Rozwój technologii ogrodniczych przyspieszył tak bardzo, że roboty przestały być ciekawostką z targów maszyn, a stały się realnym narzędziem pracy w gospodarstwach warzywniczych, szkółkach, tunelach foliowych i sadach towarowych. Coraz więcej rolników i ogrodników zastanawia się, które rozwiązania faktycznie pomagają oszczędzić czas, ograniczyć koszty pracy ręcznej i poprawić jakość plonu, a które są tylko kosztownym gadżetem. Poniższy artykuł pokazuje praktyczne zastosowania robotów, ich opłacalność, wymagania techniczne oraz pułapki, na które trzeba uważać przy inwestycji.
Rodzaje robotów w ogrodnictwie i sadownictwie
Robotyzacja gospodarstw ogrodniczych nie ogranicza się już tylko do prostych kosiarek automatycznych. Na rynku dostępnych jest kilka głównych grup urządzeń, które realnie wpływają na wydajność i organizację pracy, od uprawy warzyw pod osłonami po intensywne sady jabłoniowe i jagodowe.
Roboty do koszenia i pielęgnacji murawy
Najbardziej rozpowszechnioną kategorią są roboty koszące stosowane w gospodarstwach z trawnikami pokazowymi, plantacjami roślin ozdobnych, w szkółkach oraz w gospodarstwach agroturystycznych. Te urządzenia:
- pracują autonomicznie, według zaprogramowanego harmonogramu,
- umożliwiają utrzymanie jednolitej wysokości darni bez angażowania pracowników,
- sprawdzają się przy częstym koszeniu małej ilości biomasy (system mulczowania),
- mogą być integrowane z systemami monitoringu (GPS, aplikacje mobilne).
W ogrodnictwie towarowym mają większe znaczenie tam, gdzie jakość murawy wpływa na sprzedaż roślin ozdobnych lub wizerunek gospodarstwa (punkty sprzedaży detalicznej, obiekty pokazowe, gospodarstwa doświadczalne).
Roboty międzyrzędowe do odchwaszczania
Coraz większą rolę w uprawie warzyw polowych, ziół, truskawek czy borówki pełnią autonomiczne roboty do odchwaszczania międzyrzędowego. Zastępują one częściowo pracę motyką i ręczne pielenie. Typowe funkcje:
- nawigacja po ścieżkach technologicznych z wykorzystaniem GPS lub kamer,
- mechaniczne niszczenie chwastów z użyciem noży, palników, szczotek lub gęsiostópek,
- możliwość pracy także nocą lub w godzinach, gdy trudno o pracowników,
- precyzyjna regulacja odległości roboczej od rzędów roślin.
Najlepiej sprawdzają się na plantacjach prowadzonych „pod linijkę”, gdzie zachowane są proste rzędy i stałe ścieżki przejazdowe. W sadach karłowych oraz na plantacjach jagodowych pomagają utrzymać pas herbicydowy w ryzach, ograniczając użycie środków chemicznych.
Roboty do zbioru owoców i warzyw
Roboty zbierające to wciąż najdroższa, ale i najbardziej perspektywiczna grupa maszyn. Wykorzystuje się je głównie przy:
- zbiorze truskawek pod osłonami (stoły, rynny, stoły uprawowe),
- zbiorze malin i borówki z krzewów prowadzonej w systemach ścianowych,
- zbiorze pomidorów, ogórka i papryki w szklarniach wysokich,
- sortowaniu i pakowaniu owoców już po ścięciu.
Roboty korzystają z systemów wizyjnych rozpoznających dojrzałość, położenie i kształt owocu. Manipulatory chwytają owoce z odpowiednią siłą, by nie powodować uszkodzeń. Choć tempo ich pracy bywa nadal niższe niż u doświadczonego pracownika, przewagę daje im ciągłość pracy – mogą zbierać przez wiele godzin z jednakową dokładnością.
