Jak prawidłowo wprowadzać nowe pasze do dawki?

Wprowadzanie nowych pasz do dawki żywieniowej to jeden z tych elementów zarządzania stadem, który może zadecydować o opłacalności całej produkcji. Zbyt gwałtowna zmiana żywienia odbija się na zdrowiu zwierząt, spadku wydajności i rosnących kosztach leków. Z kolei prawidłowo przeprowadzona korekta dawki pozwala podnieść wyniki produkcyjne, poprawić rozród oraz lepiej wykorzystać potencjał genetyczny stada. Poniższy tekst ma pomóc rolnikom bezpiecznie i świadomie wprowadzać nowe pasze do żywienia bydła, trzody czy drobiu.

Dlaczego organizm zwierzęcia nie lubi nagłych zmian paszy

Układ pokarmowy zwierząt gospodarskich jest ściśle przystosowany do określonego rodzaju dawki. Zmiana paszy to nie tylko inny zapach czy smak, ale także inny skład chemiczny, struktura fizyczna, zawartość włókna i energia. Mikroorganizmy jelitowe – a u przeżuwaczy przede wszystkim flora żwacza – potrzebują czasu, aby się do tego przystosować. Zbyt szybkie podanie dużych ilości nowej paszy prowadzi do zaburzeń trawienia, biegunek, kwasicy, spadku pobrania suchej masy i pogorszenia stanu ogólnego.

U bydła mlecznego układ pokarmowy jest szczególnie wrażliwy. Do strawienia skrobi z kukurydzy czy jęczmienia potrzebne są inne bakterie niż do rozkładu włókna z siana czy słomy. Gdy nagle zwiększamy udział pasz treściwych, bakterie włóknolityczne giną, a ich miejsce zajmują drobnoustroje produkujące duże ilości kwasów. Powstaje kwasica podkliniczna lub kliniczna, która odbija się na racicach, rozrodzie i wydajności.

Podobne zjawisko obserwujemy u trzody chlewnej i drobiu, choć tam rola mikrobioty jelitowej jest nieco inna niż u przeżuwaczy. Odpowiednio stopniowe wprowadzanie paszy pozwala jelitom przyzwyczaić się do innego rodzaju białka, tłuszczu czy włókna, co ogranicza biegunki, wrzody żołądka i spadki przyrostów.

Organizm zwierzęcia, przyzwyczajony do określonego systemu żywienia, reaguje zmianą hormonów trawiennych, wydzielania enzymów oraz tempem pasażu treści pokarmowej. Dając sobie i zwierzętom czas, pozwalamy, by wszystkie te procesy mogły się do nowej dawki dostosować. W praktyce przekłada się to na mniejsze ryzyko chorób metabolicznych, lepsze wykorzystanie białka i energii oraz stabilne wyniki produkcyjne przez cały rok.

Jak krok po kroku wprowadzać nowe pasze do dawki

Bezpieczne wprowadzanie nowych pasz polega na stopniowej zamianie dotychczasowych komponentów dawki nowymi składnikami, przy jednoczesnej obserwacji stanu zdrowia i zachowania zwierząt. Najlepsze rezultaty osiągamy, gdy zmiany planujemy z wyprzedzeniem, a nie dopiero wtedy, gdy skończy się poprzednia partia paszy.

Ocena i porównanie wartości paszy starej i nowej

Zanim dojdzie do pierwszego karmienia nową paszą, warto porównać jej parametry: zawartość suchej masy, białka, energii, włókna NDF, skrobi czy tłuszczu. Przy kiszonkach dobrze jest zlecić analizę w laboratorium, zwłaszcza jeśli zmieniamy gatunek rośliny (np. z kiszonki z traw na kiszonkę z kukurydzy) lub mamy do czynienia z partią z innego roku o odmiennych warunkach wegetacji. U pasz treściwych warto zwrócić uwagę na udział białka chronionego, rodzaj tłuszczu, poziom włókna i zawartość mikotoksyn.

