Rozsiewacze z systemem kontroli toru rozrzutu – jak działają?

Rozsiewacze nawozów z zaawansowanym systemem kontroli toru rozrzutu stają się coraz częstszym widokiem w nowoczesnych gospodarstwach, zarówno tych mniejszych, jak i wielkoobszarowych. Odpowiednie ukształtowanie dawki oraz równomierne pokrycie poletka lub dużej działki ma dziś bezpośredni wpływ na opłacalność produkcji, zdrowotność roślin oraz ochronę środowiska. Zrozumienie, jak działają takie maszyny, jakie mają możliwości regulacji oraz w jaki sposób z nich korzystać, pozwala ograniczyć koszty nawozów, poprawić plonowanie i uniknąć wielu typowych błędów agrotechnicznych.

Podstawy działania rozsiewaczy nawozów z kontrolą toru rozrzutu

Tradycyjny rozsiewacz nawozów to prosta maszyna, której zadaniem jest rozprowadzenie granulatu po polu możliwie równomiernie, z określoną dawką na hektar. Kluczowym elementem są tarcze wysiewające i łopatki, które nadają granulom odpowiednią prędkość i kierunek. W rozsiewaczach z systemem kontroli toru rozrzutu cały ten proces jest rozszerzony o szereg czujników i elementów sterujących, które na bieżąco korygują kształt i szerokość pasa roboczego.

Podstawowa zasada jest prosta: maszyna ma zapewnić, by rozkład nawozu na szerokości roboczej był możliwie najbardziej równy, a nawóz nie trafiał poza granice pola lub w miejsca, w których jest zbędny. System kontroli toru rozrzutu wykorzystuje informacje o prędkości jazdy, obrotach tarcz, ustawieniu łopatek, czasem także o kształcie granic pola. Na tej podstawie dobierane są odpowiednie parametry pracy, tak by dawka wysiewu na metr kwadratowy była stała, nawet jeśli operator zmienia prędkość lub porusza się po klinowatych, nieregularnych działkach.

W prostszych konstrukcjach kontrola toru rozrzutu polega przede wszystkim na ręcznej korekcie ustawienia łopatek i zasuw. W nowszych modelach wchodzi do gry sterowanie elektroniczne, umożliwiające automatyczną regulację jednej lub obu tarcz oraz zmianę ilości nawozu podawanego na każdą z nich osobno. Celem jest nie tylko równomierność w pasie, ale także precyzyjne odcinanie wysiewu przy granicy pola, na uwrociach oraz w miejscach, gdzie wysiew powinien być zmniejszony lub całkowicie wstrzymany.

Znaczenie takiego rozwiązania widać szczególnie przy nawozach o wyraźnie różnej granulacji, różnej gęstości nasypowej czy wrażliwych na uszkodzenia. System kontroli toru rozrzutu pozwala lepiej wykorzystać właściwości fizyczne materiału, tak aby granulki leciały tam, gdzie powinny, z odpowiednią energią i pod odpowiednim kątem natarcia.

Elementy systemu kontroli toru rozrzutu i ich rola w praktyce

Rozsiewacze z systemem kontroli toru rozrzutu składają się z kilku kluczowych podzespołów, bez których nie można by mówić o precyzyjnym wysiewie. Najważniejsze z nich to tarcze rozsiewające z łopatkami, czujniki prędkości i obrotów, układ dozowania nawozu, sterownik elektroniczny oraz często system ważenia. Każdy z tych elementów ma bezpośredni wpływ na jakość rozsiewu, możliwość kalibracji i powtarzalność efektu w kolejnych przejazdach.

Tarcze rozsiewające warunkują podstawowy charakter pracy maszyny. Ich średnica, liczba łopatek, sposób mocowania oraz zakres regulacji kąta mają decydujący wpływ na szerokość roboczą i kształt rozkładu poprzecznego nawozu. W nowoczesnych rozsiewaczach łopatki mogą być ustawiane w kilku pozycjach, a niekiedy ich regulacja odbywa się beznarzędziowo. Użytkownik może dopasować charakter rzutu do konkretnego nawozu, prędkości roboczej oraz pożądanej szerokości. Prawidłowy dobór położenia łopatek to jedno z najważniejszych zadań przed wyjazdem w pole; warto poświęcić na to czas, korzystając z tabel wysiewu producenta.