Roboty do nawadniania i fertygacji
W uprawach kontenerowych, pod osłonami i w szkółkach leśnych pojawiają się mobilne wózki lub belki nawadniające poruszające się po szynach lub po wyznaczonych torach. Umożliwiają one:
- precyzyjne dawkowanie wody i pożywki do konkretnych stolików lub rzędów,
- automatyczne dopasowanie dawki do fazy rozwojowej roślin,
- rejestrację danych o zużyciu wody i składników pokarmowych,
- integrację ze stacjami pogodowymi i czujnikami wilgotności podłoża.
To rozwiązanie łączące funkcje robota mobilnego oraz systemu sterowania klimatem szklarni. Szczególnie przydatne przy wysokich kosztach wody i konieczności spełnienia norm środowiskowych dotyczących odpływów pożywek.
Autonomiczne ciągniki i platformy sadownicze
W sadach intensywnych i w gospodarstwach jagodowych coraz częściej pojawiają się platformy jezdne oraz mini-ciągniki, które mogą poruszać się po kwaterach bez operatora. Stosuje się je do:
- transportu skrzyniopalet podczas zbioru owoców,
- asysty podczas cięcia zimowego i letniego,
- aplikacji nawozów i środków ochrony roślin (w trybie kontrolowanym),
- podnoszenia pracowników na odpowiednią wysokość do prac pielęgnacyjnych.
Choć pełna autonomia nadal wymaga nadzoru człowieka, ogranicza się konieczność prowadzenia pojazdu, a operator może skoncentrować się na zabiegach agrotechnicznych.
Technologie i czujniki wykorzystywane w nowoczesnych robotach
Skuteczność robota w gospodarstwie ogrodniczym zależy od połączenia mechaniki z zaawansowaną elektroniką i oprogramowaniem. To nie tylko silnik i noże, ale cały ekosystem czujników i algorytmów, dzięki którym urządzenie rozpoznaje rośliny, chwasty, przeszkody i zmieniające się warunki pogodowe.
Systemy wizyjne i rozpoznawanie obrazu
Najważniejszym elementem w robotach do zbioru i odchwaszczania są kamery i algorytmy przetwarzania obrazu. Umożliwiają one:
- rozróżnienie roślin uprawnych od chwastów na podstawie kształtu i barwy liści,
- ocenę stopnia dojrzałości owocu (kolor, wielkość, faktura),
- lokalizację owocu w przestrzeni 3D, aby manipulator mógł go chwycić,
- monitorowanie gęstości roślin i ubytków w obsadzie.
Nowoczesne systemy wizyjne pozwalają szkolić modele na podstawie zdjęć z danego gospodarstwa. Dzięki temu robot uczy się rozpoznawać specyficzne odmiany, lokalne chwasty i warunki oświetlenia, co poprawia jego precyzja działania i zmniejsza liczbę pomyłek.
GPS, RTK i nawigacja w rzędach
W robotach polowych do nawigacji wykorzystuje się:
- standardowy GPS – do orientacji w kwaterze,
- systemy RTK (Real Time Kinematic) – dla dokładności do 2–3 cm,
- czujniki inercyjne (IMU) do stabilizacji jazdy na nierównym terenie,
- czujniki ultradźwiękowe i lidar do wykrywania przeszkód.
W sadach z prostymi rzędami i stałymi słupkami nośnymi można definiować tory przejazdu raz, a potem robot konsekwentnie je powtarza. Pozwala to lepiej chronić system korzeniowy drzew, unikać najeżdżania na pnie i zminimalizować ugniatanie gleby między rzędami.
Czujniki środowiskowe i integracja z systemem gospodarstwa
Roboty ogrodnicze coraz częściej są powiązane z szerszym systemem monitoringu gospodarstwa. Dane z czujników środowiskowych trafiają do chmury lub do lokalnego serwera. W praktyce wykorzystywane są:
- czujniki wilgotności podłoża oraz EC do sterowania fertygacją,
- stacje pogodowe mierzące temperaturę, wilgotność, opady, promieniowanie,
- czujniki liściowe (wet sensors) do oceny zwilżenia i ryzyka infekcji,
- czujniki CO₂ i światła w obiektach szklarniowych.
