Dobrze dobrany rozrzutnik obornika decyduje o efektywnym wykorzystaniu nawozu naturalnego, oszczędności czasu i kosztów paliwa oraz mniejszym zużyciu ciągnika. Przy rosnących cenach środków produkcji i coraz większym nacisku na ochronę środowiska, wybór odpowiedniej maszyny staje się jednym z kluczowych tematów w gospodarstwach utrzymujących bydło, trzodę chlewną, owce czy konie. Poniżej znajdziesz praktyczne wskazówki, jak dopasować rozrzutnik do wielkości stada, areału i parku maszynowego, a także jak uniknąć najczęstszych błędów przy zakupie i eksploatacji.
Jak obliczyć zapotrzebowanie na pojemność rozrzutnika?
Punktem wyjścia zawsze powinna być ilość powstającego obornika w skali roku i sezonu. Zbyt mały rozrzutnik będzie wymagał wielu przejazdów, a zbyt duży – okaże się trudny do wypełnienia, nieekonomiczny lub zbyt ciężki dla ciągnika. Kluczem jest powiązanie liczby DJP (dużych jednostek przeliczeniowych bydła) z areałem pól oraz logistyką w gospodarstwie.
Szacunkowa ilość obornika z różnych gatunków zwierząt
W praktyce rolniczej przyjmuje się orientacyjne wartości rocznej produkcji obornika na jedną sztukę lub DJP. Różnią się one w zależności od systemu utrzymania (ściółkowy, bezściółkowy), rodzaju ściółki czy długości okresu przebywania zwierząt w budynku. Przybliżone wartości:
- krowa mleczna: 20–25 t obornika rocznie,
- buhaj opas: 12–18 t,
- tuczniki: 1,5–2,5 t na sztukę przy systemie ściółkowym,
- locha: 4–6 t,
- owca/koza: 0,8–1,2 t,
- koń: 10–15 t (przy obfitej ściółce).
Znając liczbę zwierząt i przybliżoną produkcję obornika, można w prosty sposób policzyć łączną masę nawozu w skali roku. Dla porządku dobrze jest też rozdzielić produkcję obornika na okres zimowy i letni, zwłaszcza gdy zwierzęta korzystają z pastwiska.
Częstotliwość wywożenia a pojemność rozrzutnika
Drugim krokiem jest określenie, jak często planujesz wywozić obornik na pole. O tym decydują m.in. przepisy (terminy agrotechniczne), dostępność pól i warunki pogodowe oraz pojemność płyty obornikowej. Dla uproszczenia można przyjąć dwa scenariusze:
- wywóz częsty – np. co 2–3 tygodnie w szczycie produkcji,
- wywóz rzadki – kilka dużych akcji w roku.
Im rzadziej wywozisz, tym większy powinien być rozrzutnik, aby w rozsądnym czasie opróżnić płytę obornikową. Z kolei przy częstym wywozie lepiej sprawdza się maszyna o mniejszej pojemności, ale lżejsza i bardziej zwrotna, szczególnie w gospodarstwach z małymi polami i wąskimi dojazdami.
Przykładowe obliczenia dla różnych wielkości stad
Załóżmy gospodarstwo z 40 krowami mlecznymi w systemie ściółkowym. Produkcja obornika: 40 × 22 t = 880 t rocznie. Jeśli obornik wywożony jest głównie wiosną i jesienią, a w każdym z tych okresów chcesz wywieźć ok. 400 t, to potrzebna jest liczba kursów zależna od pojemności rozrzutnika. Przy rozrzutniku 8 t każdy przejazd zabiera 8 t, więc dla 400 t potrzeba 50 wyjazdów. Przy rozrzutniku 12 t wystarczy ok. 33 kursy. Jeżeli pola są oddalone o kilka kilometrów, różnica w czasie i kosztach paliwa będzie odczuwalna.
W mniejszych gospodarstwach, np. 10 krów i kilka sztuk młodzieży, całkowita produkcja obornika może wynosić 250–300 t rocznie. Tam często dobrze sprawdzi się rozrzutnik o ładowności 4–6 t, który można współpracować z ciągnikami o mocy około 60–80 KM. W średnich i dużych oborach bydła mlecznego czy opasów najczęściej wybierane są rozrzutniki 8–14 t, w zależności od dostępnej mocy ciągników i areału pól.