Czujniki prędkości i obrotów tarcz umożliwiają sterownikowi obliczenie realnej dawki wysiewu. Jeśli prędkość ciągnika rośnie, system automatycznie zwiększa otwarcie zasuw lub tempo dozowania tak, by ilość nawozu na hektar była stała. Przy spadku prędkości wielkość dawki jest odpowiednio redukowana. Bez tych czujników, przy zmieniającej się prędkości, nadmierne lub zbyt małe nawożenie byłoby nieuniknione, zwłaszcza na polach z licznymi przeszkodami, zakrętami i klinami.

Układ dozowania nawozu odpowiada za to, jak dużo materiału trafia na każdą z tarcz w jednostce czasu. W rozsiewaczach z kontrolą toru rozrzutu często istnieje możliwość niezależnego sterowania lewą i prawą stroną maszyny. Daje to ogromne korzyści przy pracy w pobliżu rowów, dróg, zabudowań czy granic z innymi uprawami, gdzie nie można dopuścić do przenawożenia lub rozsiewu poza areał. Dodatkowo, takie rozwiązanie ułatwia regulację w klinach – jedna strona może pracować z inną dawką lub być całkowicie wyłączona.

Sterownik elektroniczny jest centrum dowodzenia całego systemu. To on zbiera informacje z czujników, interpretuje położenie maszyny (często we współpracy z GPS) i na tej podstawie steruje siłownikami zasuw, prędkością tarcz oraz ewentualnie dodatkowymi funkcjami, takimi jak automatyczne zamykanie sekcji na uwrociach. W praktyce rolnik widzi na monitorze aktualną dawkę, szerokość roboczą, prędkość jazdy oraz często mapę pola z zaznaczonymi przejazdami. Dzięki temu łatwo kontrolować, gdzie już zastosowano nawóz, a które fragmenty jeszcze czekają na zabieg.

Część rozsiewaczy jest wyposażona w system ważenia, zintegrowany z ramą lub zbiornikiem. Taki układ pozwala na bieżąco mierzyć ilość nawozu w zbiorniku oraz weryfikować, czy dawka wysiewu odpowiada zadanej wartości. Gdy pojawiają się odchylenia, sterownik koryguje ustawienia dozowników. W praktyce ogranicza to ryzyko związane ze zmienną płynnością nawozu, jego zbrylaniem czy różnicami w gęstości. Dla gospodarstw o dużej powierzchni pól to ogromna oszczędność, ponieważ błąd kilku procent w dawce potrafi przełożyć się na znaczące straty finansowe.

W skład bardziej rozbudowanych systemów wchodzi także automatyczna regulacja granicy rozsiewu. Przy pracy przy miedzy, drodze lub cieku wodnym, tarcze i łopatki zmieniają sposób wyrzutu, tak aby granulat nie przekraczał linii granicznej. Nie jest to tylko kwestia przepisów ochrony środowiska, ale również ekonomii: każda porcja nawozu, która trafi do rowu, na drogę czy do sąsiedniego zboża, stanowi czysty koszt bez żadnego zwrotu.

Korzyści agronomiczne i ekonomiczne z zastosowania kontroli toru rozrzutu

Najbardziej odczuwalną korzyścią dla rolnika korzystającego z rozsiewacza z kontrolą toru rozrzutu jest poprawa równomierności nawożenia. Dobrze rozprowadzony nawóz oznacza bardziej wyrównany łan, mniejsze różnice w fazach rozwojowych roślin oraz większą odporność na stresy wodne i choroby. Zbyt duże wahania dawki powodują, że jedne fragmenty pola są przenawożone, a inne niedożywione. W pierwszym przypadku rośliny bujnie rosną wegetatywnie, ale wylegają i są bardziej podatne na choroby, w drugim – słabo się krzewią, mają mniejszy system korzeniowy i niższy potencjał plonowania.

Równomierny wysiew jest szczególnie istotny przy nawożeniu azotowym, gdyż ten pierwiastek bezpośrednio wpływa na intensywność wzrostu i budowę plonu. Nierówności w nawożeniu azotem często są widoczne gołym okiem – pasy ciemniejszego i jaśniejszego zboża, różnice w wysokości roślin, a na końcu nierównomierne dojrzewanie. System kontroli toru rozrzutu pozwala te problemy znacząco ograniczyć, szczególnie w połączeniu z mapami plonów, mapami zasobności gleby oraz zmiennymi dawkami, sterowanymi na podstawie danych z nawigacji satelitarnej.

