Wełnowiec szklarniowy wielki to jeden z najgroźniejszych szkodników roślin uprawianych pod osłonami. W krótkim czasie potrafi zniszczyć całe kolekcje roślin ozdobnych i warzyw, a jego zwalczanie jest utrudnione przez zdolność do szybkiego rozmnażania i ukryty tryb życia. Występuje zarówno w profesjonalnych szklarniach i tunelach foliowych, jak i w amatorskich uprawach w domu czy przydomowej oranżerii. Zrozumienie biologii tego owada, jego wymagań środowiskowych i słabych punktów jest kluczowe, aby skutecznie ograniczyć jego liczebność i zapobiegać nawrotom infestacji.
Charakterystyka i wygląd wełnowca szklarniowego wielkiego
Wełnowce należą do pluskwiaków równoskrzydłych z nadrodziny coccidoidea, blisko spokrewnionych z tarcznikami i misecznikami. Wełnowiec szklarniowy wielki, znany z upraw pod osłonami, ma ciało miękkie, owalne, zwykle wyraźnie segmentowane. Osobniki dorosłe samic są stosunkowo duże jak na owady o tym trybie życia – długość ciała sięga kilku milimetrów, co ułatwia jego dostrzeżenie przy uważnych obserwacjach roślin.
Ciało szkodnika pokryte jest charakterystycznym, białawym lub kremowym nalotem woskowym przypominającym strzępki waty lub puch. Nalot ten pełni funkcję ochronną – ogranicza parowanie, utrudnia kontakt środków chemicznych z powierzchnią ciała oraz chroni przed wysychaniem. Wokół brzegów ciała widoczne są krótsze lub dłuższe nitkowate wypustki woskowe, które dodatkowo zwiększają odporność owada na niekorzystne warunki.
Samice są bezskrzydłe, o wyraźnie zaznaczonym odwłoku i stosunkowo małej głowie z aparatem gębowym typu kłująco‑ssącego. Otwór gębowy tworzy ryjek, którym wełnowiec przebija tkanki roślinne i zasysa soki. Samce, jeśli występują, są zwykle delikatniejsze, mniejsze, mogą mieć skrzydła, jednak w warunkach szklarniowych populacje często opierają się głównie na rozmnażaniu partenogenetycznym samic, co sprzyja szybkiemu wzrostowi liczebności.
Jaja składane są w charakterystycznych ootekach – białych, watowatych woreczkach przytwierdzonych do pędów, ogonków liściowych czy spodu liści. Taka struktura przypomina grudkę waty, fragment kłaczka czy pajęczyny i często jest pierwszym sygnałem, że na roślinie pojawił się wełnowiec. Z jaj wylęgają się drobne larwy zwane „wędrowcami”. Są bardziej ruchliwe niż osobniki dorosłe, początkowo słabiej pokryte woskiem, dzięki czemu mogą rozprzestrzeniać się po całej roślinie, a także między roślinami.
Kolor ciała wełnowca, pod warstwą woskowego nalotu, jest żółtawy lub różowawy, jednak w praktyce diagnostycznej niemal zawsze widzimy białe, watowate skupiska. Dorosłe samice gromadzą się w skupiskach, często w miejscach trudno dostępnych: w kątach liści, przy ogonkach, u nasady pędów, w zagłębieniach kory lub przy szyjce korzeniowej. U roślin doniczkowych chętnie zasiedlają przestrzeń pomiędzy bryłą korzeniową a ścianką doniczki, co znacznie utrudnia ich wykrycie w początkowej fazie.
W warunkach szklarniowych wełnowiec szklarniowy wielki rozwija się przez cały rok. Cykl rozrodczy jest silnie zależny od temperatury i wilgotności – w cieple i przy umiarkowanej wilgotności rozwój od jaja do dojrzałej samicy może trwać tylko kilka tygodni. W praktyce oznacza to, że w jednej szklarni w sezonie może pojawić się wiele nakładających się na siebie pokoleń, co przy braku nadzoru prowadzi do lawinowego wzrostu populacji.
Biologia, wymagania środowiskowe i miejsca występowania
Wełnowiec szklarniowy wielki to owad wyspecjalizowany w zasiedlaniu roślin rosnących w warunkach stabilnych, ciepłych i wilgotnych. Naturalne środowisko jego przodków to tropiki i subtropiki, jednak dzięki rozwojowi handlu roślinami ozdobnymi został rozprzestrzeniony niemal na całym świecie i zadomowił się w sztucznych ekosystemach, takich jak szklarnie, oranżerie, tunele foliowe oraz domowe uprawy roślin doniczkowych.