Dobór rozrzutnika do mocy ciągnika i warunków gospodarstwa
Sama wielkość stada nie wystarczy do wyboru odpowiedniego rozrzutnika. Równie ważna jest moc i masa ciągnika, rodzaj gleb, ukształtowanie terenu oraz szerokość dróg dojazdowych i bram gospodarczych. Maszyna zbyt ciężka, ciągana przez słaby ciągnik, nie zapewni komfortu pracy i może powodować szybkie zużycie podzespołów, większe spalanie i problemy z trakcją.
Moc ciągnika a ładowność rozrzutnika
Producenci rozrzutników podają zwykle zalecaną moc ciągnika. Warto traktować te dane jako minimum. Jeżeli gospodarstwo ma pagórkowaty teren, lekkie gleby piaszczyste lub pola z dużą liczbą podjazdów, lepiej mieć zapas mocy 20–30%. Przykładowo:
- rozrzutnik 4–6 t: ciągnik 50–70 KM,
- rozrzutnik 8–10 t: ciągnik 80–110 KM,
- rozrzutnik 12–14 t: ciągnik 110–140 KM,
- największe modele powyżej 14 t: ciągniki 140 KM i więcej.
Nie chodzi tylko o uciąg. Przy niedostatecznej mocy trudniej utrzymać stałą prędkość na polu, co pogarsza równomierność rozrzutu. Stabilna prędkość jest szczególnie ważna, jeśli chcesz precyzyjnie dawkować obornik w ramach nowoczesnego podejścia do nawożenia.
Jednoosiowy czy dwuosiowy – który wybrać?
Kolejna istotna cecha to rodzaj podwozia. Rozrzutniki jednoosiowe są zwrotniejsze, lżejsze i lepiej sprawdzają się w mniejszych gospodarstwach, na ciasnych podwórzach oraz małych działkach. Dwuosiowe zapewniają większą stabilność, lepszy rozkład nacisku na glebę i możliwość większej ładowności.
W praktyce rozrzutniki do 6–8 t ładowności często występują w wersji jednoosiowej. Powyżej 8–10 t zdecydowanie dominuje układ dwuosiowy, często w wersji tandem lub nawet z zawieszeniem resorowanym, co poprawia komfort jazdy i zmniejsza wstrząsy przenoszone na ciągnik i maszynę.
Wpływ warunków terenowych i glebowych
Na glebach lekkich, podatnych na ugniatanie, większe znaczenie ma rozkład nacisku na oś i dobór opon o dużej szerokości. Dwuosiowy rozrzutnik z szerokimi kołami lepiej rozkłada ciężar niż mały, ale wąsko ogumiony. W terenach pagórkowatych ważna jest stabilność boczna – tutaj zdecydowanie bezpieczniejsze są maszyny o szerszym rozstawie kół i niższym położeniu środka ciężkości.
Jeżeli w gospodarstwie zdarzają się strome zjazdy i podjazdy, należy zachować większy margines bezpieczeństwa po stronie mocy ciągnika i hamulców przyczepy. W przypadku dużych rozrzutników hamulce hydrauliczne lub pneumatyczne powinny być w pełni sprawne, a zaczep w ciągniku – odpowiednio wytrzymały i dobrze skontrolowany.
Rodzaje adapterów i równomierność rozrzutu
Rozrzutnik obornika to nie tylko skrzynia ładunkowa na podwoziu, ale przede wszystkim adapter odpowiedzialny za rozdrabnianie i rozrzut materiału. Od jego konstrukcji zależy, czy nawóz będzie rozprowadzony równomiernie i w odpowiedniej szerokości, co z kolei przekłada się na plon i równomierność nawożenia.
Adapter pionowy a poziomy – podstawowe różnice
Na rynku dominują dwa główne typy adapterów: pionowe i poziome (czasem z talerzami rozrzucającymi). Adaptery pionowe składają się zwykle z dwóch lub czterech pionowo ustawionych wałów z zębami rozdrabniającymi. Zapewniają dobrą szerokość rozrzutu (często 8–12 m) i dobrze radzą sobie z obornikiem słomiastym, mniej przekompostowanym.
