Nawożenie pszenżyta – jak zoptymalizować dawki azotu?

Pszenżyto łączy w sobie cechy pszenicy i żyta, dlatego potrafi odwdzięczyć się wysokim plonem nawet na słabszych stanowiskach, o ile otrzyma właściwe nawożenie. Kluczem do sukcesu jest tu przede wszystkim racjonalne gospodarowanie azotem – tak, aby wykorzystać potencjał plonowania, nie powodując wylegania, nadmiernego porażenia chorobami ani strat składnika. Właściwe dobranie dawki, terminu oraz formy nawozu pozwala ograniczyć koszty, poprawić jakość ziarna i zadbać o glebę.

Znaczenie azotu w uprawie pszenżyta

Pszenżyto jest zbożem o stosunkowo wysokich wymaganiach pokarmowych, szczególnie w stosunku do azotu. Zawartość tego pierwiastka w glebie i jego dostępność w trakcie wegetacji silnie determinują liczbę kłosów na metrze kwadratowym, liczbę ziaren w kłosie oraz masę tysiąca ziaren. Azot decyduje także o zawartości białka i ogólnej jakości paszowej lub konsumpcyjnej ziarna.

Jednocześnie pszenżyto, dzięki udziałowi genów żyta, wykazuje dobrą zdolność wykorzystania składników pokarmowych z gleb słabszych, piaszczystych, o niższej zasobności. To z jednej strony zaleta, bo zboże potrafi „wyciągnąć” z gleby więcej, z drugiej – pułapka: łatwo jest je przenawozić, licząc na bardzo wysoki plon, a w efekcie uzyskać zbyt bujny łan, podatny na choroby i wyleganie.

Planując nawożenie azotem, trzeba brać pod uwagę zarówno aktualną zasobność pola, jak i całokształt agrotechniki: przedplon, ilość pozostawionej słomy, zastosowanie nawozów naturalnych oraz możliwości wodne gleby. Im lepiej zbilansowane będzie nawożenie, tym efektywniej pszenżyto wykorzysta dostarczony składnik, ograniczając straty do atmosfery lub w głąb profilu glebowego.

Czynniki wpływające na zapotrzebowanie pszenżyta na azot

Stanowisko, klasa gleby i odczyn

Na glebach lekkich, ubogich w próchnicę, potrzeby nawozowe pszenżyta względem azotu są z reguły większe niż na glebach cięższych i zasobnych. Wynika to nie tylko z niższej zawartości samych związków azotu, lecz również z szybszego ich wymywania z profilu glebowego. Szczególnie zagrożone są piaski o niskiej pojemności sorpcyjnej, gdzie intensywne opady po zastosowaniu saletry mogą powodować duże straty azotu w formie azotanowej.

Nie wolno też zapominać o odczynie. Na glebach zakwaszonych (>pH 5,0) następuje ograniczenie aktywności pożytecznych mikroorganizmów glebowych, odpowiedzialnych za mineralizację materii organicznej i udostępnianie azotu roślinom. W efekcie nawet przy stosowaniu znacznych dawek nawozów mineralnych efektywność ich wykorzystania jest mniejsza. Regularne wapnowanie, utrzymujące pH w optymalnym zakresie, zwiększa dostępność zarówno azotu, jak i pozostałych składników.

Przedplon i ilość resztek pożniwnych

Bardzo istotny wpływ na zapotrzebowanie na azot ma przedplon. Pszenżyto wysiewane po roślinach bobowatych (łubiny, groch, bobik) potrzebuje zwykle niższych dawek N, gdyż część zapotrzebowania jest pokrywana z azotu związanego biologicznie przez bakterie brodawkowe. Z kolei uprawa po kukurydzy na ziarno lub po zbożach z dużą ilością słomy wymaga większej uwagi, ponieważ rozkład resztek roślinnych zużywa część dostępnego składnika, zwłaszcza przy niskiej zawartości próchnicy.

Przy dużej ilości słomy należy uwzględnić dodatkową dawkę azotu na jej rozkład – zwykle od 8 do 12 kg N/tonę pozostawionej słomy. W przeciwnym razie następuje tzw. unieruchomienie azotu przez mikroorganizmy, a rośliny mogą wykazywać niedobory, szczególnie w początkowych fazach rozwoju.

