredni, a także tam, gdzie priorytetem jest równomierne rozłożenie resztek pożniwnych. Nierówny rozrzut słomy może prowadzić do zatorów przy siewie, zróżnicowania wschodów oraz problemów z chorobami grzybowymi. New Holland CR w wielu konfiguracjach pozwala bardzo dobrze dopasować intensywność cięcia i szerokość rozrzutu do potrzeb konkretnego gospodarstwa.
Pod względem wyposażenia elektronicznego CR-y dorównują konkurencji, choć często są postrzegane jako maszyny nieco „prostszego” podejścia do obsługi. Systemy automatyki ustawień, kontroli strat, automatycznego prowadzenia (autoguidance) czy dokumentacji prac dostępne są w różnych pakietach – ale interfejs bywa bardziej intuicyjny dla operatorów, którzy nie przepadają za nadmiarem menu i ustawień. Operator ma możliwość ręcznego, stopniowego „dochodzenia” do optymalnych parametrów, co jest cenione przez osoby lubiące mieć nad maszyną większą kontrolę niż zakłada pełna automatyka.
Silniki stosowane w New Holland CR (zwykle FPT) należą do jednostek dobrze znanych z ciągników i innych maszyn tego producenta. Charakteryzują się wysoką elastycznością, a przy prawidłowej obsłudze – dobrą trwałością. Zużycie paliwa w przeliczeniu na hektar czy tonę ziarna bywa konkurencyjne, zwłaszcza przy optymalnym wykorzystaniu szerokości hederu i utrzymaniu stałego, wysokiego obciążenia. W gospodarstwach o dużej powierzchni ważne jest, by nie dobierać zbyt słabego modelu CR do szerokiego hederu – brak zapasu mocy szybko stanie się widoczny w plonie i równomierności pracy.
Hedery stosowane z New Holland CR są zróżnicowane – od klasycznych, przez hedery z regulowanym stołem do rzepaku, po przystawki kukurydziane i do roślin strączkowych. Podobnie jak w Lexionach, dostępne są szerokości pozwalające efektywnie obsłużyć zarówno pola 20–30 ha, jak i wielkie łany powyżej 100 ha w jednym kawałku. Warto zwrócić uwagę na jakość kopiowania terenu, zwłaszcza przy hederach o dużej szerokości – dobre dopasowanie do nierówności ogranicza straty i uszkodzenia noży, a także zmniejsza ryzyko „nurkowania” hederu w miękkim podłożu.
Operatorzy często doceniają w CR-ach dobrą widoczność na heder i czystość wnętrza kabiny. Układ filtracji powietrza, ergonomiczny joystick, wyświetlacze czy rozmieszczenie przycisków sprzyjają długiej pracy bez zbędnego zmęczenia. W maszynach tej klasy dbałość o komfort to nie luksus, lecz warunek efektywnego wykorzystania każdej godziny okna pogodowego. Warto podczas wizyty u dealera spędzić w kabinie kilkanaście minut, przetestować regulację fotela, sprawdzić intuicyjność menu i położenie elementów sterujących, bo w praktyce te „drobiazgi” mają ogromny wpływ na codzienną eksploatację.
Serwis New Holland CR bywa oceniany jako nieco łatwiejszy w samodzielnej obsłudze przez rolnika niż w przypadku najmocniej „naelektronizowanych” modeli konkurencji. Dostęp do wielu podzespołów jest wygodny, a diagnostyka błędów w nowszych modelach opiera się na czytelnych komunikatach na monitorze. Oczywiście przy poważniejszych awariach nie obejdzie się bez serwisu autoryzowanego, ale wiele czynności związanych z przeglądami okresowymi, regulacjami i drobnymi naprawami można wykonać we własnym zakresie, co zmniejsza koszty całkowite użytkowania maszyny.
Porównanie Claas Lexion i New Holland CR w praktyce dużego gospodarstwa
Porównując Claas Lexion i New Holland CR z punktu widzenia dużego arealu, trzeba skupić się nie tylko na danych katalogowych, ale przede wszystkim na realnym funkcjonowaniu maszyn: wydajności, niezawodności, dostępności serwisu i części, a także dopasowaniu do konkretnych warunków gospodarstwa. Obie konstrukcje są maszynami klasy premium – różnią się jednak filozofią omłotu, poziomem automatyzacji i detalami eksploatacyjnymi, które w skali kilkuset czy kilku tysięcy hektarów nabierają ogromnego znaczenia.
