Systemy zadawania wody w oborach wolnostanowiskowych

Zapewnienie odpowiedniej ilości i jakości wody w oborze wolnostanowiskowej to jeden z najtańszych, a zarazem najbardziej niedocenianych sposobów podnoszenia wydajności stada. Krowa mleczna wypija nawet ponad 100 litrów na dobę, a każdy spadek pobrania wody odbija się bezpośrednio na pobraniu paszy, zdrowotności i produkcji mleka. Dlatego warto dobrze zaplanować system zadawania wody, dostosować go do rodzaju budynku, obsady zwierząt i technologii utrzymania, a następnie konsekwentnie dbać o higienę i regularną obsługę urządzeń.

Rodzaje poideł stosowanych w oborach wolnostanowiskowych

W oborach wolnostanowiskowych stosuje się kilka podstawowych typów systemów zadawania wody. Różnią się one nie tylko budową, ale również wydajnością, łatwością czyszczenia, podatnością na zamarzanie oraz kosztami zakupu i eksploatacji. Wybór konkretnego rozwiązania powinien być oparty na analizie warunków w gospodarstwie, liczby krów, możliwości technicznych (np. dostępnej instalacji elektrycznej) oraz planów rozwoju stada.

Poidełka miskowe

Poidełka miskowe to najbardziej klasyczne rozwiązanie. Krowa naciska pyskiem na grzybek lub dźwignię, otwierając dopływ wody do miski. Ich zalety to stosunkowo niska cena i łatwość montażu praktycznie w każdym miejscu, np. w narożnikach kojców czy przy stanowiskach legowiskowych. Sprawdzają się szczególnie w mniejszych stadach lub w budynkach adaptowanych, gdzie trudno poprowadzić długie rurociągi.

Do głównych wad należy ograniczona wydajność – pojedyncze poidełko miskowe często nie jest w stanie zaspokoić pragnienia intensywnie produkującej krowy w krótkim czasie. Gdy kilka sztuk chce pić równocześnie, tworzą się kolejki, a zwierzęta bardziej uległe mogą mieć ograniczony dostęp. Miskom sprzyja również szybkie zabrudzenie resztkami paszy i śliną, co wymaga częstego ręcznego mycia. Mimo to, przy dobrej organizacji i wystarczającej liczbie misek, rozwiązanie to może być skuteczne i stosunkowo niezawodne.

Poidełka smoczkowe (zaworowe)

W systemach smoczkowych krowa pobiera wodę, naciskając pyskiem na końcówkę zaworu. Tego typu rozwiązania częściej stosuje się u cieląt i młodzieży, ale można je spotkać także u krów dorosłych, szczególnie w oborach, gdzie z różnych przyczyn trzeba ograniczyć rozlewanie wody. Zaletą jest mniejsze zabrudzenie, bo woda nie stoi w otwartym naczyniu, lecz wypływa bezpośrednio do pyska zwierzęcia.

Powierzchnia, na której zbiera się brud, jest mniejsza, a ilość rozlewającej się wody – ograniczona, co ma znaczenie zwłaszcza w zimnych oborach, gdzie powstające kałuże utrudniają utrzymanie czystości i pogarszają mikroklimat. Wadą jest jednak wolniejsze pobieranie wody i często niższa akceptacja przez krowy wysokowydajne. Przy złym ustawieniu przepływu wody zwierzę musi długo naciskać zawór, aby się napić, co może zniechęcać i obniżać całkowite dobowe pobranie wody.

Poidełka korytowe (rynnowe)

Poidełka korytowe są obecnie najczęściej polecanym rozwiązaniem w oborach wolnostanowiskowych. To duże, otwarte koryta lub rynny z automatycznym uzupełnianiem poziomu wody za pomocą pływaka lub zaworu. Ich ogromną zaletą jest możliwość swobodnego picia przez kilka krów jednocześnie, jak również duża wydajność oraz łatwość obserwacji poboru wody i czyszczenia powierzchni roboczej.

Przy dobrze dobranej długości koryt ogranicza się walki hierarchiczne – słabsze sztuki mogą podejść z boku i napić się bez konieczności przepychania. Takie poidła dobrze wpisują się w koncepcję wolnego dostępu do zasobów, kluczową w systemie wolnostanowiskowym. Minusem bywa większe zużycie wody i szybkie zabrudzanie, jednak przy regularnym myciu i odpowiednim spadku posadzki pod korytem można łatwo utrzymać czystość.

