Choroba Johnego – jak ograniczyć rozprzestrzenianie w stadzie?

Choroby zwierząt gospodarskich, zwłaszcza w dużych stadach bydła i kóz, potrafią w krótkim czasie zniweczyć wiele lat pracy hodowlanej. Jedną z najbardziej podstępnych jest choroba Johnego – przewlekłe schorzenie wyniszczające przewód pokarmowy, które przez długi czas przebiega prawie niezauważalnie, a jednocześnie rozsiewa się w całym stadzie. Znajomość sposobów szerzenia się zakażenia, objawów oraz praktycznych metod profilaktyki pozwala znacznie ograniczyć straty ekonomiczne i poprawić dobrostan zwierząt. Poniższy tekst ma pomóc rolnikom zrozumieć mechanizm tej choroby i wdrożyć konkretne działania w gospodarstwie.

Na czym polega choroba Johnego i dlaczego jest tak groźna?

Choroba Johnego (paratuberkuloza) to przewlekłe zapalenie jelit bydła, kóz i owiec wywołane przez bakterię Mycobacterium avium subsp. paratuberculosis (MAP). Bakteria ta jest spokrewniona z prątkami gruźlicy, ale atakuje przede wszystkim jelita, prowadząc do narastającej biegunki, chudnięcia i spadku wydajności mlecznej. Największym problemem jest fakt, że zwierzę może być zakażone przez wiele miesięcy, a nawet lat, zanim wystąpią wyraźne objawy kliniczne.

Do zakażenia dochodzi najczęściej u bardzo młodych cieląt – w pierwszych tygodniach, a nawet dniach życia. Bakterie są wydalane z kałem krów chorych oraz nosicieli i trafiają do środowiska obory. Tam mogą przetrwać bardzo długo – w glebie, wodzie, resztkach paszy. Cielę zaraża się głównie przez:

  • połknięcie zanieczyszczonych bakterią odchodów wraz z paszą lub wodą,
  • kontakt z brudną ściółką lub legowiskiem,
  • ssanie brudnego wymienia lub skóry matki zanieczyszczonej kałem,
  • czasem już w życiu płodowym, przez łożysko.

Choroba rozwija się bardzo powoli. Okres od zakażenia do pojawienia się pierwszych objawów klinicznych (tzw. okres inkubacji) może trwać 2–5 lat. W tym czasie zwierzę wygląda na zdrowe, często normalnie mlekuje i rośnie, ale już może wydalać bakterie, zarażając cielęta i młodszy przychówek. To sprawia, że choroba Johnego jest wyjątkowo trudna do opanowania bez świadomego programu bioasekuracji.

Objawy kliniczne u dorosłych krów pojawiają się zwykle między 3. a 6. rokiem życia i obejmują:

  • przewlekłą, wodnistą biegunkę (najpierw nawracającą, później stałą),
  • postępujące chudnięcie, mimo utrzymanego apetytu,
  • matową sierść i gorszą kondycję ogólną,
  • spadek wydajności mlecznej i gorszą rozrodczość,
  • w zaawansowanym stadium – obrzęki podżuchwowe (tzw. “butelkowa szczęka”).

Warto pamiętać, że nie każda biegunka czy spadek kondycji u krowy oznacza paratuberkulozę. Objawy te są mało swoiste i mogą towarzyszyć wielu innym chorobom. Dlatego tak ważne jest potwierdzenie rozpoznania za pomocą badań laboratoryjnych.

Jak ograniczyć rozprzestrzenianie choroby Johnego w stadzie?

Znaczenie bioasekuracji i higieny w oborze

Podstawą walki z chorobą Johnego jest konsekwentne ograniczanie kontaktu cieląt z kałem dorosłych zwierząt. To właśnie najmłodsze osobniki są najbardziej wrażliwe na zakażenie, a jednocześnie to one będą kiedyś stanowić przyszłe stado podstawowe. Im mniej bakterii MAP trafi do ich organizmu, tym mniejsze ryzyko rozwoju choroby w przyszłości.