Warunki pogodowe i dostępność wody

Pszenżyto, mimo większej tolerancji na słabsze stanowiska, reaguje na niedobór wody ograniczeniem pobierania azotu z gleby. W suchych wiosnach i latach nawet przy poprawnym nawożeniu może występować obniżona efektywność zastosowanych dawek. Z drugiej strony długotrwałe, intensywne opady sprzyjają wymywaniu azotu, zwłaszcza z form azotanowych oraz z gleb lekkich.

W praktyce oznacza to, że na stanowiskach o zmiennej dostępności wody warto dzielić dawki azotu na więcej niż dwa terminy, aby lepiej dopasować moment podania składnika do aktualnych warunków. Im większa niepewność pogodowa, tym ostrożniej należy podchodzić do jednorazowych, bardzo wysokich dawek.

Odmiana pszenżyta i intensywność uprawy

Poszczególne odmiany różnią się potencjałem plonowania i podatnością na wyleganie. Odmiany o wysokim potencjale plonotwórczym, przeznaczone do uprawy intensywnej, wymagają zazwyczaj wyższych dawek azotu, ale jednocześnie lepiej go wykorzystują. W ich przypadku standardem jest stosowanie regulatorów wzrostu, aby zabezpieczyć łan przed wyleganiem.

Odmiany mniej podatne na wyleganie i przeznaczone do uprawy ekstensywnej mogą być nawożone nieco oszczędniej, zwłaszcza w latach z ograniczonymi opadami. Należy jednak pamiętać, że nadmierna oszczędność na nawożeniu azotowym może obniżyć nie tylko poziom plonu, ale i jego parametry jakościowe – zawartość białka czy masę tysiąca ziaren.

Planowanie dawek i terminów nawożenia azotem

Całkowita dawka azotu – jak ją oszacować?

Pierwszym krokiem jest określenie realnego poziomu plonowania na danym stanowisku. Przyjmuje się orientacyjnie, że pszenżyto potrzebuje około 20–25 kg N na każdą zaplanowaną tonę ziarna, uwzględniając również azot pobierany z gleby. Przykładowo, przy celu plonowania 7 t/ha, zapotrzebowanie wyniesie około 140–175 kg N/ha, z czego część dostarcza gleba i resztki pożniwne, a resztę trzeba uzupełnić nawożeniem mineralnym i naturalnym.

Od zapotrzebowania szacunkowego odejmuje się ilość azotu pochodzącą z nawozów naturalnych (obornik, gnojowica), uwzględniając ich przyswajalność, oraz z przedplonu. Dla obornika średnio przyjmuje się wykorzystanie na poziomie 30–40% azotu w pierwszym roku po zastosowaniu, dla gnojowicy – wyższe, ale silnie zależne od terminu i sposobu aplikacji. Po zsumowaniu tych źródeł ustala się, ile azotu trzeba dostarczyć w nawozach mineralnych.

Podział azotu na dawki – dlaczego to takie ważne?

Pszenżyto, podobnie jak pszenica, lepiej reaguje na kilka mniejszych dawek azotu niż na jedną lub dwie duże. Dobrze rozłożone w czasie nawożenie pozwala:

  • lepiej dopasować dostarczenie składnika do potrzeb roślin w poszczególnych fazach wzrostu,
  • ograniczyć ryzyko wylegania i przenawożenia,
  • zmniejszyć straty azotu w wyniku wymywania lub ulatniania się,
  • poprawić wyrównanie łanu i parametry jakościowe plonu.

Najczęściej stosuje się podział na 2–3 dawki azotu, przy czym ich liczba i wielkość zależy od zakładanego poziomu plonowania, rodzaju gleby oraz warunków pogodowych. W uprawie o charakterze intensywnym, z celem plonowania powyżej 7 t/ha, warto rozważyć trzy dawki, szczególnie jeśli chcemy poprawić także zawartość białka w ziarnie.

Pierwsza dawka – startowa (przed ruszeniem wegetacji)

Pierwsza dawka azotu ma za zadanie pobudzić rośliny do intensywnego wzrostu po zimie, wesprzeć krzewienie produkcyjne oraz odbudowę systemu korzeniowego. Zwykle stosuje się ją w późnej zimie lub bardzo wczesną wiosną, tuż przed ruszeniem wegetacji, często na zamarzniętą glebę, gdy panują jeszcze stosunkowo niskie temperatury.

