Ochrona fungicydowa pszenicy – kiedy wykonać zabieg T1, T2 i T3

Wysokie plony pszenicy ozimej i jarej coraz częściej zależą nie tylko od nawożenia czy odmiany, ale przede wszystkim od skutecznej ochrony przed chorobami grzybowymi. Program zabiegów T1, T2 i T3 stał się standardem na wielu gospodarstwach, jednak wciąż pojawiają się pytania: kiedy dokładnie wjechać w pole, jak dobrać fungicyd i na co zwracać uwagę, by nie przepłacać, a jednocześnie nie ryzykować utraty plonu. Poniższy tekst pomoże ustalić strategię ochrony, dostosowaną do warunków gospodarstwa, presji chorób oraz aktualnej sytuacji pogodowej.

Podstawy ochrony fungicydowej pszenicy – na czym polega system T1, T2 i T3

System T1–T2–T3 opiera się na podziale sezonu wegetacyjnego pszenicy na trzy kluczowe momenty rozwoju rośliny, w których wykonuje się zabieg fungicydowy. Celem jest ochrona liści i kłosa w okresach, gdy najłatwiej o infekcję i gdy każde uszkodzenie najmocniej odbija się na plonie. Zrozumienie, co dokładnie kryje się pod T1, T2 i T3, pozwala uniknąć błędów typu zbyt wczesny lub zbyt późny oprysk, nieodpowiedni dobór substancji lub niepotrzebne powtarzanie zabiegów.

Najczęściej stosowane oznaczenia etapów rozwojowych pochodzą ze skali BBCH. Dla pszenicy kluczowe są:

  • faza krzewienia – mniej więcej BBCH 20–29,
  • początek strzelania w źdźbło – BBCH 30–32,
  • liść flagowy i liść podflagowy – BBCH 37–39,
  • kłoszenie – BBCH 51–59,
  • kwitnienie – BBCH 61–69.

W uproszczeniu przyjmuje się, że:

  • T1 przypada na fazę pierwszego/drugiego kolanka,
  • T2 wykonuje się w okresie pojawiania się liścia flagowego,
  • T3 stosuje się w czasie kłoszenia–kwitnienia, głównie przeciw fuzariozie kłosów.

Trzeba pamiętać, że nie ma jednego, idealnego terminu dla wszystkich gospodarstw. Co roku presja chorób jest inna, a na polach o dużej ilości resztek pożniwnych, z uproszczoną uprawą lub przy dużym udziale zbóż w płodozmianie infekcje występują wcześniej i są silniejsze. Dlatego kalendarz zabiegów należy korygować pod kątem obserwacji polowej i warunków pogodowych, a nie trzymać się sztywno dat z zeszłego sezonu.

Zabieg T1 – ochrona podstawy źdźbła i dolnych liści

Zabieg T1 pełni rolę fundamentu dla całego programu ochrony pszenicy. Jego głównym zadaniem jest zabezpieczenie podstawy źdźbła przed chorobami takimi jak łamliwość podstawy źdźbła czy fuzaryjna zgorzel podstawy, a także ograniczenie rozwoju mączniaka prawdziwego i septorioz na dolnych liściach. Im lepiej roślina wejdzie w fazę strzelania w źdźbło, tym łatwiej będzie utrzymać zdrowe liście kluczowe dla budowy plonu – przede wszystkim liść podflagowy i flagowy.

Kiedy wykonać T1 – faza rozwojowa i sygnały z pola

Najczęściej przyjmuje się, że optymalny moment na T1 to okolice fazy pierwszego–drugiego kolanka, czyli BBCH 31–32. W praktyce oznacza to, że przy rozcięciu pędu widzimy wyraźnie pierwsze kolanko wyniesione kilka centymetrów ponad węzeł krzewienia, a bardzo często tuż powyżej widać już zawiązujące się drugie. Zbyt wczesne wykonanie T1 (np. na końcu krzewienia) może skrócić okres skuteczności fungicydu, a zbyt późne (po pojawieniu się liścia podflagowego) sprawi, że część infekcji zdąży rozwinąć się bez przeszkód.