W Polsce i w Europie środkowej szkodnik ten praktycznie nie jest w stanie przezimować na zewnątrz, natomiast z powodzeniem przetrwa w ogrzewanych obiektach pod osłonami. W szklarniach ogrodniczych zasiedla przede wszystkim rośliny ozdobne – chryzantemy, róże, gerbery, pelargonie, fikusy, draceny, storczyki, palmy i wiele innych gatunków tropikalnych i subtropikalnych. W warzywnikach pod osłonami może atakować pomidory, paprykę, ogórki, bakłażany i zioła, choć najczęściej obserwuje się go właśnie na roślinach ozdobnych.
W mieszkaniach i domach wełnowiec często pojawia się jako „pasażer na gapę” na nowo kupionej roślinie. Szczególnie narażone są storczyki, sukulenty, cytrusy, fikusy, rośliny kolekcjonerskie o grubych, mięsistych liściach i pędach. Stała temperatura pokojowa, brak wahań klimatycznych i gęste ustawienie roślin stwarzają idealne warunki do rozwoju tego szkodnika.
Wełnowiec preferuje miejsca osłonięte, o ograniczonym ruchu powietrza i zwiększonej wilgotności lokalnej, ale wbrew pozorom nie znosi długotrwałego, nadmiernego zalania podłoża. Zbyt mokra gleba sprzyja rozwojowi chorób grzybowych, które mogą ograniczać jego populację. Optymalne warunki to umiarkowanie wilgotne podłoże, wysoka wilgotność powietrza i temperatura w zakresie 18–28°C. Przy niższych temperaturach rozwój wyraźnie zwalnia, lecz szkodnik wciąż pozostaje aktywny, o ile nie dochodzi do długotrwałego spadku poniżej 10–12°C.
Rozprzestrzenianie się wełnowca w szklarni lub mieszkaniu następuje na kilka sposobów. Podstawową drogą jest przenoszenie larw „wędrowców” i dorosłych samic pomiędzy roślinami za pośrednictwem człowieka – poprzez narzędzia, ręce, ubranie, a także doniczki i stoły uprawowe. Dodatkowo wełnowce mogą być roznoszone przez mrówki, które chętnie „opiekują się” nimi, wykorzystując wydzielaną przez szkodniki spadź jako źródło pożywienia. Niewykluczona jest również pasywna dyspersja z prądem powietrza, zwłaszcza młodych larw.
Na uwagę zasługuje również wysoka odporność wełnowca na niektóre niesprzyjające warunki. Dzięki woskowej osłonce owady znoszą okresowe przesuszenie rośliny, co tłumaczy ich obecność na sukulentach i kaktusach. Z kolei w otoczeniu roślin o miękkich, soczystych tkankach potrafią tworzyć bardzo liczne kolonie, osiągając zagęszczenie prowadzące do śmierci całych pędów.
Szkody wyrządzane przez wełnowca szklarniowego wielkiego
Wełnowiec szklarniowy wielki jest typowym szkodnikiem ssącym. Żeruje, wysysając soki floemowe z liści, młodych pędów, ogonków liściowych, a często także z korzeni drobnych i szyjki korzeniowej. Uszkodzenia mechaniczne wynikające z wkłuwania aparatu gębowego są stosunkowo niewielkie, ale powtarzane wielokrotnie i wykonywane przez całą populację prowadzą do znacznego osłabienia roślin.
Pierwsze objawy żerowania są mało specyficzne: roślina zaczyna słabiej rosnąć, liście bledną, żółkną lub tracą połysk, młode przyrosty są drobniejsze, a pędy wiotkie. Z czasem pojawia się deformacja pędów, skrócenie międzywęźli, a u roślin kwitnących – opadanie pąków kwiatowych, zahamowanie tworzenia się kwiatów lub deformacja kwiatostanów. Na silnie zasiedlonych egzemplarzach widać wyraźne oznaki zamierania całych części rośliny, zwłaszcza pędów wierzchołkowych i młodych liści.
