Omacnica prosowianka to jeden z najgroźniejszych szkodników kukurydzy w Polsce i w całej Europie. Ten niepozorny motyl, a właściwie jego gąsienice, potrafi spowodować bardzo poważne straty plonu, osłabić rośliny, a nawet całkowicie zniszczyć plantację. Zrozumienie cyklu rozwojowego, warunków sprzyjających występowaniu, rodzajów szkód oraz metod zwalczania – chemicznych, agrotechnicznych i ekologicznych – jest kluczowe dla każdego rolnika uprawiającego kukurydzę, ale również dla ogrodników i osób zainteresowanych ochroną roślin. Właściwa profilaktyka i szybka reakcja pozwalają znacząco ograniczyć presję tego szkodnika i zmniejszyć koszty produkcji.
Charakterystyka omacnicy prosowianki – wygląd, biologia, cykl rozwojowy
Omacnica prosowianka (Ostrinia nubilalis) jest motylem z rodziny wachlarzykowatych. W ciągu roku w naszych warunkach klimatycznych zwykle rozwija jedno pokolenie, choć w cieplejszych rejonach Europy może pojawiać się drugie. Z biologicznego punktu widzenia jest to gatunek doskonale przystosowany do wykorzystywania kukurydzy jako rośliny żywicielskiej, a jej larwy żerują wewnątrz łodyg, liści i kolb.
Dorosłe osobniki, czyli motyle, są stosunkowo niepozorne. Rozpiętość ich skrzydeł wynosi zazwyczaj od 20 do 30 mm. Samice są nieco większe od samców. Ubarwienie skrzydeł przednich jest żółtawobrunatne, z charakterystycznym, nieregularnym wzorem ciemniejszych przepasek. Skrzydła tylne są jaśniejsze, bardziej jednolite, zwykle o kremowym odcieniu. Motyle są aktywne głównie wieczorem i nocą, w dzień odpoczywają w ukryciu, dzięki czemu są trudne do zauważenia na polu.
Największe znaczenie gospodarcze mają gąsienice, czyli larwy omacnicy. Młode larwy są jasne, kremowo-żółtawe, a w miarę rozwoju stają się beżowe do brązowawych, z ciemniejszą głową. Na ciele widoczne są niewielkie, ciemne brodawki, z których wyrastają krótkie włoski. Dorosła gąsienica ma zwykle 20–25 mm długości. To właśnie one wgryzają się do wnętrza łodyg kukurydzy, powodując ich łamanie, uszkodzenia wiązek przewodzących i zwiększając podatność roślin na choroby grzybowe.
Cykl rozwojowy omacnicy zależy od warunków pogodowych, przede wszystkim temperatury. Zimują zwykle starsze larwy w resztkach pożniwnych – w łodygach, osadkach kolb i innych fragmentach roślin pozostawionych na polu. Wiosną, wraz ze wzrostem temperatury, larwy kończą rozwój, przepoczwarzają się, a następnie wylatują motyle. Lot omacnicy w Polsce zaczyna się zwykle w czerwcu i może trwać do sierpnia, z kulminacją w zależności od regionu i przebiegu pogody.
Samice składają jaja w złoża, najczęściej na spodniej stronie liści kukurydzy, w pobliżu nerwu głównego. Pojedynczy złoże może zawierać kilkanaście do kilkudziesięciu jaj, a samica jest zdolna złożyć ich nawet kilkaset. Jaja są początkowo białawe, następnie kremowe, w miarę rozwoju larwy widać przez osłonkę ciemniejszą plamkę – główkę zarodka. W zależności od temperatury, wylęg larw następuje po kilku do kilkunastu dniach.
Młode larwy początkowo żerują na powierzchni liści, zeskrobując miękisz, co daje charakterystyczne nieregularne okienka. Wkrótce jednak wgryzają się w tkanki – przez pochewy liściowe, ogonki liściowe, a następnie do wnętrza łodygi. Tam drążą chodniki, niszcząc tkanki przewodzące. Część larw penetruje również osadkę kolby i samą kolbę, żerując na ziarnie i szczególnie silnie sprzyjając rozwojowi patogenów grzybowych.
