Monitorowanie wilgotności gleby w kukurydzy

Precyzyjne monitorowanie wilgotności gleby w uprawie kukurydzy staje się jednym z kluczowych elementów nowoczesnego gospodarowania wodą. Odpowiednie nawodnienie decyduje nie tylko o wysokości plonu, ale także o jego jakości, równomierności dojrzewania oraz odporności roślin na stres. Prawidłowe odczyty wilgotności pozwalają ograniczyć koszty nawadniania, lepiej wykorzystać naturalne opady i uniknąć zarówno przesuszenia, jak i zalania gleby. Dla wielu gospodarstw to także pierwszy krok do wdrożenia bardziej zaawansowanego rolnictwa precyzyjnego.

Znaczenie wilgotności gleby w uprawie kukurydzy

Kukurydza jest rośliną o dużych wymaganiach wodnych, ale jednocześnie źle znosi nadmiar wody w okresie wschodów oraz długotrwałe podmoknięcie gleby. Wilgotność gleby musi być więc utrzymywana w optymalnym zakresie, który zależy od typu podłoża, fazy rozwojowej rośliny i aktualnych warunków pogodowych. Zrozumienie, kiedy roślina najbardziej potrzebuje wody, pozwala trafnie wykorzystać dane z systemów monitoringu.

Najbardziej newralgiczne momenty dla kukurydzy to:

  • okres wschodów – zbyt suche łoże siewne opóźnia lub nierównomiernie inicjuje kiełkowanie,
  • faza 6–8 liści – budowa aparatu asymilacyjnego, intensywny wzrost korzeni,
  • okres przed wyrzuceniem wiechy i w czasie kwitnienia – decyduje o liczbie zaziarnionych rzędów i ostatecznym potencjale plonowania,
  • okres nalewania ziarna – niedobór wody skraca czas nalewania, skutkując niższą masą tysiąca ziaren.

Niedobór wody na etapie wschodów może doprowadzić do przerzedzenia łanu, a tym samym pogorszenia wykorzystania światła i składników pokarmowych. Z kolei susza około 2–3 tygodnie przed wiechowaniem i do końca kwitnienia powoduje zmniejszenie liczby zawiązanych ziarniaków, co jest często nieodwracalne. Nadmiar wody natomiast ogranicza napowietrzenie strefy korzeniowej i sprzyja rozwojowi chorób odglebowych.

Najlepsze efekty gospodarowania wodą osiąga się, gdy dane o wilgotności gleby są zbierane systematycznie i z kilku głębokości, a decyzje dotyczące nawadniania opiera się na realnych wskazaniach, a nie jedynie na obserwacji powierzchni gleby. To właśnie różni gospodarstwo zarządzane intuicyjnie od gospodarstwa wykorzystującego elementy rolnictwa precyzyjnego.

Metody monitorowania wilgotności gleby

Sposobów kontroli zawartości wody w glebie jest wiele – od prostych, tanich rozwiązań, po skomplikowane systemy zdalnego monitoringu. Wybór metody powinien zależeć od wielkości gospodarstwa, typu gleb, dostępu do nawadniania oraz oczekiwanej dokładności. Często najlepszym rozwiązaniem jest połączenie prostych obserwacji polowych z danymi z czujników elektronicznych.

Ocena wizualna i „metoda w garści”

Najbardziej podstawową metodą jest obserwacja kondycji roślin i stanu wierzchniej warstwy podłoża. Rozpoznaje się wizualnie objawy stresu wodnego: zwijanie liści w rurkę, matowienie barwy, wiotczenie roślin w najcieplejszej części dnia. Uzupełnieniem jest prosta próba „w garści”: pobranie próbki gleby z danej głębokości i sprawdzenie, czy po ściśnięciu tworzy trwałą bryłkę.

  • Jeśli gleba rozsypuje się w pył – wskazuje to zazwyczaj na zbyt małą wilgotność.
  • Jeśli bryłka zachowuje kształt, ale łatwo się rozpada – wilgotność bywa bliska optymalnej.
  • Jeśli masa jest maziowata i przykleja się do palców – gleba jest przewilgocona.

Ta metoda, choć subiektywna, pozwala farmerowi na wstępną ocenę bez kosztów inwestycyjnych. Sprawdza się szczególnie tam, gdzie nawadnianie nie jest jeszcze zmechanizowane i decyzje podejmuje się głównie na podstawie doświadczenia oraz lokalnego klimatu.