Pod względem czystej wydajności w tonach ziarna na godzinę oba kombajny potrafią osiągać bardzo wysokie wyniki, jeśli dobrane są właściwie do warunków i odpowiednio ustawione. Lexion z systemem APS i bębnem młócącym świetnie radzi sobie w zróżnicowanych warunkach uprawy, szczególnie tam, gdzie rolnik często zmienia gatunki roślin w płodozmianie – pszenica, jęczmień, rzepak, mieszanki. Z kolei New Holland CR, dzięki podwójnemu rotorowi, często zyskuje przewagę w wyjątkowo gęstych, wysokich łanach i przy wymagającej słomie, którą trzeba dokładnie rozdrobnić i równomiernie rozrzucić.
Jeżeli priorytetem jest maksymalne zautomatyzowanie pracy i ograniczenie roli doświadczenia operatora, przewagę zyskuje Lexion z rozbudowanymi systemami typu CEMOS. Dobrze skalibrowane algorytmy potrafią same dobrać ustawienia bębna, sit i wiatru, dzięki czemu nawet mniej doświadczony pracownik osiąga wyniki zbliżone do tych, jakie uzyskałby wieloletni operator. Ma to ogromne znaczenie w gospodarstwach, które zatrudniają sezonowych pracowników lub obsadzają kilka kombajnów jednocześnie, rotując załogą między maszynami.
Z kolei w sytuacji, gdy w gospodarstwie pracuje stały, doświadczony operator, który chce mieć większy wpływ na każdy parametr omłotu, New Holland CR bywa bardziej „wdzięczną” maszyną. Reakcja na zmianę ustawień jest czytelna, a konstrukcja dwurotorowa daje duże możliwości finezyjnego dobrania intensywności młócenia i separacji. W praktyce pozwala to np. dobrać parametry tak, by zminimalizować uszkodzenia ziarna w nasiennictwie lub tam, gdzie jakość ziarna wpływa bezpośrednio na cenę skupu.
Istotnym kryterium w dużym areale jest koszt eksploatacji – nie tylko paliwo, ale też części zużywające się (noże, sita, paski, łańcuchy, łożyska). Obie marki oferują części oryginalne i zamienniki, przy czym w wielu regionach o intensywnej produkcji roślinnej dostępność do części Claas jest bardzo dobra, a konkurencja między dealerami może wpływać na ceny. New Holland z kolei często wygrywa prostotą niektórych rozwiązań konstrukcyjnych, co przekłada się na szybszą wymianę elementów i mniejszą liczbę godzin przeznaczonych na przestoje warsztatowe.
Warto przy tym pamiętać, że jakość serwisu lokalnego dealera bywa ważniejsza niż sama marka. Kombajn, który teoretycznie jest nieco tańszy w utrzymaniu, ale ma serwis oddalony o 200 km i długie czasy reakcji, w praktyce może okazać się mniej opłacalny niż droższa maszyna z doskonale działającą obsługą posprzedażną. Przy zakupie warto więc dokładnie wypytać o dostępność mobilnych serwisantów, standardowy czas dojazdu w sezonie oraz możliwości wsparcia telefonicznego lub zdalnej diagnostyki.
Przy planowaniu floty na duży areal ogromne znaczenie ma także logistyka: jak szeroki heder jesteś w stanie realnie wykorzystać przy swoich polach i drogach dojazdowych, ile godzin dziennie kombajn może pracować oraz czy masz wystarczającą liczbę środków transportu ziarna (przyczepy, samochody). Lexion, często wybierany z bardzo szerokimi hederami, potrafi wypełnić ogromny zbiornik ziarna w kilkanaście minut, co wymaga doskonale zorganizowanego wywozu z pola. New Holland CR, choć również dostępny z dużymi hederami, bywa nieco inaczej konfigurowany – część rolników decyduje się na nieco mniejszą szerokość, zyskując na mobilności na uwrociach i drogach.