Szczególnie charakterystyczne są jednak inne skutki obecności wełnowca: obfita produkcja spadzi oraz wtórne zasiedlanie roślin przez grzyby sadzakowe. Spadź to lepka, słodka wydzielina wydalnicza, która osiada na liściach, łodygach i podłożu. Tworzy lepką warstwę, na której bardzo łatwo rozwijają się ciemne naloty pleśni sadzakowych. W efekcie liście pokrywają się czarnym, brudnym nalotem, który ogranicza fotosyntezę i jeszcze bardziej osłabia roślinę. Dodatkowo zabrudzone liście tracą walory dekoracyjne, co ma ogromne znaczenie w produkcji roślin ozdobnych.
W uprawach towarowych wystąpienie wełnowca powoduje silny spadek jakości handlowej roślin. Nawet przy umiarkowanym nasileniu szkodnika roślina może być nieprzydatna do sprzedaży ze względu na widoczne grudki watowatego nalotu i lepkość liści. W przypadku roślin jadalnych, takich jak zioła czy warzywa, obecność wełnowców i spadzi budzi opór konsumentów i uniemożliwia sprzedaż plonu.
Długotrwałe żerowanie prowadzi do trwałego osłabienia rośliny, zwiększonej podatności na choroby grzybowe i bakteryjne, a w skrajnych przypadkach do całkowitego zamierania roślin. W domu może to oznaczać utratę cennej, długo pielęgnowanej kolekcji storczyków, rzadkich sukulentów, roślin kolekcjonerskich czy dorosłych egzemplarzy drzew cytrusowych.
Nie można też pominąć znaczenia wełnowców jako potencjalnych wektorów patogenów. Podczas żerowania owady te mogą przenosić wirusy lub bakterie z rośliny na roślinę, choć w praktyce amatorskiej trudniej to zauważyć niż w wielkotowarowych uprawach. Niemniej każde dodatkowe nakłucie tkanek i osłabienie rośliny zwiększa ryzyko wtórnych porażeń innymi chorobami.
Metody monitoringu i wczesne wykrywanie szkodnika
Skuteczne zwalczanie wełnowca szklarniowego wielkiego jest możliwe tylko wtedy, gdy populacja zostanie wykryta na wczesnym etapie rozwoju. Dlatego tak ważne jest systematyczne przeglądanie roślin zarówno w profesjonalnych szklarniach, jak i w domu. Kontrolę należy prowadzić co najmniej raz w tygodniu, a w okresach sprzyjających rozwojowi szkodników – nawet częściej.
Podczas lustracji roślin zwraca się uwagę na: obecność watowatych, białych skupisk u nasady liści, w kątach pędów i na spodniej stronie liści; występowanie lepkiej spadzi na powierzchni liści, doniczek, parapetów czy stołów uprawowych; pojawienie się czarnego nalotu sadzakowego na liściach i łodygach; zniekształcenia, zahamowanie wzrostu oraz nagłe więdnięcie lub żółknięcie młodych części rośliny.
Przy roślinach doniczkowych warto okresowo delikatnie wyjąć bryłę korzeniową z doniczki i sprawdzić, czy między korzeniami a ścianką pojemnika nie pojawiają się białe skupiska wełnowców. Taka forma zasiedlenia jest szczególnie typowa dla wełnowców korzeniowych, ale wełnowiec szklarniowy wielki również może przenosić się w okolice szyjki korzeniowej i podłoża.
W profesjonalnych szklarniach, oprócz regularnych lustracji, stosuje się systemy rejestrowania występowania szkodnika, zaznaczając na mapie obiektu miejsca pierwszych ognisk. Ułatwia to później lokalizację stref wysokiego ryzyka i planowanie oprysków interwencyjnych lub wprowadzania wrogów naturalnych.
Profilaktyka i dobre praktyki w uprawie
Najważniejszym elementem ochrony roślin przed wełnowcem szklarniowym wielkim są działania profilaktyczne. Ograniczenie ryzyka zawleczenia szkodnika i zapewnienie roślinom optymalnych warunków wzrostu jest znacznie łatwiejsze niż późniejsze, długotrwałe zwalczanie zaawansowanej infestacji.