Wysokość tej dawki zależy od obsady roślin, stanu łanu po zimie i zasobności gleby. Orientacyjnie pierwsza dawka stanowi około 40–50% całkowitej ilości azotu przewidzianej dla pszenżyta. Na przykład przy dawce całkowitej 150 kg N/ha, pierwsza aplikacja to zazwyczaj 60–75 kg N/ha. Na plantacjach przerzedzonych, z niską obsadą, dawkę startową można nieco zwiększyć, aby wspomóc wytworzenie większej liczby pędów bocznych.

Druga dawka – strzelanie w źdźbło

Druga dawka, stosowana w fazie strzelania w źdźbło (BBCH 30–32), odpowiada za dalsze kształtowanie liczby kłosów na jednostce powierzchni, a także wpływa na rozwój kłosa. Jest to kluczowy moment, w którym decyduje się potencjalny plon. W tej fazie rośliny intensywnie pobierają azot; jego niedobór może trwale ograniczyć możliwości plonotwórcze łanu.

W praktyce druga dawka obejmuje około 30–40% całkowitej ilości azotu. W przypadku naszego przykładu z 150 kg N/ha, może to być 45–60 kg N/ha. Należy uważnie ocenić kondycję plantacji: w łanach gęstych, bardzo dobrze rozkrzewionych, lepiej zachować umiar, aby nie spowodować nadmiernej bujności i zwiększonej podatności na wyleganie oraz choroby podstawy źdźbła.

Trzecia dawka – kłoszenie i nalewanie ziarna

Trzecia, opcjonalna dawka azotu stosowana jest zazwyczaj w fazie liścia flagowego lub na początku kłoszenia (BBCH 37–55). Jej głównym celem jest poprawa jakości plonu – przede wszystkim zwiększenie zawartości białka i wyrównania ziarna. W pszenżycie przeznaczonym na paszę taka dawka może być uzasadniona, jeśli zależy nam na wyższej wartości pokarmowej ziarna i słomy.

Wysokość trzeciej dawki zwykle nie przekracza 20–30 kg N/ha. W gospodarstwach, w których pszenżyto ma znaczenie w żywieniu wysokowydajnych zwierząt, taka inwestycja w poprawę białka może okazać się uzasadniona ekonomicznie. Jeśli jednak sezon jest suchy, rośliny słabo rokują, a łan ma ograniczony potencjał plonowania, trzecią dawkę można pominąć.

Wybór formy nawozów azotowych

Saletra amonowa, saletrzak, mocznik – czym się kierować?

Na rynku dostępnych jest kilka podstawowych form nawozów azotowych, różniących się składem chemicznym, szybkością działania i podatnością na straty. Najczęściej stosowane w pszenżycie to:

  • saletra amonowa – zawiera azot w formie azotanowej i amonowej; działa szybko, polecana szczególnie na pierwszą dawkę,
  • saletrzak – mieszanina azotanu amonu z wypełniaczami (np. dolomitem); działa podobnie do saletry, ale wolniej i łagodniej,
  • mocznik – nawóz amidowy, wymagający przekształcenia w glebie; działa wolniej, z większym ryzykiem strat gazowych przy powierzchniowej aplikacji.

Dobierając formę nawozu, trzeba uwzględnić zarówno termin aplikacji, jak i warunki glebowo-pogodowe. Wczesną wiosną, kiedy temperatury gleby są niskie, lepiej sprawdzają się formy zawierające azot azotanowy, ponieważ rośliny mogą go szybko pobrać. Z kolei w cieplejszych warunkach, na glebach o podwyższonym ryzyku wymywania, część dawki można podać w formie mocznika lub nawozów o spowolnionym działaniu.

Ryzyko strat azotu – jak je ograniczyć?

Największe straty azotu występują w wyniku:

  • wymywania azotanów w głąb profilu glebowego,
  • ulatniania amoniaku przy powierzchniowym stosowaniu mocznika i gnojowicy,
  • denitryfikacji w warunkach beztlenowych (gleby okresowo zalewane).

Aby ograniczyć te straty, warto przestrzegać kilku zasad:

  • unikać stosowania wysokich dawek saletry na lekkich glebach tuż przed intensywnymi opadami,
  • mocznik aplikować na wilgotną glebę, najlepiej przed spodziewanym deszczem lub mechanicznie wymieszać z glebą,
  • na glebach zwięzłych, okresowo podmokłych, dzielić dawki azotu na więcej terminów, zmniejszając ryzyko denitryfikacji.