Oprócz skali BBCH warto też patrzeć na sygnały z pola:

  • obecność białych, nekrotycznych plam u nasady źdźbła i na dolnych międzywęźlach,
  • pojawienie się typowych objawów mączniaka – białego, mączystego nalotu na dolnych liściach,
  • symptomy plamistości liści i drobnych nekroz, szczególnie po wilgotnym okresie.

Jeśli warunki są chłodne i bardzo suche, a presja chorób niewielka, można lekko opóźnić T1, łącząc go z zabiegiem regulatora wzrostu. Z kolei w latach ciepłych i wilgotnych z dużą ilością opadów wcześnie wiosną, a także po pszenicy lub kukurydzy, warto nie zwlekać, żeby uniknąć dużej presji łamliwości i fuzaryjnych chorób podstawy źdźbła.

Jakie substancje i mieszaniny warto stosować w T1

Skuteczny zabieg T1 powinien zawierać substancje aktywne działające dobrze na choroby podstawy źdźbła i mączniaka. W praktyce wykorzystuje się często:

  • triazole – np. protiokonazol, tebukonazol, metkonazol;
  • SDHI – np. bixafen, fluopyram, boskalid; szczególnie przy większej presji łamliwości i septorioz;
  • morfaryny lub inne substancje przeciw mączniakowi – np. spiroksamina, fenpropidyna.

Wielu rolników decyduje się na gotowe mieszaniny fabryczne, które łączą kilka substancji, co zwiększa zakres zwalczanych chorób i utrudnia patogenom wykształcenie odporności. Kluczowe jest, by rotować substancje czynne z różnych grup chemicznych w ciągu sezonu, nie bazować wyłącznie na jednym triazolu czy jednym SDHI. Jest to ważne zarówno z punktu widzenia efektywności, jak i wymogów integrowanej ochrony roślin.

Połączenie T1 z regulatorem wzrostu i nawożeniem dolistnym

Przy T1 często łączy się kilka zabiegów w jednym przejeździe: fungicyd, regulator wzrostu oraz nawozy dolistne (mikroelementy, czasem azot w formie RSM o obniżonej dawce). Ma to uzasadnienie ekonomiczne – zmniejsza liczbę wjazdów w pole – ale wymaga rozwagi. Przed wykonaniem mieszaniny zbiornikowej trzeba sprawdzić:

  • zalecenia producentów środków (informacje o mieszalności),
  • pH roztworu i twardość wody,
  • kolejność wlewania preparatów do opryskiwacza.

Nadmierne zagęszczenie substancji w jednym oprysku zwiększa ryzyko fitotoksyczności, szczególnie przy dużej amplitudzie temperatur (np. chłodne noce, ciepłe dni) i silnym nasłonecznieniu. W razie wątpliwości warto zrobić próbę w słoiku lub na małym fragmencie pola.

Zabieg T2 – ochrona liścia flagowego i budowa plonu

Drugim, najważniejszym elementem programu fungicydowego jest T2. To właśnie liść flagowy i liść podflagowy odpowiadają za znaczną część asymilacji potrzebnej do wypełniania ziarna, a więc bezpośrednio decydują o wysokości plonu i jakości ziarna. Zaniedbanie zabiegu T2 lub źle dobrany termin może zniweczyć nawet dobrze przeprowadzony T1.

Kluczowy moment – BBCH 37–39 i pierwsze objawy chorób

Za optymalny termin T2 przyjmuje się okres, kiedy liść flagowy jest całkowicie rozwinięty lub kończy się jego rozwijanie, czyli BBCH 37–39. W praktyce na roślinie dobrze widoczny jest górny (flagowy) liść, wyraźnie większy od pozostałych, a w kolejnym etapie widać już zaczynający się „pchać” kłos, choć jeszcze nie wychodzi z pochwy liściowej.

