Rozwój systemów telematycznych u największych producentów

Rozwój telematyki w maszynach rolniczych to temat, który jeszcze kilka lat temu wydawał się futurystyczny, a dziś realnie wpływa na opłacalność gospodarstw. Systemy zdalnego monitoringu, lokalizacji, planowania pracy czy automatycznego serwisu przestają być domeną wielkich korporacji i stają się dostępne również dla średnich i mniejszych rolników. Warto zrozumieć, jak działają, co faktycznie dają w praktyce i które rozwiązania są warte uwagi, a które można na razie odłożyć na później.

Czym są systemy telematyczne w maszynach rolniczych

Telematyka w rolnictwie to połączenie technologii satelitarnych, łączności komórkowej, czujników w maszynie oraz oprogramowania, które zbiera, przesyła i analizuje dane z ciągników, kombajnów, opryskiwaczy czy rozrzutników. Dzięki temu rolnik nie musi zgadywać, ile naprawdę spalił paliwa, ile hektarów zostało obrobionych ani gdzie dokładnie znajduje się dana maszyna – może to zobaczyć na ekranie komputera lub telefonu.

Podstawą systemu jest moduł telematyczny montowany w maszynie. Łączy on dane z magistrali CAN, sygnału GPS i różnych czujników. Informacje są przesyłane poprzez sieć GSM lub LTE do serwera producenta lub niezależnej platformy. Następnie rolnik loguje się do swojego konta i ma dostęp do map pracy, raportów zużycia paliwa, powiadomień serwisowych oraz statystyk wydajności. Wiele firm oferuje też aplikacje mobilne, aby można było na bieżąco kontrolować sytuację z pola, z domu czy z kabiny innej maszyny.

Największą wartością telematyki nie są efektowne wykresy, lecz możliwość podejmowania lepszych decyzji. Czy warto kupić większy siewnik? Czy operatorzy wykorzystują pełny potencjał kombajnu? Czy któraś maszyna jest regularnie przeciążana i szybciej się zużywa? Odpowiedzi na te pytania widać właśnie w danych z systemu telematycznego, zamiast opierać się na „wydaje mi się” lub niepełnych notatkach.

Dla wielu rolników ważne jest też bezpieczeństwo. Moduły lokalizacyjne pozwalają odszukać skradzioną maszynę, wykryć nieautoryzowane użycie czy wyjazd poza wyznaczony obszar. Coraz więcej ubezpieczycieli oferuje zniżki, jeśli gospodarstwo korzysta z systemów monitoringu. W połączeniu z blokadami zapłonu i powiadomieniami SMS daje to realną ochronę majątku, którego wartość często sięga milionów złotych.

Rozwiązania największych producentów – co naprawdę oferują

Najwięksi producenci maszyn rolniczych rozwijają własne ekosystemy telematyczne. Różnią się one nazwą, wyglądem interfejsu oraz kilkoma funkcjami, ale idea jest podobna: zbieranie danych z maszyn, prezentacja ich w formie map i raportów oraz ułatwienie współpracy z serwisem i doradcami agronomicznymi. W praktyce oznacza to, że nowe ciągniki, kombajny i opryskiwacze klasy średniej i wyższej są coraz częściej fabrycznie przygotowane do pracy w sieci.

Typowe elementy, które znajdziemy u czołowych producentów, to:

  • monitoring położenia maszyn na żywo, z historią przejazdów i prędkości
  • rejestracja powierzchni obrobionych pól wraz z czasem pracy i przerw
  • szczegółowe dane o spalaniu, obciążeniu silnika, prędkości roboczej
  • zdalna diagnostyka, w tym przesyłanie kodów błędów i statusu podzespołów
  • planowanie zadań i przesyłanie ich bezpośrednio na terminal w kabinie
  • integracja z systemami rolnictwa precyzyjnego i mapami plonów

W praktycznym ujęciu, różnice między markami sprowadzają się często do wygody obsługi, poziomu automatyzacji oraz polityki dotyczącej danych. Warto dokładnie zapoznać się z umową i regulaminem, aby wiedzieć, kto ma dostęp do informacji o pracy maszyn oraz czy można je łatwo wyeksportować do innych programów. Dla gospodarstw współpracujących z doradcami, spółdzielniami lub firmami usługowymi istotne bywa też, czy system łatwo udostępnia dane wybranym partnerom bez konieczności tworzenia wielu kont i haseł.