Poidełka ogrzewane i systemy przeciwzamarzaniowe

W oborach nieocieplanych lub o słabej izolacji szczególnie istotne są systemy zabezpieczające przed zamarzaniem. Stosuje się poidła z elektrycznymi przewodami grzejnymi wbudowanymi w misę lub korpus, podgrzewane koryta z termostatami oraz przewody wodne prowadzone w rurach izolowanych lub z kablem grzejnym. Celem jest utrzymanie dodatniej temperatury wody i uniknięcie przerw w napojeniu podczas mrozów.

Przy montażu instalacji ogrzewanej trzeba zwrócić uwagę na bezpieczeństwo elektryczne: właściwe zabezpieczenia różnicowoprądowe, dobór przewodów i prawidłowy montaż zgodnie z zaleceniami producenta. Dobrym rozwiązaniem jest rozważenie użycia wody z ujęć o wyższej temperaturze (np. studni głębinowych), co dodatkowo ogranicza ryzyko oblodzenia. Zaniedbania w tym zakresie mogą skutkować awarią całego systemu w najtrudniejszym okresie zimowym.

Projektowanie i rozmieszczenie poideł w oborach wolnostanowiskowych

Nawet najlepsze poidło nie spełni swojej funkcji, jeśli zostanie źle rozmieszczone lub będzie go zbyt mało w stosunku do obsady krów. W oborach wolnostanowiskowych szczególnie istotne jest uwzględnienie naturalnego zachowania zwierząt: krowy chcą pić po doju, po pobraniu paszy oraz po wejściu z wybiegu. W tych kluczowych momentach nie mogą spotkać się z barierą w postaci kolejek lub trudnego dostępu do miejsca poboru wody.

Liczba i długość poideł w przeliczeniu na krowę

Przyjmuje się, że dla krów mlecznych w systemie wolnostanowiskowym minimalna liczba punktów zadawania wody to co najmniej 1 poidło na 15–20 sztuk, przy czym dotyczy to poideł korytowych lub miskowych o wysokiej wydajności. Jeszcze lepszym wskaźnikiem jest całkowita długość krawędzi wodnej: przyjmuje się, że jedna krowa powinna mieć do dyspozycji około 7–10 cm brzegu koryta w sytuacjach szczytowego zapotrzebowania, gdy wiele sztuk pije jednocześnie.

W praktyce oznacza to, że w stadzie 100 krów warto zapewnić przynajmniej 7–10 metrów łącznej długości brzegów, do których krowy mogą swobodnie podejść. Lepiej jest zaprojektować kilka krótszych koryt rozmieszczonych w różnych miejscach, niż jedno długie koryto w jednym końcu obory. Ogranicza to przepychanki, a także ułatwia podział stada na grupy technologiczne.

Umiejscowienie poideł względem stołu paszowego i hali udojowej

Największe znaczenie ma dostęp do wody w dwóch kluczowych punktach: przy wyjściu z hali udojowej oraz wzdłuż stołu paszowego lub w jego bezpośrednim sąsiedztwie. Po doju krowy mają silną potrzebę picia, dlatego poidła umieszczone na korytarzu powrotnym z dojarni często są intensywnie użytkowane. To dobre miejsce na koryto o wysokiej wydajności i łatwym dostępie, najlepiej po jednej i po drugiej stronie przejścia, jeśli szerokość na to pozwala.

W pobliżu stołu paszowego krowa chętnie pije po zjedzeniu porcji paszy treściwej i objętościowej. Umieszczenie poideł w tym rejonie zachęca do częstego przechodzenia między paszą a wodą, co sprzyja stabilnej pracy żwacza i lepszemu wykorzystaniu dawki pokarmowej. Nie należy montować poideł zbyt blisko narożników i ciasnych przejść, gdzie dochodzi do kumulacji ruchu zwierząt i zwiększonego ryzyka urazów.

Wysokość montażu i ergonomia dla krowy

Poidło musi być zamontowane na takiej wysokości, aby zwierzę mogło pić w naturalnej pozycji. Zbyt wysokie lub zbyt niskie poidło powoduje nienaturalne zadzieranie lub zginanie szyi, co zniechęca do długotrwałego picia. W typowych oborach wolnostanowiskowych dla krów mlecznych krawędź koryta lokuje się zazwyczaj na wysokości około 60–70 cm od posadzki, w zależności od wielkości i rasy zwierząt.