Nie można pominąć także kwestii wartości rezydualnej i rynku wtórnego. Zarówno Claas Lexion, jak i New Holland CR utrzymują relatywnie wysoką wartość po kilku czy kilkunastu latach, jednak w niektórych regionach obserwuje się większe zainteresowanie jedną z marek, co przekłada się na łatwiejszą odsprzedaż lub możliwość korzystnej wymiany na nowszy model. Przy inwestycji w kombajn za kilkaset tysięcy złotych warto na to spojrzeć jak na długoterminowy projekt finansowy, a nie tylko zakup „na tu i teraz”.
Pod względem wygody pracy różnice między kombajnami są często kwestią indywidualnych preferencji. Niektórzy operatorzy po kilku sezonach z Lexionem nie chcą słyszeć o zmianie marki, chwaląc ergonomię kabiny, logikę sterowania i bardzo dobre oświetlenie. Inni wolą CR za „przewidywalny” charakter pracy i łatwość utrzymania stałej przepustowości. Dlatego przed decyzją zakupową warto poprosić dealerów o możliwość przetestowania maszyn w swoich warunkach polowych – nawet kilkugodzinny pokaz potrafi rozwiać wiele wątpliwości.
Jeśli spojrzymy na „który lepszy w dużym areale?”, odpowiedź nie jest jednoznaczna i sprowadza się do kilku pytań, na które rolnik musi odpowiedzieć sobie uczciwie:
- Jakie uprawy dominują w gospodarstwie i jak duża jest zmienność warunków (gleba, wilgotność, miąższość słomy)?
- Jaki jest poziom doświadczenia operatora oraz chęć korzystania z zaawansowanej elektroniki?
- Jak wygląda lokalna sieć serwisowa i dostępność części do obu marek?
- Jaki jest realny budżet nie tylko na zakup, ale również na utrzymanie maszyny przez kolejne lata?
- Jak zorganizowany jest transport ziarna oraz praca innych maszyn współpracujących (ciągniki, przyczepy, wozy przeładowcze)?
W wielu dużych gospodarstwach praktycznym rozwiązaniem staje się posiadanie dwóch kombajnów – czasem nawet różnych marek – co pozwala zminimalizować ryzyko przestoju w razie awarii oraz lepiej dopasować maszyny do konkretnych zadań (np. jeden kombajn obsługuje głównie pszenicę i rzepak, drugi – kukurydzę czy rośliny strączkowe). Tam, gdzie budżet pozwala tylko na jedną maszynę, wyboru między Lexionem a CR najlepiej dokonać po wnikliwej analizie własnych potrzeb i po rozmowie z rolnikami, którzy na co dzień pracują tymi konkretnymi modelami.
Praktyczne porady przy wyborze i eksploatacji kombajnu klasy Lexion/CR
Bez względu na to, czy ostatecznie wybierzesz Claas Lexion, czy New Holland CR, o opłacalności zakupu zdecyduje nie tylko marka, ale przede wszystkim sposób użytkowania i dbałość o maszynę. Poniżej kilka praktycznych wskazówek, które w dużym areale szczególnie się przydają.
Dobór mocy i szerokości hederu do gospodarstwa
Przy dużej powierzchni kusi, by od razu sięgnąć po maksymalnie szeroki heder. Warto jednak wziąć pod uwagę kilka czynników:
- średnią wielkość pól i kształt działek – na wąskich, nieregularnych polach bardzo szeroki heder może utrudniać manewrowanie i zwiększać straty na uwrociach,
- dostępność dróg dojazdowych – szeroki heder wymaga wózka transportowego i odpowiednich dróg; czasem lepiej wybrać nieco węższą wersję, ale oszczędzić na logistyce,
- moc silnika – zbyt szeroki heder przy niedostatecznej mocy powoduje spadki prędkości roboczej, większe zużycie paliwa i trudności z utrzymaniem jakości omłotu.
Dobrą praktyką jest obliczenie docelowej powierzchni dziennej, jaką trzeba skosić (np. 40–60 ha) oraz realnej liczby godzin pracy w ciągu dnia (z uwzględnieniem dojazdów, obsługi, przejazdów między polami). Na tej podstawie można dobrać kombinację mocy i szerokości, która pozwoli wykonać plan bez pracy na skraju możliwości maszyny.