Choroby, na które szczególnie trzeba zwrócić uwagę przed i w trakcie T2, to:

  • septorioza liści – charakterystyczne nekrotyczne plamy z piknidiami, postępujące od dolnych liści ku górze;
  • rdza brunatna i rdza żółta – pomarańczowe lub żółtawe skupiska zarodników na liściu, często pojawiające się nagle przy sprzyjającej pogodzie;
  • mączniak – jeśli nie został opanowany w T1, może szybko przemieścić się na wyższe piętra.

Kluczowe jest, by zabieg T2 wykonywać w sposób profilaktyczno–interwencyjny, czyli nie czekać, aż liść flagowy zostanie silnie porażony. Wysokie nasilenie septoriozy czy rdzy na tym liściu jest w stanie obniżyć plon nawet o kilkadziesiąt procent – oszczędność na jednym przejeździe zwykle nie rekompensuje potencjalnej straty ton z hektara.

Dobór fungicydu na T2 – szerokie spektrum i dłuższe działanie

W zabiegu T2 stosuje się zwykle preparaty o najszerszym spektrum działania i możliwie długiej ochronie. Często są to:

  • mieszaniny triazoli i SDHI,
  • czasem z dodatkiem strobiluryn, które poprawiają tzw. efekt zielonego liścia i mogą wydłużać aktywność aparatu asymilacyjnego.

Przy silnej presji rdzy żółtej szczególnie ważne jest użycie skutecznych triazoli lub ich kombinacji, ponieważ rdza potrafi bardzo szybko się rozprzestrzeniać, zwłaszcza w łagodnych, wilgotnych warunkach. W regionach, gdzie co roku występuje septorioza na wysokim poziomie, rolnicy często wybierają kombinacje zawierające silne SDHI, które zapewniają dłuższą ochronę i lepszy efekt przy wysokim zagrożeniu.

Warto zwrócić uwagę na odporność odmian. Jeśli pszenica, którą siejemy, ma dobrą tolerancję na rdzę brunatną, ale słabą na septoriozę, dobór preparatu powinien faworyzować silne działanie na septoriozę. Odmiany bardzo podatne, uprawiane w monokulturze zbożowej, praktycznie zawsze wymagają pełnego programu fungicydowego i tu oszczędzanie na T2 jest szczególnie ryzykowne.

Warunki pogodowe a skuteczność T2

Aby zabieg T2 spełnił swoje zadanie, ważne jest odpowiednie „okno pogodowe”. Należy omijać:

  • silne wiatry – grożą znoszeniem cieczy i nierównomiernym pokryciem łanu,
  • bezpośrednie, bardzo mocne nasłonecznienie i temperatury powyżej 25–28°C,
  • opady deszczu bezpośrednio po oprysku, które mogą spłukać część preparatu.

Idealna sytuacja to umiarkowana temperatura (najlepiej 10–20°C), lekki wiatr, brak prognozowanych ulewnych deszczy w najbliższych godzinach oraz roszenie o umiarkowanej intensywności. Zbyt sucha roślina i ekstremalnie wysoka temperatura mogą ograniczyć wchłanianie substancji aktywnych i zwiększyć ryzyko uszkodzeń. W wielu gospodarstwach najlepszym czasem na oprysk okazuje się wczesny poranek lub późne popołudnie.

Zabieg T3 – ochrona kłosa i bezpieczeństwo ziarna

Ostatni filar ochrony fungicydowej pszenicy to T3, czyli zabieg wykonany w okresie kłoszenia–kwitnienia. Jego głównym celem staje się zabezpieczenie kłosa przed fuzariozą, która nie tylko obniża plon, lecz także może prowadzić do skażenia ziarna mikotoksynami, dyskwalifikując zboże jako surowiec konsumpcyjny czy paszowy. W wielu regionach Polski T3 jest zabiegiem kluczowym zwłaszcza tam, gdzie w płodozmianie dominuje pszenica po pszenicy lub pszenica po kukurydzy.

Termin T3 – między początkiem kłoszenia a pełnią kwitnienia

Za najbardziej wrażliwą fazę na infekcję fuzariozy uznaje się okres kwitnienia pszenicy – BBCH 61–65. To wtedy na kłosach pojawiają się pierwsze pylniki i dochodzi do najłatwiejszego zakażenia. W praktyce wielu rolników wykonuje T3 w momencie, gdy:

  • kłosy są w pełni wysunięte z pochwy liściowej,
  • na większości roślin widoczne są początkowe oznaki kwitnienia – żółtawe pylniki.