Głośno reklamowaną funkcją jest zdalny serwis. Producent lub dealer może za zgodą rolnika zalogować się do maszyny, odczytać błędy, przeanalizować parametry pracy silnika czy skrzyni biegów i często jeszcze przed przyjazdem mechanika ocenić, jakie części będą potrzebne. Pozwala to skrócić przestoje w żniwa lub podczas intensywnych kampanii uprawowych, a także zapobiegać poważniejszym awariom poprzez wczesne wykrywanie niepokojących objawów.

Rosnące znaczenie ma także integracja z systemami planowania produkcji roślinnej. Dane z maszyn trafiają bezpośrednio do programów ewidencyjnych, ułatwiając dokumentowanie zabiegów, zużycia środków ochrony roślin czy nawozów. Dzięki temu przy kontrolach lub przy sprzedaży płodów rolnych wymagających ścisłej dokumentacji można szybko przedstawić rzetelne raporty, oparte na faktycznych przejazdach maszyn, a nie na ręcznie wypełnianych zeszytach.

Korzyści praktyczne dla gospodarstwa – gdzie telematyka się zwraca

Choć systemy telematyczne bywają postrzegane jako gadżet, w wielu gospodarstwach zaczynają przynosić konkretne oszczędności. Najbardziej oczywisty obszar to paliwo. Dokładny zapis spalania w różnych warunkach pozwala porównać styl pracy operatorów, dobór narzędzi oraz prędkości. Często wystarcza kilka drobnych zmian – odpowiedni dobór biegów, właściwe dociążenie, lepsze ustawienie maszyn zawieszanych – aby uzyskać kilka–kilkanaście procent oszczędności paliwa bez wydawania dużych pieniędzy na nowe urządzenia.

Drugą korzyścią jest lepsze wykorzystanie czasu. Telematyka pokazuje, ile godzin maszyna rzeczywiście pracuje, a ile stoi z włączonym silnikiem lub czeka na transport. W dużych gospodarstwach i firmach usługowych takie „przestoje włączonego silnika” potrafią pochłaniać setki litrów paliwa rocznie. Po ich uświadomieniu można wprowadzić proste zasady organizacyjne, np. wyłączanie maszyn przy dłuższym oczekiwaniu na przyczepy albo optymalizację kolejności obsługi pól, aby ograniczyć puste przejazdy.

Trzeci obszar to planowanie inwestycji. Dzięki raportom o wykorzystaniu maszyn łatwiej ocenić, czy dana jednostka jest za mała, za duża czy dobrana optymalnie. Jeśli kombajn przez większość sezonu stoi, a pracuje tylko krótko i w małym obciążeniu, może się okazać, że lepszym rozwiązaniem będzie współpraca z firmą usługową. Z kolei jeżeli ciągnik średniej mocy jest przeciążany i pracuje niemal bez przerwy na najwyższym biegu, być może inwestycja w mocniejszy model przyniesie oszczędności w dłuższej perspektywie.

Telematyka ułatwia także kontrolę nad pracą osób zatrudnionych. Dla wielu rolników to delikatny temat, ale fakty są takie, że możliwość sprawdzenia trasy, prędkości i czasu pracy maszyny ogranicza nadużycia. Znika problem „znikających” godzin, dziwnych objazdów czy tankowania do kanistrów. Z drugiej strony rzetelny operator otrzymuje dowód swojej wydajności, co pomaga przy rozmowach o wynagrodzeniu i premiach.

Niebagatelną zaletą jest łatwiejsze planowanie serwisu i przeglądów. W systemie telematycznym można ustawić powiadomienia o zbliżającej się wymianie oleju, przeglądzie okresowym czy innych czynnościach obsługowych. W sezonie pracy, gdy każdy dzień jest na wagę złota, uniknięcie awarii spowodowanej zaniedbanym serwisem jest warte znacznie więcej niż koszt samego modułu monitorującego.

Jak zacząć korzystać z telematyki – praktyczny przewodnik dla rolnika

Najważniejszym krokiem jest określenie, czego naprawdę oczekujemy od systemu. Inne potrzeby ma gospodarstwo rodzinne z dwoma ciągnikami, a inne kilka tysięcy hektarów i kilkanaście maszyn żniwnych. Zanim zainwestujemy w nowy sprzęt lub moduły do starszych maszyn, warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań: czy najważniejsze jest dla nas monitorowanie paliwa, lokalizacja i bezpieczeństwo, czy może integracja z mapami plonów i rolnictwem precyzyjnym? Im bardziej konkretna odpowiedź, tym łatwiej wybrać odpowiedni pakiet.