Do podstawowych działań profilaktycznych należą:
- kupowanie roślin wyłącznie z pewnych źródeł, dokładnie oglądanie egzemplarzy przed zakupem, zwłaszcza spodu liści, nasady pędów i okolic podłoża;
- kwarantanna nowo wprowadzanych roślin – co najmniej 2–3 tygodnie izolacji od reszty kolekcji, połączona z uważnym monitoringiem;
- utrzymywanie odpowiedniej kondycji roślin: właściwe nawożenie, unikanie przenawożenia azotem, zapewnienie dostatecznej ilości światła, właściwe podlewanie (nieprzesuszanie i nieprzelewanie);
- utrzymywanie czystości w szklarni lub mieszkaniu – usuwanie opadłych liści, odkażanie stołów uprawowych, regularne czyszczenie parapetów, usuwanie resztek roślinnych z podłoża;
- dezynfekcja narzędzi i pojemników, zwłaszcza przy przesadzaniu roślin lub cięciu pędów;
- unikanie zbyt gęstego ustawiania roślin, które sprzyja szybkiemu rozprzestrzenianiu się szkodnika i utrudnia jego wykrycie;
- kontrola obecności mrówek, które mogą przenosić wełnowce i chronić je przed naturalnymi wrogami.
Rośliny silne, rosnące w odpowiednich warunkach i nieprzenawożone są mniej atrakcyjne dla wełnowców i lepiej znoszą ich ograniczone żerowanie. Z kolei egzemplarze osłabione, rosnące w zbyt ciemnych miejscach, przelane lub przesuszone, szybciej ulegają zasiedleniu i cięższemu uszkodzeniu.
Ekologiczne metody ograniczania populacji wełnowca
Zwalczanie ekologiczne wełnowca szklarniowego wielkiego opiera się na kombinacji metod mechanicznych, biologicznych i fizycznych. Celem jest ograniczenie populacji szkodnika do poziomu, który nie stanowi istotnego zagrożenia dla roślin, bez użycia toksycznych dla człowieka i środowiska środków chemicznych.
Metody mechaniczne
W uprawach amatorskich pierwszym krokiem jest często ręczne usuwanie szkodników. Wełnowce można zeskrobywać z liści i pędów przy pomocy patyczków higienicznych, miękkich pędzelków lub chusteczek nasączonych preparatem na bazie alkoholu (np. spirytus salicylowy rozcieńczony z wodą). Alkohol rozpuszcza woskową osłonkę i działa zabójczo na owady, przy czym należy uważać, aby nie poparzyć wrażliwych liści – zawsze lepiej najpierw wykonać próbę na niewidocznej części rośliny.
Inną metodą jest dokładne mycie roślin pod prysznicem lub strumieniem letniej wody. Zabieg ten usuwa część osobników i spadzi, choć nie dociera do wszystkich ukrytych miejsc. Sprawdza się zwłaszcza przy roślinach o gładkich, dużych liściach (np. fikusy, monstery, filodendrony). Przy roślinach o delikatnych liściach należy zachować ostrożność, by ich nie połamać.
W przypadku roślin silnie porażonych, szczególnie gdy stanowią one tylko część kolekcji, warto rozważyć ich usunięcie i zniszczenie. Pozwala to ograniczyć źródło namnażania się szkodnika i chroni inne, cenniejsze egzemplarze.
Środki na bazie olejów i mydeł
W ekologicznej ochronie roślin szeroko stosuje się roztwory mydła potasowego (szarego) oraz olejów roślinnych lub parafinowych. Preparaty te działają powierzchniowo – z jednej strony rozpuszczają i uszkadzają woskową warstwę ochronną wełnowców, z drugiej mogą mechanicznie zatykać przetchlinki, co prowadzi do uduszenia owadów.
Domowy roztwór można przygotować, rozpuszczając szare mydło w letniej wodzie i ewentualnie dodając niewielką ilość oleju roślinnego (np. rzepakowego). Roztworem takim opryskuje się dokładnie całą roślinę, ze szczególnym uwzględnieniem miejsc, w których gromadzą się wełnowce. Zabieg należy powtarzać co kilka dni, ponieważ preparaty te nie mają długotrwałego działania i nie zwalczają jaj.
Na rynku dostępne są również gotowe preparaty ekologiczne na bazie olejów, dopuszczone do stosowania w uprawach amatorskich i profesjonalnych. Ich skuteczność jest najwyższa wtedy, gdy infekcja jest jeszcze słaba albo gdy połączy się je z innymi metodami.
