Ochrona herbicydowa kukurydzy – zabiegi doglebowe czy nalistne?

Ochrona herbicydowa kukurydzy to jeden z kluczowych elementów technologii uprawy, który wprost decyduje o wysokości i stabilności plonu. Chwasty konkurują z rośliną uprawną o wodę, składniki pokarmowe i światło już od pierwszych dni po siewie. Wybór między zabiegami doglebowymi a nalistnymi, dobór substancji czynnych oraz termin oprysku mają ogromne znaczenie dla skuteczności całego programu ochrony. Warto więc przyjrzeć się dokładnie obu strategiom, ich zaletom, ograniczeniom i możliwościom łączenia w praktyce polowej.

Specyfika zachwaszczenia kukurydzy i wymagany poziom ochrony

Kukurydza w początkowych fazach rozwoju rośnie stosunkowo wolno i bardzo słabo konkuruje z chwastami. Próg szkodliwości jest niski – już niewielkie zachwaszczenie w pierwszych tygodniach po siewie powoduje wyraźny spadek plonu. Szczególnie groźne są chwasty szybko rosnące i tworzące zwartą darń lub mocny system korzeniowy.

Do najważniejszych chwastów jednoliściennych w kukurydzy należą: perz właściwy, chwastnica jednostronna, prosowate, włośnice, miotła zbożowa. Z kolei z dwuliściennych trzeba zwrócić uwagę na: komosę białą, przytulię, szarłat szorstki, rdesty, psiankę czarną, tasznik, żółtlicę drobnokwiatową, ostrożeń, rumianki i inne. W niektórych rejonach dużym problemem stają się też gatunki odporne lub mniej wrażliwe na często stosowane substancje czynne.

Szczególne znaczenie ma tzw. okres krytyczny zachwaszczenia kukurydzy. Rozciąga się on zwykle od fazy 2–3 liści właściwych do około 8–10 liści. Jeżeli w tym czasie roślina uprawna jest silnie konkurencjonowana przez chwasty, nawet późniejsze skuteczne opryski nie odrobią już strat. Właśnie dlatego w technologii ochrony kukurydzy tak istotne są zabiegi wykonywane wcześnie – jeszcze przed wschodami chwastów albo w początkowych fazach ich rozwoju.

Efektywna **ochrona** chemiczna opiera się na trzech filarach: prawidłowej agrotechnice, dobrze przemyślanym doborze herbicydów oraz właściwym terminie i technice aplikacji. Najczęściej stosuje się kombinację metod: zabiegi doglebowe zaraz po siewie oraz korekcyjne opryski nalistne w razie potrzeby. Coraz większe znaczenie ma też integrowana ochrona roślin i racjonalne gospodarowanie substancjami aktywnymi, aby ograniczać ryzyko powstawania odporności chwastów.

Zabiegi doglebowe – fundament czystego łanu od startu

Zabiegi doglebowe, nazywane też przedwschodowymi (pre-emergence), polegają na aplikacji herbicydu na powierzchnię gleby po siewie kukurydzy, lecz przed jej wschodami – lub krótko po nich, zanim masowo pojawią się chwasty. Substancje czynne tworzą warstwę ochronną w górnym profilu gleby, niszcząc wschodzące chwasty lub ograniczając ich rozwój.

Zalety zabiegów doglebowych

Największą zaletą strategii doglebowej jest zapewnienie kukurydzy „czystego startu”. Brak konkurencji w krytycznym okresie rozwoju rośliny przekłada się na lepsze ukorzenienie, równomierne wschody oraz wyższą tolerancję na ewentualne stresy pogodowe (susza, chłody) i presję chorób czy szkodników. Kukurydza od początku wykorzystuje w pełni wodę i składniki pokarmowe, a zabieg działa na całą falę wschodów chwastów.

Do ważnych atutów zabiegów doglebowych należą:

  • zniszczenie chwastów zanim zdążą one podjąć skuteczną konkurencję z rośliną uprawną;

  • ograniczenie konieczności późniejszych, bardziej kosztownych korekt nalistnych;

  • wysoka skuteczność wobec chwastów prosowatych i wielu uciążliwych dwuliściennych gatunków;

  • możliwość lepszego zaplanowania prac polowych (zabieg tuż po siewie, bez konieczności czekania na fazę rozwojową chwastów);

  • często lepsza efektywność przy problematycznych gatunkach wczesnowschodzących.