Najważniejsze działania, które powinien wdrożyć każdy rolnik podejrzewający obecność choroby Johnego w stadzie, to:

  • Natychmiastowe oddzielanie nowo narodzonych cieląt od matek – najlepiej w ciągu 1–2 godzin po wycieleniu.
  • Zapewnienie cielętom czystych, indywidualnych boksów lub budek, z suchą ściółką, regularnie wymienianą.
  • Stosowanie dobrej jakości siary – najlepiej od krów o niskim ryzyku zakażenia (sprawdzonych w badaniach) lub siary pasteryzowanej.
  • Unikanie podawania cielętom mleka zbiorczego z całego stada, zwłaszcza od krów podejrzanych lub dodatnich w testach.
  • Codzienne czyszczenie i dezynfekcja wiaderek, smoczków i sprzętu używanego do pojenia cieląt.
  • Rozdzielenie stref w oborze: osobno krowy zasuszone, krowy w laktacji, cielęta, jałówki – z osobnymi korytarzami gnojowymi.
  • Zadbanie o regularne usuwanie obornika i zmniejszenie zalegania gnojowicy w pobliżu miejsc przebywania cieląt.

To, co jest niewygodne w praktyce – czyli ścisłe oddzielenie cieląt od dorosłych krów – ma kluczowe znaczenie dla przyszłości stada. Nawet najlepsza genetyka i pasza nie zrekompensują strat wynikających z powolnego wyniszczania jelit przez bakterie MAP.

Programy diagnozowania i brakowania

Bez badań laboratoryjnych bardzo trudno ocenić, jaki jest faktyczny poziom zakażenia w stadzie. Dlatego zaleca się wprowadzenie systematycznego programu monitoringu, we współpracy z lekarzem weterynarii i laboratorium. W praktyce wykorzystuje się kilka metod:

  • Badania serologiczne (testy ELISA z krwi lub mleka) – wykrywają przeciwciała przeciw MAP, są relatywnie tanie, nadają się do badań przesiewowych dużej liczby krów.
  • Badania kału (posiew, PCR) – wykrywają obecność samej bakterii lub jej DNA, są dokładniejsze, ale droższe i bardziej czasochłonne.
  • Badania pośmiertne – ocena zmian w jelitach i węzłach chłonnych, potwierdzają rozpoznanie u zwierząt padłych lub wybrakowanych.

Na podstawie wyników badań, stado dzieli się najczęściej na trzy grupy:

  • zwierzęta podejrzane (jednorazowo dodatnie, bez objawów),
  • zwierzęta chore (dodatnie w powtarzanych testach, z objawami),
  • zwierzęta o niejasnym statusie (ujemne, ale z kontaktu ze zwierzętami chorymi).

Wdrażany jest plan stopniowego brakowania krów z grupy wysokiego ryzyka. Nie zawsze możliwe jest nagłe usunięcie wszystkich osobników dodatnich – ze względu na liczebność stada i sytuację ekonomiczną gospodarstwa. Dlatego zaleca się:

  • priorytetowe brakowanie krów z objawami klinicznymi i wysokim poziomem przeciwciał,
  • niewykorzystywanie córek krów dodatnich do odnowy stada podstawowego,
  • oznaczanie w dokumentacji krów podejrzanych i unikanie ich siary oraz mleka dla cieląt,
  • regularne powtarzanie badań co 6–12 miesięcy.

To proces długotrwały – na efekty trzeba często czekać kilka lat. Jednak konsekwencja pozwala stopniowo zmniejszyć liczbę źródeł zakażenia i ograniczyć rozprzestrzenianie się choroby.

Zakup materiału hodowlanego i wprowadzanie nowych zwierząt

Często początek problemów ze zdrowotnością stada bierze się z jednorazowego zakupu kilku jałówek lub buhajka z niepewnego źródła. Zwierzęta te mogą wyglądać na zupełnie zdrowe, a mimo to wprowadzić do gospodarstwa bakterię MAP, wirusy biegunkowe czy inne patogeny.

Przy zakupie materiału hodowlanego warto stosować następujące zasady:

  • Preferowanie gospodarstw, które prowadzą program zwalczania choroby Johnego i mają udokumentowany status zdrowotny stada.
  • Wymaganie wyników badań serologicznych lub kałowych od sprzedającego – szczególnie w przypadku krów i jałówek cielnych.
  • Przeprowadzenie badań kontrolnych we własnym zakresie po przybyciu zwierząt do gospodarstwa.
  • Wprowadzenie kwarantanny dla nowych sztuk – osobne pomieszczenie, osobne poidła i sprzęt, obserwacja przez kilka tygodni.
  • Unikanie zakupu pojedynczych krów z różnych, niepowiązanych stad, szczególnie przez pośredników.

