Gospodarstwo nastawione na eksport – czy wyższe ryzyko oznacza wyższy zysk?

Strategia ukierunkowania gospodarstwa rolnego na rynki zagraniczne kusi perspektywą wyższych cen zbytu, stabilnych kontraktów i większej skali działania. Jednocześnie oznacza konieczność zmierzenia się z wahaniami kursów walut, ostrzejszymi wymaganiami jakościowymi i wyższymi kosztami wejścia. Aby eksport faktycznie przekładał się na trwały wzrost zysków, nie wystarczy jednorazowa transakcja – potrzebny jest dobrze policzony model opłacalności, zarządzanie ryzykiem i świadome budowanie pozycji na docelowych rynkach.

Specyfika gospodarstwa nastawionego na eksport a struktura kosztów

Nastawienie produkcji na eksport wpływa na całą strukturę gospodarstwa: od doboru gatunków i odmian, przez technologię uprawy lub chowu, po sposób przechowywania i logistykę. W przeciwieństwie do sprzedaży na rynku lokalnym, kluczowe są nie tylko plon i masa, ale też powtarzalna jakość, parametry bezpieczeństwa żywności oraz zdolność utrzymania wysokiego standardu w dłuższym okresie.

Koszty produkcji na eksport często rosną w kilku obszarach:

  • Certyfikacja (GlobalG.A.P., ekologiczna, jakości krajowej) – opłaty za audyty, wdrożenie systemu, dokumentację, szkolenia;
  • dostosowanie technologii (precyzyjne nawożenie, lepsze środki ochrony, magazynowanie kontrolowanej jakości);
  • logistyka chłodnicza, opakowania o wyższym standardzie, etykietowanie zgodne z wymaganiami kraju importera;
  • ubezpieczenia transakcji, finansowanie obrotowe w walucie, koszty obsługi prawnej i doradztwa.

Te dodatkowe nakłady należy włączyć do kalkulacji jednostkowego kosztu produkcji, licząc go nie tylko na hektar, ale przede wszystkim na kilogram produktu finalnie dostarczonego odbiorcy zagranicznemu, z uwzględnieniem strat w trakcie magazynowania i transportu. Częstym błędem jest szacowanie opłacalności wyłącznie w oparciu o koszty polowe, bez uwzględnienia pełnej ścieżki od pola do odbiorcy docelowego.

Jednocześnie dobrze ustawione gospodarstwo eksportowe może osiągać niższe koszty jednostkowe dzięki efektowi skali. Wyższy poziom mechanizacji, lepsze wykorzystanie parku maszynowego, hurtowe zakupy środków produkcji i stabilne kontrakty na surowce (np. pasze, nawozy) pozwalają rozłożyć koszty stałe na większy wolumen produkcji. Warunkiem jest jednak odpowiednie zarządzanie przepływami pieniężnymi i unikanie nadmiernego zadłużenia w okresie intensywnych inwestycji.

Ryzyko cenowe, walutowe i kontraktowe – jak je identyfikować i ograniczać

Gospodarstwo nastawione na eksport wchodzi w bardziej złożone środowisko ryzyka niż typowe gospodarstwo nastawione na rynek lokalny. Zmienność cen na światowych giełdach towarowych, kursy walut, polityka handlowa i logistyczna stają się równie ważne jak pogoda. Zrozumienie tych czynników i ich wzajemnych powiązań to fundament budowania długoterminowej opłacalności eksportu.

Ryzyko cenowe i rynkowe

Ceny produktów rolnych na rynkach międzynarodowych potrafią zmieniać się o kilkadziesiąt procent w ciągu roku. Dla gospodarstwa eksportowego oznacza to konieczność:

  • śledzenia notowań giełdowych (Matif, CBOT) lub hurtowych cen referencyjnych;
  • analizy cykliczności cen (sezonowość, relacje popytu i podaży, wpływ zbiorów w krajach konkurencyjnych);
  • budowania relacji z różnymi typami odbiorców: od pośredników po przetwórców końcowych.

Ograniczanie ryzyka cenowego można oprzeć na kilku mechanizmach:

  • kontrakty terminowe z odbiorcami (z góry określona cena lub formuła cenowa przywiązana do indeksu giełdowego);
  • sprzedaż warstwowa – dzielenie partii towaru na kilka terminów sprzedaży, by uśrednić cenę i uniknąć trafienia w dołek notowań;
  • magazynowanie i elastyczność momentu sprzedaży – o ile produkt na to pozwala, a koszty przechowywania nie „zjadają” potencjalnego zysku.

