Insektycydy systemiczne – kiedy są skuteczniejsze od kontaktowych?

Dobór odpowiedniego insektycydu to jedna z kluczowych decyzji w ochronie roślin. Od niej zależy nie tylko skuteczność zwalczania szkodników, ale też opłacalność produkcji, bezpieczeństwo upraw i ryzyko powstawania odporności. W praktyce rolniczej wciąż pojawia się pytanie: kiedy lepiej sięgnąć po insektycyd systemiczny, a kiedy po kontaktowy? Zrozumienie różnic w działaniu, ograniczeń i możliwości obu grup środków pozwala optymalnie zaplanować program ochrony, ograniczyć liczbę zabiegów oraz zużycie substancji czynnych, a jednocześnie zmniejszyć presję na środowisko i organizmy pożyteczne.

Na czym polega działanie insektycydów systemicznych i kontaktowych

Insektycydy kontaktowe działają głównie na powierzchni rośliny. Po oprysku pozostają na liściach, łodygach, owocach, tworząc warstwę, z którą szkodnik musi się zetknąć. Działają, gdy owad zostanie bezpośrednio trafiony kropliną cieczy roboczej lub gdy później przejdzie po opryskanej powierzchni. Ich skuteczność zależy więc w dużej mierze od jakości pokrycia, gęstości łanu, warunków pogodowych oraz fazy rozwojowej roślin i agrofagów.

Insektycydy systemiczne zachowują się inaczej. Po naniesieniu na roślinę lub podaniu do gleby wnikają do tkanek, a następnie przemieszczają się razem z sokami. Owad ginie nie dlatego, że został oblany cieczą roboczą, lecz dlatego, że pobiera substancję czynną wraz z sokiem roślinnym – podczas ssania, gryzienia lub żerowania wewnątrz tkanek. Taki typ działania daje zupełnie inne możliwości i sprawia, że środki systemiczne są bezcenne w wielu sytuacjach polowych.

W praktyce wyróżniamy trzy podstawowe sposoby przemieszczania się insektycydów systemicznych w roślinie:

  • działanie ksylemowe – substancja przemieszcza się głównie z korzeni do liści (kierunek w górę),
  • działanie floemowe – substancja rozprowadzana jest wraz z produktami fotosyntezy, także w dół rośliny,
  • działanie translaminarne – środek przechodzi z jednej strony liścia na drugą, penetruje blaszkę liściową, ale niekoniecznie cały organizm.

Rozumienie tych różnic jest ważne przy planowaniu zabiegu. Środek o działaniu głównie ksylemowym będzie dobrze chronił nowe przyrosty, liście rozwijające się po zabiegu, natomiast preparat o silnym działaniu floemowym może lepiej docierać do organów spichrzowych czy dolnych partii rośliny.

Kiedy insektycydy systemiczne są skuteczniejsze

Są sytuacje, w których środki kontaktowe, nawet zastosowane poprawnie, zawodzą, ponieważ po prostu nie mają szans dotrzeć do żerującego szkodnika. Insektycydy systemiczne szczególnie zyskują przewagę w kilku typowych przypadkach.

Szkodniki ukryte, minujące i żerujące wewnątrz tkanek

Dotyczy to m.in. miniarków, larw żerujących w pędach, liściach lub owocach, mszyc ukrytych w zawiązkach czy rozetach, a także niektórych gatunków wciornastków i pluskwiaków. Owad, siedząc wewnątrz tkanki liściowej lub łodygi, jest praktycznie niedostępny dla środka kontaktowego. Kropla cieczy nie przenika głęboko, a na powierzchni liścia szkodnika po prostu nie ma.

W takiej sytuacji zastosowanie insektycydu o silnym działaniu systemicznym lub translaminarnym staje się jedyną realną drogą do skutecznej ochrony. Substancja czynna, przemieszczając się w sokach, dociera do miejsca żerowania i jest pobierana razem z sokiem. Efektem jest wysoka skuteczność przy niższym uzależnieniu od pokrycia powierzchni liścia cieczą roboczą.

Gęsty łan, silne ulistnienie, złożona architektura roślin

W uprawach takich jak rzepak, burak cukrowy, kukurydza, ziemniak czy intensywnie prowadzone sady, problemem bywa dotarcie kropli oprysku do niższych pięter łanu. Im gęstsze ulistnienie, tym trudniej o dobre pokrycie wszystkich liści, pędów i zakamarków, gdzie ukrywają się szkodniki. Nawet zastosowanie dysz dwustrumieniowych, wyższych ciśnień czy wspomagaczy nie zawsze gwarantuje idealne rozprowadzenie cieczy.