Inwestycja w bezpieczniejszy materiał hodowlany zwykle zwraca się wielokrotnie. Koszt kilku badań i utrzymania kwarantanny jest niewspółmiernie niższy niż wieloletnie straty spowodowane wprowadzeniem paratuberkulozy do wcześniej zdrowego stada.

Inne ważne choroby zakaźne w stadzie – jak je odróżnić i łączyć profilaktykę?

Chociaż głównym tematem jest tutaj choroba Johnego, rolnik w praktyce rzadko ma do czynienia z pojedynczą jednostką chorobową. W stadzie nakładają się na siebie różne infekcje, zaburzenia metaboliczne i błędy żywieniowe. Dla racjonalnego zarządzania zdrowotnością stada warto znać kilka innych, często mylonych z paratuberkulozą chorób oraz sposoby ich profilaktyki.

BVD-MD (wirusowa biegunka bydła) a paratuberkuloza

Wirusowa biegunka bydła (BVD) to choroba wirusowa, która podobnie jak choroba Johnego może dawać objawy w postaci biegunek, spadku przyrostów i zaburzeń płodności. W odróżnieniu od paratuberkulozy, BVD ma także formę ostrą, z gorączką, owrzodzeniami w jamie ustnej i znaczną śmiertelnością u cieląt. Istnieje też forma przewlekła – tzw. osobniki trwale zakażone (PI), które przez całe życie wydalają wirusa, zarażając resztę stada.

Najważniejsze różnice praktyczne między BVD a chorobą Johnego:

  • BVD jest wywoływana przez wirus, paratuberkuloza – przez bakterię z rodzaju Mycobacterium.
  • Przy BVD często obserwuje się poronienia, martwo urodzone cielęta i liczne problemy rozrodu.
  • W BVD możliwe jest skuteczne szczepienie profilaktyczne całego stada.
  • Objawy BVD mogą pojawić się również u młodych cieląt, paratuberkuloza ujawnia się klinicznie głównie u dorosłych krów.

W praktyce zwalczanie BVD i choroby Johnego częściowo się uzupełnia – w obu przypadkach zaleca się poprawę bioasekuracji, wprowadzenie kwarantanny i badania serologiczne. Warto tak planować pobieranie prób, aby jednym pobraniem krwi móc wykonać panel badań na kilka chorób naraz.

Salmonelloza, kokcydioza i inne przyczyny biegunek

Biegunka u bydła ma bardzo wiele przyczyn. Poza paratuberkulozą i BVD, częstymi winowajcami są:

  • zakażenia bakteryjne (Salmonella, E. coli),
  • zakażenia pasożytnicze (kokcydia, nicienie przewodu pokarmowego),
  • błędy żywieniowe (zbyt gwałtowne zmiany dawki, zbyt dużo pasz treściwych),
  • zatrucia mykotoksynami i innymi substancjami toksycznymi.

W salmonellozie i ostrych infekcjach bakteryjnych biegunce często towarzyszy wysoka gorączka, osowiałość, czasem krwiste stolce, a przebieg może być gwałtowny. W kokcydiozie typowe są biegunki u młodych zwierząt, z domieszką śluzu lub krwi, często związane z dużym zagęszczeniem i wilgotną ściółką.

Dlatego przed postawieniem rozpoznania “choroba Johnego” warto:

  • pobrać próbki kału do badań bakteriologicznych i parazytologicznych,
  • sprawdzić temperaturę ciała i ogólny stan zdrowia krów,
  • przeanalizować ostatnie zmiany w żywieniu (nowa pasza, zmiana TMR, zmiana dostawcy),
  • porównać objawy u różnych grup wiekowych w stadzie.

Wielu rolników doświadcza mieszanych problemów – np. w stadzie obecna jest przewlekła paratuberkuloza, a dodatkowo na skutek zbyt wilgotnej ściółki rozwija się kokcydioza u cieląt. Odpowiednie leczenie doraźne usuwa ostry problem, ale nie rozwiązuje tła choroby Johnego. Dlatego tak ważna jest długofalowa strategia, a nie tylko gaszenie pożarów.

Jak łączyć różne działania profilaktyczne w jednym gospodarstwie?