Adaptery poziome, często w połączeniu z talerzami rozrzucającymi, oferują bardziej równomierny rozrzut na duże szerokości. Dobrze sprawdzają się przy oborniku drobno rozdrobnionym, pomieszanym z wapnem lub przy innych materiałach organicznych, np. kompoście z pryzmy. W niektórych gospodarstwach stosuje się rozrzutniki z wymiennymi adapterami – to rozwiązanie bardziej kosztowne, ale zwiększa uniwersalność maszyny.
Szerokość robocza a precyzja nawożenia
Równomierne nawożenie obornikiem staje się coraz ważniejsze w kontekście rosnących wymagań środowiskowych i kontroli dawek NPK. Przy zbyt wąskiej szerokości rozrzutu liczba przejazdów rośnie, co zwiększa ugniatanie gleby. Z kolei bardzo szeroki rozrzut wymaga dobrze ustawionego adaptera i odpowiedniej struktury obornika.
Nowoczesne rozrzutniki często pozwalają na regulację prędkości taśmy podłogowej, co ułatwia dostosowanie dawki do prędkości jazdy ciągnika i oczekiwanej ilości t/ha. W praktyce dobrze jest wykonać próbę polową – przejechać kilka dziesiątek metrów, następnie zważyć rozrzucony obornik z określonej powierzchni i wyliczyć faktyczną dawkę.
Znaczenie jakości rozdrobnienia obornika
Dobre rozdrobnienie obornika ułatwia jego mieszanie z glebą i przyspiesza mineralizację. Długie, słomiaste fragmenty mogą utrudniać uprawę przedsiewną i wschody roślin. Dlatego przy zakupie rozrzutnika warto zwrócić uwagę na liczbę i kształt zębów na wałach adaptera, prędkość ich obrotu oraz możliwość regulacji elementów roboczych.
W gospodarstwach nastawionych na uprawę roślin wymagających równego wschodu, np. buraka cukrowego czy warzyw, równomierność rozdrabniania i rozrzutu obornika ma szczególne znaczenie. W takich przypadkach lepiej sprawdzają się modele o bardziej zaawansowanej konstrukcji adaptera, nawet jeśli są one droższe w zakupie.
Wybór rozrzutnika a wielkość stada i areał gospodarstwa
Teraz warto połączyć wszystkie elementy: ilość obornika, moc ciągnika, typ adaptera i warunki w gospodarstwie, aby dopasować rozrzutnik konkretnie do wielkości stada. Inne potrzeby ma małe gospodarstwo rodzinne, a inne duża ferma bydła czy trzody chlewnej.
Małe stada i gospodarstwa do 20–30 ha
W gospodarstwach z niewielkim stadem (np. do 15–20 krów, kilkanaście sztuk opasów, kilka koni czy owiec) roczna produkcja obornika jest na tyle mała, że zwykle wystarcza rozrzutnik o ładowności 3–6 t. Taka maszyna jest lżejsza, tańsza i możliwa do agregowania z popularnymi ciągnikami o mocy 50–80 KM.
Ważna jest tu zwrotność – małe podwórka, ciasne wjazdy do obór i niewielkie działki wymagają kompaktowej maszyny. Często w takich gospodarstwach rozrzutnik pełni również funkcję przyczepki do transportu zielonki czy słomy, dlatego warto rozważyć model z burtami dodatkowymi lub opcją łatwego demontażu adaptera.
Średnie gospodarstwa bydła i trzody (30–80 ha)
Przy stadach 30–80 krów mlecznych, kilkudziesięciu maciorach czy większej liczbie opasów roczna produkcja obornika sięga kilkuset ton. Tutaj optymalnym wyborem są rozrzutniki 8–12 t, często w wersji dwuosiowej. Umożliwiają one sprawne opróżnianie płyty obornikowej w okresach intensywnego wywozu i dobrze współpracują z ciągnikami 80–120 KM.
Ważne jest dopasowanie szerokości rozrzutu do szerokości roboczej sprzętu uprawowego. Jeżeli np. siewnik ma 3 m, a agregat uprawowo-siewny – 4 m, dobrze jest dobrać tak parametry rozrzutnika, by ilość przejazdów nie wymuszała nadmiernego ugniatania gleby. W tej grupie gospodarstw coraz częściej pojawia się zainteresowanie maszynami z bardziej zaawansowaną regulacją dawki i możliwością pracy z systemami rolnictwa precyzyjnego.