Jeśli nie mamy aktualnych wyników analizy, trzeba zachować szczególną ostrożność, ponieważ różnice między partiami z tego samego gospodarstwa potrafią być bardzo duże. Dobra praktyka to trzymanie chociaż niewielkiego zapasu starej paszy, aby móc ją mieszać z nową przez co najmniej kilkanaście dni. Pozwala to złagodzić „szok” żywieniowy i daje przestrzeń na ewentualną korektę dawki.

Stopniowe zwiększanie udziału nowej paszy

Ogólna zasada dla większości gatunków polega na tym, aby przez pierwsze 2–3 dni udział nowej paszy wynosił około 10–20% mieszanki, a następnie zwiększać go co kilka dni o kolejne 10–20%, aż do osiągnięcia docelowego poziomu. Oznacza to, że pełna zmiana komponentu dawki powinna zająć przynajmniej 10–14 dni, a w przypadku pasz bardzo „mocnych” energetycznie nawet dłużej.

U krów mlecznych przy zmianie typu kiszonki (np. nowa pryzma kukurydzy) wielu doradców zaleca okres adaptacji trwający 2–3 tygodnie. Przy zmianie mieszanki treściwej w automacie paszowym lepiej ustawiać niewielkie korekty dzienne, zamiast „przełączać” krowy na nową mieszankę z dnia na dzień. U tuczników wprowadzanie nowej mieszanki pełnoporcjowej powinno być powiązane z fazami żywienia – w pierwszych dniach po przejściu do kolejnej fazy dobrze jest mieszać część paszy z poprzedniej fazy z nową.

Rola struktury fizycznej i smakowitości

Nie tylko skład chemiczny ma znaczenie. Struktura fizyczna dawki, stopień rozdrobnienia i smakowitość mają ogromny wpływ na pobranie paszy. Zbyt drobno rozdrobnione komponenty zwiększają ryzyko kwasicy u krów, bo skracają czas przeżuwania i obniżają wydzielanie śliny buforującej treść żwacza. Z kolei zbyt twarde, słabo rozdrobnione ziarno przechodzi przez przewód pokarmowy praktycznie niestrawione, co jest czystą stratą pieniędzy.

Wprowadzając nową paszę, warto zadbać o utrzymanie podobnej struktury jak dotychczasowa, szczególnie w przypadku dawek TMR. Nagłe przejście z dawki o dużej ilości długich cząstek na bardzo jednorodną, drobno pociętą może spowodować sortowanie i zaburzenia pracy żwacza, nawet jeśli wartość pokarmowa na papierze wygląda dobrze. Smakowitość jest istotna zwłaszcza u zwierząt młodych i wysoko wydajnych, które są bardziej wybredne – słaba akceptacja paszy oznacza mniejsze pobranie, a tym samym spadek wydajności lub przyrostów.

Monitorowanie pobrania paszy i outputu produkcyjnego

Najlepszy plan wprowadzania nowej paszy niewiele znaczy, jeśli nie obserwujemy reakcji zwierząt. W pierwszych dniach zmiany żywienia warto codziennie sprawdzać pobranie paszy, konsystencję odchodów, poziom mleczności, przyrosty masy ciała oraz zachowanie zwierząt przy stole paszowym. Stado powinno chętnie podchodzić do karmidła, nie powinno dochodzić do dużych przepychanek, a w korycie nie powinny zalegać długie, selekcjonowane cząstki.

W przypadku krów ważna jest ocena zawartości tłuszczu i białka w mleku oraz poziomu mocznika. Gwałtowne spadki tłuszczu mogą świadczyć o kwasicy podklinicznej, a nadmierny mocznik o zaburzonej równowadze między białkiem a energią. U świń i drobiu wskaźnikiem dobrze prowadzonej zmiany paszy jest utrzymanie dotychczasowego tempa przyrostów oraz brak wzrostu upadków i biegunek. Każdy niepokojący sygnał powinien skłaniać do spowolnienia tempa wprowadzania nowej paszy i konsultacji z doradcą żywieniowym.