Proste mierniki i tensjometry

Dostępne są proste mechaniczne mierniki wilgotności, które mierzą opór stawiany przez glebę wbitemu grotu lub zmiany właściwości elektrycznych. Dają one szybką, orientacyjną informację, ale często wymagają kalibracji oraz doświadczenia w interpretacji wyników. Bardziej precyzyjnym rozwiązaniem są tensjometry, które mierzą tzw. potencjał wodny gleby – energię, z jaką woda jest związana z cząstkami glebowymi.

Tensjometry składają się z rury wypełnionej wodą, zakończonej ceramiczną końcówką. Im suchsza gleba, tym silniej „wyciąga” wodę z tensjometru, co przekłada się na wzrost podciśnienia rejestrowanego przez manometr. Na tej podstawie można określić, w jakim stopniu korzenie muszą „pracować”, by pozyskać wodę. Tego typu pomiary są szczególnie przydatne na glebach lekkich, gdzie zapas wody łatwo się wyczerpuje, a stres wodny pojawia się nagle.

Czujniki elektroniczne i stacje pogodowe

Największe możliwości daje wykorzystanie elektronicznych czujników pojemnościowych lub TDR, które mierzą zmiany stałej dielektrycznej gleby, przekładające się na zawartość wody w objętości podłoża. Takie sondy instaluje się na kilku głębokościach (np. 10, 30, 60 cm), co umożliwia ocenę, jak woda przemieszcza się w profilu glebowym, ile jej dociera do strefy korzeniowej kukurydzy, a ile przesiąka niżej, poza zasięg korzeni.

W nowocześniejszych systemach czujniki połączone są z lokalnymi lub mobilnymi stacjami pogodowymi, które rejestrują temperaturę powietrza, wilgotność, nasłonecznienie, prędkość wiatru oraz sumy opadów. Dzięki temu możliwe jest wyliczenie ewapotranspiracji (ET), czyli łącznych strat wody przez parowanie z powierzchni gleby oraz transpirację roślin. W praktyce pozwala to określić, kiedy zapas wody w glebie zbliża się do poziomu, przy którym kukurydza zaczyna odczuwać deficyt.

Nowoczesne rejestratory danych przesyłają informacje w czasie zbliżonym do rzeczywistego na telefon lub komputer. Rolnik może więc sprawdzić, czy ostatni deszcz rzeczywiście uzupełnił deficyty wody, czy tylko nawilżył wierzchnie kilka centymetrów profilu. Jest to nieoceniona pomoc w podejmowaniu decyzji o uruchomieniu nawadniania, szczególnie gdy korzysta się z systemów deszczownianych lub kroplowych o wysokich kosztach eksploatacyjnych.

Teledetekcja i zdjęcia satelitarne

Coraz częściej do oceny stanu upraw wykorzystuje się zdjęcia satelitarne lub z dronów. Pozwalają one analizować wskaźniki wegetacji (np. NDVI) i stresu wodnego. Choć nie mierzą bezpośrednio wilgotność gleby, pomagają zlokalizować miejsca, w których rośliny reagują na niedobór wody. Połączenie tych danych z punktowymi pomiarami czujnikowymi umożliwia tworzenie map zarządzania wodą i planowanie nawadniania strefowego.

Dla wielu gospodarstw dostęp do takich usług odbywa się poprzez platformy internetowe, które przetwarzają dane satelitarne i przedstawiają je w formie prostych map kolorystycznych. To narzędzie może być szczególnie użyteczne na dużych areałach kukurydzy, gdzie trudno jest samodzielnie objechać i obejrzeć wszystkie fragmenty pola. W praktyce rolnik może dzięki temu szybko wychwycić fragmenty o słabszej kondycji i sprawdzić, czy przyczyną jest brak wody, lokalne zagęszczenie gleby, czy inne czynniki.

Planowanie nawadniania na podstawie danych o wilgotności

Największą korzyścią z monitorowania wilgotności jest możliwość racjonalnego planowania nawadniania. Zamiast nawadniać według sztywnego harmonogramu lub „na oko”, rolnik dostosowuje dawkę i termin podlewania do aktualnych potrzeb kukurydzy oraz zasobów wodnych gleby. Pozwala to zwiększyć efektywność wykorzystania wody – mniej jej tracimy przez głębokie przesiąkanie czy parowanie z powierzchni.