Biologiczne metody ochrony
W nowoczesnych szklarniach profesjonalnych coraz częściej wykorzystuje się naturalnych wrogów wełnowca szklarniowego wielkiego. Należą do nich m.in. drapieżne biedronki z rodzaju Cryptolaemus, niektóre gatunki pluskwiaków drapieżnych oraz pasożytnicze błonkówki składające jaja w ciałach wełnowców. Wprowadzenie tych organizmów w odpowiednim momencie pozwala na efektywne ograniczenie populacji szkodnika bez stosowania chemicznych insektycydów.
W uprawach amatorskich dostęp do profesjonalnych biopreparatów bywa utrudniony, jednak w niektórych krajach można kupić larwy lub dorosłe osobniki drapieżców do domowej szklarni lub oranżerii. Warunkiem sukcesu jest zapewnienie im odpowiednich warunków do przeżycia i rozmnażania oraz unikanie równoczesnego stosowania środków chemicznych, które mogłyby zabić pożyteczne owady.
Metody fizyczne
Do metod fizycznych zalicza się przede wszystkim zmiany warunków środowiskowych utrudniające rozwój wełnowca. W małych obiektach można obniżyć nieco temperaturę oraz poprawić cyrkulację powietrza, co ogranicza tempo rozmnażania szkodnika. Dodatkowo warto unikać skrajnej wilgotności powietrza, która sprzyja rozwojowi spadzi i grzybów sadzakowych.
Istnieją również próby wykorzystania pary wodnej, krótkotrwałego podgrzewania podłoża lub promieniowania UV do dezynfekcji szklarni pomiędzy cyklami produkcyjnymi. Metody te wymagają jednak specjalistycznego sprzętu i są stosowane głównie w produkcji towarowej.
Chemiczne środki ochrony roślin i ich ograniczenia
W sytuacjach, gdy populacja wełnowca szklarniowego wielkiego jest bardzo liczna, a metody mechaniczne i ekologiczne nie przynoszą oczekiwanych rezultatów, niekiedy sięga się po chemiczne środki ochrony roślin. Należy jednak podkreślić, że wełnowce są szkodnikiem trudnym do zwalczenia za pomocą standardowych insektycydów ze względu na swoją osłonę woskową, ukryty tryb życia i obecność w różnych stadiach rozwojowych.
W uprawach profesjonalnych stosuje się preparaty o działaniu układowym lub wgłębnym, które wnikają do tkanek roślinnych i są pobierane przez żerujące owady wraz z sokami. Dzięki temu możliwe jest dotarcie do osobników ukrytych w trudno dostępnych miejscach. Zabiegi te muszą być jednak przeprowadzane zgodnie z aktualnym rejestrem środków dopuszczonych do stosowania w danym kraju, z zachowaniem okresów karencji i prewencji oraz zasad ochrony operatora.
W uprawach amatorskich wachlarz zarejestrowanych preparatów jest znacznie węższy. Dostępne insektycydy kontaktowe i układowe należy stosować bardzo ostrożnie, zawsze zgodnie z etykietą. Ważne jest dokładne pokrycie roślin cieczą roboczą, w tym spodniej strony liści i zakamarków, gdzie gromadzą się wełnowce. Zwykle konieczne jest powtórzenie oprysków po kilku-kilkunastu dniach, aby zniszczyć owady wylęgające się z jaj, które nie zostały usunięte w pierwszym zabiegu.
Trzeba liczyć się z tym, że stosowanie środków chemicznych może negatywnie wpływać na pożyteczne organizmy żyjące w otoczeniu roślin, np. drapieżne roztocza, biedronki czy zapylacze. Dlatego zabiegi chemiczne powinny być ostatecznością i najlepiej łączyć je z działaniami profilaktycznymi i mechanicznymi, ograniczając ich liczbę do niezbędnego minimum.
Strategia integrowanej ochrony i praktyczne wskazówki
Skuteczne i długofalowe radzenie sobie z wełnowcem szklarniowym wielkim wymaga podejścia zintegrowanego – łączenia różnych metod ochrony w spójny program, zamiast polegania na jednym środku czy zabiegu. Taka strategia minimalizuje ryzyko uodparniania się szkodnika na środki chemiczne i ogranicza negatywny wpływ ochrony na środowisko.
