Czy mieszanki nawozów robione na zamówienie się opłacają?

Mieszanki nawozów robione na zamówienie coraz częściej pojawiają się w ofertach firm nawozowych i doradców agronomicznych. Rolnicy, szukając oszczędności i lepszego dopasowania nawożenia do potrzeb gleby, zastanawiają się, czy takie rozwiązanie naprawdę się opłaca, czy jest to jedynie marketing. Poniżej znajdziesz szczegółowe omówienie zasad nawożenia, porównanie gotowych nawozów z mieszankami na zamówienie, praktyczne porady i przykłady z gospodarstwa, które pomogą Ci podjąć świadomą decyzję.

Podstawy nawożenia – czego rośliny naprawdę potrzebują?

Aby ocenić sensowność mieszanek robionych na zamówienie, trzeba zacząć od zrozumienia, czego właściwie potrzebują rośliny i jak zachowują się składniki pokarmowe w glebie. Najważniejsze makroskładniki to: azot (N), fosfor (P), potas (K), a także wapń (Ca), magnez (Mg) i siarka (S). Oprócz nich nie można zapominać o mikroelementach: cynku, miedzi, borze, manganie, molibdenie i żelazie.

Każdy z tych składników pełni w roślinie inną funkcję. Azot odpowiada za budowę białek i wzrost masy wegetatywnej. Fosfor jest kluczowy dla energii (ATP), rozwoju systemu korzeniowego i kwitnienia. Potas wpływa na gospodarkę wodną, odporność na choroby, mrozy i stres suszy. Wapń reguluje pH oraz strukturę gleby, magnez jest centrum cząsteczki chlorofilu, a siarka odpowiada za syntezę białek, podobnie jak azot, lecz w innych mechanizmach.

W praktyce oznacza to, że efektywne nawożenie polega nie tylko na podaniu odpowiedniej dawki NPK, ale również na zadbaniu o właściwe proporcje między składnikami. Zbyt wysoka dawka potasu może zablokować pobieranie magnezu i wapnia, za duża ilość azotu bez wystarczającej ilości siarki obniży wykorzystanie azotu, a wysoki poziom fosforu przy niskim pH prowadzi do jego uwsteczniania i strat finansowych.

Wielu rolników skupia się głównie na azocie, bo ma on najszybszy i najbardziej widoczny efekt. Tymczasem efektywność azotu bywa mocno ograniczona przez niedobory innych składników. Dlatego mieszaniny nawozowe – zarówno gotowe, jak i te wykonywane pod zamówienie – powinny uwzględniać cały system, a nie tylko jeden pierwiastek.

Podstawą racjonalnego nawożenia powinny być regularne analizy gleby. Bez nich nawet najlepiej dobrana mieszanka będzie w dużej mierze zgadywanką. Badanie co 3–4 lata to absolutne minimum, a w gospodarstwach intensywnie uprawiających kukurydzę, rzepak czy warzywa warto robić to częściej, zwłaszcza przy podziale pól na mniejsze strefy.

Gotowe nawozy a mieszanki robione na zamówienie – różnice praktyczne

Na rynku dominują dwa podejścia: stosowanie gotowych nawozów wieloskładnikowych (np. typowe NPK w stałych proporcjach) oraz korzystanie z mieszanek tworzonych indywidualnie na bazie wyników analizy gleby i potrzeb konkretnej uprawy. Przed decyzją warto przeanalizować plusy i minusy każdego rozwiązania.

Gotowe nawozy – wygoda i ograniczenia

Gotowe nawozy wieloskładnikowe są wygodne – zazwyczaj mają dobrze rozpuszczalne formy składników, są równomierne granulometrycznie i odpowiednio skonstruowane pod kątem rozsiewu. Rolnik kupuje nawóz, sprawdza zalecaną dawkę i wysiewa. To rozwiązanie szczególnie atrakcyjne dla gospodarstw o mniejszej powierzchni, z ograniczonym czasem na planowanie nawożenia.

Jednak w gotowych nawozach proporcje NPK są stałe. Jeżeli Twoja gleba ma wysoki poziom fosforu (częste na glebach, gdzie przez lata stosowano obornik i nawozy P w nadmiarze), a niski poziom potasu, to wybierając standardowy nawóz NPK możesz niepotrzebnie przepłacać za fosfor, którego roślina wcale nie potrzebuje. Jednocześnie potasu nadal będzie za mało.