Biologia omacnicy jest silnie powiązana z wysokimi temperaturami. Ciepłe, suche lata sprzyjają intensywnemu rozwojowi populacji, a zbyt chłodna i wilgotna pogoda może ograniczać rozmnażanie i aktywność motyli. Wraz z ociepleniem klimatu obserwuje się stopniowe zwiększanie areału występowania tego szkodnika i wzrost jego znaczenia w wielu regionach uprawy kukurydzy.
Występowanie omacnicy prosowianki i znaczenie gospodarcze
Omacnica prosowianka pierwotnie związana była głównie z prosem i dzikimi trawami, jednak wraz z upowszechnieniem uprawy kukurydzy stała się jej kluczowym szkodnikiem. Dziś występuje powszechnie w Europie, Azji i Ameryce Północnej. W Polsce jest obecna na terenie całego kraju, choć nasilenie występowania różni się regionalnie.
Największe szkody obserwuje się w rejonach, gdzie kukurydza koncentruje się na dużych areałach – na przykład w południowej i centralnej Polsce, ale także w części regionów północnych, w miarę ocieplania się klimatu. Szczególnie zagrożone są plantacje prowadzone w monokulturze, bez odpowiedniego zmianowania i bez systematycznego niszczenia resztek pożniwnych. Takie warunki tworzą idealne środowisko zimowania larw i szybkiego rozwoju populacji w następnym sezonie.
Omacnica atakuje przede wszystkim kukurydzę uprawianą na ziarno i na kiszonkę, ale może także żerować na innych roślinach, między innymi na papryce, chmielu czy sorgu. Znaczenie gospodarcze na tych gatunkach jest zazwyczaj mniejsze, niemniej obecność szkodnika w uprawach warzywnych może stać się lokalnie problematyczna. W kukurydzy efektem obecności omacnicy są zarówno bezpośrednie straty plonu, jak i pogorszenie jakości surowca oraz większe ryzyko skażenia mykotoksynami.
Skala strat zależy od wielu czynników: terminu i nasilenia wylotu motyli, odmiany kukurydzy, warunków siedliskowych, systemu uprawy oraz zastosowanej ochrony. W latach o dużej presji szkodnika straty plonu ziarna mogą sięgać 20–30%, a w skrajnych przypadkach nawet więcej. W kukurydzy na kiszonkę zmniejsza się ilość i jakość masy zielonej, łodygi są słabiej wypełnione, a kolby mniejsze i słabiej zaziarnione.
Warto zaznaczyć, że omacnica ma także znaczenie pośrednie – uszkodzone rośliny są bardziej podatne na wyleganie, szczególnie podczas silnych wiatrów i burz. Złamane łodygi utrudniają zbiór, powodują większe straty ziarna oraz zwiększają koszty eksploatacji maszyn. Dodatkowo otwarte rany po żerowaniu larw stają się bramą wejścia dla grzybów fusariozowych, które produkują niebezpieczne mykotoksyny, takie jak fumonizyny czy zearalenon. Z tego powodu problem omacnicy dotyka nie tylko ilości plonu, ale i bezpieczeństwa pasz oraz żywności.
Omacnica preferuje stanowiska ciepłe, przewiewne i dobrze nasłonecznione. Na polach położonych na stokach, w rejonach o wyższej temperaturze i mniejszej liczbie chłodnych nocy obserwuje się zwykle większe nasilenie szkodnika. W pobliżu dużych kompleksów kukurydzy łatwiej dochodzi do masowego namnażania, dlatego właśnie tam działania profilaktyczne i monitoring są szczególnie ważne.