Ryzyko walutowe

Przychody eksportowe z reguły rozliczane są w euro lub dolarze, podczas gdy większość kosztów ponoszona jest w złotych. Oznacza to, że na opłacalność eksportu wpływ ma nie tylko cena towaru na rynku zagranicznym, ale także relacja kursów walut. Umocnienie złotego zmniejsza wartość przychodu liczonego w PLN, a jego osłabienie może poprawić rentowność.

Do podstawowych narzędzi ograniczania ryzyka walutowego należą:

  • kontrakty forward na sprzedaż waluty – zablokowanie kursu na określony termin rozliczenia;
  • naturalny hedging – część zobowiązań (np. kredyt, leasing, zakup maszyn) w tej samej walucie, w której uzyskuje się przychody eksportowe;
  • zróżnicowanie rynków zbytu – eksport do kilku krajów rozliczanych w różnych walutach, aby nie uzależniać się od jednego kursu.

Istotne jest regularne monitorowanie relacji: koszt jednostkowy w PLN vs przychód w walucie przeliczony po aktualnym kursie. Pozwala to podejmować decyzje o przyspieszeniu lub opóźnieniu fakturowania, negocjowaniu waluty rozliczenia czy aktywnym stosowaniu instrumentów zabezpieczających.

Ryzyko kontraktowe i operacyjne

Wejście na rynek eksportowy wiąże się z ryzykiem niewywiązania się kontrahenta z płatności, opóźnień w dostawach, sporów dotyczących jakości towaru czy zgodności z dokumentacją. Dlatego konieczne jest:

  • sprawdzanie wiarygodności partnerów poprzez wywiadownie gospodarcze lub banki;
  • stosowanie akredytyw dokumentowych przy większych kontraktach;
  • korzystanie z ubezpieczenia należności eksportowych (KUKE, prywatni ubezpieczyciele);
  • precyzyjne opisywanie wymagań jakościowych i warunków dostawy (Incoterms) w umowach.

Na poziomie operacyjnym kluczowe jest utrzymanie wysokiego standardu dokumentacji (faktury, certyfikaty, świadectwa fitosanitarne, wyniki badań laboratoryjnych), ponieważ wszelkie nieścisłości mogą prowadzić do wstrzymania odprawy celnej lub obniżenia ceny przez odbiorcę. Koszty takich zdarzeń są często niedoszacowane w kalkulacjach opłacalności eksportu, mimo że realnie obniżają dochód gospodarstwa.

Porównanie opłacalności: sprzedaż lokalna versus eksport

Analizując, czy wyższe ryzyko eksportu przekłada się na wyższy zysk, trzeba wyjść poza proste porównanie ceny w skupie krajowym i ceny zagranicznej. W praktyce decyduje marża netto po uwzględnieniu wszystkich kosztów dodatkowych, w tym czasu i pracy własnej poświęconej na obsługę transakcji eksportowych.

Kalkulacja jednostkowego kosztu i marży

Podstawowy model analizy opłacalności powinien obejmować:

  • koszty bezpośrednie (nawozy, środki ochrony, nasiona, pasze, energia);
  • koszty pracy (pracownicy, praca własna wyceniona wg stawki rynkowej);
  • koszty stałe (amortyzacja, podatki, ubezpieczenia, odsetki kredytowe);
  • koszty specyficzne dla eksportu (certyfikacja, logistyka, doradztwo, ubezpieczenia transakcyjne, koszty walutowe).

Uzyskany koszt jednostkowy porównuje się z ceną sprzedaży netto po odjęciu prowizji pośredników i kosztów transportu do miejsca dostawy określonego w kontrakcie. Istotne jest, aby przeliczać wynik zarówno na jednostkę powierzchni (zysk/ha), jak i na jednostkę produktu (zysk/kg czy zysk/l), ponieważ różne technologie mogą generować inne plony przy różnej intensywności nakładów.

Wprawdzie ceny eksportowe nierzadko są wyższe niż krajowe, ale w niektórych sezonach lokalny popyt (np. ze strony przetwórców krajowych) może zaoferować porównywalne lub wyższe stawki przy zdecydowanie mniejszym poziomie ryzyka. Dlatego gospodarstwo powinno zachować elastyczność: mieć możliwość kierowania części produkcji zarówno na eksport, jak i na rynek wewnętrzny w zależności od aktualnej relacji cen i kosztów.