Kolejny problem to brak precyzyjnego dopasowania do pH, zawartości magnezu, siarki czy mikroelementów. Aby skorygować niedobory tych składników, często trzeba dokupować osobne nawozy, co zwiększa liczbę przejazdów po polu, a tym samym koszty paliwa i ugniatania gleby. Gotowe nawozy rzadko optymalnie uwzględniają potrzeby konkretnej odmiany czy gatunku w danych warunkach.

Mieszanki nawozów na zamówienie – elastyczność i ryzyko błędu

Mieszanki robione na zamówienie opierają się na precyzyjnym doborze proporcji składników. Zazwyczaj proces wygląda tak: rolnik dostarcza wyniki analizy gleby i plan zasiewów, doradca (z firmy nawozowej lub niezależny) układa recepturę, a mieszalnia przygotowuje nawóz według tej recepty, łącząc różne surowce (np. fosforan amonu, sól potasową, mocznik, siarczan magnezu, dodatki mikroelementowe).

Główna zaleta to możliwość eliminacji zbędnych składników. Jeżeli gleba jest bardzo dobrze zaopatrzona w fosfor, a braki ma w potasie i magnezie, mieszanka może być oparta np. na K i Mg, z ograniczoną ilością P. Oszczędzasz w ten sposób kapitał zamrożony w fosforze, którego roślina pobierze tylko niewielką część, a reszta pozostanie w glebie lub ulegnie uwstecznieniu.

Mieszanki indywidualne pozwalają też dostosować nawożenie do konkretnych pól lub stref w obrębie pola (nawożenie zmienne – VRA). Jeżeli na jednym końcu działki masz wysoki poziom P i K, a na drugim wyraźny niedobór, da się stworzyć dwie różne mieszanki albo zastosować jedną mieszankę, ale zróżnicować dawki przy użyciu rozsiewacza sterowanego mapami aplikacyjnymi.

Jednak mieszanki indywidualne mają również swoje słabości. Po pierwsze, jakość surowców i jednolitość granul mogą być gorsze niż w przypadku markowych gotowych nawozów. Jeżeli mieszanka jest źle przygotowana, może się rozwarstwiać podczas transportu, a rozsiew będzie nierównomierny – na części pola trafi więcej potasu, na innej więcej fosforu. Po drugie, istotne jest doświadczenie doradcy: zła receptura, oparta na powierzchownej analizie, może przynieść więcej szkód niż korzyści.

Warunki, w których mieszanki na zamówienie przynoszą największe korzyści

Mieszanki robione na zamówienie najlepiej sprawdzają się w gospodarstwach:

  • z dużym zróżnicowaniem gleb (pola o różnym pH, różnej zasobności w P i K),
  • prowadzących intensywną produkcję (rzepak, kukurydza na ziarno, buraki cukrowe, warzywa polowe),
  • wykorzystujących systemy precyzyjne (mapy plonów, mapy zasobności, rozsiew zmienny),
  • o dużej powierzchni, gdzie nawet niewielka oszczędność na 1 ha przekłada się na duże kwoty w skali całego areału,
  • chcących ograniczyć zbędne kumulowanie fosforu lub potasu w glebie.

W gospodarstwach małych, o niewielkiej mozaikowatości gleb i prostym płodozmianie, często lepiej sprawdzają się gotowe nawozy dobrej jakości plus uzupełniające nawozy jednoskładnikowe. Koszty przygotowania indywidualnej mieszanki oraz ewentualna logistyka (mniejsze partie, transport z odległej mieszalni) mogą wtedy zjeść potencjalne korzyści.

Czy mieszanki nawozów robione na zamówienie naprawdę się opłacają?

Odpowiedź zależy od tego, jak rozumiesz opłacalność. Można ją rozpatrywać na kilku poziomach:

  • koszt zakupu nawozu na 1 tonę i 1 ha,
  • wartość dostarczonych składników – ile płacisz za 1 kg czystego N, P2O5, K2O itd.,
  • efektywność wykorzystania składników – jaka część trafi realnie do plonu,
  • wpływ na plon i jego jakość (białko, olej, zawartość skrobi, masa tysiąca ziaren),
  • oszczędność czasu, przejazdów i uproszczenie technologii.