Należy zwrócić uwagę na szerokość i głębokość koryta: zbyt wąskie utrudnia wsadzenie pyska, a zbyt głębokie powoduje, że krowa nie będzie komfortowo pobierać wody z dna. W praktyce sprawdzają się koryta o głębokości około 20–30 cm. Dostęp do poidła nie powinien być ograniczony żadnymi poprzecznymi belkami na wysokości głowy, a dojście do niego musi być wolne od śliskich powierzchni i progów.

Spadki posadzki i odprowadzenie wody

Woda rozlewana wokół poideł musi mieć możliwość szybkiego odpłynięcia. Dlatego w strefie poidła należy zaprojektować lekki spadek posadzki (zwykle 1–2%) w kierunku kanału ściekowego lub kratki odpływowej. Utrudnia to tworzenie się kałuż i błota, które psują komfort zwierząt i pogarszają jakość powietrza w oborze poprzez intensywniejszy rozkład odchodów.

W praktyce warto przewidzieć nieco szerszą strefę „mokrego korytarza” wzdłuż koryt wodnych, oddzieloną od głównego ciągu komunikacyjnego. Ułatwia to mechaniczne usuwanie zanieczyszczeń (zgarniacze, roboty odgarniające) i ogranicza zanoszenie wilgoci w rejon legowisk. Czyste, suche stanowiska legowiskowe przekładają się bezpośrednio na mniejszą liczbę zapaleń wymion i schorzeń racic.

Znaczenie jakości i ilości wody dla zdrowia i wydajności krów

System zadawania wody w oborze wolnostanowiskowej to nie tylko rury i poidła, ale przede wszystkim gwarancja odpowiedniej ilości i jakości wody dostępnej przez całą dobę. Niedobór lub zła jakość wody odbijają się natychmiast na wyniku ekonomicznym gospodarstwa: spada wydajność mleczna, rośnie częstość chorób metabolicznych i rozrodczych, a w dłuższej perspektywie skraca się okres użytkowania krów.

Dobowe zapotrzebowanie na wodę i czynniki wpływające

Średnie zapotrzebowanie na wodę dla wysokowydajnej krowy mlecznej może sięgać 100–150 litrów na dobę, a w okresach upałów nawet jeszcze więcej. Ilość wypijanej wody zależy od wielu czynników: wydajności mlecznej, składu dawki pokarmowej (szczególnie udziału pasz suchych), temperatury otoczenia, stadium laktacji oraz ogólnego stanu zdrowia zwierzęcia.

W praktyce można przyjąć, że krowa wypija około 3–5 litrów wody na każdy litr wyprodukowanego mleka, uwzględniając również potrzeby utrzymaniowe organizmu. W dobrze funkcjonującej oborze wolnostanowiskowej krowa ma możliwość częstego podchodzenia do poidła i wypijania mniejszych porcji, zamiast nadrabiania niedoboru w jednej czy dwóch „sesjach” w ciągu dnia. Takie rozłożenie pobrania wody jest korzystne dla pracy żwacza i całego układu pokarmowego.

Relacja między pobraniem wody a pobraniem paszy

Woda i pasza są ściśle powiązane: jeśli krowa ma ograniczony dostęp do wody, automatycznie zmniejsza się jej pobranie paszy. W efekcie spada produkcja mleka, pogarsza się kondycja ciała, rośnie ryzyko kwasicy podklinicznej i innych zaburzeń metabolicznych. Niewielkie, ale długotrwałe niedobory wody bywają trudne do wychwycenia, bo nie zawsze objawiają się gwałtownym spadkiem wydajności, lecz raczej „ciągnięciem” stada poniżej potencjału genetycznego.

Obserwacja czasu spędzanego przy poidłach, kolejek oraz stanu wypełnienia żwaczy może być prostym narzędziem dla rolnika do oceny, czy system zadawania wody działa prawidłowo. Krowy nie powinny wykazywać oznak niepokoju ani rywalizacji o dostęp do poidła. Jeśli na poidłach korytowych często brakuje wody lub jej poziom jest bardzo niski, świadczy to o zbyt małej wydajności dopływu wody albo zbyt małej liczbie poideł w oborze.