Insektycyd systemiczny, dobrze wchłonięty przez górne partie rośliny, potrafi zostać przetransportowany niżej. Dzięki temu chronione są także te miejsca, do których kropla nie dotarła bezpośrednio. Ma to duże znaczenie np. przy zwalczaniu mszyc w dolnych partiach łanu czy niektórych pluskwiaków ukrywających się na spodniej stronie liści.

Silna presja szkodników ssących

Mszyce, skoczki, miodówki, niektóre pluskwiaki – to szkodniki, które pobierają głównie sok floemowy lub ksylemowy, często w sposób ciągły i długotrwały. Zastosowanie środka systemicznego powoduje, że każda roślina staje się dla nich niejako „trującą pompą” – im intensywniej owad ssie, tym więcej substancji czynnej przyjmuje. Dzięki temu:

  • łatwiej ograniczyć populacje wektorów chorób wirusowych,
  • zmniejsza się konieczność powtarzania zabiegów przy przedłużającej się migracji szkodników,
  • zabieg działa także na osobniki, które przyleciały kilka dni po oprysku.

To szczególnie ważne w uprawach podatnych na choroby wirusowe, takich jak ziemniak, burak cukrowy czy wielu gatunków warzyw. O ile mszyce żerujące na powierzchni rośliny można w pewnym stopniu ograniczyć środkami kontaktowymi, o tyle do skutecznego zmniejszenia ryzyka przenoszenia wirusów potrzebna jest dłuższa, systemowa ochrona.

Ochrona nowych przyrostów i dłuższy okres działania

Jedną z kluczowych zalet insektycydów systemicznych jest to, że skuteczność zabiegu nie kończy się wraz z momentem wyschnięcia cieczy roboczej. Substancja czynna, zależnie od rodzaju i dawki, może zapewniać ochronę również nowym przyrostom liści, które rozwijają się po wykonaniu oprysku. Ma to znaczenie zwłaszcza w intensywnie rosnących uprawach, np. w sadach, na plantacjach rzepaku czy w warzywach.

Środki kontaktowe działają głównie na powierzchni roślin w momencie zabiegu. Nowe liście, które pojawią się kilka dni po oprysku, pozostaną praktycznie niechronione, jeśli nie zastosujemy kolejnej dawki. W warunkach silnego nasilenia szkodników może to wymagać serii zabiegów w krótkich odstępach. Preparat systemiczny pozwala ten problem w dużym stopniu ograniczyć, szczególnie przy dobrej kondycji roślin i prawidłowym pobieraniu substancji z gleby lub liści.

Warunki pogodowe niesprzyjające zabiegom kontaktowym

Silne nasłonecznienie, wysokie temperatury, niska wilgotność powietrza – to warunki, w których ciecz robocza szybko odparowuje z powierzchni roślin. W takich sytuacjach środki kontaktowe mogą wykazywać niższą skuteczność, ponieważ czas, w którym owad ma kontakt z substancją, jest krótki, a degradacja na powierzchni przyspieszona.

Insektycydy systemiczne, które stosunkowo szybko wnikają do roślin, są mniej wrażliwe na takie zmiany. Nawet jeśli część cieczy odparuje, to część substancji czynnej zdąży zostać zaabsorbowana przez tkanki. Ponadto środki o działaniu translaminarnym ulegają częściowej ochronie w obrębie blaszki liściowej, co zmniejsza skutki zmycia lub degradacji niektórych substancji na powierzchni.

Ograniczenia i ryzyka stosowania insektycydów systemicznych

Choć insektycydy systemiczne mają wiele zalet, nie są rozwiązaniem idealnym na każdą sytuację. Ich niewłaściwe stosowanie może prowadzić do poważnych problemów – zarówno ekonomicznych, jak i środowiskowych. Stąd konieczność dobrej znajomości ich ograniczeń.

Ryzyko powstawania odporności

Silne działanie systemiczne, dłuższy okres aktywności w roślinie oraz częste stosowanie w tych samych uprawach sprawiają, że część substancji systemicznych jest szczególnie narażona na rozwój odporności w populacjach szkodników. Owad, który przetrwa zabieg, staje się źródłem genów odporności dla kolejnych pokoleń. Im częściej używamy tej samej substancji, tym szybciej ten mechanizm narasta.