Ekonomia w liczbach – przykładowe scenariusze

Wyobraźmy sobie dwa pola pszenicy ozimej po rzepaku, każde po 30 ha. Na Polu A zasobność gleby w fosfor jest wysoka, w potas średnia, magnez na dobrym poziomie. Na Polu B zasobność w fosfor średnia, w potas niska, magnez niski. Rolnik decyduje się na nawożenie przedsiewne.

W wariancie z gotowym nawozem wybiera popularne NPK w proporcji np. 8-20-30 i wysiewa np. 350 kg/ha na obu polach. Daje to 28 kg N, 70 kg P2O5 i 105 kg K2O/ha. Na Polu A podaje ponownie dużo fosforu, który i tak jest wysoki, zamiast skupić się na potasie. Na Polu B fosforu jest za mało, a potasu również nie wystarcza do pełnego zbilansowania niedoborów.

W wariancie z mieszanką indywidualną można recepturę rozdzielić: na Polu A zredukować P przy zachowaniu odpowiedniego poziomu K i N, a na Polu B zwiększyć K i uzupełnić Mg, utrzymując odpowiednią ilość P. Nawóz może być droższy za tonę, ale łączny koszt na hektar – po odliczeniu zbędnych kilogramów fosforu – często wychodzi podobnie, a nawet niższy. Dodatkowo lepsze dopasowanie do potrzeb pola zwiększa potencjalny plon lub zmniejsza ryzyko jego spadku.

W praktyce oszczędność w zużyciu fosforu i potasu może wynosić od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu kilogramów składnika na hektar rocznie. Przy obecnych cenach nawozów przekłada się to łatwo na kilkadziesiąt–kilkaset złotych na 1 ha, zwłaszcza w gospodarstwach o wysokich dawkach i dużym areale.

Efektywność wykorzystania składników pokarmowych

Należy pamiętać, że opłacalność mieszanki na zamówienie nie kończy się na cenie zakupu. Istotna jest efektywność wykorzystania składników. Przykładowo, azot wykorzystany w 60% daje inny efekt ekonomiczny niż azot wykorzystany w 40%. Podobnie z fosforem: jeżeli podasz go w nadmiarze na glebie o niskim pH, duża część ulegnie uwstecznieniu i stanie się niedostępna dla roślin.

Mieszanki umożliwiają:

  • lepsze dopasowanie dawki P i K do oczekiwanego plonu i zasobności gleby,
  • dodanie siarki przy każdym nawożeniu azotowym, co zwiększa wykorzystanie azotu,
  • włączenie magnezu i mikroelementów w odpowiedniej ilości, co poprawia fotosyntezę, ukorzenienie i zdrowotność roślin,
  • podział dawek (np. część dawki potasu jesienią, reszta wiosną) bez nadmiernego komplikowania technologii.

Jeżeli mieszanka zostanie dobrze ułożona, może poprawić efektywność wykorzystania składników o kilka–kilkanaście punktów procentowych. W przeliczeniu na plon pszenicy, rzepaku czy kukurydzy różnica 0,3–0,5 t/ha przy tych samych lub zbliżonych kosztach nawożenia to już bardzo konkretna kwota.

Czynniki ograniczające opłacalność mieszanek na zamówienie

Są też sytuacje, w których mieszanki indywidualne mogą okazać się mniej opłacalne lub wręcz niepotrzebne. Dotyczy to m.in.:

  • pól o wyrównanej, dobrej zasobności i uregulowanym pH,
  • płodozmianów mało wymagających (zboża po zbożach na słabszych glebach, niskie poziomy nawożenia),
  • gospodarstw bez aktualnych badań gleby – receptura oparta na „pamięci” jest obarczona dużym błędem,
  • sytuacji, gdy mieszalnia pracuje na słabej jakości surowcach (problemy z rozsiewem, zbrylanie, segregacja granul),
  • braku rzetelnego doradztwa – gdy mieszanka układana jest „z katalogu”, nie pod konkretne pole.

Dlatego decyzję o przejściu na mieszanki robione na zamówienie warto poprzedzić kilkoma krokami: wykonać szczegółowe analizy gleby, policzyć rzeczywisty pobór składników przez płodozmian, sprawdzić jakość usług i surowców mieszalni (najlepiej w okolicznych gospodarstwach), a na początku wprowadzać je stopniowo, np. na części areału.

Jak przygotować się do korzystania z mieszanek robionych na zamówienie?