Praktyczne porady dla różnych gatunków zwierząt

Choć zasady ogólne są podobne, sposób wprowadzania nowych pasz będzie się różnił w zależności od gatunku, wieku i kierunku użytkowania zwierząt. Inaczej podchodzimy do krów w szczycie laktacji, inaczej do zasuszonych, a jeszcze inaczej do cieląt czy warchlaków. Kluczem jest zrozumienie, w jakim okresie produkcyjnym znajduje się zwierzę i jak bardzo wrażliwy jest jego przewód pokarmowy.

Bydło mleczne – stabilność żwacza to podstawa

U krów mlecznych celem jest utrzymanie stabilnej fermentacji w żwaczu. Każda zmiana paszy, zwłaszcza zwiększenie udziału skrobi czy cukrów, musi być wprowadzana tak, by nie zakłócić delikatnej równowagi mikroorganizmów. Przy przejściu z jednej pryzmy kiszonki z kukurydzy na kolejną dobrze jest przez pierwsze dni mieszać kiszonki ze starej i nowej pryzmy, nawet jeśli wydają się podobne. Różnice w suchych masach, włóknie i skrobi są często większe, niż wskazuje to sam wygląd paszy.

Przy wprowadzaniu nowych dodatków paszowych, jak śruty białkowe, tłuszcze chronione czy premiksy mineralno-witaminowe, najlepiej zacząć od niewielkiego udziału w dawce i co kilka dni zwiększać go, obserwując parametry mleka oraz kondycję zwierząt. W okresie okołoporodowym należy działać ze szczególną ostrożnością, bo krowy są wówczas najbardziej narażone na schorzenia metaboliczne – ketozy, przemieszczenie trawieńca czy zatrzymanie łożyska.

Bydło opasowe – równowaga między przyrostem a zdrowiem

W opasie, gdzie zależy nam na szybkich przyrostach, pokusa szybkiego „podkręcenia” dawki pasz treściwych jest duża. Jednak przejście z dawki objętościowej na wysokoenergetyczną musi być rozciągnięte na przynajmniej kilka tygodni. Zbyt gwałtowne zwiększenie skrobi kończy się biegunkami, ochwatem, a czasem nagłymi upadkami. W praktyce bezpieczne jest zwiększanie udziału paszy treściwej o 0,3–0,5 kg na sztukę co kilka dni, przy stałym dostępie do paszy objętościowej dobrej jakości i czystej wody.

Zmieniając rodzaj ziarna (np. z jęczmienia na pszenicę) trzeba pamiętać, że różnią się one szybkością fermentacji w żwaczu. Pszenica fermentuje bardzo szybko, dlatego jej udział w dawce nie powinien nagle zastąpić tych samych ilości jęczmienia. Najlepiej wprowadzać ją stopniowo, jednocześnie obserwując odchody – obecność niestrawionych ziaren sygnalizuje problemy z rozdrobnieniem lub nadmierne obciążenie przewodu pokarmowego.

Trzoda chlewna – szczególna ostrożność u prosiąt i warchlaków

Prosięta po odsadzeniu są wyjątkowo wrażliwe na zmiany paszy. Ich układ pokarmowy dopiero przestawia się z mleka na stałą karmę, dlatego każda korekta receptury czy producenta mieszanki powinna być wprowadzana powoli. W praktyce oznacza to mieszanie dotychczasowej mieszanki prestarterowej czy starterowej z nową w proporcjach: kilka dni 75/25, następnie 50/50, potem 25/75, aż do pełnego przejścia. Dodatkowo należy zwrócić uwagę na higienę karmideł i wody, bo osłabione jelita łatwo ulegają infekcjom.