W gospodarstwach o intensywnej produkcji zwierzęcej warto rozważyć stosowanie preparatów ograniczających ulatnianie amoniaku i wymywanie azotanów, szczególnie przy aplikacji gnojowicy. Umiejętne łączenie nawozów naturalnych z mineralnymi pozwala nie tylko obniżyć koszty, ale też poprawić bilans azotu w całym gospodarstwie.

Nawożenie uzupełniające: fosfor, potas, siarka i mikroelementy

Rola fosforu i potasu w plonowaniu pszenżyta

Choć azot jest głównym „silnikiem” wzrostu pszenżyta, bez odpowiedniej podaży fosforu i potasu nie zostanie on w pełni wykorzystany. Fosfor odpowiada za rozwój systemu korzeniowego, prawidłowe kwitnienie i zawiązywanie ziaren, potas natomiast reguluje gospodarkę wodną, wpływa na odporność na stresy abiotyczne (susza, mróz) oraz na zdrowotność roślin.

Niedobory fosforu powodują zahamowanie wzrostu, ciemnozielone, czasem fioletowawe zabarwienie liści i ogólne ograniczenie liczby pędów. Braki potasu objawiają się z kolei jaśnieniem brzegów liści (nekrozy), słabszym wypełnieniem kłosów oraz większą podatnością na wyleganie. Przy planowaniu wysokich dawek azotu, szczególnie powyżej 150 kg N/ha, trudno liczyć na pełen efekt bez właściwego uzupełnienia P i K.

Siarka – często niedoceniany składnik

Siarka pełni ważną rolę w syntezie białek i zwiększa efektywność wykorzystania azotu. Jej niedobór w roślinach objawia się podobnie jak niedobór azotu – ogólnym rozjaśnieniem liści, szczególnie młodszych. Jednak sama korekta dawek azotu nie rozwiąże tego problemu. Stosowanie nawozów azotowo-siarkowych (np. saletrosiarczanów) lub siarczanów wapnia i magnezu jest wskazane zwłaszcza na glebach lekkich i w rejonach o niskiej emisji przemysłowej.

W praktyce przyjmuje się, że optymalny stosunek N:S w nawożeniu zbóż wynosi około 10:1–15:1. Oznacza to, że przy dawce 150 kg N/ha powinniśmy zadbać o dostarczenie co najmniej 10–15 kg S/ha. Takie zbilansowanie nawożenia przekłada się na lepsze wykorzystanie azotu, wyższy plon i lepszą jakość białka w ziarnie.

Mikroelementy – kiedy są potrzebne?

W pszenżycie istotną rolę odgrywają także mikroelementy, przede wszystkim miedź, mangan i cynk. Ich niedobory występują częściej na glebach lżejszych, intensywnie wapnowanych lub o bardzo wysokim pH. Zastosowanie nawozów dolistnych z tymi pierwiastkami jest szczególnie uzasadnione w uprawach intensywnych oraz na stanowiskach o znanej, niskiej zasobności w mikroelementy.

Nawożenie dolistne nie zastąpi nawożenia doglebowego makroskładnikami, ale może istotnie poprawić kondycję roślin i zwiększyć ich odporność na stres. Zabiegi dolistne najlepiej łączyć z fungicydami i regulatorami wzrostu, przy zachowaniu zgodności mieszanin i odpowiedniego pH cieczy roboczej. Dzięki temu można ograniczyć liczbę przejazdów po polu i obniżyć koszty zabiegów.

Praktyczne wskazówki agrotechniczne przy nawożeniu pszenżyta

Kontrola stanu łanu i elastyczne podejście do dawek

Najlepsze efekty nawożenia uzyskuje się, gdy dawki azotu są dostosowywane do aktualnego stanu łanu, a nie sztywno trzymane według jednego schematu. Warto regularnie oceniać obsadę roślin, liczbę pędów, intensywność krzewienia oraz barwę liści. W wielu gospodarstwach coraz częściej wykorzystuje się do tego celu czujniki chlorofilowe lub zdjęcia z dronów i satelitów, które pozwalają zmienna dawkę azotu w obrębie jednego pola.

Nawet bez specjalistycznych narzędzi rolnik może dokonywać prostych obserwacji i na ich podstawie modyfikować nawożenie. Na przykład przy zbyt zagęszczonym łanie można ograniczyć drugą dawkę azotu i wzmocnić działanie regulatorów wzrostu, a na fragmentach pola z wyraźnymi niedoborami – zastosować dodatkowy zabieg dolistny z N i mikroelementami.