Jeżeli warunki pogodowe są bardzo sprzyjające rozwojowi fuzariozy (częste deszcze, wysoka wilgotność powietrza, umiarkowane temperatury 15–25°C), nie warto opóźniać zabiegu. W latach suchych i gorących presja jest zwykle mniejsza, jednak nawet wtedy zabieg T3 ma sens, ponieważ niektóre substancje zastosowane na kłos pomagają ograniczyć także inne choroby, np. septoriozę plew czy rdzę kłosową.

Czym chronić kłos – kluczowe substancje przeciw fuzariozie

W zabiegu T3 najlepiej sprawdzają się sprawdzone triazole o silnym działaniu na fuzariozę, takie jak protiokonazol czy tebukonazol, często w formie specjalnie przygotowanych mieszanin dedykowanych ochronie kłosa. Przy wysokiej presji i na polach o dużym udziale resztek po kukurydzy korzystne jest zastosowanie produktów zawierających przynajmniej dwie substancje czynne, aby zwiększyć zakres działania.

Wybierając preparat, warto wziąć pod uwagę:

  • historię pola – ilość resztek pożniwnych, poprzednie uprawy, długość monokultury,
  • aktualne warunki pogodowe – przewidywane opady i temperaturę,
  • przeznaczenie plonu – konsumpcja, młyn, pasza, cele browarne itp.

W gospodarstwach nastawionych na produkcję pszenicy konsumpcyjnej T3 staje się standardem, ponieważ pomaga ograniczyć poziom deoksyniwalenolu (DON) i innych toksyn. Laboratoria skupowe coraz częściej badają ziarno na zawartość mikotoksyn, a zbyt wysokie poziomy prowadzą do obniżek cen lub braku możliwości sprzedaży na wybrane rynki.

Technika zabiegu T3 – znaczenie jakości oprysku

Ochrona kłosa wymaga bardzo dobrego pokrycia górnej części łanu, dlatego szczególnie ważne są:

  • odpowiednia wysokość belki opryskowej – możliwie nisko, ale tak, by nie uszkadzać kłosów,
  • dysze zapewniające drobne lub średnie krople, gwarantujące dobre zwilżenie kłosa,
  • prędkość jazdy dostosowana do warunków tak, by nie powodować przechyłu belki i znoszenia cieczy.

Wielu praktyków podkreśla, że przy T3 szczególnie opłaca się zadbać o precyzję, bo jeden słabo wykonany przejazd może oznaczać nierówne pokrycie kłosów i lokalne ogniska fuzariozy. Równie ważne jest unikanie zabiegu bezpośrednio przed silnym deszczem – opad może spłukać część cieczy roboczej, zanim substancja czynna wniknie w tkanki roślinne.

Jak dostosować program T1–T2–T3 do warunków gospodarstwa

Choć schemat trzech zabiegów jest powszechny, nie każde gospodarstwo musi wykonywać je w identyczny sposób. Ważne jest, by ochronę fungicydową pszenicy dopasować do realiów pola, zasobności gleby, poziomu agrotechniki oraz celów produkcyjnych. Na polach słabych, gdzie intensywne nawożenie nie jest uzasadnione, program ochrony może być uproszczony, podczas gdy na stanowiskach dobrych, z wysoką dawką azotu i odmianami intensywnymi, pełny program T1–T2–T3 zwykle się opłaca.

Ocena presji chorób i progu opłacalności zabiegów

Podstawą decyzji powinno być lustracja pola. Należy regularnie sprawdzać:

  • poziom porażenia dolnych liści przed T1,
  • stan zdrowotny liścia podflagowego i flagowego przed T2,
  • warunki w okresie kłoszenia i wczesnego kwitnienia przed T3.