Drugą ważną grupą korzyści są oszczędności nawozów. Nawet kilkuprocentowa redukcja notorycznego prze- lub niedosiewania może przełożyć się na tysiące złotych rocznie przy większym areale. System precyzyjnie steruje dawką w zależności od prędkości, ograniczając konieczność jazdy z jedną stałą, często niższą prędkością tylko dlatego, aby „zmieścić się” w tabelach wysiewu. Rolnik ma większą swobodę manewrowania, może dostosować prędkość do warunków terenowych, nie tracąc kontroli nad ilością nawozu.

Istotnym elementem jest także redukcja nakładek i omijaków. Klasyczny rozsiewacz, szczególnie przy szerokich przejazdach, naraża użytkownika na trudności z idealnym pokrywaniem się pasów. W efekcie powstają miejsca z podwójną dawką oraz fragmenty, gdzie nawozu jest zbyt mało. Rozwiązania oparte na GPS i automatycznym odcinaniu sekcji minimalizują te problemy. Przy każdym przejeździe system sprawdza, która część szerokości roboczej jest już pokryta i odcina wysiew na odpowiednich tarczach lub łopatkach. W efekcie pole jest pokryte równomiernie, a zużycie nawozu lepiej zoptymalizowane.

Warto zwrócić uwagę na korzyści środowiskowe, które w dłuższej perspektywie mogą mieć znaczenie także finansowe – choćby poprzez spełnienie wymogów programów rolno-środowiskowych czy ekoschematów. Precyzyjne sterowanie torem rozrzutu ogranicza spływ biogenów do wód, wymywanie azotu do głębszych warstw profilu glebowego oraz nadmierne gromadzenie się fosforu w wierzchniej warstwie gleby. Dla gospodarstw znajdujących się w zlewniach wód powierzchniowych, a szczególnie na terenach objętych programem azotanowym, to jeden z istotnych argumentów za inwestycją w nowocześniejszy rozsiewacz.

Nie można także pominąć aspektu komfortu pracy i bezpieczeństwa. Im więcej elementów jest zautomatyzowanych, tym mniej uwagi operator musi poświęcać samemu procesowi rozsiewu. Zamiast nieustannie kontrolować dźwignie, zasuwy i położenie łopatek, może skoncentrować się na prowadzeniu ciągnika i obserwacji otoczenia. To szczególnie ważne na polach przy drogach, zabudowaniach, liniach energetycznych czy rowach, gdzie nadmierna dekoncentracja może doprowadzić do kolizji lub niebezpiecznych sytuacji.

Praktyczne porady przy wyborze i eksploatacji rozsiewacza z kontrolą toru rozrzutu

Przed zakupem rozsiewacza z systemem kontroli toru rozrzutu warto dokładnie przeanalizować własne potrzeby. Nie zawsze najbardziej rozbudowany i najdroższy model będzie najlepszym rozwiązaniem. Podstawowymi pytaniami są: powierzchnia gospodarstwa, struktura zasiewów, kształt i ukształtowanie pól, a także możliwości finansowe. Dla rolnika gospodarującego na kilkudziesięciu hektarach z dominacją regularnych prostokątnych działek wystarczający może być model z prostszą automatyką, natomiast gospodarstwa kilkusethektarowe, z licznymi klinami i miedzami, skorzystają dużo bardziej z opcji pełnej automatyzacji i integracji z systemem rolnictwa precyzyjnego.

Kluczem do sukcesu jest dobra znajomość tabel wysiewu i instrukcji producenta. Wiele nowoczesnych maszyn ma w pamięci szeroką bazę danych nawozów różnych marek, z parametrami fizycznymi i zalecanymi ustawieniami. W praktyce jednak warunki w gospodarstwie często odbiegają od laboratoryjnych. Dlatego pierwsze próby warto przeprowadzić na stanowisku testowym, np. z użyciem tac lub zbieraczy do kontroli rozkładu poprzecznego. Pozwala to ocenić, czy realny rozkład nawozu zgadza się z deklarowanym i skorygować ustawienia łopatek lub przepływu.

W eksploatacji ogromne znaczenie ma regularne czyszczenie i konserwacja. Nawozy mineralne są agresywne chemicznie i powodują szybkie zużycie elementów mających kontakt z granulatem, szczególnie jeśli maszyna jest rzadko myta lub przechowywana pod gołym niebem. Po każdym dniu pracy należy dokładnie wypłukać zbiornik, tarcze, łopatki oraz okolice zasuw, najlepiej przy użyciu wody pod ciśnieniem, unikając jednocześnie bezpośredniego kierowania strumienia w newralgiczne miejsca instalacji elektrycznej i hydrauliki. Po wyschnięciu warto zastosować środki antykorozyjne, szczególnie na elementy ruchome i miejsca, gdzie powłoka lakiernicza jest uszkodzona.