Znaczenie regularnego serwisu i przeglądów posezonowych
Przy dużym areale każda godzina przestoju kombajnu w szczycie żniw przelicza się bezpośrednio na straty finansowe – od opóźnienia zbioru i pogorszenia jakości ziarna, po konieczność wynajęcia usługodawcy na ostatnią chwilę. Dlatego tak ważne jest traktowanie serwisu nie jako kosztu, lecz jako inwestycji.
- Przegląd posezonowy – zaraz po zakończeniu żniw warto dokładnie oczyścić maszynę, ocenić stan łożysk, pasów, sit, noży, ślimaków. Wiele usterek wychodzi na jaw dopiero po demontażu osłon i gruntownym myciu. Naprawy wykonane jesienią lub zimą są zwykle tańsze i mniej stresujące niż awarie w sezonie.
- Przegląd przedsezonowy – kilka tygodni przed żniwami należy ponownie sprawdzić kluczowe układy, uruchomić maszynę, przetestować elektronikę i systemy bezpieczeństwa. Pozwala to uniknąć przykrych niespodzianek w pierwszym dniu koszenia.
- Dziennik serwisowy – niezależnie od marki, prowadzenie zapisków (godziny pracy, wymienione części, zauważone drobne usterki) pozwala planować wymiany prewencyjnie, zanim dojdzie do poważnej awarii.
Ustawienia kombajnu a straty i jakość ziarna
Wydajność kombajnu to nie tylko hektary na godzinę, ale także poziom strat i jakość ziarna w zbiorniku. Zarówno Lexion, jak i CR oferują rozbudowane możliwości regulacji – ręczne lub automatyczne. Nawet przy systemach automatycznych warto rozumieć podstawowe zależności, bo pozwala to szybciej reagować na zmiany warunków w łanie.
- Prędkość jazdy – zbyt wysoka prędkość w stosunku do plonu prowadzi do przeciążenia układu omłotu i wzrostu strat na sitach. Lepiej utrzymać równomierną, nieco niższą prędkość niż „szarpać” masę przy częstych skokach obciążenia.
- Szczelina klepiska i obroty bębna/rotora – zbyt agresywny omłot powoduje łamanie ziarna i nadmierne rozdrabnianie słomy, zbyt łagodny – nie wymłócone kłosy i straty. Warto wykonywać krótkie próby na początku każdego pola, obserwując stan ziarna i słomy.
- Wiatr i ustawienie sit – ich regulacja wpływa bezpośrednio na czystość ziarna i poziom strat na wyrzucie. Przy zmiennej wilgotności i zachwaszczeniu konieczne są częste korekty; systemy automatyczne pomagają, ale operator powinien regularnie kontrolować efekty „na oko”, a nie tylko ufać czujnikom.
Organizacja pracy na polu – współpraca z ciągnikami i transportem
Nawet najlepszy kombajn nie pokaże pełni swoich możliwości, jeśli ziarno nie będzie sprawnie odbierane z pola. Przy dużym areale i wydajnych maszynach, takich jak Lexion i CR, logistyka staje się równorzędnym elementem układanki.
- Wóz przeładowczy – w wielu dużych gospodarstwach to niezbędny element systemu. Umożliwia rozładunek kombajnu „w locie”, bez przestojów na uwrociach i bez wjazdu ciężkich samochodów na mokre pole.
- Odpowiednia liczba przyczep – przy dużych odległościach od pola do skupu czy magazynu łatwo o „wąskie gardło” w transporcie. Warto policzyć, ile kursów w ciągu godziny muszą wykonać przyczepy, by dotrzymać kroku kombajnowi.
- Plan przejazdów po polu – sensowne zorganizowanie kierunku koszenia, miejsc wyładunku i kolejności pól może zaoszczędzić dziesiątki minut dziennie, ograniczając zbędne przejazdy kombajnu „na pusto”.
Ostatnim, ale bardzo ważnym elementem jest przeszkolenie operatora. Nawet jeśli maszyna jest bogato wyposażona w automatykę, znajomość zasad jej działania, menu i podstawowych procedur awaryjnych (np. cofnięcie masy, odblokowanie zatkania rotora czy hederu) może uratować niejedno żniwa. Warto skorzystać ze szkoleń oferowanych przez dealerów – często są one wliczone w cenę maszyny, a potrafią znacząco podnieść efektywność pracy już w pierwszym sezonie.