Aby mieszanki nawozowe „pod klucz” były naprawdę opłacalne, trzeba dobrze przygotować dane wejściowe. Nawet najlepsza mieszalnia nie zrobi dobrej receptury, jeżeli nie dostanie rzetelnych informacji o glebie i systemie uprawy.

Analiza gleby – fundament każdej decyzji

Badanie gleby powinno obejmować: pH, zawartość fosforu, potasu, magnezu, a najlepiej także próchnicę. Próbki trzeba pobierać z odpowiedniej głębokości (zwykle 0–20 cm dla upraw rolniczych), z wielu punktów pola, unikając miejsc nietypowych (miedze, dołki po pryzmach, ścieżki technologiczne).

W gospodarstwach, które planują wprowadzić nawożenie precyzyjne, warto dzielić pola na strefy produkcyjne na podstawie map plonów, zdjęć satelitarnych i obserwacji w terenie. Dla każdej strefy robi się osobną analizę. To pozwala zamówić jedną mieszankę, ale stosować różne dawki, albo zamówić dwie–trzy różne mieszanki do różnych części pola.

Ważne jest również, aby wyniki analizy gleby interpretować nie tylko w kategoriach „niski–średni–wysoki”, ale w powiązaniu z poziomem plonowania, rodzajem gleby, historią nawożenia organicznego (obornik, gnojowica) oraz stosowanymi odmianami i gatunkami.

Plan nawożenia w skali płodozmianu, nie jednego sezonu

Mieszanki na zamówienie najlepiej sprawdzają się wtedy, gdy myśli się o nawożeniu w szerszej perspektywie niż tylko jeden sezon. Fosfor i potas można dawkować z pewnym wyprzedzeniem, szczególnie na glebach cięższych, natomiast azot i siarkę trzeba rozkładać w czasie, zgodnie z fazami rozwojowymi roślin.

Warto wraz z doradcą opracować plan nawożenia na 3–4 lata, obejmujący cały płodozmian. Na przykład: buraki cukrowe lub kukurydza jako gatunki „wypłukujące” dużo potasu, rzepak jako gatunek silnie reagujący na siarkę i bor, pszenica jako roślina o wysokim zapotrzebowaniu na azot i magnez. Dzięki temu można:

  • zróżnicować mieszanki pod poszczególne gatunki,
  • wyrównać poziom P i K w glebie w ciągu kilku lat, zamiast na siłę „dopompowywać” jedno pole w jednym sezonie,
  • lepiej wykorzystać obornik, gnojowicę i międzyplony.

Kontrola jakości i współpraca z doradcą

Wybierając firmę przygotowującą mieszanki, dobrze jest odwiedzić gospodarstwa, które już z tej usługi korzystają. Zwróć uwagę na:

  • jednorodność granul (czy rozsiew jest równomierny, brak rozwarstwiania),
  • wilgotność i podatność na zbrylanie podczas przechowywania,
  • rzetelność w dokumentowaniu składu (deklaracja zawartości NPK, Mg, S, mikroelementów),
  • możliwość modyfikacji receptury po pierwszym sezonie na podstawie obserwacji i wyników plonowania.

Współpraca z doradcą agrotechnicznym powinna być partnerska. Rolnik zna swoje pola, doradca zna się na chemii gleby i technologii mieszanek. Połączenie tych dwóch doświadczeń daje najlepszy efekt. Warto zapisywać uwagi z sezonu: różnice w łanie, objawy niedoborów lub przenawożenia, problemy z wyleganiem czy jakością ziarna – to wszystko są sygnały do korekty receptury na kolejny rok.

Praktyczne porady dla rolnika rozważającego mieszanki na zamówienie

Decyzja nie musi być zero-jedynkowa. Nie trzeba od razu rezygnować ze wszystkich gotowych nawozów na rzecz mieszanek indywidualnych. Dobrym rozwiązaniem jest stopniowe wdrażanie zmian, testowanie na części areału i porównywanie wyników.

Zacznij od pól problemowych

Jeżeli dopiero zaczynasz przygodę z mieszankami na zamówienie, wybierz pola, które sprawiają najwięcej kłopotów: mozaikowate, z nierówną zasobnością, gdzie plony są bardzo zróżnicowane. Tam potencjał poprawy jest największy, a co za tym idzie – największa szansa, że mieszanki się zwrócą.