Znaczenie wartości dodanej i przetwórstwa

Wyższa opłacalność eksportu często pojawia się tam, gdzie gospodarstwo jest w stanie zaoferować produkt o większej wartości dodanej, a nie surowiec masowy. Dotyczy to m.in.:

  • produktów ekologicznych z certyfikatem;
  • produktów niszowych (specjalistyczne odmiany, rośliny wysokobiałkowe, zboża „stare”);
  • przetworzonych półproduktów (płatki, oleje, koncentraty, mrożonki);
  • produktów regionalnych i tradycyjnych, objętych ochroną oznaczeń geograficznych.

Dodanie etapu przetwórstwa w gospodarstwie lub we współpracy z lokalnym zakładem pozwala przejąć część marży przetwórcy i uniezależnić się od wahań cen surowca. Jednak przetwórstwo to także nowy rodzaj ryzyka: inwestycyjnego, sanitarnego, związanego z kontrolami i koniecznością spełnienia bardziej rygorystycznych standardów. Kluczowe jest przygotowanie realistycznego biznesplanu, obejmującego analizę popytu na rynkach docelowych, dostęp do surowca przez cały rok oraz koszty certyfikacji zakładów przetwórczych pod kątem eksportu.

Dywersyfikacja rynków jako element stabilizacji dochodów

Gospodarstwo w pełni zależne od jednego rynku eksportowego staje się podatne na nagłe zmiany regulacji (embarga, cła, bariery fitosanitarne), kryzysy polityczne czy logistyczne. Z tego względu dywersyfikacja geograficzna ma duże znaczenie dla zachowania stabilności finansowej. W praktyce oznacza to:

  • budowanie relacji z kilkoma odbiorcami z różnych krajów;
  • przystosowanie produkcji do wymogów kilku rynków (np. UE oraz wybranych krajów trzecich);
  • możliwość elastycznego przekierowania towaru w razie problemów z jednym kierunkiem eksportu.

Taka strategia zmniejsza ryzyko, lecz wymaga większej złożoności organizacyjnej, dobrej znajomości przepisów oraz większych nakładów na marketing i logistykę. Opłacalność rośnie nie tylko z powodu wyższej średniej ceny sprzedaży, ale także dzięki zmniejszeniu prawdopodobieństwa dużych strat w jednym sezonie.

Budowanie przewagi konkurencyjnej gospodarstwa eksportowego

O wyższej rentowności eksportu decyduje zdolność gospodarstwa do uzyskania przewagi konkurencyjnej wobec innych dostawców z kraju i zagranicy. Nie musi nią być wyłącznie niższy koszt produkcji. Coraz częściej liczy się jakość, transparentność łańcucha dostaw, innowacyjność oraz zdolność szybkiego reagowania na zmieniające się wymagania rynku.

Inwestycje w technologię i cyfryzację

Gospodarstwa wyraźnie nastawione na eksport coraz częściej sięgają po narzędzia rolnictwa precyzyjnego. Zastosowanie technologii GPS, map plonów, zmiennego dawkowania nawozów i środków ochrony roślin oraz monitoringu glebowego umożliwia optymalizację nakładów. Efektem jest niższy koszt jednostkowy produkcji i poprawa parametrów jakościowych plonu, co przekłada się na wyższą konkurencyjność na rynkach zagranicznych.

Równolegle rośnie znaczenie cyfrowej dokumentacji: ewidencja zabiegów, historia pól, wyniki badań laboratoryjnych. Odbiorcy zagraniczni coraz częściej oczekują pełnej traceability, a więc możliwości prześledzenia drogi produktu od pola do stołu. Gospodarstwa, które potrafią zapewnić przejrzystość i szybki dostęp do danych, mają ułatwioną drogę do długoterminowych kontraktów z wymagającymi sieciami handlowymi czy przetwórcami.

Zarządzanie jakością i bezpieczeństwem żywności

Na wielu rynkach eksportowych standardem wymogów jest nie tylko bezpieczeństwo żywności, ale także ograniczenie pozostałości środków ochrony roślin poniżej dopuszczalnych poziomów (MRL), dbałość o dobrostan zwierząt, mniejsze zużycie antybiotyków czy dokumentowanie praktyk środowiskowych. Gospodarstwa, które traktują te obszary wyłącznie jako koszt, tracą szansę na uzyskanie wyższej ceny i dostęp do bardziej atrakcyjnych segmentów rynku.