Duże fermy i gospodarstwa powyżej 100 ha
Przy bardzo dużych stadach i areałach, zapotrzebowanie na pojemność i wydajność jest najwyższe. Rozrzutniki 14–20 t z zaawansowanymi adapterami i szerokim rozrzutem są w stanie znacząco skrócić czas kampanii nawożenia. W takich warunkach istotne jest także rozważenie posiadania więcej niż jednego rozrzutnika – szczególnie gdy prace polowe są intensywne i krótkie okna pogodowe nie pozwalają na przestoje.
Duże fermy częściej korzystają z usług firm zewnętrznych, które przyjeżdżają z własnym sprzętem. Zanim jednak podejmiesz decyzję o rezygnacji z własnego rozrzutnika, warto policzyć koszty usług na kilka lat do przodu i porównać je z amortyzacją własnej maszyny. W wielu przypadkach inwestycja w wydajny rozrzutnik pozwala lepiej dopasować terminy nawożenia do warunków polowych i potrzeb roślin.
Praktyczne porady przy zakupie nowego lub używanego rozrzutnika
Wybór konkretnego modelu to nie tylko katalogowe parametry. Równie ważne są szczegóły wykonania, dostępność serwisu, ceny części zamiennych oraz dopasowanie do specyfiki Twojego gospodarstwa. Warto też przemyśleć, czy kupić maszynę nową, czy używaną.
Na co zwrócić uwagę przy zakupie nowego rozrzutnika?
Przed podpisaniem umowy z dealerem dobrze jest obejrzeć maszynę na żywo – najlepiej u użytkownika, który już ją eksploatuje. Zwróć uwagę na:
- grubość blachy skrzyni i rodzaj zabezpieczeń antykorozyjnych,
- jakość spawów, uszczelnień i połączeń śrubowych,
- rodzaj łańcuchów w podłodze i sposób ich napinania,
- dostęp do elementów smarnych i punktów regulacji,
- wykonanie adaptera (rodzaj zębów, możliwość wymiany, dostęp do części).
Warto zapytać o realne opinie użytkowników na forach rolniczych, podczas targów czy w okolicznych gospodarstwach. Renomowani producenci oferują rozrzutniki przystosowane do intensywnej eksploatacji, z zapasem wytrzymałości, co szczególnie ważne przy pracy z ciągnikami o dużej mocy.
Zakup rozrzutnika używanego – najważniejsze punkty kontroli
Rynek wtórny rozrzutników jest bogaty, ale wymaga ostrożności. Przed zakupem używanej maszyny trzeba dokładnie sprawdzić stan techniczny. Kluczowe elementy to:
- podłoga – korozja, wżery, przetarcia i luz na łańcuchach,
- burty i konstrukcja ramy – pęknięcia, ślady spawania, deformacje,
- adapter – stan zębów, luz na łożyskach, szczelność osłon,
- układ napędowy – skrzynka przekładniowa, wałki, łańcuchy i pasy,
- hamulce (jeśli są) i instalacja elektryczna oświetlenia.
Jeżeli to możliwe, poproś o pokaz pracy rozrzutnika – najlepiej z pełnym załadunkiem. Często dopiero w czasie pracy słychać nietypowe hałasy z przekładni czy widać problemy z równomiernością rozrzutu. Lepiej poświęcić kilka godzin na dokładne oględziny niż później inwestować w kosztowne naprawy.
Dopasowanie wyposażenia dodatkowego do potrzeb
Wiele rozrzutników może być wyposażonych w dodatkowe elementy, takie jak nadstawy burt, plandeka, system ważenia, automatyczne sterowanie prędkością taśmy, sterowanie hydrauliczne z kabiny czy różne rodzaje ogumienia. Nie wszystko jest konieczne w każdym gospodarstwie.
Wybierając wyposażenie, zastanów się, które funkcje realnie przyspieszą pracę lub poprawią jakość nawożenia. System ważenia może być przydatny, jeśli chcesz dokładniej kontrolować dawkę nawozu. Szersze opony zmniejszą ugniatanie gleby, co ma znaczenie zwłaszcza na glebach lekkich. Z kolei rozbudowana hydraulika i sterowanie z kabiny znacznie poprawiają komfort i bezpieczeństwo obsługi.
Eksploatacja i konserwacja – jak wydłużyć żywotność rozrzutnika?