Parametry jakościowe wody: twardość, mikroorganizmy, zanieczyszczenia

Nawet jeśli krowy mają wodę „pod dostatkiem”, nie oznacza to jeszcze, że jest ona odpowiednia do picia. Woda może być zbyt twarda, zawierać nadmierne ilości żelaza, manganu, azotanów, a także bakterii kałowych. Problemy te często pojawiają się przy korzystaniu z własnych ujęć, szczególnie płytkich studni wierconych lub kopanych, zlokalizowanych blisko płyt gnojowych, zbiorników gnojowicy czy magazynów środków ochrony roślin.

Okresowe badanie parametrów wody w akredytowanym laboratorium to niewielki koszt w porównaniu z potencjalnymi stratami wynikającymi z długotrwałego podawania wody o złej jakości. Zbyt wysoka zawartość soli może powodować biegunki i odwodnienie, nadmiar żelaza sprzyja rozwojowi biofilmu w instalacji wodnej, a obecność bakterii chorobotwórczych zwiększa ryzyko schorzeń przewodu pokarmowego. Jeśli wyniki badań wskazują na przekroczenia, konieczne mogą być filtry, odżelaziacze lub nawet zmiana ujęcia wody.

Temperatura wody a pobranie i komfort krów

Temperatura wody ma największe znaczenie w okresach ekstremalnych: zimą i latem. Zbyt zimna woda (bliska 0°C) może zniechęcać krowy do picia w mroźne dni, szczególnie po wyjściu z dojarni, gdy organizm jest bardziej wrażliwy. Z kolei zbyt ciepła woda latem może nie dawać poczucia orzeźwienia, choć zwykle nie powoduje spadku pobrania tak gwałtownie, jak woda lodowata zimą.

W praktyce najbardziej korzystna jest woda w przedziale około 10–20°C. W oborach wolnostanowiskowych, dzięki cyrkulacji i częstemu wymienianiu się wody w korytach, temperatura zwykle utrzymuje się w granicach akceptowalnych. Jeżeli występują problemy z zamarzaniem, lepszym rozwiązaniem są systemy lekko podgrzewające wodę do temperatury dodatniej niż dopuszczanie do powstawania lodu i częstego ręcznego rozkuwania poideł.

Eksploatacja, higiena i modernizacja systemów wodnych

Najlepiej zaprojektowany system pojenia straci swoją wartość, jeśli zostanie zaniedbany w codziennej obsłudze. Regularne mycie poideł, sprawdzanie wydajności dopływu, kontrola szczelności rur oraz szybkie usuwanie awarii to podstawa utrzymania wysokiego poziomu zdrowotności i wydajności stada. Każda przerwa w dostępie do wody, nawet kilkugodzinna, może odbić się na krowach wrażliwych, świeżo wycielonych i o najwyższej produkcji.

Codzienna kontrola i proste czynności obsługowe

Do codziennych zadań należy sprawdzenie, czy poidła są pełne, czy nie ma widocznych przecieków oraz czy mechanizmy pływakowe działają prawidłowo. W praktyce warto wyrobić sobie nawyk obserwacji zachowania krów przy poidłach – jeśli część z nich próbuje pić z jednego miejsca, a inne poidła są omijane, może to świadczyć o różnicach w jakości wody (np. zanieczyszczeniu) lub problemach z przepływem.

Częste ręczne usuwanie większych zanieczyszczeń, takich jak resztki paszy czy obornik, z koryt i misek zapobiega tworzeniu się osadów i biofilmu. Dobrą praktyką jest wyposażenie poideł korytowych w łatwo dostępne korki spustowe, które pozwalają w kilka minut spuścić całą wodę, oczyścić dno i ponownie napełnić koryto świeżą wodą. Taka czynność, powtarzana regularnie, znacząco poprawia higienę systemu.

Okresowe mycie i dezynfekcja instalacji

Poza rutynowym oczyszczaniem powierzchni poideł zaleca się okresowe mycie całej instalacji wodnej, szczególnie w długich ciągach rur z niewielkim przepływem. W takich miejscach łatwo tworzą się złogi kamienia i biofilm bakteryjny, który może obniżać jakość wody i zwiększać ryzyko zatykania się zaworów. W zależności od jakości wody i intensywności użytkowania warto rozważyć mycie instalacji raz lub dwa razy w roku.