U tuczników zmiany między kolejnymi fazami żywienia powinny być zaplanowane tak, aby różnice w poziomie białka i energii nie były zbyt gwałtowne. Przy wprowadzaniu nowych surowców, np. śruty rzepakowej czy DDGS, należy zaczynać od kilku procent udziału w mieszance i oceniać wpływ na przyrosty, zdrowotność i jakość tuszy. Warto też reagować na sytuację rynkową – gdy pojawia się okazja zakupu tanich surowców, nie wolno od razu zastępować nimi dużej części dawki, bo potencjalne straty zdrowotne mogą przewyższyć pozorne oszczędności.

Drób – zmiany pasz połączone z wiekiem ptaków

U drobiu zmiana paszy jest zwykle powiązana z wiekiem i fazą produkcji (starter, grower, finisher; mieszanki dla niosek w zależności od okresu nieśności). Wprowadzając nową partię paszy lub zmieniając producenta, dobrze jest przez kilka dni mieszać starą i nową mieszankę, zwłaszcza w początkowym okresie odchowu piskląt. Delikatny przewód pokarmowy szybko reaguje biegunką, a spadek pobrania paszy odbija się natychmiast na tempie wzrostu i odporności.

Lekceważenie adaptacji ptaków do nowej paszy bywa przyczyną nagłych spadków nieśności lub pogorszenia wylęgowości jaj w stadach reprodukcyjnych. Analiza zawartości białka, energii, aminokwasów i wapnia w nowej mieszance powinna poprzedzać jej wprowadzenie, a sama zmiana musi zostać rozłożona na co najmniej kilka dni. Szczególna ostrożność jest wskazana przy wprowadzaniu niefirmowych mieszanek lub pasz własnej produkcji, gdzie ryzyko błędów recepturowych jest większe.

Zwierzęta młode – fundament przyszłej produkcji

Cielęta, prosięta, jagnięta czy koźlęta są najbardziej wrażliwe na błędy w żywieniu. U nich każda biegunka czy spadek apetytu może mieć długotrwałe konsekwencje dla rozwoju i przyszłych wyników produkcyjnych. Dlatego wszelkie zmiany paszy w tej grupie wiekowej muszą być wprowadzane jeszcze wolniej niż u zwierząt dorosłych. Dotyczy to zarówno przejścia z mleka na pasze stałe, jak i zmian koncentratów, dodatków mlekozastępczych czy jakości sianokiszonki podawanej młodzieży.

Przy wprowadzaniu starterów treściwych u cieląt kluczowa jest ich smakowitość, odpowiednia struktura (nie za dużo pyłu) i świeżość. Cielęta szybko zniechęcają się do paszy, która jest zleżała, zawilgocona lub zanieczyszczona odchodami. Każda zmiana producenta czy receptury powinna być połączona z dokładną obserwacją konsystencji kału, zachowania i ogólnej kondycji młodych zwierząt.

Najczęstsze błędy przy wprowadzaniu nowych pasz

W codziennej praktyce rolniczej powtarza się kilka schematów, które prowadzą do problemów zdrowotnych i ekonomicznych. Świadomość tych błędów pozwala ich unikać, a jeśli już wystąpią – szybko zareagować i ograniczyć straty.

Zbyt szybka wymiana całej partii paszy

Jednym z najpowszechniejszych błędów jest całkowita wymiana paszy „z dnia na dzień”. Dzieje się tak zwykle wtedy, gdy kończy się poprzednia partia kiszonki, śruty czy mieszanki pełnoporcjowej, a nowa partia jest od razu zadawana w 100%. Skutkiem są biegunki, spadek pobrania, zaburzenia fermentacji w żwaczu oraz spadek produkcji. Aby uniknąć takiej sytuacji, konieczne jest planowanie zapasów pasz z odpowiednim wyprzedzeniem oraz trzymanie w rezerwie choćby kilku ton starej paszy do stopniowego mieszania.

Dotyczy to również mieszanek mineralno-witaminowych i dodatków paszowych. Nawet jeśli nowy produkt ma zbliżony skład, nagła zmiana może zaburzyć równowagę metaboliczną, zwłaszcza u krów wysoko wydajnych. Lepiej jest przez kilka dni stosować oba preparaty jednocześnie w zmniejszonych dawkach, niż nagle zamienić jeden na drugi w pełnej ilości.