Robot, który pobiera aktualne dane, może modyfikować swoje działanie. Przykładowo, urządzenie do oprysku wchodzi w kwaterę tylko przy spełnieniu warunków pogodowych ograniczających znoszenie cieczy, a robot do zbioru w szklarni wstrzymuje pracę przy zbyt wysokiej temperaturze, aby nie uszkodzić delikatnych owoców.
Sterowanie, bezpieczeństwo i serwis
Nowoczesne roboty ogrodnicze i sadownicze oferują zdalne sterowanie z poziomu smartfona lub tabletu. Operator może:
- wyznaczyć obszar roboczy, trasy przejazdu i strefy zakazane,
- sprawdzać poziom naładowania akumulatora i planować ładowanie,
- otrzymywać powiadomienia o usterkach, zacięciach czy kolizjach,
- aktualizować oprogramowanie i wgrywać nowe „profile upraw”.
Kwestia bezpieczeństwa jest kluczowa. Urządzenia wyposażone są w czujniki zbliżeniowe, przyciski awaryjne, a ich prędkość w trybie autonomicznym jest ograniczana, szczególnie w pobliżu ludzi i zwierząt. Przed zakupem warto sprawdzić dostępność lokalnego serwisu oraz części zamiennych, bo to właśnie przestoje w sezonie generują największe straty.
Praktyczne zastosowania robotów w ogrodnictwie
Z perspektywy rolnika i ogrodnika najważniejsze jest to, jak roboty wpisują się w codzienny harmonogram prac i jaki dają zwrot z inwestycji. Zastosowania różnią się w zależności od skali, rodzaju uprawy oraz poziomu intensywności produkcji.
Uprawa warzyw polowych i pod osłonami
W warzywnictwie głównymi wyzwaniami są niedobór pracowników do prac ręcznych oraz rosnące wymagania jakościowe odbiorców. Roboty pomagają tu przede wszystkim w:
- odchwaszczaniu międzyrzędów marchwi, pietruszki, cebuli, selera,
- pielęgnacji sałaty, kapusty, brokułów i kalafiorów w rzędach,
- transporcie skrzynek z plonem z pola do gospodarstwa,
- zbiorze truskawek i malin w tunelach foliowych.
Roboty międzyrzędowe redukują liczbę przejazdów ciągników i bron chwastowników, co poprawia strukturę gleby i zmniejsza ugniatanie. Z kolei w tunelach i szklarniach robotyczne wózki mogą obsługiwać kilka zadań: zbiory, cięcie liści, liściowanie pomidora, podwiązywanie roślin na sznurkach.
Sady jabłoniowe, gruszowe i pestkowe
W sadach towarowych szczególnie cenne są roboty i platformy, które:
- transportują skrzyniopalety podczas zbioru – pracownicy nie tracą czasu na chodzenie,
- pomagają przy cięciu koron, przerzedzaniu zawiązków, zakładaniu pułapek,
- umożliwiają precyzyjny oprysk z kontrolą dawki na koronę drzewa,
- pozwalają na monitoring owoców (wielkość, zabarwienie) przed zbiorem.
Platformy autonomiczne ułatwiają także prace przy zakładaniu konstrukcji przeciwgradowych, zakładaniu siatek przeciw owadom oraz przy cięciu belki nośnej w sadach prowadzonych w systemach ścianowych. Dzięki robotom można wydłużyć realny czas pracy w sezonie bez nadmiernego obciążenia ludzi.
Plantacje jagodowe i uprawy tunelowe
Jagodniki, zwłaszcza intensywne plantacje borówki, malin, jeżyn oraz truskawek w systemach rynnowych, są szczególnie dobrze przystosowane do robotyzacji. Rzędy są wąskie, rośliny prowadzone w ściankach, a powtarzalność prac wysoka. Roboty pozwalają na:
- precyzyjne utrzymanie pasa wolnego od chwastów pod krzewami,
- zautomatyzowany zbiór owoców deserowych z ograniczoną liczbą uszkodzeń,
- monitoring zdrowotności roślin przy użyciu kamer RGB i multispektralnych,
- transport skrzyniopalet i wózków zbiorczych w tunelach.