Stosując dobrze dobrane preparaty doglebowe, rolnik „kupuje sobie czas”. Nawet jeśli później konieczny będzie nalistny zabieg korekcyjny, zwykle dotyczy on mniejszego zachwaszczenia i można go wykonać w optymalnym terminie, bez presji i ryzyka, że chwasty zdominują uprawę.

Warunki skuteczności herbicydów doglebowych

Herbicydy doglebowe działają głównie w strefie kiełkowania chwastów, dlatego ich efektywność silnie zależy od warunków glebowo-pogodowych. Kluczowe znaczenie ma wilgotność wierzchniej warstwy gleby. Bez odpowiedniej ilości wody substancje czynne nie mogą przemieścić się do strefy kiełkowania, a ich pobieranie przez chwasty zostaje ograniczone. Z drugiej strony intensywne opady tuż po zabiegu mogą spowodować wymycie części preparatu w głąb profilu glebowego lub jego lokalne skoncentrowanie, co bywa niekorzystne.

Na skuteczność wpływa też skład gleby. Na glebach lekkich o małej zawartości próchnicy wiele substancji czynnych działa intensywniej, co wymaga dostosowania dawki, aby nie ryzykować uszkodzeń rośliny uprawnej. Na glebach ciężkich, z dużą zawartością frakcji ilastych i próchnicy, herbicyd może się silniej wiązać, co czasem obniża jego aktywność.

W praktyce warto pamiętać o kilku zasadach:

  • zabieg wykonywać możliwie krótko po siewie, na glebę dobrze doprawioną, bez dużych brył i resztek pożniwnych;

  • unikać oprysku na bardzo suche podłoże; jeśli prognozowany jest brak opadów, rozważyć zabieg późniejszy lub technologię mieszaną;

  • dobierać dawki do typu gleby, zachwaszczenia i zaleceń producenta; nie przekraczać górnych dawek na glebach lekkich;

  • dbać o równomierne rozprowadzenie cieczy roboczej, odpowiednią liczbę l/ha i kalibrację opryskiwacza.

Najczęściej stosowane substancje czynne i ich działanie

W herbicydach doglebowych do kukurydzy wykorzystuje się przede wszystkim substancje o działaniu na chwasty jednoliścienne oraz mieszaniny rozszerzające spektrum na chwasty dwuliścienne. Do najczęściej stosowanych należą m.in.

  • substancje z grupy chloroacetanilidów (np. S-metolachlor) – bardzo skuteczne na chwasty prosowate, chwastnicę, włośnice i niektóre dwuliścienne; działają przez korzenie i koleoptyl;

  • substancje z grupy triazyn lub triazinonów (np. terbutylazyna) – silne działanie na chwasty dwuliścienne oraz część jednoliściennych, z aktywnością doglebową i nalistną;

  • substancje o działaniu kontaktowym doglebowym na młode siewki chwastów, często w mieszankach z innymi składnikami dla poszerzenia spektrum.

Często stosuje się gotowe mieszaniny fabryczne lub mieszaniny zbiornikowe, łącząc herbicydy o różnym mechanizmie działania. Pozwala to na uzyskanie szerokiego spektrum zwalczanych chwastów oraz wydłużony efekt chwastobójczy w czasie. W szerszej perspektywie jest to również ważny element integracja i zapobiegania zjawisku odporności chwastów poprzez rotację mechanizmów działania.

Ograniczenia i ryzyka przy zabiegach doglebowych

Mimo wielu zalet, technologia doglebowa ma też swoje wady. Głównym ograniczeniem jest zależność od wilgotności gleby. Wiosenne susze, coraz częstsze w wielu regionach, potrafią znacząco obniżyć efektywność herbicydów stosowanych przedwschodowo. W takich latach częściej potrzebne są zabiegi korekcyjne nalistne.