Stosuje się do tego specjalne środki myjąco-dezynfekujące przeznaczone do instalacji wodnych w hodowli zwierząt, zawsze zgodnie z zaleceniami producenta i z zachowaniem okresu karencji, jeśli jest przewidziany. Po zabiegu niezbędne jest dokładne przepłukanie całej instalacji czystą wodą. W gospodarstwach o dużej skali produkcji coraz częściej wykorzystuje się systemy monitoringu jakości wody, które rejestrują np. przewodność, co pozwala szybciej wychwycić zmiany.

Modernizacja istniejących systemów w starych oborach

W wielu gospodarstwach obory wolnostanowiskowe powstawały przez adaptację starszych budynków uwięziowych lub magazynowych. Nierzadko instalacja wodna była projektowana z myślą o innej technologii utrzymania i nie odpowiada w pełni aktualnym potrzebom. W takich przypadkach warto rozważyć stopniową modernizację systemu pojenia zamiast doraźnego „łatania” problemów awaryjnymi rozwiązaniami.

Prostym krokiem bywa wprowadzenie dodatkowych koryt korytarzowych przy zachowaniu dotychczasowych misek, co zwiększa łączną długość krawędzi wodnej. W miarę możliwości należy dążyć do uporządkowania instalacji – poprowadzenia głównych przewodów w jednym ciągu, z odpowiednimi średnicami rur i zaworami odcinającymi poszczególne sekcje. Ułatwia to późniejsze naprawy i pozwala wyłączyć do serwisu tylko fragment systemu, bez odcinania wody całemu stadu.

Automatyzacja i monitorowanie zużycia wody

Coraz więcej nowoczesnych gospodarstw sięga po rozwiązania umożliwiające monitorowanie ilości wypijanej wody przez całe stado lub poszczególne grupy technologiczne. Liczniki przepływu z podziałem na sektory obory pozwalają zauważyć nagłe spadki lub wzrosty zużycia, które mogą być pierwszym sygnałem problemu zdrowotnego (np. biegunek) albo awarii instalacji (pęknięcie rury, nieszczelne zawory).

Niektóre systemy oferują integrację z oprogramowaniem do zarządzania stadem, dzięki czemu rolnik otrzymuje powiadomienia o nietypowych zmianach w poborze wody. Choć inwestycja w takie technologie może wydawać się kosztowna, w dużych oborach wolnostanowiskowych pozwala szybko reagować na problemy, ograniczając straty. Nawet prosta kontrola wskazań liczników raz dziennie może przynieść wymierne korzyści.

Najczęstsze błędy i praktyczne porady

Do najczęstszych błędów należy zbyt mała liczba poideł, ich niekorzystne rozmieszczenie (np. tylko w jednym końcu obory), niedostateczna wydajność dopływu wody oraz zaniedbania higieniczne. Często spotyka się poidła zamontowane w wąskich przejściach, gdzie dominujące krowy skutecznie blokują dostęp słabszym sztukom. Innym problemem są poidła usytuowane tuż przy bramach i drzwiach, gdzie występują przeciągi i większe zanieczyszczenie.

W praktyce warto pamiętać o kilku prostych zasadach: zapewnić co najmniej dwa niezależne miejsca poboru wody dla każdej grupy technologicznej; regularnie, najlepiej raz w tygodniu, opróżniać i myć koryta; okresowo badać jakość wody w laboratorium; projektować strefy poideł z odpowiednim spadkiem posadzki i odpływem; kontrolować poprawność działania systemów przeciwzamarzaniowych przed nadejściem zimy. Dzięki takiemu podejściu system zadawania wody staje się trwałym i efektywnym elementem całej technologii utrzymania.

FAQ – najczęściej zadawane pytania o systemy zadawania wody

Jak często powinienem czyścić poidła w oborze wolnostanowiskowej?

Poidła korytowe warto opróżniać i myć minimum raz w tygodniu, a w upały nawet częściej, bo wyższa temperatura sprzyja rozwojowi bakterii i glonów. Miski i poidła smoczkowe wymagają codziennej kontroli i usuwania większych zanieczyszczeń. Raz–dwa razy w roku dobrze jest przeprowadzić gruntowne czyszczenie całej instalacji wodnej ze spuszczeniem wody, użyciem środka myjąco-dezynfekującego i dokładnym przepłukaniem rur czystą wodą.

Ile poideł potrzebuję dla stada 60 krów mlecznych?