Brak korekty dawki przy innej jakości paszy

Kolejny błąd to traktowanie różnych partii tej samej paszy jako identycznych. Nowa pryzma kiszonki z kukurydzy może mieć znacznie wyższą zawartość energii i skrobi niż poprzednia, a jednocześnie niższą zawartość włókna. Jeśli nie zmienimy dawki pasz treściwych, ryzykujemy kwasicę subkliniczną i problemy z racicami. W przypadku sianokiszonki z traw różnice w białku między latami potrafią być kilkunastoprocentowe – bez korekty dawki białko zostaje zmarnowane lub przeciwnie, staje się czynnikiem ryzyka dla zdrowia wątroby.

Aby uniknąć tego typu błędów, warto traktować każdą nową pryzmę lub duży transport paszy jako nowy surowiec wymagający analizy i ewentualnej zmiany dawki. Inwestycja w kilka badań laboratoryjnych rocznie zwykle zwraca się wielokrotnie w postaci stabilniejszej produkcji i mniejszego zużycia leków oraz dodatków paszowych.

Ignorowanie objawów wczesnego ostrzegania

Wiele problemów zdrowotnych związanych ze zmianą paszy zapowiada się z wyprzedzeniem. U krów pierwszym sygnałem bywają rzadziej przeżuwane kęsy, częstsze leżenie, lekkie rozluźnienie kału i delikatny spadek tłuszczu w mleku. U trzody pojawia się nieznaczny wzrost niejednorodności stada, osowiałość części zwierząt czy lekkie biegunki. Jeśli te znaki zostaną zignorowane, po kilku dniach mogą przybrać znacznie ostrzejszą formę.

Dobrym nawykiem jest zapisywanie podstawowych obserwacji po wprowadzeniu każdej nowej paszy: daty zmiany, tempa jej wprowadzania, reakcji stada. Dzięki temu w kolejnych latach łatwiej wyciągać wnioski i unikać powtarzania tych samych błędów. Proste notatki mogą okazać się ważniejszym narzędziem niż najdroższe dodatki paszowe, jeśli pomogą w porę zareagować na niekorzystne zmiany w zdrowiu czy produkcyjności.

Niewłaściwe przechowywanie i higiena pasz

Nowa pasza, nawet najlepiej dobrana pod względem składu, może stać się zagrożeniem, jeśli jest niewłaściwie przechowywana. Zagrzane kiszonki, spleśniałe ziarno czy zawilgocone mieszanki pełnoporcjowe sprzyjają rozwojowi mikotoksyn i bakterii chorobotwórczych. Wprowadzając nową partię paszy, koniecznie trzeba zadbać o czystość silosów, karmideł, wozu paszowego i miejsc składowania. Resztki starej, zepsutej paszy w połączeniu z nowym surowcem bywają początkiem poważnych problemów zdrowotnych.

Regularne czyszczenie i dezynfekcja karmideł, kontrola temperatury i zapachu kiszonki na pryzmie oraz obserwacja ewentualnych ognisk pleśni to proste działania, które znacząco poprawiają bezpieczeństwo żywienia. Warto także pamiętać o systematycznym czyszczeniu linii paszowych i silosów na pasze sypkie – nagromadzony pył i resztki starej paszy są świetnym środowiskiem do namnażania mikroorganizmów.

Brak indywidualnego podejścia w stadzie

Nie wszystkie zwierzęta w stadzie reagują na zmianę paszy tak samo. Sztuki wysoko wydajne, w słabszej kondycji, chore lub w okresie okołoporodowym są znacznie bardziej wrażliwe niż reszta. Błędem jest zakładanie, że skoro większość stada reaguje dobrze, to można zlekceważyć pojedyncze problemy. To właśnie te „delikatniejsze” sztuki często jako pierwsze sygnalizują, że zmiana paszy została przeprowadzona zbyt szybko lub dawka jest źle zbilansowana.