Aby temu przeciwdziałać, należy:

  • rotować grupy chemiczne (różne mechanizmy działania),
  • stosować mieszaniny środków, gdy producenci to zalecają i pozwalają etykiety,
  • łączyć insektycydy z metodami niechemicznymi,
  • unikać stosowania środka o działaniu systemicznym wiele razy w jednym sezonie na tę samą uprawę.

Wnikliwe czytanie etykiet i korzystanie z zaleceń programów antyodpornościowych jest tu absolutnie kluczowe, szczególnie w uprawach o dużym nasyceniu ochroną chemiczną, takich jak warzywa czy sady intensywne.

Wpływ na owady pożyteczne i środowisko

Niektóre środki o silnym działaniu systemowym mogą być toksyczne dla zapylaczy oraz innych pożytecznych bezkręgowców. Dotyczy to zwłaszcza substancji, które przemieszczały się do nektaru, pyłku lub spadzi. Długotrwała obecność substancji w roślinie może zwiększać ryzyko narażenia owadów odwiedzających plantację lub sad w fazie kwitnienia.

Dlatego niezwykle ważne jest:

  • bezwzględne przestrzeganie okresów prewencji dla pszczół,
  • unikanie stosowania insektycydów systemicznych w czasie kwitnienia, jeżeli etykieta tego zabrania,
  • dostosowanie terminu zabiegu tak, by minimalizować aktywność zapylaczy (np. wieczorem),
  • współpraca z pszczelarzami w rejonie plantacji.

Warto też pamiętać, że długie utrzymywanie się substancji w glebie może wpływać na kolejne uprawy w zmianowaniu, a także na organizmy glebowe. Dlatego dobór środków powinien uwzględniać nie tylko bieżącą sytuację na polu, ale również dłuższą perspektywę gospodarowania.

Ograniczenia rejestracyjne i pozostałości w plonie

Wiele substancji systemicznych jest obwarowanych ścisłymi ograniczeniami, jeśli chodzi o liczbę zabiegów w sezonie, dawki i odstępy między zabiegami. Ma to związek z kontrolą pozostałości w produktach rolnych oraz z ochroną konsumentów. Przekroczenie dopuszczalnych wartości może skutkować problemami przy sprzedaży plonu, szczególnie w łańcuchach dostaw dla dużych sieci handlowych i przetwórstwa.

W praktyce oznacza to konieczność:

  • dokładnego dokumentowania zabiegów (data, dawka, preparat, faza rozwojowa),
  • przestrzegania okresów karencji,
  • unikania „naprawczych” zabiegów na kilka dni przed zbiorem, jeśli nie są wyraźnie dopuszczone,
  • sprawdzania wymogów odbiorców (własne standardy MRL, listy substancji niedozwolonych).

Dla rolnika oznacza to czasem rezygnację z idealnego, z punktu widzenia ochrony, terminu zabiegu, na rzecz terminu bezpiecznego z punktu widzenia handlu i bezpieczeństwa żywności.

Wymagania dotyczące stanu roślin i warunków glebowych

Skuteczność wielu środków systemicznych, szczególnie tych podawanych doglebowo lub poprzez fertygację, silnie zależy od kondycji systemu korzeniowego, wilgotności gleby i tempa transpiracji. Roślina zestresowana suszą, zalaniem czy niedoborem składników pokarmowych pobiera i rozprowadza substancję czynną słabiej. Efektem może być odczuwalnie niższa skuteczność zabiegu, mimo zastosowania zalecanej dawki.

Dlatego planując ochronę opartą na działaniu systemicznym, warto zadbać o:

  • prawidłową agrotechnikę i dobrą strukturę gleby,
  • odpowiednie nawadnianie (w razie potrzeby),
  • unikniecie skrajnych warunków tuż po zabiegu (np. silnej suszy, która ogranicza pobieranie z gleby).

W przypadku preparatów aplikowanych nalistnie ważne jest, by roślina nie była w silnym stresie (np. po przymrozku), gdyż może to zmniejszyć tempo i jednorodność wchłaniania substancji.