Wielu producentów oferuje telematykę w standardzie przy zakupie nowych maszyn, często z okresem próbnego dostępu do pełnej wersji systemu. Warto ten okres wykorzystać maksymalnie: zalogować się regularnie, analizować dane, pytać dealera o funkcje, których nie rozumiemy. Dobrym pomysłem jest też wybranie jednego lub dwóch wskaźników, które uznamy za kluczowe, np. spalanie na hektar i czas przestojów. Skupienie się na najważniejszych liczbach ułatwia przyzwyczajenie się do pracy z systemem.

Jeśli gospodarstwo posiada starsze maszyny, można rozważyć montaż uniwersalnych modułów telematycznych. Nie zawsze zapewnią one taką samą głębię danych jak fabryczne rozwiązania, ale często wystarczą do monitorowania lokalizacji, czasu pracy i podstawowych parametrów. Przy wyborze warto zwrócić uwagę na jakość obsługi, dostępność serwisu oraz możliwość łatwego przeniesienia urządzenia do innej maszyny, gdy dojdzie do wymiany parku.

Istotna jest też praca z operatorami. Zamiast przedstawiać telematykę jako narzędzie kontroli, lepiej podkreślać jej funkcję pomocniczą: ułatwienie planowania pracy, argument przy negocjowaniu premii za wydajność czy narzędzie do udowodnienia, że dana maszyna jest przeciążana. Uczciwe omówienie zasad dostępu do danych i wykorzystania raportów zmniejsza opór i buduje zaufanie, co ma duże znaczenie w relacjach w zespole.

Praktyczną radą jest włączenie telematyki do codziennej rutyny. Krótkie, 10–15 minutowe przeglądy raportów raz lub dwa razy w tygodniu zwykle wystarczą, aby wychwycić najważniejsze nieprawidłowości. Nie trzeba na początku analizować wszystkiego – lepiej stopniowo poznawać kolejne funkcje niż zrazić się nadmiarem danych i skomplikowanymi wykresami. Z czasem większość rolników dochodzi do własnych, prostych metod pracy z systemem, dopasowanych do specyfiki gospodarstwa.

Telematyka a rolnictwo precyzyjne – połączenie danych z pola i z maszyny

Rozwój telematyki ściśle łączy się z rolnictwem precyzyjnym. Dane z maszyn – przebieg, prędkość, głębokość pracy, dawki wysiewu czy oprysku – można zestawić z informacjami z pola: zasobnością gleby, mapami plonów czy wilgotności. W ten sposób powstaje obraz, który pomaga podejmować decyzje dotyczące obsady roślin, dawek nawożenia, a nawet doboru odmian. Choć dla mniejszych gospodarstw może się to wydawać skomplikowane, coraz więcej rozwiązań jest przygotowanych tak, aby działały „z pudełka”, bez konieczności głębokiej wiedzy informatycznej.

Jednym z najbardziej praktycznych zastosowań jest zmiennorzędowe nawożenie lub wysiew. Maszyna otrzymuje mapę, na której zaznaczone są strefy o różnej zasobności lub potencjale plonowania. Podczas pracy, korzystając z sygnału GPS i systemu prowadzenia równoległego, automatycznie dopasowuje dawkę nawozu lub ilość wysiewanego materiału siewnego. Telematyka umożliwia późniejsze sprawdzenie, czy zadanie zostało wykonane zgodnie z planem oraz jaki wpływ miało to na plon.

W połączeniu z czujnikami plonu w kombajnach i wagami w przyczepach powstaje bardzo dokładny obraz wydajności poszczególnych fragmentów pola. Analizując dane z kilku sezonów, można np. stwierdzić, że pewne fragmenty od lat plonują znacznie słabiej, mimo podobnego nawożenia. Telematyka pomaga ocenić, czy przyczyną są warunki glebowe, zacienienie, nadmierne ugniatanie przez maszyny czy błędy w ochronie roślin, a następnie dobrać odpowiednią strategię działań naprawczych.