Przy planowaniu programów zdrowotnych w stadzie warto myśleć o nich całościowo, a nie “choroba po chorobie”. Wiele zasad profilaktyki powtarza się i przynosi korzyść w odniesieniu do różnych schorzeń. Należą do nich m.in.:

  • Higiena wycieleń – czyste kojce porodowe, wymiana ściółki, dezynfekcja między wycieleniami.
  • Ograniczenie mieszania wielu grup wiekowych – osobno cielęta, osobno jałówki, osobno krowy.
  • Staranna gospodarka obornikiem i gnojowicą – unikanie spływania nieczystości do miejsc wypoczynku.
  • Stała współpraca z lekarzem weterynarii – przeglądy stada, plan szczepień, doradztwo.
  • Szkolenia dla pracowników – rozpoznawanie objawów chorób, prawidłowe postępowanie z chorymi sztukami.
  • Dokumentacja zdrowotna – zapis wyników badań, zabiegów, brakowań, wycieleń, padnięć.

Rozsądne jest ustalenie priorytetów. Jeśli w stadzie rozpoznano chorobę Johnego, główne nakłady powinny iść w stronę ochrony cieląt i monitorowania krów. Jeśli równocześnie występują inne choroby, lekarz weterynarii może pomóc dobrać zestaw działań tak, aby większość zadań wykonywać wspólnie – np. pobieranie próbek krwi do kilku badań jednocześnie, łączenie odrobaczania z przeglądem kondycji ciała, itp.

Praktyczne porady dla rolnika: organizacja stada, ekonomia i praca z lekarzem

Organizacja odchowu cieląt jako klucz do przyszłości stada

Jeżeli w stadzie występuje choroba Johnego, każdy kolejny rocznik cieląt jest narażony na zakażenie. Dlatego odchów najmłodszych zwierząt ma podstawowe znaczenie dla przyszłego stanu zdrowia stada. W praktyce warto zwrócić uwagę na kilka elementów:

  • Oddzielne pomieszczenie dla porodówki i osobne dla cieląt – najlepiej fizycznie oddzielone od głównej obory.
  • Podawanie siary z kontrolowanego źródła – od krów ujemnych w testach lub z banku siary, którą można poddać pasteryzacji.
  • Ograniczenie kontaktu cieląt z gnojowicą, kałem i dorosłymi krowami do maksimum.
  • Przejrzysta numeracja cieląt i zapis pochodzenia (matki) – ułatwia późniejsze decyzje hodowlane.
  • Coroczne omawianie z lekarzem weterynarii kryteriów brakowania jałówek pochodzących od krów dodatnich.

Inwestycja w budki lub lekkie wiaty dla cieląt często budzi opór ze względu na koszt. Jednak licząc w dłuższej perspektywie – mniejsza liczba chorych krów w przyszłości, lepsza wydajność mleczna i niższe koszty leczenia mogą z nawiązką zrekompensować nakłady początkowe.

Ekonomiczny wymiar choroby Johnego

Choroba Johnego rzadko prowadzi do masowych, nagłych upadków – dlatego bywa bagatelizowana. Straty ekonomiczne narastają powoli i są często rozproszone po różnych pozycjach w rachunku gospodarstwa. Obejmują one m.in.:

  • spadek wydajności mlecznej krów przewlekle chorych,
  • gorszą skuteczność rozrodu (więcej inseminacji, dłuższe okresy międzywycieleniowe),
  • zwiększone brakowanie krów w wieku produkcyjnym,
  • koszty badań diagnostycznych i dodatkowych zabiegów,
  • gorszą wartość sprzedażną zwierząt z podejrzanego stada.

Choć wdrożenie programu zwalczania paratuberkulozy wymaga nakładów finansowych, w wielu krajach wykazano, że w ciągu kilku lat przynosi on wyraźną poprawę opłacalności produkcji mleka. Mniej brakowań z przyczyn zdrowotnych oznacza dłuższe użytkowanie krów, lepsze wykorzystanie ich potencjału genetycznego i stabilniejszą strukturę wieku w stadzie.

Dodatkowo, rosnące wymagania odbiorców mleka (mleczarnie, sieci handlowe) coraz częściej obejmują kryteria dotyczące zdrowotności stad, dobrostanu i stosowania antybiotyków. Posiadanie udokumentowanego programu zdrowotnego, w tym kontroli nad chorobą Johnego, może w przyszłości stać się jednym z warunków uzyskania lepszej ceny lub w ogóle sprzedaży mleka.