Praktyczne wskazówki: kiedy systemiczne, a kiedy kontaktowe

Dobry program ochrony rzadko opiera się wyłącznie na jednym typie środka. Zazwyczaj najskuteczniejsze jest łączenie preparatów systemicznych i kontaktowych, dostosowane do specyfiki uprawy, dominanty szkodników oraz warunków sezonu. Poniżej kilka praktycznych wskazówek pomocnych w podejmowaniu decyzji na polu.

Wczesne fazy rozwojowe upraw

W młodych roślinach powierzchnia liści jest stosunkowo mała, a architektura prosta. W takich warunkach środki kontaktowe mogą być bardzo efektywne, zwłaszcza przy starannym oprysku. Zaletą jest szybkie działanie i mniejsze ryzyko gromadzenia się pozostałości. Jednocześnie, jeżeli spodziewamy się długotrwałej presji szkodników ssących (np. mszyc na buraku czy ziemniaku), warto rozważyć wczesne wprowadzenie środka systemicznego, który zabezpieczy rośliny na dłuższy okres.

U roślin intensywnie rosnących w pierwszej części sezonu, takich jak kukurydza czy rzepak, dobre rezultaty daje połączenie – pierwszy zabieg kontaktowy na naloty inicjalne, a w ślad za nim preparat systemiczny, który przejmuje funkcję „strażnika” w kolejnych tygodniach.

Okresy masowych nalotów i migracji szkodników

Gdy monitoring wykazuje dynamiczny wzrost liczebności szkodników, zwłaszcza tych szybko się przemieszczających (np. mszyce migrujące z chwastów na plantację), zastosowanie insektycydu systemicznego często zapewnia stabilniejszy efekt. Owad, który przyleci dzień lub dwa po zabiegu, nadal napotka na plantacji rośliny zawierające substancję czynną, co ograniczy tempo zasiedlania łanu.

Środki kontaktowe sprawdzą się raczej jako „interwencja natychmiastowa”, gdy celem jest szybkie zbicie liczby szkodników już obecnych na roślinie. W przypadku długotrwałych nalotów bez systemowego wsparcia ryzykujemy konieczność powtórnych oprysków w krótkim czasie.

Uprawy o wysokiej wartości i wymaganiach jakościowych

W warzywnictwie, sadownictwie i uprawach specjalistycznych (np. nasiennictwo) często kluczowe jest nie tylko ograniczenie strat plonu, ale też zachowanie wysokiej wartości handlowej – bez uszkodzeń liści, owoców, kłosów. Szkodniki minujące czy żerujące wewnątrz tkanek potrafią zniszczyć walory estetyczne, mimo że całkowita masa plonu nie spada dramatycznie.

W takich warunkach insektycydy systemiczne są często niezastąpione. Dają możliwość ochrony wnętrza liści i owoców oraz nowych przyrostów, których nie da się „pokryć” w 100% standardowym zabiegiem kontaktowym. Równocześnie trzeba jednak mocno pilnować tematów karencji, limitów pozostałości i wymogów odbiorców.

Uprawy polowe i szerokie plantacje

Na dużych areałach, przy ograniczonej liczbie godzin dostępnych na oprysk (pogoda, dostępność sprzętu), liczy się efektywność każdego przejazdu. Preparaty systemiczne, szczególnie te o dłuższym okresie działania, pozwalają lepiej „wykorzystać” wykonany zabieg. Zamiast trzech oprysków różnymi środkami kontaktowymi można czasem przeprowadzić jeden dobrze zaplanowany zabieg środkiem systemiczno-kontaktowym, połączony z innymi działaniami (np. fungicydami czy regulatorem wzrostu).

Z drugiej strony, przy ograniczonym budżecie i umiarkowanej presji szkodników, środki kontaktowe nadal stanowią solidną, ekonomiczną podstawę ochrony. W wielu sytuacjach wystarczą, pod warunkiem właściwego doboru terminu, dobrej techniki oprysku i dokładnego monitoringu.

Integracja z metodami niechemicznymi

Niezależnie od typu insektycydu, skuteczna i bezpieczna ochrona roślin wymaga podejścia integrowanego. Do najważniejszych elementów należą:

  • prawidłowy płodozmian i ograniczanie chwastów – źródeł szkodników i wirusów,
  • dobór odmian bardziej tolerancyjnych na uszkodzenia lub wirusy,
  • monitoring progów szkodliwości – ograniczanie zabiegów „na wszelki wypadek”,
  • ochrona i wspieranie naturalnych wrogów szkodników (bzygowate, biedronki, parazytoidy),
  • lokalne zabiegi na obrzeżach plantacji, jeśli to one są głównym źródłem nalotów.