Rodzaje szkód w kukurydzy i konsekwencje dla plonu
Szkodliwość omacnicy prosowianki jest wielowymiarowa. Klasycznie dzieli się ją na szkody pierwotne, wynikające bezpośrednio z żerowania gąsienic, oraz szkody wtórne, które pojawiają się na skutek osłabienia roślin i ich większej podatności na inne czynniki stresowe.
Szkody pierwotne – uszkodzenia liści, łodyg i kolb
Na początku żerowania młode larwy powodują charakterystyczne uszkodzenia liści – nieregularne plamki i przegryzienia. W miejscach, gdzie liście są zawinięte, mogą powstawać prostokątne otwory, gdyż larwa przegryza złożone jeszcze liście, a po ich rozwinięciu powstaje charakterystyczny wzór tzw. okienek. Na tym etapie roślina rzadko poważnie cierpi, ale jest to ważny sygnał ostrzegawczy o obecności szkodnika.
Najpoważniejsze straty wynikają z żerowania larw wewnątrz łodyg. Gąsienice drążą chodniki w tkankach przewodzących, co zaburza transport wody i substancji odżywczych. Łodygi stają się kruche, słabiej wytrzymują obciążenie kolb i działanie wiatru. W efekcie dochodzi do złamań w części nadkolankowej, a także do wylegania całych roślin. Zniszczenie wiązek przewodzących skutkuje także gorszym nalewaniem ziarna i ogólnym osłabieniem rośliny.
Bardzo istotne są szkody w kolbach. Larwy wgryzają się do osadki kolby i samej kolby, żerując na ziarnie i tkankach okrywowych. Powoduje to ziarno ubytki, zanieczyszczenie odchodami oraz mechaniczną destrukcję części ziarniaków. Uszkodzenia te nie tylko obniżają plon handlowy, ale również pogarszają jego jakość technologiczną i paszową.
Szkody wtórne – choroby, mykotoksyny i wyleganie
Rany po żerowaniu omacnicy to idealne miejsce do infekcji patogenów grzybowych, zwłaszcza z rodzaju Fusarium. Grzyby te zasiedlają uszkodzone tkanki łodyg i kolb, powodując fusariozy, gnicie oraz dalszy spadek jakości surowca. Największym problemem jest jednak produkcja mykotoksyn, które mogą być groźne dla zdrowia ludzi i zwierząt.
Mykotoksyny, takie jak fumonizyny czy trichoteceny, są stabilne termicznie i nie ulegają łatwemu rozkładowi podczas suszenia lub obróbki ziarna. Ich obecność w paszy może prowadzić do zatruć, spadku wydajności produkcyjnej zwierząt, problemów rozrodczych, a nawet do chorób nowotworowych u ludzi w dłuższej perspektywie. Z tego względu omacnica, pośrednio przyczyniając się do rozwoju chorób fuzaryjnych, zwiększa ryzyko skażenia surowca i generuje koszty związane z badaniami, segregacją i ewentualnym wycofaniem partii z obrotu.
Uszkodzone łodygi są również bardziej podatne na czynniki mechaniczne. W trakcie silnych wiatrów, burz czy ulewnych deszczy, dochodzi do masowego łamania roślin poniżej kolby. Takie wyleganie utrudnia zbiór maszynowy, zmniejsza jego efektywność oraz prowadzi do dodatkowych strat – część kolb pozostaje na polu lub ulega uszkodzeniu przez kombajn. Zwiększa się także zużycie paliwa i obciążenie maszyn.
W kukurydzy na kiszonkę szkody polegają nie tylko na spadku plonu zielonej masy, ale także na pogorszeniu jej wartości paszowej. Zainfekowany materiał roślinny może słabiej się kisić, a obecność mykotoksyn stanowi istotne zagrożenie dla zdrowia bydła mlecznego i mięsnego. Z tego względu kontrola omacnicy jest ważna nie tylko z punktu widzenia plonu, ale i długofalowej opłacalności produkcji zwierzęcej.