Kontrola stanu łopatek i tarcz powinna odbywać się przynajmniej raz w sezonie, a najlepiej przed każdym większym cyklem nawożenia. Wygięte, wyszczerbione lub znacząco wytarte łopatki powodują nierównomierny wyrzut, zmieniają szerokość roboczą i niweczą wszystkie zalety elektronicznej kontroli. Wymiana tych elementów jest relatywnie niedroga w porównaniu do wartości nawozów i potencjalnych strat w plonie. Warto traktować to jako inwestycję w stabilność wyników.

Systemy elektroniczne wymagają z kolei regularnych aktualizacji oprogramowania, jeśli producent takie oferuje. Nowsze wersje często wprowadzają poprawki w bazach danych nawozów, ulepszają algorytmy sterowania lub dodają nowe funkcje, takie jak obsługa kolejnych standardów komunikacji z terminalami ISOBUS. Przy zakupie rozsiewacza dobrze jest zapytać o politykę aktualizacji, dostęp do serwisu zdalnego oraz możliwość integracji z posiadanym już sprzętem – terminalem, systemem nawigacji czy oprogramowaniem do zarządzania gospodarstwem.

Bardzo ważna jest także kalibracja czujników prędkości i systemów ważenia. Jeżeli prędkość rzeczywista ciągnika różni się od tej, którą „widzi” sterownik rozsiewacza, dawka będzie zaniżona albo zawyżona. Podobnie w przypadku wag: błąd kilku procent w pomiarze masy w zbiorniku przekłada się na błędy w dawce. Z tego powodu należy okresowo wykonywać testy kalibracyjne, korzystając z odważników lub dokładnej wagi platformowej, a wyniki wprowadzać do pamięci sterownika według instrukcji.

Podczas pracy w polu przydatne jest zwracanie uwagi na warunki pogodowe. Nawet najlepszy system kontroli toru rozrzutu nie poradzi sobie w pełni z silnym, porywistym wiatrem, który po prostu znosi granulki nawozu. W takich warunkach lepiej ograniczyć szerokość roboczą, zmniejszyć prędkość lub w skrajnych przypadkach przełożyć zabieg na bardziej sprzyjający dzień. Szczególnie podatne na znoszenie są lekkie, drobnoziarniste nawozy o małej gęstości nasypowej – w ich przypadku rola starannej regulacji i doboru momentu wykonania zabiegu jest jeszcze większa.

Nie można też zapominać o bezpieczeństwie operatora. Przy rozsiewaczach z dużą szerokością roboczą, często zawieszanych na tylnym TUZ ciągnika, ważne jest odpowiednie dociążenie przodu, aby nie doprowadzić do utraty sterowności na drodze. Należy również pamiętać o zakładaniu odzieży ochronnej przy obsłudze nawozów, szczególnie przy ręcznym usuwaniu zbryleń czy czyszczeniu wnętrza zbiornika. Gorące elementy hydrauliki, wirujące tarcze i śliska od nawozu powierzchnia tworzą warunki sprzyjające wypadkom, jeśli bagatelizuje się podstawowe zasady BHP.

Integracja z rolnictwem precyzyjnym i przyszłe kierunki rozwoju technologii

Rozsiewacze z kontrolą toru rozrzutu są naturalnym elementem szerszego systemu rolnictwa precyzyjnego. Dzięki komunikacji z terminalami GPS, oprogramowaniem do tworzenia map aplikacyjnych i systemami zarządzania gospodarstwem, możliwe staje się stosowanie zmiennej dawki nawozu w zależności od zasobności gleby, historii plonowania oraz bieżącego stanu roślin. System kontroli toru rozrzutu zapewnia, że nawet zmieniająca się dawka będzie rozkładana równomiernie w obrębie danego pasa roboczego.

W praktyce wygląda to tak, że rolnik lub doradca przygotowuje mapę aplikacyjną na podstawie badań gleby, zdjęć satelitarnych lub map plonów z kombajnu. Następnie mapa jest wgrywana do terminala w ciągniku, a w trakcie przejazdu rozsiewacz automatycznie dostosowuje dawkę w zależności od aktualnej pozycji GPS. Przy tym system kontroli toru rozrzutu dba, aby w obrębie każdego „pikselu” mapy nawożenie było równomierne. To połączenie danych przestrzennych z mechaniką wysiewu tworzy nowe możliwości optymalizacji kosztów nawożenia i maksymalizacji plonów.