Łączenie nawożenia azotowego z regulacją łanu

Pszenżyto nawożone intensywnie jest narażone na wyleganie, szczególnie na żyznych glebach i przy odmianach o słabszej odporności na ten problem. Aby temu zapobiec, konieczne jest rozsądne powiązanie dawek azotu z użyciem regulatorów wzrostu. Zbyt wysokie jednorazowe dawki N, zwłaszcza w pierwszym i drugim terminie, zwiększają ryzyko wydłużenia międzywęźli i słabszego ich usztywnienia.

Regulatory wzrostu najlepiej stosować w fazie pierwszego–drugiego kolanka, kiedy rośliny intensywnie rosną. Należy przy tym zwrócić uwagę na warunki pogodowe – zbyt niska temperatura i stres (susza, przymrozki) mogą potęgować niekorzystne działanie regulatorów. Dobrze dobrane dawki azotu w połączeniu z optymalnym terminem zabiegów regulujących łan pozwalają uzyskać stabilny, dobrze doświetlony łan o wysokim potencjale plonotwórczym.

Znaczenie analizy gleby i bilansu nawożenia

Regularne wykonywanie analiz gleby pod kątem zawartości podstawowych składników to podstawa racjonalnego nawożenia. Znajomość zasobności w przyswajalny fosfor, potas, magnez oraz poziom próchnicy i odczynu umożliwia lepsze planowanie dawek azotu. Glebę zasobną w P i K można intensywniej wykorzystywać, podnosząc dawki azotu, natomiast przy niskiej zasobności wzrost dawek N często nie daje oczekiwanych efektów.

Warto prowadzić prosty bilans nawożenia w gospodarstwie, notując ilość zastosowanych nawozów naturalnych i mineralnych na poszczególnych polach oraz szacując wynoszenie składników z plonem. Pozwala to ocenić, czy nie dochodzi do stopniowego „wyjaławiania” gleby lub przeciwnie – nadmiernej kumulacji składników w profilu, co jest niekorzystne zarówno ekonomicznie, jak i środowiskowo.

Rola nawozów naturalnych w nawożeniu pszenżyta

Obornik, gnojowica i gnojówka są cennym źródłem azotu, fosforu, potasu oraz materii organicznej. Umiejętne ich wykorzystanie w zmianowaniu z udziałem pszenżyta pozwala znacząco ograniczyć nakłady na nawozy mineralne, a jednocześnie poprawić żyzność gleby. Obornik najlepiej stosować pod przedplon lub pod rośliny okopowe w zmianowaniu, natomiast gnojowicę można aplikować jesienią lub wczesną wiosną, z zachowaniem przepisów ochrony środowiska.

W wypadku nawozów naturalnych kluczowe jest dostosowanie czasu aplikacji do warunków pogodowych i możliwości technicznych. Zbyt późne wiosenne stosowanie gnojowicy na pola z pszenżytem może powodować poparzenia roślin i zwiększone straty amoniaku. Z kolei aplikacja jesienna, przy braku okrywy roślinnej, sprzyja wymywaniu azotanów. Dlatego najlepiej wkomponować nawozy naturalne w cały system gospodarowania, tak aby ich potencjał został wykorzystany możliwie najpełniej.

FAQ – najczęstsze pytania o nawożenie pszenżyta azotem

Jaką maksymalną dawkę azotu mogę zastosować w pszenżycie bez ryzyka wylegania?

Maksymalna dawka zależy od klasy gleby, odmiany oraz intensywności uprawy, ale w praktyce rzadko przekracza 180 kg N/ha. Na słabszych stanowiskach i przy odmianach podatnych na wyleganie bezpieczniej jest nie przekraczać 140–160 kg N/ha, chyba że stosujemy skuteczne regulatory wzrostu i mamy dobrze zbilansowane nawożenie P, K, S. Każdą wyższą dawkę warto dzielić na 3 terminy oraz obserwować łan, reagując na jego zagęszczenie i kondycję.

Czy na glebach lekkich lepiej stosować mocznik, czy saletrę amonową?