W praktyce na jednej plantacji można łączyć kilka rozwiązań: roboty do zbioru w tunelach, automatyczne systemy podlewania, a na zewnątrz – drony do monitoringu szkodników i oceny kondycji krzewów. Pozwala to lepiej reagować na stresy abiotyczne, suszę, przypalenia słoneczne czy niedobory składników pokarmowych.
Szkółki roślin ozdobnych i leśnych
W szkółkach istotne są prace powtarzalne: podlewanie, nawożenie, przenoszenie pojemników, etykietowanie, sortowanie. Roboty stosuje się m.in. do:
- automatycznego podlewania stołów zalewowych i kontenerów,
- przemieszczania roślin między kwaterami w zależności od fazy wzrostu,
- wykrywania roślin słabszych lub z objawami chorób,
- etykietowania i przygotowania dostaw dla odbiorców hurtowych.
Duże szkółki roślin ozdobnych wykorzystują zrobotyzowane linie doniczkowania, które kontrolują podawanie podłoża, sadzonki, nawozu startowego i etykiet, dzięki czemu unika się błędów ludzkich i oszczędza czas.
Ekonomia, opłacalność i planowanie inwestycji
Inwestycja w roboty w ogrodnictwie wymaga dokładnego przeliczenia. Koszty zakupu są zwykle wysokie, ale rozkładają się na wiele sezonów. Kluczowe jest porównanie kosztu roboczogodziny maszyny z kosztami pracy ludzkiej oraz uwzględnienie oszczędności w środkach ochrony roślin, nawozach i paliwie.
Analiza kosztów i korzyści
Przy planowaniu zakupu warto uwzględnić:
- koszt zakupu brutto maszyny i ewentualnego osprzętu,
- okres amortyzacji (najczęściej 5–8 lat),
- koszty serwisu, przeglądów, wymiany akumulatorów,
- potencjalne dofinansowania (PROW, KPO, programy modernizacyjne),
- oszczędność roboczogodzin w sezonie i stabilność wykonania prac.
W wielu gospodarstwach roboty nie zastępują całkowicie ludzi, ale pozwalają utrzymać powierzchnię upraw przy mniejszej liczbie pracowników sezonowych. To szczególnie ważne tam, gdzie brakuje rąk do pracy lub koszty wynagrodzeń rosną szybciej niż ceny płodów rolnych.
Dostęp do serwisu i wsparcia technicznego
Przed zakupem warto sprawdzić, czy producent lub dystrybutor ma punkt serwisowy w rozsądnej odległości od gospodarstwa i czy oferuje:
- szkolenia dla użytkowników i operatorów,
- zdalną diagnostykę i wsparcie techniczne online,
- szybki dostęp do części i maszyn zastępczych,
- aktualizacje oprogramowania w cenie lub na przejrzystych zasadach.
Ogrodnictwo charakteryzuje się krótkimi, intensywnymi okresami prac (siew, sadzenie, zbiór). Awaria robota w szczycie sezonu bez szybkiej możliwości naprawy może zniwelować zakładane korzyści ekonomiczne. Dlatego serwis bywa ważniejszy niż różnica kilku procent w cenie zakupu.
Dostosowanie gospodarstwa do pracy robota
Wdrożenie robotów często wymaga zmiany organizacji uprawy. Aby w pełni wykorzystać potencjał maszyny, warto:
- uporządkować ścieżki technologiczne i szerokości rzędów,
- zminimalizować przypadkowe przeszkody w międzyrzędziach,
- znaczyć początku i końce kwater w sposób czytelny dla systemów nawigacji,
- zastanowić się nad standardyzacją rozstawy roślin między odmianami.