Na takich polach dobrze jest zrobić gęstszą siatkę analiz glebowych i nanieść wyniki na mapę. Wspólnie z doradcą można zaplanować, które składniki warto podnieść szybciej, a gdzie wystarczy dawka podtrzymująca. W efekcie powstanie mieszanka idealnie dopasowana do konkretnego pola, a nie „średnia krajowa” z uniwersalnego nawozu.

Łącz mieszanki stałe z nawożeniem dolistnym

Mieszanki granulowane na zamówienie bardzo dobrze współpracują z nawożeniem dolistnym. Można przyjąć strategię, w której:

  • mieszanka doglebowa pokrywa podstawowe zapotrzebowanie roślin na NPK, Mg, S,
  • mikroelementy i niewielkie korekty składników (np. Mg, B, Mn, Zn) realizuje się dolistnie, w kluczowych fazach rozwojowych.

Takie podejście zwiększa elastyczność: nie musisz w mieszaninie doglebowej „ładować” bardzo dużych ilości mikroelementów na zapas, co bywa kosztowne i nie zawsze efektywne. Zamiast tego podajesz je precyzyjnie wtedy, gdy roślina ich najbardziej potrzebuje.

Uważaj na zbyt skomplikowane receptury

Czasem chęć maksymalnego wykorzystania możliwości mieszalni prowadzi do tworzenia bardzo skomplikowanych mieszanek: po kilka źródeł azotu, potasu, magnezu, do tego kilka mikroelementów. W teorii brzmi to dobrze, ale w praktyce może prowadzić do:

  • problemów z technologią produkcji mieszanki (różne gęstości nasypowe, różna granulacja),
  • ryzyka reakcji chemicznych między składnikami, powodujących zbrylanie lub spadek dostępności części pierwiastków,
  • trudności w jednoznacznej ocenie efektu – nie wiadomo, który składnik rzeczywiście zadziałał.

Często lepiej jest stworzyć prostszą mieszankę bazową (np. NPK + Mg + S), a mikroelementy czy dodatkowe korekty wykonać osobno, np. dolistnie albo dedykowanym nawozem jednoskładnikowym w małej dawce.

Porównuj nie tylko koszt nawozu, ale i wynik na polu

Podczas analizy opłacalności mieszanki na zamówienie warto prowadzić ewidencję w podziale na pola lub ich części. Zanotuj dla danego sezonu:

  • dokładną dawkę i koszt nawozu (gotowego lub mieszanki),
  • plon i jego jakość (białko, gęstość ziarna, zawartość tłuszczu w rzepaku),
  • warunki pogodowe (susza, nadmiar wody, przymrozki),
  • ewentualne problemy (wyleganie, choroby, niedobory).

Porównując wyniki z kilku sezonów, możesz obiektywnie ocenić, czy mieszanki indywidualne rzeczywiście poprawiły sytuację ekonomiczną, czy była to tylko zmiana technologiczna bez wyraźnych korzyści. Im więcej rzetelnych danych, tym łatwiej podjąć decyzję na kolejne lata.

FAQ – najczęściej zadawane pytania o mieszanki nawozów robione na zamówienie

Czy mieszanki nawozów robione na zamówienie są zawsze tańsze od gotowych nawozów?

Nie zawsze. Cena za tonę mieszanki na zamówienie bywa często wyższa niż w przypadku popularnych nawozów standardowych, zwłaszcza produkowanych na dużą skalę. Różnica polega na tym, że w mieszance indywidualnej płacisz za te składniki, których rzeczywiście potrzebuje gleba i roślina, a unikasz przepłacania za fosfor czy potas podawane „na ślepo”. Opłacalność trzeba liczyć w skali hektara i całego płodozmianu, uwzględniając także wpływ na plon i jego jakość, a nie tylko patrzeć na samą cenę za tonę produktu.

Jak często trzeba robić analizę gleby, żeby korzystać z mieszanek indywidualnych?

Przy standardowym poziomie intensywności upraw badanie gleby co 3–4 lata jest rozsądnym minimum. Jeżeli jednak stosujesz intensywne nawożenie, masz duże zróżnicowanie gleb w gospodarstwie lub planujesz nawożenie precyzyjne z podziałem pól na strefy, warto wykonywać analizy częściej, np. co 2–3 lata w newralgicznych miejscach. Kluczowe jest też to, aby wyniki interpretować w powiązaniu z plonami i historią pól, a nie traktować ich jako oderwane od praktyki liczby.