Ważne jest, aby nie dać się przytłoczyć możliwościom technologii. Nawet proste wykorzystanie rolnictwa precyzyjnego – np. prowadzenie równoległe, automatyczne sekcje opryskiwacza czy ładowanie map oprysków – może znacząco ograniczyć nakładanie się przejazdów, zmniejszyć zużycie środków ochrony i poprawić komfort pracy operatora. Telematyka jest tu „kręgosłupem”, który łączy dane i pozwala je analizować w dłuższym okresie.

Bezpieczeństwo danych, koszty i pułapki przy wdrażaniu telematyki

Przy rosnącej ilości danych naturalnie pojawia się pytanie: kto ma do nich dostęp i w jakim celu są wykorzystywane. W regulaminach wielu producentów znajdziemy zapisy o anonimowym analizowaniu danych w celu poprawy jakości maszyn czy usług. Z punktu widzenia rolnika ważne jest, aby mieć możliwość eksportu własnych danych, ich archiwizacji i przeniesienia do innego systemu w razie zmiany sprzętu czy dostawcy oprogramowania. Warto też upewnić się, czy w każdej chwili można cofnąć zgodę na zdalny dostęp serwisu do maszyn.

Kolejną kwestią są koszty. Część producentów oferuje podstawowy poziom usług bezpłatnie, a bardziej zaawansowane funkcje (szczegółowe raporty, integracja z innymi systemami, dłuższe przechowywanie historii) wymaga wykupienia abonamentu. Przed podjęciem decyzji dobrze jest policzyć, ile można zaoszczędzić na paliwie, czasie pracy, serwisie czy ochronie przed kradzieżą. Często już niewielka poprawa efektywności całego parku maszynowego wystarczy, aby opłaty abonamentowe zwróciły się kilkukrotnie w skali roku.

Przy wdrażaniu telematyki zdarzają się też pułapki. Jedną z nich jest nadmierna wiara w technologię – oczekiwanie, że sam zakup systemu automatycznie poprawi wyniki gospodarstwa. Tymczasem kluczowa jest systematyczna praca z danymi: wyciąganie wniosków, wprowadzanie zmian, omawianie raportów z pracownikami. Innym problemem bywa brak kompatybilności pomiędzy rozwiązaniami różnych producentów. W gospodarstwach, gdzie pracują maszyny kilku marek, może to oznaczać konieczność logowania się do kilku różnych portali, co zniechęca do korzystania z systemu.

Rozsądnym podejściem jest stopniowe wdrażanie nowych funkcji. Na początek można skupić się na jednej maszynie – np. kombajnie – i monitorować przede wszystkim spalanie, wydajność i przestoje. Po opanowaniu podstaw i przekonaniu się o korzyściach można rozszerzyć system na kolejne ciągniki, opryskiwacze czy rozrzutniki, a także zacząć integrować dane z systemami agronomicznymi. Ważne jest, aby nie gonić za każdą nowością technologiczną, lecz wybierać te elementy, które rzeczywiście przynoszą wartość konkretnemu gospodarstwu.

Przykładowe praktyczne zastosowania i proste porady dla rolników

Aby lepiej zobaczyć realne zastosowanie telematyki, warto rozważyć kilka scenariuszy z codziennej pracy. Pierwszy z nich dotyczy żniw. Kombajn wyposażony w moduł telematyczny przekazuje dane o stopniu napełnienia zbiornika i lokalizacji. Kierowcy przyczep widzą na ekranie telefonu, gdzie znajdują się maszyny oraz ile zboża mają do rozładunku. Pozwala to lepiej rozplanować przejazdy, skrócić czas oczekiwania kombajnu na przyczepę oraz unikać sytuacji, w których kilka środków transportu przyjeżdża w to samo miejsce jednocześnie.

W uprawie roli telematyka pomaga porównać różne technologie i narzędzia. Można na przykład przejechać część pola agregatem uprawowym o innej szerokości roboczej lub innym zestawem maszyn i sprawdzić, jak różni się spalanie na hektar, czas pracy oraz głębokość uprawy. Po kilku sezonach takie dane pozwalają zdecydować, czy warto inwestować w szerszy agregat, zmienić rodzaj narzędzi czy dostosować prędkość roboczą do warunków glebowych.

w kwestii ochrony roślin telematyka wraz z systemami prowadzenia równoległego ogranicza nakładanie się przejazdów i podwójne dawki środków, szczególnie w nieregularnych działkach. Dokładny zapis przejazdów opryskiwacza może być też dowodem przy ewentualnych sporach dotyczących znoszenia cieczy roboczej lub terminów wykonania zabiegów. W dobie rosnących wymogów środowiskowych i coraz surowszych kontroli takie informacje stają się równie ważne jak dane finansowe.