Niebezpieczne mogą być także silne opady po zabiegu. W pewnych warunkach dochodzi do przemieszczania substancji czynnej w głąb profilu, co może negatywnie wpływać na kukurydzę, szczególnie na glebach lekkich. Zdarzają się objawy fitotoksyczności – zahamowanie wzrostu, przebarwienia liści, uszkodzenia w systemie korzeniowym. W przypadku stosowania wyższych dawek lub sumowania się pozostałości kilku substancji należy zachować ostrożność, zwłaszcza przy uprawach następczych.

Ograniczeniem jest też fakt, że zabiegi doglebowe słabiej radzą sobie z chwastami już wzeszłymi, silnie rozwiniętymi lub z głębiej kiełkującymi gatunkami. Jeśli siew wykonany jest w warunkach bardzo zachwaszczonej gleby, a oprysk opóźnia się o kilka dni, można napotkać na niewystarczające zwalczenie części roślin niepożądanych. W takich sytuacjach tym bardziej trzeba rozważyć technologię łączoną.

Opryski nalistne – elastyczność i kontrola w kluczowym momencie

Zabiegi nalistne (post-emergence) polegają na stosowaniu herbicydów w momencie, gdy kukurydza i chwasty są już widoczne na polu. Daje to możliwość oceny rzeczywistego składu gatunkowego zachwaszczenia oraz fazy rozwojowej roślin niepożądanych. Dzięki temu można bardziej precyzyjnie dobrać preparat, dawkę i termin zabiegu.

Korzyści ze strategii nalistnej

Najważniejszą zaletą oprysków nalistnych jest duża elastyczność. Rolnik nie musi opierać się na prognozach co do zachwaszczenia – widzi realną sytuację w łanie. To szczególnie ważne w gospodarstwach o zróżnicowanej strukturze gleb, gdzie na różnych polach mogą dominować różne gatunki chwastów.

Do głównych atutów zabiegów nalistnych należą:

  • możliwość precyzyjnego trafienia w dominujące chwasty – dobór konkretnych substancji o wysokiej skuteczności na dane gatunki;

  • skuteczne zwalczanie zarówno chwastów jednoliściennych, jak i dwuliściennych, w tym gatunków trudnych, późno wschodzących;

  • uniezależnienie w dużym stopniu skuteczności od wilgotności gleby – ważniejsze są warunki na powierzchni liści;

  • szansa na korektę błędów lub niedostatków wcześniejszych zabiegów doglebowych;

  • dostępność szerokiej gamy herbicydów selektywnych, często w formulacjach o szybkim działaniu.

W strategii nalistnej rolnik dysponuje bogatym „arsenałem” substancji czynnych o zróżnicowanych mechanizmach działania. Pozwala to na stosunkowo łatwe komponowanie programów ochrony dopasowanych do konkretnego pola, a także na rotację herbicydów z różnych grup chemicznych, co ogranicza presję selekcyjną na chwasty i ryzyko rozwoju biotypów odpornych.

Optymalny termin oprysku nalistnego

Skuteczność zabiegów nalistnych jest bardzo silnie związana z fazą rozwojową chwastów i kukurydzy. Im młodsze chwasty, tym łatwiej je zniszczyć. Najczęściej zaleca się wykonywanie oprysków, gdy chwasty znajdują się w fazie 2–4 liści, a kukurydza ma 3–6 liści właściwych (niektóre preparaty dopuszczają szersze okno stosowania, ale zawsze trzeba przestrzegać etykiety).

Za wczesne zastosowanie herbicydu może jednak grozić uszkodzeniem siewek kukurydzy, zwłaszcza przy niesprzyjających warunkach pogodowych (chłody, przymrozki, silne nasłonecznienie, stres). Z kolei zbyt późny zabieg – gdy chwasty są już silnie rozwinięte lub konkurencja trwała długo – może przynieść mniejszy efekt ekonomiczny. Nawet jeśli preparat częściowo zadziała, roślina uprawna mogła już stracić znaczną część potencjału plonowania.