Określenie pojemności wodnej gleby

Podstawą planowania jest znajomość pojemności wodnej i tzw. pojemności polowej gleby. Pojemność polowa to ilość wody, jaką gleba może utrzymać po swobodnym odpłynięciu nadmiaru wody grawitacyjnej. Dla gleb lekkich (piaszczystych) jest ona niższa niż dla gleb gliniastych i iłowych, co oznacza, że na tych pierwszych zapas dostępnej wody szybko się wyczerpuje.

Przydatne jest także określenie gęstości objętościowej gleby, które pozwala przeliczyć wskazania czujników (najczęściej w procentach objętości) na milimetry wody w danym profilu. Im lepiej znamy właściwości fizyczne naszego pola, tym dokładniej możemy dobrać dawki deszczowania. W efekcie korzystamy z tej samej ilości wody w sposób bardziej optymalny, unikając strat oraz ryzyka wypłukiwania składników pokarmowych.

Wyznaczanie progów nawadniania

Monitorując wilgotność, warto ustalić sobie progi, przy których włączamy nawadnianie. Dla kukurydzy często przyjmuje się, że nie powinna ona wykorzystywać więcej niż około 50–60% dostępnych zasobów wody w glebie. Oznacza to, że gdy zapas użytecznej wody spada poniżej tego poziomu, należy rozpocząć deszczowanie.

W praktyce progi mogą być inne w zależności od:

  • fazy rozwoju rośliny (bardziej konserwatywne przy wschodach i w pełni kwitnienia),
  • typu gleby (na piaskach przyjmuje się progi wyższe, ponieważ susza pojawia się szybciej),
  • technicznych możliwości systemu nawadniania (wydajność ujęcia, długość cyklu deszczowania).

Czujniki wilgotności umożliwiają śledzenie, kiedy wskazania zbliżają się do ustalonej granicy. Na tej podstawie wdraża się harmonogram: np. „gdy średnia wilgotność w warstwie 0–40 cm spadnie do X%, uruchamiam deszczownię na Y godzin przy przepływie Z m³/h”. Takie podejście sprawdza się szczególnie w sezonach o nieregularnych opadach, kiedy trudno polegać wyłącznie na prognozie pogody.

Dawka i częstotliwość nawadniania

Zbyt duże jednorazowe dawki nawadniania prowadzą do strat wody w głębsze warstwy i zwiększają ryzyko wymywania azotu. Zbyt małe natomiast nawilżają tylko wierzchnią warstwę gleby, nie docierając do strefy aktywnych korzeni kukurydzy. Monitorując wilgotność z różnych głębokości, można sprawdzić, jaka część wody rzeczywiście pozostaje w strefie korzeniowej.

Przykładowo, jeśli po nawadnianiu widzimy wyraźny wzrost wilgotności tylko w warstwie 0–10 cm, a zmiany w 30 cm są minimalne, oznacza to, że dawka jest zbyt niska lub zbyt intensywnie paruje z powierzchni. Z kolei silny wzrost wilgotności w 60 cm i niewielki w 20–30 cm może świadczyć, że woda przesiąka zbyt głęboko, przekraczając możliwości retencji gleby.

Ustalenie optymalnych dawek wymaga kilku sezonów obserwacji, ale już po pierwszym roku używania czujników rolnik zwykle zauważa, że część wcześniejszych decyzji o nawadnianiu była albo spóźniona, albo zbyt hojna. Zastosowanie precyzyjnych pomiarów przekłada się na realne oszczędności w kosztach pompowania wody i energii elektrycznej.

Zależność od fazy rozwojowej kukurydzy

Nie każda faza rozwoju kukurydzy wymaga takiego samego zaopatrzenia w wodę. Monitorując wilgotność, warto powiązać dane z konkretnymi etapami fenologicznymi:

  • Wschody i faza 3–4 liści – ważne, by profil do głębokości 10–15 cm nie przesychał całkowicie; stres wodny może ograniczać rozwój korzeni.
  • Faza 6–10 liści – roślina intensywnie rośnie, ale zwykle ma już głębszy system korzeniowy; deficyt wody ogranicza budowę potencjału plonowania.
  • Wiechowanie i kwitnienie – krytyczny okres, w którym nawet krótkotrwała susza może drastycznie obniżyć liczbę ziarniaków w kolbie.
  • Wypełnianie ziarna – utrzymanie umiarkowanej, lecz stabilnej wilgotności sprzyja dobremu wykształceniu ziarna i wyrównaniu plonu.