Na glebach lekkich większym problemem jest wymywanie azotanów, dlatego czysta saletra zastosowana w wysokich dawkach przed intensywnymi opadami może powodować straty. Dobrym rozwiązaniem jest łączenie form: na pierwszą dawkę wczesną wiosną dać nawóz z azotem azotanowym (saletra, saletrzak), aby rośliny szybko zareagowały, a na drugą część dawek – mocznik lub nawozy o spowolnionym działaniu. Kluczowe jest dobranie terminu tak, by po aplikacji pojawiły się umiarkowane opady, a nie długotrwałe ulewy.

Czy warto stosować trzecią dawkę azotu w pszenżycie przeznaczonym na paszę?

Trzecia dawka ma sens głównie wtedy, gdy łan jest zdrowy, ma wysoki potencjał plonowania, a warunki pogodowe sprzyjają wypełnianiu ziarna. Wówczas dodatkowe 20–30 kg N/ha w fazie liścia flagowego lub początku kłoszenia może poprawić zawartość białka i wyrównanie ziarna, co zwiększa wartość paszową. Jeśli sezon jest suchy, rośliny słabo rokują lub gleba jest bardzo lekka, trzecią dawkę często lepiej ograniczyć lub z niej zrezygnować, aby nie ryzykować strat i nadmiernego zakwaszania.

Jak łączyć nawozy naturalne z mineralnymi w uprawie pszenżyta?

Najpierw należy oszacować ilość składników wnoszonych z obornikiem czy gnojowicą, korzystając z tabel wartości średnich lub wyników analiz. Następnie dawki nawozów mineralnych koryguje się w dół, szczególnie w zakresie azotu i potasu. Obornik najlepiej umieszczać w głębszych warstwach gleby pod rośliny okopowe lub przedplon, zaś gnojowicę stosować w okresach chłodniejszych, w możliwie krótkim czasie wymieszać z glebą. Po takich zabiegach przy pszenżycie zwykle wystarcza uzupełniające nawożenie N i P.

Jak rozpoznać, czy pszenżyto ma niedobór azotu, a kiedy siarki?

Niedobór azotu objawia się ogólnym żółknięciem całej rośliny, szczególnie starszych liści, redukcją liczby pędów i słabym wzrostem. Przy deficycie siarki rośliny są również jaśniejsze, ale wyraźniej porażone są młodsze liście, a starsze mogą pozostawać dłużej zielone. Dodatkowo siarka częściej brakuje na glebach lekkich, po długotrwałych opadach i przy niskim stosowaniu nawozów siarkowych. W razie wątpliwości warto wykonać analizę tkanek lub zastosować próbny pas nawożenia siarką i obserwować reakcję łanu.

Powiązane artykuły

Nawożenie w systemie bezorkowym – na co zwrócić uwagę?

Systemy uprawy bezorkowej zyskują coraz większą popularność, ale wymagają innego podejścia do nawożenia niż tradycyjna orka. Zmienia się rozmieszczenie składników pokarmowych w profilu glebowym, mikroklimat w warstwie ornej i tempo rozkładu resztek pożniwnych. Aby w pełni wykorzystać potencjał takiej technologii, trzeba dobrze rozumieć procesy zachodzące w glebie i świadomie dobierać dawki, formy oraz terminy stosowania nawozów. Prawidłowe nawożenie jest kluczem…

Jak przygotować magazyn nawozów przed sezonem?

Odpowiednie przygotowanie magazynu nawozów przed sezonem to nie tylko kwestia porządku, ale przede wszystkim bezpieczeństwa, jakości przechowywanych produktów i efektywności całego gospodarstwa. Dobrze zorganizowany magazyn ułatwia planowanie zabiegów, ogranicza straty i pozwala szybko reagować na zmieniające się warunki pogodowe oraz potrzeby roślin. Poniżej znajdziesz praktyczne wskazówki, jak krok po kroku przygotować magazyn nawozów, aby maksymalnie wykorzystać potencjał plonotwórczy każdej działki.…

Ciekawostki rolnicze

Największe farmy bażantów w Europie

Największe farmy bażantów w Europie

Kiedy powstał pierwszy opryskiwacz polowy?

Kiedy powstał pierwszy opryskiwacz polowy?

Najdroższy robot udojowy na rynku

Najdroższy robot udojowy na rynku

Największe plantacje migdałów na świecie

Największe plantacje migdałów na świecie

Rekordowa wydajność produkcji mleka w Izraelu

Rekordowa wydajność produkcji mleka w Izraelu

Największe gospodarstwa rolne na Litwie

Największe gospodarstwa rolne na Litwie