Dzięki takim działaniom można ograniczyć presję szkodników do poziomu, który nie wymaga ciągłego stosowania silnych insektycydów systemicznych, a jednocześnie nie rezygnować z nich tam, gdzie są rzeczywiście niezbędne.

Technika oprysku a skuteczność środków systemicznych

Choć insektycydy systemiczne mniej zależą od doskonałego pokrycia każdej powierzchni liścia, nie zwalnia to z obowiązku starannego wykonania zabiegu. O jego efektywności decyduje m.in. dawka, objętość cieczy, rodzaj dysz i warunki pogodowe podczas oprysku.

W przypadku preparatów systemicznych warto zwrócić uwagę na:

  • objętość cieczy – zbyt mała przy gęstym łanie utrudnia równomierne rozprowadzenie na powierzchni,
  • rodzaj dysz – często zaleca się dysze dające drobną lub średnią kroplę, aby poprawić pokrycie, ale jednocześnie trzeba uważać na znoszenie,
  • czas wykonania zabiegu – najlepiej przy umiarkowanej temperaturze, niższym nasłonecznieniu, stabilnym wietrze.

Dla środków aplikowanych doglebowo lub w formie zaprawy nasiennej kluczowe jest równomierne rozmieszczenie substancji wokół kiełkujących roślin oraz odpowiednie uwilgotnienie gleby. Nierówne wschody, place przesuszone lub zalane mogą prowadzić do „dziur” w ochronie, które później trudno nadrobić zabiegami nalistnymi.

Łączenie środków i zabiegi łączone

W programach ochrony często pojawia się pokusa łączenia kilku preparatów w jednym przejeździe – fungicyd, insektycyd, regulator wzrostu, mikroelementy. Z jednej strony pozwala to oszczędzić czas i koszty aplikacji, z drugiej niesie ryzyko niekorzystnych interakcji, zwłaszcza dla substancji systemicznych, które muszą zostać wchłonięte do wnętrza rośliny.

Przed wykonaniem takiego zabiegu warto:

  • sprawdzić informacje na etykietach i w zaleceniach producentów,
  • unikać mieszanin „na własną rękę” bez testów w małej skali,
  • zwrocić uwagę na pH cieczy, twardość wody i obecność adiuwantów wpływających na wchłanianie,
  • pamiętać, że nadmierne stężenie składników może podrażniać rośliny, co paradoksalnie ogranicza pobieranie substancji systemicznych.

Najczęstsze błędy i jak ich unikać

W praktyce rolniczej powtarza się kilka typowych błędów związanych ze stosowaniem insektycydów systemicznych:

  • zbyt późne wykonanie zabiegu – gdy większość uszkodzeń już nastąpiła,
  • ignorowanie odporności – wielokrotne stosowanie tej samej substancji w jednym sezonie,
  • brak uwzględnienia karencji i wymogów odbiorców,
  • zabiegi w stresowych warunkach dla roślin, gdy pobieranie jest ograniczone,
  • przekonanie, że środek systemiczny „załatwi wszystko”, bez monitoringu i integrowanych metod.

Unikanie tych pułapek wymaga przede wszystkim planowania – przemyślanego programu ochrony na cały sezon, a nie decyzji podejmowanych wyłącznie pod presją bieżącej sytuacji na polu. W praktyce pomocne są proste narzędzia: notatnik zabiegów, lustracje co kilka dni, współpraca z doradcą oraz śledzenie oficjalnych komunikatów i prognoz zagrożeń.

FAQ – najczęstsze pytania rolników

Czy insektycyd systemiczny zawsze jest lepszy od kontaktowego?

Nie. Insektycyd systemiczny jest lepszy głównie tam, gdzie szkodnik żeruje wewnątrz tkanek, w gęstym łanie lub gdy presja ssących agrofagów jest długotrwała. W wielu sytuacjach – zwłaszcza przy wczesnych, powierzchniowych uszkodzeniach czy ograniczonej populacji – środek kontaktowy bywa w pełni wystarczający i tańszy. Optymalny program ochrony najczęściej łączy oba typy środków w zależności od fazy rozwojowej roślin i rodzaju zagrożenia.