Monitoring i prognozowanie wystąpienia omacnicy
Skuteczne zwalczanie omacnicy prosowianki wymaga dokładnego monitoringu i prognozowania. Kluczowe jest wychwycenie momentu wylotu motyli oraz złożenia jaj, aby zabiegi chemiczne czy biologiczne były zastosowane we właściwym terminie. Stosuje się kilka metod obserwacji.
Najczęściej wykorzystywane są pułapki feromonowe, zawierające syntetyczny feromon płciowy samic. Przyciąga on samce, które wpadają do pułapki i są zliczane. Na podstawie liczebności odławianych motyli oraz warunków pogodowych można określić termin składania jaj i wylęgu larw. Pozwala to zaplanować zabieg ochrony na fazę tuż po wylęgu, gdy larwy przebywają jeszcze na zewnętrznych częściach roślin.
Oprócz pułapek feromonowych stosuje się także pułapki świetlne, które przyciągają motyle różnych gatunków, w tym omacnicę. Uzupełnieniem monitoringu są lustracje polowe – przegląd liści w poszukiwaniu złoży jaj oraz pierwszych śladów żerowania młodych larw. Zwykle określa się progi ekonomicznej szkodliwości, np. procent roślin z jajami lub żerującymi larwami, powyżej których zabieg jest uzasadniony ekonomicznie.
W niektórych krajach funkcjonują również systemy prognozowania oparte na modelach matematycznych, uwzględniających temperaturę, opady i inne czynniki meteorologiczne. Pozwalają one przewidywać terminy wylotu motyli i rozwój kolejnych stadiów. W Polsce coraz częściej korzysta się z serwisów doradczych i komunikatów agrotechnicznych, które na podstawie odczytów z różnych stacji meteorologicznych i pułapek feromonowych informują rolników o aktualnym stanie zagrożenia.
Monitoring ma szczególne znaczenie w integrowanej ochronie roślin, gdzie dąży się do ograniczenia liczby zabiegów chemicznych i zastępowania ich metodami biologicznymi i agrotechnicznymi. Dobrze prowadzona obserwacja pozwala na precyzyjne wyznaczenie terminu ewentualnej interwencji, a tym samym zmniejsza koszty oraz ryzyko oddziaływania pestycydów na środowisko.
Metody zwalczania omacnicy prosowianki – chemiczne, agrotechniczne i biologiczne
Ochrona kukurydzy przed omacnicą prosowianką powinna opierać się na zasadach integrowanej ochrony, łączącej różne sposoby ograniczania populacji szkodnika. Polega to na stosowaniu przede wszystkim metod agrotechnicznych i biologicznych, a dopiero w razie konieczności – sięganiu po środki chemiczne. Taki model działania jest korzystny ekonomicznie i przyjazny dla środowiska.
Metody agrotechniczne – profilaktyka i ograniczanie zimowania
Jednym z najważniejszych elementów ochrony jest właściwa agrotechnika. Do kluczowych działań należy:
- rozdrabnianie i głęboka orka resztek pożniwnych kukurydzy – larwy zimują w łodygach i innych częściach roślin; ich mechaniczne zniszczenie oraz przyoranie znacząco zmniejsza liczebność populacji w następnym sezonie;
- stosowanie zmianowania – unikanie wieloletniej monokultury kukurydzy; nawet wprowadzenie do płodozmianu innych roślin na 1–2 lata może ograniczyć masowe występowanie omacnicy;
- dobór odmian kukurydzy odpornych lub tolerancyjnych na uszkodzenia łodyg – różnią się one grubością i strukturą łodyg, a niektóre charakteryzują się szybszym tempem wzrostu, co pozwala częściowo zrekompensować szkody;
- dobre odżywienie roślin – zbilansowane nawożenie, zwłaszcza azotowe i potasowe, wzmacnia strukturę łodyg i poprawia regenerację tkanek po uszkodzeniach;
- unikanie nadmiernie zagęszczonego siewu – zbyt gęste łany sprzyjają mikroklimatowi korzystnemu dla żerowania larw, a osłabione rośliny łatwiej ulegają złamaniu.