Coraz popularniejsze staje się również łączenie rozsiewaczy nawozów z czujnikami optycznymi oceniającymi kondycję łanu w czasie rzeczywistym. Tego typu czujniki, montowane na przodzie ciągnika lub na belkach, analizują odbicie światła od liści i na tej podstawie określają potrzeby pokarmowe roślin. Informacja ta trafia do sterownika rozsiewacza, który dynamicznie koryguje dawkę azotu. System kontroli toru rozrzutu zapewnia tu fizyczne wykonanie zadania: odpowiedni kształt i równomierność pasa przy ciągłych zmianach ilości nawozu.

Jeśli chodzi o rozwój technologii, można spodziewać się dalszego udoskonalania algorytmów sterowania, lepszej integracji z systemami pomocniczymi oraz rosnącej automatyzacji. Pojawiają się już rozwiązania, w których rozsiewacz współpracuje z autonomicznym ciągnikiem, samodzielnie planując trasę przejazdu, dobierając parametry pracy i dokumentując wykonane zabiegi. W takim scenariuszu system kontroli toru rozrzutu staje się jednym z kluczowych modułów zapewniających, że praca wykonywana przez maszynę jest nie tylko samodzielna, ale i precyzyjna w każdym szczególe.

W dalszej perspektywie można spodziewać się rosnącej roli danych zbieranych przez rozsiewacze. Informacje o zużyciu nawozu, przebiegu pracy, występujących problemach (np. częste zmiany dawki w konkretnych fragmentach pól) mogą być analizowane w czasie rzeczywistym i wykorzystywane do podejmowania decyzji o zmianach w płodozmianie, zabiegach wapnowania czy inwestycjach w poprawę struktury gleby. Rozsiewacz z systemem kontroli toru rozrzutu staje się więc nie tylko narzędziem do aplikacji nawozów, ale również nośnikiem cennych danych o gospodarstwie.

Warto zwrócić uwagę, że technologie te będą też silnie powiązane z rosnącymi wymaganiami regulacyjnymi. Przepisy dotyczące ograniczania strat azotu, ochrony wód czy redukcji emisji gazów cieplarnianych będą z czasem coraz bardziej szczegółowe. Rozsiewacze umożliwiające dokumentowanie dawki, lokalizacji i czasu aplikacji nawozów mogą w przyszłości stać się nie tylko przewagą konkurencyjną, ale wręcz koniecznością, aby spełnić wymagania prawne i uzyskać dopłaty. System kontroli toru rozrzutu, zapewniający minimalizację znoszenia i nadmiernych nakładek, będzie wtedy istotnym argumentem przy kontrolach i audytach.

Dla gospodarstw rodzinnych i średnich inwestycja w taką technikę może na pierwszy rzut oka wydawać się kosztowna. Warto jednak spojrzeć na nią jako na element długofalowej strategii. Z jednej strony rosną ceny nawozów i paliwa, z drugiej – presja na redukcję ich zużycia i zwiększanie efektywności. Maszyna pozwalająca dokładnie trafić z dawką tam, gdzie jest ona potrzebna, w połączeniu z kontrolą toru rozrzutu, staje się ważnym narzędziem do utrzymania konkurencyjności. Dodatkowo, precyzyjne nawożenie często ułatwia uzyskanie lepszej jakości plonu, co przy sprzedaży zbóż konsumpcyjnych, nasiennych czy rzepaku może przełożyć się na wyższą cenę skupu.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Czy system kontroli toru rozrzutu ma sens w małym gospodarstwie?

Tak, choć zakres korzyści będzie zależał od wielkości areału i struktury pól. W małym gospodarstwie kluczowe są oszczędności nawozów i poprawa równomierności nawożenia, co przekłada się na stabilniejsze plony. Nawet prostszy rozsiewacz z elektroniczną regulacją dawki i korektą przy granicy pola ograniczy nakładki, omijaki oraz wysiew poza działką. Inwestycję warto łączyć z planowanym wzrostem produkcji lub wymianą starego rozsiewacza wymagającego remontu.

Jak często trzeba kalibrować rozsiewacz z kontrolą toru rozrzutu?