W praktyce warto poświęcić dodatkową uwagę takim grupom jak krowy świeżo wycielone, jałówki pierwiastki, prosięta po odsadzeniu czy ptaki w początkowym okresie odchowu. Dla nich tempo wprowadzania nowej paszy powinno być jeszcze łagodniejsze, a obserwacja – bardziej wnikliwa. Czasem opłaca się nawet utrzymywać dla nich nieco inną wersję dawki niż dla całej reszty stada.

Znaczenie współpracy z doradcą żywieniowym i lekarzem

Prawidłowe wprowadzanie nowych pasz wymaga nie tylko wiedzy teoretycznej, ale też doświadczenia i umiejętności interpretowania sygnałów płynących od stada. Rolnik, który na co dzień obserwuje swoje zwierzęta, najlepiej widzi, że „coś jest nie tak”, lecz nie zawsze potrafi powiązać to bezpośrednio z żywieniem. Tu ogromną rolę odgrywa współpraca z doradcą żywieniowym i lekarzem weterynarii, którzy pomogą przeanalizować sytuację i zaproponować konkretne rozwiązania.

Dobry doradca nie tylko układa dawkę na podstawie tabel, ale też bierze pod uwagę dostępność pasz w gospodarstwie, warunki utrzymania, system zadawania paszy i cel produkcyjny. Wspólnie z rolnikiem może zaplanować harmonogram wprowadzania nowych pasz na cały rok, uwzględniając terminy zbiorów, zużycie pryzm i rotację magazynów. Taki plan ogranicza ryzyko nagłych zmian, gdy kończy się stara pasza, a nowa nie została wcześniej przetestowana czy przeanalizowana.

Lekarz weterynarii z kolei pomaga odróżnić problemy typowo żywieniowe od chorób zakaźnych czy innych schorzeń. Często bywa tak, że przyczyną nawracających kulawizn, zaburzeń płodności czy biegunkowych schorzeń jelit są właśnie błędy w wprowadzaniu nowych pasz, a nie tylko „pech” czy „złe geny”. Regularne konsultacje i wspólna analiza wyników produkcyjnych (wydajności mlecznej, przyrostów, upadków, wskaźników rozrodu) pozwalają szybciej wychwycić nieprawidłowości i wprowadzić odpowiednie korekty.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Jak długo powinno trwać wprowadzanie nowej kiszonki z kukurydzy u krów mlecznych?

Bezpieczny okres adaptacji do nowej kiszonki z kukurydzy to minimum 10–14 dni, a w stadach wysoko wydajnych nawet 3 tygodnie. Dobrze jest przez pierwsze dni mieszać kiszonkę ze starej i nowej pryzmy, zaczynając od udziału nowej na poziomie 20–30% suchej masy dawki i co kilka dni zwiększając ten udział. Równocześnie należy obserwować pobranie paszy, konsystencję kału, zawartość tłuszczu i białka w mleku oraz zachowanie krów, aby w razie niepokojących objawów spowolnić tempo zmian.

Czy można nagle zwiększyć ilość pasz treściwych, gdy spada wydajność mleka lub przyrosty?

Gwałtowny wzrost udziału pasz treściwych jest ryzykowny, nawet jeśli celem jest szybka poprawa wydajności. Nagłe podanie większej ilości ziarna lub mieszanek skoncentrowanych może wywołać kwasicę, biegunki i zaburzenia pobrania paszy, co w konsekwencji pogorszy sytuację zamiast ją poprawić. Zwiększając pasze treściwe, należy robić to stopniowo – małymi krokami co kilka dni, kontrolując reakcję zwierząt i najlepiej konsultując zmiany z doradcą żywieniowym na podstawie aktualnej jakości pasz objętościowych.

Jak rozpoznać, że zmiana paszy jest zbyt szybka dla zwierząt?