W rejonach szczególnie zagrożonych warto planować mozaikę upraw na większych obszarach, w porozumieniu z sąsiadującymi gospodarstwami. Rozległe monokultury kukurydzy sprzyjają szybkiemu rozprzestrzenianiu omacnicy, natomiast urozmaicony krajobraz rolniczy ogranicza jej ekspansję i zwiększa liczebność naturalnych wrogów.
Zwalczanie chemiczne – kiedy i jak stosować?
Zabiegi chemiczne przeciwko omacnicy stosuje się głównie w fazie intensywnego wylęgu larw i początku ich żerowania na liściach. To najwrażliwszy etap, ponieważ później, gdy larwy wnikną do wnętrza łodyg, są praktycznie niedostępne dla insektycydów kontaktowych. Dlatego tak ważny jest dokładny monitoring wylotu motyli i składania jaj.
W praktyce rolniczej wykorzystywane są insektycydy o działaniu kontaktowym i żołądkowym, najczęściej z grupy pyretroidów lub substancji o działaniu układowym czy wgłębnym. Preparaty dobiera się zgodnie z aktualnym rejestrem środków ochrony roślin oraz zaleceniami doradztwa. Przy ich stosowaniu należy ściśle przestrzegać dawek, terminów i okresów karencji, pamiętając o ochronie zapylaczy i innych organizmów pożytecznych.
Skuteczność zabiegu chemicznego zależy nie tylko od terminu, ale i od techniki oprysku. Wysokie rośliny kukurydzy wymagają użycia odpowiednich belek polowych lub opryskiwaczy samojezdnych, zapewniających dobrą penetrację górnych partii łanu. Ważne jest również użycie właściwej ilości wody na hektar, aby uzyskać równomierne pokrycie liści, na których żerują młode larwy.
Ze względu na koszty, potencjalne ryzyko skażenia środowiska oraz możliwość rozwoju odporności szkodnika, stosowanie chemii powinno być ostatecznością, podejmowaną po przekroczeniu progów ekonomicznej szkodliwości. W integrowanej ochronie roślin nawołuje się do łączenia tej metody z innymi, bardziej zrównoważonymi rozwiązaniami.
Zwalczanie biologiczne – dobroczynne organizmy i biopreparaty
W wielu krajach, w tym w Polsce, coraz większe znaczenie zyskuje biologiczne zwalczanie omacnicy. Najbardziej znaną i szeroko stosowaną metodą jest wprowadzanie na pole pasożytniczych błonkówek z rodzaju Trichogramma. Są to mikroskopijne owady, które składają swoje jaja do jaj omacnicy. Rozwijająca się larwa pasożyta niszczy jajo szkodnika, uniemożliwiając wylęg gąsienicy.
Trichogramma wprowadzana jest na pola za pomocą specjalnych kapsułek lub kartoników, zawierających poczwarki błonkówek. Rozmieszcza się je w łanie kukurydzy zwykle w jednym lub kilku terminach, uzależnionych od przebiegu lotu motyli i składania jaj. Skuteczność tej metody może być bardzo wysoka, pod warunkiem właściwego doboru gatunku lub mieszaniny gatunków Trichogramma i precyzyjnego terminu introdukcji.
Inną możliwością biologicznego zwalczania jest wykorzystanie biopreparatów na bazie bakterii Bacillus thuringiensis (Bt). Wytwarzają one toksyny białkowe, które po spożyciu przez larwy gąsienic prowadzą do ich śmierci. Preparaty Bt są stosunkowo selektywne, mało szkodliwe dla organizmów pożytecznych i szybko ulegają rozkładowi w środowisku. Wymagają jednak aplikacji w odpowiednim momencie – podobnie jak środki chemiczne – gdy larwy znajdują się jeszcze na zewnętrznych częściach roślin.