Dzięki systematycznym odczytom rolnik może zwiększyć intensywność nawadniania w okresach krytycznych i ograniczyć ją tam, gdzie roślina jest bardziej tolerancyjna na krótkotrwałe niedobory. Taka strategia pozwala lepiej wykorzystać ograniczone zasoby wody.

Praktyczne porady wdrożeniowe dla gospodarstw

Wprowadzenie monitoringu wilgotności gleby nie musi oznaczać od razu zakupu najdroższych technologii. Często korzystne jest rozpoczęcie od prostszych rozwiązań i stopniowe rozwijanie systemu w miarę zdobywania doświadczenia i obserwowania efektów.

Dobór lokalizacji czujników

Aby uzyskać wiarygodne wyniki, czujniki wilgotności należy umieścić w reprezentatywnych miejscach pola. Oznacza to punkty o typowym składzie granulometrycznym, przeciętnej zasobności w składniki pokarmowe i standardowej wysokości w mikroreliefie. Instalowanie czujników w najwilgotniejszym lub najsuchszym fragmencie zafałszuje obraz całego łanu.

W przypadku pól o dużej zmienności glebowej warto rozważyć kilka punktów pomiarowych: osobno dla części piaszczystych, bardziej gliniastych, a także fragmentów nachylonych, gdzie woda szybciej spływa powierzchniowo. Nawet 2–3 zestawy sond potrafią dać lepszy obraz niż jeden, źle dobrany punkt. W praktyce rolnicy często łączą dane z czujników z własną wiedzą o polu, wynikającą z wieloletnich obserwacji.

Kalibracja i interpretacja danych

Samo posiadanie czujników nie gwarantuje sukcesu. Kluczowa jest umiejętność interpretacji odczytów oraz ich kalibracja do konkretnego typu gleby. Niektóre zestawy oferują gotowe krzywe kalibracyjne, inne wymagają wykonania prostych testów laboratoryjnych lub polowych, aby przeliczyć wskazania na rzeczywiste zawartości wody.

W początkowym okresie warto prowadzić równoległe obserwacje: notować odczyty czujników, jednocześnie sprawdzając stan roślin, wykonując próby „w garści” oraz porównując dane z lokalnymi opadami. Po jednym sezonie zazwyczaj łatwiej mówić: „przy 18–20% wilgotności moja gleba jeszcze dobrze trzyma wodę, ale gdy spadnie poniżej 15%, kukurydza zaczyna zwijać liście”. Taka wiedza praktyczna jest bezcenna i pozwala przełożyć surowe dane na konkretne decyzje agrotechniczne.

Łączenie monitoringu wilgotności z nawożeniem

Stres wodny wpływa nie tylko na wzrost roślin, ale także na efektywność nawożenia. Przy niedoborze wody pobieranie składników pokarmowych jest utrudnione, nawet jeśli w glebie jest ich formalnie dużo. Z kolei przy nadmiernym deszczowaniu i wysokich opadach wzrasta ryzyko wymywania azotu w głąb profilu, poza zasięg korzeni.

Śledząc przebieg wilgotności, można lepiej planować terminy i formy nawozów. Przykładowo, na glebach lekkich warto ograniczyć jednorazowe dawki azotu, dzieląc je na więcej mniejszych podań, tak aby zminimalizować straty w przypadku intensywnych opadów czy konieczności większego nawadniania. W systemach fertygacji precyzyjna wiedza o stanie uwilgotnienia pozwala ściślej dopasować stężenie pożywki do aktualnych warunków.

Ekonomika inwestycji w monitoring

Wielu rolników zastanawia się, czy zakup sond, rejestratorów danych i stacji pogodowych jest opłacalny. Analizując koszty, należy uwzględnić nie tylko cenę urządzeń, ale także oszczędności na wodzie, energii, nawozach oraz potencjalny wzrost plonu dzięki uniknięciu stresu wodnego w kluczowych fazach rozwoju kukurydzy. Nawet niewielkie zwiększenie średniego plonu z hektara może zrekompensować wydatek na czujniki w ciągu jednego lub dwóch sezonów.