Praktyczną poradą jest także wykorzystanie telematyki do pracy poza sezonem. Analiza danych z całego roku pozwala przygotować plan usprawnień na kolejny sezon: zmiany w rotacji pól, nowy harmonogram prac, lepsze dopasowanie mocy maszyn do zadań. Zamiast opierać się wyłącznie na pamięci i subiektywnych odczuciach, można skorzystać z twardych liczb, które nie zapominają szczegółów i nie ulegają emocjom po wyjątkowo trudnym lub udanym sezonie.

W mniejszych gospodarstwach, gdzie często jedna osoba odpowiada za większość prac, telematyka może pełnić rolę „elektronicznego notesu”. Zamiast zapisywać w zeszycie daty i zakres wykonanych zabiegów, system automatycznie rejestruje przejazdy i powierzchnie. W połączeniu z prostymi notatkami dotyczącymi warunków pogodowych czy użytych środków powstaje cenne archiwum, do którego można wrócić przy planowaniu uprawy w kolejnych latach.

Najczęstsze obawy i mity związane z telematyką w rolnictwie

Wielu rolników obawia się, że telematyka jest zbyt skomplikowana i wymaga zaawansowanej znajomości komputerów. W praktyce większość współczesnych systemów jest projektowana z myślą o użytkownikach, którzy na co dzień nie zajmują się informatyką. Interfejsy przypominają aplikacje bankowe lub mapy w telefonie, a podstawowe funkcje – takie jak podgląd położenia maszyn czy raport spalania – można opanować w kilka godzin. Bardziej zaawansowane możliwości pozostają dostępne, ale ich użycie nie jest obowiązkowe.

Kolejny mit dotyczy tego, że telematyka ma sens tylko w ogromnych gospodarstwach. Oczywiście największe efekty skali osiągają firmy dysponujące dziesiątkami maszyn, jednak nawet przy kilku ciągnikach i jednym kombajnie można zyskać na lepszej organizacji pracy, kontroli paliwa czy ochronie przed kradzieżą. W dodatku coraz więcej rozwiązań jest oferowanych w wersjach „odchudzonych”, tańszych, dostosowanych do mniejszych parków maszynowych.

Wątpliwości budzi też kwestia niezawodności – co się stanie, gdy system przestanie działać albo nie będzie zasięgu GSM. Dobrze zaprojektowane moduły potrafią zapamiętać dane lokalnie i przesłać je, gdy połączenie zostanie przywrócone. Nawigacja i podstawowe funkcje maszyn działają niezależnie, a telematyka jest tylko dodatkiem poprawiającym komfort i efektywność. Jeżeli dana okolica faktycznie ma słaby zasięg, warto sprawdzić, czy producent oferuje anteny wzmacniające sygnał lub rozwiązania hybrydowe.

Niektórzy rolnicy obawiają się również „nadmiernej kontroli” ze strony producentów lub instytucji. Rozsądną odpowiedzią jest świadome zarządzanie uprawnieniami i regularne przeglądanie ustawień prywatności. W większości przypadków rolnik ma możliwość decydowania, które dane są udostępniane i komu. Dobrze jest też wybierać firmy transparentnie informujące o polityce danych, zamiast kierować się wyłącznie ceną modułu czy atrakcyjnością folderu reklamowego.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Jakie minimalne wyposażenie jest potrzebne, aby zacząć korzystać z telematyki w gospodarstwie?

Aby rozpocząć, wystarczy maszyna z zamontowanym modułem telematycznym (fabrycznym lub uniwersalnym) oraz dostęp do komputera lub smartfona z internetem. W nowych ciągnikach i kombajnach moduł jest często na pokładzie, a użytkownik musi jedynie aktywować usługę i założyć konto. W starszych maszynach stosuje się dodatkowe urządzenia z GPS i kartą SIM. Warto zacząć od jednej kluczowej maszyny, aby oswoić się z systemem i ocenić jego realną przydatność przed rozszerzeniem na cały park.

Czy telematyka w maszynach rolniczych działa bez zasięgu sieci GSM?