Jeśli plantacja jest rzadka, niedożywiona, a rośliny mocno uszkodzone przez wymarzanie lub suszę, trzy pełne zabiegi mogą nie być ekonomicznie uzasadnione. W takiej sytuacji czasem rezygnuje się z T1 lub T3, skupiając się na najmocniejszym T2 i ograniczając koszty. Z kolei na gęstych łanach, z wyraźną presją chorób, nieoptymalna ochrona może skutkować znaczną utratą plonu, więc inwestycja w fungicydy jest najczęściej opłacalna.

Znaczenie płodozmianu, uprawy roli i odmiany

Przy układaniu programu fungicydowego trzeba brać pod uwagę nie tylko aktualny sezon, ale także szerszy kontekst agrotechniczny. Na polach z uproszczoną uprawą (bezorkową), gdzie pozostaje dużo resztek pożniwnych na powierzchni, presja chorób takich jak łamliwość, fuzariozy czy septoriozy jest z reguły wyższa. Podobnie dzieje się w monokulturze pszenicy lub przy dużym udziale zbóż w płodozmianie. W takich sytuacjach ochrona T1 i T3 ma jeszcze większe znaczenie.

Z kolei odmiany o wyższej odporności na wybrane choroby pozwalają czasem lekko ograniczyć intensywność zabiegów. Nie oznacza to całkowitej rezygnacji z ochrony, ale raczej możliwość zmniejszenia dawki czy zastosowania tańszego programu. Warto regularnie śledzić wyniki doświadczeń COBORU oraz lokalnych stacji doświadczalnych, gdzie podawane są informacje o podatności poszczególnych odmian na konkretne patogeny.

Integrowana ochrona roślin i rotacja substancji czynnych

Nowoczesne podejście do ochrony pszenicy wymaga stosowania zasad integrowanej ochrony roślin. Oznacza to, że fungicydy są ważnym narzędziem, ale nie jedynym. Równie istotne jest:

  • utrzymanie odpowiedniego płodozmianu,
  • dobór odmian o podwyższonej odporności,
  • właściwe nawożenie, szczególnie azotem i siarką, by rośliny były zdrowsze i mniej podatne na infekcje,
  • terminowy siew, by uniknąć nadmiernego zagęszczenia i wydłużenia okresu podatności na choroby.

W samym doborze fungicydów należy zwrócić uwagę na rotację substancji czynnych z różnych grup (triazole, SDHI, strobiluryny, morfoliny itd.). Stosowanie co roku identycznego zestawu środków w tych samych terminach przyspiesza pojawienie się odporności u patogenów, a tym samym obniża skuteczność zabiegów. Dobrą praktyką jest też ograniczanie liczby aplikacji substancji o wysokim ryzyku powstawania odporności oraz korzystanie z mieszanin wieloskładnikowych.

Praktyczne porady polowe – jak nie stracić na fungicydach

Efektywność ochrony fungicydowej pszenicy nie zależy wyłącznie od tego, jaki preparat wybierzemy i kiedy go zastosujemy. Równie istotne są kwestie czysto praktyczne: stan opryskiwacza, jakość wody, kalibracja dawek, a nawet odpowiednie przygotowanie plantacji przed sezonem. Wielu rolników, którzy osiągają regularnie wysokie wyniki, podkreśla, że diabeł tkwi w szczegółach – drobne zaniedbania mogą zniwelować przewagę najdroższych środków.

Kalibracja opryskiwacza i dobór dysz

Przed sezonem warto poświęcić czas na dokładną kalibrację opryskiwacza:

  • sprawdzić równomierność pracy sekcji i dysz,
  • zmierzyć wydajność przy założonym ciśnieniu i prędkości jazdy,
  • ustalić realne zużycie cieczy roboczej na hektar.

Nieprawidłowa kalibracja prowadzi do niedostatecznego pokrycia roślin w części pola lub do nadmiernych dawek na innych fragmentach, co oznacza zarówno straty finansowe, jak i ryzyko przekroczenia dawek dopuszczalnych. Dobór dysz powinien uwzględniać zarówno wymagania etykiety fungicydu, jak i warunki pogodowe oraz fazę rozwojową pszenicy. W T1 i T2 często stosuje się dysze dające drobne-średnie krople dla lepszego pokrycia liści; przy T3 można rozważyć dysze dwustrumieniowe, dobrze omywające kłos z dwóch stron.