Warto rozważyć również współpracę z sąsiadami lub grupami producenckimi – wspólne użytkowanie bardziej rozbudowanych systemów monitoringu obniża jednostkowe koszty. Niektóre firmy oferują abonamentowe modele korzystania z czujników i platform analitycznych, co zmniejsza konieczność dużych jednorazowych inwestycji.

Najczęstsze błędy i jak ich unikać

  • Instalacja czujników za płytko – pomiary dotyczą tylko warstwy szybko wysychającej, ignorując głębszy profil, w którym pracują korzenie.
  • Brak regularnego odczytu danych – same czujniki nic nie zmienią, jeśli dane nie są analizowane przed podjęciem decyzji o nawadnianiu.
  • Opieranie się wyłącznie na jednym punkcie pomiarowym – szczególnie na polach zróżnicowanych glebowo wyniki mogą być mylące.
  • Niewłaściwa kalibracja – odczyty procentowe bez odniesienia do rzeczywistej pojemności wodnej gleby utrudniają racjonalne decyzje.
  • Ignorowanie prognoz pogody – nawet najlepszy system monitoringu powinien być uzupełniany o wiedzę o spodziewanych opadach i temperaturach.

Świadomość tych błędów pomaga wdrożyć monitoring w sposób bardziej przemyślany i uniknąć rozczarowań wynikających nie z samej technologii, lecz z niewłaściwego jej użytkowania.

Rola wilgotności gleby w zdrowotności i strukturyzacji stanowiska

Odpowiednia wilgotność gleby ma również wpływ na zdrowotność kukurydzy i jakość struktury gleby. Ciągłe przesuszenie sprzyja zaskorupianiu wierzchniej warstwy, utrudnia wschody oraz pogarsza warunki wymiany gazowej. Z kolei permanentne przewilgocenie prowadzi do niedotlenienia korzeni, ogranicza ich wzrost i zwiększa podatność roślin na choroby systemu korzeniowego.

Monitoring wilgotności może pomóc w lepszym dopasowaniu prac uprawowych. Na przykład ograniczenie wjazdu ciężkiego sprzętu na zbyt wilgotne pole zmniejsza ryzyko głębokiego zagęszczenia, które na wiele lat obniża zdolność gleby do retencjonowania wody. Tworzenie się podeszwy płużnej można częściowo kontrolować, analizując, jak szybko po opadach lub nawadnianiu woda wsiąka i rozkłada się w profilu glebowym.

Zdrowy, dobrze rozwinięty system korzeniowy kukurydzy sięga głęboko, wykorzystując również wody zgromadzone w niższych warstwach gleby. Dzięki systematycznemu monitorowaniu można zaobserwować, czy wraz z rozwojem roślin rośnie udział wody pobieranej z głębszych poziomów. Jeśli nawet w pełni sezonu głębsze warstwy pozostają stale wilgotne, może to świadczyć o barierze mechanicznej lub chemicznej ograniczającej penetrację korzeni – sygnał do podjęcia działań melioracyjnych lub zmian w systemie uprawy.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Jak często powinienem odczytywać dane o wilgotności gleby w kukurydzy?

Optymalna częstotliwość zależy od warunków pogodowych i fazy rozwoju roślin. W okresach stabilnej pogody, przy umiarkowanych temperaturach, zwykle wystarczy analiza danych co 1–2 dni. W czasie upałów, intensywnego wzrostu kukurydzy lub zaraz po nawadnianiu i dużych opadach warto zaglądać do odczytów codziennie. Najważniejsze, aby informacje z czujników zostały przełożone na konkretne decyzje, a nie gromadzone wyłącznie archiwalnie.

Czy monitorowanie wilgotności ma sens, jeśli nie mam instalacji nawadniającej?

Tak, ponieważ wiedza o zapasie wody w glebie pomaga lepiej dostosować inne zabiegi agrotechniczne. Można precyzyjniej ustalić termin siewu, dobrać gęstość obsady, a także przewidzieć ryzyko stresu wodnego w krytycznych fazach rozwoju. Monitorowanie ułatwia również podjęcie decyzji o ewentualnym wynajęciu deszczowni lub skorzystaniu z usług sąsiedniego gospodarstwa. Dodatkowo pozwala lepiej chronić glebę przed degradacją struktury poprzez unikanie uprawy w nadmiernie wilgotnych warunkach.