Wdrożenie systemów jakości pozwala:

  • zwiększyć szanse na wejście do sieci handlowych i przetwórni premium;
  • uzasadnić negocjacje wyższych cen w oparciu o mierzalne parametry (certyfikaty, wyniki badań);
  • zmniejszyć ryzyko odrzutów i reklamacji, a więc realnie poprawić wynik finansowy.

Kolejnym krokiem jest budowa własnej marki gospodarstwa lub grupy producentów. Choć wymaga to nakładów marketingowych, umożliwia wyjście z roli anonimowego dostawcy surowca i częściowe przejęcie marży dystrybucyjnej. W dłuższej perspektywie silna marka powiązana z wysoką jakością i transparentnością staje się barierą wejścia dla konkurencji cenowej.

Współpraca w ramach grup producentów i klastrów

Pojedyncze gospodarstwo, szczególnie średniej wielkości, ma ograniczone możliwości samodzielnego obsłużenia większego kontraktu eksportowego pod względem wolumenu, ciągłości dostaw i wymagań logistycznych. Dlatego rośnie rola organizacji producentów, spółdzielni oraz klastrów rolno-spożywczych. Ich zalety to m.in.:

  • wspólna sprzedaż większych partii towaru, co poprawia pozycję negocjacyjną;
  • współdzielenie infrastruktury (chłodnie, sortownie, pakowalnie, laboratoria);
  • możliwość zatrudnienia specjalistów (eksport, prawo handlowe, logistyka) na poziomie grupy;
  • łatwiejsze spełnienie wymagań certyfikacyjnych dla dużych sieci.

Udział w takich strukturach pozwala obniżyć jednostkowy koszt przygotowania produktu do eksportu. Jednocześnie wymaga rezygnacji z części niezależności i akceptacji wspólnych zasad jakości czy kalendarza dostaw. Aby współpraca faktycznie zwiększała zysk, niezbędna jest przejrzysta struktura rozliczeń oraz jasne zasady podziału kosztów i korzyści.

Praktyczne porady dla gospodarstw rozważających ekspansję eksportową

Przestawienie gospodarstwa na eksport nie musi oznaczać rewolucji z sezonu na sezon. Często bardziej opłacalna jest stopniowa ewolucja, pozwalająca testować różne rynki, produkty i modele współpracy, ograniczając ryzyko finansowe i organizacyjne.

Analiza potencjału gospodarstwa i wybór strategii

Start warto zacząć od uczciwej oceny zasobów: wielkości areału, struktury upraw lub produkcji zwierzęcej, poziomu wyposażenia technicznego, kwalifikacji pracowników oraz bieżącej sytuacji finansowej. Następnie należy odpowiedzieć na kluczowe pytania:

  • czy gospodarstwo ma potencjał do standaryzacji jakości na wymaganym poziomie;
  • jakie produkty mogą być atrakcyjne na wybranych rynkach (surowiec, półprodukt, wyrób gotowy);
  • czy lepiej działać samodzielnie, czy poprzez grupę producencką lub firmę tradingową;
  • jakie inwestycje są konieczne, aby spełnić minimalne wymogi eksportowe.

Pomocne mogą być tu publiczne raporty rynkowe, doradztwo branżowe, a także kontakty z izbami rolniczymi, agencjami promocji eksportu czy lokalnymi oddziałami banków specjalizujących się w finansowaniu handlu zagranicznego. Już na tym etapie warto wykonać symulację: jak wyglądałby wynik finansowy przy kilku scenariuszach plonu, cen i kursu walutowego.

Stopniowe zwiększanie udziału eksportu w sprzedaży

Bezpieczna ścieżka to rozpoczęcie od niewielkiej części produkcji kierowanej na eksport, np. poprzez pośrednika, który bierze na siebie część ryzyka i obsługę formalną. Wraz z nabywaniem doświadczeń można:

  • zwiększać wolumen eksportowy i liczbę rynków zbytu;
  • przechodzić od sprzedaży przez pośredników do bezpośrednich kontraktów z przetwórcami lub sieciami handlowymi;
  • rozszerzać zakres certyfikatów i standardów spełnianych przez gospodarstwo.