Przykładowa strategia integrowanej ochrony może obejmować:
- regularny monitoring roślin i szybkie reagowanie na pierwsze oznaki obecności szkodnika;
- izolowanie i intensywne traktowanie roślin porażonych – mycie, mechaniczne usuwanie wełnowców, stosowanie preparatów na bazie mydła lub olejów;
- ograniczanie nadmiernego nawożenia azotowego, które sprzyja powstawaniu miękkich, soczystych tkanek atrakcyjnych dla szkodników;
- w miarę możliwości wprowadzanie naturalnych wrogów szkodnika, szczególnie w szklarniach profesjonalnych;
- stosowanie środków chemicznych tylko wtedy, gdy wszystkie inne metody zawiodą, w oparciu o progi szkodliwości i z zachowaniem zasad dobrej praktyki rolniczej;
- dokładne mycie i dezynfekcja pomieszczeń, stołów, narzędzi i pojemników po zakończonym cyklu uprawy.
W warunkach domowych ważne jest, aby nie zwlekać z działaniami. Gdy na jednej roślinie pojawi się nawet niewielka liczba wełnowców, warto natychmiast odizolować ją od pozostałych, dokładnie obejrzeć całą kolekcję i rozpocząć zabiegi mechaniczne oraz naturalne. Wiele udanych relacji hobbystów pokazuje, że systematyczne zwalczanie z wykorzystaniem alkoholu, mydła i ręcznego usuwania szkodników pozwala całkowicie opanować infestację bez sięgania po preparaty chemiczne, choć zwykle wymaga to cierpliwości i powtarzania zabiegów przez kilka tygodni.
Inne ciekawe informacje o wełnowcu szklarniowym wielkim
Wełnowce, w tym wełnowiec szklarniowy wielki, od dawna fascynują entomologów i ekologów ze względu na nietypową biologię i powiązania z innymi organizmami. Jednym z ciekawszych zjawisk jest ich relacja z mrówkami. Mrówki chętnie zbierają spadź produkowaną przez wełnowce jako źródło cukrów, w zamian „bronią” je przed naturalnymi wrogami, przenoszą na nowe rośliny, a nawet potrafią przenosić je do swoich gniazd. Tworzy to swoistą symbiozę, z której mrówki odnoszą korzyści, a wełnowce zyskują rozprzestrzenianie i ochronę.
Innym ciekawym aspektem jest silnie rozwinięta osłonka woskowa. Substancje woskowe produkowane przez wełnowce są przedmiotem badań chemicznych, m.in. pod kątem ich właściwości hydrofobowych, struktury chemicznej oraz możliwych zastosowań inspiracyjnych w materiałoznawstwie. Z punktu widzenia praktyka ogrodniczego wosk ten jest jednak przede wszystkim barierą, która utrudnia skuteczność wielu środków ochrony.
Wełnowce wykazują także interesujące przystosowania rozrodcze. W sprzyjających warunkach wiele gatunków może rozmnażać się partenogenetycznie, czyli bez udziału samców. Pozwala to na bardzo szybkie zwiększenie liczebności populacji, nawet gdy do nowej szklarni lub mieszkania trafi tylko jedna zapłodniona samica. Tłumaczy to, dlaczego pojedyncze, niezauważone ognisko szkodnika w krótkim czasie może przekształcić się w poważny problem.
Historia rozprzestrzeniania wełnowców wiąże się bezpośrednio z globalnym handlem roślinami. Egzotyczne gatunki sprowadzane z różnych kontynentów często przyjeżdżają wraz z niewidocznymi pasażerami w postaci jaj lub niewielkich larw ukrytych w kątach liści. Z tego powodu służby fitosanitarne wielu krajów prowadzą ścisłą kontrolę importu materiału roślinnego, a właściciele szklarni i kolekcji są zachęcani do samodzielnego monitorowania stanu zdrowotnego swoich roślin.
Pomimo negatywnego znaczenia dla upraw ogrodniczych, wełnowiec szklarniowy wielki, podobnie jak inne wełnowce, jest ważnym elementem badań nad funkcjonowaniem ekosystemów szklarniowych. Jako jeden z głównych szkodników roślin pod osłonami stanowi modelowy organizm do testowania nowych metod biologicznej i ekologicznej ochrony roślin, a także narzędzi monitorowania populacji szkodników w warunkach kontrolowanych.