Nawet najlepiej dobrany rozrzutnik obornika nie będzie pracował poprawnie bez odpowiedniej obsługi i regularnej konserwacji. Agresywne środowisko (kontakt z nawozem, wilgoć, błoto) sprzyja korozji i zużyciu elementów ruchomych, dlatego warto wypracować sobie prosty schemat postępowania po każdym sezonie.
Czyszczenie po pracy i zabezpieczenie antykorozyjne
Po zakończonej serii wywozów dobrze jest oczyścić maszynę z resztek obornika. Szczególnie dokładnie trzeba usunąć nawóz z narożników skrzyni, okolic adaptera, łańcuchów podłogowych i elementów hydrauliki. Nadmiar wody pod ciśnieniem nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem – ważne, aby po myciu maszyna mogła dokładnie wyschnąć.
W miejscach newralgicznych warto zastosować środki antykorozyjne, farby zaprawkowe lub smary zabezpieczające. Regularne malowanie uszkodzeń lakieru znacznie wydłuża żywotność elementów stalowych, co w efekcie obniża koszty remontów blacharki w przyszłości.
Przeglądy techniczne przed sezonem
Przed każdym sezonem nawożenia dobrze jest przeprowadzić przegląd. W szczególności należy sprawdzić:
- naciąg i stan łańcuchów podłogowych,
- smarowanie łożysk i przegubów wałków WOM,
- szczelność siłowników hydraulicznych,
- działanie hamulców i świateł,
- luz na wałkach adaptera i stan zębów.
Wiele usterek można usunąć taniej w okresie zimowym, gdy warsztaty nie są przeciążone, a części dostępne są od ręki. Odkładanie napraw na ostatnią chwilę przed wyjazdem w pole zwykle kończy się stresem, opóźnieniami i wyższymi kosztami.
Bezpieczeństwo pracy z rozrzutnikiem
Rozrzutnik to maszyna z wieloma elementami ruchomymi, dlatego należy bezwzględnie przestrzegać zasad BHP. Nigdy nie wchodź do skrzyni ładunkowej przy podłączonym WOM i uruchomionym ciągniku. Wszelkie regulacje przy adapterze i łańcuchach wykonuj przy wyłączonym silniku, rozłączonym WOM i zabezpieczonym ciągniku przed przypadkowym ruszeniem.
Warto też pamiętać o właściwym ustawieniu dyszla i wysokości zaczepu, aby rozrzutnik podczas jazdy był stabilny. Na drogach publicznych stosuj się do przepisów dotyczących prędkości, oświetlenia i oznakowania pojazdów wolnobieżnych. Dbając o bezpieczeństwo swoje i innych użytkowników dróg, unikniesz dotkliwych w skutkach wypadków.
Najczęstsze błędy przy doborze i użytkowaniu rozrzutnika
Choć każdy gospodarz ma własne doświadczenia, w praktyce powtarza się kilka typowych błędów, które warto omówić, aby ich uniknąć. Dotyczą one głównie niedoszacowania lub przeszacowania potrzeb, ignorowania ograniczeń ciągnika i zaniedbań konserwacyjnych.
Zbyt duży rozrzutnik do słabego ciągnika
Kuszące jest kupno dużej maszyny “na zapas”, ale bez odpowiednio mocnego ciągnika szybko okaże się to nietrafioną inwestycją. Problemem będzie nie tylko uciąg, lecz także możliwość bezpiecznego hamowania zestawu w pełni załadowanego. Zbyt obciążony ciągnik będzie się przegrzewał, palił więcej paliwa i zużywał szybciej elementy przeniesienia napędu.
Jeśli nie planujesz wymiany ciągnika w ciągu najbliższych kilku lat, lepiej dopasować rozrzutnik do obecnego parku maszynowego z niewielkim zapasem, niż kupować maszynę, którą wykorzystasz dopiero przy przyszłej modernizacji gospodarstwa.
Lekceważenie masy i wymiarów maszyny
Nawet jeśli ciągnik poradzi sobie z masą rozrzutnika w teorii, w praktyce duże znaczenie ma manewrowanie na podwórzu, dojazd do płyty obornikowej czy przejazd pod wiatami i przez wąskie bramy. Wysoki rozrzutnik może nie zmieścić się pod starszą konstrukcją budynku, a zbyt długi zestaw utrudni cofanie i skręcanie.