FAQ – najczęstsze pytania o wybór między Claas Lexion a New Holland CR
Jakie są główne różnice w konstrukcji układu omłotu między Claas Lexion a New Holland CR?
Claas Lexion w zależności od wersji korzysta z systemu APS z bębnem młócącym i separatorami, często w połączeniu z pojedynczym lub podwójnym rotorem, podczas gdy New Holland CR opiera się na charakterystycznym systemie dwurotorowym. W praktyce oznacza to nieco inny przepływ masy w maszynie, inną charakterystykę oddzielania ziarna od słomy oraz różnice w reakcjach na zmiany ustawień. CR zwykle uchodzi za bardzo łagodny dla ziarna i słomy, Lexion zaś bywa doceniany za dużą elastyczność w różnorodnych warunkach i szerokie możliwości automatyzacji parametrów pracy.
Który kombajn jest bardziej ekonomiczny pod względem zużycia paliwa przy dużym areale?
Rzeczywiste zużycie paliwa zależy bardziej od sposobu użytkowania, ustawień maszyny i warunków polowych niż samej marki. Zarówno Lexion, jak i CR potrafią pracować bardzo oszczędnie, jeśli są właściwie dobrane do szerokości hederu i plonu oraz utrzymywane w dobrej kondycji technicznej. Przy dużym areale kluczowe jest, by nie „dusić” kombajnu zbyt szerokim hederem ani nie jeździć zbyt szybko. Lepiej utrzymać stałe, wysokie, ale rozsądne obciążenie niż pracować na przemian „na pusto” i na granicy możliwości, co szybko podnosi spalanie na hektar i zwiększa zużycie podzespołów.
Czy automatyczne systemy ustawiania w Claas Lexion naprawdę zastąpią doświadczenie operatora?
Zaawansowane systemy, takie jak CEMOS w Lexionach, znacząco ułatwiają pracę, szczególnie mniej doświadczonym operatorom, ponieważ dobierają ustawienia w oparciu o czujniki strat, przepływu masy i parametry zadane przez użytkownika. Nie można jednak powiedzieć, że całkowicie zastępują doświadczenie. Operator nadal musi rozumieć podstawowe zależności, reagować na zmiany warunków w łanie, kontrolować jakość ziarna i słomy oraz zwracać uwagę na odgłosy pracy maszyny. Automatyka przyspiesza dochodzenie do optymalnych ustawień, ale świadomy użytkownik zawsze wyciągnie z niej więcej korzyści.
Na co zwrócić uwagę przy zakupie używanego Claas Lexion lub New Holland CR?
Przy zakupie używanego kombajnu kluczowe są: liczba godzin pracy na silniku i młocarni, historia serwisowa, stan podzespołów zużywających się (sita, klepisko, noże, pasy, łańcuchy, łożyska) oraz działanie elektroniki. Warto dokładnie obejrzeć rotory lub bęben, ślimaki, elevatory, a także sprawdzić, czy systemy automatyczne i czujniki pracują poprawnie. Dobrym pomysłem jest zamówienie przeglądu u niezależnego mechanika lub serwisu danej marki przed ostatecznym zakupem. W dużym areale każda ukryta usterka może szybko przekształcić się w kosztowny problem w środku sezonu, dlatego lepiej zawczasu wykryć i wkalkulować ewentualne naprawy.
Czy lepiej mieć jeden bardzo duży kombajn, czy dwa mniejsze przy dużym areale?
Decyzja zależy od struktury pól, budżetu oraz organizacji pracy. Jeden bardzo duży kombajn (niezależnie od tego, czy będzie to Lexion, czy CR) pozwala skoncentrować inwestycję w jedną maszynę, ale oznacza też większe ryzyko przestoju w razie awarii. Dwa mniejsze kombajny dają większą elastyczność – można ich używać równolegle na różnych działkach, zapewniają pewien „zapas bezpieczeństwa” i często łatwiej je logistycznie obsłużyć. Z drugiej strony wymagają dwóch operatorów i więcej sprzętu towarzyszącego do transportu ziarna. W dużych gospodarstwach często wybiera się model mieszany: jedna większa maszyna jako główna i druga mniejsza jako uzupełnienie i zabezpieczenie żniw.