Dla 60 krów zaleca się przynajmniej 3–4 poidła korytowe lub ich odpowiednik długościowy, tak aby zapewnić minimum 7–10 cm krawędzi wodnej na krowę w momentach szczytowego poboru. Oznacza to łączną długość brzegów koryt rzędu 4–6 metrów. Ważne, aby punkty poboru wody były rozmieszczone w różnych częściach obory i aby w każdej grupie technologicznej (np. krowy świeżo wycielone, zasuszone) istniały co najmniej dwa niezależne miejsca napojenia.

Czy warto inwestować w poidła ogrzewane w oborze częściowo ocieplonej?

Nawet w oborze częściowo ocieplonej zdarzają się okresy, w których temperatura spada poniżej zera, szczególnie przy ścianach zewnętrznych i w okolicach bram. Zamarznięte poidła oznaczają natychmiastowe ograniczenie dostępu do wody, co jest groźne zwłaszcza dla krów wysokowydajnych i świeżo wycielonych. Inwestycja w poidła ogrzewane lub w przewody z kablem grzejnym zwykle szybko się zwraca, bo zmniejsza ryzyko awarii zimą i oszczędza czas potrzebny na ręczne rozkuwanie lodu.

Jak rozpoznać, że krowy mają za mało wody, jeśli poidła są pełne?

Pełne poidła nie zawsze gwarantują, że krowy wypijają odpowiednią ilość. Alarmujące sygnały to tworzenie się kolejek przy wybranych poidłach, niechęć do korzystania z części punktów poboru, suchy kał, spadek pobrania paszy oraz stopniowe obniżenie wydajności mlecznej. Warto obserwować, ile czasu krowy spędzają przy wodzie po doju i po zadaniu paszy – jeśli wiele sztuk czeka na dostęp, oznacza to, że liczba poideł, ich rozmieszczenie lub wydajność przepływu są niewystarczające.

Jakie badania jakości wody powinienem wykonywać i jak często?

Najważniejsze parametry to zawartość azotanów i azotynów, twardość ogólna, poziom żelaza i manganu, ogólna liczba bakterii oraz obecność bakterii z grupy coli. Badania dobrze jest wykonywać co najmniej raz na dwa lata, a w przypadku problemów zdrowotnych stada lub podejrzenia skażenia – częściej. Próbki należy pobierać z punktów, z których realnie piją krowy, czyli bezpośrednio z poideł lub kranów w oborze, a nie tylko z samego ujęcia, aby ocenić wpływ całej instalacji na jakość wody.

Powiązane artykuły

Dobrostan krów w oborach z robotem udojowym

Dobrostan krów w oborach z robotem udojowym to temat, który bezpośrednio przekłada się na zdrowie stada, wyniki produkcyjne i opłacalność gospodarstwa. Automatyzacja doju może być ogromnym wsparciem dla rolnika, ale tylko wtedy, gdy system jest dostosowany do potrzeb zwierząt, a nie odwrotnie. Zrozumienie, jak krowy funkcjonują w warunkach zrobotyzowanego doju, pozwala uniknąć wielu błędów i w pełni wykorzystać potencjał nowoczesnej…

Jak poprawić bezpieczeństwo pracy w budynkach inwentarskich?

Bezpieczna praca w budynkach inwentarskich to nie tylko obowiązek wynikający z przepisów, ale przede wszystkim kwestia zdrowia i życia rolnika oraz jego rodziny. W oborach, chlewniach, kurnikach czy magazynach pasz codziennie łączą się ze sobą czynniki mechaniczne, chemiczne, biologiczne i psychiczne. Wystarczy chwila nieuwagi, by doszło do wypadku z udziałem zwierząt, maszyn, śliskiej posadzki czy nagłego zadymienia. Dobrze zaplanowana organizacja…

Ciekawostki rolnicze

Największe farmy bażantów w Europie

Największe farmy bażantów w Europie

Kiedy powstał pierwszy opryskiwacz polowy?

Kiedy powstał pierwszy opryskiwacz polowy?

Najdroższy robot udojowy na rynku

Najdroższy robot udojowy na rynku

Największe plantacje migdałów na świecie

Największe plantacje migdałów na świecie

Rekordowa wydajność produkcji mleka w Izraelu

Rekordowa wydajność produkcji mleka w Izraelu

Największe gospodarstwa rolne na Litwie

Największe gospodarstwa rolne na Litwie