Przed zakupem mierzenie bram, placów i wjazdów nie jest przesadą. Wielu rolników przekonało się, że nawet kilkanaście centymetrów różnicy w szerokości czy wysokości może zadecydować o komforcie codziennej pracy.
Brak dostosowania dawki do zasobności gleby
Rozrzutnik często traktuje się jako narzędzie do “pozbycia się” obornika, tymczasem powinien być on postrzegany jako precyzyjny aplikator nawozu organicznego. Zbyt wysokie dawki, szczególnie na glebach już zasobnych, mogą prowadzić do strat składników, wymywania azotu i pogorszenia struktury gleby.
Regularne badanie gleby i plan nawożenia pozwalają lepiej wykorzystać wartość nawozową obornika. Odpowiednia dawka to oszczędność na nawozach mineralnych i lepsza równowaga składników pokarmowych na polu.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Jakiej pojemności rozrzutnik wybrać do stada 20 krów mlecznych?
Przy 20 krowach mlecznych w systemie ściółkowym roczna produkcja obornika wyniesie orientacyjnie 400–500 t. Jeśli obornik wywożony jest głównie dwa razy w roku, praktycznym rozwiązaniem będzie rozrzutnik o ładowności 6–8 t, współpracujący z ciągnikiem 70–90 KM. Pozwoli to zrealizować prace w rozsądnym czasie, bez nadmiernego obciążania ciągnika. W gospodarstwach z wąskimi drogami i małymi działkami lepsza może być mniejsza, ale bardziej zwrotna maszyna.
Czy rozrzutnik z adapterem pionowym sprawdzi się w każdym gospodarstwie?
Adapter pionowy jest najbardziej uniwersalny i dobrze radzi sobie z typowym obornikiem bydlęcym czy świńskim, szczególnie o dużej zawartości słomy. Sprawdzi się w większości gospodarstw, gdzie priorytetem jest szeroki i równomierny rozrzut przy prostszej konstrukcji. Jeżeli jednak planujesz częste stosowanie mocno przekompostowanego obornika, kompostu lub materiałów o drobnej frakcji, adapter poziomy z talerzami może zapewnić lepsze rozdrobnienie i większą precyzję, szczególnie przy uprawach wymagających gładkiego pola.
Czy warto inwestować w system ważenia w rozrzutniku obornika?
System ważenia podnosi koszt zakupu, ale daje dużą kontrolę nad dawką nawozu organicznego. Jest szczególnie przydatny w większych gospodarstwach, które chcą optymalizować nawożenie pod kątem zawartości NPK i wymogów środowiskowych. Dzięki ważeniu wiesz, ile realnie ładujesz do maszyny i ile wysiewasz na hektar, co ułatwia korektę dawek i dokumentowanie zabiegów. W małych gospodarstwach korzyści mogą nie zrekompensować ceny, ale przy dużej skali i drogich nawozach mineralnych inwestycja bywa opłacalna.
Jak często należy wykonywać przegląd i smarowanie rozrzutnika?
Podstawowe smarowanie (łożyska, przeguby WOM, punkty ruchome) warto wykonywać co kilkadziesiąt godzin pracy lub zgodnie z instrukcją producenta – w praktyce często przed każdą większą serią wywozów. Przegląd sezonowy, obejmujący kontrolę łańcuchów podłogowych, stanu adaptera, hydrauliki i hamulców, dobrze zaplanować raz w roku, najlepiej po zakończonej kampanii nawożenia. Systematyczna obsługa zmniejsza ryzyko awarii w sezonie i znacząco wydłuża żywotność maszyny.
Czy lepiej kupić jeden duży rozrzutnik, czy dwa mniejsze?
Wybór zależy od wielkości gospodarstwa, liczby dostępnych ciągników i organizacji pracy. Jeden duży rozrzutnik zapewnia wysoką wydajność na dużych polach, ale wymaga mocnego ciągnika i może być kłopotliwy na małych działkach. Dwa mniejsze pozwalają pracować dwóm operatorom równocześnie, co przy krótkich oknach pogodowych bywa ogromną zaletą. Zwiększają też elastyczność – w razie awarii jednej maszyny druga wciąż może pracować. Trzeba jednak liczyć się z wyższymi kosztami serwisu i ubezpieczenia dwóch urządzeń zamiast jednego.