Wielu producentów robotów oferuje konsultacje przedmontażowe. Wspólne zaplanowanie układu kwater, dróg dojazdowych, miejsc ładowania akumulatorów czy lokalizacji stacji bazowej GPS pomaga uniknąć problemów w pierwszym sezonie użytkowania.
Porady praktyczne dla rolników i ogrodników
Wdrożenie robotów w gospodarstwie wymaga nie tylko inwestycji finansowej, ale i zmiany sposobu myślenia o organizacji pracy. Kilka praktycznych wskazówek pozwoli lepiej przygotować się na ten krok i uniknąć typowych błędów.
Zacznij od małego projektu pilotażowego
Zamiast od razu wdrażać pełną flotę robotów, rozsądnie jest rozpocząć od jednego urządzenia w konkretnej uprawie. Pozwoli to:
- przetestować maszynę w realnych warunkach gospodarstwa,
- sprawdzić, czy deklarowana przez producenta wydajność jest osiągalna,
- ocenić reakcję pracowników i ich gotowość do współpracy z technologią,
- zidentyfikować elementy uprawy, które wymagają dostosowania.
Pilotaż zwykle trwa jeden pełny sezon. Na tej podstawie można podjąć decyzję o rozszerzeniu systemu na kolejne kwatery lub uprawy, albo o zmianie modelu robota na inny, lepiej dopasowany.
Szkolenie pracowników i nowe kompetencje
Robot w gospodarstwie nie eliminuje potrzeby ludzkiej pracy, ale zmienia jej charakter. Potrzebni są pracownicy, którzy:
- potrafią obsłużyć interfejs sterujący i podstawowe ustawienia,
- rozumieją znaczenie czujników bezpieczeństwa i potrafią reagować na alarmy,
- są w stanie wykonać proste prace konserwacyjne (czyszczenie, wymiana filtrów),
- przekazują operatorowi informacje o anomaliach w działaniu maszyny.
Warto wyznaczyć w zespole jedną osobę odpowiedzialną za nadzór nad robotami – swoistego „koordynatora”, który zna zarówno agrotechnikę, jak i podstawy automatyki. To skraca czas reakcji na problemy i poprawia efektywność wykorzystania urządzeń.
Bezpieczeństwo ludzi, zwierząt i upraw
Przed pierwszym uruchomieniem robota dobrze jest przeprowadzić wewnętrzny instruktaż BHP obejmujący:
- strefy, w których robot może się poruszać,
- zasady zachowania przy maszynie w ruchu,
- obsługę przycisku awaryjnego i procedurę zatrzymania,
- szczególne środki ostrożności w pobliżu dzieci i zwierząt.
W przypadku robotów do oprysku lub nawożenia obowiązują dodatkowe wymogi bezpieczeństwa związane z kontaktami ze środkami chemicznymi. Należy zadbać o szczelność instalacji, kontrole wycieków i regularne przeglądy dysz oraz zaworów. Automatyzacja nie zwalnia z odpowiedzialności za bezpieczeństwo żywności i środowiska.
Planowanie pracy robota w harmonogramie gospodarstwa
Aby w pełni wykorzystać możliwości maszyny, warto włączyć ją w tygodniowy plan prac. Przydatne praktyki to:
- planowanie zadań dla robota na godziny, gdy ludzie wykonują inne prace,
- wykorzystanie nocy i wczesnych godzin rannych do prostych zadań (koszenie, transport),
- uwzględnienie czasu na ładowanie akumulatora i ewentualne przestoje,
- regularne aktualizowanie map kwater i danych o uprawach.
Dobre planowanie pozwala uniknąć kolizji między maszyną a ludźmi pracującymi w tych samych rzędach. W większych gospodarstwach przydatne bywają proste tablice harmonogramów lub aplikacje do zarządzania zadaniami.
Łączenie robotyzacji z rolnictwem precyzyjnym
Największe korzyści osiąga się wtedy, gdy roboty są częścią szerszej strategii rolnictwa precyzyjnego. W praktyce oznacza to:
- zbieranie danych o plonie, zachwaszczeniu, chorobach i nawożeniu,
- tworzenie map zmienności w obrębie kwater,
- dostosowanie dawek nawozów i środków ochrony do lokalnych warunków,
- podejmowanie decyzji na podstawie danych, a nie tylko doświadczenia.