Kalibrację warto przeprowadzać co najmniej raz w sezonie na każdy rodzaj nawozu, a najlepiej przed każdą większą serią zabiegów. Zmiana producenta nawozu, partii lub granulacji może wymagać korekty ustawień. Dodatkowo należy okresowo sprawdzać czujniki prędkości i systemy ważenia, zwłaszcza po naprawach lub wymianie elementów. Regularna kalibracja pozwala utrzymać wysoką dokładność dawki i kształtu pasa, ograniczając ryzyko strat finansowych i błędów agrotechnicznych.

Czy do obsługi takiego rozsiewacza potrzebna jest zaawansowana wiedza komputerowa?

Nowoczesne rozsiewacze mają coraz bardziej przyjazne interfejsy, bazujące na ikonach i prostych komunikatach. Podstawowa obsługa sprowadza się do wprowadzenia dawki, wybrania nawozu z listy i potwierdzenia ustawień. Więcej umiejętności wymaga integracja z mapami aplikacyjnymi czy systemami GPS, ale producenci oferują szkolenia i instrukcje krok po kroku. W praktyce większość operatorów, którzy korzystają już z nawigacji równoległej, szybko adaptuje się do obsługi sterownika rozsiewacza.

Jakie są najczęstsze błędy popełniane przy pracy z rozsiewaczem z kontrolą toru rozrzutu?

Do typowych błędów należą: zbyt rzadkie czyszczenie maszyny, co prowadzi do zacinania się zasuw; brak regularnej kalibracji, skutkujący odchyleniami dawki; ignorowanie różnic między partiami nawozu; praca przy silnym wietrze bez zmiany ustawień; oraz nadmierne poleganie na automatyce bez okresowej kontroli efektu w polu. Warto także unikać jazdy z bardzo zmienną prędkością, jeśli system nie ma funkcji automatycznej kompensacji, bo prowadzi to do nierównego nawożenia.

Czy inwestycja w rozsiewacz z taką technologią zwraca się szybko?

Tempo zwrotu zależy od wielkości gospodarstwa, intensywności nawożenia i cen nawozów. W większych gospodarstwach, gdzie roczne wydatki na nawozy są wysokie, oszczędności rzędu kilku–kilkunastu procent mogą pokryć koszt zakupu w ciągu kilku sezonów. W mniejszych gospodarstwach okres zwrotu jest dłuższy, ale należy uwzględnić także pozafinansowe korzyści: lepszą jakość plonu, łatwiejsze spełnienie wymogów środowiskowych i większy komfort pracy operatora.

Powiązane artykuły

Ciągniki przegubowe – zastosowanie w dużych gospodarstwach

Ciągniki przegubowe od kilku lat coraz śmielej wjeżdżają na pola dużych gospodarstw towarowych, zastępując klasyczne traktory w najcięższych pracach. Ogromna siła uciągu, świetna zwrotność pomimo dużych gabarytów oraz możliwość współpracy z najszerszymi narzędziami sprawiają, że stają się one podstawą parku maszynowego w profesjonalnej produkcji roślinnej. Aby jednak w pełni wykorzystać ich potencjał, warto dobrze zrozumieć zasadę działania, specyfikę obsługi i…

Automatyczne sterowanie dawką nasion w siewnikach

Automatyczne sterowanie dawką nasion w siewnikach staje się jednym z kluczowych elementów nowoczesnej technologii siewu. Wiele gospodarstw, zarówno dużych jak i średnich, zaczyna dostrzegać, że precyzyjne zarządzanie ilością wysiewanych nasion to nie tylko kwestia wygody, ale przede wszystkim opłacalności. Odpowiednio dobrana dawka pozwala lepiej wykorzystać potencjał odmian, ograniczyć koszty materiału siewnego, a jednocześnie uzyskać wyższe i stabilniejsze plony nawet na…

Ciekawostki rolnicze

Rekordowy plon grochu siewnego

Rekordowy plon grochu siewnego

Największe gospodarstwa rolne w Belgii

Największe gospodarstwa rolne w Belgii

Gdzie w Polsce jest najwięcej upraw truskawek?

Gdzie w Polsce jest najwięcej upraw truskawek?

Najdroższy system do monitoringu stada krów

Najdroższy system do monitoringu stada krów

Największe plantacje ogórków szklarniowych

Największe plantacje ogórków szklarniowych

Rekordowa wydajność marchewki z hektara

Rekordowa wydajność marchewki z hektara