Współpraca z lekarzem weterynarii i doradcami

Skuteczne ograniczenie chorób zakaźnych w stadzie, w tym choroby Johnego, wymaga nie tylko pojedynczych interwencji, ale stałej współpracy z zaufanym lekarzem weterynarii. W praktyce warto:

  • Raz w roku (lub częściej) organizować przegląd stada pod kątem zdrowia, płodności i wydajności,
  • Wspólnie ustalić plan badań laboratoryjnych – które grupy zwierząt, kiedy, jaką metodą,
  • Określić jasne kryteria brakowania krów dodatnich w testach i ich córek,
  • Omówić możliwości dofinansowania badań z programów państwowych lub unijnych (o ile są dostępne),
  • Regularnie aktualizować plan bioasekuracji w gospodarstwie – przy okazji zmian w budynkach, liczbie zwierząt czy profilu produkcji.

Rolnik jest ekspertem od swojego stada i codziennej praktyki, lekarz weterynarii – od chorób i ich zwalczania. Dopiero połączenie tych dwóch punktów widzenia pozwala stworzyć realny, skuteczny i ekonomicznie uzasadniony plan działania. Czas spędzony na rozmowie i analizie danych (wydajność, rozród, wyniki badań) często przynosi większą korzyść niż kolejny, rutynowy “wyjazd do krowy z biegunką”.

Rola dokumentacji i prostych wskaźników w ocenie postępów

W ocenie, czy podjęte działania rzeczywiście ograniczają chorobę Johnego w stadzie, bardzo pomaga regularnie prowadzona dokumentacja. Nie musi to być skomplikowany system komputerowy – choć programy do zarządzania stadem są coraz bardziej dostępne – wystarczy nawet zeszyt prowadzony w sposób porządny i systematyczny. Warto w nim zapisywać:

  • daty wycieleń, poronień i problemy okołoporodowe,
  • przypadki biegunek u dorosłych krów i cieląt,
  • przyczyny brakowania krów (wiek, powód, wyniki badań),
  • wyniki testów na chorobę Johnego, BVD i inne schorzenia,
  • zmiany w żywieniu, obsadzie i infrastrukturze obory.

Na tej podstawie, razem z lekarzem, można co rok ocenić, czy:

  • spada liczba krów brakowanych z powodu przewlekłych biegunek i wychudzenia,
  • zmniejsza się odsetek wyników dodatnich w badaniach,
  • poprawiają się wskaźniki produkcyjne – średnia wydajność, wiek pierwszego wycielenia, długość użytkowania krów.

Jeśli po dwóch–trzech latach brak jest jakiejkolwiek poprawy, warto wrócić do planu i zastanowić się, które elementy nie działają – czy problemem jest brak konsekwencji, za mała liczba badań, niewystarczająca ochrona cieląt, a może wprowadzanie do stada nowych, nieprzebadanych zwierząt.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Czy choroba Johnego jest groźna dla ludzi?

Do tej pory nie ma jednoznacznych dowodów, że bakteria odpowiedzialna za chorobę Johnego wywołuje u ludzi konkretną chorobę. Niektórzy naukowcy podejrzewają związek z chorobą Leśniowskiego-Crohna, ale nie został on ostatecznie potwierdzony. W praktyce mleko z gospodarstw objętych nadzorem jest pasteryzowane, co znacząco zmniejsza ryzyko obecności bakterii. Najważniejszym powodem zwalczania paratuberkulozy są więc przede wszystkim straty ekonomiczne i dobrostan zwierząt, a nie bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia człowieka.

Czy można wyleczyć pojedynczą krowę z choroby Johnego?

Paratuberkuloza jest chorobą przewlekłą, w której dochodzi do nieodwracalnych zmian w jelitach. Obecnie nie ma skutecznego leczenia, które pozwoliłoby całkowicie usunąć bakterię z organizmu i przywrócić pełną sprawność przewodu pokarmowego. Stosowane leki mogą jedynie łagodzić objawy na krótki czas, co nie zatrzymuje wydalania bakterii do środowiska. Z ekonomicznego i zdrowotnego punktu widzenia krowy z wyraźnymi objawami i dodatnimi testami powinny być jak najszybciej brakowane.

Czy szczepionka przeciw chorobie Johnego rozwiązuje problem w stadzie?