Robot może stać się mobilną platformą pomiarową, która przy okazji wykonywania zadań (np. odchwaszczania) zbiera informacje o stanie uprawy. Dane te są niezwykle cenne przy planowaniu kolejnych nasadzeń, wyborze odmian i kalkulacji opłacalności konkretnych technologii produkcji.
Wyzwania, ograniczenia i przyszłość robotyki w ogrodnictwie
Choć nowoczesne roboty oferują ogromny potencjał, ich wdrażanie nie jest wolne od problemów. Zrozumienie ograniczeń pozwala uniknąć rozczarowania i lepiej dopasować technologię do specyfiki gospodarstwa.
Warunki pogodowe i zróżnicowanie upraw
Roboty polowe mają trudności z pracą w wyjątkowo trudnych warunkach: błoto, strome skarpy, głębokie koleiny, gęste zachwaszczenie czy nieregularne nasadzenia mogą ograniczać ich efektywność. W niektórych rejonach sezon uprawy jest krótki, a pogoda zmienna, co utrudnia pełne wykorzystanie maszyny w każdym roku.
Drugim wyzwaniem jest różnorodność upraw w jednym gospodarstwie. Robot zaprojektowany do sałaty czy marchwi niekoniecznie sprawdzi się przy kapuście, a urządzenie idealne do plantacji borówki może nie radzić sobie na starszym sadzie wyposażonym w tradycyjne korony drzew.
Koszty wejścia i bariera technologiczna
Wielu ogrodników obawia się wysokich kosztów zakupu oraz złożoności obsługi. Choć interfejsy stają się coraz bardziej przyjazne, nadal potrzebna jest minimalna znajomość obsługi aplikacji i podstawowych pojęć technicznych. Dla części producentów to bariera psychologiczna i organizacyjna.
Jednym z rozwiązań są modele współdzielenia sprzętu: spółdzielnie, grupy producenckie, firmy usługowe, które inwestują w roboty i świadczą usługi na rzecz mniejszych gospodarstw. Pozwala to rozłożyć koszt na większą powierzchnię upraw i ułatwia dostęp do technologii.
Kierunki rozwoju – większa inteligencja i elastyczność
Rozwój robotyki ogrodniczej zmierza w kilku kierunkach:
- zwiększenie samodzielności maszyn i ograniczenie potrzeby nadzoru,
- ulepszanie systemów wizyjnych tak, aby radziły sobie z większą zmiennością warunków,
- tworzenie modułowych platform, które można przezbrajać do różnych zadań,
- rozwój usług „robotyki jako serwisu”, gdzie płaci się za wykonaną usługę, a nie za samą maszynę.
W perspektywie kilku–kilkunastu lat można spodziewać się coraz większej integracji robotów z systemami sztucznej inteligencji analizującymi dane z wielu gospodarstw naraz. Pozwoli to tworzyć rekomendacje agrotechniczne, prognozy plonów i modele ryzyka chorób na poziomie regionu, a nie tylko pojedynczej kwatery.
Znaczenie dla zrównoważonego ogrodnictwa
Robotyka wpisuje się w trend zrównoważonej produkcji żywności. Precyzyjne dawkowanie pestycydów, możliwość mechanicznego ograniczania chwastów, efektywne gospodarowanie wodą i energią – to wszystko pomaga spełniać wymagania odbiorców, sieci handlowych i przepisów środowiskowych.
W wielu krajach systemy certyfikacji (GLOBALG.A.P., Integrowana Produkcja) coraz bardziej premiują rozwiązania technologiczne zmniejszające presję na środowisko. Dobrze dobrane roboty mogą stać się istotnym argumentem przy negocjacjach kontraktów handlowych i budowaniu marki gospodarstwa jako nowoczesnego i odpowiedzialnego.