Istotne są także warunki pogodowe w dniu zabiegu i w krótkim okresie po nim:

  • temperatura umiarkowana, bez skrajności (unikanie silnych upałów i bardzo niskich temperatur);

  • brak przymrozków w dniach poprzedzających zabieg i zaraz po nim;

  • brak intensywnych opadów wkrótce po oprysku (w przypadku substancji wymagających czasu na wniknięcie do rośliny);

  • bezpieczeństwo dla pszczół i innych zapylaczy – choć herbicydy zasadniczo nie są kierowane do kwitnących roślin, warto unikać znoszenia cieczy roboczej na miedze i rośliny pożyteczne.

Substancje czynne w ochronie nalistnej kukurydzy

W zabiegach nalistnych stosuje się szeroką gamę substancji, w tym inhibitory ALS, regulatory procesów metabolicznych czy preparaty o działaniu kontaktowym. Często są one łączone w mieszaniny, aby poszerzyć zakres zwalczanych gatunków oraz opóźnić powstawanie odporności.

Najbardziej rozpowszechnione grupy to m.in.

  • inhibitory ALS (sulfonylomoczniki i inne – np. nikosulfuron, rimsulfuron) – działają na wiele chwastów jednoliściennych i część dwuliściennych, wnikają głównie przez liście;

  • substancje o działaniu na chwasty dwuliścienne (m.in. syntetyczne auksyny) – skuteczne na szerokie spektrum, w tym gatunki uciążliwe, jak przytulia, psianka czy niektóre ostrożenie;

  • preparaty łączone, zawierające kilka substancji o odmiennym mechanizmie działania, zapewniające pełniejszą ochronę i lepszy efekt „czyszczenia łanu”.

Przy wyborze herbicydu zawsze należy kierować się rejestrem środków dopuszczonych do obrotu i stosowania oraz aktualną etykietą. Istotne są również zalecenia dotyczące ochrony użytkowników, środowiska, roślin następczych oraz ewentualnych wymogów związanych z systemami jakości i dopłatami środowiskowymi.

Ograniczenia i możliwe problemy przy ochronie nalistnej

Choć zabiegi nalistne są bardzo popularne i dają dużą swobodę, nie są pozbawione wad. Głównym ryzykiem jest spóźnienie. W gospodarstwach o dużym areale, przy zmiennej pogodzie i awariach sprzętu, łatwo przegapić optymalny termin, szczególnie jeśli jednocześnie trzeba wykonać inne prace polowe (np. nawożenie, ochrona innych upraw).

Problemem mogą być też warunki pogodowe: długotrwałe chłody i deszcze, które utrudniają wjazd w pole, lub z kolei wysokie temperatury i silne nasłonecznienie – zwiększające ryzyko uszkodzenia kukurydzy po zabiegu niektórymi substancjami. Niektóre herbicydy są wrażliwe na deszcz, wymagając kilku godzin bez opadu dla pełnego wniknięcia. Brak stabilnej pogody może więc zmuszać do przesuwania zabiegów.

Warto też pamiętać o ewentualnym stresie dla rośliny uprawnej. Kukurydza, która jest osłabiona przez chłód, szkodniki glebowe, niedobory pokarmowe lub uszkodzenia mechaniczne, może gorzej znosić działanie herbicydu, nawet jeśli teoretycznie preparat jest dla niej selektywny. Dlatego bardzo ważne jest łączenie ochrony chemicznej z prawidłową agrotechniką: terminowym siewem, dobrą uprawą roli, właściwym nawożeniem i dbałością o strukturę gleby.

Strategie łączone i praktyczne zalecenia dla gospodarstw

W praktyce coraz częściej stosuje się strategie łączące zabiegi doglebowe i nalistne. Taki system „dwufazowej” ochrony pozwala lepiej radzić sobie z niestabilną pogodą, zróżnicowanym zachwaszczeniem oraz problemem odporności chwastów. Wybór konkretnego wariantu zależy od indywidualnej sytuacji gospodarstwa.

Technologia doglebowa + korekta nalistna

To obecnie jedna z najpopularniejszych strategii. Polega na wykonaniu mocnego zabiegu doglebowego tuż po siewie, z wykorzystaniem szerokiego spektrum substancji, a następnie ocenę pola po kilku tygodniach. Jeśli pojawią się gatunki, które przełamały ochronę doglebową, wykonuje się korekcyjny zabieg nalistny, zwykle w niższej dawce, precyzyjnie uderzający w dane chwasty.