Na świecie, zwłaszcza w Ameryce Północnej, powszechnie stosuje się również kukurydzę genetycznie modyfikowaną (GMO) zawierającą geny Bacillus thuringiensis, tzw. kukurydzę Bt. Rośliny takie same produkują białka toksyczne dla larw omacnicy, co w praktyce znacząco ogranicza szkody. W Unii Europejskiej uprawa takich odmian jest jednak w dużym stopniu ograniczona regulacjami prawnymi i budzi wiele kontrowersji społecznych, dlatego w praktyce rolniczej w Polsce nie odgrywa istotnej roli.
W systemach ekologicznych i integrowanych coraz większą wagę przywiązuje się do ochrony naturalnych wrogów omacnicy – drapieżnych chrząszczy, pająków, ptaków czy pasożytniczych much i błonkówek. Zachowanie miedz, zadrzewień śródpolnych, pasów kwietnych oraz unikanie nadmiernej chemizacji sprzyja ich obecności i pośrednio przyczynia się do ograniczania populacji szkodnika.
Zwalczanie ekologiczne i integrowane – praktyczne wskazówki
Rolnicy gospodarujący metodami ekologicznymi lub dążący do ograniczenia zużycia chemicznych środków ochrony roślin muszą w większym stopniu opierać się na profilaktyce i biologii. Podejście ekologiczne zakłada wykorzystanie naturalnych mechanizmów regulujących liczebność szkodników, a dopiero w sytuacjach krytycznych stosowanie dopuszczonych biopreparatów.
W ekologicznej ochronie kukurydzy przed omacnicą kluczową rolę pełni wspomniane rozdrabnianie i przyoranie resztek pożniwnych. Zabieg ten można wykonać za pomocą mulczerów lub rozdrabniaczy montowanych na kombajnach, a następnie przeprowadzić orkę zimową. Im dokładniej rozdrobnione i przyorane są łodygi, tym mniej larw przetrwa zimę.
Drugim filarem jest odpowiednie zmianowanie i unikanie wieloletniej monokultury kukurydzy. W gospodarstwach ekologicznych częściej wprowadza się w płodozmianie rośliny motylkowe, zboża oraz mieszanki poplonowe, co ogranicza możliwość masowego namnażania szkodnika. Dodatkowo różnorodność upraw sprzyja rozwojowi naturalnych wrogów oraz stabilizuje ekosystem.
Ważne jest również stosowanie odmian kukurydzy lepiej radzących sobie z uszkodzeniami – o silnych łodygach, odporności na fuzariozy i dobrej zdrowotności. W ekologii zwraca się szczególną uwagę na wybór materiału siewnego o wysokiej jakości i dobrą adaptację do lokalnych warunków.
Dozwoloną w rolnictwie ekologicznym metodą zwalczania są biopreparaty na bazie Bacillus thuringiensis, które można aplikować w okresie wylęgu larw. Ich efektywność jest ściśle uzależniona od pogody (intensywne opady mogą zmywać preparat) oraz od właściwego terminu zabiegu, dlatego monitoring przy użyciu pułapek feromonowych jest tu równie ważny jak w konwencjonalnej uprawie.
Coraz chętniej wykorzystywanym narzędziem w gospodarstwach o profilu ekologicznym i integrowanym jest introdukcja Trichogramma. Ta metoda dobrze wpisuje się w założenia ekologii, ponieważ wykorzystuje naturalnego wroga omacnicy, nie zanieczyszcza środowiska i nie stwarza ryzyka pozostałości w plonie. Wymaga jednak odpowiedniego doradztwa, zakupu wysokiej jakości materiału (pasożytniczych błonkówek) oraz ścisłego trzymania się zaleceń dotyczących terminu i gęstości rozmieszczenia kapsułek.