Taka strategia zmniejsza ryzyko inwestycji nietrafionych w dany rynek lub segment produktów. Umożliwia to także zebranie realnych danych kosztowych i przychodowych, co szalenie ułatwia podejmowanie decyzji o dalszym kierunku rozwoju gospodarstwa, np. o wejściu w przetwórstwo czy zwiększeniu areału określonych upraw.

Profesjonalizacja zarządzania finansami i ryzykiem

Wraz z rozwojem eksportu rośnie potrzeba bardziej zaawansowanego zarządzania finansami. Obejmuje to planowanie przepływów pieniężnych, analizę wrażliwości wyniku na zmianę kursów walut oraz cen surowców, a także dobór odpowiednich instrumentów kredytowych i ubezpieczeniowych. W wielu gospodarstwach właśnie tu rozstrzyga się, czy wyższe ryzyko faktycznie zostanie „zapłacone” wyższą stopą zwrotu z zainwestowanego kapitału.

Niezwykle ważne jest ustalenie własnej tolerancji na ryzyko: jaki poziom możliwych wahań wyniku finansowego jest akceptowalny dla właścicieli gospodarstwa, biorąc pod uwagę zobowiązania kredytowe, stabilność dochodu rodziny i plany inwestycyjne. Eksport może zapewnić wyższe zyski w perspektywie kilkuletniej, ale jednocześnie naraża na głębsze dołki w latach trudnych. Dobrą praktyką jest tworzenie rezerw finansowych w latach wysokiej koniunktury, tak aby móc bezpiecznie przetrwać gorsze sezony bez gwałtownych cięć w kluczowych obszarach (nawożenie, ochrona, serwis maszyn).

Kapitał ludzki i kompetencje miękkie

O sukcesie eksportowym decydują nie tylko hektary i maszyny, ale także ludzie. Znajomość języków obcych, kompetencje negocjacyjne, umiejętność pracy z dokumentacją i systemami jakości stają się równie istotne, jak wiedza agronomiczna. W wielu przypadkach opłaca się:

  • zainwestować w szkolenia właścicieli i kluczowych pracowników;
  • zatrudnić specjalistę ds. eksportu, choćby w niepełnym wymiarze;
  • współpracować z doświadczonym doradcą w pierwszych latach rozwoju sprzedaży zagranicznej.

Wzrost kompetencji zespołu przekłada się nie tylko na lepsze warunki kontraktów, lecz także na zdolność szybkiego reagowania na zmieniające się warunki rynkowe. W efekcie zwiększa się odporność całego gospodarstwa, a wyższe ryzyko eksportu jest równoważone przez wyższy poziom kontroli nad kluczowymi czynnikami wpływającymi na wynik finansowy.

FAQ – najczęściej zadawane pytania o gospodarstwo nastawione na eksport

Czy małe i średnie gospodarstwo ma realne szanse na opłacalny eksport?

Tak, ale wymaga to zwykle innej strategii niż w przypadku dużych farm. Mniejsze gospodarstwa rzadko są w stanie samodzielnie obsłużyć duże kontrakty, więc kluczem jest współpraca: grupy producentów, spółdzielnie lub klastry. W praktyce małe gospodarstwo może specjalizować się w produktach niszowych lub ekologicznych, gdzie znaczenie ma jakość, pochodzenie i historia produktu, a nie jedynie wolumen. Przy dobrze dobranej niszy i wsparciu organizacyjnym eksport może być znacznie bardziej dochodowy niż sprzedaż masowa na rynek lokalny.

Jakie są pierwsze konkretne kroki, aby sprawdzić, czy eksport się opłaci?

Punktem wyjścia jest dokładna kalkulacja kosztów jednostkowych w obecnym modelu produkcji. Następnie należy dodać szacunkowe koszty niezbędne do wejścia na rynek zagraniczny: certyfikacja, logistyka, doradztwo, potencjalne inwestycje w infrastrukturę. Równolegle warto zebrać oferty od potencjalnych odbiorców lub pośredników, aby poznać realne ceny zakupu. Porównanie prognozowanej marży eksportowej z marżą na rynku krajowym, przy kilku scenariuszach kursu walut i plonu, pozwala ocenić, czy ryzyko jest akceptowalne wobec oczekiwanej dodatkowej premii zysku.