W niektórych krajach istnieją szczepionki przeciw chorobie Johnego, ale ich stosowanie bywa ograniczone przepisami i nie jest cudownym rozwiązaniem. Szczepienie może zmniejszyć nasilenie objawów klinicznych i ilość wydalanych bakterii, jednak nie zapobiega całkowicie zakażeniu. Dodatkowo szczepionka może zakłócać interpretację niektórych testów diagnostycznych. W praktyce najważniejsza pozostaje bioasekuracja i ochrona cieląt, a szczepienia – jeśli w ogóle dostępne – są tylko elementem uzupełniającym szerszy program.

Jak często powinno się badać stado w kierunku choroby Johnego?

Częstotliwość badań zależy od sytuacji w konkretnym gospodarstwie. W stadach z potwierdzonym zakażeniem zaleca się zwykle wykonywanie badań raz w roku, obejmując w pierwszej kolejności krowy powyżej określonego wieku (np. 2–3 lat). W stadach o nieznanym statusie można rozpocząć od badań wybranej grupy – krów starszych, brakowanych z przyczyn zdrowotnych, zwierząt z objawami. W miarę możliwości warto łączyć badania Johnego z innymi testami, aby ograniczyć liczbę pobrań i obniżyć koszty całego programu monitoringu.

Czy małe, rodzinne gospodarstwo też powinno obawiać się choroby Johnego?

W mniejszych stadach ryzyko szybkiego, masowego rozprzestrzenienia się choroby jest nieco niższe niż w wielkich fermach, ale problemu nie można lekceważyć. Nawet w małym gospodarstwie utrzymywanie kilku chorych krów przez lata oznacza spadek wydajności, gorszą płodność i mniejszą opłacalność produkcji. Dodatkowo sprzedaż zwierząt z takiego stada może przenosić zakażenie do innych gospodarstw. Dlatego również małe gospodarstwa powinny zwracać uwagę na higienę wycieleń, odchów cieląt, pochodzenie kupowanych sztuk oraz konsultować z lekarzem weterynarii potrzebę badań, zwłaszcza gdy pojawiają się przewlekłe biegunki i chudnięcie krów.

Powiązane artykuły

Zatrucia nawozami mineralnymi – objawy kliniczne

Zatrucia nawozami mineralnymi u zwierząt gospodarskich to problem, który wciąż bywa bagatelizowany. Nawozy mają ogromne znaczenie w produkcji roślinnej, ale nieumiejętnie stosowane mogą stać się powodem poważnych chorób, nagłych padnięć oraz strat ekonomicznych. Artykuł ten ma pomóc rolnikom rozpoznać objawy kliniczne, zrozumieć mechanizmy zatruć oraz wprowadzić praktyczne zasady profilaktyki, aby ograniczyć ryzyko zagrożenia dla bydła, trzody chlewnej, drobiu czy koni.…

Zakażenia wirusowe skóry u bydła

Zakażenia wirusowe skóry u bydła to temat, który wielu hodowców kojarzy głównie z brodawkami na strzykach czy drobnymi wykwitami u cieląt. W praktyce jest to dużo szerszy problem, bo nawet niepozorne zmiany na skórze mogą wpływać na wydajność mleczną, przyrosty, rozród, a także bezpieczeństwo ludzi pracujących przy zwierzętach. Zrozumienie, jak rozpoznawać pierwsze objawy, kiedy wzywać lekarza weterynarii oraz jak zapobiegać…

Ciekawostki rolnicze

Gdzie uprawia się najwięcej soczewicy?

Gdzie uprawia się najwięcej soczewicy?

Najdroższy system do nawadniania kropelkowego w sadzie

Najdroższy system do nawadniania kropelkowego w sadzie

Największe gospodarstwa rolne w Szwajcarii – jak wyglądają?

Największe gospodarstwa rolne w Szwajcarii – jak wyglądają?

Rekordowa liczba balotów zrobiona jedną prasą w sezonie

Rekordowa liczba balotów zrobiona jedną prasą w sezonie

Największe plantacje ananasa poza tropikami – czy to możliwe?

Największe plantacje ananasa poza tropikami – czy to możliwe?

Kiedy po raz pierwszy zastosowano tunele foliowe w Polsce?

Kiedy po raz pierwszy zastosowano tunele foliowe w Polsce?