W integrowanej ochronie roślin wszystkie wymienione wyżej strategie łączy się z rozsądnym, ograniczonym stosowaniem środków chemicznych. Podstawą jest znajomość progów ekonomicznej szkodliwości oraz systematyczny monitoring. Tylko w sytuacji, gdy biologiczne i agrotechniczne metody nie są w stanie utrzymać populacji szkodnika poniżej poziomu zagrażającego plonowi, sięga się po insektycydy.
Inne ciekawe informacje o omacnicy prosowiance
Omacnica prosowianka jest ciekawym przykładem szkodnika, którego znaczenie gospodarcze uległo radykalnej zmianie w ciągu ostatnich dziesięcioleci. Wraz z intensyfikacją uprawy kukurydzy w Europie Środkowej oraz ociepleniem klimatu, stała się jednym z najważniejszych obiektów badań nad metodami integrowanej i biologicznej ochrony roślin.
Warto wspomnieć, że w populacjach omacnicy występują różne tzw. rasy lub biotypy, specjalizujące się w atakowaniu odmiennych roślin żywicielskich. W Europie najbardziej rozpowszechniony jest biotyp kukurydziany, ale obserwuje się również formy preferujące proso czy chmiel. Prowadzone są badania genetyczne nad zróżnicowaniem tych populacji, co ma znaczenie dla zrozumienia ich zdolności adaptacyjnych i potencjału rozprzestrzeniania się.
Ciekawym zagadnieniem jest także komunikacja chemiczna omacnicy. Feromony płciowe samic odgrywają kluczową rolę w przywabianiu samców, a jednocześnie stanowią podstawę konstrukcji pułapek feromonowych stosowanych w monitoringu. Naukowcy analizują skład i proporcje poszczególnych związków feromonowych, aby doskonalić metody odławiania i ewentualnego dezorientowania samców, co w przyszłości może stać się elementem bardziej zaawansowanej ochrony biologicznej.
Omacnica jest również ważnym modelem do badań nad odpornością roślin i szkodników na insektycydy oraz na toksyny Bt. W rejonach, gdzie na dużą skalę uprawia się kukurydzę Bt, zaobserwowano już lokalne populacje szkodnika wykazujące zmniejszoną wrażliwość na te toksyny. Z tego względu wprowadzono tam strategie tzw. stref refugialnych – fragmentów pól obsiewanych tradycyjnymi odmianami, które mają zmniejszać presję selekcyjną i opóźniać rozwój odporności.
Z praktycznego punktu widzenia interesujące jest też to, że obecność omacnicy wpływa na dobór technologii zbioru i przechowywania kukurydzy. Ziarno pochodzące z plantacji silnie porażonych przez szkodnika i wtórne choroby grzybowe wymaga zwykle dokładniejszego czyszczenia, szybszego suszenia i przechowywania w warunkach ograniczających rozwój pleśni. Czasem konieczne jest nawet przeznaczenie takiego surowca na cele mniej wymagające pod względem jakości, np. do biogazowni, co obniża dochodowość produkcji.
Wraz z rosnącą świadomością konsumentów dotyczącą bezpieczeństwa żywności, zagadnienie omacnicy prosowianki coraz częściej pojawia się nie tylko w literaturze fachowej dla rolników, ale także w dyskusjach o jakości produktów z kukurydzy, paszach i dobrostanie zwierząt. W efekcie presja społeczna na ograniczenie stosowania chemicznych środków ochrony roślin i rozwój metod biologicznych jest coraz większa, co przyspiesza postęp w tej dziedzinie.
Omacnica prosowianka, mimo swoich niewielkich rozmiarów, stanowi więc kluczowy element nowoczesnej ochrony kukurydzy. Dobrze prowadzony monitoring, odpowiednia agrotechnika, wykorzystanie naturalnych wrogów oraz rozsądne, oszczędne stosowanie chemii to obecnie najskuteczniejsza strategia ograniczania szkód i utrzymania stabilnej, wysokiej jakości produkcji kukurydzy zarówno w systemach konwencjonalnych, jak i ekologicznych.