Na jakich produktach eksport zazwyczaj przynosi najwyższą marżę?

Najwyższe marże pojawiają się zwykle w segmentach o wyższej wartości dodanej lub ograniczonej podaży. Dotyczy to żywności ekologicznej, produktów regionalnych, upraw niszowych (np. roślin wysokobiałkowych, ziół, zbóż dawnego typu) oraz wyrobów przetworzonych, jak oleje tłoczone na zimno, mrożonki czy koncentraty. W takich segmentach liczy się nie tylko cena, ale i historia, pochodzenie, standardy środowiskowe. Z drugiej strony wyższa marża oznacza też wyższe oczekiwania co do jakości, transparentności i ciągłości dostaw, co generuje dodatkowe wymagania wobec gospodarstwa.

Jak długo trwa zbudowanie stabilnej pozycji eksportowej gospodarstwa?

W zależności od punktu startu i obranej strategii, pierwsze trwałe efekty eksportu pojawiają się zazwyczaj po 3–5 latach. Początkowo część zysków pochłaniają inwestycje w infrastrukturę, certyfikację i marketing. Równocześnie buduje się zaufanie odbiorców, które jest w eksporcie kluczowe. Dopiero po kilku udanych sezonach, bez poważnych reklamacji i opóźnień, możliwe jest negocjowanie lepszych warunków cenowych i dłuższych kontraktów. Dlatego eksport warto traktować jako projekt długoterminowy, a nie sposób na jednorazowe wykorzystanie wysokich cen na zagranicznych rynkach.

Czy eksport jest zawsze bardziej dochodowy niż sprzedaż krajowa?

Nie, eksport nie gwarantuje automatycznie wyższej dochodowości. Zdarzają się sezony, w których silny popyt krajowy lub ograniczona podaż na rynku wewnętrznym windowały ceny skupu do poziomów porównywalnych z eksportem, przy znacznie niższych kosztach i mniejszym ryzyku. Eksport bywa bardziej opłacalny głównie w długim horyzoncie i w dobrze dobranych segmentach produktu, gdzie liczy się jakość, powtarzalność i certyfikacja. Decydują rzetelne kalkulacje kosztów oraz elastyczność w wyborze kierunku sprzedaży, a nie samo hasło „rynek zagraniczny”.

  • Powiązane artykuły

    Produkcja w systemie integrowanym – czy rynek płaci więcej?

    Produkcja w systemie integrowanym stała się jednym z kluczowych kierunków rozwoju nowoczesnego przemysłu. Łączenie maszyn, ludzi, systemów IT oraz danych w spójny ekosystem otwiera drogę do dużych oszczędności, ale też rodzi pytanie: czy rynek rzeczywiście jest gotów zapłacić więcej za produkty powstające w środowisku silnie zintegrowanym? Poniższy artykuł analizuje opłacalność takich wdrożeń, mechanizmy kształtowania ceny, realne korzyści biznesowe oraz ryzyka,…

    Ubezpieczenie upraw – koszt czy zabezpieczenie zysku?

    Decyzja o tym, czy wykupić ubezpieczenie upraw, coraz rzadziej jest wyłącznie kwestią intuicji rolnika, a coraz częściej elementem profesjonalnego zarządzania ryzykiem i płynnością finansową gospodarstwa. Zmienny klimat, wahania cen płodów rolnych oraz rosnące koszty środków produkcji sprawiają, że pojedynczy nieurodzaj może zniweczyć efekty kilku lat pracy. Warto więc spojrzeć na polisę nie jako na dodatkowy koszt, lecz jako narzędzie stabilizujące…

    Ciekawostki rolnicze

    Gdzie uprawia się najwięcej arbuzów?

    Gdzie uprawia się najwięcej arbuzów?

    Najdroższy heder do zbioru kukurydzy – szerokość i cena

    Najdroższy heder do zbioru kukurydzy – szerokość i cena

    Największe plantacje brokułów i kalafiorów w Europie

    Największe plantacje brokułów i kalafiorów w Europie

    Rekordowa liczba litrów mleka z jednego udoju

    Rekordowa liczba litrów mleka z jednego udoju

    Największe farmy mleczne w USA – jak wygląda skala?

    Największe farmy mleczne w USA – jak wygląda skala?

    Kiedy powstała pierwsza giełda płodów rolnych?

    Kiedy powstała pierwsza giełda płodów rolnych?