Jakość wody i technika sporządzania cieczy roboczej

Woda używana do sporządzania cieczy roboczej powinna być możliwie czysta, bez osadów i zanieczyszczeń mechanicznych. Twarda woda może obniżać skuteczność niektórych preparatów, dlatego w razie potrzeby warto stosować kondycjonery lub dobierać substancje mniej wrażliwe na twardość. Przy gotowaniu zbiornika istotna jest kolejność dodawania składników: najpierw woda, później ewentualne korektory pH i kondycjonery, następnie środki sypkie (jeśli są), potem koncentraty, na końcu nawozy dolistne.

Po wlaniu każdego składnika dobrze jest włączyć mieszadło na kilka minut, by zapewnić równomierne rozprowadzenie. Przed rozpoczęciem oprysku mieszanina powinna być całkowicie jednorodna. W sytuacjach wątpliwych, gdy nie mamy pewności, czy dany produkt można łączyć z innymi, lepiej wykonać dwa osobne przejazdy niż ryzykować wytrącenie osadu lub fitotoksyczność na całej plantacji.

Bezpieczeństwo pracy i wymogi formalne

Ochrona fungicydowa to nie tylko technologia plonu, ale również obowiązek zachowania zasad bezpieczeństwa. Środki ochrony roślin wymagają stosowania odzieży ochronnej, rękawic i masek, szczególnie przy pracy z koncentratami. Należy przestrzegać stref buforowych od cieków wodnych i zabudowań, zapisanych w etykietach. Coraz częściej kontrole zwracają uwagę nie tylko na fakt posiadania uprawnień do stosowania środków ochrony roślin, ale również na prowadzenie dokumentacji zabiegów, zawierającej datę, dawkę, powierzchnię oraz zastosowany produkt.

Z punktu widzenia ekonomiki gospodarstwa równie ważne jest regularne przeglądanie oferty rynku i śledzenie promocji, jednak zawsze trzeba porównywać nie tylko cenę za litr, ale koszt substancji aktywnej w przeliczeniu na hektar i realną skuteczność w warunkach własnego rejonu. Najtańszy preparat nie zawsze będzie najkorzystniejszy, jeśli wymaga wyższej dawki lub dodatkowego zabiegu korygującego.

FAQ – najczęstsze pytania rolników o zabiegi T1, T2 i T3

Czy zawsze muszę wykonywać wszystkie trzy zabiegi fungicydowe T1, T2 i T3?

Nie w każdym roku i na każdej plantacji pełny program T1–T2–T3 jest konieczny. Decyzję warto oprzeć na lustracji pól, sile łanu, historii stanowiska oraz prognozie pogody. Na plantacjach słabych, mocno przerzedzonych lub po dużych uszkodzeniach zimowych czasem opłaca się ograniczyć program do dwóch kluczowych zabiegów, zwykle T2 i T3. Z kolei na polach intensywnych, z wysokim nawożeniem azotem i dużą presją chorób, trzy zabiegi zazwyczaj są ekonomicznie uzasadnione.

Co jest ważniejsze: idealny termin T1, T2, czy T3, jeśli nie mogę wszystkich wykonać perfekcyjnie?

Największe znaczenie plonotwórcze ma T2, ponieważ chroni liść flagowy i podflagowy, odpowiadające za większość asymilacji podczas nalewania ziarna. Jeśli musisz wybrać, największą uwagę poświęć właśnie T2. T3 jest kluczowy, gdy w płodozmianie dominuje pszenica po kukurydzy i istnieje wysokie ryzyko fuzariozy kłosów. T1 stanowi fundament ochrony, ale w sytuacjach oszczędnościowych bywa, że jego zakres jest ograniczany na rzecz mocniejszego T2 i dobrze wykonanego T3.

Jak ocenić, czy zabieg T3 przeciw fuzariozie kłosów jest konieczny w danym roku?