Do typowych objawów zbyt szybkiej zmiany paszy należą: spadek apetytu, niestrawione resztki w kale, biegunki lub bardzo suchy kał, zmiany w zachowaniu przy stole paszowym (niechęć do jedzenia, agresja, sortowanie dawki), nagłe wahania wydajności i spadek zawartości tłuszczu w mleku. U świń i drobiu pojawić się może zwiększona śmiertelność, zahamowanie przyrostów, nierównomierny wzrost osobników. W razie takich sygnałów warto natychmiast spowolnić tempo wprowadzania nowej paszy.

Czy każdą nową paszę trzeba badać laboratoryjnie przed wprowadzeniem?

Nie każdą partię, ale kluczowe jest regularne badanie głównych pasz objętościowych (kiszonki, sianokiszonki) i strategicznych surowców treściwych, szczególnie gdy pochodzą z nowych źródeł lub z innego sezonu. Analiza pozwala obiektywnie ocenić zawartość suchej masy, białka, energii, włókna oraz wykryć ewentualne ryzyko mikotoksyn. Dzięki temu można prawidłowo zbilansować dawkę i ustalić bezpieczne tempo wprowadzania nowej paszy, zamiast polegać wyłącznie na wyglądzie czy zapachu, które bywają mylące.

Jak przygotować się do zmiany pryzmy, aby uniknąć nagłej zmiany dawki?

Najlepiej z odpowiednim wyprzedzeniem oszacować tempo zużycia aktualnej pryzmy i tak zaplanować otwarcie kolejnej, by przez co najmniej 1–2 tygodnie móc mieszać obie partie. Warto wcześniej pobrać próbki nowej kiszonki do analizy, aby dostosować recepturę dawki jeszcze przed jej pełnym wdrożeniem. Dobrą praktyką jest też utrzymywanie niewielkiego „buforu” paszowego – zapasu, który pozwoli łagodnie przejść okres między końcem jednej pryzmy a pełnym wejściem w użytkowanie następnej, bez nerwowych, nagłych zmian żywienia.

  • Powiązane artykuły

    Znaczenie okresu przejściowego w żywieniu krów mlecznych

    Okres przejściowy, obejmujący około trzy tygodnie przed wycieleniem i trzy tygodnie po nim, to najbardziej newralgiczny czas w życiu krowy mlecznej. Od jakości żywienia w tym krótkim przedziale zależy wydajność całej laktacji, zdrowotność stada, łatwość wycieleń, a nawet długość użytkowania krowy. Świadome zarządzanie dawką pokarmową i warunkami utrzymania pozwala ograniczyć choroby metaboliczne, poprawić płodność oraz uzyskać stabilne, wysokie wyniki produkcyjne…

    Wpływ dodatków tłuszczowych na rozród krów

    Skuteczne żywienie krów mlecznych coraz wyraźniej opiera się na precyzyjnym bilansowaniu energii, białka oraz mikroelementów, ale jednym z najważniejszych, a wciąż często niedocenianych elementów dawki są dodatki tłuszczowe. Odpowiednio dobrany tłuszcz potrafi nie tylko podnieść wydajność mleczną, ale też poprawić wskaźniki zacieleń, ograniczyć występowanie cichych rui oraz zmniejszyć straty związane z chorobami okresu okołoporodowego. Poniżej znajdziesz praktyczne omówienie, jak tłuszcze…

    Ciekawostki rolnicze

    Rekordowa liczba litrów mleka z jednego udoju

    Rekordowa liczba litrów mleka z jednego udoju

    Największe farmy mleczne w USA – jak wygląda skala?

    Największe farmy mleczne w USA – jak wygląda skala?

    Kiedy powstała pierwsza giełda płodów rolnych?

    Kiedy powstała pierwsza giełda płodów rolnych?

    Najdroższy system przechowywania ziemniaków – chłodnia i wentylacja

    Najdroższy system przechowywania ziemniaków – chłodnia i wentylacja

    Największe gospodarstwa rolne w Słowacji

    Największe gospodarstwa rolne w Słowacji

    Rekordowy plon jęczmienia jarego

    Rekordowy plon jęczmienia jarego