Na jakiej głębokości najlepiej instalować czujniki wilgotności przy kukurydzy?

Najczęściej wybierane są trzy głębokości: około 10 cm, aby kontrolować warunki w strefie kiełkowania i wschodów, 30 cm – odpowiadające głównej masie korzeni w okresie intensywnego wzrostu, oraz 50–60 cm – aby obserwować, jak woda przemieszcza się w głąb profilu. Taki układ pozwala ocenić, czy nawadnianie i opady uzupełniają zapas wody tam, gdzie roślina realnie z niej korzysta, czy raczej większość wody tracimy przez głębokie przesiąkanie.

Czy prosta metoda „w garści” może zastąpić elektroniczne czujniki?

Metoda „w garści” jest przydatna jako wstępne, orientacyjne narzędzie i dobra szkoła wyczucia gleby, zwłaszcza dla mniej doświadczonych rolników. Nie daje jednak pełnego obrazu profilu glebowego ani dokładnych, liczbowych danych. Sprawdza się tam, gdzie nie ma możliwości inwestycji w elektronikę, ale jej wyniki są subiektywne i zależą od obserwatora. Najlepsze efekty osiąga się, gdy łączy się ją z choćby jednym punktem pomiarowym opartym na czujnikach, co pozwala z czasem skalibrować własne „wyczucie” do rzeczywistych wartości wilgotności.

Jak szybko zwraca się inwestycja w system monitoringu wilgotności w kukurydzy?

Czas zwrotu zależy od wielkości areału, kosztów wody i energii, a także od dotychczasowego sposobu nawadniania. W gospodarstwach, gdzie kukurydza zajmuje znaczną część powierzchni, a nawadnianie jest intensywne, oszczędności rzędu kilku milimetrów wody na każdy cykl deszczowania mogą w skali sezonu przełożyć się na duże kwoty. Dodatkowy zysk stanowi bardziej stabilny i wyższy plon dzięki unikaniu stresu wodnego w newralgicznych fazach. W praktyce wielu rolników obserwuje wymierne korzyści już po jednym lub dwóch sezonach użytkowania systemu.

  • Powiązane artykuły

    Wpływ stresu wodnego na fazy rozwojowe kukurydzy

    Uprawa kukurydzy stała się filarem nowoczesnego rolnictwa – zarówno w produkcji pasz, jak i biogazu czy surowca przemysłowego. Jednocześnie coraz częstsze okresy suszy pokazują, że to właśnie stres wodny jest dziś jednym z głównych czynników ograniczających plon. Zrozumienie, jak niedobór wody wpływa na poszczególne fazy rozwoju kukurydzy, pozwala lepiej dobrać odmianę, termin siewu, nawożenie i nawadnianie. Poniżej omówiono działanie stresu…

    Kukurydza na terenach zalewowych – ryzyko i zabezpieczenia

    Kukurydza staje się coraz ważniejszą rośliną w strukturze zasiewów wielu gospodarstw, także tych położonych na terenach zalewowych. Żyzne mady nad rzekami potrafią dać bardzo wysokie plony, ale jednocześnie niosą ryzyko podtopień, zastoin wody i zniszczenia plantacji. Dla rolnika kluczowe jest takie zaplanowanie agrotechniki, aby ograniczyć straty, a jednocześnie wykorzystać potencjał gleb zalewowych. Poniżej omówiono najważniejsze zagrożenia, praktyczne sposoby **zabezpieczenia** plantacji…

    Ciekawostki rolnicze

    Rekordowa liczba litrów mleka z jednego udoju

    Rekordowa liczba litrów mleka z jednego udoju

    Największe farmy mleczne w USA – jak wygląda skala?

    Największe farmy mleczne w USA – jak wygląda skala?

    Kiedy powstała pierwsza giełda płodów rolnych?

    Kiedy powstała pierwsza giełda płodów rolnych?

    Najdroższy system przechowywania ziemniaków – chłodnia i wentylacja

    Najdroższy system przechowywania ziemniaków – chłodnia i wentylacja

    Największe gospodarstwa rolne w Słowacji

    Największe gospodarstwa rolne w Słowacji

    Rekordowy plon jęczmienia jarego

    Rekordowy plon jęczmienia jarego