Zaletą tego rozwiązania jest:

  • zapewnienie kukurydzy czystego startu i minimalnej konkurencji chwastów we wczesnej fazie wzrostu;

  • możliwość ograniczenia zużycia herbicydów nalistnych (często wystarczy zabieg tylko na część areału albo z niższą dawką);

  • lepsze rozłożenie prac w czasie, co ma duże znaczenie w większych gospodarstwach;

  • zwiększona elastyczność przy zmiennej pogodzie.

Wadą może być wyższy łączny koszt ochrony w latach, kiedy chwasty nie występują masowo. Z drugiej strony, straty plonu spowodowane zaniedbaną ochroną zwykle są droższe niż dobrze przemyślany program herbicydowy.

Technologia nalistna jako główna, z opcjonalnym wsparciem doglebowym

W niektórych gospodarstwach – zwłaszcza na lżejszych glebach, podatnych na suszę – preferuje się strategię, w której trzon ochrony stanowią zabiegi nalistne. Zabieg doglebowy jest wykonywany tylko w określonych sytuacjach: na polach o znanym, wysokim zachwaszczeniu prosowatymi lub gatunkami szczególnie uciążliwymi, albo gdy prognozy pogody wskazują na korzystne warunki (wilgotna wiosna).

Takie podejście wymaga jednak bardzo dobrej organizacji pracy oraz częstych lustracji pola. Trzeba być przygotowanym na szybkie działanie, gdy chwasty przekroczą określoną fazę rozwojową. Spóźniony zabieg nalistny jest jedną z najczęstszych przyczyn niezadowalającej ochrony kukurydzy w praktyce.

Znaczenie agrotechniki i integrowanej ochrony

Niezależnie od tego, czy wybieramy technologię doglebową, nalistną czy łączoną, podstawą jest prawidłowa agrotechnika. Niewłaściwa uprawa roli, zły dobór przedplonu czy pozostawienie dużej ilości nasion chwastów na powierzchni pola utrudnia skuteczną ochronę chemiczną i zwiększa jej koszty.

Warto zwrócić uwagę na kilka praktycznych elementów:

  • prawidłowy płodozmian – unikanie monokultury kukurydzy, wprowadzanie roślin, przy których możliwe jest stosowanie innych herbicydów i mechaniczna walka z chwastami;

  • mechaniczne zwalczanie chwastów międzyrzędowych (obsypywanie, pielnikowanie), szczególnie w uprawach w mniejszych gospodarstwach;

  • ochrona miedz, dróg gruntowych i nieużytków – aby ograniczyć źródło nasion chwastów rozsiewanych na pola;

  • dbałość o równomierny wysiew, głębokość siewu i jakość materiału siewnego, co wpływa na siłę wschodów kukurydzy;

  • dostosowanie nawożenia (w tym organicznego) do potrzeb rośliny – nadmierne dawki obornika i gnojowicy, źle wymieszane z glebą, mogą sprzyjać rozwojowi niektórych chwastów;

  • regularne lustracje polowe i dokumentacja zachwaszczenia, aby z roku na rok lepiej dobierać program ochrony.

Integrowana ochrona roślin zakłada łączenie metod chemicznych z niechemicznymi, przy jednoczesnym uwzględnieniu ochrony środowiska i zdrowia ludzi. W praktyce oznacza to m.in.:

  • rozsądne dawkowanie herbicydów, unikanie niepotrzebnie wysokich dawek i dublowania mechanizmu działania;

  • rotowanie substancji i grup chemicznych, aby ograniczyć selekcję chwastów odpornych;

  • kontrolę skuteczności zabiegów – jeśli na polu pojawiają się rośliny przeżywające oprysk, warto je usuwać mechanicznie lub ręcznie, aby nie stały się źródłem odporności;

  • uwzględnienie stref buforowych i ochrony wód powierzchniowych oraz gruntowych.