Jak długo działa insektycyd systemiczny w roślinie?

Czas działania zależy od substancji czynnej, dawki, rodzaju uprawy oraz warunków środowiskowych. U niektórych preparatów efekt ochronny może trwać kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt dni, u innych – tylko kilka. Trzeba też pamiętać, że intensywny wzrost rośliny „rozcieńcza” stężenie substancji w tkankach, a opady i metabolizm roślin skracają realny okres skuteczności. Informacji o spodziewanym czasie działania należy szukać w etykiecie i zaleceniach producenta.

Czy stosowanie insektycydów systemicznych jest bezpieczne dla pszczół?

Bezpieczeństwo zależy od konkretnej substancji, terminu zabiegu i sposobu jej przemieszczania się w roślinie. Część związków może okresowo występować w nektarze i pyłku, stanowiąc zagrożenie dla zapylaczy. Dlatego kluczowe jest przestrzeganie zapisów etykiety: unikanie oprysków podczas kwitnienia, wykonywanie zabiegów wieczorem, zachowanie stref buforowych i informowanie pszczelarzy. Tam, gdzie to możliwe, warto wybierać środki o niższej toksyczności dla owadów pożytecznych.

Czy mogę mieszać insektycyd systemiczny z fungicydem i nawozem dolistnym?

Często jest to możliwe, ale nie zawsze bezpieczne. Niektóre kombinacje mogą obniżać skuteczność wchłaniania substancji systemicznej lub zwiększać ryzyko fitotoksyczności. Przed wykonaniem zabiegu łączonego należy sprawdzić zalecenia producentów, wykonać prostą próbę w małej objętości cieczy i unikać przekraczania zalecanych dawek. W razie wątpliwości lepiej rozdzielić zabieg na dwa przejazdy niż ryzykować uszkodzenie roślin czy słabszą ochronę.

Czy środki systemiczne nadają się do „gaszenia pożaru”, gdy szkodników jest już bardzo dużo?

Insektycydy systemiczne najlepiej sprawdzają się jako element działań wyprzedzających lub wczesnointerwencyjnych. W sytuacji silnej inwazji, gdy rośliny są już wyraźnie uszkodzone, często skuteczniejsze jest użycie środka kontaktowego o szybkim działaniu, który zbije populację dorosłych osobników. Preparat systemiczny może wówczas pełnić funkcję uzupełniającą – ograniczać rozwój młodych stadiów i nowe naloty, ale nie zastąpi błyskawicznego efektu kontaktowego „uderzenia”.

Powiązane artykuły

Zwalczanie chwastów w rzepaku jarym

Odpowiednie zwalczanie chwastów w rzepaku jarym jest jednym z kluczowych elementów, które decydują o powodzeniu całej uprawy. Rzepak wysiewany wiosną ma wyjątkowo trudny start – wolniej się rozwija, szybko zarasta chwastami i łatwo przegrywa z nimi konkurencję o wodę, światło i składniki pokarmowe. Dlatego skuteczna ochrona herbicydowa, wsparta działaniami agrotechnicznymi, to nie tyle opcja, co konieczność. Dobrze zaplanowany program ochrony…

Ochrona plantacji truskawek przed przędziorkami

Przędziorki to jedne z najgroźniejszych szkodników plantacji truskawek – na małej powierzchni potrafią zniszczyć znaczną część plonu, osłabić rośliny na kolejne lata i zmusić plantatora do przedwczesnej likwidacji pola. Skuteczna ochrona wymaga połączenia profilaktyki, lustracji, zabiegów chemicznych i biologicznych oraz właściwego prowadzenia całej plantacji. Poniższy tekst omawia praktyczne metody walki z przędziorkami w taki sposób, by ograniczyć koszty i jednocześnie…

Ciekawostki rolnicze

Największe farmy bażantów w Europie

Największe farmy bażantów w Europie

Kiedy powstał pierwszy opryskiwacz polowy?

Kiedy powstał pierwszy opryskiwacz polowy?

Najdroższy robot udojowy na rynku

Najdroższy robot udojowy na rynku

Największe plantacje migdałów na świecie

Największe plantacje migdałów na świecie

Rekordowa wydajność produkcji mleka w Izraelu

Rekordowa wydajność produkcji mleka w Izraelu

Największe gospodarstwa rolne na Litwie

Największe gospodarstwa rolne na Litwie