Podstawą jest obserwacja pogody w okresie kłoszenia i kwitnienia. Jeśli prognozowane są częste opady, utrzymuje się wysoka wilgotność powietrza i umiarkowane temperatury 15–25°C, ryzyko fuzariozy znacznie rośnie. Dodatkowym czynnikiem jest historia pola: uprawa pszenicy po kukurydzy lub długoletnia monokultura sprzyjają nagromadzeniu patogenów. Jeżeli plon ma trafić na cele konsumpcyjne lub browarne, wykonanie T3 staje się silnie rekomendowane z uwagi na ograniczenie mikotoksyn.

Czy można łączyć fungicydy z nawozami dolistnymi i regulatorami w jednym zabiegu?

W wielu przypadkach takie łączenie jest możliwe i ekonomicznie korzystne, ale wymaga zachowania ostrożności. Przed wykonaniem mieszaniny trzeba sprawdzić etykiety środków, informacje producentów o mieszalności oraz wykonać próbę w słoiku. Należy unikać zbyt wysokich stężeń, szczególnie przy dużej amplitudzie temperatur i silnym nasłonecznieniu, aby nie wywołać fitotoksyczności. W razie wątpliwości rozsądniej jest rozdzielić zabiegi niż ryzykować uszkodzenie całej plantacji.

Jak dostosować dawki fungicydów do potencjału plonowania pszenicy?

Dawki zalecane na etykiecie zwykle podaje się w pewnym przedziale. Na stanowiskach dobrych, przy wysokim nawożeniu azotem i gęstym łanie warto stosować dawki bliższe górnej granicy, bo potencjał plonu jest wyższy, a presja chorób większa. Na glebach słabszych, przy niższym nawożeniu i słabym łanie można rozważyć dawki z dolnego zakresu, o ile lustracja pola nie wskazuje dużego porażenia. Najważniejsze, by nie schodzić poniżej rejestracyjnych dawek minimalnych, co mogłoby przyspieszyć rozwój odporności patogenów.

Powiązane artykuły

Jak rozpoznać niedobory składników pokarmowych w zbożach

Umiejętność rozpoznania niedoborów składników pokarmowych w zbożach to jedna z kluczowych kompetencji nowoczesnego rolnika. Odpowiednio wczesna diagnoza pozwala uratować plon, zoptymalizować nawożenie i uniknąć niepotrzebnych kosztów. Objawy na liściach, źdźbłach oraz kłosach dostarczają cennych informacji o stanie odżywienia roślin. Warto je znać, aby w porę reagować, szczególnie w sytuacji zmiennej pogody, wahań cen nawozów i rosnących wymagań co do jakości…

Rola siarki i mikroelementów w uprawie zbóż

Znajomość roli siarki i mikroelementów w żywieniu zbóż staje się kluczowa, gdy rolnicy dążą do stabilnych i wysokich plonów przy rosnących kosztach nawożenia. Coraz czystsze powietrze, mniejsze zużycie nawozów naturalnych i intensyfikacja produkcji sprawiają, że deficyty składników innych niż azot, fosfor i potas pojawiają się częściej. Odpowiednie zbilansowanie nawożenia siarką oraz mikroelementami, takimi jak miedź, mangan, cynk czy bor, wpływa…

Ciekawostki rolnicze

Największe gospodarstwo mleczne w Europie

Największe gospodarstwo mleczne w Europie

Rekordowy zbiór ziemniaków z jednego hektara

Rekordowy zbiór ziemniaków z jednego hektara

Nietypowe uprawy w Polsce – lawenda, soja, bataty i winorośl

Nietypowe uprawy w Polsce – lawenda, soja, bataty i winorośl

Największe plantacje soi na świecie – w których krajach dominują?

Największe plantacje soi na świecie – w których krajach dominują?

Kiedy po raz pierwszy w Polsce zastosowano nawozy sztuczne?

Kiedy po raz pierwszy w Polsce zastosowano nawozy sztuczne?

Najdroższa maszyna rolnicza sprzedana na aukcji

Najdroższa maszyna rolnicza sprzedana na aukcji