Przygotowanie cieczy roboczej i technika oprysku

Skuteczność zabiegów, zarówno doglebowych, jak i nalistnych, w dużej mierze zależy od jakości cieczy roboczej oraz stanu opryskiwacza. Należy regularnie kalibrować sprzęt, kontrolować rozpylacze, ciśnienie robocze i prędkość jazdy. Zaniedbania w tym zakresie prowadzą do nierównomiernego pokrycia pola, a tym samym do „okien” w ochronie.

Przygotowując ciecz roboczą, trzeba postępować zgodnie z instrukcją producenta, zachowując kolejność wprowadzania poszczególnych komponentów, jeśli stosuje się mieszaniny zbiornikowe. Nie wszystkie herbicydy dobrze się łączą, a błędy mogą skutkować wytrącaniem się osadów, spadkiem skuteczności lub nawet fitotoksycznością dla kukurydzy. Niezbędne jest też stosowanie odpowiednich środków ochrony osobistej.

W wielu przypadkach warto sięgnąć po adiuwanty – środki wspomagające działanie herbicydów (zwilżacze, kondycjonery wody, środki zwiększające przyczepność). Ich zastosowanie powinno być jednak oparte na zaleceniach etykiety i wynikach doświadczeń, a nie jedynie na praktyce sąsiadów.

Doglebowe czy nalistne – jak wybrać w swoim gospodarstwie?

Ostateczny wybór strategii ochrony kukurydzy zależy od szeregu czynników. Wśród najważniejszych warto wymienić:

  • typ i zasobność gleby – na glebach cięższych, o lepszej retencji wody, zabiegi doglebowe często działają stabilniej; na lekkich, suchych – większą rolę odgrywają zabiegi nalistne;

  • historię zachwaszczenia – jeśli wiemy, że na polu dominują wczesnowschodzące chwasty prosowate i komosa, mocny zabieg doglebowy będzie uzasadniony;

  • możliwości organizacyjne – dostępność sprawnego opryskiwacza, liczba hektarów, harmonogram innych prac wiosennych;

  • ryzyko pogodowe – w rejonach z częstymi suszami lub gwałtownymi opadami trzeba elastycznie podejść do planowania zabiegów;

  • cele długofalowe – jeśli zależy nam na ograniczeniu całkowitej ilości chemii, warto postawić na integrowaną ochronę z elementami mechanicznego zwalczania chwastów.

Bardzo dobrą praktyką jest prowadzenie notatek polowych – zapisywanie, jakie chwasty dominowały w poszczególnych latach, jakie preparaty zastosowano, w jakich dawkach i z jakim skutkiem. Dzięki temu z sezonu na sezon można udoskonalać program ochrony, unikając powtarzania błędów i lepiej reagując na zmieniające się warunki.

FAQ – najczęściej zadawane pytania o ochronę herbicydową kukurydzy

Czy zawsze warto łączyć zabiegi doglebowe z nalistnymi?

Nie w każdym roku i na każdym polu konieczne jest stosowanie pełnej kombinacji zabiegów. Strategia doglebowa + nalistna daje najwyższe bezpieczeństwo i zwykle najlepszą czystość łanu, ale zwiększa koszty. W gospodarstwach z umiarkowanym zachwaszczeniem, dobrą strukturą płodozmianu i regularną lustracją można czasem ograniczyć się do jednego dobrze zaplanowanego zabiegu nalistnego. Kluczem jest znajomość własnych pól i elastyczne podejście, oparte na obserwacji i wynikach z poprzednich sezonów.

Co zrobić, jeśli po zabiegu doglebowym chwasty wciąż intensywnie wschodzą?

Najpierw trzeba ocenić, jakie gatunki dominują i w jakiej są fazie rozwoju. Część chwastów może być naturalnie mniej wrażliwa na zastosowaną substancję lub wzeszła z głębszej warstwy gleby. Zwykle rozwiązaniem jest zaplanowanie zabiegu nalistnego korekcyjnego, dobranego pod konkretny skład gatunkowy. Ważne jest, aby nie zwlekać, bo zbyt późne opryski są mniej skuteczne ekonomicznie. Warto też przeanalizować, czy zabieg doglebowy wykonano w odpowiednich warunkach wilgotności i na dobrze przygotowanej glebie.