Czy przy mieszankach na zamówienie trzeba inwestować w drogi sprzęt do nawożenia precyzyjnego?

Nie jest to warunek konieczny. Mieszanki można stosować także zwykłym rozsiewaczem, pod warunkiem, że ma on dobrą regulację i zapewnia równomierny wysiew. Sprzęt do nawożenia precyzyjnego (sekcje zamykane GPS, zmienne dawkowanie, mapy aplikacyjne) zwiększa jednak potencjał takich mieszanek, szczególnie na polach mocno zróżnicowanych. Na początek można wdrażać mieszanki na zamówienie bez dużych inwestycji w sprzęt, koncentrując się na jakości receptury i prawidłowym rozsiewie.

Jakie są największe ryzyka przy korzystaniu z mieszanek nawozowych robionych indywidualnie?

Najpoważniejszym ryzykiem jest niewłaściwa receptura, wynikająca z braku aktualnych analiz gleby lub zbyt pobieżnej diagnozy doradcy. Błąd w dawce fosforu, potasu czy siarki może skutkować spadkiem plonu, mimo że koszt nawozu nie był niższy. Istotne jest też ryzyko techniczne – zła jakość surowców, rozwarstwianie mieszaniny w transporcie, problemy z rozsiewem. Dlatego tak ważne jest sprawdzenie dostawcy, kontrola dokumentów jakości oraz stopniowe wdrażanie mieszanek na części areału, zanim obejmą całe gospodarstwo.

Czy przy wysokiej zasobności gleby w P i K warto w ogóle inwestować w mieszanki na zamówienie?

Tak, często właśnie wtedy mieszanki przynoszą największą korzyść ekonomiczną. Przy wysokich zasobnościach standardowe nawozy NPK zmuszają Cię do zakupu fosforu i potasu, których roślina potrzebuje już tylko w dawkach podtrzymujących. W mieszance indywidualnej można znacząco ograniczyć ilość P i K, koncentrując się na azocie, siarce, magnezie i wybranych mikroelementach. Dzięki temu unikasz dalszego „pompowania” gleby w zbędne składniki i zmniejszasz zamrożenie kapitału w nawozach, których efektywność jest minimalna.

  • Powiązane artykuły

    Nawożenie pod rośliny wysokobiałkowe – jak zwiększyć zawartość białka?

    Nawożenie pod rośliny wysokobiałkowe to jeden z kluczowych elementów wpływających nie tylko na plon, ale przede wszystkim na jego jakość paszową i handlową. Zawartość białka w nasionach bobiku, soi, grochu, łubinu czy roślin pastewnych zależy od wielu czynników: zasobności gleby, doboru nawozów, uregulowanego pH, a także od przebiegu pogody. Odpowiednie podejście do nawożenia pozwala ograniczyć zakupy śruty sojowej oraz poprawić…

    Jakie nawozy stosować przy wysokim poziomie próchnicy?

    Wysoka zawartość próchnicy w glebie to ogromny atut gospodarstwa, ale także wyzwanie nawozowe. Taka gleba zachowuje się inaczej niż słabo próchniczna: wolniej reaguje na nawożenie mineralne, ma większą pojemność sorpcyjną i wilgotnościową, a procesy biologiczne silnie modyfikują dostępność składników. Dlatego dobór nawozów i strategii nawożenia powinien być dobrze przemyślany, aby w pełni wykorzystać potencjał takiej ziemi i nie marnować pieniędzy…

    Ciekawostki rolnicze

    Gdzie w Polsce uprawia się najwięcej kukurydzy?

    Gdzie w Polsce uprawia się najwięcej kukurydzy?

    Najdroższa ładowarka kołowa do gospodarstwa

    Najdroższa ładowarka kołowa do gospodarstwa

    Największe gospodarstwa rolne na Węgrzech

    Największe gospodarstwa rolne na Węgrzech

    Rekordowa masa belki słomy – największy balot świata

    Rekordowa masa belki słomy – największy balot świata

    Największe plantacje awokado na świecie

    Największe plantacje awokado na świecie

    Kiedy po raz pierwszy użyto elektrycznych pastuchów?

    Kiedy po raz pierwszy użyto elektrycznych pastuchów?