Moduły telematyczne zwykle zapisują dane lokalnie, nawet gdy nie mają kontaktu z siecią komórkową. Oznacza to, że położenie, trasy przejazdu czy parametry pracy są gromadzone w pamięci urządzenia, a po powrocie zasięgu zostają przesłane na serwer. W praktyce funkcje „na żywo”, jak podgląd aktualnego położenia maszyny, mogą chwilowo nie działać, ale raporty z całego dnia czy sezonu nadal będą kompletne. W rejonach o słabym zasięgu warto rozważyć anteny zewnętrzne lub rozwiązania pracujące w kilku sieciach.

Czy dane z mojego gospodarstwa mogą trafić do osób trzecich bez mojej wiedzy?

Producenci deklarują, że dane są przetwarzane zgodnie z przepisami o ochronie informacji, jednak szczegóły zależą od regulaminu konkretnego systemu. Zwykle rolnik zachowuje prawo do swoich danych, a firma może analizować je anonimowo w celach statystycznych i rozwojowych. Aby zminimalizować ryzyko, warto dokładnie przeczytać umowę, sprawdzić możliwość wyłączenia zdalnego dostępu serwisu oraz ustawić silne hasła do kont. Dobrą praktyką jest okresowe pobieranie kopii danych i ich archiwizacja lokalnie.

Jaka jest realna oszczędność z wprowadzenia telematyki w średnim gospodarstwie?

W zależności od profilu produkcji i dyscypliny organizacyjnej, typowe oszczędności szacuje się na kilka–kilkanaście procent kosztów paliwa oraz czasu pracy maszyn. Dodatkowo można ograniczyć wydatki na serwis dzięki wcześniejszemu wykrywaniu usterek i lepszemu planowaniu przeglądów. W gospodarstwie o powierzchni kilkuset hektarów przekłada się to często na oszczędności rzędu kilkunastu–kilkudziesięciu tysięcy złotych rocznie. Kluczem jest jednak aktywne korzystanie z raportów, a nie samo posiadanie systemu.

Czy telematyka ma sens, jeśli nie planuję stosować zaawansowanego rolnictwa precyzyjnego?

Tak, nawet bez map zmiennego dawkowania czy złożonych analiz gleby telematyka daje wymierne korzyści. Ułatwia kontrolę spalania, zapobiega nadmiernym przestojom, pomaga planować logistykę podczas żniw i poprawia bezpieczeństwo maszyn. Wiele gospodarstw zaczyna od prostych funkcji – lokalizacji, ewidencji przejazdów i podstawowych raportów – a dopiero z czasem, gdy nabierze doświadczenia, rozszerza zakres wykorzystania o elementy rolnictwa precyzyjnego. Dzięki temu inwestycja może być rozłożona w czasie i dopasowana do aktualnych potrzeb.

  • Powiązane artykuły

    Przyczepa do bel

    Przyczepa do bel to maszyna transportowa przeznaczona do przewozu bel słomy, siana i sianokiszonki z pola do gospodarstwa lub punktu składowania. W praktyce nie chodzi tylko o „platformę na kołach”, ale o dobór nośności, długości, układu jezdnego i sposobu załadunku do wielkości bel, rodzaju gospodarstwa oraz posiadanego ciągnika lub ładowarki. Dobrze dobrana przyczepa do bel skraca czas zbioru, ogranicza liczbę…

    Kosiarka dyskowa

    Kosiarka dyskowa to jedna z podstawowych maszyn do zbioru zielonki, przeznaczona do szybkiego i czystego koszenia traw, lucerny oraz innych roślin pastewnych. W praktyce wybiera się ją wtedy, gdy liczy się wydajność, dobra jakość cięcia i możliwość pracy z większą prędkością niż w przypadku starszych kosiarek listwowych czy niektórych bębnowych. To temat jednocześnie dotyczący konkretnej maszyny, doboru, parametrów technicznych, eksploatacji,…

    Ciekawostki rolnicze

    Rekordowa masa belki słomy – największy balot świata

    Rekordowa masa belki słomy – największy balot świata

    Największe plantacje awokado na świecie

    Największe plantacje awokado na świecie

    Kiedy po raz pierwszy użyto elektrycznych pastuchów?

    Kiedy po raz pierwszy użyto elektrycznych pastuchów?

    Najdroższy wóz asenizacyjny – ile ma pojemności?

    Najdroższy wóz asenizacyjny – ile ma pojemności?

    Największa ferma bydła mlecznego w Azji

    Największa ferma bydła mlecznego w Azji

    Rekordowy plon lucerny z hektara

    Rekordowy plon lucerny z hektara