Czy przy długotrwałej suszy lepiej zrezygnować z zabiegów doglebowych?

W latach z wyraźnym deficytem wody wiosną skuteczność wielu herbicydów doglebowych spada, ponieważ substancje czynne nie przemieszczają się odpowiednio w profilu glebowym. Nie oznacza to jednak, że zawsze trzeba z nich rezygnować. Decyzję warto uzależnić od prognozy pogody, typu gleby i spodziewanego zachwaszczenia. Na bardzo lekkich stanowiskach, przy zapowiedzi dalszej suszy, można przesunąć ciężar ochrony na zabiegi nalistne, jednocześnie zarezerwować sobie możliwość korekcej przy pierwszych sprzyjających warunkach.

Jak ograniczyć ryzyko powstania chwastów odpornych na herbicydy?

Najważniejsze jest unikanie wieloletniego stosowania tych samych substancji czynnych i mechanizmów działania na tych samych polach. Należy rotować grupy chemiczne, stosować mieszaniny preparatów o odmiennym sposobie działania i łączyć ochronę chemiczną z metodami niechemicznymi (płodozmian, zabiegi mechaniczne, utrzymywanie czystości obrzeży pól). Warto także regularnie monitorować skuteczność zabiegów, a pojedyncze rośliny przeżywające oprysk usuwać mechanicznie, aby nie stanowiły źródła odpornego potomstwa w kolejnych latach.

Czy stosowanie herbicydów ma wpływ na rośliny następcze w płodozmianie?

Tak, część substancji czynnych może pozostawać w glebie przez dłuższy czas i wpływać na wrażliwe gatunki wysiewane w następnym roku. Informacje na ten temat znajdują się w etykiecie środka – dotyczą one karencji glebowej, wymagań co do uprawy następczej oraz ewentualnej konieczności wykonania orki. Przed wprowadzeniem zmian w płodozmianie warto dokładnie przeanalizować historię stosowanych herbicydów na danym polu. Pozwala to uniknąć uszkodzeń roślin następczych i problemów z ich wschodami.

Powiązane artykuły

Jak zapobiegać odporności chwastów na substancje czynne?

Skuteczna ochrona plantacji przed chwastami coraz częściej rozbija się o problem ich narastającej odporności na herbicydy. Rolnik, który jeszcze kilka lat temu jednym opryskiem “czyścił” pole, dziś widzi, że te same preparaty działają słabiej, a na polu pojawiają się gatunki praktycznie nie do zwalczenia standardową technologią. Odporność chwastów nie jest jednak wyrokiem – to w dużej mierze efekt błędów w…

Kalibracja opryskiwacza polowego krok po kroku

Precyzyjna kalibracja opryskiwacza polowego to jeden z najtańszych i jednocześnie najbardziej skutecznych sposobów poprawy wyników ochrony roślin. Wpływa nie tylko na skuteczność zwalczania chwastów, chorób i szkodników, ale także na bezpieczeństwo upraw, ograniczenie strat środków ochrony roślin i ochronę środowiska. Poniższy poradnik prowadzi krok po kroku przez cały proces – od przygotowania opryskiwacza, przez wyliczenia, aż po praktyczne wskazówki z…

Ciekawostki rolnicze

Historia pierwszego ciągnika spalinowego na świecie

Historia pierwszego ciągnika spalinowego na świecie

Największe gospodarstwo mleczne w Europie

Największe gospodarstwo mleczne w Europie

Rekordowy zbiór ziemniaków z jednego hektara

Rekordowy zbiór ziemniaków z jednego hektara

Nietypowe uprawy w Polsce – lawenda, soja, bataty i winorośl

Nietypowe uprawy w Polsce – lawenda, soja, bataty i winorośl

Największe plantacje soi na świecie – w których krajach dominują?

Największe plantacje soi na świecie – w których krajach dominują?

Kiedy po raz pierwszy w Polsce zastosowano nawozy sztuczne?

Kiedy po raz pierwszy w Polsce zastosowano nawozy sztuczne?