FAQ – najczęstsze pytania o roboty w ogrodnictwie i sadownictwie
Jak obliczyć, czy robot do odchwaszczania opłaci się w moim gospodarstwie?
Aby ocenić opłacalność, należy zestawić całkowity koszt posiadania robota (zakup, serwis, energia, amortyzacja w okresie 5–8 lat) z aktualnymi wydatkami na pielenie ręczne i zabiegi mechaniczne. Kluczowe jest policzenie liczby roboczogodzin poświęcanych rocznie na odchwaszczanie oraz prognozowanego wzrostu kosztów pracy. Warto uwzględnić także korzyści pośrednie: mniejsze ugniatanie gleby, redukcję zużycia paliwa i herbicydów oraz stabilność wykonania zabiegów nawet przy braku pracowników sezonowych.
Czy małe gospodarstwo ogrodnicze może skorzystać z robotów, czy to technologia tylko dla dużych?
Małe gospodarstwo również może korzystać z robotów, ale często opłacalniejsze jest wejście w spółdzielnię, grupę producencką lub skorzystanie z usług firmy posiadającej sprzęt. Warto zacząć od prostszych rozwiązań, takich jak roboty koszące, automatyczne systemy nawadniania czy platformy pomocnicze w tunelach. Dzięki temu stopniowo buduje się doświadczenie, bez ogromnych nakładów. Coraz częściej dostępne są też modele leasingowe i programy wsparcia inwestycji, które obniżają barierę wejścia dla małych producentów warzyw, owoców i roślin ozdobnych.
Jakie uprawy najlepiej nadają się do robotyzacji na początek?
Najłatwiej zrobotyzować uprawy prowadzone w regularnych rzędach, o powtarzalnych zabiegach i relatywnie jednorodnym pokroju roślin. Dobrze sprawdzają się sady karłowe w systemach ścianowych, plantacje borówki, maliny w tunelach, truskawka na zagonach lub stołach, a także warzywa wysiewane w prostych rzędach: marchew, cebula, burak ćwikłowy, sałata. W uprawach szklarniowych szczególnie podatne są pomidor, ogórek i papryka, gdzie możliwe jest wprowadzenie robotów do zbioru, pielęgnacji i transportu skrzynek, przy stosunkowo niewielkiej konieczności modyfikacji infrastruktury gospodarstwa.
Jakie kompetencje muszę mieć w gospodarstwie, aby skutecznie wdrożyć roboty?
Poza standardową wiedzą agrotechniczną przydatne są podstawowe umiejętności z zakresu obsługi urządzeń elektronicznych, czytania instrukcji technicznych i korzystania z aplikacji mobilnych. Dobrze, jeśli przynajmniej jedna osoba w gospodarstwie potrafi analizować raporty z pracy robota, reagować na komunikaty o błędach i wykonywać proste czynności serwisowe. Nie jest konieczne zaawansowane wykształcenie informatyczne, ale otwartość na naukę i gotowość do współpracy z serwisem producenta znacząco przyspiesza proces wdrażania. W razie potrzeby warto korzystać z szkoleń organizowanych przez dystrybutora.
Czy roboty mogą całkowicie zastąpić pracowników sezonowych przy zbiorze?
Obecnie roboty rzadko całkowicie zastępują ludzi przy zbiorze owoców i warzyw, zwłaszcza w zróżnicowanych odmianowo i kształtowo nasadzeniach. Najczęściej przejmują część zadań: zbiory w prostszych kwaterach, obsługę tuneli, transport skrzynek lub prace towarzyszące. Dzięki temu liczba potrzebnych pracowników sezonowych może znacząco spaść, a ci, którzy pozostają, mogą skupić się na bardziej wymagających czynnościach, jak selekcja owoców czy prace pielęgnacyjne. Wraz z dojrzewaniem technologii udział robotów w zbiorach będzie systematycznie rósł, ale całkowita automatyzacja wymaga także dostosowania samych systemów uprawy.








